Włosy mi podrosły i mam problem. Do tej pory miałam krótkie włosy: myłam i szłam spać - koniec bajki. Ale teraz mam dłuższe (najdłuższe w mojej historii czyli do połowy łopatek) i mam problem, bo jak idę spać z mokrymi to długo schną i jak budzę się w nocy (koło północy) to jeszcze są wilgotne i mi zimno po karku i poduszka też wilgotna.
A nie chcę i nie lubię suszarą - no dobra, niby mogę, ale wtedy na drugi dzień wyglądają jak przetłuszczone, jak nie suszę tylko schną same to "starcza mi" na 2-3 dni, a jak właśnie wysuszę suszarą to najdalejn następnego dnia w okolicy południa kwalifikują się znowu do mycia. Aha suszę zimnym powietrzem (lodowate nie jest ale najzimniejsze jakie suszara ma, suszara ma opcje jonowania czy jonizowania czy jak tam, ale nie wiem co to jest

)
Co jest nie tak?