Dodaj do ulubionych

leczenie wbrew woli rodzicow

15.02.16, 11:59
najszybciej się od Was dowiem, jak to można rozwiązać. do rodziców nie dociera argumentacja dentysty i ortodonty, i nie podejmują leczenia. szkoda im usuwać zdrowych zębów. i obawiają się promieniowania przy prześwietleniach. w sumie od promieniowania się zaczęło, bo gdyby podjęli leczenie dużo wcześniej to istniała szansa wypracowania miejsca na zachowanie wszystkich zębów.

dziewczyna ma 17 lat, jeszcze chwila i leczenie będzie prywatne/pełnopłatne. a jest zdecydowana "nawet" na leczenie tylko w ramach kasy chorych, bez żadnych komfortowych, płatnych ekstrasów.
Obserwuj wątek
    • kira02 Re: leczenie wbrew woli rodzicow 15.02.16, 12:17
      W sensie, że dziewczyna ma krzywe zęby i trzeba założyć aparat? Czy ma jakieś choroby zębów/ dziąseł i trzeba wdrożyć leczenie?
      • mamusia1999 Re: leczenie wbrew woli rodzicow 15.02.16, 12:28
        cały front dolnej szczęki jest b. krzywy (wszak więcej niż widzę nie wiem), podatny na kamień i przebarwienia, bo trudny w pielęgnacji. czyli po usunięciu 2 zębów aparat pewnie. mniemam, że ortodonta musi wobec NFZ dobrze udokumentować potrzebę leczenia, wiec z palca sobie tego planu leczenia nie wyssał?
    • lauren6 Re: leczenie wbrew woli rodzicow 15.02.16, 12:22
      Nie przyszło ci do głowy, że rodzice mają rację? Np. teraz nie chcą usuwać dziewczynie zębów u jakiegoś konowała, a za jakiś czas uzbierają pieniądze i pójdą z nią do dobrego ortodonty, który wyprostuje jej zęby bez usuwania innych?
      • mamusia1999 Re: leczenie wbrew woli rodzicow 15.02.16, 12:50
        przyszło. bo ja tych rodziców tez znam i lubię . więc znam ich argumentację, która zaczyna i kończy się na " każdy ząb na wagę złota, nieważne że krzywy" i lękiem przed rtg. uważasz ten ostatni za racjonalnie uzasadniony, biorąc po uwagę że w planie leczenia są 3 w ciągu 2-3 lat leczenia?
        i gdyby wykonano kiedyś JEDNO przeswietlenie, to ówczesne dziecko dostałoby być może już lip bumper i problem by się rozwiązał siłami natury.
        i nie, nie ma kwestii uzbierania na lepszego lekarza. jest kwestia, ze niemal dorosła dziewczyna nie chce zaczynać życia od b. prawdopodobnej konieczności wydania sporej kasy na zachowanie zdrowych zębów.
        • lauren6 Re: leczenie wbrew woli rodzicow 15.02.16, 13:29
          >więc znam ich argumentację, która zaczyna i kończy się na " każdy ząb na wagę złota, nieważne że krzywy"

          I mają rację. Krzywe zęby się prostuje, a nie wyrywa. Usunięcie zdrowego zęba bez poważnych powodów to barabarzyństwo. Dziewczyna mq całe życie przed sobą na skorygowanie zgryzu i to nie u pierwszego lepszego konowała na nfz, który by tylko wyrywał.
          • antychreza Re: leczenie wbrew woli rodzicow 15.02.16, 13:42
            Ale wiesz, że czasem nie da się wyprostować bez wyrywania? Bo nie ma miejsca i tyle. I najdroższy ortodonta w powiecie nic nie poradzi.
            • lauren6 Re: leczenie wbrew woli rodzicow 15.02.16, 14:16
              Ale wiesz, że bardzo często da się wyprostować bez wyrywania?
              • kira02 Re: leczenie wbrew woli rodzicow 15.02.16, 16:44
                Ale często szczęka jest tak wąska, że się nie da. U mnie tak było. I co Ci po tych "dodatkowych" zębach, jeśli się nie mieściły, całość wyglądała źle i była bardziej podatna na paradontozę.

                Na miejscu rodziców poszłabym do jeszcze 2-3 ortodontów, jeśli każdy będzie mówił to samo - czas działać. Jestem wdzięczna rodzicom, że zajęli się moimi zębami, kiedy miałam 14-15 lat. Dzięki temu nie musiałam zaczynać dorosłego życia z krzywym zgryzem i brzydkim uśmiechem.
          • mamusia1999 Re: leczenie wbrew woli rodzicow 15.02.16, 13:53
            ale ten twój KONOWAŁ proponował leczenie w okresie wzrostu, zaczynając od lip bumper, aparatów ruchomych etc żeby miejsce powstało . tylko rtg do tego potrzebowal
          • mamusia1999 Re: leczenie wbrew woli rodzicow 15.02.16, 14:10
            to ja jednak w innym matrixie żyje, za co przepraszam. decyzję o rwaniu zębów moich dzieci zapadły po wielu latach prowadzenia przez ortodontę.
            • lauren6 Re: leczenie wbrew woli rodzicow 15.02.16, 14:18
              Ok, twoje dzieci, twoja decyzja. Nikt jej nie kwestionuje.

              Nie wiem po co wcinasz się w decyzje innych rodziców odnośnie ich dziecka.
              • mamusia1999 Re: leczenie wbrew woli rodzicow 15.02.16, 16:39
                Się nie wcinam. Wrecz odwrotnie niemal, to mnie bardzo sceptycznie wypytywano dlaczego dalam przeswietlic, dlaczego dałam wyrwac. teraz moja Starsza się zapytała, czy X może jakoś do tego ortodonty zacząć chodzić, bo bardzo by chciała.
        • moniakociara Re: leczenie wbrew woli rodzicow 15.02.16, 13:45
          Na pewno lepiej jest nie usuwać zebów pod aparat, dobry ortodonta poprowadzi leczenie tak aby zebów nie wyrywać. Usunięcie zebów niesie za sobą wiele konsekwencji i nie wiem czy ta dziewczyna za 10 lat nie bylaby załamana efektem leczenia z usunięciem. Są przypadki, ze ludzie po leczeniu z usunięciem wydaja kupę kasy na odwrocenie efektów usunięcia zebów. Pozostałe zeby musza zostać rozsuniete, luk poszerzony i wstawione implanty. Jak zaczely mi wyrastac mleczaki to lekarka proponowala aby wyrwac mi zeby, 2 lub 3, z gory, na szczescie moi rodzice tego nie zrobili. Ostatecznie mam krzywy jeden zab, w dodatku minimalnie, a po tym zalecanym wyrwaniu pewnie wygladalabym jak pol dupy zza krzaka. Rozumiem, ze dziewczyna ma duzo krzywych zebow, ale mozna leczyc bez wyrywania.
          • moniakociara Re: leczenie wbrew woli rodzicow 15.02.16, 13:46
            oczywiscie jak zaczely mi wyrastac stałe zeby, a nie mleczaki smile
          • ladyjane Re: leczenie wbrew woli rodzicow 15.02.16, 13:55
            Gdyby mi ktoś rozsądny kazał wyrwać ząb, to nie miałabym po 3 latach leczenia! krzywych zębów. No ale każdy ząb na wagę złota...
            • lauren6 Re: leczenie wbrew woli rodzicow 15.02.16, 14:24
              Każdy przypadek jest inny. Gdy byłam nastolatką ortodonta chciał mi usunąć 4 zęby, by wyprostować resztę. Moi rodzice zmienili ortodontę i patrzcie państwo - dało się wyprostować zęby nic nie wyrywając. Dziś mam zachowane wszystkie zęby, proste, prawidłowy zgryz. Gdyby posłuchali się debila kto wie czy dziś nie musiałabym sobie wstawać implantów i inne cuda.

              To jest decyzja tej dziewczyny i jej rodziców u kogo będą się leczyć i jak leczyć. Dobrym duszyczkom w postaci autorki wątku wara od ich decyzji.
          • aandzia43 Re: leczenie wbrew woli rodzicow 15.02.16, 14:22
            Rany boskie, mamuśka, która wie najlepiej, czego jest w stanie dokonać "dobry dentysta" i że zawsze "można leczyć bez wyrywania", bo ona tak miała. Bzdury kolezanko wypisujecie. Dobrze, że większość ludzi nie przejmuje się takim ględzeniem.
          • pitahaya1 Re: leczenie wbrew woli rodzicow 15.02.16, 14:59
            Ja jestem takim przykładem. Sto lat temu jakiś ortodonta uznał, że przy zgryzie krzyżowym (!!) trzeba usunąć dwie zdrowiutkie czwórki i samo się nasunie. Niby zęby, które wyrosły za dolnymi, same wyjdą przed te zęby!!
            Rodzice ochoczo zęby usunęli. Byłam dzieckiem, więc za dużo do powiedzenie 30 lat temu nie miałam.
            Aparatu oczywiście nie zrobili, bo samo się miało nasunąć.
            Aparat założyłam jako dorosła baba. A potem... wstawiłam te dwa implanty, bo rwać nie trzeba było wcale.
            • aandzia43 Re: leczenie wbrew woli rodzicow 15.02.16, 15:14
              Ortodoncja w Polsce trzydzieści lat temu i teraz to jak epoka kamienia łupanego i wiek pary i atomu wink Kiedyś bardzo szafowano zaleceniami usuwania zębów, bo niewiele więcej można byli zrobić. "Albo się nasunie, albo się nie nasunie". Tobie się "nie nasunęło". Teraz leczenie z ekstrakcjami ma miejsce przede wszystkim przy znacznych niedoborach miejsca bez szansy na uzyskanie tego miejsca rozszerzeniem szczęki, uwalnianiem potencjału wzrostowego szczęki czy żuchwy (przed zakończeniem okresu wzrostu dziecka), itp. Szanujący się i dobry lekarz nie.szafuje usuwaniem zdrowych zębów, jeśli solidnie przeprowadzi analizę z pomiarami i wyjdzie mu, że zęby się jednak pomieszczą i jeśli dodatkowo ma możliwość czasami możliwość pozyskać miejsce na ustawienie zębów w łuku.
              • pitahaya1 Re: leczenie wbrew woli rodzicow 15.02.16, 15:22
                To fakt, że dużo się zmieniło. Wtedy też były aparaty. Toporne, ale były. Pamiętam, bo ruchomy brano pod uwagę. Wybrano jednak wariant usunięcia. Przy moim zgryzie nie miało to prawa bytu.
          • kira02 Re: leczenie wbrew woli rodzicow 15.02.16, 16:50
            <<Na pewno lepiej jest nie usuwać zebów pod aparat, dobry ortodonta poprowadzi leczenie tak aby zebów nie wyrywać. >>

            To wyobraź sobie, że nie zawsze się tak da. U mnie było bardzo mało miejsca w szczęce - stąd krzywe zęby (bo się nie mieściły). Po wyrwaniu 4 (!) zębów niektóre zęby same się przesunęły, bo się zwolniło miejsce. Do tego przez 2 lata nosiłam aparat. Minęło już ponad 10 lat od tej pory -nie jestem załamana efektem leczenia - wręcz przeciwnie - zęby są proste i pięknie wyglądają.
            • aandzia43 aandzia43 15.02.16, 17:16
              Ale oczywiście "dobry lekarz" według twojej przedpiśczyni naleje z pustego i zawsze miejsce na zęby znajdzie wink Moja córka w wieku 12 lat, przed założeniem aparatów góra dol, miala usuwane cztery przedtrzonowce (po jednym z każdej ćwiartki, rzecz jasna wink), bo niedobory miejsca były znaczne, a analiza zdjęć wskazywała na to,że już nic się nie zmieni w tej kwestii. Ząbki piękne i proste się zrobiły i tak jest do dziś. Za kilka lat zaczęły pokazywać się ósemki i je też trzeba było wyrzucić, bo cudów nie ma, miejsca mało, górne ledwo wylizły na wierzch, a dolne trzeba było operacyjnie. Tak więc nie ma dziewczyna absolutnie miejsca na cztery przedtrzonowce i cztery trzonowce. Gdybym upierala się przy leczeniu bez ekstrakcji byłabym chyba ostatnią idiotką.
    • nevada_r Re: leczenie wbrew woli rodzicow 15.02.16, 12:28
      Krzywe zęby można poprawić również w wieku dorosłym. Poza tym teraz to już i tak późno, bo skoro motywacją jest żeby zdążyć przed 18 [bo za darmo], to i tak się ze wszystkim nie zdąży.
      • mamusia1999 Re: leczenie wbrew woli rodzicow 15.02.16, 12:55
        o ile wiem w kwestii refundacji liczy się data rozpoczęcia leczenia. ze ten zgryz będzie leczony to w sumie pewne, bo dziewczyna za chwile zgody rodzicow nie będzie potrzebować, a na zębach jej zalezy. to tylko żadnej refundacji nie dostanie, sama będzie musiała zapracować. trochę trudno 18 po maturze wygospodarować ....kilka tysięcy?
        • nevada_r Re: leczenie wbrew woli rodzicow 15.02.16, 13:24
          >trochę trudno 18 po maturze wygospodarować ....kilka tysięcy?
          No już nie przesadzaj, że ta 18 to taka pokrzywdzona przez los jest. Zęby można poprawiać i jak się ma 25 lat, i jak się ma 30-40-50. Więc kiedyś sobie uzbiera. Zgodnie z tą argumentacją, to prawie każdy powinien mieć uraz i pretensje do rodziców, bo czegoś tam nie zrobili:nie zapisali go na angielski czy pianino w dzieciństwie [a teraz na pewno byłby wirtuozem i świetnym lingwistą], nie dopilnowali,żeby się uczył i poszedł na dobre studia [ale by miał teraz pieniędzy, a nie ma bo zarabia kiepsko], nie kupili mu mieszkania na studiach [i samemu się musi dorabiać]. I tak dalej, i tak dalej.
          • princy-mincy Re: leczenie wbrew woli rodzicow 15.02.16, 13:33
            No ale bywa, ze krzywe zeby to nie tylko kwestia estetyki, ale tez zdrowia.
            Mozna miec problemy z doczyszczeniem pewnych miejsc, z kamieniem, zwiekszona scieralnoscia powierzchni zebow itd.

            Ja jestem bardzo wdzieczna mojej mamie, ze w latach 80-tych wozila mnie i siostre do ortodonty (panstwowa przychodnia, czekalo sie tam godzinami), ze pilnowala noszenia aparatu (bynajmniej nie byl to staly aparat taki jak dzis) i dzieki niej mam ladny zgryz.
    • bergamotka77 Re: leczenie wbrew woli rodzicow 15.02.16, 13:47
      o matko myslalam ze corka Swiadkow Jehowy i gra sie toczy o zycie bo np. jest potrzebna transfuzja krwi. Tez uwazam ze zdrowych zebow sie nie wyrywa o ile nie jest to bezwzglednie konieczne. Niech skonsultuja ja jeszcze prywatnie i dowiedza sie czy to jest potrzebne i niezbedne. Z rtg przesadzaja - to prawie doroska kobita a nie maluch!
      • mamusia1999 Re: leczenie wbrew woli rodzicow 15.02.16, 13:56
        no na szczęście nie wink i nikt wojny rodzicom wyrażać nie zamierza. myślałam, że może jakaś furtka jest. oświadczenie woli 17latki do podjęcia leczenie jako wystarczające do formalnego wniosku do NFZ, a faktyczne rtg i dalsze rtg juz po osiągnięciu pełnoletności. coś w tym guście.
      • jola-kotka Re: leczenie wbrew woli rodzicow 15.02.16, 13:57
        Wyrywa się i wstawia implanty,tylko trzeba znaleźć kogos kto chce kase zarobić a nie będzie gadal pacjentowi,ze nie bo...wiem przerabiałam. Jeli chce mieć proste zeby a nie ma miejsca na to,to niestety trzeba wyrwac i chyba to lepsze niż krzywe. A rodzice sa walnieci ostro na glowe. Zeby jak dłonie wizytowka.
    • beverly1985 Re: leczenie wbrew woli rodzicow 15.02.16, 14:14
      Przecież leczenie ortodontyczne jest bezpłatne tylko do 12 roku życia, jak teraz zacznie to i tak będzie musiała płacić.
      • aandzia43 Re: leczenie wbrew woli rodzicow 15.02.16, 14:27
        Właśnie miałam to napisać. Do 12-go roku życia i tylko aparatami ruchomymi, które w.przypadku niedoboru miejsca i zrotowania zębów u siedemnastooatki i tak można sobie wsadzić. Mamuśka1999, ochlon, odpuśc, bo już pozamiatane i teraz trzeba czekać, aż sobie dziewczyna kiedyś usklada kasę na porzadne leczenie ortodontyczne.
        • mamusia1999 Re: leczenie wbrew woli rodzicow 15.02.16, 15:06
          aż ochłonąć to nie muszę ;P temat, jak to w pogaduszkach rodziców, czasem wypływał, bo moje dzieci były i są leczone. a 17latka pewnie miała nadzieję, że jeszcze coś zdziała, to się mnie zapytała. no i proszę jak się szybko dowiedziałam, że po ptokach.
          a swoją drogą : faktycznie lekarz na NFZ to z góry konował?
          • aandzia43 Re: leczenie wbrew woli rodzicow 15.02.16, 15:18
            Nie z góry wink Kontrakty z NFZ mają często bardzo dobrzy ortodonci z rozbudowana praktyką prywatną, szkoleniami, szkołami, doświadczeniem i aktualną wiedzą na temat tego, co w ortodoncji piszczy. Trzeba zrobić wywiad.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka