kropkacom
02.07.16, 08:26
Nie tylko a propos tego wątku o uderzonej ponoć dziewczynce. Dlaczego tak wiele z was wychodzi z założenia, że nie ważne jak? Ważne dlaczego. No ludzie, to w jaki sposób załatwiamy konfliktowe sprawy świadczy przede wszystkim o nas. Dwa, po co dodatkowo pogarszać sytuację swoim osobistym zachowaniem? Nie lepiej być ok? Zwłaszcza jak wina tamtej strony jest do udowodnienia. Żeby nie było, rozumiem złość, ale tylko tyle. Sama pewnie nie raz zadziałałam impulsywnie. Jednak im jestem starsza tym bardziej się przekonuje, ze impulsywny charakter (chyba, że to złe wyrażenie) to nie jest zaleta. Warto dochodzić swoich praw w cywilizowany sposób. Choćby ze względu na swoje osobiste dzieci.