Dodaj do ulubionych

Muszę zabić kota

10.02.18, 15:51
...który leje mi po drzwiach.
Smród przeogromny, kot obcy, desperacja.
Pomóżcie- jaki środek chemiczny przegoni toto nim kupię strzelbę i dokonam rozwiązań ostatecznych?
Kocisko nie reaguje na straszenie- tzn ucieka, ale wraca niestety. Już nie wytrzymam!!!
Ratunku!
Obserwuj wątek
    • misoune Re: Muszę zabić kota 10.02.18, 15:56
      Podobno ocet pomaga.
      Jest tani, co szkodzi spróbować.
      Wlej do butelki po płynie do szyb i psikaj.
      • misoune Re: Muszę zabić kota 10.02.18, 15:57
        Odstrasza koty, i niweluje zapach.
    • arwena_11 Re: Muszę zabić kota 10.02.18, 15:56
      Złap i wykastruj - smrodu nie będzie. Jest takie coś jak Mr Muscle Pet - niweluje zapach idealnie.

      Co do odstraszania - nie pomogę sad
      • wieczna_zuza Re: Muszę zabić kota 10.02.18, 16:16
        Chyba nie powinnam złapać i wykastrować, bo to "czyjś" kot sad
        • arwena_11 Re: Muszę zabić kota 10.02.18, 16:22
          Jak chodzi samopas - to jak najbardziej. Co najwyżej powiesz, że byłaś pewna że bezdomny - bo przecież normalnie się kota pilnuje tongue_out.
          Chyba, że ma chipa - to ci wet sprawdzi - wtedy masz dane właściciela i wiesz komu wystawić rachunek za nowe drzwi tongue_out
    • triss_merigold6 Re: Muszę zabić kota 10.02.18, 15:56
      Poszczuj psem.
    • berdebul Re: Muszę zabić kota 10.02.18, 16:03
      Klatka łapka, a pózniej do najbliższego schroniska.
      Ocet, odstraszacz, o ile nie masz swojego psa/kota.
      • wieczna_zuza Re: Muszę zabić kota 10.02.18, 16:18
        Gad ma właściciela tylko nieustalonego. Jest tłusty i zadbany (kot, właściciel może też wink )
        • berdebul Re: Muszę zabić kota 10.02.18, 21:56
          Właściciel będzie się musiał się po koteczka przejechać, moze zacznie myślec.

          U mnie problem rozwiązał pies, koty nie przychodzą. Śmiertelnych ofiar nie było, jeden kot się uszkodził bo zawisł na płocie. Ryzyko posiadania wychodzącego kota.
          • wieczna_zuza Re: Muszę zabić kota 10.02.18, 22:18
            Problem w tym, że nie mam pojęcia czyje to śmierdzące kocisko.
            Pies zamieszka u nas wiosną, muszę mu wpoić nienawiść do pewnych stworzeń wink
            • berdebul Re: Muszę zabić kota 11.02.18, 11:44
              Schronisko go znajdzie, jeżeli ma czip. Albo jeżeli właścicielom zalezy, to sami będą szukać. Jak nie, to trudno. Humanitarnej niż truć.
              • ardzuna Re: Muszę zabić kota 11.02.18, 17:11
                Wieczna-zuza, wolisz otruć niż wykastrować? Gdziie mieszkasz? Tu i tam pokierowałabym cię, gdzie to można zrobić za darmo (wykastrować).

                Rada berdebul fatalna, może kosztować kota życie. Schronisko nie jest miejscem neutralnym dla kota, nawet jeśli będzie tam szukany. A większości ludzi to nie przychodzi do głowy.
                • berdebul Re: Muszę zabić kota 11.02.18, 17:36
                  Wyjaśnij mi, dlaczego to ja mam się przejmować zycie,/zdrowiem/dobrostanem kota? To zadanie właściciela. Właściciel ponosi ryzyko wypuszczania kota.
                  • ardzuna Re: Muszę zabić kota 11.02.18, 18:54
                    Albo masz odrobinę litości w sercu, albo nie. Jeśli nie masz, to ci i tak nie wytłumaczę, dlaczego rozwiązać problem jest najlepiej bez utraty życia kota. To nie jego wina, ze ma właściciela idiotę.
                    • panna.ze.dworku Re: Muszę zabić kota 11.02.18, 19:16
                      Ja bym zdecydowanie optowała za zabiciem właściciela - idioty, albo też za oddaniem jego do schroniska. I poczekaniem, czy kot będzie go tam szukał... 3smile
                      • ardzuna Re: Muszę zabić kota 11.02.18, 20:17
                        O, oddanie właściciela do schroniska - świetna opcja.
                        • conena Re: Muszę zabić kota 11.02.18, 20:26
                          ardzuna napisała:

                          > O, oddanie właściciela do schroniska - świetna opcja.
                          >

                          Ale nie rozwiązuje problemu cuchnących drzwi. Leje kot, nie właściciel.
                          • ardzuna Re: Muszę zabić kota 11.02.18, 23:54
                            Ale wtedy się otwiera droga do zrobienia porządku z kotem.
                    • berdebul Re: Muszę zabić kota 11.02.18, 19:38
                      Chcesz mi powiedzieć, że lepszym rozwiązaniem jest trutka (wspomniana kilkukrotnie w tym wątku), niz schronisko? big_grin
                      • ardzuna Re: Muszę zabić kota 11.02.18, 20:19
                        Chcę powiedzieć dokładnie to, co powiedziałam - że lepszym rozwiązaniem jest kastracja. Mogę sprawdzić, czy jestem w stanie pomóc przy darmowej kastracji jeśli wieczna do mnie napisze na maila gazetowego.

                        Schronisko może mieć efekt identyczny z trutką.
                  • pitupitt Re: Muszę zabić kota 12.02.18, 08:42
                    Z tego co wiem to koty wypuszczają się same. Rzadko który kot z własnej woli siedzi 24h w domu, chyba że jest wykastrowanym stworzeniem kotopodobnym. Kot to nie pies, nie uwiążesz go na łąńcuchu, nie zamkniesz w kojcu ani w domu, bo zrobi dżihad.
                    • hopsi-daisy Re: Muszę zabić kota 12.02.18, 08:54
                      Jak same? Drzwi sobie otwierają same i wychodzą?
                      • triismegistos Re: Muszę zabić kota 12.02.18, 08:57
                        musi bardzo zdolne te koty
                      • triismegistos Re: Muszę zabić kota 12.02.18, 08:57
                        musi bardzo zdolne te koty
                    • chatgris01 Re: Muszę zabić kota 12.02.18, 10:18
                      Jakos moje dzihadu nie robily i nie robia, a mam koty od -dzistu lat-nigdy nie byly wychodzace.
                • wieczna_zuza Re: Muszę zabić kota 11.02.18, 21:45
                  ardzuna

                  Dziękuję za chęć pomocy ale to wciąż nie nasz kot. On ma właściciela, który jest za zwierzę odpowiedzialny no i ... chyba nie ma obowiązku kastrowania kota. Nie można go do tego zmusić tak jak człowieka do zaniechania pewnych uciążliwych dla innych ludzi czynności sad
                  Może to zarodowe kocisko?
                  Chyba zrobię tournee po okolicy i popytam.
                  Jak mnie wcześniej szlag nie trafi.
                  Jeszcze raz dziękuję.
                  • ardzuna Re: Muszę zabić kota 11.02.18, 23:53
                    Zarodowe kociska nie są wypuszczane na dwór, żeby się nie pozarażały FIV-em i FeLV-em, płodząc niepotrzebne z punktu widzenia hodowcy (i z punktu widzenia kociej populacji) dzieci. Jeśli kot jest wypuszczany i niezaczipowany, możesz go wykastrować i nikt ci nie ma prawa złego słowa powiedzieć. Złapać możesz do specjalnej klatki. Jak ktoś jest przeciwnikiem kastracji, nie zmusisz go do tego nawet najgorszym smrodem twoich drzwi.
          • pitupitt Re: Muszę zabić kota 12.02.18, 08:37
            No ale co właściciel ma zrobić? Trzymać kota na łańcuchu czy odciąć mu dżądra? Niestety taka pora roku i takie kotów zwyczaje. Trudno walczyć z naturą.
            • triismegistos Re: Muszę zabić kota 12.02.18, 08:52
              Obciąć mu dżądra.
            • thea19 Re: Muszę zabić kota 12.02.18, 09:15
              Kastracja bedzie z pozytkiem dla kota i ogolu.
    • thea19 Re: Muszę zabić kota 10.02.18, 16:03
      ja tez sie chetnie dowiem jak sie pozbyc cudzych kotow. rozwiazanie nie musi byc od razu mordercze. grunt by nie przylazily (kotow jest duzo, z dwoch stron przychodza, dodatkowo jeden sasiad nie sterylizuje i one sie mnoza na potege, nawet w mojej wiacie garazowej zamieszkala kocia rodzina). pies nie dziala bo jest gapowaty. kota trzeba pokazac by zauwazyla.
    • misoune Re: Muszę zabić kota 10.02.18, 17:07
      Możesz polać kota wodą z węża ogrodowego .może nie jest to najlepsze rozwiązanie na zimę ale latem spokojnie można postraszyć kotka.
    • black-cat Re: Muszę zabić kota 10.02.18, 20:01
      Postaw pod drzwiami kocie jedzenie. Pójdzie lać do sąsiadów a u Ciebie będzie się żywił.
      • wiosennaburza1 Re: Muszę zabić kota 10.02.18, 20:15
        wcale nie. u mnie pod drzwiami (tarasowymi) stoi kocie jedzenie, bo moje koty muszą mieć swobodny dostęp do żarcia, czy to w domu czy to na dworze ( tak zarządziło dziecko, miłośniczka wszystkiego co żywe). obce koty przychodza się pożywiać i leją na drzwi tarasowe. też zadban e i tłuste, sąsiedzkie. szlag mnie trafia, bo moje wysterylizowane i nie smrodzą a obce przyłaża i zatruwają życie. co robię: gonię, leję wodą, rzucam szyszkami, szczuję psem ( a to już w formie żartu, bo pies jak widzi kota to go od razu przyjmuje do rodziny). sąsiedzi kastrować nie chcą, ja nie widzę powodu aby brać na kark kastrację cudzych zwierząt. dość mam swoich i znaleźnych.
        natomiast słyszałam ( niepotwierdzone ) że jeden z dalszych sąsiadów wyłożył trutkę na szczury w kiełbasie. na szczury... a wieści niosą że miał dosyć śmierdzących wejściowych drzwi. cieszyłam się, że moje trzymają się chałupy.
        swoją drogą, jako kociara nie rozumiem ludzi, którzy nie kastrują kocurów. biski sąsiad ma trzeciego kocura w przeciągu czterech lat. poprzednie dwa " poszły na baby i nie wróciły:
        • black-cat Re: Muszę zabić kota 10.02.18, 23:05
          Trafiły Ci się w takim razie wyjątkowo niewychowane koty. Moi teściowie mieli podobny problem. Miska z karmą go rozwiązała. Dodam, że zanim zdecydowali się na dokarmianie intruza, teściu kilka razy go przegonił (w dość nieprzyjemny dla kota sposób). Po każdej takiej akcji rano znajdował na wycieraczce wielkie, kocie kupsko. Teściowa spróbowała pi dobroci, z karmą. Od tamtej pory mają spokój.
    • wieczna_zuza Re: Muszę zabić kota 10.02.18, 20:43
      Jestem niestety tak zdesperowana, że...
      Wstyd mi kogokolwiek zapraszać do domu- przy każdym otwarciu drzwi świeża porcja smrodu wdziera się na stałe do domu. W sieni fetor rozgościł się na dobre.
      Póki co zlałam cały próg octem. Przy fetorze kociej uryny to zapach fiołków.
      • wiosennaburza1 Re: Muszę zabić kota 10.02.18, 20:49
        jeszcze: miałam kiedyś kocicę, która miała zwyczaj załatwiania się za lodówką. odsuwanie tego grzmota było prawdzią rozkosząsad zaprzestała jak wylałam tam pół flakonika wyjątkowo syfiastych perfum. może kup jakąs tanią podróbę i psikaj codziennie drzwi?
      • earl.grey.tea Re: Muszę zabić kota 10.02.18, 21:57
        Też jestem zdesperowana, pies sąsiadów zawsze, ale to zawsze znajdzie jakąś dziurę w ogrodzeniu i zanieczyszcza nasz trawnik, poza tym szczeka niemal nieustannie. Prośby nie działają, groźby nie działają. Chyba jednak trutka w kiełbasie będzie najlepszym wyjściem. Mam dość sprzątania kup po obcym psie i obsikanych miejsc.

        Mieliśmy też takiego kocura, odżywiony, piękny, wyglądał na norwega. Nie wytrzymałam zarówno smrodu jak i zdenerwowania naszych kotów, które zaczęły podsikiwać w domu. Złapałam delikwenta, zawiozłam do weta, po zabiegu odwiozłam właścicielom. Wręczając im transporter z kotem powiedziałam, że kot po zabiegu i dobrze by było aby przez 24h był pod opieką i aby lepiej go pilnowali, bo słyszałam, że w okolicy trują koty.

        Wiosną będziemy montować zraszacze z czujnikiem ruchu.

        Do usuwania zapaszków odzwierzęcych są specjalne środki enzymatyczne.
        • wieczna_zuza Re: Muszę zabić kota 10.02.18, 22:23
          earl.grey.tea napisała:

          > Też jestem zdesperowana, pies sąsiadów zawsze, ale to zawsze znajdzie jakąś dzi
          > urę w ogrodzeniu i zanieczyszcza nasz trawnik,

          Może warto byłoby zreperować ogrodzenie?
          • earl.grey.tea Re: Muszę zabić kota 10.02.18, 22:30
            A może sąsiad by jednak zajął się psem? Ty też zrób takie ogrodzenie by kot nie miał możliwości wejść.

            Widzisz, kota chcesz otruć/zabić ale już w przypadku psa jest inaczej.
            • wieczna_zuza Re: Muszę zabić kota 10.02.18, 22:50
              earl.grey.tea napisała:

              > Ty też zrób takie ogrodzenie by kot nie
              > miał możliwości wejść.

              Gdybyś miała do czynienia z tymi koszmarnymi stworami- wiedziałabyś, że to niemożliwe. Chyba, że masz na myśli ogrodzenie pod napięciem, ale to raczej nielegalne wink
              • earl.grey.tea Re: Muszę zabić kota 10.02.18, 22:57
                Moje koty mają wolierę, poza tym jest coś co nazywa się

                elektryczny pastuch

                zamontuj i po kłopocie.

                Koszmarne stwory to psy, hałasują, brudzą, śmierdzą, gryzą itp.

                Jak to szło 'punkt widzenia zależy od punktu siedzenia'
                • panna.ze.dworku Re: Muszę zabić kota 11.02.18, 11:24
                  Tak uczciwie - najkoszmarniejsze stwory to jednak ludzie... Pies jeśli jest pilnowany i zadbany to nie hałasuje, nie śmierdzi, nie gryzie, a sprząta po nim jego właściciel. Kot jeśli jest prawidłowo pilnowany - to ani nie łazi po cudzych ogródkach, ani nie smrodzi gdzie popadnie. A jeśli nawet - to czyni to instynktownie, czego nie można powiedzieć o facetach szczających po bramach, o małolatach rzucających pety gdzie stoją, o tych wszystkich papierkach, opakowaniach po chipsach, zużytych prezerwatywach i innych czarownych atrakcjach walających się na niemal każdym trawniku... uncertain Taka prawda.
              • chatgris01 Re: Muszę zabić kota 10.02.18, 23:12
                Nie musi byc pod napieciem: www.youtube.com/watch?vshockYfpa1mV1pI

                Jak widac, psy tez powstrzymuje przed przelazeniem suspicious
      • lea.letizia Re: Muszę zabić kota 12.02.18, 15:00
        Lemon curd, a najlepiej rozsmarowac go tak aby kot musial tego lapami dotknac. Jesli kotecek w miare oswojony to mozesz go pacnac porcja smile.
        Ja bym go pewnie starala sie zlapac w kocia pulapke i wysmarowala dosc obficie smile, takiej traumy zaden kot nie zapomni przez wszystkie swoje 9 zyc.
        Do nas tez przychodzil kocur (swoja droga przepiekny MC, chyba smile) dalszych sasiadow, na "2", w dodatku sama swoja obecnoscia denerwowal naszego Kacpra, a on jest troszke autystyczny. Po poczestowaniu go LM nie widzialam kota od niemal 2 lat
    • vinca Re: Muszę zabić kota 10.02.18, 20:47
      Koty są straszne....
      Przyłażą na naszą działkę, potrafią narobić na tarasie pod drzwiami!!!! Dodam, że zabudowa wcale nie gęsta i naprawdę to durne zwierzę usi się natrudzić by do nas przyleźć. Również włączają mi się mordercze instynktyuncertain Nie wiem jak sie tego dziadostwa pozbyc, psa nie mam (póki co).
      • konwalka Re: Muszę zabić kota 10.02.18, 20:55
        u mnie pies definitywnie rozwiazal ten problem
        bezkrwawo, dodam
        ale nie mam juz najwiekszego smrodu, jaki ta planeta potrafi wyprodukowac
        • vinca Re: Muszę zabić kota 10.02.18, 22:00
          Mam nie do konca zagospodarowaną działkę - zawsze mielismy psy i wiem co są w stanie zrobic z ogrodemwink ale juz chyba wolę wykopane doły niż kupska obcych kotów na grządkach lub na tarasie wlasnieuncertain Nie wiem jak mozna z wlasnej woli trzymac to zwierze w domu...
          • earl.grey.tea Re: Muszę zabić kota 10.02.18, 22:17
            Ja natomiast nie wiem jak można trzymać z własnej woli psa w domu czy w też w ogrodzie.
            • wieczna_zuza Re: Muszę zabić kota 10.02.18, 22:25
              Zdecydowanie wolę psie odchody na trawniku niż kocią urynę na drzwiach.
              No i najgorszy smród na świecie to jednak kocie guano.
              • earl.grey.tea Re: Muszę zabić kota 10.02.18, 22:32
                Tia, a psia sraczka na tarasie pod drzwiami pachnie fiołkami. Po za tym kot zakopuje swoje odchody, to jakbyś nie wiedziała.
                • wieczna_zuza Re: Muszę zabić kota 10.02.18, 22:52
                  earl.grey.tea napisała:

                  > Tia, a psia sraczka na tarasie pod drzwiami pachnie fiołkami.

                  "Psia sraczja" się zdarza- kocie fetory są w każdym przypadku.

                  Po za tym kot zak
                  > opuje swoje odchody, to jakbyś nie wiedziała.
                  >

                  Szczególnie za... lodówką lub pralką wink
                  • earl.grey.tea Re: Muszę zabić kota 10.02.18, 23:02
                    Moim się to nie przytrafia, doskonale korzystają w kuwet, w wolierze również, za to znajoma, która ma psa wymienia już kolejny dywan i panele.

                    Ale, z kim ja rozmawiam, szkoda mojego czasu i klawiatury, ale dzięki za pomysł, jutro biegnę kupić nereczki i dobrą trutkę dla pieseczka.
                    • konwalka Re: Muszę zabić kota 11.02.18, 08:42
                      roznica jest taka, ze psia sraczka trafic sie moze, kocie szczyny natomiast byc musza
                      to byl koszmar
                      te koty niczego nie zakopywaly. walilo jak z horroru
                      teraz jest koniec smrodu, definitywny
                      • wieczna_zuza Re: Muszę zabić kota 11.02.18, 08:57
                        konwalka napisała:

                        > te koty niczego nie zakopywaly. walilo jak z horroru
                        > teraz jest koniec smrodu, definitywny

                        No co Ty.
                        Kocie odchody forumki herbacianej są BEZWONNE.
                        Tylko kociska pojawiające się u plebsu śmierdzą uryną i najprawdziwiej walą guanem big_grin
                    • wieczna_zuza Re: Muszę zabić kota 11.02.18, 09:08
                      earl.grey.tea napisała:

                      > Moim się to nie przytrafia, doskonale korzystają w kuwet, w wolierze również

                      Tadaaam
                      Znalazłam rozwiązanie!

                      Kota złapię, wysterylizuję
                      a
                      rachunek wyślę fundacji, którą linkujesz!
                      W końcu od tego jesteście.
                      Powołam się na Twój login.
                      Dziękuję.
          • nickbezznaczenia Re: Muszę zabić kota 11.02.18, 06:00
            Można, bo to bardzo miłe zwierzęta są. tongue_out
    • 71tosia Re: Muszę zabić kota 10.02.18, 23:07
      wiekszoc kotow nie lubi zapachu owocow cytrusowych i geranium. Gdzies czytalam ze podobno pomocne moze byc tez wysmarowanie miejsc w ktorym kot sika pasta z papryki. Do zlikwidowania zapachu moczu oprocz ocetu przyda sie woda utleniona i boraks.
      • 71tosia Re: Muszę zabić kota 10.02.18, 23:13
        i zapomnialam sa takie urzadzanie emitujace ultradzwieki wyjatkowo przykre dla kotow, wiec jak masz gdzie cos takiego podlaczyc to moze warto sprobowac www.odstraszanie.pl/p831,odstraszacz-kotow-hk1-isotronic-odstraszacz-na-koty.html?gclid=EAIaIQobChMI4OqG7q6c2QIVyg8YCh2F1AvREAQYBSABEgJk4fD_BwE
      • memphis90 Re: Muszę zabić kota 11.02.18, 11:03
        Moje koty leją na odstraszacz cytrusowy... Mają misję zasikać paskudny smród cytusów na amen swoim wonnym moczem big_grin
        • triismegistos Re: Muszę zabić kota 11.02.18, 20:45
          Ohhh, mam podobne doświadczenia.
    • yenna_m Re: Muszę zabić kota 11.02.18, 01:03
      A gdybys zamontowala na dzialce zraszacz uruchamiany na ruch?

      Ze skuteczniejszych srodkow: biodor animal albo capturine. Ocet nie działa.
      • wieczna_zuza Re: Muszę zabić kota 11.02.18, 07:06
        Zraszacz to fajny temat ale raczej nie na zimę. Obecnie mam ochotę utopić to wstrętne kocisko w wiadrze wink
        Co do środków- dziękuję za namiary, poszukam.
        Jakby nie patrzeć- ekonomiczniej będzie otruć kota wink
        • yenna_m Re: Muszę zabić kota 11.02.18, 09:09
          Jak gnojkowi wiosną zmoczy dupsko kilkanascie razy to zacznie omijac Waszą posesję.
          Doraznie mozesz sobie kupić psikadło z rossmana do dezynfekcji kuwet (princess bodajże). Jakoś tam daje radę, cena w miarę ale te powyżej sa lepsze.
          Co do tych powyżej - kup koncentrat, bardziej się opłaca.
          • wieczna_zuza Re: Muszę zabić kota 11.02.18, 09:24
            A znasz może jakiś skuteczny odstraszacz do psikania?
            Mamy solidne drewniane drzwi i jest mi ich naprawdę szkoda. O wiele bardziej niż przebrzydłego śmierdziucha.
            • yenna_m Re: Muszę zabić kota 11.02.18, 09:30
              Moje doświadczenie wskazuje, że jak kot chce zaznaczyc teren, to żaden odstraszacz mu nie straszny.
              Mozna spróbować z zapachami cytrusowymi ale... nie licz na wiele.
              Chyba najskuteczniejszy będzie zraszacz. Ale wiadomo, to za jakiś czas.
        • meganiedzwiadkowa Re: Muszę zabić kota 11.02.18, 09:16
          Sądziłam, że będzie jatka i rady typu "powinnaś w tej sytuacji sie przeprowadzić, jak ci nie pasuje", a tu zaskoczenie big_grin.
    • mamusia1999 Re: Muszę zabić kota 11.02.18, 09:27
      Wiem od koleżanki że pozbyła się kuny przy pomocy....tygrysiego łajna. Tylko nie wiem, czy smród nie jest większy. Wymagało to również uruchomienia zawodowych kontaktów z ZOO.
    • memphis90 Re: Muszę zabić kota 11.02.18, 11:01
      Kup odstraszacz ultradźwiękowy. Koszt poniżej 100zł.
    • memphis90 Re: Muszę zabić kota 11.02.18, 20:52
      Nie truje się zwierząt.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka