Dodaj do ulubionych

Gdzie te matki?

25.09.16, 11:56
Wrocilam wlasnie z boiska/placu zabaw.
W niedzielne przedpoludnie widac samych facetów -w wieku od 3 lat do 60-ciu.
Ojciec grajacy w pilke z synami, mlodziaki okupujacy druga bramke, starsi panowie grajacy w ping ponga.Fajnie spedzajacy aktywnie czas.Nie jest to jednorazowy przypadek, tylko dajaca sie zaobserwowac prawidlowosc.
Co w tym czasie robia kobiety i dzieci płci zenskiej?
Tak mnie zastanowilo to zjawisko.
Obserwuj wątek
    • pade Re: Gdzie te matki? 25.09.16, 11:57
      Odpoczywają.
      Czytają książki, malują paznokcie, biorą kąpiel.
      A na serio to pewnie obiad przygotowują.
    • shell.erka Re: Gdzie te matki? 25.09.16, 11:58
      Pindrzą się w ciszy i spokoju?...
      • kira02 Re: Gdzie te matki? 25.09.16, 12:04
        true story smile Cieszą się ciszą i spokojem w domu...
    • triss_merigold6 Re: Gdzie te matki? 25.09.16, 11:59
      Odpoczywają. Idą do ch po zakupy tylko dla siebie. Ogarniają dom w ciszy.
    • zona_mi Re: Gdzie te matki? 25.09.16, 12:00
      Tłuką schab na kotlety, doglądają rosołu.
      Prasują ubrania do kościoła.
      Niedziela smile
    • klamkas Re: Gdzie te matki? 25.09.16, 12:01
      Odpoczywają od potomstwa wink.
    • beataj1 Re: Gdzie te matki? 25.09.16, 12:01
      Tata z córką chyba na placu zabaw albo gdzieś. Ja na forum, za chwilę się zdrzemne, może poczytam książkę. obiadu nie robię - dziś kebab na obiad. Ma przywieźć wracając.
    • yamilca197 Re: Gdzie te matki? 25.09.16, 12:02
      Gotuja rosol, rozbujaja kotlety na drugie danie, pieka ciasto na deser.
      Te pracujace w tygodniu robia to co wyzej plus ogarniaja chalupe, piora i ogolnie nadrabiaja zalegkosci z tygodnia.
    • bbuziaczekk Re: Gdzie te matki? 25.09.16, 12:03
      Sprzataja ?
      Gotuja obiad ?
    • kalina_lin Re: Gdzie te matki? 25.09.16, 12:10
      Spędzają czas z córkami na zakupach w centrach handlowych ;-p
    • 21mada Re: Gdzie te matki? 25.09.16, 12:13
      Serio gotujecie obiad juz od rana? To o ktorej go jecie, o 12? I to ematki, ktore obiad przygotowuja w 15 minut, wlacznie z ugotowaniem rosolu. Nic nie rozumiem.
      • zona_mi Re: Gdzie te matki? 25.09.16, 12:20
        Myślisz, że wszystkie kobiety w tej dzielnicy, to ematki?
        My z Lolą siedzimy na forum, obiad w kwadrans będzie smile
        • przystanek_tramwajowy Re: Gdzie te matki? 25.09.16, 12:24
          Lola! A co robi twój mąż, że nie mógł wyjść z dzieckiem?
          • pade Re: Gdzie te matki? 25.09.16, 12:30
            No co Ty, Lola, taka aktywna matka miałaby męża z dzieckiem na dwór wysłać?
            Pewnie biegała za piłką i psioczyła w myślach na leniwe baby, które mężów z dziećmi z domu delegują zamiast ruszyć pupy i pobiegać trochębig_grin
            • przystanek_tramwajowy Re: Gdzie te matki? 25.09.16, 12:46
              pade napisała:

              > No co Ty, Lola, taka aktywna matka miałaby męża z dzieckiem na dwór wysłać?
              > Pewnie biegała za piłką i psioczyła w myślach na leniwe baby, które mężów z dzi
              > ećmi z domu delegują zamiast ruszyć pupy i pobiegać trochębig_grin
              >

              Ton jej wątku wskazuje raczej, że jest wk....rwiona, bo jej stary nie garnie się do opieki nad dzieckiem i ona musi latać po placu zabaw w niedzielę.
            • lola211 Re: Gdzie te matki? 25.09.16, 15:41
              Dlaczego mialabym psioczyc?
              Poganialam z piłką, co bardzo lubię. Piekna pogoda i malo ludzi- cudownie.
          • lola211 Re: Gdzie te matki? 25.09.16, 15:39
            Mogł.
            Ale chciałam ja,zreszta jak w kazdy weekend, chyba ze pracuję.
            • maslova Re: Gdzie te matki? 25.09.16, 16:08
              A nie mogliście razem?
              • lola211 Re: Gdzie te matki? 25.09.16, 16:15
                Moglismy.
                Ale tym razem nie poszlismy razem.
                • maslova Re: Gdzie te matki? 25.09.16, 16:46
                  A inne matki tez może mogły, ale tym razem nie poszły.
                  • lola211 Re: Gdzie te matki? 25.09.16, 20:20
                    Jak napisalam, nie jest to jednorazowa obserwacja.Matek nie uswiadczysz.
                    • iwoniaw Re: Gdzie te matki? 25.09.16, 20:31
                      Cóż, jak trafnie zauważył ktoś wyżej - ich dzieci mają zaangażowanych ojców, więc nie muszą owe matki być jedynymi animatorkami czasu wolnego dla potomstwa i frustrować się na forach big_grin
                      • lola211 Re: Gdzie te matki? 25.09.16, 21:06
                        Ja nie muszę tylko chce.Bardzo to lubie.Moglabym robic tysiac innych rzeczy w tym czasie, dzieckiem mialby sie kto zająć.
                        To chyba po prostu kwestia preferencji co do spedzania wolnego czasu.
                        Albo koniecznosc ogarnięcia domowych obowiazkow.
                        • klamkas Re: Gdzie te matki? 25.09.16, 21:09
                          Ale aktywnie spędzać czas można na wiele sposobów. Boisko i plac zabaw to tylko 2 możliwości z wielu.
                          • lola211 Re: Gdzie te matki? 25.09.16, 22:36
                            Bylas kiedys w niedzielne przedpoludnie na miescie? Zywego ducha nie ma.Podejrzewam,ze chodzi o gotowanie oraz wizyty w kosciele, a aktywnosc to po obiedzie ewentualnie.Jakas częsc spedza week poza miastem.
                            I moze odwiedziny?
                            Bo jak babcie zapraszaja na obiadki to z reguły w niedziele.
                            • klamkas Re: Gdzie te matki? 25.09.16, 22:54
                              A powiedz, dlaczego wyznacznikiem aktywnego sposobu życia i spędzenia czasu z dzieckiem ma być niedzielnie przedpołudnie?

                              U nas to czas lenistwa (chyba, że mamy zaplanowaną wycieczkę).

                              Ty masz wolne tylko niedziele, ale mało kto tak ma.
                              • pade Re: Gdzie te matki? 25.09.16, 22:57
                                Nie tylko. Z tego co pisze wynika, że ma też wolną sobotę i przedpołudnia.
                                • klamkas Re: Gdzie te matki? 25.09.16, 23:18
                                  Z innych wątków wynika co innego (np. wątek wyżalny o maratonie).
                                  • pade Re: Gdzie te matki? 25.09.16, 23:25
                                    No to ja się już pogubiłam, bo niżej/wyżej twierdzi, że wychodzi w weekend dwa razy, chyba, ze przed obiadem i po obiedziesmile
                                  • lola211 Re: Gdzie te matki? 26.09.16, 09:37
                                    Jak juz wyjasnialam,bywa ze w weekend w jakis dzien pracuje,pozostale mam wolne
                                • kaz_nodzieja Re: Gdzie te matki? 26.09.16, 09:55
                                  W soboty stoi godzinami po chleb w jakiejś popularnej piekarni. Oraz dogląda owoców i warzyw na swojej e-ko działeczce.
                              • lola211 Re: Gdzie te matki? 25.09.16, 23:12
                                W poscie startowym zaznaczylam o co mi chodzi-o wytłumaczenie takiego zjawiska.Ani nikogo nie oceniam,ani nie krytykuje.Po prostu- z czego to wynika?
                                • klamkas Re: Gdzie te matki? 25.09.16, 23:17
                                  Odpowiem - z wszelakich warunków.
                                • dziennik-niecodziennik Re: Gdzie te matki? 26.09.16, 00:43
                                  Zapewne po prostu z tego, ze ojcowie maja w weekend wiecej czasu dla dzieci, a z reguly kopanie pilki jest dla nich bardziej atrakcyjne niz plac zabaw. A matki zadowolone ze maja chwile czasu dla siebie - siedza w domu.
                                  I tyle.
                            • panterarei Re: Gdzie te matki? 26.09.16, 09:57
                              Ja w sezonie placzabowowym, jak pomyślę, że mogłabym tam jeszcze w wknd kwitnac to wymiekam. I niedziele jest pusto bo ludzie jeżdżą do dziadków w odwiedziny, do parku, do lasu, do rynku
                        • iwoniaw Re: Gdzie te matki? 25.09.16, 21:09
                          Niewątpliwie.
                          Inne nie mają dzieci z emerytami, więc nie muszą sobie i otoczeniu wmawiać, jakie kwaśne te winogrona i jaka to smutna konieczność poleżenia w pianie dotyka te matki, których dzieci nie strach powierzyć ojcom big_grin
                          • lola211 Re: Gdzie te matki? 25.09.16, 22:16
                            Piszesz jakby dzieci za karę sie mialo i spedzanie z nimi czasu było przykrym obowiazkiem.
                            • iwoniaw Re: Gdzie te matki? 25.09.16, 23:24
                              Nie, to ty piszesz tak, jakby dziecko oddane ojcu pod opiekę było porzucone przez matkę niezależnie od wszystkich innych okoliczności. No więc są ojcowie, którym nie strach powierzyć najukochańsze dziecko i nie drżeć, że nie ogarną na placu zabaw/boisku.
                              • lola211 Re: Gdzie te matki? 26.09.16, 09:41
                                Ah, czyli wedlug ciebie obecnosc matki oznacza ze nie ufa ojcu albo on ma w d.... dziecko.Bo wersja-matka lubi spedzac z dzieckiem czas na zabawach nie istnieje.W sumie to by tlumaczylo dlaczego tych matek nie widuje w niedzielne poranki,ale jakos nie wierze w taka wersje

                                • iwoniaw Re: Gdzie te matki? 26.09.16, 09:47
                                  lola211 napisała:

                                  > Ah, czyli wedlug ciebie obecnosc matki oznacza ze nie ufa ojcu albo on ma w d
                                  > .... dziecko


                                  Dokładnie w takim stopniu, w jakim nieobecność matki w niedzielne przedpołudnie na placu zabaw oznacza, że ta matka nie lubi spędzać czasu z dzieckiem, jest gnuśna, nieruchawa i niezainteresowana ani dzieckiem, ani życiem rodzinnym, ani czymkolwiek poza shoppingiem big_grin
                                  • lola211 Re: Gdzie te matki? 26.09.16, 23:14
                                    Co ty za bzdury wypisujesz?? Ktos gdzies to sugerował?
                                    • iwoniaw Re: Gdzie te matki? 27.09.16, 08:34
                                      No nie mów, że własnych postów nie czytasz big_grin Całe forum ci to pisze, ale oczywiście wszyscy mają urojenia big_grin Oj lola, lola...
                                      • lola211 Re: Gdzie te matki? 27.09.16, 19:03
                                        Całe forum na zasadzie tych much co nie moga sie mylic.
                                        Oczywiscie forum jak zwykle interpretuje po swojemu, co ja poradze.
                                    • milka_milka Re: Gdzie te matki? 27.09.16, 08:43
                                      Ależ proszę, cytat "No własnie, o to zjawisko w sumie mi chodzi.
                                      Dlaczego kobiety nie korzystaja z takich miejsc?
                                      Dziewczynki tez nie, widuje czasem tylko jedna nastolatke grająca w kosza z chlopakami.
                                      Wychodzi na to, ze plec zenska nie uprawia sportów zespołowych.Jesli juz w ogole cos uprawia poza shoppingiem.
                                      Moja córka tez woli biegac,ale to wynika najbardziej z tego, ze towarzystwo ma w innych czesciach miasta i nie umówia sie na kosza tu na miejscu."
                                      I dla pewności link, żebyś nie miała wątpliwości co do autorstwa: forum.gazeta.pl/forum/w,567,162437795,162437795,Gdzie_te_matki_.html?s=1#p162438800
                                      • lola211 Re: Gdzie te matki? 27.09.16, 19:05
                                        I z tego wyczytalas to co Iwoniaw sugeruje?
                                        Logiki to wy na studiach nie miałyscie..
                                        • milka_milka Re: Gdzie te matki? 27.09.16, 19:09
                                          Bo obowiązkowo trzeba mieć? Teraz będziesz się wić i tłumaczyć, że nie to miałaś na myśli. Widać Ty nie uczyłaś się precyzyjnego wyrażania własnych myśli i jasnego formułowania zdania.

                                          Wiesz jak to mawiają z tym koniem i siodłem? Ja, na Twoim miejscu, rozglądałabym się za stajnią.
                                          • lola211 Re: Gdzie te matki? 27.09.16, 19:57
                                            Oczywiscie ze nie to mialam na mysli.
                                            Czesc forumek zrozumiala o co pytam i odpisala na temat.
                                            A kilka wlazło w watek wyłącznie po to by poszczekac.
                                            Jak to na ematce.
                                            • milka_milka Re: Gdzie te matki? 27.09.16, 19:59
                                              Ja w Twoich myślach nie czytam. Piszę Ci, co widać z Twoich wypowiedzi. Przede wszystkim bije po oczach poczucie wyższości i przekonania o jedynym słusznym modelu postępowania i życia.
                                            • iwoniaw Re: Gdzie te matki? 27.09.16, 20:16
                                              A kilka wlazło w watek wyłącznie po to by poszczekac.

                                              Co to pisałaś o braku agresji u ciebie i bezzasadnych atakach innych? big_grin
      • yaguarete Re: Gdzie te matki? 25.09.16, 12:49
        21mada napisał(a):

        > Serio gotujecie obiad juz od rana? To o ktorej go jecie, o 12? I to ematki, kto
        > re obiad przygotowuja w 15 minut, wlacznie z ugotowaniem rosolu. Nic nie rozumi
        > em.

        Ja w niedziele nigdy nie gotuje obiadu, wystarczy ze caly tydzien to robie. W niedziele albo gotuje maz, albo przychodza goscie i wszyscy jedziemy do restauracji, albo maz przynosi cos do domu, albo ew. obiad na niedziele jest robiony w sobote wieczorem.
      • mikams75 Re: Gdzie te matki? 25.09.16, 13:03
        a co cie tak dziwi obiad o 12? sa kraje, gdzie obiad o 12 to swietosc. Ja w niedziele potrafie sniadnie ominac i zjesc obiad zamiast.
      • rozwiane_marzenie Re: Gdzie te matki? 25.09.16, 14:00
        No moja sąsiadka od lat tłucze kotlety schabowe w niedzielę o 7.30. Można wg jej stukania zegarek nastawić, jak mnie budzi to wiem, że jest 7.30 bez patrzenia na zegar smile.
      • agni71 Re: Gdzie te matki? 25.09.16, 16:17
        21mada napisał(a):

        > Serio gotujecie obiad juz od rana? To o ktorej go jecie, o 12? I to ematki, kto
        > re obiad przygotowuja w 15 minut, wlacznie z ugotowaniem rosolu. Nic nie rozumi
        > em.

        W niedzielę rano to ja śpię. Nie wstaję przed 10. Później jem nieśpieszne śniadanie, co najmniej do 11.00-11.30. Ok. 12 lub 13 zabieram się za robienie obiadu, jesli to ja go tego dnia robię (mąż czasem gotuje w weekendy). Mam nadzieję, że co nieco rozjaśniłam.
        • 21mada Re: Gdzie te matki? 25.09.16, 21:51
          Czyli konczysz jesc sniadanie o 11:30, a o 12:15 zaczynasz jesc obiad?
          • agni71 Re: Gdzie te matki? 25.09.16, 22:13
            A gdzieś ty to wyczytała? Ok. 12-13 zaczynam ROBIĆ obiad. Jemy go najwcześniej o 14.00.
            • 21mada Re: Gdzie te matki? 25.09.16, 22:35
              Nie powiesz chyba ze zrobienie obiadu zajmuje 1,5 - 2 godziny. To niemozliwe.
              • milka_milka Re: Gdzie te matki? 25.09.16, 23:00
                A to zależy. Jak piekę kurczaka, to owszem.
              • agni71 Re: Gdzie te matki? 26.09.16, 09:44
                Czemu nie? Z przerwami na różne inne aktywności? A ty myślałaś, że 15 minut? Owszem, czasem robię bardzo szybkie obiady, a czasem takie bardziej praco i czasochłonne... A jeszcze z deserem?
                • 21mada Re: Gdzie te matki? 26.09.16, 10:02
                  Ja gotuje rosol 2 godziny i uznano to za dziwactwo.
                  • agni71 Re: Gdzie te matki? 27.09.16, 11:46
                    Ja rosół krócej akurat, ale robię tylko z kurczaka, byc może z wołowiną też gotowałabym 2 godziny. Nie widzę w tym niczego niezwykłego...
                    • kaz_nodzieja Re: Gdzie te matki? 27.09.16, 15:25
                      Rosół z kurczaka to nie rosół.
                      • agni71 Re: Gdzie te matki? 27.09.16, 16:32
                        Ja taki lubię, możesz go sobie nazwac zupą z kurczaka, jesli tak ci pasuje
      • goodnightmoon Re: Gdzie te matki? 26.09.16, 02:32
        21mada napisał(a):

        > Serio gotujecie obiad juz od rana? To o ktorej go jecie, o 12?

        My jemy obiad właśnie o 12:00 (welcome to Bavaria wink )
        Tak, jeśli robię rosół i schabowe, to najpóźniej o 10:00 muszę zacząć.
        • kaz_nodzieja Re: Gdzie te matki? 26.09.16, 09:53
          Rosół można zrobić dnia poprzedniego, to takie danie, które nie traci na smaku.
          • lola211 Re: Gdzie te matki? 26.09.16, 23:19
            Rosól z dnia poprzedniego jest fuj.
            • milka_milka Re: Gdzie te matki? 26.09.16, 23:27
              Akurat rosół nie, tylko trzeba go umieć przechowywać.
              • lola211 Re: Gdzie te matki? 27.09.16, 08:25
                Przechowywany w lodówce odcedzony- no zadna wiedza tajemna.
                I tak nie jest juz tym samym rosołem co w dniu ugotowania.
                Rosól musi isc na talerz prosto po ugotowaniu sie, nawet podgrzany wieczorem w tym samym dniu to juz nie to.
                • milka_milka Re: Gdzie te matki? 27.09.16, 08:41
                  No musi, po prostu musi.... Jasne. Kolejna jedyna słuszna prawda życiowa wg. Loli.
                  • lola211 Re: Gdzie te matki? 27.09.16, 19:07
                    U mnie musi, nie dyktuje innym co gotuja i co podaja.
                    • milka_milka Re: Gdzie te matki? 27.09.16, 19:10
                      To trzeba było dodać "u mnie musi". Tego nie zrobiłaś, więc sugerujesz, że u wszystkich musi.
                • maslova Re: Gdzie te matki? 27.09.16, 08:41
                  No to tym bardziej masz już odpowiedź: matki w niedzielę przed południem GOTUJĄ ROSÓŁ, coby był świeży i podany zaraz po przyjściu męża i dziecka z placu zabaw tongue_out
            • kaz_nodzieja Re: Gdzie te matki? 27.09.16, 08:48
              Może dla Ciebie.
          • 21mada Re: Gdzie te matki? 26.09.16, 23:20
            Ematka zawsze gotuje DNIA POPRZEDNIEGO. To jest ten sekret, dzieki ktoremu w ogole nie przebywa w kuchni. Bo obiad juz ma. Z dnia poprzedniego.
            Tylko ja sie zastanawiam - kto wychodzi z dzieckiem na plac zabaw w sobotnie popoludnie?
    • chocolate_cake Re: Gdzie te matki? 25.09.16, 12:19
      Mogę ci powiedzieć co robię ja.
      Siedzę na tarasie i czytam książkę.
      Mąż też.
      Syn ugotował obiad ( prosty i szybki)
      Córka późno wstała a teraz uczy się.
    • eliszka25 Re: Gdzie te matki? 25.09.16, 12:25
      dzieci plci zenskiej nie mam. jesli nie mamy zaplanowane nic konkretnego na weekend, to dzieciaki przynajmniej na czesc dnia przejmuje tata, zebym ja mogla sobie poleniuchowac lub zwyczajnie odpoczac od wiecznego "mamooooo". z tym, ze ich tez nie widac wtedy w parku czy na placu zabaw, bo ida sie "wybiegac" np. w gory, nad rzeke czy cos w tym rodzaju. poza tym starszak juz na tyle duzy, ze czesto po prostu umawia sie z jakimis kolegami, wiec tym bardziej mama do towarzystwa nie jest wtedy potrzebna.
      • annpierle Re: Gdzie te matki? 25.09.16, 12:34
        A ja doskonale przeczytalam tytul watku "Gdzie te majtki" !
        Przedtem bylam w watku o stanikach bod bialymi bluzkami, moze dlatego?
    • lady_mary Re: Gdzie te matki? 25.09.16, 12:36
      Nienawidzę chodzić na plac zabaw. U nas jest od tego tatuś - z korzyścią dla dziecka, bo tatuś nie mówi ciągle "uważaj" a mama owszem. Na naszym placu zabaw w weekendy to norma, że większość to tatusiowie, ale z dziećmi płci obojga. Nie wiem co robią w tym czasie inne matki, ja sprzątam, śpię, czytam, czasem przygotowuję się do pracy na poniedziałek. U nas w tygodniu też tata chodzi na plac zabaw, jestem wtedy w pracy.
    • niktmadry Re: Gdzie te matki? 25.09.16, 12:38
      Matki wysłały "tatów" na podwórko i gotują niedzielny obiad.
      • triss_merigold6 Re: Gdzie te matki? 25.09.16, 12:40
        W ciszy. Możliwość przebywania samotnie w domu i w ciszy (dla odmiany) jest super.
    • mikams75 Re: Gdzie te matki? 25.09.16, 12:40
      jak cora byla mlodsza to tez to tak wygladalo - wysylalam tatusia z dzieckiem gdziekolwiek a sama odsypialam. Jak sie juz wyspapal a ich jeszcze nie bylo to pilam kawke w ciszy a pozniej nastawialam jakies jedzenie i bralam sie za sprzatanie np. mycie podlog, bo ciezko mi bylo wytlumaczyc dziecku w pewnym wieku, ze robienie sladow na mokrej podlodze to nie jest piekna zabawa.
    • mikams75 Re: Gdzie te matki? 25.09.16, 12:43
      ...
      • mikams75 Re: Gdzie te matki? 25.09.16, 12:44
        pisze normalne zdanie i wykrywa mi spam sad maz tez mowil, ze w niedzielny poranek to glownie tatusiowie sa z maluchami.
    • solejrolia Re: Gdzie te matki? 25.09.16, 12:44
      Ja,plus 12 innych babek,byłyśmy na szkoleniu z psami.
      Panowie też byli, nie że nie było ich wcale,tylko mniej i jako towarzysze lub kierowcy .
      Mój mąż w tym czasie podszykował obiad, i majstruje cos na podwórku, a córka -komp.
    • hermenegilda_zenia Re: Gdzie te matki? 25.09.16, 12:48
      To chyba oczywiste. Z wielu wątków również na tym forum widać, że w tygodniu większość pań to "samotne matki". Tatusiowie pojawiają się w domach nocami, jak dzieci już śpią i mają z nimi zerowy kontakt w ciągu tygodnia, bo zapierniczają na całe towarzystwo. W niedzielę do roboty nie chodzą, więc matki wysyłają je na place zabaw, baseny i inne atrakcje z dzieciakami same korzystając z chwili swobody. Dlatego dla większości tych dzieci matki kojarzą się z obowiązkami i nudą, a tatusiowie z atrakcjami, fajnymi wypadami itd.
    • anika772 Re: Gdzie te matki? 25.09.16, 13:21
      Tam, gdzie ich miejsce, w kuchni.
    • vaikiria Re: Gdzie te matki? 25.09.16, 13:31
      Ja się szykuję do pracy, dziecię płci żeńskiej w mieście z koleżankami.
    • lauren6 Re: Gdzie te matki? 25.09.16, 13:40
      Siedzę w domu z chorym dzieckiem nr 2.
    • rozwiane_marzenie Re: Gdzie te matki? 25.09.16, 13:57
      Gotują rosół i pieką kotlety schabowe smile
      • kaz_nodzieja Re: Gdzie te matki? 25.09.16, 15:58
        Kotlety się smaży.
    • koronka2012 Re: Gdzie te matki? 25.09.16, 13:59
      Ale ta dająca się zaobserwować prawidłowość dotyczy raczej dużych miast. Jak wyjeżdżam to takich obrazków nie widuję. Raczej pary, gdzie znudzony facet z męczeńską miną pcha przed sobą wózek.
    • 18lipcowa3 Re: Gdzie te matki? 25.09.16, 14:01
      Ja czesto wywalam rodzine np by umyc podłoge albo lece na zakupy
      • grey_delphinum Re: Gdzie te matki? 25.09.16, 14:26
        To ja nietypowo - mogę w spokoju popracować wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka