goodnightmoon Re: czy to jest normalne? 12.11.15, 09:59 paloma_blauwinder napisał(a): > Matka uważa jednak, że Córka musi koniecznie zjeść przed drugim (i trzecim, i czwartym...) daniem wigilijnym zupę i wobec tego przyniesie dla Córki porcję jedynie-jadalne j-specjalnej-zupy. > Jak byście zareagowały? Podgrzalabym zupe i pozwolila kobiecie zjesc w spokoju, nie koncentrujac niepotrzebnie uwagi ani swojej, ani otoczenia. Skoro musi ... Odpowiedz Link Zgłoś
fomica Re: czy to jest normalne? 12.11.15, 10:05 > Jak byście zareagowały? Zaniosłabym się złowieszczym rechotem i wyprosiła za drzwi. Żart. Nijak bym nie zareagowała. Mają swoje dziwactwa, nic mi do tego. Odpowiedz Link Zgłoś
monique_alt Re: czy to jest normalne? 12.11.15, 11:17 Zupełnie mnie to nie dziwi. Dwa lata temu organizowałam Wigilię dla najbliższej rodziny - na stole stały wazy z czterema zupami. Po prostu każdy z nas tradycyjnie w Wigilię je inną zupę i nie chcieliśmy nikomu robić przykrości w ten szczególny dzień. I tak moja mama zrobiła barszczyk z uszkami, tesciowa rybną, ja zupę makową i szwagierka dla męża grzybową bo taką zawsze miał. Co więcej jak ja pierwszy raz u teściowej jadłam Wigilię to teściowa wiedząc że u mnie w domu tradycyjnie podaje się barszcz z uszkami zrobiła go pomimo tego że u nich na Wigilii zawsze jest zupa rybna i makowa. I tak tylko ja barszczyk jadłam i bardzo mnie ten gest teściowej ujął. Nie widzę nic złego w podtrzymywaniu własnej tradycji jeśli nie odbywa się to niczyim kosztem. Odpowiedz Link Zgłoś
kim5 Re: czy to jest normalne? 12.11.15, 11:24 Ciekawe, czy córka o tym wie. Serio pytam, moja teściowa ma takie akcje, kiedyś specjalnie dla mnie na stypie zamówiła inne mięso, bo wydawało jej się, że ja tego, które je reszta, nie lubię. Wydawało jej się. Ja nie miałam nic wspólnego z ową zmianą mojego menu. Odpowiedz Link Zgłoś
paloma_blauwinder Re: czy to jest normalne? 12.11.15, 12:04 Tak, to jest DOKŁADNIE ten sam typ, co Matka, nie będę już wchodzić w szczegóły, bo są dość charakterystyczne. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzi.1 Re: czy to jest normalne? 12.11.15, 12:18 Jezeli corka to kopia mamusi, to znaczy, ze swietnie do siebie pasuja i tworza udany zwiazek, dwie szurniete baby pod jednym dachem Odpowiedz Link Zgłoś
dyzurny_troll_forum Re: czy to jest normalne? 12.11.15, 14:15 zuzi.1 napisała: > Jezeli corka to kopia mamusi, to znaczy, ze swietnie do siebie pasuja i tworza > udany zwiazek, dwie szurniete baby pod jednym dachem Tylko kota żal! Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: czy to jest normalne? 12.11.15, 14:23 koty najczesciej maja u takich jak w raju. No chyba ze sadzaja je przy stole I zakladaja krawaty... Odpowiedz Link Zgłoś
zuzi.1 Re: czy to jest normalne? 12.11.15, 16:17 A nie wiesz, ze zwierzeta upodabniaja sie do swoich wlascicieli, wiec kot ma pewnie podobny defekt mozgu wiec zyja sobie w symbiozie. Odpowiedz Link Zgłoś
paloma_blauwinder Re: czy to jest normalne? 12.11.15, 16:54 Nie, Córka właśnie nie jest kopią Matki. Chodziło mi o podobieństwo Matki do Teściowej od stypy Odpowiedz Link Zgłoś
kota_marcowa Re: czy to jest normalne? 12.11.15, 16:59 To może jakoś niby żartem, uświadom córkę w kwestii zupnej, bo może wolałaby uniknąć publicznego cyrku Odpowiedz Link Zgłoś
kota_marcowa Re: czy to jest normalne? 12.11.15, 16:53 No to tylko należy współczuć tej córce. Pewnie się już do jazd matki przyzwyczaiła. Odpowiedz Link Zgłoś
kota_marcowa Re: czy to jest normalne? 12.11.15, 16:55 A sorry, teraz doczytałam, że ta córka jest taka sama jak matka, no to jednak obie nienormalne. Odpowiedz Link Zgłoś
kota_marcowa Re: czy to jest normalne? 12.11.15, 16:56 Nie, Córka właśnie nie jest kopią Matki. Chodziło mi o podobieństwo Matki do Teściowej od stypysmile Nosz kurde, czyli jednak dobrze zrozumiałam, a laski mnie zmyliły Z litości dla córki, zachowałabym powagę Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 aandzia43 12.11.15, 11:47 Mamusia na pewno ma zajoba, córka zapewne też (przebywając w strefie wpływów mamusi trudno byłoby nie mieć). Baba przez swojego swira zatraciła dobre maniery i elementarny wzgląd na bliźnich, bo jakieś dodatkowe gary, zupki, srupki w wigilijnej, pełnej garnków, talerzy i potraw, kuchni to wk..w dla gospodarzy usiłujących zapanować nad chaosem (rozumiem, że imreza będzie na wiele osób). Wstyd by mi było na jej miejscu. Dorosły, nie będący na diecie niealergik niech spada z wymaganiami specjalnego traktowania na przyjęciu. W miarę możliwości usiłowałabym wyperswadować nieodpępnionej mamusi zupkę. Odpowiedz Link Zgłoś
angelika.to.ja Re: czy to jest normalne? 12.11.15, 12:26 ma matka zdrowa czy szurnieta? Odpowiedz Link Zgłoś
malwa51 Re: czy to jest normalne? 12.11.15, 13:03 Jesli ja bylabym gospodynia - mam to w rzyci, goscie moga sobie cale obiady przynosic, na misniowskiej porcelanie. Co mnie to? Odpowiedz Link Zgłoś
hema14 Re: czy to jest normalne? 12.11.15, 13:07 Czytając wyobrażałam sobie dwunastolatkę No cóż, myślę, że nie skomentowałabym, niech przynosi sobie zupę, aczkolwiek swoje bym pomyślała i z mężem potem obgadała Albo na forum! Bo oczywiście spostrzeżenie jest takie, że to ta 30 letnia córka powinna zainteresować się gdzie spędza Wigilię i jeśli chce koniecznie jeść zupę to ją sobie sama przygotować a nie liczyć na mamusię, ta mamusia nazbyt opiekuńcza, co w tym wieku uważam za pewną już patologię. Odpowiedz Link Zgłoś
panirogalik Re: czy to jest normalne? 12.11.15, 14:05 Ee, nic bym nie zrobiła, odnotowałabym, ze dla jednej osoby będzie inna zupa i tyle. Ale ja przywykłam do podobnych sytuacji. Siedzimy u teściowej na obiedzie. Teściowa podaje jedzenie, siada i mówi, że się narobiła i już dziś więcej nic robić nie będzie. W tym momencie wchodzi najmłodszy, prawie trzydziestoletni syn. Jego mama mówi co na obiad, on na to, ze nie chce tego jeść. I po chwili takim zmiękczonym, pozorowanym na małe dziecko głosikiem: "Mamoooo, zrób frytkiiii". A teściowa wsuwa bambosze i szur szur szur, idzie do kuchni obierać ziemniaki i robić frytki. Także ten tego, ta sytuacja z zupą do dla mnie nic. Odpowiedz Link Zgłoś
lelija05 stara panna? 12.11.15, 14:37 Sprawa z zupą trywialna, problemu nie widzę. Ale 30 latkę nazwałyście starą panną? Z jakiej racji? To 30 latek, a nawet spotkałam się z takim określeniem 40 latka, jest obecnie CHŁOPAKIEM, a wy piszecie o młodej babce stara panna? To jest nienormalne. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: stara panna? 12.11.15, 14:49 "staropanienstwo" to stan umyslu a nie kwestia wieku. Znam 56 latke jaka nigdy nie byla zamezna( tak wyszlo). Nie ma zadnych cech starej panny. Odpowiedz Link Zgłoś
kozica111 Re: czy to jest normalne? 12.11.15, 14:53 Podniosłoby mi to ciśnienie tylko i wyłącznie wtedy gdyby mama oczekiwała ze sama tą 3 zupę ugotuję.W przypadku przez ciebie opisanym nie widzę powodów by tym sobie zawracać głowę.Ty je w ogóle lubisz? Bo niby na Wigilię zaprasza się osoby bliskie i lubiane ale nie gra mi to z obgadywaniem na forum. Odpowiedz Link Zgłoś
paloma_blauwinder Re: czy to jest normalne? 12.11.15, 16:57 > Ty je w ogóle lubisz? Lubię obie, za Córką moje dzieci wprost przepadają z wzajemnością Odpowiedz Link Zgłoś
anika772 Re: czy to jest normalne? 12.11.15, 16:33 Nijak, dałabym talerz na te zupę, a w duchu uśmiałam się serdecznie. Zareagowalabym, gdybym to ja miała się zająć gotowaniem tej zupy. Odpowiedz Link Zgłoś
jola-kotka Re: czy to jest normalne? 12.11.15, 16:58 Wcale bym nie zareagowala,jeśli corce nie przeszkadza,ze matka jej ta zupe przyniesie to co to mnie obchodzi. Dla mnie może nawet nos jej nadal wycierać,nie moja sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: czy to jest normalne? 12.11.15, 17:07 Za takie historie uwielbiam to forum Odpowiedz Link Zgłoś
la_mujer75 Re: czy to jest normalne? 12.11.15, 18:34 Olałabym. Gorzej jest, jak to ode mnie - jako gospodyni- wymaga się przygotowania dań pod kątem pojedynczych osób. Autentyczne przykłady (tylko imiona zmienione) : . "Zosia nie lubi serniczka z rodzynkami, więc nie dawaj rodzynek", "Krzyś nie lubi śledzika w cebulce, więc przygotuj trochę takiego bez cebulki " (!), "Marysia nie lubi pizzy, więc dla niej na obiad przygotuj kotleciki z kurczaczka, takie może zje ( ! ) " - to człowieka krew zalewa .. Odpowiedz Link Zgłoś
kota_marcowa Re: czy to jest normalne? 12.11.15, 18:41 Nie, tu przynajmniej wiesz czego się spodziewać i ewentualnie możesz odłożyć kawałek śledzia bez cebulki. Znacznie gorzej jest jak pytasz o preferencje i co ewentualnie goście by zjedli, a czego nie, na co oni "ale my zjemy wszystko, co nam dasz, nie rób sobie kłopotu", po czym po ich przyjściu okazuje się, że nie jedzą większości podanych przez ciebie potraw, a nawet jak z jedną by zjedli, to tez odpada, bo jest w niej "cebulka" Natomiast w sytuacji z posta startowego, samo nasuwa się pytanie, czy tyłek matka tej córce podciera, czy może potrafi to już robić samodzielnie Odpowiedz Link Zgłoś
la_mujer75 Re: czy to jest normalne? 12.11.15, 18:55 Na ten temat to nawet nie będę się wypowiadała .Mam taką w rodzinie - w tej chwili tuż po czterdziestce - Rodzice wszystko za nią robili, robią i do własnej śmierci będą robić - efekt- prawdziwa "stara" panna z własnymi schizami i nawykami, nie nadająca się do życia w społeczeństwie Tylko żal takiego zmarnowanego życia Odpowiedz Link Zgłoś
asia06 Re: czy to jest normalne? 12.11.15, 18:44 Pomyślałabym, że może jednak nie chcę spędzać wieczoru z dwiema wariatkami. Odpowiedz Link Zgłoś
nanuk24 Re: czy to jest normalne? 12.11.15, 19:07 Oburzasz sie, jakby to Tobie przypadlo ugotowanie tej zupy. Niech sobie mama dla coreczki przynosi co chce. Ty ewentulnie przygotuj blender, bo moze sie okazac, ze corcia jada tylko papki Odpowiedz Link Zgłoś
mid.week Re: czy to jest normalne? 12.11.15, 19:54 > Jak byście zareagowały? Podałabym talerz również na tą specjalną zupę. Wszyscy obecni z pełną powagą traktują ten wyraz matczynej m > iłości i troski. Może mają więcej danych, dzięki którym sytuacja nabiera innego sensu? Odpowiedz Link Zgłoś
asmarabis Re: czy to jest normalne? 12.11.15, 20:06 > Zapraszamy na Wigilię Matkę z Córką. Dowiadujemy się od Matki, że Córka nie jad > a barszczu ani zupy rybnej, Zapraszacie NA WIGILIE jakies obce osoby ? Ale po co? Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: czy to jest normalne? 12.11.15, 20:11 Bo tradycja. U niej zamiast jednego extra krzesła dla wędrowca zostaną wykorzystane 2. Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: czy to jest normalne? 12.11.15, 20:14 Pośmiałabym się w duchu i dała miseczkę na zupę. I zażądała spróbowania tego specjału - może potem też nie tknęłabym barszczu i zupy rybnej? Odpowiedz Link Zgłoś
asmarabis Re: czy to jest normalne? 12.11.15, 20:34 Tradycja jest chyba ustawianie pustego talerza a nie zapraszanie obcych o dziwnych zwyczajach..... Odpowiedz Link Zgłoś
ola_dom Re: czy to jest normalne? 12.11.15, 20:59 asmarabis napisała: > Tradycja jest chyba ustawianie pustego talerza Ale ten talerz nie stoi po to, żeby sobie stał i zajmował miejsce, tylko żeby KAŻDEGO móc przy nim ugościć. Ponoć w Wigilię należy się pojednać z najgorszymi wrogami - więc czymże przy tym jest ktoś dobrze nam znany, z jakimiś tam drobnymi dziwactwami? Odpowiedz Link Zgłoś
asmarabis Re: czy to jest normalne? 13.11.15, 08:29 No wlasnie chyba nie jest dobrze znany autorce, napisala z taka pretensja, ze mozna by pomyslec ze to zaproszenie to byla inicjatywa meza i cokolwiek by te osoby nie zrobily to bedzie dla niej zle. I w sumie sie nie dziwie, bo nie zapowiada sie ta wigilia pozytywnie. Odpowiedz Link Zgłoś
amaroola Re: czy to jest normalne? 12.11.15, 20:12 Kolacja wigilijna to dosc specyficzna kolacja. Wiele osob wyczekuje na ulubione, pecyficzne, tradycyjne potrawy miesiacami. brak jakiejs ulubionej moze spowodowac "niedosyt' tzw. tradycyjnej wigilijnej atmosfery. Zwlaszcza jesli w gre wchodzi grzybowa tu gdzie mieszkam, osoby zapraszane zazwyczaj zapytuja 'czy mam cos przyniesc?" I nawet jesli odpowiedz jest negatywna to zwykle cos tam przynosza. Ja zwykle na takie zapytanie odpowiadam , ze bedzie to I to, I jesli chca/musza cos specjalnego , to jak najbardziej moga przyniesc Jak widac na zalaczonym obrazku przydalby sie taki zwyczaj w Polsce Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: czy to jest normalne? 12.11.15, 22:27 > Kolacja wigilijna to dosc specyficzna kolacja. Wiele osob wyczekuje na ulubione > , pecyficzne, tradycyjne potrawy miesiacami. brak jakiejs ulubionej moze spowod > owac "niedosyt' tzw. tradycyjnej wigilijnej atmosfery. > > Zwlaszcza jesli w gre wchodzi grzybowa Bez histerii z tym niedosytem, mozna jakoś przetrwać bez jednej potrawy wigilijnej. Jestem z regionu, gdzie na wigilię podaje się barszcz z uszkami. Kiedy jadę w gości na tereny zupy grzybowej jakoś się bez barszczyku obywam (a lubię go bardzo). Do głowy by mi nie przyszło wlec ze sobą jedną miseczkę dla siebie czy nawet cały gar dla wszystkich bez wyraźnej zachęty gospodarzy. Wcinam grzybową i napawam się lokalnym kolorytem. Wyraźnie zachęcona robię i przynoszę to, co gospodarzom pasuje bym przyniosła. > tu gdzie mieszkam, osoby zapraszane zazwyczaj zapytuja 'czy mam cos przyniesc?" > I nawet jesli odpowiedz jest negatywna to zwykle cos tam przynosza. A tu gdzie ja mieszkam na pytanie "czy mam coś przynieść?" udziela się konkretnej odpowiedzi. Ustala się, co kto dobrze gotuje, co lubi i jeśli jest to potrawa akceptowana przez większośc i jeśli już ktoś inny jej nei przynosi to się umawia gospodarz z gościem, że gość potrawę przyniesie. Tym sposobem nie mamy pięciu barszczyków, trzech postnych bigosów czy czterech karpi na to samo kopyto. A ostatnie słowo zawsze należy do gospodarzy, bo oni są koordynatorami zajścia. o, I jesli chca/musza > cos specjalnego , to jak najbardziej moga przyniesc > > Jak widac na zalaczonym obrazku przydalby sie taki zwyczaj w Polsce Zwyczaj wolnej amerykanki i kilkudziesięciu garów w wigilijnej kuchni z tajemniczą zawartością odkrywaną trzy minuty przed podaniem na stół? A w życiu! Zwyczaj składkowej Wigilii "ja robię grzybową, ty śledzie po żydowsku, ciocia Jasia śledzie po kaszubsku, babcia Zdzicha, karpia w galarecie" jest natomiast w Polsce od dawna Odpowiedz Link Zgłoś
stara-a-naiwna Re: czy to jest normalne? 12.11.15, 22:42 patrzę z pobłażliwością i utwierdzam się w przekonaniu, ze córka zostanie stara panną i że obie to dziwaczki o! Odpowiedz Link Zgłoś