panna.jelena
11.03.19, 20:54
Zdałam sobie ostatnio sprawę w tego, że bóle głowy, o różnej intensywności, towarzyszą mi prawie codziennie praktycznie przez większość dorosłego życia.
Przez różną intensywność mam na myśli stany od lekkiego dyskomfortu i uczucia "ucisku" po dosyć ostry ból, zlokalizowany w różnych miejscach, który łagodzę zazwyczaj ketonalem albo saszetkami typu Nimesil. Mam tak od czasów szkolnych (gimnazjum) a teraz dobijam do 30tki.
I tak się zastanawiam co mogę zrobić, poza faszerowaniem się lekami. Bo jednak takie bóle zmniejszają mi znacznie wydajność pracy, i jak jestem w biurze w ciągu dnia, i po powrocie z pracy wieczorem, kiedy chciałabym jeszcze nad czymś umysłowo popracować, a nie mam siły.
Zdrowie zawsze przez całe życia miałam doskonale, nigdy poważniej na nic nie chorowałam, jakiekolwiek wyniki badań zawsze w normie.