Czy ematka faktycznie uważa, że branie zwierząt z hodowli to jest jakiś powód do wstydu?
Czy wobec tego ematka uważa, że należy zlikwidować hodowle zwierząt, tym samym godząc się na zanik wszelkich ras i pozostanie na świecie wyłącznie kundli (psy) i nierasowców (koty)?
Proszę mi nie wmawiać psio-kociego rasizmu, nic nie mam do kundli i kotów mieszanych

, ale nie wyobrażam sobie, że nie byłoby ŻADNYCH zwierząt rasowych.