Dodaj do ulubionych

Kim by byli?

22.02.18, 21:20
"Tak się zadumałam, kim byłby w czasie wojny taki na przykład Piotrowicz? Brudziński? Karczewski? Jaki? Czarnecki? Sasin?...
Ratującymi Żydów czy... szmalcownikami?...
Na kogo bardziej pasują?..."

To nie mój tekst tylko skopiowany z profillu pewnej zacnej osoby na FB.
Czy emam odpowie na to pytanie?
Obserwuj wątek
    • triss_merigold6 Re: Kim by byli? 22.02.18, 21:30
      Zofia Kossak-Szczucka, przed wojną antysemitka i publicystka narodowego "Prosto z mostu", była inicjatorką powstania Żegoty i w czasie okupacji uratowała setki Żydów.

      Nie ośmieliłabym się przesądzać kim byłby ten czy ów w warunkach wojny i okupacji.
      • mdro Re: Kim by byli? 22.02.18, 21:48
        Porównujesz ją z tuzami intelektu i karierowiczami wymienionymi powyżej? Nb. jej zaangażowanie w pomoc Żydom wynikało akurat z głębokiej wiary i moralnego przekonania, że musi tak postąpić.
        • triss_merigold6 Re: Kim by byli? 22.02.18, 21:57
          Czytałam z czego wynikało jej zaangażowanie, z bardzo głębokiej wiary katolickiej, bo zawsze definiowała się jako pisarka i publicystka katolicka.
          Abstrahując od Żydów, w skrajnych warunkach ludzie zachowują się bardzo różnie, mogą być ciemni, niewykształceni, prości, bardzo przeciętni na co dzień i błysnąć odwagą i bezkompromisowością. Z drugiej strony, Barbara Engelking w książce "Szanowny Panie Gistapo" pisze, że donosy na Aleję Szucha pisali ludzie ze wszystkich warstw i kręgów społecznych, z członkami rodzin ówczesnej arystokracji włącznie.
          • danaide Re: Kim by byli? 23.02.18, 03:24
            No, chyba że pracodawca nie da im zwolnienia na pomaganie innym...
            smile
            • triss_merigold6 Re: Kim by byli? 23.02.18, 06:29
              Rozważałaś terapię, która pomogłaby Ci bardziej adekwatnie odnosić się do rzeczywistości?
              • danaide Re: Kim by byli? 23.02.18, 12:42
                Czy rzeczywistością nazywasz wirtual, w którym uprawia się gdybologię stosowaną dotyczącą przeszłości, a realne problemy ludzi współczesnych zamiata pod dywan?
          • aandzia43 Re: Kim by byli? 23.02.18, 12:08
            triss_merigold6 napisała:

            > Czytałam z czego wynikało jej zaangażowanie, z bardzo głębokiej wiary katolicki
            > ej, bo zawsze definiowała się jako pisarka i publicystka katolicka.

            Polacy powtórzyli eksperyment Millgrama i wyniki mieli bardzo zbliżone. Nie mogli znaleźć żadnych grubszych prawidłowości poza religijnością, a właściwie jej głębią - najbardziej skłonni do szybkiego przerwania katowania na rozkaz bliźniego swego byli ludzie głęboko wierzący oraz zdeklarowani ateiści. Ci letni pośrodku nie przeciwstawiali się autorytetowi nakazującemu męczyć bliźniego. Prawdopodobnie wiąże się to z odżywczym dla samodzielnego myślenia i niezależnych decyzji doświadczeniem buntu. Jak ktoś przeżył mocne veto wobec otoczenia i ma tę pamięć wplecioną w postawę wobec świata to jest większa szansa na przyzwoite zachowanie się w chwili próby.
      • ladyjane Re: Kim by byli? 23.02.18, 16:44
        Tyle o sobie wiemy, ile nas sprawdzono...
    • afro.ninja Re: Kim by byli? 22.02.18, 21:31
      A ty?
      • triss_merigold6 Re: Kim by byli? 22.02.18, 21:35
        Dobre pytanie.
        Niewiele rzeczy irytuje mnie bardziej niż podbijanie sobie bębenka szlachetności cudzym kosztem, czyli brandzlowanie się własną wyimaginowaną dzielnością, odwagą, zdolnością do poświęcenia się.
        • vodyanoi Re: Kim by byli? 22.02.18, 22:06
          "Bo ja to w poprzednim wcieleniu na pewno byłam Kleopatrą." Ten sam odpał psychiczny.
      • livia.kalina Re: Kim by byli? 22.02.18, 22:13
        To jest moim zdaniem najistotniejsze pytanie, jakie każdy z nas powinien sobie zadać- kim ja bym był, kim chciałbym być w takiej rzeczywistości. A jakiego wyboru dokonałyby moje dzieci?
        • triss_merigold6 Re: Kim by byli? 22.02.18, 22:17
          Problem polega na tym, że nikt na nie nie odpowie wiarygodnie z bezpiecznej perspektywy krzesła przed kompem w ciepłym i oświetlonym pokoju i lodówki pełnej żarcia.
          • lellapolella Re: Kim by byli? 22.02.18, 22:38
            Też tak sądzę. Tyle o sobie wiemy, na ile nas sprawdzono, reszta jest jałowym gdybaniem.
        • capa_negra Re: Kim by byli? 22.02.18, 22:47
          Nie sądzę żeby ktokolwiek był sobie w stanie wyobrazić tamtą rzeczywistość by wiedzieć jak by się wtedy zachował.Tyle wiemy o sobie ile nas sprawdzono.
          • livia.kalina Re: Kim by byli? 22.02.18, 23:53
            No ale teraz też mamy rzeczywistość, w której ktoś wyciąga rękę o pomoc. Można sobie zadać pytanie, czy chcielibyśmy aby nasze miasto zaprosiło 100 syryjskich sierot (jak chciał zrobić to prezydent Gdańska), aby odbyło się to z naszych podatków, czy bylibyśmy w stanie z czegoś zrezygnować, żeby to zrobić.
            • fadilla Re: Kim by byli? 23.02.18, 07:12
              Sieroty, które sobie wymyślił, bo nie było żadnych sierot. Więc kogo chcesz przyjąć? Znów się posługujesz wyobraźnią, w wyobraźni pomagasz wyobrażonym sobie sierotom.
              • ichi51e Re: Kim by byli? 23.02.18, 07:45
                A jak trzeba pomoc kolezance ktora ma meza przemocowca okazuje sie ze nie da sie. Mam szukac tego watku?
              • livia.kalina Re: Kim by byli? 23.02.18, 11:09
                Nie ma sierot w Syrii? Trzeba je sobie wyobrażać? W każdym kraju na świecie są sieroty a w ogarniętej wojną Syrii nawet setka się nie uzbiera? Zaiste to jakiś cud. Cud stworzony na potrzeby nieskazitelnej czystości sumień dzielnych i odważnych polskich patriotów, którzy odważnie i z narażeniem życia by pomogli ale nie ma komu!
                • fadilla Re: Kim by byli? 23.02.18, 11:45
                  Wszędzie sa jakieś sieroty, ale w tym przypadku nie było żadnych konkretnych czekających na przewiezienie do Polski. Tamtymi sierotami ma sie kto opiekować, Ochojska to dobitnie wytłumaczyła. Więcej bezdomnych, porzuconych dzieci żyje w Indiach na ulicy. Czemu nie one?
    • kotomama Re: Kim by byli? 23.02.18, 05:57
      A teraz wyobraźcie sobie sytuację, że od zgody tych panów zależy czy Polska przyjmie 500 syryjskich sierot z 50 opiekunkami.
      Kim się okażą?
      • ichi51e Re: Kim by byli? 23.02.18, 07:46
        Przeciez jakies abstrakcyjne sieroty to cos zupelnie innego niz sasiad i zagrozenie wlasnego zycia. To nie sa rzeczy porownywalne.
        • fadilla Re: Kim by byli? 23.02.18, 08:04
          Osobiście bym wolała, żeby Adamowicz skupił się na potrzebujących mieszkańcach własnego miasta, tamtejsze "sieroty wraz z opiekunami" oczekują długo np. na przydział mieszkań komunalnych, no ale po co, skoro wówczas nie stanowi to żadnej manifestacji politycznej.
      • triss_merigold6 Re: Kim by byli? 23.02.18, 08:11
        Janina Ochojska, do której trudno się przyczepić, w okresie wzmożenia "sierotami syryjskimi" dość precyzyjnie opisała dlaczego w społecznościach klanowo-rodowych, tradycyjnych, żadnych sierot nie ma. Otóż dzieckiem pozbawionym rodziców zawsze zaopiekuje się ktoś z mocno rozbudowanej rodziny <jakość tej opieki to inna kwestia>

        Niewątpliwie, jest w Syrii mnóstwo dzieci, którym przydałaby się pomoc zwłaszcza medyczna, ale sprowadzane do Europy jesienią 2015 i w 2016 r. składy wyżartych dojrzałych chłopców nijak do grupy "dzieci - sieroty" nie da się zaliczyć <chyba, że w Norwegii, Niemczech czy Szwecji>
      • janja11 Re: Kim by byli? 23.02.18, 09:08
        O już się pojawiają hipotetyczne bidne dzieci-uchodźcy.
        Nie znoszę takich manipulacji.
      • lea.letizia Re: Kim by byli? 23.02.18, 11:50
        Ja bym sie bardziej zastanawiala kim sie okaza sieroty, powiedzmy za 10-15 lat (oczywiscie jesli mowimy o dzieciach, a nie 15 latkach z zakolami i zmarszczakmismile) i ich opiekunki...
    • ichi51e Re: Kim by byli? 23.02.18, 07:44
      Nie wiadomo. Taki Kolbe na przyklad...
    • ewawzywa07 Re: Kim by byli? 23.02.18, 09:01
      Nie wiem. Nie lubie tych ludzi. Nie odpowiadaja mi ich poglady. Nie jest mi z nimi po drodze. Draznia mnie, irytuja, uważam, ze szkodzą nam wszystkim, ale...... w sytuacjach ekstremalnych ludzie sie bardzo zmieniaja. Osobiście podejrzewam, ze pan P byłby szmalcownikiem , panowie S, B, C schowaliby sie do mysiej nory byle tylko przetrwać a pan K- zagadka. Nie wiem czy , choc powtarzam, bardzo go nie lubie, jednak nie miałby jakichś ludzkich uczuć. Jezeli nie pomagał to odwrócił głowe i udawał, ze nie widzi.
      Chociaz może jestem nieporawna optymistka.
    • tanebo2.0 Re: Kim by byli? 23.02.18, 09:12
      Igo Sym też był polakiem...
      • triss_merigold6 Re: Kim by byli? 23.02.18, 09:15
        Bandyci z Brygady Świętokrzyskiej również. I Goralenvolk.
        • aqua48 Re: Kim by byli? 23.02.18, 09:36
          W Powstaniu Warszawskim walczyli i ginęli ludzie ze wszystkich opcji politycznych, nie wiadomo jak kto by postępował w czasie takiej potrzeby. Ja sama nie wiem i nie mam pojęcia co zrobiłyby moje dzieci. Mój dziadek zginął zamordowany w Oświęcimiu za organizowanie ruchu oporu - Mama miała wówczas 11 lat i właściwie całe późniejsze życie brakowało jej ojca. Moja kuzynka długo potem urodziwszy syna, wyraziła się przy niej że chłopcy to mięso armatnie w czasie wojny, a moją Mamę to oburzyło jak może tak mówić, bo przecież jej dziadek zginął za ojczyznę. Ale nie każdy chce świadomie i z patriotycznym śpiewem na ustach oddać swoich najbliższych na prawie pewną zagładę. W tym jest coś wbrew naturze, która każe chronić swoje życie i swojej rodziny by przetrwać, a nie być bohaterem i zginąć. Dlatego trudno powiedzieć jak kto by si e zachowywał i która opcja w nim by przeważyła.
          • ichi51e Re: Kim by byli? 23.02.18, 10:35
            Dodajmy jeszcze atmosfere zezwierzecenia i ogolny upadek moralnosci. Granica sie wtedy ludziom przesuwa.
    • chocolatemonster Re: Kim by byli? 23.02.18, 10:25
      Ja nie wiem jak sama bym sie zachowala a co dopiero obcy mi ludzie. Mysle, ze chronilabym moich bliskich ale czy bylabym np szmalcownikiem?Czy potrafilabym komus pomoc? Wole myslec,ze na pierwsze pytanie odpowiedz brzmi 'nie' a co do drugiego ...nie wiem. Przypomina mi sie 'Wybor Zofii' i ta straszna scena gdy Zofia podchodzi do esesmana i pewna siebie mowi (to jest chyba na rampie) 'panie kochany esesmanie,moja rodzina was popiera,moj tato jest waszym przyjacielem,panie esesmanie kochany. To jakas pomylka,ze ja tu stoje z moimi dziecmi...'.
    • la_mujer75 Re: Kim by byli? 23.02.18, 13:31
      Sama nie wiem, jak bym się zachowywała w tamtych czasach. Za bohaterkę się nie uważam, a z drugiej strony mam głęboko wdrukowaną zasadę bycia przyzwoitym człowiekiem. I kilka razy sama sobie to udowodniłam, że warto zachowywać się dobrze, bo potem można sobie z czystym sumieniem patrzeć w lustro.
      Na pewno priorytetem byłyby dla mnie moje dzieci i najbliżsi. I gdyby ktoś przystawił lufę do głowy mego dziecka,pewno bym wygadała wszystko, co wiem. Tak samo, jakbym była torturowana. Nie widzę siebie w roli bohatera.
      Jako dziecko miałam fazę czytania literatury wojenno-obozowej. I już wtedy czułam, że ja bym nie dała rady przejśc tortur.
      Nie umiem sobie wyobrazić siebie za to w roli szmalcownika i myślę, że tym kimś bym się nie stała.

      A co do tych panów....Nie mam o nich dobrego zdania. Jak w czasach, gdzie nie grozi śmierć, tortury nie potafią się zachować, jak przyzwoici ludzie, to jakoś tym bardziej ich nie widzę w roli bohaterów, gdy życie stawia wyzwania.
      • chocolatemonster Re: Kim by byli? 23.02.18, 13:34
        Oj tak. Tortur tez bym nie zniosla i gdyby zycie moich bliskich bylo zagrozone- wyspiewalabym wszystko.
        • aandzia43 Re: Kim by byli? 23.02.18, 14:05
          chocolatemonster napisała:

          > Oj tak. Tortur tez bym nie zniosla i gdyby zycie moich bliskich bylo zagrozone-
          > wyspiewalabym wszystko.

          Oczywiście, ja też i większość też. Chyba normalka. Prawdziwe piekło zaczyna się gdy torturami chcą wydrzeć z człowieka info o...bliskich człowieka sad
          • chocolatemonster Re: Kim by byli? 24.02.18, 00:37
            O tym nawet nie pomyslalam...przerazajace...
    • ichi51e Re: Kim by byli? 23.02.18, 13:32
      Jeszcze Schindler np cenny szpieg zyciowo moralnie dwuznaczny a jak przeszlo co do czego to jednak pomogl.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka