Dodaj do ulubionych

Forma ma znaczenie...

02.07.16, 08:26
Nie tylko a propos tego wątku o uderzonej ponoć dziewczynce. Dlaczego tak wiele z was wychodzi z założenia, że nie ważne jak? Ważne dlaczego. No ludzie, to w jaki sposób załatwiamy konfliktowe sprawy świadczy przede wszystkim o nas. Dwa, po co dodatkowo pogarszać sytuację swoim osobistym zachowaniem? Nie lepiej być ok? Zwłaszcza jak wina tamtej strony jest do udowodnienia. Żeby nie było, rozumiem złość, ale tylko tyle. Sama pewnie nie raz zadziałałam impulsywnie. Jednak im jestem starsza tym bardziej się przekonuje, ze impulsywny charakter (chyba, że to złe wyrażenie) to nie jest zaleta. Warto dochodzić swoich praw w cywilizowany sposób. Choćby ze względu na swoje osobiste dzieci.
Obserwuj wątek
    • cauliflowerpl Re: Forma ma znaczenie... 02.07.16, 08:39
      Generalnie się zgadzam.
      Zakładając, że mamy do czynienia z człowiekiem cywilizowanym.
      Czasem niestety trzeba się zniżyć do jego poziomu i wytłumaczyć mu swój punkt widzenia JEGO językiem. Bo inaczej nie zrozumie.

      I nie mówię o konfliktach, sprawdza się to też o dziwo w pracy, gdzie się ma do czynienia z "prostymi" ludźmi - na budowach na przykład. Jak się "ku*wą" rzuci od czasu do czasu to od razu człowiek zyskuje szacunek w oczach robotników. I łatwiej dotrze do nich "Panowie, zje*aliście sprawę" niż tłumaczenie o nieprawidłowym wykonaniu zleconego zadania.
      • kropkacom Re: Forma ma znaczenie... 02.07.16, 08:47
        Nie za bardzo znam te klimaty, ale pewnie masz rację. Jednak przypomina mi się niedawna sprawa tego "biznesmena", co wrzeszczał na meczu niecenzuralne teksty. Wiem, to trochę inna sytuacja niż ta o której pisałam wyżej, ale można powiedzieć, że w pewien sposób facet poruszał się w jakieś tam akceptowalnej formie. Zresztą zdaje się, że jakiś forumek tongue_out tak go tu bronił. Jednak nie. Przekroczył granice i to chyba każdą.
        • kropkacom Re: Forma ma znaczenie... 02.07.16, 08:49
          Co do uderzonego dziecka, chyba nie chcemy aby uznano, że jedynym sposobem dotarcia do małolata był klap w dupę.
          • cauliflowerpl Re: Forma ma znaczenie... 02.07.16, 08:57
            Nie, no jasne, dzieci to zupełnie inna kategoria.
            A co do "kibica" to oglądałam jego wyczyny z absolutnym zażenowaniem.

            Wiesz, może nie tyle o sam język chodzi (chociaż jakby mój facet wrzeszczał "rżnąłem twoją starą" to przestałby być moim facetem) co o całokształt. Bo w odpowiednim kontekście i bluzgi mogą być nawet zabawne (hasło do windy w Seksmisji na przykład), a z kolei wrzaski sprawiają, że przestaję wrzeszczącego słuchać choćby i nawet wrzeszczał językiem Szekspira.
      • asia_i_p Re: Forma ma znaczenie... 02.07.16, 22:44
        Ale mimikra językowa to coś innego niż agresywny atak werbalny. Ja bym tego nawet nie nazwała zniżaniem się - dostosowuję się językowo, żeby okazać szacunek, jak w mojej ulubionej scenie między Legolasem a Aragornem sprzed obrony Helmowego Jaru - omawiają sprawę po elficku, kiedy Aragorn chce podkreślić, że jego lojalność leży po stronie ludzi, przechodzi na wspólny, Legolas przeprasza go we wspólnym, Aragorn mówi, że nic nie szkodzi po elficku - przepięknie poprowadzony konflikt samym użyciem języków.
    • fomica Re: Forma ma znaczenie... 02.07.16, 09:54
      Twój wpis jest z gatunku "po co być biednym i chorym, nie lepiej być bogatym i zdrowym??" Tak, oczywiście fajni by było gdyby wszyscy załatwiali sprawy kulturalnie, grzecznie, na spokojnie i w cywilizowany sposób. Jednak po pierwsze praktyka uczy że nie zawsze jest to najskuteczniejszy sposób, bo cham z tupetem łatwo takiego zagnie i zakrzyczy, więc czasem tylko w sposób stanowczy i "niekulturalny' można coś wywalczyć, a po drugie emocje to siła wyższa, w stanie silnego wzburzenia łatwo puszczają hamulce.
      • kropkacom Re: Forma ma znaczenie... 02.07.16, 11:11
        Nie zawsze warto zniżać się do poziomu chama. Nie jest to proste, bo emocje. To nie zmienia faktu jednak, ze nie zawsze warto. Przerabiałam taką sytuację i tylko to, że wewnątrz mnie coś powstrzymywało od tego i owego, miałam potem pewne mozliwosci. Możliwości, które odebrałoby mi granie tymi samymi kartami.
      • nangaparbat3 Re: Forma ma znaczenie... 02.07.16, 12:08
        Pewnie, że emocje to emocje. Przyłozyłam kiedys babie w sklepie (mrożonym błękitkiem) i nigdy tego nie żałowałam, na odwrót.
        Ale to są sytuacje wyjątkowe, absolutnie nadzwyczajne.
        Gdzies czytałam, że jesli postanowisz sobie nigdy nie uderzyć dziecka, moze to kiedyś zrobisz, ale za to wowczas, kiedy naprawde będzie trzeba.
        chamstwa chamstwem nie zwalczasz, tylko dolewasz oliwy do ognia
        • lokitty Re: Forma ma znaczenie... 02.07.16, 20:18
          O ja, opowiedz nam o tym błękitku, proszę wink.
          • nangaparbat3 Re: Forma ma znaczenie... 02.07.16, 20:39
            ponizej smilen
            • lokitty Re: Forma ma znaczenie... 02.07.16, 20:54
              big_grin
      • taki-sobie-nick Re: Forma ma znaczenie... 02.07.16, 17:54
        fomica napisał:

        > Twój wpis jest z gatunku "po co być biednym i chorym, nie lepiej być bogatym i
        > zdrowym??"

        Niemniej łatwiej przyswoić cywilizowane zachowania niż wyzdrowieć. tongue_out

        Co do wzbogacenia się - mnie zdecydowanie łatwiej przychodzi nauka savoir-vivre`u niż wzbogacenie się, ale świat biznesu i "byznesu" pełen jest przykładów czegoś wręcz przeciwnego. tongue_out
    • edelstein Re: Forma ma znaczenie... 02.07.16, 11:14
      Mnie rozbawil ten watek.Synusiu/corko pamietaj,ze nie wolno nikogo bic i przeklinac,a teraz ide nastukac tej szmaciebig_grin
    • nangaparbat3 Re: Forma ma znaczenie... 02.07.16, 12:04
      Podpisuję się.
    • lauren6 Re: Forma ma znaczenie... 02.07.16, 12:31
      Tak, dla patologii forma też ma znaczenie. Jeśli powiesz spokojnie i grzecznie to taki nie zrozumie. W cywilizowany sposób można, a nawet trzeba, się zachowywać wobec osób cywilizowanych, nie dziczy.
      • nangaparbat3 Re: Forma ma znaczenie... 02.07.16, 12:52
        Tak? A rozmawialaś kiedyś w cywilizowany sposob z "menelami"? Potrafią być zadziwiająco uprzejmi, delikatni i uwazni. O wiele ponad przeciętną.
        • anorektycznazdzira Re: Forma ma znaczenie... 02.07.16, 19:11
          Potrafią albo nie potrafią, do tego chcą, albo nie chcą. Tak samo jak nie-menele.
          Nanga, za często uogólniasz.
          • nangaparbat3 Re: Forma ma znaczenie... 02.07.16, 19:58
            Takie mam doświadczenia. Ile razy wdaje się w rozmowę z "menelami" ("parkingowi". śmietnikowi zbieracze, lokatorzy mieszkań socjalnych popijający na laweczce przed blokiem - jestem zaskoczona uprzejmością, wręcz delikatnością, i zyczliwością. Nie zdarzyło mi się, żeby było inaczej. Nawet kiedy bylam niegrzeczna dla żebraka, usłyszałam tylko z lekka rozbawione: Ale pani dzisiaj w faszystowskim nastroju.
      • lokitty Re: Forma ma znaczenie... 02.07.16, 20:44
        Jedziesz adą, zdecydowanie big_grin.
    • anorektycznazdzira Re: Forma ma znaczenie... 02.07.16, 19:10
      Będąc chorobliwie grzeczną dziewczynką przez ponad 30 lat życia dorobiłam się wielkiej kolekcji przykładów z życia świadczących dobitnie, że strzelić w ryj też trzeba umieć. Niestety moja mama była przykładem takiej ofiary, którą wszyscy zawodowo kopali w tyłek z rozbiegu, ponieważ ona była przeświadczona, że nie ma to jak grzeczność, i cywilizacja, i klasa.
      Uważam, że za późno do mnie dotarło, ile warte jest takie myślenie. To znaczy wszyscy są oczywiście baaardzo z takiej ofiary zadowoleni tongue_out
      Ja podzielę się innymi przemyśleniami: otóż MOŻNA być uprzejmym i cywilizowanym, ale poza tym TRZEBA umieć również nie być, tak od czasu do czasu, kiedy to akurat potrzebne.
      • nangaparbat3 Re: Forma ma znaczenie... 02.07.16, 20:01
        A ja bym powiedziala tak: TRZEBA być uprzejmym i cywilizowanym, ale czasem MOZNA nie być, kiedy to akurat potrzebne.
        • verdana Re: Forma ma znaczenie... 02.07.16, 20:20
          Ty nie teoretyzuj, tylko napisz o błękitku!!!
          • nangaparbat3 Re: Forma ma znaczenie... 02.07.16, 20:37
            No, to było w grudniu 1981, na chwile przed stanem wojennym. Stalam od 8 rano pod sklepem z rybami po jedzenia dla K., czyli Czarnego, czyli kota. Byl lekki mróz. O 10.00 otwarto sklep. Okolo południa przyjechala chłodnia z rybami. Sklep był pełen ludzi, kolejka zakręcona jak ślimak, część sie nie miesciła i ludzie stali także na zewnątrz. Wreszcie około 13 zaczęto sprzedawać. Wtedy już ledwo sie trzymalam na nogach, ale było milo, rozmawialismy, zartowalismy, mozna bylo wyskoczyc na herbatę do kawiarni na Tamce. Nagle doszły dwie nowe osoby - panie zażywne, wyfiokowane, takie "z bazaru". Jedna stanęla na końcu kolejki, a druga podeszla do lady, i kiedy ktoś odchodzil z zakupami, przesuwala kolejne osoby chwytając za ramię i przestawiając, mowiąc przy tym głośno i dobitnie: Raz! RAz! Raz! Kiedy mnie przestawiła, powiedzialam: Proszę mnie nie przesuwać, sama sobie poradzę, stoimy w tej kolejce od wieu godzin radzimy sobie, nie musi pani się wtrącać. Na to baba sie rozdarla: Widzieli ją, niedotykalska się znalazla, hrabinia Bonaparte, nie przesuwać jej! Ale - odeszła. Nie odezwalam się więcej, w ogole o niej zapomnialam. Byłam już blisko sprzedawczyni, kupilam dwa kilo mrozonego blękitka (z wkladką z robaków, takie białe), to byl dość dlugi, gruby kawalek, taka laga. Wychodze, i nagle dostaje lokciem miedzy żebra. Patrzę - baba. No i zareagowałam instynktownie, zamachnelam się tą mrozoną lagą i walnełam ją w ramię mowiąc zwykłym, moze nawet cichym glosem: Ty ku.... w sklepie byl przez caly czas taki szumek, ludzie rozmawiali, i nagle zapadła cisza, taka co to muche pod sufitem usłyszysz. Dałam dyla i niestety nie wiem, jakie byly reakcje. Ale ja byłam w świetnym humorze.
            • lokitty Re: Forma ma znaczenie... 02.07.16, 20:53
              He he he big_grin big_grin big_grin
            • cauliflowerpl Re: Forma ma znaczenie... 02.07.16, 21:28
              big_grin
            • asia_i_p Re: Forma ma znaczenie... 02.07.16, 22:47
              Piękne.
            • eliszka25 Re: Forma ma znaczenie... 02.07.16, 23:09
              i zysk ze stania w kolejce byl podwojny: nie dosc, ze kupilas rybe, to jeszcze humor ci sie bardzo poprawil big_grin
              • nangaparbat3 Re: Forma ma znaczenie... 03.07.16, 08:38
                O własnie smile
            • nathasha Re: Forma ma znaczenie... 02.07.16, 23:18
              Jak Bonaparte to trzeba bylo powiedziec ze cesarzowa. Mam nadzieje ze babsko ucierpialo w wyniku zdzielenia smile
              • nangaparbat3 Re: Forma ma znaczenie... 03.07.16, 08:42
                Mam nadzieje ze babsko uc
                > ierpialo w wyniku zdzielenia smile

                Nie sądzę, dostala w ramię otulone cieplym płaszczem lub kożuchem, był grudzień i lekki mróz.
                To nie tak jak na filmie Joa smile
                Myślę jednak, że ją zamurowało (tak jak mnie samą).
            • anorektycznazdzira Re: Forma ma znaczenie... 03.07.16, 10:57
              Nic klasy, i nic cywilizacji, nic...! wink
              • obrus_w_paski Re: Forma ma znaczenie... 03.07.16, 11:31
                Na początku przecież była wyjątkowo cywilizowana...potem zreszta tez - tylko ze z pazurami wink
              • nangaparbat3 Re: Forma ma znaczenie... 03.07.16, 13:42
                big_grin
      • nowel1 Re: Forma ma znaczenie... 03.07.16, 11:15
        anorektycznazdzira napisała:

        > Będąc chorobliwie grzeczną dziewczynką przez ponad 30 lat życia dorobiłam się w
        > ielkiej kolekcji przykładów z życia świadczących dobitnie, że strzelić w ryj te
        > ż trzeba umieć. Niestety moja mama była przykładem takiej ofiary, którą wszyscy
        > zawodowo kopali w tyłek z rozbiegu, ponieważ ona była przeświadczona, że nie m
        > a to jak grzeczność, i cywilizacja, i klasa.


        Zupełnie się nie zgadzam. Nigdy nie bywam chamska, agresywna, nie bluzgam. I nigdy nikt mnie "nie kopał w tyłek", może pominąwszy etap środkowej podstawówki, kiedy rzeczywiście słabo sobie radziłam.
        Czym innym jest stanowczość, konsekwencja i niepozwalanie sobie w kaszę dmuchać, a czym innych chamstwo.
      • kropkacom Re: Forma ma znaczenie... 03.07.16, 11:37
        Czy gdybyś była córką kobiety, która w jakiejkolwiek sytuacji jest agresorką, czułabyś się lepiej z tym? Już pominę kwestie ile by tu zawojowała tak naprawdę. Na plus dla siebie i rodziny. Owszem czasami trzeba odłożyć na bok grzeczność, ale to powinna być ostateczność. A na forum: sąsiad ci przeszkadza? Wal mu w rury. Sąsiadka zbiła dziecko? Miała widać powód. Dziecko w klasie twojego dziecka mu dokucza? Zaczaj się pod szkoła i mu przyłóż? HELLO!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka