Dodaj do ulubionych

Siły potrzebne do dziecka

05.08.16, 18:18
W wielu wątkach dotyczacych ciąży po 30 tce pojawia się temat sił potrzebnych do wychowywania dziecka.I tak sie zastanawiam jako 44 letnia matka 4 latka o co własciwie chodzi? O jakie magiczne siły,których kobieta 40 letnia moze byc pozbawiona, a które jak rozumiem kazda 25 latka ma?
Wytłumaczycie?
Obserwuj wątek
    • cauliflowerpl Re: Siły potrzebne do dziecka 05.08.16, 18:20
      No cóż, starość nie radość wink

      Nawet jako bezdzietna mam porównanie: kiedyś mogłam chlać cały weekend i w poniedziałek pójść na zajęcia, teraz w sobotę walnę butelkę wina a kaca mam do wtorku.
      • lokitty Re: Siły potrzebne do dziecka 05.08.16, 18:26
        Dokładnie. Pamiętam, jak nie spałam 3 doby kończąc magisterkę... I to wstawanie o 7 na zajęcia po imprezie... Teraz pewnie bym odsypiała przez pół dnia.
        • arwena_11 Re: Siły potrzebne do dziecka 05.08.16, 18:31
          Coś w tym jest. Wczoraj zawieźliśmy córkę na obóz - warunki delikatnie mówiąc skromne ( ale nie dla warunków tam jechała, więc jak mówi - przeżyje ). I tak wracając rozmawialiśmy z mężem - że my w takich warunkach nie spędzilibyśmy godziny. A kiedyś spało się w śpiworze pod gołym niebem, jak nie było miejsca w schronisku.

          Dzieci urodziłam mając 25 i 27 lat. Mam wrażenie, że miałam więcej cierpliwości, chęci do zabawy z nimi, organizowania im czasu. Teraz by mi się nie chciało. A małe dzieci mnie po prostu drażnią. Te pytania "a po co", "a dlaczego", pilnowanie żeby sobie nic nie zrobiło, nie przeszkadzało innym, pieluchy, zupki, kupki itd. Nie już jestem na to za stara.
      • to_ja_krowa Re: Siły potrzebne do dziecka 05.08.16, 18:32
        Trochę nieadekwatne porównanie. Też chlać już nie mogę, jak kiedyś, a siły dla niemowlaka mam, i nawet łatwiej do dziecka mi wstać, niż w wieku lat 29. Teraz mam 38. To z innych zasobów idzie chyba wink
      • princesswhitewolf Re: Siły potrzebne do dziecka 05.08.16, 23:15
        >kiedyś mogłam chlać cały weekend i w poniedziałek pójść na zajęcia, teraz w sobotę walnę butelkę wina a kaca mam do wtorku.

        no ale jak sie to "chlanie" ma do macierzynstwa?? Ze nie mozna pic czy jak? A majac 20 lat i majac dziecko to mozna pic?? NIe bardzo rozumiem porownywanie "ekstremalnych wyskokow" do macierzynstwa.
        • cauliflowerpl Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 09:02
          Oesu. Chlanie co macierzyństwa...

          DO ZDROWIA I KONDYCJI organizmu w różnym wieku się ma cały mój wpis, a nie do tego co można jak się ma dzieci a czego nie można.
          Kiedyś mogłam wiele rzeczy, między innymi imprezować trzy dni, i organizm to wytrzymywał.
          Teraz ciało buntuje się jak nie dostarczę mu 8 godzin snu przez dwie noce z rzędu.
          Bo się z wiekiem zdezelowało i już nie wytrzymuje takiego wysiłku, jak kiedyś.

          Więc logicznie - do opieki nad dzieckiem też miałabym teraz mniej siły, niż wcześniej.
          • shell.erka Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 09:11
            Dokładnie.
            Posiadanie noworodka / niemowlaka jest wg mnie stanem równie wyczerpującym jak ostre imprezowanie co najmniej te 2-3 razy w tygodniu.

            I niestety ale 20 latek znacznie lepiej to znosi niż osoba 40 letnia.
            • lola211 Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 12:29
              Moze Ty.
              Po co te uogólnienia? Ja znioslam bardzo dobrze, mnostwo innych 40 latek równiez.
              • minor.revisions Re: Siły potrzebne do dziecka 07.08.16, 01:37
                > Po co te uogólnienia? Ja znioslam bardzo dobrze, mnostwo innych 40 latek równiez

                ale miałaś dziecko jako dwudziestolatka, żeby porównać?
                • lola211 Re: Siły potrzebne do dziecka 07.08.16, 08:12
                  Jako 26 latka urodzilam corke.
                  No nijak nie mogę stwierdzic,ze wowczas byl lajcik, a dzis ledwo ciągne.Bo tak nie jest.
              • milka_milka Re: Siły potrzebne do dziecka 07.08.16, 08:22
                Uogólniasz głównie Ty. Nie dopuszczasz możliwości, że inni mogą mieć inaczej i dziwisz się bardzo, gdy tak jest.
                • lola211 Re: Siły potrzebne do dziecka 07.08.16, 08:51
                  Zacytuj.
                  • milka_milka Re: Siły potrzebne do dziecka 07.08.16, 18:22
                    Pierwszy post: W wielu wątkach dotyczacych ciąży po 30 tce pojawia się temat sił potrzebnych do wychowywania dziecka.I tak sie zastanawiam jako 44 letnia matka 4 latka o co własciwie chodzi? O jakie magiczne siły,których kobieta 40 letnia moze byc pozbawiona, a które jak rozumiem kazda 25 latka ma?
                    Potem kolejne, nie będę kopiować wszystkich Twoich wypowiedzi. Zauważ, że nie tylko ja to widzę.
                    • misterni Re: Siły potrzebne do dziecka 08.08.16, 12:37
                      No ale to nie jest uogólnienie, tylko pytanie w odniesieniu do innego wątku.
                      • milka_milka Re: Siły potrzebne do dziecka 08.08.16, 12:57
                        Wg. mnie jest. Bo Lola za nic nie chce przyjąć do wiadomości, że można mieć inaczej i bardzo się temu dziwi.
                        • lola211 Re: Siły potrzebne do dziecka 10.08.16, 11:11
                          Wg mnie zas Ty nie rozrózniasz pytania od zdziwienia.
                          • milka_milka Re: Siły potrzebne do dziecka 10.08.16, 11:15
                            A Ty nie rozumiesz iluś tam odpowiedzivw wątku i z uporem pytasz o to samo. I upierasz się przy swoim, choć większość osób z ogromną cierpliwością tlumaczy Ci, że nie masz racji.
                            • lola211 Re: Siły potrzebne do dziecka 10.08.16, 12:24
                              Według nich nie mam racji, bo nie rozumieją w ogole sensu pytania.
                              Te co zrozumiały jakos sie ze mna nie sprzeczaja.
                              • milka_milka Re: Siły potrzebne do dziecka 10.08.16, 12:44
                                Taaak, rację mają te, które się z Tobą zgadzają.... Typowe. Poddaję się, rozmowa z Tobą to walenie głową o beton.
                              • stacie_o Re: Siły potrzebne do dziecka 10.08.16, 12:56
                                Ależ rozumiemy, tylko się z tobą nie zgadzamy. Proszę tu masz pokazane:
                                www.tabatatimes.com/toward-a-universal-ethic-of-human-movement/
                                streszczając: Like strength, speed and endurance capacities peak in early adulthood (ages 20-34) and decline with age
                              • miss_fahrenheit Re: Siły potrzebne do dziecka 10.08.16, 14:52
                                lola211 napisała:

                                > Te co zrozumiały jakos sie ze mna nie sprzeczaja.

                                Może nie dlatego, że przyznają ci rację, tylko dlatego, że nie widzą sensu w sprzeczaniu się z tobą.
                                • lola211 Re: Siły potrzebne do dziecka 10.08.16, 20:23
                                  Zapewne.I dlatego w tym wątku twierdza, ze mam racje.
                                  • miss_fahrenheit Re: Siły potrzebne do dziecka 11.08.16, 11:20
                                    Przeczytałam, zrozumiałam i uważam, że nie masz racji, a jednocześnie nie zamierzam się sprzeczać, bo uważam to za bezcelowe.
                    • 6marcheweczka Re: Siły potrzebne do dziecka 07.09.16, 17:43
                      O jakie magiczne siły chodzi? Czy to trudno odgadnąć? Cóz, o siły do wychowania.
                      To czas nie tylko wychowywania ,ale takze wysiłku zwiazanego z zarobieniem pieniędzy na utrzymanie dziecka.
                      O siły do wychowania nie tylko słodkiego niemowlaka i przedszkolaka, ale takze zbuntowanego nastolatka.To często ( w przypadku kobiet , ktore rodza dzieci pozniej ) wysiłek związany nie tylko z opieka nad dzieckiem, ale takze często sprawowanie równoległej opieki nad starzejacymi sie rodzicami. Bardzo trudne jest łaczenie tych opcji.
                      Warto jest popatrzeć na kobiety 50 + czy 60 letnie ze swojego otoczenia. Bywaja nieco zmeczone? Mając za sobą np. 35- 40 lat pracy zawodowej mozna w 60 wiosnie zycia byc nieco
                      znużoną?
                      Praca niektorych nie zuzywa , ale wiekszośc jednak jak wszystko na swiecie owemu "zuzyciu" ulega.
                      50 plus nazywane bywa czesto pokoleniem "sandwich" Sa jak owa kanapka - z jednej strony dzieci wymagajace starań wychowawczych,pieniędzy na utrzymanie, z drugiej strony starzejacy sie rodzice , tez czesto wymagajacy wsparacia ( np.płatnych opiekunek) .

                      25 latka bedzie wychowywac dziecko mniej więcej do do 45- roku zycia, czyli przed rozpoczeciem procesów starzenia sie , menopauzy .To będzie czas kiedy będzie miała zdrowie do pracy i chetnych, aby ja zatrudnic.
                      40 latka bedzie wychowywac do mniej więcej 60 roku zycia. Moze byc zdrowa jak koń ( statystyki mówią,ze to raczej rzadsze niz częstsze) ale proces starzenia dziarsko postępuje.
                      Jesli popatrzymy na zapał pracodawców do zatrudniania 50 + to realnym problemem matki 50 letniej np. z 12 letnim dzieckiem moze byc brak pracy .Po 60 tce moze to byc brak pracy i brak zdrowia.
                      Nie jest moja intencja dokuczanie starszym matkom z powodu wieku. Widac jednak pewien trend , ktoremu byc moze trudno sie oprzec .Kobiety zachęca sie do opózniania macierzyństwa, robienia kariery ( tak jakby kazda mogła ja zrobić), tłumaczy,ze matki starsze sa "lepsze" niz młode, ktorych jedynym ponoc walorem jest młodośc. Nie zgadzam sie z z tym.
                      Mozna byc zła lub dobra matką niezaleznie od wieku. Na razie 90 % z nas było wychowanych przez kobiety, ktore urodziły dzieci młodo. Czy uwazamy,ze jestesmy gorsze? Urodzic dziecko mozna zawsze, dopóki kobieta jest płodna. Jak dac sobie radę od urodzenia dziecka do chwili jego usamodzielnienia sie w sytuacji starzenia sie biologicznego i spadku atrakcyjnosci na rynku pracy , to zupełnie inna bajka.

      • lena36 Re: Siły potrzebne do dziecka 07.08.16, 18:18
        Jezu...no....(tez jako bezdzietna - z tym kacem mam tak samo). Do tego mi jeszcze dochodzi fatalne samopoczucie psychiczne a mając 25 miałam tylko głód kacowy....
    • joa66 Re: Siły potrzebne do dziecka 05.08.16, 18:28
      Myślę, że to nie chodzi o każdą 25 latkę, tylko porównanie siebie 25 letniej do siebie np 40 letniej.
      • princesswhitewolf Re: Siły potrzebne do dziecka 05.08.16, 23:16
        poza paroma kg w te czy we w te i poziomem oleju w glowie to nie widze roznicy.
      • lokitty Re: Siły potrzebne do dziecka 05.08.16, 23:48
        Rujnujące to porównanie mi wyszło wink.
      • nangaparbat3 Re: Siły potrzebne do dziecka 08.08.16, 13:31
        Urodzilam mając 35 i bardzo się cieszylam, że nie wcześniej - moze mialam wiecej fizycznych sił, ale zdecydowanie mniej dystansu do siebie, spokoju, cierpliwości, pewności. pocucia wewnętrznej siły - a to wszystko jest bardzo ważne, bo wplywa na dziecko, i wydaje mi sie, ze spokojniejsza matka ma potem mniej nieprzespanych nocy.
    • marie30 Re: Siły potrzebne do dziecka 05.08.16, 18:31
      Wychowanie dziecka to ogromny naklad pracy, do ktorej trzeba miec sporo energi. Nocne pobudki czasem trwajace kilka lat, nie kazdy w wieku lat 40 + ma na to sile, wiele rzeczy poprostu trzeba zrobic,trzeba przewiac, trzeba nosic, zabawiac, utulic gdy marudzi bo zabkuje , trzeba byc nazwijmy to na nogach gdy ma kolki, zparcia itp. trzeba organizowac opieke, nakarmic, odpieluchowac i nauczyc wszystkiego,trzeba przejsc przez edukacje...i tak do 60-tki i troche dluzej.
      Po 40-tce organizm spowalnia,nastepuje powolne przygotowywanie sie do starosci, tak,powolne ale jednak. Stad tez wiele kobiet odczuwa ze ma nieco mniej energi, co nie oznacza ze zaczynaja wybierac trumne i ubranie do niej, ale niekoniecznie maja ochote na ciaze i kilkanascie lat ciezkiej pracy jaka jest wychowanie dziecka.
      • lola211 Re: Siły potrzebne do dziecka 05.08.16, 21:59
        One pewnie tych dzieci po prostu nie maja, a te co maja sa z innej gliny.
        • marie30 Re: Siły potrzebne do dziecka 05.08.16, 22:09
          Nie sadze ze sa z innej gliny, poporstu ludzie sa rozni, a w wielu przypadkach gdy decyduje sie (z roznych powodow ) na dziecko w wieku 40+ wychowuje sie i tyle a nie wciaz narzeka. Wiele kobiet i mezczyzn tez nie decyduje sie swiadomie na dzieci w tym wieku wlasnie ze wzgledu na to ze juz im sie nie chce, gorzej znosza nieprzespane noce, zaparcia, kolki, i calosciowa opieke nad dziecmi.
          Wiekszosc ludzi w tym wieku ma juz dzieci mocno odchowane, dosc samodzielne, czesto prawie dorosle lub dorosle i raczej nie planuja rozmnazania.
          • kouda Re: Siły potrzebne do dziecka 05.08.16, 22:13
            ja sie duzo wiecej nasluchalam narzekan mlodych mam, ze na nic czasu, ze dziecko meczliwe, ze nie moga ogarnac chalupy, zrobic paznokci, ze nawet prysznic przy maluchu jest wyzwaniem i codziennie pija zimna kawe itd ze siedza w domu z dzieckiem i sa tym potwornie zmeczone
            no wiec ja stary czlowiek tak nie mam, bo oprocz malucha ogarniam jeszcze dwojke starszych i dom z ogrodem, manikiur oraz prace zawodowá
            bywam zmeczona, fakt, ale daje sobie takie prawo
          • lola211 Re: Siły potrzebne do dziecka 05.08.16, 22:15
            To mialam własnie na mysli- ze sa rozni.
            Decyduja sie ci, którzy te siły po prostu maja.
            • princesswhitewolf Re: Siły potrzebne do dziecka 05.08.16, 23:18
              moj syn mial dlugo plyn w uszach no i budzil sie w nocy a ja z nim. Dodam ze pracuje na caly etat.
              Naprawde nie uwazam ze jako 20 latka funkcjonowalabym lepiej. Daje radesmile)) spokojniesmile I to z leniwym dziadem obok
              • marie30 Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 07:41
                Dajesz rade bo nie masz wyjscia. Rodzice 40+ daja rade, chodzi jednak o to ze wielu czuje roznice,zwlaszcza ci ktorzy mieli dzieci wczesniej czyli w przedziale 20-30 lat.
                • lola211 Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 07:59
                  Pierwsze mialam jako 26 latka.Wspominam bardzo miło.
                  Drugie w wieku lat 40 -tu i jest jeszcze fajniej.
                  • ichi51e Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 10:29
                    No wiec wszystkie znane mi babki ktore mialy dziecko na studiach i obecnie drugie mowia ze zupelnie inaczej przezywaja macierzynstwo teraz i wtedy - wtedy upychalo sie po pelnych energii i checi dziadkach ktorzy dosc mocno sie wtracali obecnie zajmuja sie same (z pomoca niani i odpowiedzialnych ojcow) i jednak bardziej sie dzieckiem ciesza bez poczucia ze imprezy i zycie ucieka.
                    • przeciwcialo Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 11:48
                      Niezaleznie od wieku kolejne macierzyństwo przezywa sie inzcej.
                      • lola211 Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 12:32
                        Serio moze byc cos niezalezne od wieku? Bo mam wrazenie,ze dla ematek licza sie tylko cyferki i wylacznie to kryterium jest brane pod uwage.
                      • ichi51e Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 16:16
                        Nobale tez logiczne ze inny masz stosunek do macierzynstwa gdy masz dziecko jako 20 a inny jako 35latka
          • ichi51e Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 10:27
            Patrz a badania pokazuja ze wlasnie starsz ematki maja wiecej cierpliwosci i ogolnie zajmuja sie lepiej niz mlode matki.
      • yoma Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 11:28
        >nakarmic, odpieluchowac i nauczyc wszystkiego,trzeba przejsc przez edukacje...i tak do 60-tki i troche dluzej. 

        No bez jaj, odpieluchowujesz i karmisz dziecko 20+?
        • marie30 Re: Siły potrzebne do dziecka 07.08.16, 07:56
          ???? Cbyba logiczne ze nie do 20-stki, udajesz tylko czy tak naprawde?
    • wuika Re: Siły potrzebne do dziecka 05.08.16, 18:32
      Nieco więcej cierpliwości. Generalnie - człowiek z wiekiem przeważnie czuje się gorzej, a nie lepiej (większa szansa na rozwinięcie jakiejś choroby cywilizacyjnej, większa szansa na to, że człowiek akurat ma wypalenie zawodowe - a to nie pomaga), może mu już coś się stało z kręgosłupem. No i w wieku 25 lat nieprzespana noc to nic takiego. Dekadę później, 15 lat później, może być gorzej.
      Tak, wiem, Ciebie to akurat nie dotyczy, nigdy nie czułaś się tak cudownie jak teraz, a dzieci tylko odmładzają. No cóż, może i tak, ale nie wszystkich.
    • andaba Re: Siły potrzebne do dziecka 05.08.16, 18:35
      Może jesteś zdrowa i silna tak jak byłaś - tylko pozazdrościć.
      Ale nie każdy tak ma, wiele kobiet po 30-tce skarży się na kręgosłup, zmęczenie, puchnące nogi.

      Pewnie są kobiety pełne energii do 60-tki, ale nie wszystkie. Może to kwestia chorób, a także tego, czy pracowały fizycznie, czy nigdy nie musiały się schylać i dźwigać?
      Choć niekoniecznie, bratanica lat 35, nigdy nie musiała w polu robić, pracuje za biurkiem, a też się skarży, że nie ma siły iść na spacer, że nie nadąża z robotą. Boli ją kręgosłup, biodra - a szczupła jest, do niedawna dużo na rowerze jeździła.
      Ja jak wspominam, jak się krzątałam gdy byłam młoda - robota furczała mi rękach, teraz zanim się do czegoś zabiorę to 10 minut zastanawiam się którą nogę najpierw na ziemi postawić.
      Ruszam się bez porównania wolniej - a przy dzieciach jednak refleksu potrzeba, tu podbiec, tu podskoczyć, dźwignąć, ponosić, schylić się sto razy na dzień. No i trzeba być czujnym non stop.

      Wiem, że urodzenie dziecka wyzwala wielkie pokłady energii, co trudno sobie tak na sucho wyobrazić, ale czy ten speed poporodowy utrzymałby się dopóki dziecko nie przestałoby wymagać całodobowej opieki, huśtania, noszenia, przewijanie, schylania, itd? Wątpię....

      • alsk9 Re: Siły potrzebne do dziecka 05.08.16, 21:48
        Wielogodzinna praca za biurkiem przy komputerze to zabójstwo dla zdrowia.
        • kouda Re: Siły potrzebne do dziecka 05.08.16, 21:58
          bez przesady, masa ludzi tak pracuje
          ja tez pracowalam prawie 10 lat w takim trybie
          dorobilam sie wprawdzie okularow (-1)
          ale poza tym jakos czlapie wink
          • alsk9 Re: Siły potrzebne do dziecka 05.08.16, 22:03
            sorry, ale "prawie 10 lat" a 20cia albo więcej to niebo a ziemia (mówimy o wieku 40+)
      • lola211 Re: Siły potrzebne do dziecka 05.08.16, 21:51
        Dla mnie kosmos to o cym piszesz.
        Moze poprostu trzeba o siebie dbac, odpowiednio sie odzywiac, ruszac i siły same sie znajda?
        • princesswhitewolf Re: Siły potrzebne do dziecka 05.08.16, 23:20
          wydaje mi sie ze najbardziej zmeczone sa te ktore tych malych dzieci po 40tce nie maja, lolasmile))) tylko albo w ogole dzieci nie maja, albo mialy je wczesnie

          no i druga sprawa:

          wiele babc pomaga w wychowaniu dzieci. Jak one daja rade niby? Przeciez maja juz po 60tce. Niektore babcie sa bardzo zaangazowane.
          • marie30 Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 07:45
            Pomaganie w wychowaniu jest opcjonalne , to nie jest obowiazek wiec ma sie zupelnie inne odniesienie. Babcia nic nie musi i ma tego swiadomosc. Nie musi wstawac po kilka lub kilkanascie razy w nocy, nie musi isc do pracy nastepnego dnia niewyspana,nie musi sie maluchem zajc jesli czuje sie gorzej albo poprostu nie ma ochoty. Rodzic ma ten obowiazek i wie ze nie moze tak poprostu obciazyc tym innych,no chyba ze kogos stac na nianie na zyczenie. Babcia taka niania nie jest.
            • princesswhitewolf Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 22:18
              >Nie musi wstawac po kilka lub kilkanascie razy w nocy,

              roznie to bywa. Jak wszyscy padli na grype w rodzinie to wstawala. Nie marudzila
              • marie30 Re: Siły potrzebne do dziecka 07.08.16, 07:57
                princesswhitewolf napisała:

                > >Nie musi wstawac po kilka lub kilkanascie razy w nocy,
                >
                > roznie to bywa. Jak wszyscy padli na grype w rodzinie to wstawala. Nie marudzil
                > a

                Gdype ma sie kilka dni a nie kilka czy kilkanascie miesiecy.
                • princesswhitewolf Re: Siły potrzebne do dziecka 11.08.16, 12:40
                  no moze byc i z 2-3 tyg jak powazna
        • milka_milka Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 08:13
          Tak, bo to zawsze wystarczy.. Lola, Ty jednak świata dalej niż czubek własnego nosa nie widzisz.
    • alin9 Re: Siły potrzebne do dziecka 05.08.16, 18:56
      Lola211 to m.in.do mnie.Urodzić dziecko to nie sztuka.Podejrzewam(bo nie mam takiego malucha),że do 6 lat to pikuś z wychowaniem.Podchodzimy pod 50.Zakładamy,że mamy starsze dzieci.Zamiast cieszyć się wnukami zamieniamy się w wieeeeloletnią nauczycielkę.Nie każdy dożywa 60 w zdrowiu a tu by wypadało być aktywnym zawodowo,by utrzymać dziecko.Mamy 60+ a mąż prawie 70 i młodego człowieka,który chce(jak my za młodu zrobić karierę).Potem zdziwko,że dzieci zamiast opiekować się starymi rodzicami stawiają na karierę.Odwracając sytuacje.Wytłumacz mi,po co kobiety rodzą koło 40.Żeby udowodnić,że są jak 25 latki?
      • iwoniaw Re: Siły potrzebne do dziecka 05.08.16, 20:18
        Z tym się zgodzę - urodzić w wieku lat 40 to jeszcze (choć też widzę różnicę w potrzebie snu, ilości energii i kondycji 20 lat wcześniej i teraz), ale dobijać 60, gdy dziecko jeszcze wciąż nawet do matury nie doholowane? No way.
        • lola211 Re: Siły potrzebne do dziecka 05.08.16, 22:01
          Mam córke lat 18.W pelni samoobsługowa, nie wiem dlaczego mialabym nie ogarnac takiego czlowieka w wieku lat 60 -ciu.
          • alin9 Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 21:35
            Lolu ale ja mówię o młodszym dziecku.Pełnoletnia kobieta/Twoja córka będzie Ci pomagać?
            • lola211 Re: Siły potrzebne do dziecka 07.08.16, 08:56
              Mialam na mysli to,ze wiem jak wyglada wychowanie dziecka do pełnoletnosci, bo mam 18 letnia córke i to przerobilam.I bazujac na tym doswiadczeniu nie wiem dlaczego w wieku lat 60 -ciu mialabym sobie nie radzic z 20 latkiem, bo tyle bedzie wówczas mial syn.
              • larrisa Re: Siły potrzebne do dziecka 07.08.16, 09:08
                Taka mała podpowiedź. Dzieci są różne. Jedno najczęściej nie jest klonem drugiego. Często się zdarza, że rodzeństwo od siebie mocno się różni, ponieważ każdy człowiek szuka własnej tożsamości, dlatego jak starszy jest wesoły to młodszy płaczliwy, albo odwrotnie. I jeszcze jedno. Może pewne sformułowania traktujesz zbyt dosłownie i osobiście. Nie chodzi przecież dokładnie o to, że po 40-tce czy 60-tce ludzie się masowo przewracają na ulicy ze zmęczenia. To jak z tymi imprezami w młodości. Gdy powiem "teraz sobie nie wyobrażam imprezować do rana" nie oznacza dosłownie, że nie przeżyję bezsennej nocy i albo zaraz po niej umrę, ale że trudniej mi ją będzie znieść, bo LOGICZNYM jest fakt, że im organizm starszy tym trudniej znosi wysiłek. A dziecko to również wysiłek. Choć pewnie nie w twoim przypadku.
      • lola211 Re: Siły potrzebne do dziecka 05.08.16, 21:55
        O wnukach to ja nawet nie mysle, w ogole sobie tego nie wyobrazam w wieku 50 lat zaledwie.
        Ja nikomu nic nie chcialam udowadniac.Po prostu chcialam miec dziecko i wiek nie był dla mnie zadna przeszkoda, bo wiedzialam ze podołam.I jestem z decyzji wiecej niz zadowolona.
        • princesswhitewolf Re: Siły potrzebne do dziecka 05.08.16, 23:25
          >O wnukach to ja nawet nie mysle, w ogole sobie tego nie wyobrazam w wieku 50 lat zaledwie.

          leee to wyobraz sobie historie mojej przyjaciolki:
          1 dziecko w wieku 17 lat. Drugie dziecko w wieku 41 lat. No i jak urodzila drugie dziecko to to pierwsze mialo juz roczne dziecko wlasne. Czyli wujek tej malej jest o rok mlodszy od niej...

          Tak tez bywa. Jest mama malucha +babcia dla drugiego o rok starszego malucha.

          • arwena_11 Re: Siły potrzebne do dziecka 07.08.16, 17:26
            Kiedyś będąc na kolonii poznałam dziewczynę. Ona miała wtedy 14 lat, jej matka miała 30 lat, babcia coś koło 45. Nie mam pojęcia czy kontynuowała rodzinną tradycję
      • princesswhitewolf Re: Siły potrzebne do dziecka 05.08.16, 23:23
        alin

        >Nie każdy dożywa 60 w zdrowiu a tu by wypadało być aktywnym zawodowo,by utrzymać dziecko.

        moze przypomne ze statystyczna dlugosc zycia kobiety to 83 lata. Kobieta w wieku 60 lat to nawet jeszcze nie przeszla na emeryture. I to tez te ktore sa zawodowymi nauczycielkami. Nie przesadzasz?
        A babcie odrabiajace z dzieciakami lekcji to niby nie istnieja? MOja mama odrabiala z moimi siostrzenicami grubo po 60tce i jakos nie padla. Aktualnie uczy mojego synka kreseczki rysowac ( w wieku 76 lat)
        • alin9 Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 21:09
          Mogę tylko pozazdrościć posiadania zdrowej mamy.Rozumiem,że pracuje zawodowo jako konserwator powierzchni płaskich.To dlatego taka żywotnawink
          • marie30 Re: Siły potrzebne do dziecka 07.08.16, 08:01
            Princesswhitewolf nie kazda babcia wogole chce zajmowac sie wyxhowaniem wnukow. To jest zadanie rodzicow nie dziadkow. Dziadkowie moga spedzic troche czasu z wnukami od czasu do czasu ale jesli przejmuja role rodzicow to cos jest nie halo z rodzicami.
        • 3-mamuska Re: Siły potrzebne do dziecka 07.08.16, 13:40
          A babcie odrabiajace z dzieciakami lekcji to niby nie istnieja? MOja mama odrabiala z moimi siostrzenicami grubo po 60tce i jakos nie padla. Aktualnie uczy mojego synka kreseczki rysowac ( w wieku 76 lat)

          No ale robi tylko to, ty musisz ogranac cały dom spacery, dodatkowe zajęcia.
          Nie porównuj babci do matki.

          Ja tez widzę po sobie ze duzo ciężej mi sie wstaje po nocach. Syn budzi sie mimo ze ma 9 lat.
          Jest mi duzo ciężej odespać.
          Nawpen jak nie śpię w nocy bo impreza mimo ze nie pije alkoholu, to nie jestesm w stanie wstać o 8-9 do dzieci.
          Kiedys nawet po imprezie i to z alkoholem wstawałam po 3 godzinach i było ok.
        • alin9 Re: Siły potrzebne do dziecka 10.08.16, 18:49
          Rozumiem,że mieszkasz z mamą.Niektórzy nie wyślą codziennie dziecka ponad 100 km,żeby z babcią odrobił lekcje?Tak nawiasem.Babcia nie padła-szacunek za pomoc ale gdzie matka?!
    • lauren6 Re: Siły potrzebne do dziecka 05.08.16, 18:58
      Jedno dziecko urodziłam po 20-stce, drugie po 30-stce. Tak, widzę różnicę w siłach do macierzyństwa. Przede wszystkim jako 20-letnia kobieta mogłam zarywać noc, a potem odsypiać w ciągu dnia gdy np. mąż się opiekował dzieckiem. Przy drugim dziecku zarywanie nocy skończyło się u mnie konkretnymi problemami ze snem i prawie wpędziłam się w bezsenność.
      Nie czuję się staro, ale widzę różnicę w reagowaniu swojego organizmu na ekstremalne sytuacje, w tym wypadku na wstawanie w nocy co 2-3h do niemowlęcia.
      • lola211 Re: Siły potrzebne do dziecka 05.08.16, 21:57
        A ja w ogole tego za bardzo nie odczułam.
        Fakt, ze syn okazał sie super dzieckiem i od kiedy skonczył pol roku przesypia całe noce.
    • roksanka_3 Re: Siły potrzebne do dziecka 05.08.16, 19:24
      Nie chodzi o żadne magiczne siły. Znam niejedną 40stke z małym dzieckiem i wiele młodych 20 letnich mam która sama bylam. Nie da sie tego porownac czlowiek mial sile zeby biegac w kolko za dzieckiem bawiąc sie w akuku po raz nty. 10 razy dziennie wychodzić na spacer zjeżdżać razem na zjeżdżalni itd. Wydaje mi się ze taką 20latka ma po prostu więcej siły na wygłupy z dzieckiem bo bądź co bądź sama dzieckiem jeszcze niedawno była. Znane mi matki po 40 odchowuja dziecko sprawnie i bez problemu ale już tej młodzieńczej radosci nie każda potrafi sąd, umeczona życiem praca doświadczeniami itd
      • miruka Re: Siły potrzebne do dziecka 05.08.16, 20:11
        a refleks? poszłam z dwulatką na spacer na śnieg, źle stanęła, kulała dwa tygodnie, 20 lat temu to by się nie zdarzyło, poza tym spanie, w aktualnym wieku muszę spać co najmniej 8 godzin, brak snu traktuję jak śmiertelne zagrożenie
        • fifiriffi Re: Siły potrzebne do dziecka 05.08.16, 20:27
          miruka napisała:

          > a refleks? poszłam z dwulatką na spacer na śnieg, źle stanęła, kulała dwa tygod
          > nie, 20 lat temu to by się nie zdarzyło, poza tym spanie,

          a skąd wiesz? chwila nieuwagi zdarza sie i 20latkom i 40latkom
          I szczerze? ematka matką w wieku 20lat? no way.
          • arianna-kalinda Re: Siły potrzebne do dziecka 05.08.16, 20:33
            20-latka ma lepszy refleks, 40-latka więcej przewidzi.
            • roksanka_3 Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 17:34
              40latka więcej przewidzi więc nie pozwoli na tak swobodną zabawę i zdobywanie świata jak 20letnia mama, która sama z dzieckiem ten świat zdobywa.
      • mynia_pynia Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 23:25
        Bez jaj, to kwestia charakteru, ja mam prawie 38 i prawie 5 latka na stanie dzisiaj szaleliśmy na basenowej zjeżdżalni, później ścigaliśmy się w wodzie a na koniec przytapialiśmy. Ktoś może być piernikiem w wieku 25 lat, a inny w wieku 60 będzie brylował w senatoriach wink
        • larrisa Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 23:28
          Czyli urodziłaś w wieku 33 lat. A mowa o 40-latka i dalej.
          • marie30 Re: Siły potrzebne do dziecka 07.08.16, 08:04
            Zgadza sie. Ciaza w wieku 40+ a potem wychowanie dziecka. Jest roznica miedzy miedzy 32-latka a 40 -latka +.
        • roksanka_3 Re: Siły potrzebne do dziecka 07.08.16, 12:14
          No dokładnie masz 38 latvpiczekaj jeszcze 2-3lata i wtedy sama siebie zapytaj czy ruszać dopiero po 40 miałabyś jednak tyle siły i ochote na zabawę między tobą a kobieta o której jest wątek jest ok7-8lat różnicy a to bardzo duzo
    • koala0405 Re: Siły potrzebne do dziecka 05.08.16, 20:19
      no coś w tym jest
      Jestem 43 letnią mamą 17 latki i 2 chłopców 6 i 3 latka . Nie mam siły na bieganie za nimi a jeszcze 3 lata temu miałam. Często proszę córkę by się nimi zajęła i robi to chętnie aż nie mogę się napatrzeć ile ma energii . Zauważyłam że muszę więcej spać żeby dać radę wytrzymać a i tak często w dzień robię sobie 30 minutową drzemkę .
      • lola211 Re: Siły potrzebne do dziecka 05.08.16, 21:50
        Ale gdzie ty musisz za nimi biegac? Uciekaja ci na ulicy czy jak?
        • kouda Re: Siły potrzebne do dziecka 05.08.16, 21:53
          moje ucieka, taki wiek smile
          • lola211 Re: Siły potrzebne do dziecka 05.08.16, 22:04
            I co, łapiesz zadyszkewink?
            Moj tez ma czasem odpały i ucieka, ale przeciez nie biegnie takim sprintem,bym go nie mogla dogonic bez wiekszego problemu.
            • kouda Re: Siły potrzebne do dziecka 05.08.16, 22:06
              nie no lapie normalnie, odrzucam balkonik i lece, wszak o bezpieczenstwo chodzi wink
              • lola211 Re: Siły potrzebne do dziecka 05.08.16, 22:16
                smile
        • koala0405 Re: Siły potrzebne do dziecka 05.08.16, 23:14
          moi uciekają np. w sklepie i każdy w inną stronę...
          • lola211 Re: Siły potrzebne do dziecka 05.08.16, 23:30
            I ze niby taka 30 latka ma dar rozdwojenia sie, a zdolnosc ta zanika po 40 tce?
      • princesswhitewolf Re: Siły potrzebne do dziecka 05.08.16, 23:32
        >Jestem 43 letnią mamą 17 latki i 2 chłopców 6 i 3 latka . Nie mam siły na bieganie za nimi a jeszcze 3 lata temu miałam.

        Nie mialas. 3 lata temu bylas w ciazy i nie bylo mowy o bieganiu.
    • fifiriffi Re: Siły potrzebne do dziecka 05.08.16, 20:22
      ja nie wytłumacze, bo podobnie jak ty nie bardzo wiem o co chodzi.
    • afro.ninja Re: Siły potrzebne do dziecka 05.08.16, 20:22
      No wiadomo rasowa ematka rodzi dziecko po czterdziestce i czuje się jak młoda bogini. smile a na serio to wokół mnie wyłącznie późni rodzice i jakos witalności dwudziestolatkow to ja u nich nie widzę.
      • lola211 Re: Siły potrzebne do dziecka 05.08.16, 21:48
        A czym ta witalnosc sie objawia?
      • princesswhitewolf Re: Siły potrzebne do dziecka 05.08.16, 23:27
        nie czuje sie jak mloda bogini ale nie czuje sie jako starownika. Wstaje i wstawalam codziennie w nocy kiedy trzeba a o 6 tej wstaje do pracy bo o 15tej chce byc juz po pracy. No i co? zyje. Przeciez to nie jakas rzeznia ani wojsko. Ze spokojem daje sie radesmile)
    • drobnostka7 Re: Siły potrzebne do dziecka 05.08.16, 20:37
      Też mnie to zastanawia jak to jest, np. niedosypianie. Mam 39 lat, od ponad 2 lat 1-2x zdarzylo mi się spać dłużej niz 5h na dobe (z przerwami!!) a jak sobie przypomne jakim śpiochem byłam jako 20 paro latka to szok! Sen krótszy niż 8h nieprzerwanie zwiastował ból głowy i chodzenie po ścianach a teraz? Nic mi nie jest i jeszcze mam siły dom i dzieci ogarnąć, malowanie pokoju zrealizować i jeszcze pouprawiać trochę wyuczony zawód. Organizm się chyba przystosowuje smile
    • kouda Re: Siły potrzebne do dziecka 05.08.16, 20:40
      nie mam pojecia dlaczego kobiety sie sypia przed czterdziestka
      ma skonczone 39 lat i kurde nic mi nie strzela, nie boli, nie puchnie
      a i snu mi jakos mniej potrzeba niz kiedys
      • naomi19 Re: Siły potrzebne do dziecka 05.08.16, 20:51
        no i?
        • kouda Re: Siły potrzebne do dziecka 05.08.16, 20:56
          o co pytasz?
          • lauren6 Re: Siły potrzebne do dziecka 05.08.16, 21:51
            Co wynika z twojego wpisu?
            • princesswhitewolf Re: Siły potrzebne do dziecka 05.08.16, 23:28
              no ale to wiadomo i udowodniono naukowo ze z wiekiem czlowiek potrzebuje nieco mniej snu niz mlodzi ludzie. Zadna nowosc
              • marie30 Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 07:52
                Wiele osob w wieku 35-55 wlasnie potrzebuje tego snu wiecej. Mniej potrzebuja dopiero osoby stare czyli 60 + a i to nie wszystkie. Potrzebuja tez wiecej odpoczynku,czyli nie musza spac ale ich orgnizmy domagaja sie juz wiecej odpoczynku zarowno a mniej pracy na pelnych obrototach. Dotyczy to zarowno sfery fizycznej jak i umyslowej. Mozna zapezeczac tylko po co? Nikt nie robi sie mlodszy z wiekiem i nie przybywa mu sil,energi i sprawnosci co nie oznacza ze jezdzi sie na wozku przykrytym kocem w wieku lat 60. Jednak zmiany w organizmie sie czuje a otoczenie widzim.
                Ja wiem ze to co niektorych nie dotyczy albo nie dopuszczaja takiej opcji smile
                • lola211 Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 08:11
                  To ze nie przybywa nie oznacza,ze ma ich za malo.
                  Macierzynstwo to nie sport wyczynowy,gdzie wiek konczy kariere.
                  Są matki niepełnosprawne -tez sobie radza.
                  Według mnie po prostu wyolbrzymia sie sprawe-przecietny człowiek ma wystarczajaco sił by sprostac temu zadaniu.
                  • marie30 Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 09:58
                    Jasne ze sa matki niepelnodprawne i sobie radza tyle ze niekoniecznie bez pomocy. Poza tym natura sama to reguluje dlatego tez w wieku 40+ juz trudniej zajsc w ciaze, poped seksulany tez czesto slabnie. W wieku 50+ rozpoczyna sie menopauza. 50-60 latki juz dzieci miec nie moga naturalnie. Jasne ze lola czy princesswhitewolf napisza ze absolutnie ich to nie dotyczy bo u nich to dziala odwrotnie, staja sie mlodsze i energi im przybywa itpale...
                    • lola211 Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 10:17
                      A to mama 40 letnia jest skazana na samotne macierzynstwo czy jak?
                      No wlasnie- natura.Skoro daje mozliwosc zajscia w ciaze ok. 40 tki to uznaje, ze samica jest zdolna i do urodzenia i do odchowania potomka.
                      • princesswhitewolf Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 10:20
                        tez tego nie kumam lola.
                        Ja mam zawsze chalupe pelna ludzi. Tata, dziadkowie, dalsza rodzina... No i kazdy chce sie pobawic z dzieckiem tez
                        • lola211 Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 12:18
                          Wychodzi na to, ze pokutuje poglad, iz dzieckiem zajmuje sie TYLKO matka.Pewnie bierze sie to z wlasnych doswiadczen..
                        • alin9 Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 21:19
                          Co innego bawić się z dzieckiem będąc w gościach a co innego być z nim 24/h.Wtedy prócz zabawy są inne kwiatki.Zaraz się dowiem,że każda babcia i dziadek rwą się do wychowywania wnuków.Rodzice może po 40 ale rozum nie idzie często w parze z wiekiem.
                      • 6marcheweczka Re: Siły potrzebne do dziecka 07.09.16, 18:14
                        Patrząc z billogicznego i społecznego punktu widzenia pojecie " odchowanie potomka" jest sprawa wzgledną. Bo tak naprawdę matka przestaje byc potrzebna juz 14 latkowi, ktory był w stanie zyc bez matki i sam sie utrzymac z pracy .Tak działo sie przez wieki. Nie było to zdrowe w sensie psychicznym i wszelakim dla dziecka , ale skoro mowa o naturze - mozemy uznac,ze z biologicznego punktu widzenia działalo. Młodzi oddawani na słuzbe, do szewca, itp zyli w oddaleniu od matki, ktora obowiązek rodzicielski sprawowała nad wyraz krótko. Czesto 17 - 18 latkowie mieli juz swoje dzieci i rodziny. I nic sie nia działo , te dzieci pracowały, były samodzielne, tak sie zyło przez wieki.
                        Matka natura dała nam zdolnosc do zajscia w ciąże , ale takze mozliwosc realnej oceny swojej sytuacji zyciowej po 35 roku zycia. I zakładam,ze tym własnie kierujemy sie decydując sie na pozne macierzynstwo a nie tym, co wymysliła dla nas matka natura.


    • srubokretka Re: Siły potrzebne do dziecka 05.08.16, 20:49
      >O jakie magiczne siły,których kobieta 40 letnia moze byc pozbawiona

      Ja znam kilkulatki , ktore takich sil nie maja, tylko usdzone przed komputerkiem poslusznie klikaja i nawet nie pisna. Nawet jak bylam mala, to pamietam dzieci, ktore na podworku potrafily nie ubrudzic sie. No ale jak ? skoro tylko w miejscu staly.
      Jezeli ogarnia cie takie zdziwienie, to mnie tez, bo zdrowe dzieci sa wampirami energetycznymi, a nasze baterie jednak sie starzeja i nie ma co czarowac. Chyba, ze twoim dzieckiem ktos inny sie zajmuje wiekszosc dnia (nie licze nocy. Znam taka, co zajmuje sie dzieckiem 13h dziennie, a raczej nocnie, kiedy dziecko spi. Zebys wiedziala jak ta jest styrana wychowywaniem dzieci, a do 40 jeszcze nie dobila i nie pracuje).
      Ja jestem zmeczona czesto. Pracuje jak dzieciaki sa w szkole, a pozniej jeszcze duzo z nimi robie. Dodam, ze to zmecznie jest zazwyczaj pozytywne, satysfakcjonujace, bo efekty widac.
    • moni_kaw Re: Siły potrzebne do dziecka 05.08.16, 21:17
      Jeśli w wieku 40 lat masz taką kondycję jak w wieku 25 lat to możesz niezrozumiecsmile albo masz dziecko mało ruchliwe. Ja mam 35 i 2 latka nad spodziewanie rozwiniętego motorycznie i leeeeeedwo nadążam za nim....
      • kouda Re: Siły potrzebne do dziecka 05.08.16, 21:24
        no ja pierwsze rodzilam majac 25, teraz mam trzecie poltoraroczne
        wyjatkowo zwinne i ruchliwe, przy tym najwieksze z mojej trojki - szczerze nie widze roznicy w opiece, pielegnacji i silach wlasnych smile
        fakt, ze trzech synow zobowiazuje jednak - jezdze z nimi na rowerach, plywam, chodze po gorach, szaleje w parkach wodnych i w niczym nie jestem gorsza, no w pilke nie gram bo jakos nie lubie, ale w badmintona jestem najlepsza w rodzinie wink
        • alsk9 Re: Siły potrzebne do dziecka 05.08.16, 21:42
          A jaką pracę zawodową wykonujesz?
          • kouda Re: Siły potrzebne do dziecka 05.08.16, 21:50
            specjalistki ofkors, ale niewaskiej wink
            serio jednak - raczej siedzaca, fakt, ze z dziecmi i mlodzieza, wiec energii miec musze sporo
        • bergamotka77 Re: Siły potrzebne do dziecka 07.08.16, 01:45
          Kouda ja gram nawet w piłkę i chłopcy to uwielbiają smile
      • lola211 Re: Siły potrzebne do dziecka 05.08.16, 21:47
        Ale za czym nie nadązasz? Masz tak słaba kondycje?
    • drosetka Re: Siły potrzebne do dziecka 05.08.16, 21:37
      a ja uważam ze takie "późniejsze" macierzyństwo jest fajniejsze, bo ma sie więcej cierpliwości,piszę z własnego punktu widzenia. Jako dwudziestoparolatka byłam w gorącej wodzie kąpana, wszędzie sie śpieszyłam, szybko irytowałam i często strofowałam syna, a córę urodziłam w wieku 35 i mniej się denerwuję,na więcej jej pozwalam, jestem bardziej wyluzowana. Co do sił witalnych nie zauważyłam jakiejs znacznej różnicy,ale to nie było po 40stce
      • lola211 Re: Siły potrzebne do dziecka 05.08.16, 21:46
        Mam tak samo.
        Podchodze do wszystkiego bardziej na luzie, bardziej cieszy mnie towarzystwo tego malego czlowieka, bo dopiero teraz doceniam tak naprawde dar macierzynstwa, zabawa z nim daje mi duzo frajdy, a kiedys po prostu mnie to meczylo i nudzilo.
    • lola211 Re: Siły potrzebne do dziecka 05.08.16, 21:44
      Przeczytalam wszystkie posty i wychodzi na to, ze jestem wyjątkowa.Ale w to nie wierze, takich musi byc wiecej.
      Mam bardzo ruchliwego 4 latka.Codziennie jestem z nim na placu zabaw, boisku czy dzialce.Gramy razem w piłke(jakos nie widuje na boisku mlodych mam z pociechami- jesli sato siedza obok na ławkach, dogladajac dzieci tylko ),razem cwiczymy, jezdze z nim na rowerze, chodzimy na basen.No ruszam sie po prostu.
      Pracuje od kiedy skonczył 3 tygodnie.Mialam takiego kopa hormonalnego, ze moglam góry przenosic.
      Dziecko jest zaopiekowane, wybiegane,niczego mu nie brakuje,ja zas nie narzekam na brak sił i nie podpieram sie nosem.Chodze spac o polnocy, wstaje o 8.
      • miruka Re: Siły potrzebne do dziecka 05.08.16, 21:52
        no właśnie, wstaję o 8-mej, marzenie ...
      • alsk9 Re: Siły potrzebne do dziecka 05.08.16, 22:01
        a kto ci się dzieckiem zajmuje jak pracujesz?
        • lola211 Re: Siły potrzebne do dziecka 05.08.16, 22:06
          Dziecko ma tez ojca.Oraz jest przedszkole.
          • alsk9 Re: Siły potrzebne do dziecka 05.08.16, 22:10
            a to nie dziwię się, że cię dziecko nie męczy jak jest w przedszkolu ;P
            jak już się wyśpisz do 8 a ojciec je do niego odwiezie big_grin
            • lola211 Re: Siły potrzebne do dziecka 05.08.16, 22:18
              Do przedszkola prowadzam ja, na 8.30, a ojciec odbiera.
              No ale przeciez p-kole normalna rzecz, mnostwo dzieci do niego chodzi,takze 25 latek.
              • zla.m Re: Siły potrzebne do dziecka 05.08.16, 22:31
                W mojej okolicy 25-latki są raczej na studiach albo po
      • mikams75 Re: Siły potrzebne do dziecka 05.08.16, 22:27
        czyli masz 8 godzin snu...
        ile godzin pracujesz?

        ja sama widze, ze sily w wieku 40 lat juz nie te co jeszcze kilka lat temu, zarywanie nocy to masakra, juz bym nie dla rady jak kiedys. Wyjscia, wyjazdy, rowery - ok, bardzo chetnie. Ale bez zarwanych nocek i noszenia placzka, generalnie jak dziecko spokojne (w sensie nie ze ruchliwe, ale ogolnie spokojne, moze byc dziecko potrzebujace duzo ruchu ale spokojne) to i psychicznie tak nie wymeczy. Bo tu nie chodzi tylko o wysilek fizyczny ale i psychiczny, o cierpliwosc szczegolnie jak sie cos nie uklada, jak fizycznie jest sie niewyspanym i przemeczonym. Byl czas, ze spalam po 3 godz. na dobe i mialam dosc, ale przezylam, teraz takiego czegos sobie wyobrazic nawet nie moge.
        • lola211 Re: Siły potrzebne do dziecka 05.08.16, 22:33
          Róznie, ile sama sobie wyznacze tyle pracuje.Bywało ze 12 h, z czasem 4 dziennie.Tak czy siek jestem cały dzien aktywna- jak nie w pracy to z dzieckiem plus obrabianie działki.
          A niemowlakiem był dosc niespokojnym w dzień.Jezdzilismy na rehabilitacje, teraz ma zlecone zajecia wspomagajace wczesny rozwój(opozniona mowa)-no jest co robic.
          Spie 8 godzin ,bo tak sobie wszystko zorganizowałam, a dziecko ułatwiło.
          • srubokretka Re: Siły potrzebne do dziecka 05.08.16, 23:01
            No prosze jestes jedna z tych mam co opisalam. Z dzieckiem spedzasz srednio 2-3 h na dzien, do tego ci starsza corka pomoze jak trzeba itd. Ruchliwe dziecko...w przedszkolu, nic dziwnego, ze piejesz z zachwytu zes nie zmeczona.
            • lola211 Re: Siły potrzebne do dziecka 05.08.16, 23:38
              A kto komu broni tak sobie zycie zorganizowac?
              Z dzieckiem spedzam ok 4 godzin dziennie gdy pracuje plus 3 całe dni w tygodniu(weekend i jeden dzien tygodnia).
              • srubokretka Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 10:12
                Fakt, ze nikt nie broni. Mi by bronilo jedynie sumienie, dlatego po dniu spedzonym z dziecmi jestem zmeczona, bo spedzam czas z nimi, nie w pracy, nie podrzucam ich do placowki na wiekszosc dnia, nie wysluguje sie innymi ludzmi, bo musze nastukac 8 postow dziennie na gazecie ( prawie 40 000 postow przez 13 lat. gratulacje!) . Gdyby jakosc spedzania czasu byla taka jak twoja ,to zgadzam sie, ze nie bylabym maciezynstwem zmeczona nawet majac 60 lat.
                Trzeba bylo od razu w poscie startowym zaznaczyc o jaka sile ( minimalna) ci chodzi. Ja zalozylam od razu, ze moze chodzic o moja energie poswiecona maciezynstwu.
                • srubokretka Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 10:14
                  Oczywiscie macierzynstwu
                • princesswhitewolf Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 10:17
                  >ie podrzucam ich do placowki na wiekszosc dnia

                  Twoje dzieci nie chodzily do przedszkola?? Jezu... Widzisz tu gdzie mieszkam to rzad daje 15, a niebawem 30 godzin dla wszystkich za darmo w przedszkolu bo uwazaja ze dziecko od 3 roku zycia MUSI sie zaczac rozwijac socjalnie.
                  Moj syn chodzi na 25 godz w tygodniu 8-1wsza

                  >prawie 40 000 postow przez 13 lat. gratulacje!

                  13 lat temu to ja nie mialam jeszcze planow na dziecko.haha Dziecko ma 3.5 lat dopiero i niestety mam duzo mniej czasu na pisanie w dzisiejszych czasach. W dzisiejszych czasach nie mam czasu pisac. Poza tym ja prowadze wlasne forum na ktorym udzielam porad pewnego typu. Dzis dziecior jest na plywalni z tatasmile
                • lola211 Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 10:23
                  Matka nie musi spędzac z dzieckiem całego dnia, co to w ogole za pomysł od czapy.
                  Jest wrecz wskazane, by dzieckiem zajmowali sie równiez inni czlonkowie rodziny, a przedszkole to juz w ogole super sprawa jesli chodzi o socjalizacje.
                  Z korzyscia i dla dziecka i dla matki jest tak sobie wszystko rozplanowac, by i czas z dzieckiem spedzic intensywnie i na forum popisac.
                  • princesswhitewolf Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 10:27
                    ja tez tego nie rozumiem lola. Przez ostatnie 3.5 roku wychowywalam dziecko, pracowalam i zmienilam 3 razy prace przechodzac stresy z jednym takim dupkiem szefem, powiekszylam dom o jedno pietro ( nie nie ojciec dziecka ale ja zalatwialm wszystko z budowlancami bo on sie do tego nie nadaje), zbudowalam 2 pokojowy dom letni a ostatnio rowniez i domek na drzewie z prawdziwego zdarzenia.
                    • srubokretka Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 10:35
                      ile w tym twojego dziecka. podziwiam rowniez.
                      • pade Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 10:39
                        No, ja też. Rozumiem, że budowałaś Princess te domy z dzieckiem przy nodze? A niee, czekaj, mama i dalsza rodzina się nim opiekują.
                        • princesswhitewolf Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 10:42
                          >No, ja też. Rozumiem, że budowałaś Princess te domy z dzieckiem przy nodze? A niee, >czekaj, mama i dalsza rodzina się nim opiekują

                          tak ja nosilam cegly i mieszalam cement aha hahahahahasmile)) co ty tak z ta doslownoscia. Czy ja wygladam na 700% normy i "podaj cegle"
                          Ja zamowalam sie organizacja a budowlancy budowali oczywiscie. Planowanie, zakupy itd. np.Dziecko w wozek i do sklepu hydraulicznego wybierac krany itd. Dla niego reweacja, nudza go sklepy spozywcze a w sklepie z ciuchami zrobi awanture, ale w sklepie budowlanym ojej... oczy sie swieca.
                          No dziwny dzieciak, ale w genach to ma.
                          • srubokretka Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 11:02
                            Zauwaz jednak , ze wiekszosc matek nie ma tak zorganizowanego dnia, zeby dziecko mialo taka rozrywke. Ja z 2 dzieci prErabialalm to co opisujesz i oboje sa "dziwni i maja to w genach" po mnie, ale remonty sie pokonczyly i trzeba bylo zajac sie potrzebami dzieci, a to juz meczy, bo zazwyczaj ich potrzebe trzeba zalatwic nie wtedy, kiedy nudzimy sie na maxa. Wole z synem przykrecac caly dzien kartongips, niz poprawiac komputer, bo ma faze na budowanie robotow. Niestety nie mam tego czegos, co innym matkom pozwala na przekierowanie dziecka do kogos innego, albo na moje tory 24/7.
                            • princesswhitewolf Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 11:23
                              srubokretka, ja mam taka kolezanke ktora wychowuje 1 dziecko praktycznie sama z malym udzialem ojca. Uwazam to za bardzo niebezpieczne. Dzieciak 3 lata nadal ssie cyca i nienawidzi chodzic do przedszkola. Dzielic sie zabawkami nie chce i nie umie. Jak sie matka oddali to jest ryk nie z tej ziemi.

                              To przyklad dosc taki radykalny, ale uwazam ze tam jest obupolne uzaleznienie: matki od dziecka i dziecka od matki. Za rok dziecko zaczyna szkole ( tu dzieci ida miedzy 4 a 5 rokiem zycia do szkoly) i wtedy to bedzie dopiero cyrk.
                              Ja nie chce wychowywac asocjalnego egoisty. Chce wychowac dziecko ktore umie sie dzielic i nie jest mamisynkiem. Potrafiace sie bawic samemu tez


                              Tak naprawde to ILE dzieci majacych matke cierpi z powodu niedosytu matki? Bardzo niewiele. Moa mama pracowala na 1.5 etatu i miala 2je dzieci a jakos nie odczuwalam braku matki bo jak juz wrocila z pracy to poswiecala mi duzo faktycznej uwagi i ze mna rozmawiala.

                              To co jest problemem to BRAK OJCA w ilosci jaka powinni dostac. Ojcowie zawsze maja w pracy "wazniejsze sprawy" a pracuja tak jak matki czesto nie wiecej. Po prostu uciekaja w prace od dzieci te chlopy...
                              I tak juz jest od wiekow. Cale rodziny kobiet ( matki, babki i niezamezne czy zamezne siostry) wspolnie wychowywaly potomstwo ktore najczesciej nie wychodzilo na patologiesmile))
                              I od wiekow dzieci cierpia na niedosyt obecnosci ojca.

                              DOpiero w XX wieku, pod sam koniec, ojcowie sie nieco bardziej zaangazowali. Ciut wiecej, ale ogolnie niewiele wiecej
                              • srubokretka Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 11:58
                                >srubokretka, ja mam taka kolezanke ktora wychowuje 1 dziecko praktycznie sama z malym udzialem ojca......To przyklad dosc taki radykalny, ale uwazam ze tam jest obupolne uzaleznienie: matki od dziecka i dziecka od matki

                                U nas to nie wystepuje. Mamy pelna rodzine + inni czlonkowie rodziny w zasiegu reki. Przedszkole od 4 r z rowniez. Ale nie wysluguje sie innymi w takim stopniu, zeby sie dziwic, ze matka moze byc zmeczona rodzeniem i wychowywaniem dzieci po 40.

                                >Tak naprawde to ILE dzieci majacych matke cierpi z powodu niedosytu matki? Bardzo niewiele.

                                W moim otoczeniu bardzo duzo. Szczerze, nie naciagam. Mieszkam w duzym miescie, gdzie komunikacja srednio zajmuje ludziom ok 2 godzin w jedna stone. My jestesmy wyjatkami, bo ja pracuje kiedy chce (np w wakacje nie pracuje), a maz dojezdza 20min.

                                >I od wiekow dzieci cierpia na niedosyt obecnosci ojca.

                                a teraz dochodzi niedosyt matki i innych czlonkow rodziny. Moi znajomi oddaja swoje kilkumies. nawet dzieci do placowek na 10-12h dziennie. Niestety takie sa koszty cywilizacji (praca, dojazdy, odleglosci, intensywnosc zycia, zmiana priorytetow....).
                                • princesswhitewolf Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 12:09
                                  >Ale nie wysluguje sie innymi w takim stopniu, zeby sie dziwic, ze matka moze byc zmeczona rodzeniem i wychowywaniem dzieci po 40.
                                  > bo ja pracuje kiedy chce (np w wakacje nie pracuje),

                                  moja droga ty masz ni zyc ni umierac... Maz cie utrzymuje w wiekszosci? czy tez okazjonalnie pracujesz okazjonalnie a reszta na zasilku podatnikow?

                                  Bo widzisz ja pracuje na pelen etat. Babcia zajmuje sie pare godzin miedzy przedszkolem a moim powrotem. O jakim wykorzystywaniu innych ludzi ty mowisz??
                                  Moje dziecko ma 3.5 lat i chodzi na 5 godzin dziennie do przedszkola do godz 1szej.

                                  Nie nie jestem zmeczona rodzeniem i wychowywaniem a mam 44 lata. Normalnie po pracy ja sie nim zajmuje albo jego ojciec.

                                  DZIECKO MA TEZ OJCOW... i powinni zajmowac sie nimi w 50% czasu.
                                  Nie odpowiadaj tu, ale po cichu siebie zapytaj czy dziecko otrzymuje tyle samo uwagi ojca co twojej w waszej rodzinie
                                  • srubokretka Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 12:21
                                    Maz cie utrzymuje w wiekszosci? czy tez okazjonalnie pracujesz okazjonalnie a reszta na zasilku podatnikow

                                    Pracuje b wydajnie i mam mozliwosc tak pracowac. Maz ani podatnicy mnie nie utrzymuja.

                                    > czy dziecko otrzymuje tyle samo uwagi ojca co twojej w waszej rodzinie

                                    Jestesmy blisko (zwlaszcza w wakacje). Moja przewaga, ale to jest moj wybor.

                                    • princesswhitewolf Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 13:04
                                      >Pracuje b wydajnie i mam mozliwosc tak pracowac.
                                      +
                                      >bo ja pracuje kiedy chce (np w wakacje nie pracuje)

                                      hmm... wydajnosc pracy...

                                      >Moja przewaga, ale to jest moj wybor.

                                      co nie oznacza ze jest to korzystne dla . Takich "wyborow" dokonuje wiekszosc rodzin. Misiu ucieka w prace a kobieta haruje sprzatajac gotujac piorac i wychowujac dzieci. Dla mnie to nie sa prawidlowe uklady. To uklad y z XIX wieku i wczesniej kiedy to kobiety gl.zajmowaly sie dziecmi.

                                      dziecko ma tez ojca.

                                      • przeciwcialo Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 13:28
                                        I z reguły ten ojciec więcej zarabia a za cos rachunki trzeba płacic.
                                        • princesswhitewolf Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 13:34
                                          >I z reguły ten ojciec więcej zarabia a za cos rachunki trzeba płacic.

                                          zarabia wiecej przecietnie bo kobiety na to pozwalaja ze same nie daza do lepszej sytuacji zawodowej tylko pozwalaja facetom by unikali zajecia rodzina i uciekali w prace.

                                          Sorry ale w wiekszosci zawodow kobiety nie sa gorsze niz faceci, a nawet powiedzialabym niejednokrotnie lepsze.

                                          Ja zarabiam wiecej niz ojciec mojego dziecka. Mozna i tak.
                                          • srubokretka Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 16:36
                                            >Sorry ale w wiekszosci zawodow kobiety nie sa gorsze niz faceci, a nawet >powiedzialabym niejednokrotnie lepsze.

                                            Zgadza sie. Jednak do pelnego wyrownania plac jeszcze daleko niestety. Ja zarabialam wiecej niz moj maz. 5 x wiecej, ale tak sie stalo, ze nie moglam sie zmusic do oddania dzieci na wychowanie komus innemu. Przewazyl zdrowy rozsadek nad materializmem. Dlatego nie mamy drugiego domu nad jeziorem i apartamentu w N Jorku, ale fajnie zadbane dzieci, mase wspolnych przezyc i wspomnien.

                                            >Ja zarabiam wiecej niz ojciec mojego dziecka. Mozna i tak.

                                            Bardzo dobrze, tak trzymac smile
                                          • wapaha Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 17:27
                                            wydaje mi się ( ale mogłam pomyllić), że to pierwsze wyczekiwane długo dziecko princesswhitewolf. A więc po pierwsze nie ma porównania jak to jest mając siły do dziecka jako 25 latka i jako 40 latka. Nie ma też "zmęczenia materiału" widocznego zwłaszcza u mam mających dzieci z małą różnicą wieku. No i ma ciągły endorfinowy haj typowy dla mam pierwszego dziecka wink
                                            • princesswhitewolf Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 17:36
                                              wapaha no totez dokladnie sie z toba zgadzam i mowie zawsze, ze co innego jesli jest to 3cie dziecko okolo 40tki, a co innego pierwsze. Z dwojgiem dodatkowych malych czy srednich dzieci to moze byc naprawde trudne zwlaszcza jesli chce sie pracowac

                                              I dlatego mowie ze nie mozna tej samej linjki do kazdej sytuacji, bo sa bardzo rozne.
                                              • wapaha Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 17:41
                                                Prawda. Nie ma linijki tak samo jak nie ma dwóch takich samych kobiet-rodzin,dzieci itp.
                                      • srubokretka Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 16:22
                                        >Takich "wyborow" dokonuje wiekszosc rodzin. Misiu ucieka w prace a kobieta haruje sprzatajac gotujac piorac i wychowujac dzieci. Dla mnie to nie sa prawidlowe uklady.

                                        Dla mnie tez nie, dlatego takowych nie mamy. Ja prawie nie gotuje , zwlaszcza latem (ta czynnosc zajmuje mi minimum czasu), sprzatamy wszyscy, pranie :maz wklada pranie, suszy, ja skladam itp. Opieka nad dziecmi w moim wykonaniu to bardziej rola nauczycielki niz sluzacej (jezli mam juz porownywac). Skupiam sie bardziej nad uczeniem ich czynnosci przydatnych do zycia, niz nad czynnosciami, ktore mam wykonc jako matka.

                                        >dziecko ma tez ojca.

                                        Ma , ale to nie znaczy, ze dajemy z sibie minimum, bo jest nas dwoje. Oczywiscie nie jest idealnie zawsze, bo zaraz bedzie przegiecie w druga stone.
                                        • princesswhitewolf Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 17:38
                                          >Ja prawie nie gotuje , zwlaszcza latem (ta czynnosc zajmuje mi minimum czasu),
                                          to co jecie? nie mow ze jedziecie na gotowcach... strach....
                                          • srubokretka Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 19:34
                                            Od gotowcow mnie odrzuca. Diete mamy urozmaicona, ale minimalnie przetworzona. Wogole to nienawidze tematu jedzenia odkad sie urodzilam. Gdyby nie dzieci ( i dezaprobata kobiet), to bym chyba cale zycie funkcjonowala dzieki kanapkom. Ludzie za duzo zra i musza na ta czynnosc coraz wiecej czasu poswiecac (zarabiac, gotowac, wychodzic do restauracji itd), a pozniej zarabiac na lekarzy i lekarstwa, silownie. Kolo zamkniete. Ja ten czas i $ zaoszczedzony na celebracji jedzenia poswiecam dzieciom.
                                            • princesswhitewolf Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 20:17
                                              > Ludzie za duzo zra i musza na ta czynnosc coraz wiecej czasu poswiecac (zarabiac, gotowac, wychodzic >do restauracji itd), a pozniej zarabiac na lekarzy i lekarstwa, silownie.

                                              no w USA szczegolnie...
                                              We Francji duzo poswiecaja uwagi temu co jedza i duzo czasu spedzaja nad stolami... ale liczy sie jakosc a nie ilosc.

                                              no ale co znaczy minimalnie przetworzona? zywisz dzieci surowymi marchewkami i salata ciagle?
                                              • slonko1335 Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 22:06
                                                zywisz dzieci surowymi marchewkami i salata ciagle?

                                                latem łatwo wyżywic się syzbko- warzywa i owoce ogólnodostęne. Dzisiaj za kolację robił mi brokuł z feta i słonecznikiem, w upalne dni na obiad zjadam arbuza z lodówki, danie stanowi dla mnie bób, fasolka szparagowa czy kalafior albo ugotowana kukurydza, dzieciaki dadzą się pokroic za ryż z truskawkami czy malinami-rozumiem ją całkowicie bo tez tak jadam. Jadam warzywa surowe lub ugotowane czy upiecozne-te na szcęście gotują sie lub pieką błyskawicznie i nie trzeba wystawac przy garach..
                                                • princesswhitewolf Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 22:13
                                                  no to gotujesz. Wiesz latem to i ja zyje na bobie czy fasolce z polskiego sklepu.

                                                  A w tym co mowsz to...bialko w tym wszystkim by sie przydalo...
                                                  • slonko1335 Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 22:22
                                                    no taki brokuł całe 6 minut -w międzyczasie kroję fetę i rozrywam torebkę ze słonecznikiem- znajdzie się w tym nawet trochę białkawink
                                                  • srubokretka Re: Siły potrzebne do dziecka 07.08.16, 00:59
                                                    slonko, ja zaniemowilam, bo wydawalo mi sie , ze takich rzeczy kobiecie po 40 nie trzeba tlumaczyc. Az rece opadaja , jak przeczytalam jedzenie = gotowiec lub marchewka.
                                                    Mi sie juz nie chce klikac.
                                                    U nas arbuz byl na sniadanie. Nie ma nic lepszego (oprocz zsiadlego mleka) na temp 27-37.
                        • alin9 Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 21:29
                          Przecież lola nam wyjaśniła Jest wrecz wskazane, by dzieckiem zajmowali sie równiez inni czlonkowie rodziny,.
                      • princesswhitewolf Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 10:40
                        no duzo w pozytywnym sensie bo przeciez nie ja to budowalam i nie ja czas nad tym spedzalam poza planowaniem jak dzieciak spal. Moj syn to syn i wnuk inzyniera. Najlepsza zabawa to kable albo lazenie za wujkiem Bogdanem ( budowlaniec) i "pomaganie mu". I namow go by sie pobawil z toba klockami! Nuda!!! Jak sam mawia "Ja ce pomaaaaaagac ujkowi ogdanowi". Atrakcja jak sa kable itd.
                        Jego ojciec tez taki byl. Sprawa sprowadza sie do tego ze potem laze po miejscu napraw i pilnuje by mu sie nic nie stalo, a on i tak woli te kable.

                        Najwieksza radocha jest dorwanie przedluzaczy i polaczenie ich w jeden ciag przez cale mieszkanie. Wszystkie gniazdka musialam zakleic
                  • srubokretka Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 10:32
                    lola211 napisała:

                    > Matka nie musi spędzac z dzieckiem całego dnia,

                    Bylo to zaznaczyc w poscie strtowym, nie bylo by takiej dyskusji. Ja najprawdopodobniej bym ci tylko przytaknela. Pomnozylabym swoj czas spedzony na forum razy 4 i bym ocenila, czy w takiej sytuacji bylabym zmeczona macierzynstwem.
                    • lola211 Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 12:39
                      Ale po co? Te co pisza o braku sił w ogole nie rozkminiaja sytuacji i jak kto ma poukladane, im wystarczy hasło -40 lat.I juz z góry wiedza, ze sił braknie.
                      Stereotypy, ot co.
                      • srubokretka Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 16:40
                        Po to, zeby rozmawiac na rowni, bo teraz wyszlo, ze rozmawiamy o zupelnie innych standartach maciezynstwa, o innym nakladzie czasu i pracy.
                        • lola211 Re: Siły potrzebne do dziecka 07.08.16, 09:10
                          Ale to nie ma znaczenia.
                          • srubokretka Re: Siły potrzebne do dziecka 07.08.16, 13:41
                            Wlasnie , ze ma. Zajmowanie sie malym dzieckiem przez 2h dziennie nie jest dla mnie pelnym, meczacym macierzynstwem (a o tym jest glownie dyskusja). Gdybys napisala od poczatku, ze pomaga ci cala rodzina + nastoletnia corka+ placowka opiekuncza, to dyskusji by nie bylo.
                            • lola211 Re: Siły potrzebne do dziecka 07.08.16, 14:10
                              Po pierwsze- wątek nie jest o mnie.
                              Po drugie- nikt mi nie "pomaga".Dizeckiem od poczatku zajmuje sie ja z jego ojcem.Nikt wiecej sie nie udziela nie liczac okazjonalnego przypilnowania mlodego w awaryjnej sytuacji(co mialo miejsce ze 2 razy w ciagu 4 lat) przez córke.Do przedszkola poszedł, gdy skonczył 2 lata- na kilka godzin.
                              Czyli model taki jak w przecietnej rodzinie.
                              Po trzecie- wypowiadajacy sie na temat macierzynstwa po 40- tce zakladaja z góry,ze jest to za pozno, bo matka nie ma juz sił na wychowywanie dziecka- bez analizy jak mialoby to byc poukladane.Czy bedzie sie nim zajmowac cała dobe czy kilka godzin.
                              • larrisa Re: Siły potrzebne do dziecka 07.08.16, 15:38
                                Lola bez przesady, nikt tu chyba, prócz lipcowej, nie twierdzi, że to za późno i że to jakiś szczególny dramat. Większość po prostu zauważa zwykły fakt, że z wiekiem człowiek się starzeje. A wychowanie dziecka wymaga pewnego wysiłku. I do dodajmy, dość długo trwającego.
                                • lola211 Re: Siły potrzebne do dziecka 07.08.16, 17:04
                                  A wystarczyłoby przeczytac post zalozycielski, a w nim:W wielu wątkach dotyczacych ciąży po 30 tce pojawia się temat sił potrzebnych do wychowywania dziecka.
                                  Mnie chodzi o wypowiedzi, które przewijaja sie przy okazji kazdego watku o pozniejszej ciazy,awsze pada argument o potrzebnych silach i ich braku u matek okolo 40 letnich.Co mnie zawsze zastanawialo- o co w zasadzie chodzi, jakie to konkretnie czynnosci sa tak wykańczające?
                                  I jak napisala Princess- najwiecej do powiedzenia na ten temat maja te, które nie urodziły w tym wieku.Zakladaja, ze sił się nie ma.Zeby jeszcze twierdziły to w odniesieniu wyłacznie do siebie.Nie, próbuja udowadniac, ze dotyczy to ogólu.
                                  • larrisa Re: Siły potrzebne do dziecka 07.08.16, 18:09
                                    Ale co mam ci teraz wymieniać enumeratywnie wszystkie czynności związane w wychowywaniem dzieci? Po co, przecież i tak stwierdzisz, że to łatwe i przyjemne i w czym problem. Nie chodzi o konkretne czynności, ale o to, że z wiekiem człowiek jest coraz starszy, a więc i kondycja coraz gorsza, ludzie wstają do pracy wcześnie, często dojeżdżają, pracują po 8 godzin, wracają, w domu zawsze coś do zrobienia, sił coraz mnie, organizm coraz słabszy a tu na stanie jeszcze malutkie dziecko i perspektywa jego wychowywania co najmniej do 60-tki. Dziękuje postoję. Oczywiście dałabym radę wychować dziecko po 50-tce, ale po co tak dziczeć i co niby sobie udowadniać? Że jesteś lepsze od matki, zawsze sobie dasz radę i na nic nie będziesz narzekać?
                                    • lola211 Re: Siły potrzebne do dziecka 07.08.16, 21:14
                                      Ja nie wiem jak mozna w ogole nie łapać sedna, kilkukrotnie powtórzonego jeszcze,eh.
          • mikams75 Re: Siły potrzebne do dziecka 05.08.16, 23:10
            a no widzisz, nie zarywasz nocy przez dziecko, nie wstajesz o swicie do pracy, nie pedzisz w stresie na trasie praca-przedszkole-dom. Nie ma co porownywac do aktywnosci o jakich piszesz.
            Mnie braki snu, stres i generalnie rozregulowany tryb zycia daly mocno w kosc i skutki odczuwam do dzis. Pieknie, ze sobie tak zorganizowalas, ale ja w czasie, kiedy moje dziecko bylo male szlam spac o polnocy, najdalej o 3 budzilo mnie dziecko na jakies 2 godzinki a o 5 wstawalam do pracy. Nie bylam mloda mama ale teraz to bym juz ducha wyzionela przy takim trybie zycia.
            • lola211 Re: Siły potrzebne do dziecka 05.08.16, 23:35
              Ale przy okazji tematów ciąz 40 latek nikt nie wnika jak kto ma to zorganizowane tylko z góry zaklada, ze 40 latka "nie ma juz tyle sił".
              Nikt by nie miał-czy ma lat 25 czy 40- na taki kołowrotek jak masz Ty.
              • magata.d Re: Siły potrzebne do dziecka 05.08.16, 23:46
                No właśnie ja też tego nie rozumiem. Targujecie się czy lepiej być urobioną 40- latką czy 25-latka? Urodziłam dziecko po 12 latach pracy zawodowej, mogłam pozwolić sobie na urlop wychowawczy i komfort z tym związany.
                • mikams75 Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 00:04
                  40latka bedzie sie szybciej czuc urobiona niz 25latka.
              • mikams75 Re: Siły potrzebne do dziecka 05.08.16, 23:55
                a ja widze roznice pomiedzy tym na ile teraz sobie moge pozwolic a na ile moglam 10 lat temu.
              • przeciwcialo Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 11:58
                No bo nie ma juz tyle siły. Biologii nie przeskoczysz, przez jakiś czas jedziesz na hormonalnej zwyzce.
            • magata.d Re: Siły potrzebne do dziecka 05.08.16, 23:40
              Ale nie każdy mając małe dziecko wstaje o 5 do pracy. Ja byłam z dzieckiem w domu, nie pracowałam. A przedszkolak już przesypia cała noc, chodzi spać ok. 20. Wystarczy dobra organizacja czasu.
              • mikams75 Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 00:03
                nie kazdy, zgoda, i nie cale zycie. Ale przyznasz, ze tez nie kazdy wstaje o 8 i ma 4 godziny pracy.
                Tak samo jak nie kazde dziecko potrzebuje tyle samo godzin snu i nie spi o 20.
                Nasza organizacja czasu musiala byc podporzadkowana pracy i zorganizowanej opiece dla dziecka.

                • magata.d Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 00:18
                  Każde małe dziecko potrzebuje odpowiednią liczbę godzin snu. I jest to więcej niż potrzebuje dorosły. Dziecko musi mieć stały rozkład dnia. A jak mamusia wyznaje zasadę, że dziecko pójdzie spać kiedy będzie miało ochotę o pozwala się bawić do północy, to niech potem nie narzeka. Nie dla każdego wczesne macierzyństwo to koszmar i padanie na pysk. Poza tym to co 25-latka odbiera jako koszmar nie musi być tak odbierane przez trzydziestoparolatkę.
                  • mikams75 Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 00:42
                    Niektore dzieci sypiaja mniej, inne wiecej, niektore sypiaja tez w placowkach inne bez drzemki padaja wczesniej. Bez obaw, moje dziecko nie chodzilo spac kiedy chcialo ale w mlodszych latach nie przesypialo calych nocy.
      • princesswhitewolf Re: Siły potrzebne do dziecka 05.08.16, 23:36
        nie jestes wyjatkowa. Urodzilam w wieku 40.5 lat. Do pracy wrocilam po 6 tyg od cesarki bo tu w UK placa po 6 tyg grosze. Mam bardzo ruchliwego 3.5 latka. Ruszam sie tyle ile moge, nie przesadzajmy ze jest to sprinter znowu i nie jest taka wielka sztuka go dogonic albo dreptac za nim jak zaiwania na rowerku. Dziecko jest w przedszkolu do 1szej potem pare godzin z babcia az ja nie wroce ok 15:40 z pracy. Ja codziennie wstaje o 6tej. Jeszcze musze czasami latac to tu to tam po swiecie. Zyjesmile Aaa zapomnialam dodac ze mam drugie 47 letnie leniwe dziecko, takiego inzyniera w domu. Trza tez mu podstawic talerz pod nos bo inaczej bedzie zylo na chipsach i ciastkach.
      • milka_milka Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 00:22
        Lola, z Twoich postów zawszecwynika, że jesteś cudownie wyjątkowa.
      • shell.erka Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 09:18
        Łaska, a 4 lata temu czułas się równie cudownie?....
        Bo wiesz, w dni w które opiekunka zajmuje się dzieckiem, to ja też mam mnóstwo sił witalnych i wogole świat jest piękny... Ale w te dni bez niani nie mam jak sie za przeproszeniem wys.... W spokoju i No sorry, ale haj macierzyństwa jakby nie działa.
        • srubokretka Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 12:03
          jakas ty nieematkowa, nawet z ta niania wink
      • rosapulchra-0 Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 14:22
        Lola, wiele zależy od kondycji zdrowotnej kobiety po 40-ce. Mam koleżankę, która urodziła swoje trzecie dziecko w wieku 40 lat. Jest ciągle zmęczona, obolała, ciężko jej było wnosić wózek z dzieckiem na 4 piętro (mieszka w bloku, gdzie nie ma windy i bez szans na zostawienie wózka na parterze), najmłodszy ma teraz 5 lat, wszędzie go pełno, dziewczyna musi mieć oczy naokoło głowy dosłownie. Poza tym synuś bez mamusi nie jest w stanie wytrzymać nawet minuty.
        Ja mam 46 lat, jestem dość chorą osobą i gdy w tym roku było podejrzenie ciąży, to moja GP naprawdę się przeraziła. Na szczęście był to fałszywy alarm. I dlatego poczekam na wnuczki. Swoje już urodziłam, trójka to według mnie wystarczająca liczba. Fakt, że przed 30 (pierwsze w wieku 25, drugie 26, a trzecie 28), ale dzięki temu byłam w stanie ogarnąć obowiązki około dziecięce bez większego szwanku na zdrowiu i samopoczuciu.
      • minor.revisions Re: Siły potrzebne do dziecka 07.08.16, 01:46
        > Pracuje od kiedy skonczył 3 tygodnie.

        Może tu jest klucz. Kto inny z nim siedział kiedy wymagał pełnej obsługi i darł małe ryjko. Jak to mówiły mi _wszystkie_ matki w STanach kiedys tam, gdy miałam dwójkę malutkich dzieci i byłam z nimi w domu - "pójdziesz do pracy to sobie odpoczniesz".
        • marie30 Re: Siły potrzebne do dziecka 07.08.16, 08:23
          To jest klucz. Kiedy te matki wulkany pelne energi sa w pracy dziecmi zajmuja sie inne osoby, po pracy to moze 2h albo i mniej, w nocy babcia wstanie wszak ona stara i mniej snu potrzebuje a mama i tata zajma sie dzieckiem okazjonalnie wiec zmeczenia nie czuja. Tyle ze to trudno nazwac pelnym rodzicielstwem.
          Ja tez czuje sie pelna energi i moglabym gory przenosic gdy dzieci w domu nie ma, albo mnie w domu nie ma, a dzieci juz mocno odchowane mam.
        • lola211 Re: Siły potrzebne do dziecka 07.08.16, 09:20
          Karmilam piersia do 8 m-ca, w zwiazku z czym jechalam do pracy na 2 godz.,wracalam karmic, jechalam z powrotem.Maly pod moja nieobecnosc spał.W nocy wstawalam przewijac, karmic.Normalna opieka nad dzieckiem, odpadały mi tylko przyjemnosci w postaci spacerów z wózkiem.
          Wiele kobiet wynajmuje nianie i pracuje na pełny etat, co wcale nie naczy ze sa mniej zmeczone, wrecz przeciwnie- bo pracuja, w potem zajmuja sie dziecmi.Powinny byc zmeczone bardziej.
    • aga.doris Re: Siły potrzebne do dziecka 05.08.16, 22:17
      [i]tak sie zastanawiam jako 44 letnia matka 4 latka o co własciwie chodzi?

      Za 10 lat ty będziesz przechodzić klimakterium, a on bunt nastolatka. Zrozumiesz o co chodziwink
      • lola211 Re: Siły potrzebne do dziecka 05.08.16, 22:21
        No i?
        Wiem jak zachowuje sie nastolatek, bo mam dorosła córke.I nadal nie widze zadnego problemu.Moze dlatego, ze znam kilka rodzin, gdzie kobiety rodziły po 40 tce.Te dzieci sa juz dorosłe,ten uklad sie sprawdził.
        • aga.doris Re: Siły potrzebne do dziecka 05.08.16, 22:36
          Czego i tobie szczerze życzę, a jak będzie - czas pokażewink
      • kalina_lin Re: Siły potrzebne do dziecka 05.08.16, 22:53
        O jasnowidz. Skąd wiesz, że autorka przejdzie klimakterium akurat za 10 lat? A może za rok i w okresie buntu swojego dziecka będzie już od dawna stabilna hormonalnie.
        W odróżnieniu od kobiet które urodziły pomiędzy gdzieś między 20 a 35 rokiem życia i w okresie buntu nastoletniego swoich dzieci, same są miotane naprzemiennymi okresami okołowulacyjnej chuci oraz PMSu wink
        Tak się tylko droczę, bo osobiście uważam, że zdecydowanej większości kobiet naturalne wahania hormonalne nie odbierają rozumu i samokontroli. Nasze babki i prababki swojego późnego, nastoletniego potomstwa nie wymordowały, więc może i nam się uda.
      • princesswhitewolf Re: Siły potrzebne do dziecka 05.08.16, 23:30
        wizje burzliwego klimakterium tez sa przesadzone. Klimakterium to cos co jest bardzo stopniowe i nie w rok czy dwa - to raz. Dwa
        • marie30 Re: Siły potrzebne do dziecka 07.08.16, 08:26
          Alez one (te 40+ wulkany energi) beda coraz mlodsze wiec o zadnej menopauzie mowy nawet nie ma, a nawet gdyby jednak to przejdzie niezauwazalnie.
    • kalina_lin Re: Siły potrzebne do dziecka 05.08.16, 22:27
      Mnie zawsze też takie opinie dziwiły. Snu potrzebuję coraz mniej. Na studiach jak miałam wykłady na 8 rano, to byłam głęboko nieszczęśliwa i nie mogłam się zwlec z łóżka. W weekendy spałam minumum do 9-10. Tak normalnie, nie po imprezie. Teraz wstaję o 7 rano nawet w weekend jak nie muszę i jestem zadowolona, że mam tyyyyle dodatkowego czasu.
      Zdrowi mi póki co dopisuje, siły mam, obrzęków (?) wspomnianych wcześniej nie zaobserwowałam.
      A przede wszystkim mam o niebo więcej cierpliwości niż kiedyś. W wieku 20-25 lat chyba bym oszalała po raz setny bawiąc się w akuku. Po raz dwustetny odpowiadając na to samo pytanie. Po raz milionowy zmieniając pieluchę, wycierając zaślininą buzię itp. Teraz się w tym odnajduję, nie ciągnie mnie już na całonocne pijackie imprezy, sponatniczne wyjazdy pod namiot i tym podobne atrakcje.
      Dla mnie opieka nad dzieckiem nie jest męcząca w sensie fizycznym. W epoce pralek automatycznych, pieluch jednorazowych, zupek i tryliona akcesoriów ułatwiających życie wysiłek jest żaden. A już jak czytam, że 40latka nie ma siły podbiec za uciekającym dwulatkiem, to mnie śmiech ogarnia. Mój 70 letni ojciec nie ma z tym najmniejszego problemu.
      • lola211 Re: Siły potrzebne do dziecka 05.08.16, 22:35
        No wiec własnie.Ktos przesadza z tym koniecznym wysiłkiem.Albo mamy tak niewydolne fizycznie spoleczenstwo.
      • larrisa Re: Siły potrzebne do dziecka 05.08.16, 22:50
        No wiesz, ja też wstaję wcześniej, ale nie potrafią już nie spać, jak kiedyś, do rana, i jakby nigdy nic iść do pracy. Teraz jak nie zasnę do 2 w nocy to mam dwa dni do tyłu.
        • lola211 Re: Siły potrzebne do dziecka 05.08.16, 22:53
          Hmm, tylko jakiego powodu ma czlowiek nie spac do rana?
          • larrisa Re: Siły potrzebne do dziecka 05.08.16, 22:59
            A z jakich chce, ja np. uwielbiałam nocne seanse filmowe albo długie Polaków rozmowy, albo seks przez całą noc do świtu. Chyba się lola jednak starzejesz skoro zadajesz takie pytania, ale cóż, spontaniczność i niekonwencjonalność to domena młodości, z wiekiem człowiek robi się w nudny sposób poukładany.
            • lola211 Re: Siły potrzebne do dziecka 05.08.16, 23:42
              Ale jak to sie ma do macierzynstwa po 40 tce? Gdy etap imprez całonocnych ma sie reguły za soba? Od dawna nie zarywam nocy, bo mnie takie rozrywki juz dawno przestały bawic.
          • andaba Re: Siły potrzebne do dziecka 05.08.16, 23:13
            Bo czasem dziecko drze dziób. Do rana.

            Lola, przyjmij do wiadomości, że jesteś zdrowa i silna, co jest wspaniałe, ale nie jest regułą w tym wieku. Zapewne nigdy nie pracowałaś fizycznie, nie musiałaś dźwigać, nie omagałaś w polu od 7 roku życia, nie miałaś większych stresów, twoi rodzice i teściowie żyją w świetnym zdrowiu lub zwinęli się szybko i zwięźle.
            Odchowałaś jedno zdrowe i grzeczne dziecko, nie przemęczając się zbytnio, bo jak sama twierdziłaś troje to już tłum, hałas i mordęga, gdy córkę koleżanka z bratem odwiedziła, czy jakoś tak. Czyli nawet z takim problemem jak więcej dzieci nie miałaś do czynienia - nie jesteś przedszkolanką czy nauczycielką. Piszesz, że pracujesz ile chcesz - kto sobie może na o pozwolić? Śpisz do 8 - która matka może sobie na to pozwolić?
            Twoje życie wygląda dużo lepiej niż życie większości, więc nic dziwnego, że i twoje zdrowie jest lepsze, bo po prostu jesteś mniej zużyta. Żadna sensacja - gdybyś stała przy taśmie produkcyjnej, kuchence w stołówce, za ladą w mięsnym, uczyła klasy 1-3 lub opiekowała się osobami z demencją, to z twoją witalnością byłabyś zapewne kuriozum. A że jesteś zadbaną pańcią, to jesteś zupełnie zwyczajna.
            • pade Re: Siły potrzebne do dziecka 05.08.16, 23:36
              100/100
            • princesswhitewolf Re: Siły potrzebne do dziecka 05.08.16, 23:42
              Śpisz do 8 - która matka może sobie na to pozwolić?

              >hmm ja wstaje o 6tej a mam jeszcze mniejsze dziecko i wiecej lat....
              • andaba Re: Siły potrzebne do dziecka 05.08.16, 23:52
                Ja nie twierdzę, że to niemożliwe.
                Ale jednak 45-latka szalejąca z dzieciakiem po placu zabaw to rzadsza sprawa niż szalejąca po placu zabaw 25-latka.

                Jesteś w pełni sił - super, tak trzymaj.
                Ale dlaczego trudno ci uwierzyć, że inni nie mają takiego szczęścia?
                Może gorszy zestaw genów, może cięższe życie, może wybrakowane zdrowie - różnie bywa.
                Ale spadek witalności okolicy 40-tki to raczej norma, niż ewenement.
                • lola211 Re: Siły potrzebne do dziecka 05.08.16, 23:57
                  Nie widuje szalejacych mlodych matek.Grzeją ławy wylącznie.
                  • princesswhitewolf Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 00:03
                    w sumie szalejacych to jesli widze to tatusiow. Tatowie maja czas tylko w weekend i chca sie chlopaki powyglupiac bo tatowie moga sobie wreszcie pozwolic na glupawke na korzysc dziecka. Mamy to takie biegajace i wariujace raczej nie sa....nie widuje w zadnym wieku
                    • kalina_lin Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 08:00
                      Mamy widuję raczej grzebiące się w piaskownicy z dziećmi. Ale z tym, to i babcia, a może i prababcia da radę.
                  • isa_bella1 Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 09:58
                    Zgadza się. Siedzą i nawet nie ruszą się za 2 latkiem które podchodzi pod huśtawkę. Są bardziej beztroskie. Za to mam znajomych 60latków którzy opiekują się orawie cały dzień wnukami w wieku id 1-6 lat. I to juz długi czas.
            • lola211 Re: Siły potrzebne do dziecka 05.08.16, 23:53
              Aha- bo dzieci po 40 tce maja głownie praczki i sprzataczki fizycznie zaharowane.Oraz rolniczki zgiete wpól od ciezkiej pracy na zagonach.No weź..
              Lepiej wiem jak sie toczyło moje zycie-ale nie o to chodzi.
              Otóz własnie- nic nie jest regula.
              To jest bardzo indywidualna kwestia, a wiek ma najmniejsze w tym znaczenie.Duzo wieksze ma to jak czlowiek ma to wszystko poukladane.
              • andaba Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 00:05
                Nie, właśnie nie mają, nie licząc wpadek.

                Na dzieci po 40-tce głównie decydują sie kobiety, które się wiele w życiu nie narobiły.
                Bo one może jeszcze mają siły.
                W twoim środowisku zapewne jest ich więcej niż wynosi średnia krajowa, dlatego cię to tak dziwi.

                Pewnie, że to kwestia indywidualna, tak jak płodność- jedna 20 lat ma i nie może zaskoczyć, inna w wieku 48 wpada. Ale jednak biologia ma swoje prawa, od których co najwyżej są wyjątki.
                Ciesz się, że do nich należysz.
                • princesswhitewolf Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 00:10
                  >Ale jednak biologia ma swoje prawa, od których co najwyżej są wyjątki.

                  eee tam. Kobiety w dawnych czasach rodzily w kazdym wieku i po 40tce tez tylko to bylo wtedy 11te dziecko. Nikogo to nie dziwilo. Rodzily, poronily inne, potem znowi rodzily... Antykoncepcji nie bylo.
                  Biologia ma to do siebie ze zachodzi sie w ciaze tak dlugo jak jestes plodna.

                  >Na dzieci po 40-tce głównie decydują sie kobiety, które się wiele w życiu nie narobiły.
                  >Bo one może jeszcze mają siły.

                  Bzdura. "narobily" sie po pachy tylko ze intelektualnie i psychicznie ( stresy zawodowe) bo faktem ze sa to najczesciej osoby wyksztalcone. Praca glowa to tez praca. Na dzieci pozno nie decyduja sie kobiety niepracujace w ogole albo fizycznie pracujace.
                  • andaba Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 00:19
                    >Ale jednak biologia ma swoje prawa, od których co najwyżej są wyjątki.
                    >
                    > eee tam. Kobiety w dawnych czasach rodzily w kazdym wieku i po 40tce tez tylko
                    > to bylo wtedy 11te dziecko. Nikogo to nie dziwilo. Rodzily, poronily inne, pote
                    > m znowi rodzily... Antykoncepcji nie bylo.
                    > Biologia ma to do siebie ze zachodzi sie w ciaze tak dlugo jak jestes plodna.

                    I jak długo żyły?
                    W jakim wieku były "starowinki", komornice, babki a wycugu??


                    Na dzieci pozno nie decyduja sie kobiety niepracujace w ogole albo fizy
                    > cznie pracujace.

                    A czy ja napisałam coś innego?

                    Nie umniejszam pracy intelektualnej.
                    Ale jednak żylaków i przepukliny się od niej nie dostaje.
                    Pewnie, że jest wykańczająca, ale w inny sposób - i może od pracy intelektualnej gonienie za dzieckiem jest fajną rozrywką, coś jak odpoczynek czynny przy pracy umysłowej, prawda?
                    Siedzisz i piszesz, to się chętnie poruszasz. Jak latasz i dźwigasz cały dzień, to wolisz wyciągnąć nogi z gazetą, niz gonić za dwulatkiem.
                    Co 20 lat wczesnej nie miało znaczenia, nawet przy lataniu i dźwiganiu. Zmęczenie materiału.

                    • princesswhitewolf Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 00:25
                      >gonienie za dzieckiem jest fajną rozrywką,

                      co wy z tym gonieniem macie. Ja mam naprawde ruchliwego dzieciaka a jakos nie ucieka w nieprzewidywalnych kierunkach.
                      • andaba Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 00:34
                        Ale to nawet nie chodzi o uciekanie...
                        Chodzi o to, żeby podbiec dzieckiem, podsadzić na zjeżdżalnię, pogonić za piłką.
                        W domu sto razy dziennie usiąść na podłodze, schylić sie 10 razy, zeby przewinąć, włożyć do wanny, wyjąć z wanny, podsadzić żeby paszczę nad zlewem umyć itd - to wszystko wymaga ruchu i wysiłku fizycznego.
                        Którego nie zauważa się zupełnie w wieku 25 lat.

                        Czasem się zajmuję córeczkami bratanicy - jestem przeszczęśliwa, jak leje albo są chore i musimy siedzieć w domu - robimy kwiatki z papieru, rysujemy, bawimy się stadniną koni - pójście na plac zabaw to jest męka. "Podsadź, zdejmij, pokręć, pohuśtaj" i nie, to nie dla mnie. A kiedyś spędzałam w parku całe dnie. Nie z dwójką dzieci i wcale mi to nie przeszkadzało, byłam w swoim żywiole.
                        • princesswhitewolf Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 00:40
                          >Chodzi o to, żeby podbiec dzieckiem, podsadzić na zjeżdżalnię, pogonić za piłką.
                          >W domu sto razy dziennie usiąść na podłodze, schylić sie 10 razy, zeby przewinąć, włożyć do >wanny, wyjąć z wanny, podsadzić żeby paszczę nad zlewem umyć itd - to wszystko wymaga ruchu >i wysiłku fizycznego.

                          Zupelnie serio: pokrzepilas mnie. Uswiadomilas mi ze moze my jakas rodzina tytanow jestesmy. Bo widzisz te czynnosci wykonuje ja i moja 76 letnia mama gdy mnie nie ma i jakos nie ma dramatu.
                          A widzisz, ja mam ciagla walke z 10 kg nadwagi od ciazy i ciagle mi sie wydaje, ze jak zrzuce 10 kg to bede miec super kondycje. Ja chyba juz ja mam bo naprawde posadzic na zjezdzalni, troche pograc w pilke, szybko isc za rowerkiem, myc lapy dzieciorowi, wsadzac do wanny itd<= to wszystko robimy i jakos nie jest to strasznie ciezkie uncertain

                          • lola211 Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 08:15
                            Moze chodzi o to, ze bedac zmuszonym do ruchu organizm wskakuje na wyzsze obroty.A jak sie siedzi na tyłku to nic sie nie chce.Czlowiek bardziej sie meczy niewiele robiąc.
                    • princesswhitewolf Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 00:27
                      >k latasz i dźwigasz cały dzień, to wolisz wyciągnąć nogi z gazetą, niz gonić za dwulatkiem.

                      nie spotkalam zbyt wiele pracownic fizycznych ktore decydowaly sie pozno na dzieci czy malzenstwo. Zazwyczaj wychodzily za maz bardzo szybko i rownie szybko zostaly babciami.

                      Pozne macierzynstwo to domena ludzi wyksztalconych. Nie, nie uwazam ze to najlepsze rozwiazanie ale tak jakos sie w zyciu sklada czasami.
                      • minor.revisions Re: Siły potrzebne do dziecka 07.08.16, 01:52
                        > Pozne macierzynstwo to domena ludzi wyksztalconych.

                        zatem i mniej fizycznie zmęczonych oraz statystycznie lepiej zarabiających, a więc i - statystycznie - w lepszym zdrowiu (lepsze jedzenie itd).
                  • minor.revisions Re: Siły potrzebne do dziecka 07.08.16, 20:08
                    No nie, w dawnych czasach to jedenaste dziecko rodziły w okolocach trzydziestki a w okolicach czterdziestki to umierały.
              • pade Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 00:06
                Czekam aż wreszcie napiszesz, że gdyby te wszystkie narzekające matki zaczęły się ruszać i odżywiać tak jak Ty, to od razu poczułyby przypływ sił witalnych.
                • princesswhitewolf Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 00:41
                  do mnie czy do autorki watku? niee... ja jestem i owszem wegetarianka ale zbrodnie pieczenia ciast popelniam.
                  • pade Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 09:06
                    do autorkismile
                    • andaba Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 09:20
                      JUż napisała, że powinnam się ruszać, nie siedzieć na tyłku.
                      Dobre smile
            • rosapulchra-0 Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 14:33
              andaba napisała:

              (..)
              > Twoje życie wygląda dużo lepiej niż życie większości, więc nic dziwnego, że i t
              > woje zdrowie jest lepsze, bo po prostu jesteś mniej zużyta. Żadna sensacja - g
              > dybyś stała przy taśmie produkcyjnej, kuchence w stołówce, za ladą w mięsnym, u
              > czyła klasy 1-3 lub opiekowała się osobami z demencją, to z twoją witalnością
              > byłabyś zapewne kuriozum. A że jesteś zadbaną pańcią, to jesteś zupełnie zwycza
              > jna.

              Lepiej nie mogłaś tego ująć! 100/100!
        • kalina_lin Re: Siły potrzebne do dziecka 05.08.16, 23:04
          Od dawna nie miałam potrzeby sprawdzania, czy jestem w stanie iśc do pracy po nieprzespanej nocy wink
          Zdarzyło mi się może kilka razy pójśc po nocy częsciowo zawalonej - bo na przykład chore dziecko spało niespokojnie, wybudzało się itp. Ale zwykle te 3 godziny snu udawało się złapać. Takie sytyacje są raczej sporadyczne i nie zakłócają mi w żaden sposób funkcjonowania.
          Za to pamiętam, jak pod koniec studiów byłam szczerze przestraszona koniecznością pójścia do pracy. Wtedy miałam w zwyczaju sypiać minimum 8-9 godzin i wyszło mi z obliczeń, żebędę musiała chodzić spać po Wiadomościach wieczornych, żeby wyrobić swoją normę wink
      • magata.d Re: Siły potrzebne do dziecka 05.08.16, 23:07
        kalina_lin napisała:

        > Mnie zawsze też takie opinie dziwiły. Snu potrzebuję coraz mniej. Na studiach j
        > ak miałam wykłady na 8 rano, to byłam głęboko nieszczęśliwa i nie mogłam się zw
        > lec z łóżka. W weekendy spałam minumum do 9-10. Tak normalnie, nie po imprezie.
        > Teraz wstaję o 7 rano nawet
        > Zdrowi mi póki co dopisuje, siły mam, obrzęków (?) wspomnianych wcześniej nie z
        > aobserwowałam.
        > A przede wszystkim mam o niebo więcej cierpliwości niż kiedyś. W wieku 20-25 la
        > t chyba bym oszalała po raz setny bawiąc się w akuku. Po raz dwustetny odpowiad
        > ając na to samo pytanie. Po raz milionowy zmieniając pieluchę, wycierając ......

        Mam tak samo. W wieku 20-25 lat to ja miałam dużo ciekawszych rzeczy do robienia, to dla mnie czas beztroski, spania do woli, rozwój zawodowy, spontaniczne wyjazdy itp. A nie wstawiania w nocy co 3 godziny, gotowania obiadów, pieluchy i siedzenie w piaskownicy. Jako 40-latka nie mam problemów ze zdrowiem, obrzęków, zadyszki i mentalności emerytki. Nie wiem o co wam chodzi.
        • mikams75 Re: Siły potrzebne do dziecka 05.08.16, 23:15
          no ale porownujesz 20 i 40 a pomiedzy, gdzies po srodku jest wlasnie ten najlepszy czas na pieluchy.
          • magata.d Re: Siły potrzebne do dziecka 05.08.16, 23:33
            Bo o tym napisały moje przedmówczynie.
    • princesswhitewolf Re: Siły potrzebne do dziecka 05.08.16, 23:13
      >Wytłumaczycie?

      Nie wytlumacze. Tez uwazam ze jest to jakies tajemnicze. No i tez jestem 1972r i mam 3.5 latka.
      Te opadniete sily to chyba dotycza tych ktore wczesnie urodzily kilkoro dzieci i byc moze juz opadly z sil.... Nie wiem
      • pade Re: Siły potrzebne do dziecka 05.08.16, 23:42
        Ale co jest tajemnicze?
        Ja jestem od Ciebie rok młodsza i "odchowałam" dwójkę dzieci. Nie czuję się już jak 25-latka i wcale nie dlatego, że nie jestem fit, albo nie jem kiełków.
        • princesswhitewolf Re: Siły potrzebne do dziecka 05.08.16, 23:43
          nie martw sie kielkami. Ja tez ich nie jem. Nie jestem krolikiem

          A to dziecko mozna miec tylko przy wydolnosci 25 latki?

          hmm nie wiedzialam
          • pade Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 00:01
            Dziecko można mieć i po 60-tce.
            W ogóle nie rozumiem zdziwienia. Chyba normalne, że 40-latka, która niedawno urodziła pierwsze dziecko, albo 40-latka, która pierwsze ma prawie dorosłe, a drugie małe i ma nienormowany czas pracy, będzie miała więcej tych "sił" niż 40-latka, która ma na stanie np. troje nastolatków?
            • princesswhitewolf Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 00:06
              i tu sie pade zgodze. Wlasnie o tym pisalam ze osoba ktora juz wychowala iles tam dzieciakow nie ma takich samych ilosci sily psychicznej przede wszystkim co kobieta nudzaca sie do 40tki i realizujaca sie do tego czasu np na zajeciach z jogi czy w pracy w jakies korporacji.
              Wszystko jest kwestia stylu zycia.
              • pade Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 00:08
                Otóż to. Mnie sto razy bardziej męczy burza hormonów mojej córki niż praca zawodowa.
                • princesswhitewolf Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 00:11
                  no widzisz a mnie 100 razy bardziej zmeczyl moj poprzedni szef furiat ( zmienilam robote bo juz mialam dosc swira) niz moj budzacy sie w nocy 3.5 latek
                  • pade Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 00:14
                    Nieprzespane noce zaliczałam dwa razy, ba, raz przez rok dzień w dzień, drugi raz rzadziej. Już tego nie pamiętam. A szefową mam podobną, do nadal. Po prostu, z córą jestem związana emocjonalnie, więc siłą rzeczy uwiera mnie co nieco, obcą babę mogę olaćsmile
                    • princesswhitewolf Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 00:21
                      >A szefową mam podobną, do nadal.

                      niemozliwe. Moj szef byl powszechnie nazywany mobem. Potrafil sie na mnie drzec ze sa trzaski w sluchawce: drzec na cale gardlo. Zaczelo sie od tego ze mnie podrywal na poczatku ale ja bylam formalna ( stary dziad, zonatydzieciaty i ja matkapolkanaobczyznie mam miec romans z takim kims?? a sa tam takie co na imprezach firmowych siadaly mu na kolanach<zgroza>wink Po 8 miesiacach mu wygarnelam rzucajac na stol to i owo. Ah co to byla za ulga!
    • claudel6 Re: Siły potrzebne do dziecka 05.08.16, 23:26
      lola, wszyscy wiedzą, że jestes superfit, chodzisz codziennie na siłownię, jesz superzdrowo, kiełki, kasze, waąsnoręcznie pieczony chleb i robiony jogurt, a Twoje 40-letnie ciało wygląda na 25-letnie i tak sie też czujesz. nie musisz tego przemycać w coraz to nowych wątkach.
    • princesswhitewolf Re: Siły potrzebne do dziecka 05.08.16, 23:39
      Powiem tylko ze masakra to faktycznie jest tylko jak zapanuje jakas grypa. Ale to juz niezalezne od wieku matki czy ojca. Zdarzylo sie nam tak raz ze wszyscy padli na grypsko. No i kazdy w goraczce i dzieciak tez. Tesciowie na pomoc biezyli do domu pomoru... Ale jakos sie wylizalismy
      Boze jak sobie to przypomne...
      • lola211 Re: Siły potrzebne do dziecka 05.08.16, 23:55
        Ja tak wspominam jelitówke.Tylko pies był zdrowy.2 dni horroru.
    • slonko1335 Re: Siły potrzebne do dziecka 05.08.16, 23:41
      Cóż ja przed 30 i ja przed 40 to dwie rózne osoby. Zdrowie się posypało i zwyczajnie nie mialabym juz siły, okresowo nawet na podstawowe czynności...o ochocie to nawet nie wspominamwink
      • magata.d Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 00:01
        Bo się urobiłaś przed 30-tka, to przed 40-tka jesteś taka zmęczona i schorowana. Jakbyś była wypoczęta to może byś się teraz inaczej czuła 😉
        • magata.d Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 00:06
          Mam znajomą dwudziestoparolatkę z trójką dzieci, jest urobiona po pachy. W wieku 40 lat mentalnie będzie emerytką.
          • rosapulchra-0 Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 14:43
            magata.d napisała:

            > Mam znajomą dwudziestoparolatkę z trójką dzieci, jest urobiona po pachy. W wiek
            > u 40 lat mentalnie będzie emerytką.

            Kolejna wróżka.. sciana
        • slonko1335 Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 00:11
          No własnie jakos specjalnie się nie urobiłam-wręcz przeciwnie a teraz zwyczajnie zdrowie juz nie to samo i ograniczeń w zwiąkzu z tym cale mnóstwosad
    • milka_milka Re: Siły potrzebne do dziecka 06.08.16, 00:14
      Nie, bo nie zrozumiesz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka