No to jak jedziemy ze świętamy to jedziemy...
Urządzacie kalendarze? Kupujecie gotowe czy robicie same. I np. dla takiego 3-letniego malucha jest sens powkładać od razu prezenty (czy co tam) do 24 "przegródek" czy lepiej każdego dnia dokładać po jednym - żeby uniknąć zbyt dużej pokusy i przy tym histerii?
I taka ciekawostka - w Norwegii a aptekach sprzedają małe prezenciki do kalendarzy, np. malutkie pasty do zębów z jakimiś bohaterami z bajek, breloczki-odblaski do plecaków albo pomadki do ust dla dzieci na mróz też jakimiś bohaterami z bajek. No nie zaserwowałabym mojej małej kalendarza z tylko i wyłącznie pastą do zębów ale tak dla odmiany, między słodyczami, dlaczego nie