gama2003
01.02.16, 20:24
Historia taka - dziecko ma poważne problemy zdrowotne, niezagrażające życiu, ale dające duży dyskomfort funkcjonowania. I padła hipoteza, że ich prawdopodobną przyczyną mogła być mamuni niefrasobliwość - w sensie fajki bez skrupułów, palone w czasie ciąży. Niestety w dużych ilościach, mimo protestów rodziny.
Dziecko jest nastolatkiem, hipotezę usłyszało.
I ma pretensje. Mamunia zaprzecza paleniu ( świadków skolko ugodno), obraziła się na dziecko i lekarza. Przy drugim dziecku w ciąży podobno nie paliła, była starsza o dychę.
Rzucam Wam na żer, bo myślę, że ....wiecie co myślę o owej rodzicielce. Żeby nie było, ,, kulturalny,, dom, z bidetem,itd, tylko ktoś nie chce pamiętać , że był idiotą.
Bo jest winien ?