Dzieci jeszcze male..Ale ostatnio tak gdybalismy na ten temat ze znajomymi..Pamietam jak kiedys sama bylam w podstawowce i jedyna sluszna drogą bylo liceum. Ci co szli do zawodówki to samo zło

Z perspektywy czasu widze po tych znajomych ,ze kolezanka-super fryzjerka zarabia 3 razy wiecej niz kumpela w biurze za 1600 po socjologii..Albo kumpel po budowlance niz moj kuzyn po politologii.I tak z ciekawosci pytam.. W co inwestujecie we własne dzieci? Jakie kierunki sa teraz tzn przyszłosciowe ?