Dodaj do ulubionych

A propos psów i kotów

07.10.17, 23:32
Czy ematka faktycznie uważa, że branie zwierząt z hodowli to jest jakiś powód do wstydu?

Czy wobec tego ematka uważa, że należy zlikwidować hodowle zwierząt, tym samym godząc się na zanik wszelkich ras i pozostanie na świecie wyłącznie kundli (psy) i nierasowców (koty)?

Proszę mi nie wmawiać psio-kociego rasizmu, nic nie mam do kundli i kotów mieszanych tongue_out, ale nie wyobrażam sobie, że nie byłoby ŻADNYCH zwierząt rasowych.
Obserwuj wątek
    • aankaa Re: A propos psów i kotów 07.10.17, 23:37
      ematka (tzn ja) uważa, że wzięcie zwierzęcia z hodowli (!!!) to nie powód do wstydu
      ba, podtrzymanie czystości rasy

      jednocześnie ematka (tzn ja) uważa, że należy działać w kierunku ograniczenia rozmnażania się zwierząt bezdomnych


      pomogłam ?
      • aankaa Re: A propos psów i kotów 07.10.17, 23:39
        ps. mam 2 futra z hodowli wink - krakowskiej i konstancińskiej
    • miss_fahrenheit Re: A propos psów i kotów 07.10.17, 23:38
      taki-sobie-nick napisała:

      > Czy ematka faktycznie uważa, że branie zwierząt z hodowli to jest jakiś powód do wstydu?

      Nie, dlaczego miałoby?
      • czarna_kita Re: A propos psów i kotów 07.10.17, 23:41
        A gdzie i kto tak napisał, ze to powód do wstydu?
      • taki-sobie-nick Re: A propos psów i kotów 07.10.17, 23:42

        > Nie, dlaczego miałoby?

        Bo wtedy płacimy za psa (w domyśle: lanserskiego, więc płacimy za lans) zamiast przygarnąć zwierzę ze schroniska.
        • iskierka3 Re: A propos psów i kotów 08.10.17, 00:14
          Ale ktos to napisal czy to Twoja luzna interpretacja?
          • taki-sobie-nick Re: A propos psów i kotów 08.10.17, 00:16
            iskierka3 napisała:

            > Ale ktos to napisal czy to Twoja luzna interpretacja?

            Mam wrażenie, że ktoś to napisał. Nie jestem pewna, czy jeden ktoś, bo aż tak nie śledzę.
            • iskierka3 Re: A propos psów i kotów 08.10.17, 00:19
              Masz wrazenie. Aha.
              • taki-sobie-nick Re: A propos psów i kotów 08.10.17, 00:21
                iskierka3 napisała:

                > Masz wrazenie. Aha.

                Twoja sugestia brzmi: i rzecz jasna jest ono mylne.

                Jeśli myśl była wyrażona implicite, nie explicite (a tak właśnie było), to owszem, MAM WRAŻENIE.
              • szmytka1 Re: A propos psów i kotów 08.10.17, 13:42
                ja tak uważam, nie pamiętam, cyz pisałam na ematce, ale tak własnie myslę. Sama chciałaym mieć boksera, kiedys miałam, przygarniętego, super był. Miałabym opory moralne by kupić psa skoro tyle jest zwierząt bezdomnych.
                • mama.nygusa Re: A propos psów i kotów 14.10.17, 20:35
                  Boksery sa cudowne, prawda>

                  Mialam 2, pierwszy dosc niespodziewanie zachorowal i odszedl, na cito szuklalismy"zastepczego" boksia, co by cora sie nie polapala smile i tak trafilismy na straszna biede w schronie, cudny pies, ktos go wyrzucil-lubil jezdzic autem.Spedzil u nas kilka wspanialych lat.
            • aankaa Re: A propos psów i kotów 08.10.17, 00:22
              to się zdecyduj kto/kiedykolwiek/coś
              • iskierka3 Re: A propos psów i kotów 08.10.17, 00:24
                I czy w ogolesmile
                • 1234wxyz Re: A propos psów i kotów 08.10.17, 08:12
                  W ogóle z pewnością. Choćby akcja/fundacja "nie kupuj adoptuj". Nie wiem czy była taka dyskusja na forum ale ogólnie takie poglądy się przejawiają dość często i nie są ani specjalnie rzadkie ani nowe.
                  • iskierka3 Re: A propos psów i kotów 08.10.17, 09:27
                    Na forum czy ktoś to powiedział. Ja akurat akcje nie kupuj adoptuj popieram i kompletnie nie widzę, że to było równoznaczne z "wstyd mieć rasowe zwierzę".
        • undoo Re: A propos psów i kotów 08.10.17, 02:36
          Bo wtedy placimy za zwierze przebadane pod katem wad genetycznych w danej rasie, o pewnych cechach i uzytecznosci. Kto wyda pare tysi na zwierzem dwa razy pomysli zanim wyrzuci.
          O lansie bym nie pomyslala, ale raczej o swiadomym i przemyslanym zakupie.
          • memphis90 Re: A propos psów i kotów 08.10.17, 10:25
            A kto doprowadził do tego, że rasowe zwierzę trzeba najpierw przebadac genetycznie...? Hodowcy, stosujący krzyżowanie w bardzo ograniczonej puli genowej, w pogoni za kształtem ogona czy ucha. Skąd się wzięła wykrzywiona, chora sylwetka owczarka? Skąd się wzięły brzydkie, ześwinione pitbulle prawie bez uszu? Wzięły się stąd, że kiedyś hodowcy ustalili sobie odgórnie jakiś wymyślony wzorzec idealnego przedstawiciela rasy...
        • aqua48 Re: A propos psów i kotów 08.10.17, 09:54
          taki-sobie-nick napisała:

          > Bo wtedy płacimy za psa (w domyśle: lanserskiego, więc płacimy za lans) zamiast
          > przygarnąć zwierzę ze schroniska.

          Przygarnięcie zwierzaka ze schroniska nie jest łatwą sprawą, zwłaszcza kiedy zwierzę obciążone złymi przeżyciami, a nowy właściciel nie potrafi sobie z nimi poradzić. Znajoma wzięła takiego uroczego pieska i mimo tego, że psów miała już wcześniej wiele - doświadczenie zatem spore oraz w tym wypadku również pomocy behawiorysty pies nadal bez uprzedzenia i powodu znienacka gryzł dotkliwie wszystkich wokół. Nie była w stanie nad nim zapanować. W hodowlach legalnych nie widzę nic złego.
          • konsta-is-me Re: A propos psów i kotów 10.10.17, 16:54
            Przygarniecie ze schroniska jest najłatwiejsze na świecie.
            Nie cudujmy ze kazdy pies mial zle przezycia.
            Az tak zle, by mu wykrzywily psychike.

            Pracownicy znaja psy, wiedza jaki ktory ma temperament, zachowania.
            Sa tez spacery zapoznawcze.

            Kolezanka albo miala duzego pecha, albo antytalent do psow.

    • riki_i Re: A propos psów i kotów 07.10.17, 23:40
      Hodowla hodowli nie równa. Te prowadzone lege artis są kosztowne i zwierzaki z nich tak samo. Problemem są pokątne niecertyfikowane hodowle i to, że ludzie nie widzą problemu, aby kupować pochodzące z nich zwierzęta.
      • thea19 Re: A propos psów i kotów 08.10.17, 06:01
        hodowla jest tylko z papierami pzkwp/fci. wszystko inne, w tym stowarzyszenia i kluby, to pseudohodowle.
    • leanne_paul_piper Re: A propos psów i kotów 07.10.17, 23:48
      Dlaczego niby branie z hodowli miałoby być powodem do wstydu?
      My mamy wyłącznie rasowe - maine coony i persa, bo takie chcieliśmy i nie obchodzi mnie, co sobie myślą pańcie z fundacji, którym się marzy, aby chcący kota czy psa płaszczyli się przed nimi a one może, ale tylko być może w swej łaskawości przydzielą im jakiegoś biednego staruszka bez zębów, robiącego na rzadko (z całym szacunkiem do biednych staruszków robiących na rzadko).
      Nie musimy też robić ze swoich mieszkań więzień czyli oszpecać siatkowaniem okien i balkonów. A jakoś nasze koty przeżywszy lat 15, 12 i 5 ciągle nie chcą latać.
      No i ja z moją kotką przez te 4,5 roku byłam u weta może ze 3 razy, na szczepienia i odrobaczanie. A podobnież te rasowe to takie chorowite panie, nie to co fundacyjne dachowce.
    • ardzuna Re: A propos psów i kotów 08.10.17, 00:16
      taki-sobie-nick napisała:

      > Czy wobec tego ematka uważa, że należy zlikwidować hodowle zwierząt, tym samym
      > godząc się na zanik wszelkich ras i pozostanie na świecie wyłącznie kundli (psy
      > ) i nierasowców (koty)?

      Uważam, ze rasy dopiero co sztucznie wyhodowane przez człowieka śmiało mogą wygasnąć i nie uroniłabym po nich ani jednej łezki. Ale rasy stare, takie jak polski owczarek nizinny powinny być podtrzymywane. Oczywiście w formie niezdegenerowanej - nie to co współczesne owczarki niemieckie które z oryginałem nie mają wiele wspólnego.

      A pierwsza rzecz do zrobienia to radykalne ograniczenie rozmnażania zwierząt nierasowych, w tym niekupowanie ich za dwie stówki.
    • majenkir Re: A propos psów i kotów 08.10.17, 01:28
      A mnie sie marzy, zeby psy i koty byly "towarem" deficytowym, a schroniska swiecily pustkami. Zeby na psiaki czekalo sie jak na co niektore torebki wink.

      Tez mam takie dylematy - schronisko czy hodowla, trzy psy mialam z hodowli, a trzy z przytulku, bilans wychodzi na zero wink.
      Nastepny pies na pewno bedzie z adopcji.
      • taki-sobie-nick Re: A propos psów i kotów 08.10.17, 01:36
        majenkir napisała:

        > A mnie sie marzy, zeby psy i koty byly "towarem" deficytowym, a schroniska swie
        > cily pustkami. Zeby na psiaki czekalo sie jak na co niektore torebki wink.

        Bardzo smutne (brak psów na ulicy) i korupcjogenne.
        • majenkir Re: A propos psów i kotów 08.10.17, 01:41
          taki-sobie-nick napisała:
          > Bardzo smutne (brak psów na ulicy) i korupcjogenne.


          Psy by byly. Tylko upragnione i wyczekane smile.
          Korupcjogenne - pewnie tak, a do tego - wiem - nierealne.
          • heca7 Re: A propos psów i kotów 08.10.17, 08:01
            Nawet z dziećmi tak nie ma. Żeby byly na świecie tylko te wyczekane i kochane. To niewykonalne.
      • undoo Re: A propos psów i kotów 08.10.17, 02:40
        Ale na psa z dobrej hodowli dlugo sie czeka.
      • konsta-is-me Re: A propos psów i kotów 08.10.17, 20:56
        Psy wcale nie byłyby ukochane i wyczekiwane.
        Bylyby prestizowym dodatkiem, tylko i wylacznie.
        A czarny rynek, czy rynek podrobek, bylby duzo gorszy niz pseudohodowle.
        Wlasciwie pseudohodowle wlasnie na tym bazuja - nikt nie bierze stamtad ewidentnych kundli.
        Rasowy piesek to jak torebka.
        O to ci chodzi?
    • piepe Re: A propos psów i kotów 08.10.17, 02:02
      Dlaczego sobie nie wyobrażasz? Jakie ma znaczenie, że będzie mniej ras psów lub tylko jedna?
      Mnie to zwisa i dlatego jestem przeciwna temu całemu cyrkowi z rasami. Owszem, to jest estetyka głównie i tu można mieć potrzeby, ale chodzi o żywe stworzenia. Po ch.j tworzyć rasy, które np. mają genetyczną skłonnosc do wypadania oczu? Oczywiście twórcy rasy nie chcieli tej skłonności, ale rasy tego typu jak najbardziej istnieją i są popularne.
      • undoo Re: A propos psów i kotów 08.10.17, 02:39
        Jaka estetyka, skoro psy pracujace sa z reguly okreslonych ras?!
      • 1234wxyz Re: A propos psów i kotów 08.10.17, 08:19
        Nie no zaraz, chwileczkę. Trzeba rozgraniczyć - modyfikacje ras tworzone ku uciesze ludzi - buldogi, które nie potrafią oddychać, mopsy, które gdyby postawić koło mopsa sprzed kilkudziesięciu lat nikt by nie uwierzył że to ta sama rasa itd., od ras użytecznych człowiekowi, które posiadają cechy wykorzystywane przy np. poszukiwaniu ludzi pod ruinami, tropienia narkotyków, pomocy niepełnosprawnym, pilnowania zwierząt hodowlanych itd.
        O ile można się łatwo zgodzić że to co zrobiono z rasami, nazwijmy to "ozdobnymi" czy "do towarzystwa" woła o pomstę do nieba, tak jednak nie ma żadnego powodu żeby zaprzestać hodowli ras, które posiadają cechy których nie zastąpi żaden sprzęt ani ludzka umiejętność.
    • b-b1 Re: A propos psów i kotów 08.10.17, 08:54
      Kupowanie z hodowli daje mi możliwość wyboru charakteru danego osobnika i dostosowania go do naszej rodziny, finansowo i czasowo. Nie rozumiem, czego mam się wstydzić.
      To właśnie hodowle pozwalają nam-właścicielom nie "krzywdzić" zwierząt , bo poznajemy przed zakupem rasę, jej preferencje, specyfikacje i dostosowujemy do swoich możliwości . Dobre hodowle mają przebadane zwierzaki w kierunki panujących chorób w danej rasie, więc płacąc za zwierzę mam więcej pewności, że przeżyje ze mną kilka/kilkanaście lat w dobrym zdrowiu.
      Nie uważam, że hodowle należy zlikwidować, uważam, że powinny mieć większy nadzór , bo część pretenduje do pozycji pseudo-czyli ilość, nie jakość.
      Kocham kundle-nie mam problemu z adopcją nawet chorych i dużych, ale cieszyłabym się, gdyby schroniska opustoszały-zdanie mam podobne do Majenkir, marzę o tym, aby zwierzaki były towarem deficytowym.
    • berdebul Re: A propos psów i kotów 08.10.17, 09:33
      Dokładnie odwrotnie. Jestem za dokładną kontrolą rozmnażania psów, zwłaszcza nierasowych. Znakowaniem wszystkich zwierząt w sposób trudny lub wręcz niemożliwy do usunięcia.
      Pies powinien być towarem deficytowym. Mało też jest edukacji właścicieli - brak obowiązku odbycia kursu posłuszeństwa, metody rodem z lat 60 z policyjnych szkółek, bardzo niska świadomość ludzi dotycząca żywienia, czy potrzeb psychicznych zwierzaka.
      Trzymanie psow naście lat w schronisku uwazam za znęcanie.
    • memphis90 Re: A propos psów i kotów 08.10.17, 10:21
      A wyobrażasz sobie, że Ziemia jest zaludniona przez ludzkich kundli, czy też postulujesz segregację rasową ludzi? Dla mnie problem jest rozdmuchany. W przypadku innych zwierząt swobodnie krzyżuje się rasy, zwracając większą uwagę na walory użytkowe, a nie na pierdołach typu jeden odgórnie wymyślony kształt uszu, jaki podoba się pańciom, co doprowadziło do degeneracji zwierząt.
      • elf1977 Re: A propos psów i kotów 09.10.17, 13:03
        Z pewnością problem przeludnienia Ziemi jest jak najbardziej realny. Może ludzie też powinni się zastanowić, zanim zdecydują się na kolejne dziecko?
        Psy to nie ludzie. Jeśli jest ich za dużo ( a problemem są nadprogramowe kundelki, a nie rasowce), powinno się coś z tym zrobić. W wielu krajach, w których wprowadzono nakaz sterylizacji psów niehodowlanych, udało się ograniczyć liczebę psów w schroniskach.
    • green_agula Re: A propos psów i kotów 08.10.17, 13:12
      oczywiście że można brać psy i koty z hodowli ale takich prawdziwych a nie pseudo gdzie Pani Krysia wymyśliła sobie biznes i zarzyna biedną sukę żeby rodziła.
      Jeśli stać Cię na psa,kota z prawdziwej hodowli to bierz ale absolutnie nie wspomagajcie proszę pseudo-hodowli a tak w większości te "rasowe" się mnożą uncertain
    • regego Re: A propos psów i kotów 08.10.17, 15:00
      Mam psa z hodowli bez rodowodu bo owa hodowla działała na dwa fronty, nie ja go kupiłam tylko przygarnęłam że schroniska, czyli co lansze się czy jak? Rasa ostatnio mocno na topie wink a tak serio miałam suczke z legalnej hodowli wyrzuconą na ulicę bo się qrde popsuła. Pies był w strasznym stanie a hodofffffla legalna. To jest powód do wstydu kupować w takich hodowlach! Jeżeli mamy hodowlę dobrą z zadbanymi psami(wszystkimi!!!) i kogoś na to stać to super jestem za tym, tak jak i jestem za sterylizacja i kastracją wszelkich mixów.
    • claudel6 Re: A propos psów i kotów 09.10.17, 13:06
      ja jestem za likwidacją hodowli zwierząt rasowych, a co za tym godzę się na efekt w postaci likwidacji ras.
      • elf1977 Re: A propos psów i kotów 10.10.17, 16:11
        Dlaczego? Ludzie poświęcili wiele czasu i pracy, by wyhodować zwierzęta, które w ten czy w inny sposób były im potrzebne. Niektóre rasy koni, krów, psów czy kotów kształtowały się kilkaset lat. Nie każda rasa jest zdegenerowana, wiele ras jest długowiecznych i zdrowych. Na dodatek odpowiedzialny hodowca dba, by z jego hodowli wychodziły coraz lepsze zwierzęta, bo na tym polega idea hodowli (nie mówię o pseudohodowlach i różnej maści wyrodkach).
        A jaki ma sens pojawienie się na świecie kolejnych szczeniąt kundelków, które później w ponad 90 % zamieszkują w schroniskach?
    • nenia1 Re: A propos psów i kotów 09.10.17, 13:17
      Powodem do wstydu powinno być porzucanie zwierząt, brak opieki nad nimi, bezmyślne rozmnażanie albo kupowanie w pseudohodowlach bo tanio. Mam dwa koty, jeden jest kupiony w legalnej, renomowanej hodowli, do tego wybrałam rasę naturalną, nie wszystkie rasy, szczególnie u kotów, są "projektowane" przez człowieka. Owszem, zapłaciłam sporo, ale rozumiem też dlaczego zwierzę z dobrej hodowli nie będzie mało kosztowało, chciało mi się po prostu zdobyć na ten temat wiedzę. Ludzie zbyt często decydują się na zwierzęta nie mają praktycznie żadnej wiedzy o nich i powielają do tego szkodliwe mity.
      Zwierzę z dobrej hodowli ma zapewnione dobre warunki życia już w łonie matki, odpowiednie odżywianie, opiekę weterynarza itd. Na dodatek koty rasowe stanowią gdzieś około 3% do 5% populacji wszystkich kotów, więc ich likwidacja nie miałaby większego wpływu na resztę.
      Faktycznym problemem jest beztroska właścicieli dachowców, w tym również "dokarmiaczy" w połączeniu z brakiem powszechnej sterylizacji.
    • aerra Re: A propos psów i kotów 10.10.17, 17:23
      Ale czemu to miałby być wstyd?

      Wstyd to przygarnąć/kupić zwierzaka, a potem go porzucić albo zaniedbywać (vide wyjące psy zostawiane na całutki dzień w domu i wychodzące 2 razy dziennie na 5 minutowy "spacer" - a takich sytuacji jest masa).
      Wstyd kupować zwierzaki z pseudohodowli, gdzie są trzymane i rozmnażane w tragicznych warunkach.

      Mam dwa koty, z hodowli, z rodowodem.
      Miałam 3 koty, przygarnięte, dachowce. Jeden dożył 20 lat, dwa żyją, ale zostały z moimi rodzicami, bo tam też były przygarnięte. Takich wziętych na trochę, tymczasowo i rozparcelowanych po dobrych domach to nawet nie będę liczyć.
    • beataj1 Re: A propos psów i kotów 10.10.17, 18:05
      Mam bardzo mieszane uczucia.
      O ile rozumiem, że w przypadku psów rasa ma znaczenie - bo rozpiętość wielkości i skłonności do agresji itd jest duża, to uważam, że właśnie w przypadku psów ta rasowość przyniosła najwięcej szkody.
      Bo rodzą się wręcz całe pokolenia chorych, dziwacznych zwierząt, które przez pęd do wymyślonego wzorca są skazywane na dyskomfort albo wręcz cierpienie.
      I w takim ujęciu rasowa zrzeszona hodowla, niczym się nie różni od pseudohodowli. I tu, i tu cierpienie zwierząt jest przekładane na kasę z ich sprzedaży.

      Ponadto, mam głębokie przekonanie, że kupowanie przyjaciół jest jakieś takie moralnie dwuznaczne. Gdzieś mi to nie pasuje.

      Oczywiście fajnie się patrzy na różne rasy, ale z drugiej strony wcale nie uważam że hodowcy są takimi wielkimi miłośnikami zwierząt. Ot interes jak każdy inny podlany sosem rasy, elitaryzmu i przekonania że jak coś ma pieczątkę to jest lepsze.
      Ale to ja. Nie jestem, nie byłam, i nie będę klientem hodowców. Zatem moje przekonania, to dla nich mała strata.
      • elf1977 Re: A propos psów i kotów 11.10.17, 16:14
        Pies to nie tylko przyjaciel, przede wszystkim to zwierzę. A człowiek często dopasowuje zakup zwierzęcia do swoich potrzeb. Innego psa kupuje ktoś, kto chce, aby pies biegł za rowerem, a innego ktoś, kto chce mieć towarzysza na kanapę.
        Bardzo krzywdzące jest to, co piszesz o hodowli i rasach psów. To, że niektóre rasy są zdegenerowane, nie oznacza, że cały dorobek kynologów i hodowców należy wrzucić do jednego worka. Jest mnóstwo ras, które są zdrowe a odpowiednie krzyżowanie w obrębie rasy - zdrowie to podtrzymuje.
        Owszem, są rasy zdegenerowane, coraz więcej się mówi o tym, że należy coś z tym zrobić, miejmy nadzieję, że zmiany są tylko kwestią czasu.
        Ostatnie zdania Twojej wypowiedzi świadczą o tym, że nie do końca wiesz na czym polega idea hodowli. Jeśli chodzi o zarobek, na pewno jakiś jest, po zainwestowaniu na początku ogromnych pieniędzy. Przypominam ponadto, że suka rodzi ok. 5 razy, a później i wcześniej, żadnych dochodów nie przynosi. A jednak większość dobrych hodowli kocha swoich emerytów - weteranów.
        • ardzuna Re: A propos psów i kotów 14.10.17, 19:54
          elf1977 napisała:

          > Pies to nie tylko przyjaciel, przede wszystkim to zwierzę. A człowiek często do
          > pasowuje zakup zwierzęcia do swoich potrzeb. Innego psa kupuje ktoś, kto chce,
          > aby pies biegł za rowerem, a innego ktoś, kto chce mieć towarzysza na kanapę.

          Żeby dopasować zwierzę do swoich potrzeb, niekoniecznie trzeba je kupić. Można połączyć przyjemne z pożytecznym i przygarnąć.
    • nangaparbat3 Re: A propos psów i kotów 14.10.17, 20:21
      Ktoś w końcu musi kupić te z hodowli, bo "co one winne, że rasowe".
      Ale perspektywicznie jestem za likwidacją ras, czyli pozwalaniem suczkom i kotkom na dowolny wybór ojca swoich dzieci.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka