Dodaj do ulubionych

Nauczycielka taśmą klejącą zaklejała dzieciom usta

09.03.15, 08:26
Nauczycielka klasy zerowej taśmą klejącą zaklejała dzieciom usta. Maluchy były też przez nią zastraszane. Radio ZET dotarło do nagrań z lekcji, na których słychać m.in dźwięk rozwijanej taśmy i płacz dzieci, którym zaklejono usta. Jedna z matek zgłosiła sprawę Kuratorium.

Mam nadzieję, że zakleją tej wydrze nie tylko twarz....


Obserwuj wątek
    • oqoq74 Re: Nauczycielka taśmą klejącą zaklejała dzieciom 09.03.15, 08:42
      To jest niestety efekt, że do szkół trafiają często osoby nienadające się do pracy z dziećmi.
      Jeśli sprawa się potwierdzi, to nie tylko pani nauczycielka, ale też dyrekcja powinna odpowiedzieć za to co się działo.
    • mamasiasiulki Re: Nauczycielka taśmą klejącą zaklejała dzieciom 09.03.15, 08:48
      Po głosie i poziomie wypowiedzi słychać, że nie dość, że g...niara, to jeszcze poniżej elementarnej normy intelektualnej... Szkoda dzieci. U nas w przedszkolu podobna k...nka się trafiła...
    • scher To obrazuje dostosowanie szkół do sześciolatków 09.03.15, 08:50
      Samo nagranie tutaj.

      Ale oczywiście w Polsce mętnego nurtu głównym wrogiem 6-latków są Elbanowscy.
      • kropkacom Re: To obrazuje dostosowanie szkół do sześciolatk 09.03.15, 08:57
        Niezła patologia.
      • oqoq74 Re: To obrazuje dostosowanie szkół do sześciolatk 09.03.15, 08:59
        No chyba ktoś tę panią do szkoły czy przedszkola do pracy przyjął? I raczej nie była to minister edukacji.
        Nie wierzę, że nikt w placówce nie wiedział o tych metodach.
      • maslova Re: To obrazuje dostosowanie szkół do sześciolatk 09.03.15, 09:32
        Ale jakie znaczenie ma tutaj wiek dzieci? uważasz, że ta pani lepiej zachowywałaby się w stosunku do siedmiolatków? Nauczycielka jest niezrównoważona psychicznie i tyle, to, ile dzieci mają lat nie ma tu nic do rzeczy.
      • wioskowy_glupek Re: To obrazuje dostosowanie szkół do sześciolatk 09.03.15, 11:14
        O tak Elbanowscy mają ogólnie z tą sprawą dużo wspólnego big_grinbig_grin LOL - ogarnij się...
        • maslova Re: To obrazuje dostosowanie szkół do sześciolatk 09.03.15, 13:14
          No chyba, że to oni podstawili tę nauczycielkę, potem ją nagrali... Rozumiesz wink
        • scher Re: To obrazuje dostosowanie szkół do sześciolatk 09.03.15, 13:27
          wioskowy_glupek napisała:

          > O tak Elbanowscy mają ogólnie z tą sprawą dużo wspólnego big_grinbig_grin LOL - ogarnij się

          Nie loluj, bo to faktycznie zachowanie charakterystyczne dla wioskowego głupka, którym przecież nie jesteś.

          Elbanowscy mają rację: ogólny poziom metodycznego przygotowania polskich nauczycieli do pracy z sześciolatkami jest dramatyczny. Warunki lokalowe (choć i one pozostawiają wiele do życzenia), to nie wszystko.

          Wielu młodych nauczycieli dzisiaj to już niestety ofiary reformy gimnazjalnej, osoby neomaturalne, absolwenci wyższych szkół złudzeń i nieuzasadnionego zadowolenia z własnych dokonań. Zero oczytania, zero głębi, zero kręgosłupa moralnego, zero przygotowania metodycznego, które kiedyś np. zapewniały SN-y - a nadzór pedagogiczny nie działa. W praktyce kto chce pracować z dziećmi, to pracuje.

          Wpuścić takie osobowościowe nauczycielskie zero do klasy 6-latków to jest tragedia.

          Rodzice to wszystko widzą, alarmują, składają obywatelskie projekty ustaw. Ale wadza wie lepi.
          • ga-ti Re: To obrazuje dostosowanie szkół do sześciolatk 09.03.15, 13:36
            scher napisał:


            > ...
            > Wielu młodych nauczycieli dzisiaj to już niestety ofiary reformy gimnazjalnej,
            > osoby neomaturalne, absolwenci wyższych szkół złudzeń i nieuzasadnionego zadowo
            > lenia z własnych dokonań. Zero oczytania, zero głębi, zero kręgosłupa moralnego
            > , zero przygotowania metodycznego, które kiedyś np. zapewniały SN-y - a nadzór
            > pedagogiczny nie działa. W praktyce kto chce pracować z dziećmi, to pracuje.
            >
            > ...

            Przykre to, co piszesz, ale prawdziwe niestety uncertain

            Rozmawiałam ostatnio z koleżanką, problem- wycieczki, jakie proponuje nauczycielka pierwszakom to głównie kino i pizza, na propozycje rodziców, by może teatr, muzeum, wystawa... a możliwości dużo, bo akcja w dużym mieście się rozgrywa, pani wzrusza ramionami i twierdzi, że dzieci lubią kino. Wniosek naszej rozmowy - jaka inteligencja nauczycielki, takie wycieczki uncertain
            • d.o.s.i.a Re: To obrazuje dostosowanie szkół do sześciolatk 09.03.15, 15:11
              A co jest złego w kinie???

              No tak, to rozrywka niższych lotów. Siedmiolatki powinny już czytać filozofie i zachwycać sie wystawami impresjonistów.
              Ludzie ogarnijcie sie.
              • ga-ti Re: To obrazuje dostosowanie szkół do sześciolatk 09.03.15, 22:27
                Nic złego, ale kino dzieciaki mają na wyciągnięcie ręki. A znacznie rzadziej chodzą z rodzicami do teatru, czy do muzeów (ale oczywiście dzieci ematek regularnie do filharmonii i na wszelkie wystawy chadzają w niedzielne przedpołudnia), a na przykład zajęcia muzealne, czy warsztaty z aktorami są dostępne tylko dla zorganizowanych grup. I myślę, że można oczekiwać od szkoły, że pokaże dzieciom coś innego niż tylko kino i fast foody.
              • rosapulchra-0 Re: To obrazuje dostosowanie szkół do sześciolatk 11.03.15, 00:52
                d.o.s.i.a napisała:

                > A co jest złego w kinie???
                >
                > No tak, to rozrywka niższych lotów. Siedmiolatki powinny już czytać filozofie i
                > zachwycać sie wystawami impresjonistów.
                > Ludzie ogarnijcie sie.
                >

                Dośka, uródź sobie w końcu dziecko, zacznij je wychowywać, poślij do szkoły i patrz, co obce osoby z nim robią. Zapewniam cię, że nie wszystko ci się spodoba.
            • mama303 Re: To obrazuje dostosowanie szkół do sześciolatk 09.03.15, 21:04
              ga-ti napisała:

              > Rozmawiałam ostatnio z koleżanką, problem- wycieczki, jakie proponuje nauczycie
              > lka pierwszakom to głównie kino i pizza, na propozycje rodziców, by może teatr,
              > muzeum, wystawa... a możliwości dużo, bo akcja w dużym mieście się rozgrywa, p
              > ani wzrusza ramionami i twierdzi, że dzieci lubią kino. Wniosek naszej rozmowy
              > - jaka inteligencja nauczycielki, takie wycieczki uncertain
              u nas to samo, a córka w klasie 6 smile, wiekszośc rodziców jest za.
            • hana79 Re: To obrazuje dostosowanie szkół do sześciolatk 11.03.15, 22:09
              Zgadzam się z scher-pełna prawda!!!
          • oqoq74 Re: To obrazuje dostosowanie szkół do sześciolatk 09.03.15, 13:36
            Ale tacy są też nauczyciele dzieci starszych. Dlatego zamiast walczyć o 6 latki, sensowniejsze jest angażowanie się w poprawę tego co jest.
            Ale trzeba by zacząć od weryfikacji przydatności do zawodu nauczycieli - a to raczej niemożliwe przy dzisiejszej KN i związkach zawodowych.
          • katriel Re: To obrazuje dostosowanie szkół do sześciolatk 09.03.15, 17:45
            > Elbanowscy mają rację: ogólny poziom metodycznego przygotowania polskich nauczy
            > cieli do pracy z sześciolatkami jest dramatyczny.

            Oczywiście masz rację - ale zgodzisz sie chyba, że w kwestii zaklejania dzieciom ust taśmą akurat wiek dzieci jest poniekąd sprawą drugorzędną (może nie "kompletnie bez znaczenia" - młodsze dziecko łatwiej zastraszyć - ale drugorzędną). To nie jest tak, że siedmiolatkom usta zaklejać można, ani też nie jest tak, że siedmiolatki to by sobie zakleić nie dały. I dlatego wyciąganie w komentarzu akurat tego jednego aspektu wieku dzieci robi trochę wrażenie, jakbyś zasadniczo był skłonny zaakceptować tego typu zachowanie nauczyciela. No to chyba nie o to ci chodzi, co?
            • scher Re: To obrazuje dostosowanie szkół do sześciolatk 10.03.15, 21:37
              katriel napisała:

              > > Elbanowscy mają rację: ogólny poziom metodycznego przygotowania polskich
              > > nauczycieli do pracy z sześciolatkami jest dramatyczny.
              > Oczywiście masz rację - ale zgodzisz sie chyba, że w kwestii zaklejania dzieciom ust taśmą
              > akurat wiek dzieci jest poniekąd sprawą drugorzędną

              Jasna sprawa.

              > I dlatego wyciąganie w komentarzu akurat tego jednego aspektu wieku dzieci robi trochę
              > wrażenie, jakbyś zasadniczo był skłonny zaakceptować tego typu zachowanie nauczyciela.
              > No to chyba nie o to ci chodzi, co?

              Nie o to smile
          • gogologog Re: To obrazuje dostosowanie szkół do sześciolatk 10.03.15, 09:49
            Milion podpisow o referendum do kosza.
            Niezalezne media nie podjely tematu.
      • mama303 Re: To obrazuje dostosowanie szkół do sześciolatk 09.03.15, 20:11
        no tak wiedziałam że ktos to wykorzysta do propagandy antysześciolatkowej wink
    • mamasiasiulki Re: Nauczycielka taśmą klejącą zaklejała dzieciom 09.03.15, 08:59
      Biorąc pod uwagę facebookowy profil panienki w życiu nie zostawiłabym dziecka pod jej opieką...
      • scher Re: Nauczycielka taśmą klejącą zaklejała dzieciom 09.03.15, 09:01
        Możesz zalinkować?
      • gazeta_mi_placi Re: Nauczycielka taśmą klejącą zaklejała dzieciom 09.03.15, 09:06
        Albo dać wskazówkę bo linka pewnie skasuje moderacja wink
    • f.lamer Re: Nauczycielka taśmą klejącą zaklejała dzieciom 09.03.15, 09:00
      "Dorota Łaba postanowiła zgłosić sprawę policji, ale funkcjonariusze z komisariatu w Długołęce odesłali ją do Kuratorium Oświaty."

      o! następna która chodzi na komisariat po poradę prawną
      • oqoq74 Re: Nauczycielka taśmą klejącą zaklejała dzieciom 09.03.15, 09:06
        Raczej po pomoc. Jest dorosła, ma pod opieka dzieci kilkuletnie, jest nauczycielem - stosuje przemoc, wulgaryzmy wobec dzieci. Policja jak najbardziej powinna się tym zająć.
        • f.lamer Re: Nauczycielka taśmą klejącą zaklejała dzieciom 09.03.15, 09:11
          jasne że powinna się tym zająć. ale nie zajęła. i o tym piszę.
          praca na polskich posterunkach to w dużej mierze zniechęcanie petentów do składania zawiadomień

          w razie czego umyje się ręce i ściemni że petentka przyszła się skonsultować...
      • kanna Re: Nauczycielka taśmą klejącą zaklejała dzieciom 09.03.15, 10:15
        Zgłasza przemoc, powinna iść od razy do prokuratury.
        • afro.ninja Re: Nauczycielka taśmą klejącą zaklejała dzieciom 09.03.15, 10:43
          Dokladnie! Jakby takiej nauczycielce zalozono tasme na usta, to by od razu policja sie pokazala.
          Nie mam slow...
    • gazeta_mi_placi Re: Nauczycielka taśmą klejącą zaklejała dzieciom 09.03.15, 09:05
      Teraz dzieci nie słuchają się nikogo bo tak zostały wychowane, więc nic dziwnego, że nauczycielom puszczają nerwy. Swoją drogą u mnie w przedszkolu raz Pani też zakleiła buzię (wcześniej były prośby i groźby o zaprzestanie gadania) jednemu koledze. Jako traumy nie wspominam, potem się z tego śmialiśmy, ale współczesne dzieci z jednej strony rozwydrzone ponad miarę, z drugiej takiej wrażliwiusie...
      • kropkacom Re: Nauczycielka taśmą klejącą zaklejała dzieciom 09.03.15, 09:11
        Ta pani nie brzmiała jakby jej puściły nerwy, ale tłumacz sobie, że to wina dzieci. Tak widać wygodniej niektórym.
        • mamasiasiulki Re: Nauczycielka taśmą klejącą zaklejała dzieciom 09.03.15, 09:14
          Pani przede wszystkim brzmi na tym nagraniu jak młoda głupiutka pypulka, głupiutka, że aż zęby bolą podczas słuchania. I rozwydrzenie dzieci nie ma tu nic do rzeczy...
          • gazeta_mi_placi Re: Nauczycielka taśmą klejącą zaklejała dzieciom 09.03.15, 09:22
            Do przedszkolaków niepotrzebne wykształcenie tylko dyscyplina.
            • scher Re: Nauczycielka taśmą klejącą zaklejała dzieciom 09.03.15, 09:29
              gazeta_mi_placi napisała:

              > Do przedszkolaków niepotrzebne wykształcenie

              Oj, potrzebne, potrzebne. Im młodsze dzieci, tym większego przygotowania metodycznego wymaga praca z nimi.
              • mamasiasiulki Scher, przyznam, że 09.03.15, 09:36
                kilka razy mnie już zadziwiłeś ;-D I tym razem sądziłam, że będziesz forsował pasek na dupsko i wytykał "błędy wychowawcze", a tu jednak wink
                • scher Re: Scher, przyznam, że 09.03.15, 09:48
                  mamasiasiulki napisał(a):

                  > kilka razy mnie już zadziwiłeś ;-D I tym razem sądziłam, że będziesz forsował p
                  > asek na dupsko i wytykał "błędy wychowawcze", a tu jednak wink

                  Pasek na dupsko to się należy tej pani. Gimbaza nie powinna uczyć, bo sama wymaga kształcenia i wychowania.

                  PS.
                  W BIP-ie szkoły pełny wykaz nauczycieli. Na swoim profilu na facebooku szkołę ma pani Justyna na liście znajomych.
                  • gazeta_mi_placi Re: Scher, przyznam, że 09.03.15, 10:11
                    Wygląda całkiem zwyczajnie.
            • rosapulchra-0 Re: Nauczycielka taśmą klejącą zaklejała dzieciom 10.03.15, 11:01
              gazeta_mi_placi napisało:

              > Do przedszkolaków niepotrzebne wykształcenie tylko dyscyplina.
              >

              Specjalista od wychowywania dzieci się odezwało..
          • scher Re: Nauczycielka taśmą klejącą zaklejała dzieciom 09.03.15, 09:28
            mamasiasiulki napisał(a):

            > Pani przede wszystkim brzmi na tym nagraniu jak młoda głupiutka pypulka, głupiu
            > tka, że aż zęby bolą podczas słuchania.

            Dla mnie brzmi gorzej, niż napisałaś.
          • przystanek_tramwajowy Re: Nauczycielka taśmą klejącą zaklejała dzieciom 09.03.15, 09:40
            mamasiasiulki napisał(a):

            > Pani przede wszystkim brzmi na tym nagraniu jak młoda głupiutka pypulka, głupiu
            > tka, że aż zęby bolą podczas słuchania. I rozwydrzenie dzieci nie ma tu nic do
            > rzeczy...

            Na wsiach takie właśnie pypulki zostają nauczycielkami. Bo się przespała z sołtysem albo dyrektorem szkoły. Bo mamusia była dyrektorką szkoły i załatwiła jej posadkę. Jak się ma dobre układy albo odpowiednio ukształtowany dolny odcinek kręgosłupa oraz klatkę piersiową, to za pieniądze szkoły można spokojnie dostać się na posadkę do wiejskiej szkółki bez odpowiedniego wykształcenia, a potem za pieniądze szkoły skończyć sobie zaoczne studia.

            ---
            Kazałam dzieciakowi wysiąść, mówiąc, że ze mną jej rodzice nie ustalali, że wraca z nami. Dzieciak przerażony, bo ona sama autobusami jeszcze nie jeździ i jak ona ma teraz wrócić. Powiedziałam jej by zadzwoniła do rodziców i odjechałam (by beatulek).
            • akniwlam Re: Nauczycielka taśmą klejącą zaklejała dzieciom 09.03.15, 22:14
              Wiecie co mi się w głowie nie chce pomieścić? Że tu nie mówimy o szkole w jakiejś Koziej Wólce daleko od miasta, Szczodre to praktycznie przedmieścia Wrocławia. Jakoś zawsze wydawało mi się, że przemoc łatwiej jest ukryć w małej, zamkniętej społeczności... W jakiejś szkole w małej i biednej miejscowości, do której dojeżdża jeden pks dziennie i nikt tam nie chce uczyć, a co powie proboszcz i nauczyciel, to święte... Ale Szczodre to nie jest taka wieś z zamkniętą społecznością, to bardziej przedmieście dużego miasta, komunikacja miejska tam dojeżdża, sporo całkiem zamożnych, wykształconych i zaradnych mieszkańców.
              Inna rzecz że ja w ogóle nie rozumiem, jak może się udać ukrywanie przemocy wobec uczniów przez pół roku. Cały semestr i jeszcze miesiąc. Jak wyglądał nadzór dyrekcji nad tą nauczycielką, kto jej zaliczył praktyki (jakieś musiała odbębnić nawet w wyższej szkole gotowania na gazie), czy naprawdę nikt przechodząc korytarzem pod drzwiami klasy nie słyszał co się tam dzieje? Po prostu nie mogę tego wszystkiego pojąć.
              • ewa_mama_jasia Re: Nauczycielka taśmą klejącą zaklejała dzieciom 10.03.15, 10:35
                Dokładnie. Nikt nie wiedział w szkole, nikt nie wchodził na lekcję, nie przechodził pod drzwiami.... Mnie uderzyło natomiast to, że dzieci nic nie mówiły w domu. Rozumiem jedno, dwoje, pięcioro. Ale 15 czy 25 osób? Żadne nie powiedziało nic w domu przez ponad semestr? Żadne się nie rozpłakało, ze nie chce isć do szkoły? Żaden rodzic nie drążył tematu, dlaczego dziecko nie chce iść do szkoły? Dopiero jedna matka po upływie semestru nabrała podejrzeń?
              • scher Re: Nauczycielka taśmą klejącą zaklejała dzieciom 10.03.15, 21:40
                akniwlam napisał(a):

                > Inna rzecz że ja w ogóle nie rozumiem, jak może się udać ukrywanie przemocy wobec
                > uczniów przez pół roku. Cały semestr i jeszcze miesiąc. Jak wyglądał nadzór
                > dyrekcji nad tą nauczycielką, kto jej zaliczył praktyki (jakieś musiała odbębnić
                > nawet w wyższej szkole gotowania na gazie), czy naprawdę nikt przechodząc korytarzem
                > pod drzwiami klasy nie słyszał co się tam dzieje? Po prostu nie mogę tego wszystkiego pojąć.

                Dla mnie dyrektorka do odstrzału. Nie wierzę, że nigdy nic nie widziała, nie słyszała.
                Rzeczona nauczycielka ma ponoć pięcioletni staż pracy.
            • rosapulchra-0 Re: Nauczycielka taśmą klejącą zaklejała dzieciom 11.03.15, 01:03
              Pochodzisz ze wsi, że jesteś tak dobrze poinformowana?
          • mama.gucia Re: Nauczycielka taśmą klejącą zaklejała dzieciom 09.03.15, 14:49
            Ona nie jest głupiutka, ona jest sadystką. Pani nie krzyczy nawet na dzieci- ona z premedytacją zwraca się do dzieci jak do istot nierozumnych i traktuje je w sposób uwłaczający. Widać to jej stała praktyka. Niestety nie wierzę w winę tylko jednej pani z tej instytucji. Klasa nie jest jedna w całej szkole i czasami ktoś do niej wchodzi. Na takie zachowanie gdzieś tam pewnie było przyzwolenie.
    • agaja5b Re: Nauczycielka taśmą klejącą zaklejała dzieciom 09.03.15, 09:50
      Nauczycielka z powołania jak widaćcrying Kiedyś, jak byłam w przedszkolu też była u nas taka jedna pani, która miała metody podobne: też zaklejała plastrem usta, (do dziś pamiętam jak kolega szedł po sali z tym plastrem na buzi i płakał) albo nakłuwała język szpileczką, taka sadystka. A potem dyrektorem przedszkola została!
      • owianka Re: Nauczycielka taśmą klejącą zaklejała dzieciom 09.03.15, 10:04
        Przedszkolanka zawiązywała mi oczy rajstopami w czasie leżakowania, bo nie chciałam spać. W sześciolatkach. W roku 1976.

        Ale to i tak pikuś w porównaniu z tym. Mam nadzieję, że kobieta będzie miała sprawę karną.
        • mejerewa Re: Nauczycielka taśmą klejącą zaklejała dzieciom 09.03.15, 18:22
          Ja w 81 r. klęczałam całą lekcję z rękami do góry z kilkoma innymi dziećmi.
          • agaja5b Re: Nauczycielka taśmą klejącą zaklejała dzieciom 09.03.15, 20:18
            My klęczeliśmy na woreczkach z grochem dodatkowo.
            • gogologog Re: Nauczycielka taśmą klejącą zaklejała dzieciom 10.03.15, 09:54
              Ale w sumie to w czym problem?
              Odciski sa dzis na tych kolanach?
              Traume do grochu masz?
              Obecnie w postepowej edukacji chyba nie ma juz wyeliminowano woreczki z grochem, ja na przyklad zaluje ze dzieci nie maja dzis cwiczen np podnoszenie palcami nog woreczkow grochu na gimnastyce
              • little_fish Re: Nauczycielka taśmą klejącą zaklejała dzieciom 10.03.15, 11:39
                widocznie moja szkoła jest niepostępowa, bo woreczki z grochem mamy. Oraz z różnymi innymi rzeczami big_grin
              • agaja5b Re: Nauczycielka taśmą klejącą zaklejała dzieciom 10.03.15, 14:09
                Owszem mnie jako dziecku bardzo nie podobało sie stanie na tych woreczkach w kącie, było dotkliwe i bolesne, a jeszcze z podniesionymi rękami do góry. Dziwi cie to? Czemu cię nie dziwi zastosowanie woreczka z grochem jako dodatkowej tortury dla dziecka, bo o odwet chodziło, żeby kara była dotkliwsza. Do samych woreczków z grochem nic nie mam, jako przedmiot służący do ćwiczeń czy do zabawy jest super.
                • gogologog Re: Nauczycielka taśmą klejącą zaklejała dzieciom 11.03.15, 00:52
                  "Owszem mnie jako dziecku bardzo nie podobało sie stanie na tych woreczkach w kącie, było dotkliwe i bolesne, a jeszcze z podniesionymi rękami do góry."
                  No ba, dziecku moze wiele rzeczy sie nie podobac ...
                  Moze dzieki temu ze ktos cos wymagal od Ciebie to jestes dzis tam gdzie jestes?
                  • agaja5b Re: Nauczycielka taśmą klejącą zaklejała dzieciom 11.03.15, 11:53
                    A skąd wiesz gdzie jestem? I jesteś pewna/pewien że to od stania na woreczkach z grochem? Bo ja raczej mysle ze o ile cos ze mnie wyrosło to dzieki zabiegom innych, bynajmniej nie tych, którzy prezentowali zachowania z wyraźnymi cechami sadyzmu.
              • natalia.nat Re: Nauczycielka taśmą klejącą zaklejała dzieciom 11.03.15, 15:00
                Uważasz za normalną metodę wychowawczą karanie dzieci klęczeniem na grochu z rękami w górze?! Zwykła przemoc fizyczna i wyżywanie się na słabszych. Nikt kto stosuje takie metody nie powinien uczyć w szkole, a już zwłaszcza zajmować się małymi dziećmi, które nie umieją się obronić. Skoro sam ma poważne problemy psychiczne nie powinien zajmować się wychowywaniem i nauczaniem.
    • lauren6 Re: Nauczycielka taśmą klejącą zaklejała dzieciom 09.03.15, 09:56
      Zaraz ci napiszą, że dzieci na pewno nie były neurotypowe, więc takie traktowanie im się należało. Nauczycielka próbowała wyleczyć je z ADHD, które przecież nie istnieje i jest tylko przykrywką dla rodziców wychowujących dzieci bezstresowo.
      Rasowa jematka przyznalaby tej pani medal.
    • julita165 Re: Nauczycielka taśmą klejącą zaklejała dzieciom 09.03.15, 10:56
      To co zrobiła ta osoba to nie tylko naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych ale przede wszystkim przestępstwo ścigane co prawda z oskarżenia prywatnego ale rodzice zamiast zawracać sobie głowę rozmowami z dyrektorem czy też pismami do kuratorium powinni zawiadomić policję, a potem wnieść prywatny akt oskarżenia. Jak baba zostanie skazana,a wymiar kary nie ma znaczenia chodzi o sam fakt, to nikt łaski nie będzie robił tylko będę ją musieli obligatoryjnie na zbity pysk wywalić.
      • f.lamer Re: Nauczycielka taśmą klejącą zaklejała dzieciom 09.03.15, 12:42
        > ale przede wszystkim przestępstwo ścigane co prawda z oskarżenia prywatnego

        nie wiem, prawniczy lajkonik ze mnie, ale wygląda mi to na znęcanie się które jest ścigane z oskarżenia publicznego
        • scher Re: Nauczycielka taśmą klejącą zaklejała dzieciom 09.03.15, 12:56
          f.lamer napisał:

          > nie wiem, prawniczy lajkonik ze mnie, ale wygląda mi to na znęcanie się które
          > jest ścigane z oskarżenia publicznego

          Oczywiście, że masz rację.

          Art. 207 kk.
          § 1. Kto znęca się fizycznie lub psychicznie nad osobą najbliższą lub nad inną osobą pozostającą w stałym lub przemijającym stosunku zależności od sprawcy albo nad małoletnim lub osobą nieporadną ze względu na jej stan psychiczny lub fizyczny, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
          § 2. Jeżeli czyn określony w § 1 połączony jest ze stosowaniem szczególnego okrucieństwa, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.
          § 3. Jeżeli następstwem czynu określonego w § 1 lub 2 jest targnięcie się pokrzywdzonego na własne życie, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12.

          Tyle. Nie ma par. 4, że ścigane na wniosek pokrzywdzonego, więc jest to przestępstwo publicznoskargowe.
      • maslova Re: Nauczycielka taśmą klejącą zaklejała dzieciom 09.03.15, 13:16
        > powinni zawiadomić policję
        No ale przecież matka poszła na policję, a stamtąd odesłali ją do Kuratorium
    • antyideal Re: Nauczycielka taśmą klejącą zaklejała dzieciom 09.03.15, 11:03
      Jestem w szoku. Nikt nie wychwycił przez tyle czasu, ze dziecmi opiekuje sie psychopatka ?
      • yenna_m Re: Nauczycielka taśmą klejącą zaklejała dzieciom 09.03.15, 11:51
        A no to ona jedna? Wiesz, ilu psychopatów i debili pracuje w szkołach? Oni mają de facto władzę absolutną. A ta, jak wiadomo demoralizuje też absolutnie...
    • owianka Re: Nauczycielka taśmą klejącą zaklejała dzieciom 09.03.15, 12:26
      Może się okazać, że matce Franka grozi większa kara niż nauczycielce:
      www.tvn24.pl/poznan,43/dziecko-przynioslo-do-zlobka-misia-z-podsluchem-matka-chciala-sprawdzic-opiekunki,465418.html
      • oqoq74 Re: Nauczycielka taśmą klejącą zaklejała dzieciom 09.03.15, 13:08
        Bzdura.
      • gazeta_mi_placi Re: Nauczycielka taśmą klejącą zaklejała dzieciom 09.03.15, 14:05
        Prawo zabrania bez zezwolenia stosowania podsłuchów. Jak matka taka podejrzliwa niech znajdzie żłobek z monitoringiem lub sama zostanie z dzieckiem w domu.
        • owianka Re: Nauczycielka taśmą klejącą zaklejała dzieciom 09.03.15, 14:22
          Historię ze żłobkiem przypomniałam głównie ze względu na ostatni akapit:

          "Kobieta prawdopodobnie złamała artykuł 267 kodeksu karnego. Za nieuprawnione pozyskiwanie informacji matce grozi grzywna, kara ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2."

          Może się okazać, że to samo grozi matce Franka ze szkoły w Szczodrem.

          • oqoq74 Re: Nauczycielka taśmą klejącą zaklejała dzieciom 09.03.15, 15:02
            www.tvn24.pl/poznan,43/prokurator-umorzy-sprawe-podsluchu-w-zlobku-matka-zachowala-sie-po-prostu-jak-rodzic,467160.html
            To trzeba było lepiej poszukać i nie linkować bzdur!
            • owianka Re: Nauczycielka taśmą klejącą zaklejała dzieciom 09.03.15, 15:11
              Nie zalinkowałam bzdury, bo postępowanie było prowadzone i prawnicy uważali, że podsłuch jest nielegalny:

              "Matka utrzymuje, że kierowała się tylko troską i chciała sprawdzić, czy dziecko jest pod dobrą opieką. Ale były minister sprawiedliwości profesor Zbigniew Ćwiąkalski mówi, że intencje są nieistotne – podsłuch był nielegalny, prawo złamano: – Nie ma żadnej różnicy między podsłuchami u Sowy, a podsłuchem w żłobku – podkreśla."

              A za link z rozwiązaniem sprawy bardzo dziękuję, nie wiedziałam o szczęśliwym zakończeniu.
              • oqoq74 Re: Nauczycielka taśmą klejącą zaklejała dzieciom 09.03.15, 15:18
                Rodzic może w uzasadnionych przypadkach nagrać nauczyciela, tak samo jak uczniowie. Tym bardziej jeśli dzieją się rzeczy, takie jak niechęć pójścia do szkoły, strach.
                Minister sprawiedliwości jak widać też się nie popisał.
              • nangaparbat3 Re: Nauczycielka taśmą klejącą zaklejała dzieciom 09.03.15, 20:12
                Mam wątpliwości. U Sowy podsłuchiwano prywatne rozmowy, nauczycielka w żlobku czy w szkole nie jest w sytuacji prywatnej, jakos trudno mi uznać, że to to samo.
                Zresztą uważam, że nauczyciele powinni mowić na lekcji tylko to i tylko w taki sposob, by nie obawiali sie nagrywania.
              • atena12345 Re: Nauczycielka taśmą klejącą zaklejała dzieciom 10.03.15, 10:25
                Rodzic może, kierując sie dobrem dziecka, nagrać opiekunkę/nauczycielkę itp. Jest to powszechnie wiadome. Oczywiście taka nagrana osoba może się bronić udowadniając nielegalność podsłuchu, ale daremne jej wysiłki.
                • gazeta_mi_placi Re: Nauczycielka taśmą klejącą zaklejała dzieciom 10.03.15, 10:53
                  Następnym razem ktoś Ci wsadzi (kierując się dobrem Twojego dziecko które mu wygląda na mało uśmiechnięte) podsłuch do domu i ciekawe czy też będziesz zadowolona, większość przestępstw na dzieciach ma miejsce w domu, a nie w przedszkolu czy pod opieką niani.
              • scher Re: Nauczycielka taśmą klejącą zaklejała dzieciom 10.03.15, 21:50
                owianka napisała:

                > "Ale były minister sprawiedliwości profesor Zbigniew Ćwiąkalski mówi, że intencje są
                > nieistotne – podsłuch był nielegalny, prawo złamano: – Nie ma żadnej różnicy między
                > podsłuchami u Sowy, a podsłuchem w żłobku – podkreśla."

                Miałem lepsze zdanie o panu Ćwiąkalskim jako prawniku.
        • scher Re: Nauczycielka taśmą klejącą zaklejała dzieciom 10.03.15, 21:48
          gazeta_mi_placi napisała:

          > Prawo zabrania bez zezwolenia stosowania podsłuchów.

          W tym wypadku jest to prawnie usprawiedliwione i nie może być karalne.
    • rosapulchra-0 Re: Nauczycielka taśmą klejącą zaklejała dzieciom 09.03.15, 12:31
      OJP!! Zabić to za mało.
      • leann32 Re: Nauczycielka taśmą klejącą zaklejała dzieciom 09.03.15, 13:27
        I nie wiem czy któraś z was zwróciła uwagę na to, że mówiła że jesli czegoś tam nie zrobią to będzi e musiała ich znowu (!!!) przywiązać czyli dzieci nie tylko miały zaklejane buzie ale były również przywiązywane do stołów/ krzeseł. To się po prostu w głowie nie mieści. Urwałabym jej łeb jakbym się dowiedziała że to spotkało moje dziecko.
        • mozambique Re: Nauczycielka taśmą klejącą zaklejała dzieciom 09.03.15, 13:40
          a konkretni to co bys zrobila w kwestii urywania łba ?

          tak spokojni i po kolei - jakiego aktu fizycznego bys dokonała ?
          • kota_marcowa Re: Nauczycielka taśmą klejącą zaklejała dzieciom 09.03.15, 15:36
            Prawdę mówiąc ta pani ma szczęście, bo jakby trafiła na jakiegoś bardziej nerwowego rodzica, to mogłaby zwyczajnie zarobić w dziób.
            • mozambique Re: Nauczycielka taśmą klejącą zaklejała dzieciom 09.03.15, 15:46
              nie wierze

              serio , nie wierze - kazda e-matka tylko na forum jest odważna , w realu pewnie kłądałby uszy po sobie , ponoc na roznych wywiadówkach pyskaci tatusiowe i mamusie przesciagją sie podlziwywaniu szkole

              widzialsyscie kiedys autentycznie fizyczny akcje rodzica wobec opeikuneki-nauczycielki ?
              • oqoq74 Re: Nauczycielka taśmą klejącą zaklejała dzieciom 09.03.15, 15:54
                Może dlatego, że dla dorosłych wymyślono różne instytucje?
              • rosapulchra-0 Re: Nauczycielka taśmą klejącą zaklejała dzieciom 09.03.15, 16:07
                Bzdura. Dokonałam niejako aktu przemocy wobec jednej z matek, która oskarżyła moje dziecko i to w słowach, delikatnie mówiąc, niegrzecznych. Sytuacja działa się w szkole (pierwsza albo druga klasa) przy wychowawczyni i pedagog szkolnej. Złapałam babsko za poły kołnierza od płaszczyka i również użyłam słów uznanych za niegrzeczne. Ktoś chciał policję wzywać. Dopiero wtedy okazało się, że córka tej mamuśki kłamała na otro i zaraz się przyznała do tego. Więc proszę nie wrzucać wszystkich do jednego worka, tak? suspicious
                Gdyby któraś z moich córek miała taką nauczycielkę, to szczerze mówię, a znam się w końcu od urodzenia, doszłoby do rękoczynów. Dzieci są najważniejsze dla mnie i zawsze będę je bronić nie tylko werbalnie.
                • kropkaa Re: Nauczycielka taśmą klejącą zaklejała dzieciom 09.03.15, 16:40
                  A Ty nie zwiałaś z kraju, po prostu, bo Cię ścigały organy jakieś?
                  • gazeta_mi_placi Re: Nauczycielka taśmą klejącą zaklejała dzieciom 09.03.15, 17:31
                    Wiesz coś więcej Kochana? smile
                    • kropkaa Re: Nauczycielka taśmą klejącą zaklejała dzieciom 09.03.15, 20:30
                      Żadnych faktów, tylko ploty rodem z magla uncertain
                      • rosapulchra-0 Re: Nauczycielka taśmą klejącą zaklejała dzieciom 10.03.15, 01:27
                        kropkaa napisała:

                        > Żadnych faktów, tylko ploty rodem z magla uncertain
                        >

                        To pozostań w tym maglu.
                        • kropkaa Re: Nauczycielka taśmą klejącą zaklejała dzieciom 10.03.15, 22:56
                          E-matko-maglu, oczywiście.
                          • rosapulchra-0 Re: Nauczycielka taśmą klejącą zaklejała dzieciom 11.03.15, 00:48
                            Ofkors, darling wink
                  • gaga-sie Re: Nauczycielka taśmą klejącą zaklejała dzieciom 09.03.15, 17:50
                    Kościelne chyba.
                • iza232 Re: Nauczycielka taśmą klejącą zaklejała dzieciom 11.03.15, 16:48
                  rosapulchra-0 napisała:

                  > Bzdura. Dokonałam niejako aktu przemocy wobec jednej z matek, która oskarżyła m
                  > oje dziecko i to w słowach, delikatnie mówiąc, niegrzecznych. Sytuacja działa s
                  > ię w szkole (pierwsza albo druga klasa) przy wychowawczyni i pedagog szkolnej.
                  > Złapałam babsko za poły kołnierza od płaszczyka i również użyłam słów uznanych
                  > za niegrzeczne. Ktoś chciał policję wzywać.

                  I jeszcze publicznie się tym chwalisz, że jesteś niezrównoważona psychicznie? Bo rzucanie się na kogoś z łapami publicznie to zwykłe chuligaństwo jest a nie powód do chwalenia.
                  • rosapulchra-0 Re: Nauczycielka taśmą klejącą zaklejała dzieciom 13.03.15, 23:32
                    No cóż. To twoje zdanie i wali mnie w lewą nerkę.
              • kota_marcowa Re: Nauczycielka taśmą klejącą zaklejała dzieciom 09.03.15, 18:33
                No ja, jak bym się dowiedziała, że moje dziecko siedziało przywiązane do ławki z zaklejona plastrem buzią, to zaraz po złożeniu zawiadomienia do prokuratury poszłabym się skonfrontować z panią i dyrekcją. Gdyby doszło do pyskówki, to na 90% użyłabym słów powszechnie uznanych za obraźliwe, choć na co dzień jestem bardzo opanowana i nie daję się wyprowadzić z równowagi, ale w obronie rodziny, nie mogę ręczyć za swoje zachowanie.
                • antyideal Re: Nauczycielka taśmą klejącą zaklejała dzieciom 09.03.15, 18:39
                  Kurcze, to mała szkółka, mala spolecznosc, nie chce mi sie wierzyc, ze nie bylo sygnałow,
                  ze jest cos nie tak.
                  • marzeka1 Re: Nauczycielka taśmą klejącą zaklejała dzieciom 09.03.15, 18:42
                    Może ta nauczycielka to czyjaś córka, ma tę pracę po znajomości? Przecież z tego, co i jak mówi, szybko można wyłapać (a jako nauczycielka wyłapuję to)- to taki jej styl bycia i sposób odzywania się do dzieci. I niedouk przy tym okropny.
                    • antyideal Re: Nauczycielka taśmą klejącą zaklejała dzieciom 09.03.15, 18:52
                      Tez tak podejrzewam, ze byl jakis prywatny powód, dla ktorego musiala tam pracowac..
                      albo byla swietną aktorką wobec dyrekcji, ale nie, nie wierze, ze tak swietnie mozna sie z
                      takimi sadystycznymi metodami kryc. Zwlaszcza, ze panienka brzmi jak zachwycona sobą
                      głupia dziunia.
                      • gaga-sie Re: Nauczycielka taśmą klejącą zaklejała dzieciom 09.03.15, 18:57
                        Niestety, w małych miejscowościach jeszcze często tak jest, że ksiądz, organista i nauczyciel to osobistości, taka spuścizna z ubiegłych lat. Dziewczyna mogła się lekko zachłysnąć.
                        • antyideal Re: Nauczycielka taśmą klejącą zaklejała dzieciom 09.03.15, 19:18
                          Tak, a z drugiej strony patrzac rodzicom w tak malych srodowiskach tez nie spieszno ruszac sprawe, bo boja sie, ze nic nie wskóraja, szkola sie wyprze a dziecko bedzie szykanowane. A szkole zmienic nie latwo, bo to jedyna na wsi.
                          Gdyby nie determinacja pani od dyktafonu "kariera"nauczycielska tej panienki mogla trwac jeszcze dlugo.
                          • akniwlam Re: Nauczycielka taśmą klejącą zaklejała dzieciom 10.03.15, 10:08
                            No ale to nie jest żadne małe środowisko, wieś zabita dechami 20 km od najbliższej konkurencyjnej podstawówki - to są przedmieścia Wrocławia. Znajdź sobie Szczodre na mapie. Tam dojeżdża komunikacja miejska, sporo starszych uczniów uczy się we wrocławskich LO, dorośli we Wrocławiu pracują. Właśnie to mi się nie może w głowie pomieścić, że ukrywanie przemocy w takim miejscu mogło potrwać tak długo.
                            • antyideal Re: Nauczycielka taśmą klejącą zaklejała dzieciom 10.03.15, 10:22
                              Wies to wies, nie chodzi o stan umysłu tylko o to, ze to mala spolecznosc, klasy pewnie
                              z 10-12 osobowe, wiec przeplyw informacji miedzy tymi wszystkimi ludzmi, rodzicami,
                              nauczycielami, pracownikami szkoly jest.
                              Zreszta coraz wiecej faktów wskazuje na to, ze sprawa byla zamiatana pod dywan, nawet teraz,
                              majac dowody, ze pani jest sadystką, dyrekcja probowala to zrobic.
                              • akniwlam Re: Nauczycielka taśmą klejącą zaklejała dzieciom 10.03.15, 10:42
                                Nie, to nie tak. Istnieją wsie takie jakie chyba masz na myśli: zamknięte środowisko, wszystko załatwiamy we własnym gronie i z niczym nie chodzimy na policję, bo wstyd donosić na swoich itd. Ale Szczodre to nie jest takie miejsce. To jest jedna z takich miejscowości, gdzie się przeprowadzają ludzie z Wrocławia, tacy co chcą mieć blisko do pracy, szkoły i kultury w mieście, ale chcą mieszkać w domku i mieć w pakiecie własny ogródek, ptaszki i przestrzeń. Sama ta nauczycielka nawet nie była "swoja", miejscowa, bo piszą, że dojeżdżała z Wrocławia (komunikacją miejską, bo tam dojeżdżają normalnie autobusy).
                                Dyrekcja może teraz chcieć zamiatać sprawę pod dywan z wielu przyczyn, niekoniecznie dlatego, że wiedziała wcześniej a nic nie zrobiła (ale zgadzam się, że wiedzieć powinna, młodych nauczycieli się kontroluje, obserwuje ich lekcje, a to dyrektor, a to opiekun stażu, nie zawsze są to zapowiedziane hospitacje). Dyrekcje szkół na ogół nie lubią zainteresowania medialnego tym, co się w ich placówkach dzieje, bo to po prostu dezorganizuje codzienną pracę. A tu jeszcze taka afera, to straszna utrata twarzy, wstyd przed otoczeniem, na pewno wzmożona kontrola ze strony kuratorium na ładnych parę lat, niższe szanse, że obecna dyrektorka wygra kolejny konkurs na to stanowisko itd... Ja się specjalnie nie dziwię, że dyrekcja mało zachwycona, że sprawa wyszła na jaw, bo po prostu pośrednio ją to obciąża.
          • attiya Re: Nauczycielka taśmą klejącą zaklejała dzieciom 14.03.15, 15:41
            skrzyknęłabym się z rodzicami mojego dziecka - zgrana klasa, postawiłabym 2 l wody niegazowanej, kazała wypić, otworzyłabym okna, kazałabym rozebrać się do podkoszulki i ....sikać pani pod siebie - jak kazała to robić owym 5 i 6 latkom.
            I w ten deseń. Wisi mi czy to słuszne z prawem, czasem trzeba klin klinem, żeby ktoś zrozumiał co robi. I jeszcze nagrałabym to. Coby pani do głowy nie przyszło, żeby z buźką zaraz biec na policję.
            Szczękościsku dostaję z myślą, że to moje dziecko mogłoby spotkać uncertain
            Ale moje dziecko ma panią wychowawczynię z prawdziwego zdarzenia
          • rhysmeyers22 Re: Nauczycielka taśmą klejącą zaklejała dzieciom 14.03.15, 20:54
            Jakby dotknęła paluchem moje dziecko to wachlarz tak zwanych
            pieszczot byłby szeroki 😚 zapewne nie byłabym jedyna z rodziny która miałaby na nią ochotę..także w sumie ryzykowne
    • marzeka1 Re: Nauczycielka taśmą klejącą zaklejała dzieciom 09.03.15, 18:31
      Kobietę powinni dyscyplinarnie wywalić, bo widać, że to "taki sposób bycia", to ktoś, kto na dzień dobry, czyli początku nauki dzieci sprawił, że pewnie nienawidzą szkoły. Nie tylko powinna być dyscyplinarka, ale też zakaz wykonywania zawodu.
      • kota_marcowa Re: Nauczycielka taśmą klejącą zaklejała dzieciom 09.03.15, 18:36
        Tą babą po pierwsze powinna się zająć prokuratura, po drugie, powinna mieć dożywotni zakaz pracy z dziećmi.
      • marzeka1 Re: Nauczycielka taśmą klejącą zaklejała dzieciom 09.03.15, 18:36
        Z głosu słychać też, że to młoda nauczycielka, a pamiętam swego czasu taką akcję, jak to "starszy nauczyciele" blokują pracę młodym nauczycielom, którzy pokażą coś lepszego, nowego, a zabierana jest im taka możliwość. Koszmar, dla mnie tym większy, że jestem nauczycielką- i naprawdę nie mogę sobie wyobrazić takiego zachowania wobec ucznia.
    • drosetka Re: Nauczycielka taśmą klejącą zaklejała dzieciom 09.03.15, 18:47
      nie wiem czy słuchaliście na Rmf fm 24 ale tam jest nagranie jak ta nauczycielka opowiada o jakimś koncercie na lekcji na który ma iśc, podśpiewując sobie , to dopiero żenada! po głosie słychać że nie jest zrównoważona psychicznie i brawa dla dyrektorki ze od razu ją odsunęła, szkoda tylko że dzieci pół roku się męczyły z taką głupią cizią
      • oqoq74 Re: Nauczycielka taśmą klejącą zaklejała dzieciom 09.03.15, 18:49
        Brawa?
        Pani dyrektorka powinna odpowiedzieć za zatrudnienie osoby niekompetentnej do pracy z dziećmi.
        • marzeka1 Re: Nauczycielka taśmą klejącą zaklejała dzieciom 09.03.15, 18:53
          Dlatego pytanie: czy to nie jest przypadkiem "czyjaś córka", poza tym, można takich rzeczy nie złapać od razu, po przejrzeniu papierów, jakie pani szkoły pokończyła itd.
          Za to zawieszenie szybkie- dobra droga, za to o wiele, wiele trudniejsze będzie znaleźć naprawdę dobrego nauczyciela, by tym dzieciom pokazać, że uczenie może być ciekawe, może być przyjemnością. Jestem nauczycielką w liceum, ale nie ma wątpliwości, że właśnie nauczycielki 0-3 to niezwykle ważna rola, często niedoceniana.
          • oqoq74 Re: Nauczycielka taśmą klejącą zaklejała dzieciom 09.03.15, 19:03
            Po pierwsze: nie uwierzę, że nikt tego nie zauważył. Nie wierzę, że dyrektor, czy inni pracownicy szkoły nie wchodzili nigdy do klasy czegoś uzgodnić.
            Po drugie: to nauczyciele są winni, że takie osoby pracują w zawodzie. Jest przyzwolenie na zatrudnianie "czyichś córek", znajomych królika itd. A zmiany nie są możliwe dopóki jest KN, związki zawodowe itd..
            Zamiast walczyć o dzieciństwo dla 6latków, trzeba zmieniać to co jest złe w polskiej szkole. A zacząć od odpowiedniej kwalifikacji nauczycieli do zawodu.
            • magdalenka79k Re: Nauczycielka taśmą klejącą zaklejała dzieciom 10.03.15, 08:51
              Też nie wierzę, że nikt nic nie wiedziała... Mała szkoła, przecież ona tak samo się na pewno do tych dzieci odzywała w czasie imprez, wyjść, ktoś do tej klasy przeciez wchodził znienacka i co nikogo nie dziwiły dzieci z taśmą na ustach?? Myślę że w tej szkole było przyzwolenie na takie akcje...Szkoda dzieci mam nadzieję że kuratorium mocno przetrzepie. U mojego dziecka w pierwszej zerówce też byla taka dziunia po studiach- miała z nimi zastępstwo jeden dzień w tygodniu, takie rzeczy się co prawda nie działy ale że była dosyć chamska - jak rodzice zmiarkowli co i jak to jeszcze w we wrześniu miała rozmowę z dyrektorką.
            • atena12345 Re: Nauczycielka taśmą klejącą zaklejała dzieciom 10.03.15, 10:21
              oqoq74 napisał(a):

              > Po pierwsze: nie uwierzę, że nikt tego nie zauważył.

              Również nie wierzę, to nie możliwe po prostu. Być może nawet były juz skargi dzieci czy rodziców, ale zamiatano sprawę pod dywan.
    • nangaparbat3 Re:posluchalam tego 09.03.15, 20:20
      wiecie co? nie wierzę. To znaczy na rozum wierzę, ale nie wierzę.
      Ciekawa jestem, czy zadne z dzieci nie opowiadalo w domu, co się dzieje na lekcjach. A jeśli tak, to jak reagowali rodzice. Ale moze dzieci zostaly tak skutecznie zastraszone, że milczały.

      Ta pani nie powinna pracować ani z szesciolatkami, ani z szesnastolatkami. Od lat powtarzam, że przy przyjmowaniu do pracy w szkole powinno sie robić testy osobowościowe, jak w policji. Przynajmniej calkiem patologiczne przypadki raczej by wychwycono sad
      • volta2 Re:posluchalam tego 09.03.15, 22:30
        pragnę zauważyć, że daleko szukać takiej ilości psychopatów co w policji - nikt tam normalny do roboty się nie zaciąga, a ci co się zaciągają to nie na testach przechodzą ale na plecach. możesz sobie sprawdzić, ilu z nich tuż przed przejsciem na emeryturę nagle słabuje psychicznie - nie bez przyczyny ale to że dostają te orzeczenia, to o czymś świadczy
      • guderianka Re:posluchalam tego 10.03.15, 10:11
        Nauczycielka córki to pedagog z 30 letnim stażem (a to niweluje jakiekolwiek zarzuty). Oszczędzę Tobie i sobie pisanie jak pedagogicznie postępowała. Dzieci ją uwielbiały, Uważały pewne sprawy za normalne. Odeszło kilkoro, na ich miejsce przyszli inni. Moja córka to typ gaduły-opowiada o wszystkim, opowiadała też wiec i o tym co było w szkole.
        Wypisałam ją z klasy pani pedagog z 30 letnim stażem
        • antyideal Re:posluchalam tego 10.03.15, 10:24
          Ta pani rowniez zdobyla tytuł najsympatyczniejszego nauczyciela w szkole.
      • atena12345 Re:posluchalam tego 10.03.15, 10:27
        nangaparbat3 napisała:

        > wiecie co? nie wierzę. To znaczy na rozum wierzę, ale nie wierzę.
        > Ciekawa jestem, czy zadne z dzieci nie opowiadalo w domu, co się dzieje na lekc
        > jach. A jeśli tak, to jak reagowali rodzice.

        Idę o zakład, że okaże się, że skargi już były wcześniej. Tyle, że nie tak zdecydowane
        • guderianka Re:posluchalam tego 10.03.15, 10:42
          powiem jak było u nas
          masa rozmów w wykonaniu różnych rodziców
          ale żadnych dowodów w postaci formalnych skarg (pismo)
          tego sformułowania użyła tez pani dyrektor z tej szkoły w reportażu i ma rację...dowodów nie ma-słowo przeciw słowu
          • atena12345 Re:posluchalam tego 10.03.15, 11:06
            u nas było podobnie
            Tyle, że skargi, to tez dowody prawda? Dowody w postaci zeznań. Niestety najczęściej dyrekcja nie chce nic robić, bo boi się o swój stołek i niechęć ze strony pracowników.
            Za podwładnych odpowiada przełożony i moim zdaniem też powinien ponieść konsekwencje.
            Dochodzimy do sytuacji, gdzie dyktafon w torbie dziecka będzie standardem.
            • guderianka Re:posluchalam tego 10.03.15, 13:17
              Ale jakie to dowody ? Słowo przeciwko słowu. Mi w twarz dyrektorka powiedziała, ze nie było żadnych skarg, Dopiero jak zaczęłam z imienia i nazwiska wymieniać, kto u niej był, powiedziała " no tak" "no tak".
              Słowo przeciw słowu
              • atena12345 Re:posluchalam tego 10.03.15, 13:25
                uważasz, że tak powinno być?
                że dzieci mają zbierać dowody, bo inaczej są bezradne?
                • guderianka Re:posluchalam tego 10.03.15, 21:01
                  A skąd te pytania ? Czy to, co ja piszę, sugeruje coś takiego ?

                  Pisałam, że dyrekcja może wyprzeć się wszystkiego, jeśli nie ma dowodów w postaci choćby skarg od rodziców. Bo nie ma dowodów, nie ma sprawy
                  • atena12345 Re:posluchalam tego 10.03.15, 21:04
                    A to źle Cię zrozumiałam smile
                    myślałam, że to logiczne według Ciebie, że dyrekcja ma w nosie skargi
                    • guderianka Re:posluchalam tego 10.03.15, 21:44
                      Jakaś pokrętna logika w działaniu dyrekcji jest- niestety. Sama na własnej skórze ją odczułam-wszystkiego można się wyprzeć, każdej rozmowy, spotkania, zwłaszcza jeśli są sam na sam-a tak jest zazwyczaj gdy omawia się sprawy swojego dziecka. Słowo przeciw słowu- dyrekcja na wygranej pozycji. Nawet teraz, gdy ujawniono nagrania dyrektorka tłumaczyła się, że...nie miała dowodów i że W TYM ROKU szkolnym nikt do niej w tej sprawie nie przychodził. I czuje się czysta pewnie menda jedna
                      • gaga-sie Re:posluchalam tego 10.03.15, 22:54
                        Bo takie mendowate zachowania wychodzą z ludzi w sytuacjach podbramkowych, najważniejsze, że pani dyrektor miała d.pę poowijaną papierami i formalnie jest kryta. A co tam dzieci.
    • mama303 Re: Nauczycielka taśmą klejącą zaklejała dzieciom 09.03.15, 21:17
      mnie najbardziej uderza w tej całej historii fakt, że dzieci nic rodzicom w domu nie mówiły pół roku.
      • azja-od-kuchni Re: Nauczycielka taśmą klejącą zaklejała dzieciom 09.03.15, 22:00
        Bo idzie dzieciak do szkoły młody, ufny ale nie wie jak tam powinno być i nawet jak jest żle dzieciak przyjmuje to z dobrodziejstwem inwentarza....O tym, że w zerówce mojego dziecka dzieje się źle też się zorienotwałam po poł roku... a byłam w szkole codziennie, czasem dwa razy dziennie, chodziłam z klasa na basen i na wycieczki... W naszej zerówce problemem była dyscyplina oraz pani która bardziej pasowałaby na strażniczkę w obozie niż na nauczycielkę. Zero uśmiechu, empatii, wyczucia sytuacji...No i karna kanapa gdzie moje dziecko trafiało często ... nie pretensji nie mam tylko owa kanapa służyła również do zabawy . W efekcie dzieci karane nie czuły kary, bo na kanapie gdzie jednocześnie odbywało karę 3 urwisów było najfajniej ...
        Po roku tę samą klasę dostała inna nauczycielka i okazało się, że ktoś nam dzieci zaczarował..., bo zamiast wzajemnego donoszenia: proszę pani a Kasia rozlała wodę dzieciaki same wyciągały ściereczki z szafki by pomóc Kasi posprzątać... a rzeczona kanapa była znów miejscem zabawy, bo okazało się, że ... dzieci karac nie trzeba... Cud nad cudy dosłownie....
        A teraz zagadka do której nauczycielki mój dzieciak pisze długie listy?
      • leann32 Re: Nauczycielka taśmą klejącą zaklejała dzieciom 09.03.15, 22:02
        Mnie tez. Syn ma 4 lata i opowiada o dniu prZedszkolnym codZiennie i ze szczegolami. Jak pol roku ktos sie nie jest w stanie dowiedziec jak zachowuje sie pani, jaki ma stosunek do dzieci. Moj syn np jak opowiada ze ktos byl niegrzeczny albo cos tam nabroil np oblal kolege herbata to pytam jak zareagowala pani i syn opowiada. Fakt czasem zmysla jak to dziecko ale da sie latwo wychwycic co jest wytworem jego wyobrazni a co nie. No chyba ze dzieci byly przez ta kretynke zastraszane ale ona sadzac po zachowaniu wyglada na typ idiotki anizeli jakiejs kobiety ktora z premedytacja obmyslila plan nekania dzieci.
        • azja-od-kuchni Re: Nauczycielka taśmą klejącą zaklejała dzieciom 10.03.15, 02:02
          Jakieś podejrzenia musiały być wcześniej w końcu ktoś ten dyktafon do plecaka dzieciakowi dał....Poza tym wiem to z autopsji , że jedna osoba idąca do dyrekcji i mówiąca : pani X jest do bani traktowana jest jak niegroźny wariat...
          Gdy w drugim miesiącu polskiej zerówki zauwazyłam , że nauczycielka nie do końca fajnie odzywa się do mojego dziecka... i delikatnie zasugrowałam dyrekcji dyrekcja powiedziała, że:
          1. mogłam zle sytuację zinterpretować
          2. rodzice z reguły przesadzają
          3. nikt inny się nie skarży
          Przypominam, że znalezienie miejsca gdziekolwiek wymaga czasu i trudno to robić po 1 nie podoba mi się
          • mama303 Re: Nauczycielka taśmą klejącą zaklejała dzieciom 10.03.15, 20:50
            azja-od-kuchni napisała:


            > Gdy w drugim miesiącu polskiej zerówki zauwazyłam , że nauczycielka nie do końc
            > a fajnie odzywa się do mojego dziecka... i delikatnie zasugrowałam dyrekcji dyr
            > ekcja powiedziała, że:
            > 1. mogłam zle sytuację zinterpretować
            > 2. rodzice z reguły przesadzają
            > 3. nikt inny się nie skarży

            no tak, ale zaklejanie buzi to jednak konkret jest i tu nie ma miejsca na taka czy inną interpretację!
            • azja-od-kuchni Re: Nauczycielka taśmą klejącą zaklejała dzieciom 10.03.15, 21:37
              Matka która coś podejrzewała skoro dała dzieciakowi dyktafon do plecaka niestetygdy jest słowo przeciw słowu nauczzyciel zawsze ma racje ... ( przynajmniej w PL ) w Sinapurze każda klasa jest nagrywana bez przerwy a zapis trzyma się około tygodnia... Nikomu to nie przeszkadza...
              Jak jest w Stanach nie wiem?
              • gazeta_mi_placi Re: Nauczycielka taśmą klejącą zaklejała dzieciom 10.03.15, 22:35
                A to by się akurat przydało wraz z monitoringiem w polskich szkołach, wiele matek by mogło na własne oczy się przekonać czy to aby na pewno nauczycielka i cała klasa uwzięła się na Jasia czy może było na odwrót.
                • azja-od-kuchni Re: Nauczycielka taśmą klejącą zaklejała dzieciom 10.03.15, 22:46
                  Gazeta kiedyś jeden zaprzyażniony z nami dzieciak z klasy 1 pobił się z kolegą ... Nauczycielka wezwała obie rodziny pokazała monitornig i obie rodziny uznały, że to dziecięce przepychanki i nie ma o co kruszyć kopi, ale nauczycielka stwierdziła, że jak chłopcy lat 6 rozrabiają to znaczy mają za mało ruchu i zaleciła im treng piłkarski przed lekcjami... I tak chłopcy już drugi rok kopią piłkę od 6.30 do 7.10 rano i już nie mają siły rozrabiać..Może dlatego singapurskie dzieci grzeczne , bo wybiegane wink
        • mama303 Re: Nauczycielka taśmą klejącą zaklejała dzieciom 10.03.15, 20:45
          no własnie, nie wyobrażam sobie, że moja córka nie mówi o tym że pani zaklejała jej czy innemu dziecku buzie plastrem......rodzice chyba nie słuchają dzieci, nie gadają z nimi.
    • szamanta Re: Nauczycielka taśmą klejącą zaklejała dzieciom 09.03.15, 21:43
      Młódka po prostu miałaby "zaszczyt " spotkać się ze mną oczy w oczy ( i wymogłabym tego spotkania) Nie należałoby do sympatycznych, wręcz do traumatycznych o czym popamiętałaby do końca własnego żywota i jeszcze jeden dzień dużej
      Nie musze posuwać się do przemocy fizycznej- stronie od niej, znacznie gorsze i boleśniejsze sa zagrania "poniżej pasa" , które zostałyby użyte ,a to się zalicza do tego typu sytuacji ,kiedy byłabym bezlitośnie okrutna. O znalezieniu stabilnej pracy i spokoju przez jakiś czas mogłaby zapomnieć
      • marzeka1 Re: Nauczycielka taśmą klejącą zaklejała dzieciom 10.03.15, 08:36
        Weszłam wczoraj na stronę tej szkoły, podany był adres e-mailowy i napisałam, co o tym myślę, jak odbieram także jako nauczycielka to, co zrobiła ta młoda kobieta. Podpisałam się z imienia i nazwiska, bo naprawdę mnie to ruszyło.
        Bardzo miła i młoda dziewczyna - pani grać potrafiła, w klasie,za zamkniętymi drzwiami- koszmar dla tych dzieci, na zewnątrz, dla dorosłych- milutka pani. sad
        • marzeka1 Re: Nauczycielka taśmą klejącą zaklejała dzieciom 10.03.15, 08:46
          Nauczycielka i jej ofiary - wpis z bloga nauczyciela na "Polityce".
          • oqoq74 Re: Nauczycielka taśmą klejącą zaklejała dzieciom 10.03.15, 09:03
            Zastanawiające jest, że przed świętami w wątkach o szkole i opiece nad dziećmi wypowiadało się mnóstwo nauczycieli, w tym wątku może dwóch, trzech.
            Podejrzewam, że w większości szkół są osoby, które nie powinny pracować z dziećmi. Koledzy i koleżanki nauczyciele wiedzą o tym i nie reagują. I to jest, moim zdaniem, dużo gorsze, niż zły program nauczania, czy brak wyposażenia w szkole.
            • szamanta Re: Nauczycielka taśmą klejącą zaklejała dzieciom 10.03.15, 11:00
              oqoq74 napisał(a):

              > Zastanawiające jest, że przed świętami w wątkach o szkole i opiece nad dziećmi
              > wypowiadało się mnóstwo nauczycieli, w tym wątku może dwóch, trzech.
              >

              Reszta obgryza paznokcie ze strachu ,ze to je nagrano i boja się odsłuchać do tej pory nagrania suspicious
              Maila z moim imieniem i nazwiskiem do szkolnej dyrekcji również wysłałam z własnym podpisem . Do tego wcześniej dochodziły skargi na ta kobietę ,ktory uczy o zgrozo już 6 rok, a dyrektorka bierność wykazywała.
              Zobaczymy co mi odpisze
        • owianka Re: Nauczycielka taśmą klejącą zaklejała dzieciom 10.03.15, 09:01
          Jak słuchałam tego nowego (dzisiejszego) nagrania, to sama zwinęłam się w kulkę jak sześciolatka.

          Biedne dzieci.
          • segregatorwpaski Re: Nauczycielka taśmą klejącą zaklejała dzieciom 10.03.15, 09:28
            Tak mi żal tych dzieci sad
            • asmarabis Re: Nauczycielka taśmą klejącą zaklejała dzieciom 10.03.15, 09:53
              A mnie dziwi beztroska tej kobiety. Tyle bylo juz wczesniej akcji z matkami dajacymi dziecku dyktafon. Skoro na tak duzo sobie pozwalala, to chyba nie byloby zadnym problemem dla niej przeszukanie ubran czy plecakow dzieci pod tym katem......
            • marzeka1 Re: Nauczycielka taśmą klejącą zaklejała dzieciom 10.03.15, 10:06
              Chyba problem będzie miała pani dyrektor - wychodzi na to, że pani pracowała tam 6 lat, skargi już były, ale konkretnej reakcji brak.
              • misterni Re: Nauczycielka taśmą klejącą zaklejała dzieciom 10.03.15, 23:54
                I bezczelnie kłamie, że żadna skarga do niej nie wpłynęła.
                Głupia sucz.
              • atena12345 Re: Nauczycielka taśmą klejącą zaklejała dzieciom 11.03.15, 06:24
                marzeka1 napisała:

                > Chyba problem będzie miała pani dyrektor - wychodzi na to, że pani
                > pracowała tam 6 lat, skargi już były, ale konkretnej reakcji brak.

                Czyli miałam rację uncertain
                Nie ma żadnej możliwości, by o takim zachowaniu nauczycielki nie było powszechnie w szkole wiadomo. Mam niestety podobne doświadczenia: pomimo skarg rodziców nauczyciel uczył dzieci nadal, a jego zachowanie się nie zmieniło. Ba! zrobiono nawet "śledztwo" w tej sprawie i taką "podpytywankę" dzieci w wykonaniu pedagoga szkolnego. I co? i pudło... wszystko tylko po to, by uspokoić rodziców, że coś się robi.
                W końcu oficjalnie na zebraniu rodziców oświadczyłam, że jak nauczyciel nadal będzie uczył moje dziecko, to idę prosto do kuratorium. Nauczyciela klasie córki zmieniono, ale uczy dalej inne klasy
        • akniwlam Re: Nauczycielka taśmą klejącą zaklejała dzieciom 10.03.15, 09:58
          No właśnie, pani grać potrafiła i musiała być dla dorosłych naprawdę milutka, tylko ja nie mam pojęcia, jak dotąd tłumaczyła czy ukrywała fakt, że dzieci były przywiązywane do ławek. Przecież po tym zostają ślady, otarcia, czasem chyba nawet siniaki. Charakterystyczne, w widocznym miejscu, bo na nadgarstkach. Jeśli któreś z dzieci miało takie ślady regularnie - a chyba musiało, skoro to była metoda często przez tę panią stosowana - to jak to było tłumaczone? Że to taka zabawa edukacyjna? Że w survival się bawili? Nie jestem specjalnie podejrzliwa z natury, ale żadna milutka ćwierkająca pani by mnie nie przekonała, że wszystko jest w porządku, gdybym zobaczyła na rękach dziecka ślady, że było związane.
          • asmarabis Re: Nauczycielka taśmą klejącą zaklejała dzieciom 10.03.15, 10:12
            W jaki sposob do tych lawek przywiazywala?
            • akniwlam Re: Nauczycielka taśmą klejącą zaklejała dzieciom 10.03.15, 10:23
              Nie wiem, ja nigdy nikogo do niczego nie przywiązywałam, ale cytat z artykułu (tego wyżej zalinkowanego):
              - Ta pani uczyła moją siostrę. Na lekcjach przywiązywała dzieci do krzeseł. Potem miały blizny na nadgarstkach - opowiada jedna z uczennic szkoły.
              A w innych wypowiedziach (i w nagraniu) przewijają się słowa o przywiązywaniu do stolików/ławek.
              Przez pół roku tak zamydlić oczy dorosłym rodzicom dzieci? To już chyba trzeba być mistrzem manipulacji...
          • gazeta_mi_placi Re: Nauczycielka taśmą klejącą zaklejała dzieciom 10.03.15, 10:58
            A która ta Pani z Facebooka? Ta młoda z krzyżykiem na szyi, w tle jakiś plakat czy inna?
            • akniwlam Re: Nauczycielka taśmą klejącą zaklejała dzieciom 10.03.15, 12:45
              Mnie pytasz? Nie wiem, nie szukałam jej na fb. Mnie tak naprawdę mało obchodzi jak ona wygląda, jakiej muzyki słucha czy jakich ma znajomych, bardziej kto ją wykształcił i kto ją zatrudniał. Zwłaszcza jeśli już wcześniej były na nią skargi.
        • gazeta_mi_placi Re: Nauczycielka taśmą klejącą zaklejała dzieciom 10.03.15, 10:56
          Jak Pani nie lubi hałasu po co się pchała do pracy w dzieciowie?
    • atena12345 Re: Nauczycielka taśmą klejącą zaklejała dzieciom 10.03.15, 10:17
      okropne, ale wcale nie zdumiewające. Przekonałam się już niestety o zachowaniu i metodach niektórych "pedagogów" szkolnych i przedszkolnych. I nie wierzę, że nikt z kadry szkolnej o tym nie wiedział.
      • rosapulchra-0 Re: Nauczycielka taśmą klejącą zaklejała dzieciom 10.03.15, 10:28
        To prawda. Moje dzieci chodziły do prywatnej szkoły podstawowej i miały taką jedną nauczycielkę, która, gdy klasa wracała z basenu tramwajem, po prostu je w tym tramwaju zostawiła i sobie poszła gdzieś. Dobrze, że dziewczynki (żeńska, katolicka szkoła) były na tyle rezolutne, że wiedziały gdzie wysiąść i jak dojść z przystanku do szkoły.
    • elle-hivernale Polska szkoła, taka gotowa 10.03.15, 13:01
      Instrukcja wchodzenia do klasy dla 6-latków.

      https://fbcdn-sphotos-f-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xfp1/v/t1.0-9/s720x720/11011889_920023048041828_3998133456585024584_n.jpg?oh=a46be8e9aa4c2f465fbe862f6d06df87&oe=557853C0&__gda__=1433634288_242eede7680c5c88e12f3f8a3738bf19

      • marzeka1 Re: Polska szkoła, taka gotowa 10.03.15, 13:11
        O ile dla mnie normalne jest ustalenie pewnych zasad, gdy uczy się w jakiejś klasie, taka instrukcja jest z lekka zaskakująca jako odniesienie do małych jednak dzieci. To nie jest grupa żołnierzy.
        • akniwlam Re: Polska szkoła, taka gotowa 10.03.15, 13:22
          To nie jest instrukcja dla 6-latków tylko dla wszystkich uczniów w tej szkole.
          wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,17546258,W_szkole_jak_w_wojsku__Wprowadzono__regulamin_wejscia.html#BoxLokWrocImg
          Ale zdecydowanie bym nie chciała, żeby taki regulamin obowiązywał u moich dzieci w szkole, mi się wydają bez sensu te regułki, przy której nodze plecak ma leżeć. Ale jeśli w szkole są dzieci z zaburzeniami zachowania (bo tym tłumaczą konieczność wprowadzania procedur) to one w większości potrzebują jasnych reguł, możliwie identycznych na każdej lekcji. I nikomu chyba nie przeszkadza, że klasa ma się przed lekcją uspokoić, wejść do sali bez przepychanek i zająć miejsca - gdy ja się uczyłam w podstawówce, to najczęściej kazano nam ustawiać się przed wejściem do klasy w pary i spokojnie wchodzić, efekt był ten sam i osiągano go bez procedury rozpisanej na 10 punktów. Sama procedura mnie nie zachwyca, ale szkoły nie ma co oceniać po jednej kartce z zasadami, trzeba spojrzeć na całokształt, tego w tym artykule nie ma (chyba że pani matka, która się wypowiada, reprezentuje wszystkich pozostałych rodziców...)
        • mama303 Re: Polska szkoła, taka gotowa 14.03.15, 15:03
          a najciekawszy jest zapis, że dzieci które nie dotrzymają warunków ustawienia i tak sa wpuszczone do klasy smile
          Dla mnie szopka
      • scher Komentarz dyrektorki tej szkoły 10.03.15, 21:46
        — Od siedmiu lat prowadzimy klasy terapeutyczne w szkole. Musieliśmy wprowadzić jasno sprecyzowane zasady postępowania z uczniami, którzy często mają problemy, np. ruchowe — mówi Magdalena Sługocka–Sulewska z legnickiej szkoły.

        Restrykcyjny regulamin obowiązuje w placówce od dwóch lat.

        — Powstał przy współudziale grupy psychologów, behawiorystów, pedagogów i nauczycieli. Stosujemy behawioralną metodę wychowania dzieci. Po elemencie relaksującym, jakim jest przerwa, w momencie wypełniania dziesięciu punktów przed wejściem do klasy, następuje chwila wyciszenia — wyjaśnia dyrektorka szkoły.

        — Nawet uczniowie z ADHD uspokajają się na tyle, że na lekcjach nie mają większych problemów ze skupieniem — podkreśla Sługocka-Sulewska.

        Ja bym tu nie wyciągał pochopnych wniosków.
        • iwoniaw Scher, nie może być! 11.03.15, 11:08
          W tylu wątkach się wyzłośliwiasz na temat "latania do psychologów" zamiast wykazania się "zdrowym rozsądkiem", ale jak argument jest z cyklu "wprowadźmy dla kilkulatków obostrzenia jak w więzieniu o zaostrzonym rygorze", to już podparcie się, iż pomysł ten powstał "przy udziale grupy psychologów' już jest ok? big_grin
          • scher Re: Scher, nie może być! 11.03.15, 21:00
            iwoniaw napisała:

            > podparcie się, iż pomysł ten powstał "przy udziale grupy psychologów' już jest ok?

            Nie odnosiłem się do poszczególnych argumentów, przytoczyłem całą cytowaną w mediach wypowiedź dyrektorki.

            Jednak prawdą jest, że terapia behawioralna ma swoje zalety i swoich zwolenników, dlatego nie wolno wyciągać pochopnych wniosków na temat tego regulaminu. Pamiętajmy, że to szkoła dla dzieci trudnych.
    • gogologog BOR tez zakleja usta - jak sie Bul nie podoba 13.03.15, 22:44
      W metnych mediach pewnie nie bylo jak BOR pieknie przekracza uprawnienia.

      vod.gazetapolska.pl/9505-bor-komorowskiego-w-roli-cenzorow

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka