Dodaj do ulubionych

Czynniki pierwsze

23.03.17, 00:21
A propos wątku o reklamie allegro - co jest złego w rozkładaniu na czynniki pierwsze? Podobno prostych rzeczy, choć jak widać na załączonym obrazku - niekoniecznie prostych.
Przecież rozkładanie na czynniki pierwsze jakimś procesem myślowym, być może niekiedy błędnie przeprowadzonym, ale jednak - jest. Gorsze to niż łykanie wszystkiego jak gęś kluski?

Właśnie rozkładałam dziś na czynniki pierwsze Karolcię (też prosta rzecz). Interesowały mnie zwłaszcza kwestie genderowe (dlaczego Piotr zawsze "komenderuje", a Karolcia wzdycha, mruczy i popłakuje) oraz dlaczego Karolcia nie dostała od koralika lalki (jakkolwiek rozumiem, że zamysł polegał na tym, aby pokazać, że szczęście ogółu jest dobrem nadrzędnym nad dobrem jednostki to jednak chciałabym wskazać, że przecież Piotr, pomysłodawca ostatniego życzenia - które jakoby było jego marzeniem - spotkał swoich Indian, o których marzył w skrytości ducha, a Karolcia, która kilkakrotnie napomykała o lalce, lalki nie dostała, choć przecież nie można jej zarzucić, że o niej nie marzyła - no, może nie dość skrycie.).

Co ostatnio rozkładałyście na czynniki pierwsze?
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: Czynniki pierwsze 23.03.17, 09:09
      Córki Lota, które spiły i zgwałciły ojca, by mieć dzieci.
      I tak myślę i myślę, że to po prostu zapis kazirodztwa z punktu widzenia usprawiedliwiającego się ojca, który miał ochotę na młode kobiece ciała w zasięgu ręki.
      • alpepe Re: Czynniki pierwsze 23.03.17, 09:10
        Bardzo wygodny opis, dodam. Na pewno nie jeden kazirodca powoływał się na ST i na ten opis.
        • danaide Re: Czynniki pierwsze 23.03.17, 09:32
          O tak, Biblia do rozkładania na czynniki jest super.
          Np. o co mogli się tak pokłócić Kain i Abel, że doszło do bratobójstwa? O co - albo o kogo?
          Albo te wątki żywcem z forum "Życie Rodzinne":
          - "Idź i powiedz, żeby przykrył Cię płaszczem" (jak Rebeka, o ile się mylę, męża łowiła);
          - akcja z przejęciem stanowiska należnego starszemu synowi przez młodszego, wspieranego przez matkę;
          - 7 lat pracy, aby dostać ukochaną za żonę, a podstawieniu absztyfikantowi starszej córki przed ołtarz znów kolejne 7 lat pracy, żeby dostać za żonę właściwą ukochaną.

          Córeczka chciała się zapoznać z Biblią, to słuchamy sobie takiej płyty dla dzieci...
          • 1matka-polka Re: Czynniki pierwsze 23.03.17, 16:40
            Bóg biblijny jest po prostu narcystycznym psychopatą albo psychopatycznym narcyzem. Ludziom to nie przeszkadza, wręcz przeciwnie, uwielbiają takie jednostki, które ich dręczą i poniżają oraz karzą za swoje błędy, a od czasu do czasu wynagradzają, ni z gruszki ni, z pietruszki, tzw. narcystyczne podwójne wiązanie.
    • kochamruskieileniwe Re: Czynniki pierwsze 23.03.17, 09:26
      ostatnio byłam na forum ESD......
      (Jeżycjada)
      big_grin
      • danaide Re: Czynniki pierwsze 23.03.17, 09:38
        Szkoda, że tylko pierwsze kilka tomów mam obczytane...
        • kochamruskieileniwe Re: Czynniki pierwsze 23.03.17, 09:53
          nie załuj, że nie znasz późniejszych.....
          • kawka74 Re: Czynniki pierwsze 23.03.17, 09:59
            Ostatnio widziałam w księgarni pół wystawy zajęte czymś jeżycjadopodobnym, czy wyszło coś nowego, czy to tylko wznowienia?
            Kurczę, kiedyś czytałam jej książki, nawet z przyjemnością, ale od 'Języka Trolli' traktuję Musierowicz podobnie, jak Remigiusza Mroza - obchodzę z daleka.
            • kochamruskieileniwe Re: Czynniki pierwsze 23.03.17, 10:02
              Dla mnie się skończyła na Opium w rosole.
              No.... jeszcze Noelkę (w ostateczności) .
              O treści reszty dowiaduję się z forum...
              • danaide Re: Czynniki pierwsze 23.03.17, 10:35
                Do Brulionu, Pulpecji czy Noelki dobrnęłam, ale nie mam żadnych wspomnień z nimi związanych.
                Wygląda na to, że Musierowicz skończyła się z komunąwink
                • alpepe Re: Czynniki pierwsze 23.03.17, 15:17
                  Ha! A ja tylko czytałam Opium w rosole i nie rozumiem zachwytu nic a nic.
                  • kochamruskieileniwe Re: Czynniki pierwsze 23.03.17, 15:23
                    wiesz - gdy wyszła Szósta klepka -to był to taki powiew nowoczesności w literaturze młodzieżowej...
                    Mam sentyment smile
                    Aczkolwiek, w dobie kryzysu, chodził z mną ten ser panierowany Danuśki, ale nie mogłam go zrobić, bo był rarytasem i raczej nie za dużo go było...
                    • alpepe Re: Czynniki pierwsze 24.03.17, 09:16
                      Ja byłam molem książkowym, ale te książki Musierowicz były dla mnie jakieś takie niepoważne. A już ta Genowefa Trombke, Ząbke, Bombke, czy jak jej tam, nie rozumiałam, to był dla mnie zawsze jakiś dziwny, obcy świat.
                      Najlepsze, jak jako licealistka rozmawiałam ze znajomą polonistką i okazało się, że Musierowicz to jakiś kult. Taki kult, a ja tu przegapiłam...
                      • kochamruskieileniwe Re: Czynniki pierwsze 24.03.17, 09:22
                        a mi sie wtedy wydawało, że ta młodzież np w Szóstej klepce, jest jakaś taka poważniejsza i mądrzejsza. Np dyskutuje o Schopenhauerze...
                        Czytałam te fragmenty jakoś tak w czasie, gdy byłam w wieku bohaterów ksiązki i wtedy odnosiłam takie wrażenie.
                        • alpepe Re: Czynniki pierwsze 24.03.17, 09:28
                          Ja w podstawówce czytałam różne rzeczy, np. taką Damę kameliową. Nie mam pojęcia, co miał w głowie mój ojciec do spółki z bibilotekarką, że mi to podsunęli.
                          • kochamruskieileniwe Re: Czynniki pierwsze 24.03.17, 09:38
                            Wiesz, ja też czytałam różne rzeczy. Ale, takie odnosiłam wrażenie. Jako mniej więcej równolatka (to wrażenie bardzo dobrze pamiętam). Bo, może i pojedyncze osoby czytały Feynmana, Schopenhaura itp itd - ale, żeby cała klasa dyskutowała? Nawet, jeśli był to temat wprowadzany na lekcji. Tyle, że jakoś program pierwszej liceum nie przewidywał filozofów XIX wiecznych. Ani na historii, ani na języku polskim. U mnie takie ogólne dyskusje zaczęły się może w połowie trzeciej klasy. A Cesia była w pierwszej liceum.
                            To mnie jakoś wtedy uderzyło.
                            Imiona też mnie wprawiały w zdziwienie.smile Takie mocno niecodzienne (jak na tamte czasy) były.
                            • alpepe Re: Czynniki pierwsze 24.03.17, 10:23
                              U mnie żadnych dyskusji w ogóle nie było, chyba że na religioznawstwie i etyce. Przynajmniej ja tego nie pamiętam, a to, o czym piszesz podobne odczucie wyobcowania miałam przy lekturze Sposób na Alcybiadesa. To mi podchodziło pod uczniów nieco starszych niż nominalnie naszych równolatków.
                              • kochamruskieileniwe Re: Czynniki pierwsze 24.03.17, 11:49
                                Cesia chodziła do szkoły w czasach, gdy religia była w salkach katechetycznych w kościele. A o etyce w szkole nikt nie słyszał smile
      • truscaveczka Re: Czynniki pierwsze 23.03.17, 09:42
        ESD to już atomizacja smile Uwielbiam <3
        • memphis90 Re: Czynniki pierwsze 23.03.17, 17:07
          Ja też uwielbiam smile
    • kawka74 Re: Czynniki pierwsze 23.03.17, 09:49
      W przypadku reklamy allegro to raczej świadome ignorowanie intencji twórcy reklamy, która odwołuje się do konkretnych emocji, i ignorowanie ekonomii myślenia. Rozkładanie na czynniki pierwsze bywa konieczne, bywa dobre, ale często jest zwyczajnym dorabianiem dupie uszu, a nie "procesem myślowym".
    • ichi51e Re: Czynniki pierwsze 23.03.17, 09:51
      Ja ostatnio rozlozylam na czynniki pierwsze Brzydkie kaczatko i mi wyszlo ze chyba autor byl gejem. I co? Mialam racej!
      • kochamruskieileniwe Re: Czynniki pierwsze 23.03.17, 09:52
        a co wychodzi z takiego rozłożenia kołysanki:
        ....Był sobie król, był sobie paź i była też królewna.....
        suspicious
        • ichi51e Re: Czynniki pierwsze 23.03.17, 10:01
          Coz na Wojtusia z popielnika tez jakies bezsensu...
        • kaz_nodzieja Re: Czynniki pierwsze 23.03.17, 10:21
          Że nie dla psa kiełbasa big_grin

          Teraz Ty rozłóż powyższe powiedzenie.
        • 1matka-polka Re: Czynniki pierwsze 23.03.17, 15:14
          Taki trójkącik.
      • 1matka-polka Re: Czynniki pierwsze 23.03.17, 16:07
        Nie, tam chodzi o to, że kto się łabędziem urodził ten kaczką nie umrze wink
    • kanga_roo Re: Czynniki pierwsze 23.03.17, 10:15
      na czynniki może nie, ale powtarzałam ze starszakiem historię w czasach Jagiellonów na sprawdzian, i jak weszłam w dygresje, to dziecko patrzyło z obłędem w oczach. szczególnie, że twierdziłam cały czas, że to się wszystko łączy big_grin
      • ewa_mama_jasia Re: Czynniki pierwsze 24.03.17, 15:51
        Napisz, w która stronę nie skręcać : Ja tez lubię powtarzać z młodym historię i polski, często to powtarzani zajmuje parę godzin, bo dygresja goni dygresję, rodzi się mnóstwo wątków pobocznych, w poniedziałek ma klasówkę z Jagiellonów, więc tentego..... smile
    • 1matka-polka Re: Czynniki pierwsze 23.03.17, 15:24
      Zasadniczo to wszystko rozkładam na czynniki pierwsze. Hobbystycznie zajmuję się dekonstrukcją mitów, stereotypów i uprzedzeń. Ostatnio w szczególności mam na tapecie bajki i baśnie dla dzieci. Archetypy, gender, traktowanie dzieci, choroby psychiczne, całe morze ukrytych znaczeń.
      Ostatnio słuchałam jakiejś baśni, arabskiej chyba. O tym, że pewnej parze urodziło się dziecko i było strasznie brzydkie. Dlatego pewnego razu ojciec wziął to niemowlę, przywiązał do drzewa i zaczął bić kijem. Po jakimś czasie niemowlę nie wytrzymało bicia i wyszedł z niego dżin. Okazało się, że to dżin wcielił się w skórę dziecka, cała historia zakończyła się odzyskaniem właściwego, "ładnego" dziecka wink
      ... I tak o to w ten sposób dowiadujemy się, co kiedyś ludzie robili z "brzydkimi" dziećmi i jak tłumaczyli swoje postępowanie big_grinbig_grinbig_grin
      • memphis90 Re: Czynniki pierwsze 23.03.17, 17:11
        A co powiesz na teorię, że torebka Mamusi Muminka jest symbolem pochwy....? Chciałabym rozebrać na czynniki pierwsze mózg tego, który splodzil tę teorię...
        • thank_you Re: Czynniki pierwsze 23.03.17, 17:26
          Było wybrać inną specjalizację. big_grin
        • 1matka-polka Re: Czynniki pierwsze 23.03.17, 18:51
          Nie wiem o co chodzi z tymi Muminkami, chyba w końcu przeczytam.
          • ichi51e Re: Czynniki pierwsze 23.03.17, 18:55
            Z Muminkami przedewszystkim chodzi ze powstaly w okresie powojennym (pierwsza czesc w 45) i to widac.
      • alpepe Re: Czynniki pierwsze 24.03.17, 09:13
        Mnie nie wychodzi z głowy Jaś i Małgosia oraz mit o Medei, która poćwiartowała ciała synów, by bezpiecznie uciec przed zdradzającym ją mężem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka