Dodaj do ulubionych

święta 40 lat temu

23.12.19, 22:11
metrowarszawa.gazeta.pl/metrowarszawa/7,141637,25506768,nie-jestesmy-oblegani-ludzie-w-kolejkach-chyba-na-handel.html#s=BoxOpMT
ile z Was pamięta te czasy ?
choćby z opowiadań rodziców stojących - często na zmianę - w kolejkach ?

obok pracy miałam nieduży sklep spożywczy
ktoś zaszedł, kupił masło (!!) i rozpuścił wici po firmie (nie było internetu)
kto żyw do sklepu ! big_grin po odejściu z upragnioną kostką - powrót na koniec kolejki i kolejna kostka (tak się robiło kiedyś zakupy: ty masz masło, ja papier toaletowy, sąsiad/mama/... jakiś inny rarytas)
Obserwuj wątek
    • nickbezznaczenia Re: święta 40 lat temu 23.12.19, 22:18
      W 1980 roku nie było żadnych problemów z zakupem masła.
      Papier toaletowy to i owszem.
      • grrrrw Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 11:43
        Był problem z kupieniem masła tańszego, masło zwane masło-extra było do kupienia w zasadzie bez problemu.
        • riki_i Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 12:19
          Ekhem, generalnie to ja pamiętam że były raptem dwa rodzaje tego masła. Potem zresztą już każde nazywało się extra poza bodajże "śmietankowym", które owej inskrypcji było pozbawione i pakowali je w taki jakby przezroczysty papier.
    • chatgris01 Re: święta 40 lat temu 23.12.19, 22:21
      Nie chcę pamiętać, traumę mam do dziś (a i tak w sumie się strasznie dużo nie nastałam, w porównaniu z innymi).
    • sortfort Re: święta 40 lat temu 23.12.19, 22:21
      Pamiętam tylko rarytas -pomarańcze. w paczkach świątecznych dla dzieci z pracy rodziców. To był jedyny dzień w roku kiedy mieliśmy pomarańcze.
      • massinga Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 08:10
        I dlatego zapach pomaranczy zawsze kojarzy mi sie z BN
        • ponis1990 Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 13:26
          Ja rocznik 90, pomarancze widuję cały rok, ale też kojarzą mi się tylko ze świetami bo wtedy muszą yć i koniec, w inne miesiące nie lubię ich jeść :p
      • marusia_ogoniok_102 Re: święta 40 lat temu 26.12.19, 22:57
        Moja mama długo nie rozumiała, jak ludzie na Zachodzie mogą pić sok pomarańczowy. No bo jak to tak - sok wycisnąć, a całą resztę tego upragnionego, wyczekiwanego przez cały kraj ludowy owocka wyrzucić?! Świętokradztwo!
      • evee1 Re: święta 40 lat temu 27.12.19, 06:48
        Ja tez mam takie skojarzenia. Jak tylko ktos otwiera w pracy pomarancze, to natychmiast staje mi przed oczami Boze Narodzenie.
    • milka_milka Re: święta 40 lat temu 23.12.19, 22:23
      Ja pamiętam doskonale, w 1980 miałam osiem lat.
    • elle_du_jour Re: święta 40 lat temu 23.12.19, 22:30
      Pamiętam jak przez mgłę i to był absolutny dramat, jako małe dziecko stałam w kolejkach na zmianę z mamą, nienawidziłam tego, zawsze się bałam, że się zgubię w tej wijącej się, dusznej, chuchającej mi nad głową kolejce składającej się z prawdziwych futer i kożuchów albo, że mama już nigdy po mnie nie przyjdzie. Wspomnienie jak z koszmarnego snu.
    • lilia-anna Re: święta 40 lat temu 23.12.19, 22:37
      Jedynie z opowieści rodziców znam (mam dokładnie 40 lat).
    • jola-kotka Re: święta 40 lat temu 23.12.19, 22:43
      Urodzilam sie w 80 to niewiele pamietam smile ale ja wogole nie pamietam zeby byly jakies problemy z kupnem czegos. Byly Pewexy to pamietam i tam sie kupowalo.
      • nickbezznaczenia Re: święta 40 lat temu 23.12.19, 22:44
        A w Pewexach masło i papier toaletowy. tongue_out
        • kokosowy15 Re: święta 40 lat temu 23.12.19, 22:54
          40 lat temu były jakieś święta? Myślałem że komuniści wszystkie święta odwołali z wyjątkiem 1 maja i rewolucji październikowej.
          • nickbezznaczenia Re: święta 40 lat temu 23.12.19, 22:55
            Ale to do Kaczyńskiego pisz.: D
          • dyzurny_troll_forum Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 12:02
            kokosowy15 napisał(a):

            > 40 lat temu były jakieś święta? Myślałem że komuniści wszystkie święta odwołali
            > z wyjątkiem 1 maja i rewolucji październikowej.

            Zapomniałeś jeszcze o 22 Lipca....
            • alpepe Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 20:20
              Uwielbiałam 22. lipca, bo nie trzeba było iść do kościoła, a matka miała wolne big_grin
        • beneficia Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 11:28
          > A w Pewexach masło i papier toaletowy. tongue_out

          Chleb, ogórki...big_grin
          Jolka i jej kreacja, co za żenada.
          • ganesza Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 20:33
            w PEWEXie jak najbardziej były artykuły spożywcze z wyższej półki (polskie eksportowe, m.in. wspomniana w innym wątku szynka Krakus /tylko w tej dawnej jakości/ i te z importu). no i była jeszcze Baltona.
            • beneficia Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 21:11
              > w PEWEXie jak najbardziej były artykuły spożywcze z wyższej półki <

              Ale piszemy o tym, że rodzice Joli nie stali w kolejkach, bo kupowali w Pewexie.
              Ogólnie. Stąd polewka o papierze toaletowym i bułkach.
              Z takim nickiem brak zrozumienia i poczucia humoru? wink
              • ganesza Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 21:57
                biorąc pod uwagę ilość bzdur popełnionych w tym wątku nie mam ochoty na zrozumienie i poczucie humoru. mowa o 1999 a czytam o kartkach na wszystko, kolejkach po wszystko i jeno occie na pólkach. sorry, zapomniałam o dramatycznej biedzie. co tam biedzie. nędzy powszechnej.
                • grrrrw Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 22:41
                  Mowa o BN 1979 .
                • kosmos_pierzasty Re: święta 40 lat temu 25.12.19, 09:40
                  2019 - 40 to nie jest 1999...
                  • ganesza Re: święta 40 lat temu 25.12.19, 15:41
                    wiem. pisałam o 79. a swoja droga ciekawa jest jednak praca naszego mózgu. po pierwszym poście protestacyjnym wróciłam do swojego i przeczytałam to, co tam miało być. po drugim to samo. czytam teraz na innym komputerze i wreszcie widzę, co popełniłam. co więcej w tym wpisie pisząc początkowo w pełnej wersji znowu popełniłam 1999.
          • jola-kotka Re: święta 40 lat temu 25.12.19, 02:01
            Jakby twoja inteligencja byla troche wieksza to byc przeczytala ze ja nie pamietam kolejek i nie z powodu pewexu. Natomiast w pewexach kupowali i nikt nie mial na mysli ogorkow. No ale to trzeba rozumiec co sie czyta.
            • beneficia Re: święta 40 lat temu 25.12.19, 11:53
              >Natomiast w pewexach kupowali i nikt nie mia
              > l na mysli ogorkow. No ale to trzeba rozumiec co sie czyta.

              "ja wogole nie pamietam zeby byly jakies problemy z kupnem czegos. Byly Pewexy to pamietam i tam sie kupowalo"

              Ty jarzysz, że wtedy brakowało np. papieru toaletowego? W Pewexie kupowali?
              Dobra, szkoda na ciebie sensu.
        • grrrrw Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 11:46
          Masła w Pewexie nie pamietam, ale papier toaletowy był.
        • riki_i Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 12:21
          nickbezznaczenia napisał(a):

          > A w Pewexach masło i papier toaletowy. tongue_out

          I chrupiące bułeczki co rano.... 😂
      • aankaa Re: święta 40 lat temu 23.12.19, 23:04
        Pierwsze Peweksy pojawiły się w 1972 roku z przekształcenia sklepów dewizowych PeKaO. To właśnie bonami tego banku można było płacić w tych sklepach. Poza tym akceptowaną i pożądaną walutą były też amerykańskie dolary czy niemieckie marki.
        • jola-kotka Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 02:12
          Naprawde.
        • jola-kotka Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 02:14
          A dolary kupowalo sie przewaznie od panow stojacych pod Rotunda smile.
        • kropka_kom Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 09:36
          nie zapomnę zapachu Pewexu...to był inny świat...
      • obrus_w_paski Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 01:38
        Uu a ja na podstawie twoich wpisów dawałam ci maks 25 lat. Naprawdę masz prawie 40?!

        jola-kotka napisała:


        > Urodzilam sie w 80 to niewiele pamietam smile ale ja wogole nie pamietam zeby byl
        > y jakies problemy z kupnem czegos. Byly Pewexy to pamietam i tam sie kupowalo.
      • kochamruskieileniwe Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 06:55
        eeee tam Pewexy....
        {Produkty spożywcze na Polnej się kupowało.

        A ubrania i "gadżety" - oprócz Pewexów - komisy funkcjonowały..
        Na samej Rutkowskiego (wink) i Brackiej było ich (oraz okolicach, typu Nowy Świat, Szpitalna) było ich kilkanaście.


        No dobra....zakupy robili tam nieliczni. Reszta pospólstwa kupowała tamże pojedyncze rzeczy.
        Ja, jako należąca do tegoż pospólstwa zbierałam sobie na kożuszek/kurtkę turecką. I jak już uzbierałam - komis zniknął suspicious
        • odnawialna Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 09:38
          A propos nielicznych w pewexach smile Pamiętam, że byłam wczesną nastolatką i poszłam z mamą do pewexu bo miała kupić jakiś koniak (chyba w ramach prezentu, bo u nas to był towar luksusowy). Niestety mama nie miała dolarów i próbowała je kupić od zwyczajnych ludzi pod pewexem (nie od cinkciarzy których akurat nie było). Jakaś kobieta byla z synem w wieku podobnym do mojego, odpowiedziała mamie twierdząco, transakcja w trakcie, i nagle okazało się, że tych dolarów kobiecie brakło. Zapytała syna czy przypadkiem nie ma? Miał. W kieszeni, wytarmoszone jak najzwyklejsze drobniaki.
          Byłam w szoku. Ja dolary widywałam tylko i rodziców od święta, a tu chłopak w moim wieku po kieszeniach je nosi.
          • riki_i Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 12:25
            odnawialna napisała:

            > A propos nielicznych w pewexach smile

            Nielicznych jak nielicznych... Pamiętam Pewex na Lizbonskiej (Saska Kępa w Warszawie), o każdej porze kłębił się tam dziki tłum ludzi. No, ale dzielnica była wtedy z ambasadami i dużą ilością prywatnej inicjatywy.
        • jola-kotka Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 09:58
          Ubrania jak twierdzi moja mama kupowalo sie czesto od prostytutek w pewnym hotelu bo one sie trudnily min. Handlem nowych ubran typu kurtki ze skory, futra , buty i te ubrania byly z tych tzw. Ekstrawaganckich .
          • beneficia Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 11:26
            jola-kotka napisała:

            > Ubrania jak twierdzi moja mama kupowalo sie czesto od prostytutek w pewnym hote
            > lu bo one sie trudnily min. Handlem nowych ubran typu kurtki ze skory, futra ,
            > buty i te ubrania byly z tych tzw. Ekstrawaganckich .

            Ekstrawaganckie ubrania od prostytutek😂 no to nie dziwi twoje pojęcie "elegancji"
            • jola-kotka Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 11:57
              Teraz kupujesz kurtki ze skory? Kupujesz. Wtedy to nie bylo popularne o tym mowa.
              • beneficia Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 12:58
                jola-kotka napisała:

                > Teraz kupujesz kurtki ze skory? Kupujesz. Wtedy to nie bylo popularne o tym mow
                > a.

                Wszyscy cinkciarze w tym chodzili, a dużo osób miało kożuchy, o czym ty mówisz na bogów...
                • dyzurny_troll_forum Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 13:02
                  beneficia napisała:

                  > Wszyscy cinkciarze w tym chodzili, a dużo osób miało kożuchy, o czym ty mówisz
                  > na bogów...

                  Kozuch meski lata '70 - do malucha się w tym wsiąść nie dało:

                  https://www.menwithballs.pl/wp-content/uploads/2015/11/il_570xN.681830317_izo8.jpg
                  • riki_i Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 13:05
                    Mój ojciec miał taki, ciut jaśniejszy. Bardzo popularny model. Do malucha jakoś się mieścił pod warunkiem odsunięcia fotela maksymalnie do tyłu.
                    • majenkir Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 16:18
                      Moj tata tez mial taki, w kolorze sraczki big_grin
                    • heca7 Re: święta 40 lat temu 26.12.19, 23:22
                      A mój może z pół roku temu wywalił identyczny tylko zielony!
                      Wszyscy mieliśmy kożuchy, matka nawet dwa plus futro z lisa i czapki z lisa. Zimą w kościele mnóstwo ludzi stało w kożuszkach lub chociaż z kołnierzami futrzanymi na płaszczach.
                      Bardziej wypasione ciuchy można było kupić na bazarze w Rembertowie i na Skrze.
                  • niennte Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 13:59
                    Męski? Miałam prawie identyczny big_grin
                • jola-kotka Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 15:18
                  Ja nie o takich pisze dlatego nie mozemy sie dogadac.
                  • pani-nick Re: święta 40 lat temu 25.12.19, 07:55
                    Ja wiem o jakie Ci chodzi. Krótkie o takie niby ramoneskowe, szerokie w ramionach. Często z frędzlami albo ćwiekami.
                    No i pamietam tez takie skórzane płaszcze w stylu dyplomatek. Proste, wiązane paskiem w talii. W latach 90 przerobiłam taki płaszcz po mamie na kurtkę.
                    • mona-taran Re: święta 40 lat temu 27.12.19, 12:07
                      O, taki płaszcz nadal gdzieś mam! Po mamie. Nosiłam namiętnie w czasach nastoletnich do długich glanów :p
                      • chatgris01 Re: święta 40 lat temu 27.12.19, 12:22
                        To były płaszcze matrixowe tongue_out
                        Ale już w latach 90.
    • makurokurosek Re: święta 40 lat temu 23.12.19, 23:03
      Jestem za młoda by pamiętać sytuację z przed czterdziestu lat. Ale jako, że mój ojciec pochodził ze wsi tak więc na brak mięsa nie narzekaliśmy, podczas każdych wakacji zawsze kupowaliśmy mleko, śmietanę i masło swojskiej roboty od sąsiadki więc sądzę, że jeżeli nie było go w sklepach w latach gdy miałam dwa lata to łatwiej było ojcu podjechać po to masło na wieś niż stać w kolejkach. Za to ze swojego wczesnego dzieciństwa ( miałam około 5 lat) , podczas wigilii na wsi pamiętam kolędników , wrażenie niesamowite, później niestety już nie miałam okazji tego przeżyć
    • 45rtg Re: święta 40 lat temu 23.12.19, 23:10
      aankaa napisała:

      > ile z Was pamięta te czasy ?
      > choćby z opowiadań rodziców stojących - często na zmianę - w kolejkach ?
      >
      > obok pracy miałam nieduży sklep spożywczy
      > ktoś zaszedł, kupił masło (!!) i rozpuścił wici po firmie (nie było internetu)
      > kto żyw do sklepu ! big_grin po odejściu z upragnioną kostką - powrót na koniec kolej
      > ki i kolejna kostka (tak się robiło kiedyś zakupy: ty masz masło, ja papier toa
      > letowy, sąsiad/mama/... jakiś inny rarytas)

      No, ja pamiętam te czasy. Bzdury gadasz. Normalnie się szło do sklepu i kupowało, chociaż fakt, że w latach 80 (czyli jeszcze nie 40 lat temu) reglamentacja była i z niektórymi towarami słabo. Ale żadnego stania na zmiany w kolejkach, a "masło po pół kilo na osobę" to w sumie przez całą dekadę może z 5 razy kupowałem. Jak człowiekowi Bareja za mocno wejdzie, to potem opowiada takie dziwności, jak Ty. To się zdarzało, ale to nie była codzienność.
      • mooi Re: święta 40 lat temu 23.12.19, 23:16
        >No, ja pamiętam te czasy. Bzdury gadasz.

        a kartki to wprowadzono z nadmiaru papieru w kraju a nie to, ze na półkach stał głównie ocet...
        • mooi Re: święta 40 lat temu 23.12.19, 23:19
          i zeby ci przypomnieć;
          Na skutek stale narastających trudności gospodarczych system kartkowy rozszerzono 30 kwietnia 1981 r., obejmując nim oprócz mięsa także wszelkie przetwory mięsne, masło, mąkę, ryż i kaszę
          • nickbezznaczenia Re: święta 40 lat temu 23.12.19, 23:25
            Ale mowa jest o roku 1980.
            • dyzurny_troll_forum Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 12:09
              nickbezznaczenia napisał(a):

              > Ale mowa jest o roku 1980.

              Cud gospodarczy Edwarda załamał się w '76. Lipiec '76 wprowadzenie kartek na cukier.

              I od tego momentu następowały mniejsze lub większe niedobory wszystkiego.

              Wprowadzenie kartek na mięso było jednym ze słynnych 21 postulatów w '80, ponieważ coraz ciężej było kupić cokolwiek. Ludzie dobrej roboty wierzyli, że możliwy jest sprawiedliwy podział. Zresztą spora grupa głupków nadal wierzy....
              • nickbezznaczenia Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 21:13
                Co nie zmienia faktu,że ona napisała o okresie po roku 70.
                Co do mięsa...
                Pamiętasz sklepy komercyjne?

                Jednym z żądań Solidarności była ich likwidacja i wtedy to się dopiero zaczęły problemy z mięsem.
                • dyzurny_troll_forum Re: święta 40 lat temu 25.12.19, 12:07
                  nickbezznaczenia napisał(a):

                  > Pamiętasz sklepy komercyjne?

                  Namiastka wolnego rynku, żeby ratować padającą na ryj gospodarkę 8-ej potęgi gospodarczej świata...

                  ...uruchomione prawie razem z kartkami na cukier. Doprowadziło do absurdalnej sytuacji, że ten sam cukier w dwóch sklepach koło siebie różnił się ceną dwukrotnie. To był socjalizm tego nie ogarniesz!

                  Zresztą od tego momentu aż do samego końca socjalizm miał problemy z ceną, pojawiało się ich coraz więcej, coraz bardziej abstrakcyjnych....
                  • nickbezznaczenia Re: święta 40 lat temu 25.12.19, 13:59
                    Trollu
                    Zapytalam czy ty to pamietasz.
                    Nie prosilam o wyklad.
                    • dyzurny_troll_forum Re: święta 40 lat temu 26.12.19, 11:09
                      nickbezznaczenia napisał(a):

                      > Nie prosilam o wyklad.

                      To nie był wykład.... to było takie rozległe wspomnienie...
                      Przepraszam!
          • makurokurosek Re: święta 40 lat temu 23.12.19, 23:34
            Przypomnę, że większość ludzi miało rodzinę na wsi, tak więc na brak mięsa to mogli narzekać nieliczni lub Warszawiacy, którzy jak wiadomo z dziada pradziada miastowe. Na wódkę kartki też były, a nie wpłynęło to na zmniejszenie spożycia. Problemem były kartki na produkty takie jak cukier.
            • aankaa Re: święta 40 lat temu 23.12.19, 23:54
              większość ludzi miało rodzinę na wsi, na brak mięsa to mogli narzekać nieliczni lub Warszawiacy, którzy jak wiadomo z dziada pradziada miastowe

              pech - brak rodziny na wsi, była "baba cielęcinowa" ale nie każdy miał to szczęście żeby się załapać
              • makurokurosek Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 00:14
                Należy rozróżnić też sytuację w rejonach przemysłowych i tych słabo uprzemysłowionych, te pierwsze miały zdecydowanie lepsze zaopatrzenie
            • hanusinamama Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 14:16
              Skad ty z tym pomysłem ze wiekosc miało odzine na wsi???
              • makurokurosek Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 18:34
                Polska nie kończy się na Warszawie i większość społeczeństwa zamieszkiwała
                • makurokurosek Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 18:37
                  Większość społeczeństwa mieszkała na wsi skąd migrowala do miast ,ale nadal rodzinę na wsi posiadała . W tamtych latach mieszkańcy wsi nie siali trawy tylko mając nawet niewielki kawałek ziemi sadzili warzywa i hodowli zwierzęta
                  • snakelilith Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 19:23
                    makurokurosek napisała:

                    > Większość społeczeństwa mieszkała na wsi skąd migrowala do miast ,ale nadal ro
                    > dzinę na wsi posiadała .

                    Może w Mazowieckim, albo na Lubelszczyźnie. Albo ubogiej Galicji. Na tzw. ziemiach odzyskanych wyglądało to inaczej. Część społeczeństwa pracowała tam już od dłuższego czasu w przemyśle, a wielu przesiedlonych ze wschodnich kresów przejęło poniemieckie miasta i ze wsią po 45 roku też nie miało już nic wspólnego.
                    • chatgris01 Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 19:29
                      W Galicji też niekoniecznie... często ze wsi pochodzili dziadkowie, rodzice z niej wyjeżdżali i następne pokolenie już nie miało bliskiej rodziny na wsi, a dalsza nie dostarczała za darmo pożywienia wink
                      • snakelilith Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 20:26
                        chatgris01 napisała:

                        > W Galicji też niekoniecznie... często ze wsi pochodzili dziadkowie, rodzice z n
                        > iej wyjeżdżali i następne pokolenie już nie miało bliskiej rodziny na wsi, a da
                        > lsza nie dostarczała za darmo pożywienia wink


                        No ja w to wierzę. Dlatego ta rodzinno-wiejska pomoc żywnościowa dla miastowych, to jakby trochę bajki z mchu i paproci.
            • klementyna4 Re: święta 40 lat temu 25.12.19, 01:54
              Tych nielicznych sporo by się uzbierało. Problemem było to, że wiele niedoborów było wywoływane sztucznie, żeby zdławić solidarność. Pamiętam względnie [w stosunku do prawdziwego Zachodu to pewnie był Bangladesz] wypełnione półki za Gierka, a potem jakby ktoś to wymiótł wszystko za Solidarności. Potem czytałam, że te niedobory były wywoływane sztucznie, żeby rozjątrzyć ludzi, podobnie było polecenie, aby gazety pisały o przestępstwach typu zabójstwa, napady, aby wywołać w ludziach poczucie zagrożenia. Natomiast, jak już towarzysze zrobili "porządek" i był stan wojenny, tak jakoś kilka lat przed okrągłym stołem, to niezależenie od kartek były takie ukryte niedobory, że np. nie można było powiedzieć, aby brakowało chleba, jednak chleb świeży był w sąsiednim sklepiku tylko do 14.00 potem po prostu nie było chleba, podobnie było z białym i żółtym serem (który nb. jak już był to te obecne tanie sery z chlorkiem wapnia ani się do niego umywają, to był prawdziwy żółty ser, może pod socjalistycznymi markami, ale nikt jego dojrzewania żadnymi przyspieszaczami nie przyspieszał.). W ogóle to jest ciężko wytłumaczyć, bo każda zła przeszłość to jest sąsiadowanie paradoksów koło siebie. Z jednej strony niczego nie było, a z drugiej strony taki chleb, jaki wtedy był do dostania w każdym sklepie (tj. bez ulepszaczy i pieczony tradycyjną metodą) to teraz pieką nieliczne piekarnie po cenie wyższej o ileś tam procent. I tak jest ze wszystkim. Ja też wyrastałam w przekonaniu, że w czasie II WS były tylko rozstrzelania i łapanki, i jak mi ojciec opowiadał , że w Warszawie na placu Napoleona był największy handel walutą to mi się to nie mieściło w głowie.
              • dyzurny_troll_forum Re: święta 40 lat temu 25.12.19, 12:14
                klementyna4 napisała:

                > Z jednej strony niczego nie było, a z drugiej strony taki chleb, jaki wt
                > edy był do dostania w każdym sklepie (tj. bez ulepszaczy i pieczony tradycyjną
                > metodą) to teraz pieką nieliczne piekarnie po cenie wyższej o ileś tam procent.

                Co do chleba to produkt dostępny w sklepach Społem był niejadalny, i już w połowie lat '80 kupowało się normalny chleb w prywatnej piekarni. A piekarz nie nadążał piec, i czekało się w długiej kolejce pod piekarnią, część gdzie prowadziło się sprzedaż była malutka, regał, może dwa, kasa i z pięciu ludzi się mieściło. Wywozili taki regał gorących chlebów, może 50 może 100 nie pamiętam. Starczało to dla paru osób, każdy brał po 5-10 bochenków. I znów się stało i czekało aż upieką. Zawsze po szkole w piątek, kończyłem koło 13, szedłem do piekarni przez całe osiedle zabezpieczyć pieczywo na weekend dla rodziny.
                • makurokurosek Re: święta 40 lat temu 25.12.19, 13:52
                  Ciekawe po co ludziom było te 5 -10 bochenkow, już wiem na zapas
                  • grrrrw Re: święta 40 lat temu 25.12.19, 14:26
                    Pewnie kupowali dla rodziny i sasiadów.

                    W naszej miejscowości chleb z piekarni zwanej "spółdzielnia" był bardzo smaczny.
                  • snakelilith Re: święta 40 lat temu 25.12.19, 14:38
                    makurokurosek napisała:

                    > Ciekawe po co ludziom było te 5 -10 bochenkow, już wiem na zapas

                    Kupowano na cały tydzień dzieciaku. W tamtych czasach chleb i ziemniaki to była podstawa diety. W moim miasteczku było dwóch porządnych prywatnych piekarzy. Ten, u którego my kupowaliśmy, piekł chleb dwa razy w tygodniu, w środę i sobotę i to w bardzo ograniczonych ilościach. Na więcej pewnie nie starczało mu mąki. By kupić chleb trzeba było ustawić cię gdzieś koło 4 rano i odstać do 6 czy 7 do otwarcia sklepu. W środę ustawiali się emeryci, w sobotę ludzie pracujący. Mój ojciec kupował zwykle 3-4 chleby, by nasz rodzina miała przez kilka dni lepszy chleb, ten ze społdzielni był gliniasty i niedobry, choć w środku tygodni też się go kupowało, bo innego nie było. W sklepie spółdzielnianym istniały wtedy u nas tylko dwa rodzaje chleba - duży, uniwersalny i mały. tzw zakopiański. W odalonym o 10 km nieco większym miasteczku bywał czasem też jeszcze razowy, w formie prostokąta. Czasem go kupowałam, bo chodziłam tam do liceum. Więc nabijaj się dalej. Nabijasz się jednak też ze swoich rodziców, bo oni prawdopodobnie to wszystko też przeżyli, tylko z jakiegoś powodu woleli ci o tym nie opowiadać. Nawet ich rozumiem.
                    • makurokurosek Re: święta 40 lat temu 25.12.19, 18:05
                      U mnie w domu nigdy nie kupowało się chleba na zapas. Ciekawe, że na tamte czasy zawsze narzekają ci co obkupieni byli niczym na wojnę, żadnej kolejki nie opuścili bo może przyda się za 5 lat albo za 30 da się dzieciom. Po dwudziestu latach takie osoby dość często te swoje skarby rozdawały jako prezenty ślubne i urodzinowe i często było oburzenie, że ktoś się nie tak cieszył z powodu starego rupiecia, a przecież tyle w kolejkach się po niego stało.

                      "W moim miasteczku było dwóch porządnych prywatnych piekarzy."

                      Na moim osiedlu jedna państwowa piekarnia, chleb był pieczony codziennie. dodatkowo w każdym społemie, a tych na osiedlu było dość sporo chleb codziennie od rana był do kupienia. U mojej babci na wsi jedna piekarnia na całą wieś, i również nikt chleba na kilka dni nie kupował.

                      "By kupić chleb trzeba było ustawić cię gdzieś koło 4 rano i odstać do 6 czy 7 do otwarcia sklepu."

                      Pochodzę z rodziny śpiochów, 4 godzina to dla wszystkich był środek nocy, a mimo to mieliśmy codziennie świeży chleb

                      • aankaa Re: święta 40 lat temu 25.12.19, 22:32
                        makurokurosek napisała:

                        > "W moim miasteczku było dwóch porządnych prywatnych piekarzy."

                        > "By kupić chleb trzeba było ustawić cię gdzieś koło 4 rano i odstać do 6 czy 7
                        > do otwarcia sklepu."
                        >
                        > Pochodzę z rodziny śpiochów, 4 godzina to dla wszystkich był środek nocy, a mim
                        > o to mieliśmy codziennie świeży chleb


                        napisała makurokurosek, która w tamtych czasach miała od roku do +/- 3 lat i zielonego pojęcia jak się robi zakupy big_grin
            • ira_08 Re: święta 40 lat temu 26.12.19, 18:53
              I sądzisz, ze każdą rodziną na wsi miała tyle krów i świń by bezproblemowo zaopatrywac i siebie, i krewniakow w mieście 😀?
          • 45rtg Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 07:19
            mooi napisała:

            > i zeby ci przypomnieć;
            > Na skutek s
            > tale narastających trudności gospodarczych system kartkowy rozszerzono 30 kwiet
            > nia 1981 r., obejmując nim oprócz mięsa także wszelkie przetwory mięsne, mas
            > ło
            , mąkę, ryż i kaszę


            Pisałem o tym. A 40 lat temu nie był rok 1981.
        • 45rtg Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 07:18
          mooi napisała:

          > >No, ja pamiętam te czasy. Bzdury gadasz.
          >
          > a kartki to wprowadzono z nadmiaru papieru w kraju a nie to, ze na półkach stał
          > głównie ocet...

          Po tekstach o "głównie occie" zawsze można poznać "wspomnienia" teoretyka.
          • alpepe Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 20:30
            Ja pamiętam "głównie ocet" z jednego sklepu, ale to musiało być ok. '83? Jeden raz poszłam z koleżanką do takiego osiedlowego spożywczaka i faktycznie, na samym dole półki były zapełnione. Octem.
            Poza tym to mieszkałam w Zagłębiu, a jednak tu było niezłe zaopatrzenie.
            • chatgris01 Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 20:36
              Pamiętam "sam ocet" w naszym miejskim supersamie (no, jakieś dżemy może też były). Tak w połowie 1981 roku.
              Poza tym codziennie było mleko, pieczywo i ser biały, ale to trzeba było iść rano i poczekać w kolejce, bo następna dostawa była dopiero następnego ranka (a po południu już nic nie było, wykupione wcześniej-zresztą i tak zamykali sklepy o 17).
              • grrrrw Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 21:33
                Towar rzucali rano i o 15 .
                • chatgris01 Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 21:40
                  Może w dużych miastach, w mojej mieścinie tylko rano.
      • aankaa Re: święta 40 lat temu 23.12.19, 23:32
        nie pisałam o "latach 80" a o roku 79,80

        a kartki to wprowadzono z nadmiaru papieru w kraju a nie to, ze na półkach stał głównie ocet...

        i groszek !!!
        • nickbezznaczenia Re: święta 40 lat temu 23.12.19, 23:33
          No i bzdury pisałaś.
          • niennte Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 14:02
            Nieprawda, tak było.
            • nickbezznaczenia Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 21:16
              Nie było. To dopiero rok 81.

              Jedyne kartki to były kartki na cukier w tamtym okresie.
        • 45rtg Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 07:21
          aankaa napisała:

          > nie pisałam o "latach 80" a o roku 79,80

          No właśnie.
      • kokosowy15 Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 09:26
        Teraz najdłuższa kolejka jaka widzę w każdą sobotę to jakieś sześćdziesiąt osób do lumpeksu. Stoją godzinę przed otwarciem.
        • dyzurny_troll_forum Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 12:11
          kokosowy15 napisał(a):

          > Teraz najdłuższa kolejka jaka widzę w każdą sobotę to jakieś sześćdziesiąt osób
          > do lumpeksu. Stoją godzinę przed otwarciem.

          I co chciałeś przez to powiedzieć!?
          że przynajmniej za swoje pieniądze mogą kupić coś reprezentujące jakąś wartość?
          do lekarza też stoją od 5 rano, i nawet w dłuższych kolejkach! I co z tego!?
          • riki_i Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 12:16
            Chciał powiedzieć, że jest masa ludzi którzy kupują tylko używane ciuchy. Z biedy.
            • dyzurny_troll_forum Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 12:21
              riki_i napisał:

              > Chciał powiedzieć, że jest masa ludzi którzy kupują tylko używane ciuchy. Z bie
              > dy.

              W PRL ciężko było kupić jakiekolwiek ciuchy (w systemie oficjalnej dystrybucji).... mimo, że PRL był 8 potęgą gospodarczą świata! I biedy nie było wcale a wcale!
              • riki_i Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 12:28
                Jednakowoż meneli śmietnikowych i bezdomnych nie było.
                • dyzurny_troll_forum Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 12:46
                  riki_i napisał:

                  > Jednakowoż meneli śmietnikowych i bezdomnych nie było.

                  A na śmietniku za PRL było można znaleźć coś o jakiejkolwiek wartości!?
                  • riki_i Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 12:52
                    Raczej nie. Ale tu chodzi przeciez o symbol. PRL równo dzielił biedę, bezdomnych nie było.
                    • dyzurny_troll_forum Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 12:58
                      riki_i napisał:

                      > Raczej nie. Ale tu chodzi przeciez o symbol. PRL równo dzielił biedę, bezdomnyc
                      > h nie było.

                      Jeżeli wszyscy żyli w nędzy to trudno, żeby byli jeszcze dodatkowo jacyś ekstra nędzarze level special!?
                      • riki_i Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 13:04
                        Każdy miał dach nad głową. Jakiś. Oraz stać go było na chleb i mleko.

                        Ogólnie był to wszystko syf przeogromny, ale trzeba przyznać, że skrajnej biedy nie było.
                        • dyzurny_troll_forum Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 13:22
                          riki_i napisał:

                          > Ogólnie był to wszystko syf przeogromny, ale trzeba przyznać, że skrajnej biedy
                          > nie było.

                          Absolutnie się z tobą nie zgodzę. Skrajna bieda była, w postaci obecnie niewyobrażalnej. Ludzie mieszkali w warunkach urągających człowieczeństwu. Nie wiedziałeś, bo nie pokazywali w DTV. Tak jak pacjenta co go szczury zjadły w białostockim szpitalu.

                          Dwa przykłady: typowe czworaki dla pracowników PGR, jednopiętrowe baraki, bez podpiwniczenia, bardzo długie z korytarzem na przestał po środku i izbami mieszkalnymi po obu stronach. Jeden węzeł sanitarny na barak. Obecnie byś bezdomnego w takich warunkach nie umieścił.

                          Albo jednorodzinne domki z desek, postawione w okolicach wojny, gdzie dogorywali starzy, często samotni ludzie pozbawieni jakiejkolwiek opieki. Dziury na dwa palce, nie sposób tego ogrzać, węgla za bardzo też nie było, a jak był to trzeba było powalczyć o jakkolwiek jakość.
                        • kokosowy15 Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 13:35
                          Trudno dyskutować z kimś, komu zamiast argumentów włącza się ideologia. Nikt nie pisze, że Polska czterdzieści lat temu była kraina wszelkiej szczęśliwości, ale opowiadanie o czarnej Woldze i powszechnym glodzie jest śmieszne dla kogoś, kto w tym czasie był dorosły i nie ma jeszcze demencji. Już słyszałem że za Gomułki skazana była muzyka młodzieżowa, że RWE słuchało sie pod kołdrą, że ludzie robili buty że starych opon.
                          • dyzurny_troll_forum Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 13:54
                            kokosowy15 napisał(a):

                            > Trudno dyskutować z kimś, komu zamiast argumentów włącza się ideologia.

                            Trudno dyskutować z kimś, komu odbiór rzeczywistości ukształtował spiker DTV.
                            • kokosowy15 Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 15:45
                              Albo Bareja.
                              • dyzurny_troll_forum Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 15:48
                                kokosowy15 napisał(a):

                                > Albo Bareja.

                                Akurat w Barei było tylko tyle na ile pozwolił towarzysz cenzor.
                                Dużo lepsze są kroniki z tamtych lat, gdzieniegdzie przez przypadek przedzierała się prawda.
                                • ganesza Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 20:57
                                  a możesz łaskawie powiedzieć nam dyżurny ile masz lat? bo bardzo to ułatwi rozmowę.
                                • alpepe Re: święta 40 lat temu 25.12.19, 11:55
                                  Kiedyś pod jakimś artykułem napisałam wspomnienie mojej matki z czasów Gomułki, zarzucono mi kłamstwo. Moja matka, rocznik 44 witała Gomułkę w swojej podstawówce. A że była to akademia ze wszystkimi szykanami, więc był też skomplikowany układ taneczny. Mojej matce, ponieważ tam dziewczynki występowały w spódniczkach, mniemam, że krótkich, ktoś pożyczył, uwaga! MAJTKI, bo, te, które miała, absolutnie nie nadawały się do pokazania, nawet przypadkiem, ukradkiem w czasie tańca. Nie wiem, ile ona mogła mieć lat, 8? Była półsierotą i miała wszystkiego dwie sukienki, jedną na codzień, jedną odświętną, do kościoła. Owszem, gdyby żył dziadek, być może nie byłoby im tak ciężko. Babcia, przed wojną żona kolejarza, z pomocą gospodarską na stanie, po wojnie poszła za robotnicę fizyczną na akord, a z racji słabego wzroku, zarabiała bardzo kiepsko, tak kiepsko, że jej córka miała jedne niewyględne majtki.
                                  • makurokurosek Re: święta 40 lat temu 25.12.19, 18:12
                                    I to były kiepskie czasy, czasy gdy kraj po wojnie jeszcze leżał w powijakach, o pracę ciężko, o jedzenie ciężko jednym słowem bieda. Tak samo jak czasy przemian czyli lata 90 gdzie ludzie z dnia na dzień traciły prace , a szanse na zatrudnienie nie było bo kolejne okoliczne zakłady ogłaszały upadłość.
                                    • grrrrw Re: święta 40 lat temu 25.12.19, 18:38
                                      O pracę ciężko w PRLu ?
                                      Za PRLu praca była obowiązkiem.
                                      Bezrobotni to byli tacy, co programowo od pracy się uchylali, dostawali oni nakazy pracy.
                                      • kokosowy15 Re: święta 40 lat temu 25.12.19, 19:40
                                        Pracy w PRL było więcej niż ludzi. W większości była niskoplatna, kraj po wojnie był biedny a 30 % dochodu narodowego wydawalismy na wojsko. Później, w latach szascdziesiatych także nie było bezrobocia (powiedz łódzkiej przadce że tworzy bezrobocie ukryte). Nadmiar rąk do pracy wystąpił dopiero w czasie "przemian", gdy jedni bogacili się, a inni tracili wszystko.
                                        • grrrrw Re: święta 40 lat temu 25.12.19, 20:22
                                          Za Gierka kompletnie nie opłacało się pracować w Polsce.
                                          • makurokurosek Re: święta 40 lat temu 25.12.19, 20:27
                                            No to nie dziwnego ,że tamte lata wspominasz jako ciągle stanie w kolejkach ,skoro tym trudniła się twoja matka. Tylko dodajmy że robiła to zarobkowo
                                        • dyzurny_troll_forum Re: święta 40 lat temu 26.12.19, 11:14
                                          kokosowy15 napisał(a):

                                          > Pracy w PRL było więcej niż ludzi. W większości była niskoplatna, kraj po wojni
                                          > e był biedny a 30 % dochodu narodowego wydawalismy na wojsko. Później, w latach
                                          > szascdziesiatych także nie było bezrobocia (powiedz łódzkiej przadce że tworzy
                                          > bezrobocie ukryte).

                                          Sprytnie pominąłeś lata '70 oraz '80 w tej swojej bajce...

                                          > Nadmiar rąk do pracy wystąpił dopiero w czasie "przemian",
                                          > gdy jedni bogacili się, a inni tracili wszystko.

                                          W czasie przemian trzeba było wreszcie zacząć pracować, a nie pić spirytus techniczny z migacza od Ursusa już od świtania....
                                          • makurokurosek Re: święta 40 lat temu 26.12.19, 14:12
                                            "W czasie przemian trzeba było wreszcie zacząć pracować, a nie pić spirytus techniczny z migacza od Ursusa już od świtania...."

                                            W czasie przemian upadało większość zakładów, stąd bezrobocie było wysokie, w niektórych miejscowościach przekraczało 50%. Biznesy to robili może w Warszawie gdzie zagraniczne korporacje otwierały swoje oddziały. Łódz, Grudziądz, Włocławek, Toruń, Wałbrzych i cały Dolny Ślądk, wiele z tych rejonów do tej pory nie pozbierało się po przemianach i zamknięciu niemal wszystkich fabryk które zatrudniały nawet po kilka tysięcy osób i nie nie były to zakłady nierentowne, tylko takie które były zbyt dużą konkurencją dla firm zachodnich.
                                            Ciekawi mnie w jakim celu ta propaganda, demonizowanie i milczenie o tragedii okresu przemian.
                                          • makurokurosek Re: święta 40 lat temu 26.12.19, 14:23
                                            "W czasie przemian trzeba było wreszcie zacząć pracować, a nie pić spirytus techniczny z migacza od Ursusa już od świtania...."

                                            Dodam jeszcze, że w latach 80 nikt samobójstw z biedy i stania w kolejkach nie popełniał, natomiast lata 90 to okres biedy i ogromnej ilości samobójstw wywołanych utratą pracy, hiperinflacją, depresji i walką o to by dzieciaki z głodu nie umarły, bo w wielu rodzinach jedynym źródłem dochodu była kuroniówka. Tak więc może, skończmy z tą propagandą . Najgorszym okresem zawsze jest okres hiperinflacji, to wtedy życie i święta są najsmutniejsze bo na stołach często gości pustka, ale ja wiem panienki co to w czasach komuny na wycieczki zagraniczne jeździły nie widziały tego bo tatuś w latach 90 załatwił im wysokopłatną posadkę lub kupił za grosze firmę. I dla panienek poniżające jest, że w latach 80 musiały się zniżać i od plebsu mięso kupować.
                                            • grrrrw Re: święta 40 lat temu 26.12.19, 14:30
                                              Mięso od plebsu było o niebo lepsze niż sklepowe, ale droższe.
                                            • niennte Re: święta 40 lat temu 26.12.19, 14:45
                                              A tu już widać, że masz zryty beret przez prawicowe media, mocno naginające rzeczywistość. Strach, by taki przekaz się utrwalił w historii. Ja nie miałam nic na koncie przed hiperinflacją, więc też nic nie straciłam i ogólnie pamiętam te lata głównie jako czas nadziei, że w końcu jesteśmy wolni i czujemy się jak ludzie. Owszem, trzeba było przestać liczyć, że partia da i pomoże, a nauczyć się odpowiedzialności za siebie.
                                              • niennte Re: święta 40 lat temu 26.12.19, 14:51
                                                Uzupełniając, myślę że faktycznie ciężka bieda i brak perspektyw mogły się pojawić tam, gdzie upadał duży, jedyny w okolicy zakład pracy lub PGR, ale jednak to nie jest większość Polski i nie może stanowić uogólnienia o latach dziewięćdziesiątych.
                                              • makurokurosek Re: święta 40 lat temu 26.12.19, 15:34
                                                "A tu już widać, że masz zryty beret przez prawicowe media, mocno naginające rzeczywistość. Strach, by taki przekaz się utrwalił w historii."

                                                Na szczęście nie jest trudno sprawdzić ile zakładów pracy padło w latach 90 i ile setek tysięcy ludzi potraciło pracę, w wielu rodzinach pracę tracili obydwoje żywiciele rodziny. W moim mieście z sześciu dużych zakładów przemysłowych gdzie każdy zatrudniał po kilka tysięcy pracowników i kilku mniejszych zatrudniających od kilkuset do tysiąca pracowników zostały dwa które po dużej redukcji zostawiły zatrudnienie na poziomie 3 tysięcy.

                                                "ogólnie pamiętam te lata głównie jako czas nadziei, że w końcu jesteśmy wolni i czujemy się jak ludzie"

                                                Nadzieję, chyba tylko na to że może nie zredukują mojego stanowiska pracy. Doskonale pamiętam lata 90, biedę, depresyjne nastroje i rozmowy zdołowanych rodziców o tym kto tym razem popełnił samobójstwo. Polska na Warszawce się nie kończy. Dopiero po 2000 roku większość rejonów zaczęła się podnosić po latach przemian, a wielu rejonom tak jak Dolnemu Śląskowi czy Łodzi zajęło to jeszcze dłużej. Nie twierdzę, że lata 80 były świetne, ale tam jak ktoś napisał wystarczyło zająć się nie tylko chlaniem by jednak, mieć na wigilijnym stole co postawić, trudno tego samego doszukiwać się w latach 90 zwłaszcza w rejonach gdzie większość zakładów padło, a te które powstawały na ich upadku jeszcze nie były tak rozwinięte by zapewnić pracę zwolnionym.
                                                KURONIÓWKA zapewne też została w latach 90 ustalona z powodu tego dobrobytu, a nie z powodu ogromnego bezrobocia i biedy
                                                • niennte Re: święta 40 lat temu 26.12.19, 16:04
                                                  Doskonale pamiętam lata 90, biedę, depresyjne nastroje i rozmowy zdołowanych rodziców o tym kto tym razem popełnił samobójstwo.

                                                  Łzy wzruszenia zalały mi oczy...
                                                  Moje dzieci są starsze od Ciebie, a na pewno żadna by nie powiedziała, że tak doskonale pamięta. Ja byłam w średnim wówczas wieku i miałam wokół znajomych i krewnych tracących pracę, a jednak się wszyscy ogarniali i znajdowali inną. Nie zawsze dobrze płatną, czasem poniżej oczekiwań, ale jednak.
                                                  Oczywiście, samobójstwa zdarzały się i zdarzają, ale zawsze są ludzie skłonni do depresji, nieogarnięci życiowo, pechowcy. Ludzie biorący kredyty, bo jakoś to będzie. Jak świat światem, tak było. Jeżeli ktoś potrafi się przekwalifikować, nie wybrzydzać, nie jęczy i narzeka, nie oczekuje rozdawnictwa i socjalu, to poradzi sobie zawsze.
                                                  Może wzrastałaś w rodzinie malkontentów i narzekaczy i dlatego Ci się zdaje, że tak było wszędzie.
                                                  • kokosowy15 Re: święta 40 lat temu 26.12.19, 18:55
                                                    Pewnie ze nie wszędzie. Ale nie możesz zaprzeczyć, że bezrobocie było w latach 90 dwucyfrowe, i nie tylko lenie i obiboki nie mogli znaleźć pracy. Nie z dobrobytu wprowadzono emerytury pomostowe, zasiłki. Ile miejsc pracy utworzył nowy przedsiębiorca w miejsce upadłego zakładu zatrudniającego dziesięć tysięcy pracowników? Nie jeden zakład był likwidowany, lecz prawie wszystkie. Na co mogły się przekwalifikowac taczki, porządki, mechanicy z POLMO, Elesteru? Na informatyków? Przypominasz mi mojego pracownika, który twierdził że bezrobocia nie ma, bo wszyscy jego koledzy z pracy są zatrudnieni.
                                                • kosmos_pierzasty Re: święta 40 lat temu 26.12.19, 19:44
                                                  Lata 90 z mojej perspektywy to już były zupełnie normalne, tak od połowy przynajmniej. Pierwsze dobrze zaopatrzone sklepy, fajne ciuchy, wyjazdy zagraniczne. I sama na to pracowałam, studiując jednocześnie. Bieda zdarza się zawsze i wszędzie, ale to z pewnością nie był ogólnie czas biedy dla wszystkich. Znajomi podobnie, małe firmy powstawały masowo i łatwo było się przebić.
                                                  • kokosowy15 Re: święta 40 lat temu 26.12.19, 20:19
                                                    Jednostkowa bieda może zdarzyć się zawsze i wszędzie, wystarczy niesprzyjających splot okoliczności, np poważna, długotrwała choroba. W latach 90 mielismy jednak do czynienia z masowym bezrobociem, marszami glodowymi, samobójstwami. Jednym się udało (w moim mieście mniejszości) innym nie. Pozostałości egzystuja do tej pory, z emeryturami 1200, zasilkami z MOPS 120 na miesiąc, posiłkami w Caritas. Ktoś niedawno napisał w innym wątku o nieludzkich warunkach mieszkaniowych, z korytarzem i mieszkaniami po obu stronach tego korytarza. W sąsiedztwie są całe ulice z kamieniami o takich mieszkaniach, z wodą na korytarzu i ubikacja w podwórzu.
                                              • dyzurny_troll_forum Re: święta 40 lat temu 27.12.19, 01:15
                                                niennte napisała:

                                                > Owszem, trzeba było przestać liczyć, że partia da i pomoże, a nauczyć się
                                                > odpowiedzialności za siebie.

                                                O tak, pisanie listów to Towarzysza I Sekretarza przestało działać...
                                      • makurokurosek Re: święta 40 lat temu 25.12.19, 20:23
                                        Czy zanim odpowiedziałaś przeczytałaś o którym roku piszemy? Matka alpepe jest roczniki 44 w jakich wiec latach chodziła do szkoły mając lat 8 i jak wyglądała wtedy polska rzeczywistość .
                                        • grrrrw Re: święta 40 lat temu 25.12.19, 20:35
                                          Witac tow. Wiesława mogła po 1956 miala +12.
                                          • alpepe Re: święta 40 lat temu 26.12.19, 10:30
                                            Czyli była starsza, ok, w każdym razie to była podstawówka, teraz to dla mnie brzmi niesmacznie. Podlotki, którym widać majteczki, ble.
                                      • aqua48 Re: święta 40 lat temu 27.12.19, 11:54
                                        grrrrw napisała:

                                        > O pracę ciężko w PRLu ?
                                        > Za PRLu praca była obowiązkiem.
                                        > Bezrobotni to byli tacy, co programowo od pracy się uchylali, dostawali oni nak
                                        > azy pracy.

                                        Nakazy pracy dostawali WSZYSCY.
                                        • kokosowy15 Re: święta 40 lat temu 27.12.19, 12:39
                                          W jakich latach?
                                          • grrrrw Re: święta 40 lat temu 27.12.19, 13:03
                                            Nakazy były od +/- końca wojny do 1980, ale stopniowo wycofywano się. Najwcześniej z nakazów dla niewykwalifikowanych kobiet.
                                            Najpóźniej z nakazów dla służby zdrowia.
                                            Zostały tylko nakazy dla pragnacych wspomożenia z MOPS i opuszczajacych więzienia.

                                            W 1980 przestano wymagać "odpracowywania studiów (wyzszych)".
                                            • kokosowy15 Re: święta 40 lat temu 27.12.19, 19:50
                                              Nakazy pracy obowiązywały od roku 1950 do 1960. Utrzymane dłużej były tylko dla służby zdrowia. Politechnike ukończyłem w 1971 i żadnych nakazów pracy nie dostalismy.
                                              • grrrrw Re: święta 40 lat temu 27.12.19, 20:32
                                                Ale jakbys chcial wyjechac za granice, to by ci kazali kaucje wplacic lub udowodnic, ze odpracowales 3 (?) lata.
    • riki_i Re: święta 40 lat temu 23.12.19, 23:21
      Święta w 1979 roku nie były wcale takie złe, a już na pewno nie było wtedy kolejek po masło. Takie kolejki owszem, doskonale pamiętam, ale ze stanu wojennego. 1982 rok.
    • zawsze-w-drodze Re: święta 40 lat temu 23.12.19, 23:29
      I od razu po wątasku widać kto z jakiej rodziny i środowiska pochodzi. Ja pamietam upodlenie w kolejkach po wszystko. Pamietam internowanie ojca. A są forumki, które „ wszytko po prostu kupowały”. Moze w sklepach za żółtymi firankami.
      • nickbezznaczenia Re: święta 40 lat temu 23.12.19, 23:32
        I znowu ten sam problem!. Internowanie to dopiero rok 1981!
        • nickbezznaczenia Re: święta 40 lat temu 23.12.19, 23:36
          A w Pewexie to wszystko kupowała jola-kotka.
          • jola-kotka Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 02:18
            Nie wszystko pewnie ale nie pamietam kolejek i tego by nam czegos brakowalo. I ja mialam dziadka ktory tez bardzo sie do tego przysluzyl ale to juz nie jest cos czym moge sie dzielic.
            • grrrrw Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 11:51
              W Pewexie kolejki były tylko do kasy.
        • zawsze-w-drodze Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 01:37
          Ja z wczesnych lat 80’ pamietam internowanego ojca, upodlające kolejki, brak butów, brak proszku do prania, matkę wymieniającą rajstopy na pare deko lepszej wędliny, Paczkę świąteczna z pracy matki z zegarem pełnym czekoladowych cukierków i pomarańczami, blade masło z na książeczkę zdrowia dziecka, pomarańczowy żółty ser na tę samą książeczkę, strach, że ojciec nie wroci. . Nie rozkminiam czy był to 80’ czy 81’. Miasto największe w Polsce. Rodziny w przysiółkach brak.
          • aankaa Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 02:05
            proszek do prania
            zbiórki kartek wśród sąsiadek żeby kupić 2,5 kg worek jakiegoś wynalazku z demoluda
        • hanusinamama Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 14:19
          Ales sie tego roku uczepił...no litosci. Poza tym ja nie pamietam bo rocznik 83 jestem ale kartki przed 80 wpowadzili wiec w 80 tez były. Jakby autorka pisała 80 lat temu to sie mogla rozminąc z czasami ale napisała 40 lat temu i dobrze napisała!!
          • ganesza Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 21:05
            no wprowadzili kartki na cukier w 76. 2 kg/ osoba/miesiąc. 24 kilogramy rocznie. ile cukru zużywasz w ciągu roku?
            • makurokurosek Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 21:16
              Zdecydowanie mniej , nawet w czasach gdy słodzilismy herbatę nie zuzywalismy 8kg miesięcznie , tyle to nam na ładnych parę miesięcy starcza
            • dyzurny_troll_forum Re: święta 40 lat temu 25.12.19, 12:18
              ganesza napisała:

              > no wprowadzili kartki na cukier w 76. 2 kg/ osoba/miesiąc. 24 kilogramy rocznie
              > . ile cukru zużywasz w ciągu roku?

              Cukier w PRL był używany w ogromnych ilościach do domowej produkcji bardzo strategicznego napoju, następnym zastosowaniem były wszelkiego rodzaju przetwory owocowe wykonywane w domu (dżemy, kompoty, soki), których robiło się (na statystyczne gospodarstwo domowe) dużo, dużo więcej niż teraz...
              • makurokurosek Re: święta 40 lat temu 25.12.19, 18:13
                Kto robił z domu bimbrownie to robił,nie oceniaj wszystkich swoją miarą.
                • dyzurny_troll_forum Re: święta 40 lat temu 26.12.19, 11:16
                  makurokurosek napisała:

                  > Kto robił z domu bimbrownie to robił,nie oceniaj wszystkich swoją miarą.

                  Nie oceniam żadną miarą. Stwierdzam, jedynie, że odnoszenie obecnego spożycia - pół łyżeczki dziennie do kawy pod torcik z cukierni- ma się nijak do spożycia cukru z mrocznych czasów PRL....
                  • makurokurosek Re: święta 40 lat temu 26.12.19, 13:44
                    "Nie oceniam żadną miarą. Stwierdzam, jedynie, że odnoszenie obecnego spożycia - pół łyżeczki dziennie do kawy pod torcik z cukierni- ma się nijak do spożycia cukru z mrocznych czasów PRL.."

                    Zacznijmy od tego, że to złożycie cukru zaprzecza całkowicie pustym półkom w sklepach gdzie tylko ocet stał i kompletnego braku znajomych na wsi. Jakby nie patrzeć do jakichkolwiek zapraw potrzebujesz owoców i warzyw. Tak więc albo półki sklepowe nie były tak puste jak tu piszesz, albo ludzie jednak znajomych na wsi od których kupowali warzywa, owoce i mięso posiadali. Moi teście też opowiadają o tych pustych półkach i tragedii z tamtych lat, a jak już pisałam wcześniej przy kolejnych pytaniach to full jedzenia mieli tylko ich bolało to, że kupne od znajomych, a najbardziej że matka mojej teściowej im lodówkę zapełniała. Kolejna rzecz, te co na te puste półki narzekały nawet w tym wątku bez przemyślenia o wycieczkach zagranicznych wypisywały. Był okres gdy z powodu embargo nałożonego na Polskę zaopatrzenie w sklepach w wielu rejonach było kijowe ale ludzie w inny sposób sobie to zaopatrzenie łatwili czy to właśnie przez rodzinę i znajomych na wsi, czy to poprzez znajomości z grupami uprzywilejowanymi, czy zakupy w miastach lepiej zaopatrzonych. Ciekawe, że jak tylko wzmianka jest o latach 90 gdzie ludzie niemal z głodu zdychali, bo póki pełne tylko portfel pusty to nagle żadna wątku nie pociągnie. Już wiem dlaczego, bo panienki z ustawionych domów ( co można rozpoznać choćby po tych zagranicznych wycieczkach za czasów komuny) i w latach przemian na ludzkiej biedzie i życiu się dorobiły.
                    • makurokurosek Re: święta 40 lat temu 26.12.19, 13:44
                      "Zacznijmy od tego, że to złożycie "
                      zużycie
                    • grrrrw Re: święta 40 lat temu 26.12.19, 14:24
                      Cukier można było kupić bez kartek, ale w wyższej cenie.

                      Warzywa i owoce, choć nie w dzisiejszym asortymencie, można było dostać bez problemu.

                      Po prostu nie da się zrobić wieloletnich zapasów ziemniakow czy cebuli.
                      Poza tym zieleniaki były w rękach ajentow lub prywatne (bazar).
                      Bolało, ze nie od znajomych, a drożej niż cena urzędowa.


                    • niennte Re: święta 40 lat temu 26.12.19, 14:25
                      Ech, i znów głupoty...
                      Ani nie widziałam ludzi zdychających z głodu, ani nie pochodzę z ustawionego domu. O prawdziwym głodzie opowiadały moje babcie w czasach pierwszej wojny światowej, wg nich było jeszcze gorzej z jedzeniem niż w czasie drugiej.
                      Puste półki z octem były naprawdę, tak gdzieś przed wprowadzeniem stanu wojennego, ale towar "rzucali na sklep", więc te podstawowe produkty spożywcze (nie licząc mięsa, z którym była największa bieda), bywały w sklepach, tylko nie leżały, a pojawiały się - i wtedy ludzie lecieli na łeb na szyję stać w kolejkach. Dało się tym wyżywić, z rodzimymi warzywami i owocami nie było też najgorzej, natomiast kawa, papier toaletowy, środki higieniczne już były trudne do zdobycia, a sprzęt AGD, meble, czy ogólnie wyposażenie mieszkań to były marzenia, kolejki, stanie po nocach i ogólnie znajomości.
                      Zaś co do wyjazdów zagranicznych, to po całonocnym staniu pod wydziałem paszportowym otrzymywało się paszport do "demoludów" i jeździć było można. Na zachód raczej trudno, o ile nie miało się tam rodziny. To nie była kwestia szczególnego bogactwa czy ustawienia, tylko potrzeb wyższego rzędu. Byli tacy, co jeździli, bo chcieli zwiedzić choćby mały kawałek Europy oraz tacy, którzy woleli przepić wypłatę lub wyjechać do rodziny na wieś. Dużo ludzi jeździło też na handel. Zawsze można było przywieźć trochę marek z NRD, kupić złoto u Ruskich lub lepsze towary w Budapeszcie, sprzedając Węgrom buty wystane w kolejkach.
                      Ogólnie zaopatrzenie domu i wyposażenie go to nie tyle była kwestia kasy, ile smykałki, sprytu, powiązań rodzinnych i sąsiedzkich, układów w pracy itd. Nie było prostej zależności: zarabiam i nabywam to, co chcę.
                      • grrrrw Re: święta 40 lat temu 26.12.19, 14:49
                        "Jest chleb i woda, to nie ma głoda".

                        Głodu nie było, chyba że na własne życzenie.

                        Tak, dostawy byly nieregularne i wytworzyła się psychoza kupowania, co tylko częściowo wywolane było inflacją i obawą przed wymianą pieniędzy (1950)

                        Na zachód można było od 1977 jechać bez znajomości na tzw. konto A.

                        Wyjazd do Budapesztu na weekend z zapasem pościeli i ręczników, to byla forma handlu lub spsób na tanie zwiedzenie świata.
                        • baltycki Re: święta 40 lat temu 26.12.19, 16:10
                          grrrrw napisała:


                          > Na zachód można było od 1977 jechać bez znajomości na tzw. konto A.

                          Tzw. konto A mozna bylo zalozyc posiadajac dewizy z "legalnego zrodla", nie spelnialy tego wymogu dolary kupione od cinkciarza, a nie kazdy potrafil takie zrodlo wskazac.
                          Moim "legalnym zrodlem" byl sasiad - kierowca TIRa.
                          • grrrrw Re: święta 40 lat temu 26.12.19, 16:27
                            W formularzu w banku wpisac można bylo cokolwiek, nikt tego nie czytał.
                            A jeśli czytał, nie miał możliwości sprawdzić.
                            Np. "Ofiarował mi te pieniadze nieznajomy zapoznany w hotelu FORUM. smile))))
                            • baltycki Re: święta 40 lat temu 26.12.19, 16:51
                              grrrrw napisała:

                              > W formularzu w banku wpisac można bylo cokolwiek, nikt tego nie czytał.
                              > A jeśli czytał, nie miał możliwości sprawdzić.
                              > Np. "Ofiarował mi te pieniadze nieznajomy zapoznany w hotelu FORUM. smile))))

                              W Twoim banku,
                              w moim musialem zalaczyc poswiadczenie celnika, ze ob. "sasiad" wwiozl do PL xxx$ dla ob. baltyckiego zam....
                              • grrrrw Re: święta 40 lat temu 26.12.19, 18:28
                                Moje było latem 1978. Moze twoje troche wczesniej ?
                      • makurokurosek Re: święta 40 lat temu 26.12.19, 15:47
                        W latach 80 głodował chyba ten który głodować chciał, głód w wielu domach zapanował w latach 90 .
                        • niennte Re: święta 40 lat temu 26.12.19, 15:49
                          Powtarzasz się jak zdarta płyta.
                          • kokosowy15 Re: święta 40 lat temu 26.12.19, 19:02
                            Wiesz, na co wystarczal zasiłek bezrobotnego w latach 90?
                            • grrrrw Re: święta 40 lat temu 26.12.19, 19:52
                              Miałam w 1995 - 350 zł. To byla 1/2 średniego wynagrodzenia.
                              • kosmos_pierzasty Re: święta 40 lat temu 26.12.19, 22:50
                                Zaczynałam wtedy - od 1500 na rękę. Pod koniec lat 90. to już były ok. 3000.
                                • grrrrw Re: święta 40 lat temu 26.12.19, 22:58
                                  Srednia była nieco niższa.
                                • yuka12 Re: święta 40 lat temu 27.12.19, 02:15
                                  Ja pod koniec lat 90. zarabiałam 1000 na rękę. Ze strachem o zwolnienie, bo wtedy zwolniono ze 4 osoby z działu. Duża firma ogólnokrajowa. Za wynajmowane mieszkanie płaciliśmy z mężem 700 złotych, a on czasem pensję dostawał a czasem nie (budowlanka). I w jednym z większych miast Polski innej pracy dla niego nie było poza przedstawicielem handlowym/sprzedawcą kołder czy tp.
                                  • grrrrw Re: święta 40 lat temu 27.12.19, 13:05
                                    Mało.
                                • ultimate.strike Re: święta 40 lat temu 27.12.19, 03:06
                                  Zaczynałam wtedy - od 1500 na rękę. Pod koniec lat 90. to już były ok. 3000.

                                  Stanowisko: Prezes Zarządu PPHU Korbex Sp. z o.o. w likwidacji?
          • nickbezznaczenia Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 21:25
            Bo już taka jestem drobiazgowa.
            Skoro jesteś rocznikiem 83 dyskusja jest tak jakby nie ten tego.
            • makurokurosek Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 21:32
              Jestem z koncowki lat 70 ,a nie z 83 . W 83 to się do szkoły szykowałam
              • nickbezznaczenia Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 21:41
                To było do hanusinejmamy.
      • makurokurosek Re: święta 40 lat temu 23.12.19, 23:52
        Wiele zależało od tego z jakiego rejonu się pochodzi. Rejony przemysłowe były lepiej zaopatrzone niż te słabo uprzemysłowione. Ja pochodzę z miasta które w końcówce lat 70 mocno się rozbudowywało, tak więc po pierwsze robotników ściągano z okolicznych wsi, więc im kartki na mięso zwisały, kadrę zarządzającą ściągano z całej Polski tak więc logiczne, że dostawy w pierwszej kolejności trafiały do takich miast.
        • aankaa Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 00:03
          Rejony przemysłowe były lepiej zaopatrzone

          no, akurat w przemysłowym rejonie nie było mi dane mieszkać (wtedy władza o nie zabiegała)
          stąd i kolejka po masło
          papier toaletowy jeszcze w 1986 był rarytasem
          • makurokurosek Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 00:18
            Ja pochodziłam właśnie z takiego uprzemysłowionego miasta, i u nas jak braki były to raczej chwilowe, pustki były w mięsnym ale tym większość się nie przejmowała bo jako rejon przemysłowy więc i robotnicy ściągani z okolicznych wsi
            • snakelilith Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 01:23
              No już przestań, cała kupa ludzi poza Warszawą nie miała rodziny na wsi, razem ze mną włącznie. Moja śląska rodzina od lat 30-tych pracowała w przemyśle, co najwyżej mały ogródek z kurami i królikami się miało. Więc jednak ktoś się brakiem mięsa w sklepach przejmował. Jak było bardzo źle, to rodzice małą działkę ogrodniczą kupili by coś tam warzywnego na niej chodować, po pracy oczywiście, wieś nic nie dorzucała.
              • makurokurosek Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 02:22
                "Moja śląska rodzina od lat 30-tych pracowała w przemyśle, co najwyżej mały ogródek z kurami i królikami się miało."

                Akurat na śląsku to kryzys najmniej odczuli więc i im rodzina na wsi nie była potrzebna.
                • niennte Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 14:10
                  makurokurosek napisała:


                  > Akurat na śląsku to kryzys najmniej odczuli więc i im rodzina na wsi nie była potrzebna.


                  Pieprzysz waćpani.
                • snakelilith Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 14:39
                  No pieprzysz, bo za młoda jesteś, by cokolwiek realnego pamiętać. Śląsk jest duży, a lepsze zaopatrzenie było tylko tam, gdzie górnicy. Pod ten region nie podpadaliśmy, więc kryzys odczuliśmy. Przekłamujesz więc i idealizujesz, to były bowiem parszywe czasy. Przynajmniej dla dorosłych, jako dzieciak inaczej to odbierałaś.
                  • niennte Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 14:45
                    snakelilith napisała:

                    > No pieprzysz, bo za młoda jesteś, by cokolwiek realnego pamiętać. Śląsk jest duży, a lepsze zaopatrzenie było tylko tam, gdzie górnicy.

                    Nie "gdzie górnicy", tylko "dla górników". Oni mieli sklepy górnicze i talony, myśmy mieli figę z makiem. Mimo mieszkania na węglu i obok kopalni nie miałam żadnego górnika w rodzinie, sama budżetówka.
                    • snakelilith Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 15:04
                      niennte napisała:


                      > Nie "gdzie górnicy", tylko "dla górników". Oni mieli sklepy górnicze i talony,
                      > myśmy mieli figę z makiem. Mimo mieszkania na węglu i obok kopalni nie miałam ż
                      > adnego górnika w rodzinie, sama budżetówka.

                      No masz rację. Górnicy mieli talony i ekstra wurst. Napisałam "tam gdzie górnicy", bo jednak zaopatrzenie sklepów w takich Katowicach było znaczenie lepsze niż u nas. Czasem jeździlśmy tam na zakupy i zawsze coś można było upolować, jakieś buty, czy kosmetyk. U mnie na Śląsku Opolskim wielu miało rodzinę w Rajchu, więc coś tam zawsze można było kupić w Pewexie, jedni więcej, jedni mniej, ale wielkiego bogactwa nie było. Mnie rodzice przed studniówką w połowie lat 80-tych dali kilka marek na dezodorant Fa, kurcze, ale luksus. big_grin
            • niennte Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 14:09
              Kurde, gdzie tak było? Mieszkam w rejonie mocno przemysłowym, jestem autochtonem, nie miałam rodziny na wsi. Pusto było w sklepach, aż echo gwizdało, kupowało się na kartki wystaną w kolejce ohydną "szynkę" chińską, za dwoma rolkami papieru czy paczką kawy stało się w kolejce stuosobowej... Gdyby nie zaradne babcie, które zawsze coś skombinowały dla wnuczek, to jadłybyśmy tylko jabłka, kapustę, ziemniaki i cebulę oraz czasem wyroby tzw. czekoladopodobne. A w Pewexie, jak zdobyłam jakieś centy, kupowałam dzieciom tik taki i gumę balonową Donald.
              • snakelilith Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 14:47
                niennte napisała:

                > Kurde, gdzie tak było?

                W Disneylandzie. big_grin Co 40 letnia kobieta, czyli w latach 80-tych mające zaledwie kilka lat, może z tamtych czasów pamiętać?
              • makurokurosek Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 18:43
                Pochodzę z miasta w którym w latach 70-80 budowano jedna z większych fabryk w Polsce . Większość robotników przenosił się do tego miasta z okolicznych wsi , kadrę ściągane z całej Polski oferując z marszu mieszkania . Braki w skepach były ale chwilowe.
                • snakelilith Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 19:08
                  A ja pochodzę z miasta, gdzie przemysł zaczął się rozwijać na długo przed II wojną światową i mnóstwo ludzi żadnej rodziny na wsi nie miało. Więc to co piszesz, dotyczy może twojego miasta, ale nie uogólniaj na całą Polską. Poza tym, te twoje "chwilowe braki w sklepach", to braki w pamięci, bo byłaś zbyt młoda, by to świadomie przeżyć. Owszem, okres tylko z octem na półkach był krótki, ale cukier składowany w wersalkach, to nie są PRL-owskie żarty, to były realia czasu, gdy czasem coś było w sklepach (do czego ustawiały się kolejki), a najczęściej nie. Pamiętam, że raz musiałam we wczesnych latach 80-tych umyć włosy płynem do mycia naczyń, bo przez pewien czasu nie było w sklepach żadnego szamponu. Ty nosiłaś wtedy prawdopodobnie jeszcze pieluchy, więc chyba ci się czasy pomyliły.
                  • makurokurosek Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 19:50
                    O tym jak wyglądał sytuacja przed 85 wiem od rodziców,po 85 juz byłam dzieckiem szkolnym wiec pamiętam jak wyglądała sytuacja w sklepach . Na mieszkanie moi rodzice czekali 3 lata ,na zamianę na większe kolejne 3. Miasto z przemysłem spożywczym i przemysłowym
                    • dyzurny_troll_forum Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 20:05
                      makurokurosek napisała:

                      > Na mieszkanie moi
                      > rodzice czekali 3 lata ,na zamianę na większe kolejne 3.

                      Buhahahahha hahhahaha
                      uuuhuuhuhuhuhuhuhuhuhuh
                      • snakelilith Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 20:20
                        dyzurny_troll_forum napisała:

                        > Buhahahahha hahhahaha
                        > uuuhuuhuhuhuhuhuhuhuhuh
                        >

                        Wiesz, dla mnie te jej brednie to nawet śmieszne nie są. Jak podaje bowiem GUS na mieszkanie w 1984 roku czekało się 6-10 lat, w 1986 już tylko 7.
                        • makurokurosek Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 20:59
                          Pochodzę z Włocławka proponuje zobaczyć o budowie jakich zakładów pisze ,kiedy były budowane i kto je budował .
                        • dyzurny_troll_forum Re: święta 40 lat temu 25.12.19, 12:26
                          snakelilith napisała:

                          > dyzurny_troll_forum napisała:
                          >
                          > > Buhahahahha hahhahaha
                          > > uuuhuuhuhuhuhuhuhuhuhuh
                          > >
                          >
                          > Wiesz, dla mnie te jej brednie to nawet śmieszne nie są. Jak podaje bowiem GUS
                          > na mieszkanie w 1984 roku czekało się 6-10 lat, w 1986 już tylko 7.

                          Byli tacy, co rzeczywiście dostawali mieszkania w 2-3 lata na początku lat '80, do tego wielopoziomowe. I na full wypasie. Budowała je kanadyjska firma (towarzysze już wtedy bardzo dobrze sobie zdawali sprawę do czego nadają się produkty ludzi dobrej roboty), na działce przeznaczonej pierwotnie pod szpital* a osiedla zostało nazwane Zatoką Czerwonych Świń.

                          * to była dość typowa bolączka socjalizmu - budowaliśmy fabrykę odkurzaczy, a potem okazywało się, że wychodzą kałasznikowy, budowaliśmy szpital dla ludzi dobrej roboty, wychodziło elitarne osiedle dla partyjnej wierchuszki...
                          • riki_i Re: święta 40 lat temu 25.12.19, 13:13
                            Mimo wszystko, szybko się z tej zatoki czerwonych świń powyprowadzali, widać nie do końca było im tam tak suuuper.
                            • dyzurny_troll_forum Re: święta 40 lat temu 26.12.19, 11:26
                              riki_i napisał:

                              > Mimo wszystko, szybko się z tej zatoki czerwonych świń powyprowadzali, widać ni
                              > e do końca było im tam tak suuuper.

                              Zatoka Czerwonych Świń to był może ekskluzywny, ale jednak blok! To było dobre rozwiązanie na siermiężne lata '80 gdy towarzysze próbowali jeszcze udawać jak to cierpią razem z narodem. Oczywistym jest, że w latach '90 wyprowadzili się do bardziej komfortowych warunków. Nie będziesz przecież porównywał rezydencji Kwaśniewskich na 20ha działce, z może większą, ale jednak klitą w bloku.

                              Anyway, cały czas trzymają cenkę:

                              www.gumtree.pl/a-mieszkania-i-domy-sprzedam-i-kupie/wilanow/wilanow-wiktorii-wiedenskiej-4-pok-101-m2/1006540876400911543980109
                          • grrrrw Re: święta 40 lat temu 25.12.19, 14:30
                            Nie sądzę, aby te "dostane" mieszkania były prezentem od gminy.

                            Wpłacili aport, to im zbudowali. Potem spłacili i sprzedali.
                    • snakelilith Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 20:14
                      makurokurosek napisała:

                      > O tym jak wyglądał sytuacja przed 85 wiem od rodziców,po 85 juz byłam dzieckiem
                      > szkolnym wiec pamiętam jak wyglądała sytuacja w sklepach

                      Skończ waćpanna, wstydu sobie oszczędź. W 1985 roku to ja zdawałam maturę, więc twój głuchy telefon od rodziców to jakby trochę śmiech na sali. Wątek jest też "święta 40 lat temu", policz sobie 2019 - 40. To co ty pamiętasz, czyli końcówkę lat 80-tych, to była już zupełnie inna epoka i z wcześniejszym kryzysem, reglamentacją żywności i niedoborem towarów, nie miała wiele wspólnego.
                      • chatgris01 Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 20:39
                        snakelilith napisała:

                        Wątek jest też
                        > "święta 40 lat temu", policz sobie 2019 - 40. To co ty pamiętasz, czyli końców
                        > kę lat 80-tych, to była już zupełnie inna epoka i z wcześniejszym kryzysem, reg
                        > lamentacją żywności i niedoborem towarów, nie miała wiele wspólnego.

                        Amen.

                        Maturę zdawałam w 1983 i też to doskonale pamiętam, z wspomnień własnych.
                  • grrrrw Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 20:41
                    Cukier w latach 1976-1989 był na kartki. Szło się wykupić caly przydzial i ładowało go do wersalki.
                    • chatgris01 Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 20:45
                      Ja stałam właśnie, jak gruchnęła wieść, że będzie na kartki. Wszyscy się rzucili robić zapasy (w dodatku to było lato, a większość społeczeństwa robiła w tamtych czasach domowe przetwory z owoców).
                      • grrrrw Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 21:37
                        Rzucili sie w czerwcu bo podrożał z 12 na 26 zł. Po zamieszkach radomskich cena była 10,50 zł, ale były już kartki.
                    • makurokurosek Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 21:01
                      A później narzekania bo prusaki, mrówki i inne robactwo zalęgalo się w blokach
                      • chatgris01 Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 21:27
                        W moich blokach (ceglane gomułkowskie z końca lat 60) nie było żadnego robactwa (przemieszkałam tam prawie 30 lat).
                        • makurokurosek Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 21:33
                          Juz to widzę brak robactwa przy tonach cukru i innych produktach spożywczych kitranych po tapczanach
                          • chatgris01 Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 21:43
                            Ja to widziałam realnie, w przeciwieństwie do ciebie.
                            Ton cukru raczej większość nie kitrała po tapczanach, na przetwory z letnich owoców dla kilkuosobowej rodziny schodziło dobre kilkadziesiąt kilo, a do słoików w piwnicy to się mogła dobrać najwyżej pleśń, jeśli nie były dobrze wyparzone i zamknięte.
                          • yuka12 Re: święta 40 lat temu 25.12.19, 13:01
                            No brak. Rodzice mieszkają w gierkowskiej wielkiej płycie do dzisiaj, jakieś 47 lat już +/- i jak nie mieli robaków kiedyś, tak nie mają do tej pory.
                            Sama pomieszkiwałam w podobnych blokach większość swojego zycia w Polsce i jedyne robactwo było w akademiku 😀.
      • majenkir Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 04:43
        zawsze-w-drodze napisała:

        > I od razu po wątasku widać kto z jakiej rodziny i środowiska pochodzi. Ja pami
        > etam upodlenie w kolejkach po wszystko. Pamietam internowanie ojca. A są forum
        > ki, które „ wszytko po prostu kupowały”. Moze w sklepach za żółtymi firankami.


        NIe wiem gdzie one to kupowaly. U nas nie bylo niczego. Pamietam, ze czesto po szkole musialam "zajac kolejke" do rzeznika czy spozywczego. Jak sprzedawali po jednej paczce maki czy 5 (!) jajek i takie tam.
        • kochamruskieileniwe Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 07:03
          no nie???
          U mnie, jako, że rodziny na wsi barak - byliśmy skazani na mięso kartkowe i kolejki. Ojciec, jako ranny ptaszek zwykle załatwiał sprawę kolejek w mięsnym.
          Ja czasami razem z koleżankami z klasy załatwiałyśmy kolejkę w nabiałowym (ser żółty - a tak mi się marzył ser panierowany, taki opisywany w Szóstej klepce. Niestety, zwykle było go za mało...)

          Czasami mama kupowała cielęciną od baby. Baba przychodziła do jej pracy.

          Piszę o tych najczarniejszych latach. Z puntu widzenia osoby dorosłej - upodlające.
          Ale z drugiej strony - byłam młoda i inaczej wtedy to znosiłam. Ale to dłuższy temat.

          • makurokurosek Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 14:09
            Sądzę ,że bardziej upadlajàce to były lata 90 ,gdzie w sklepach półki pod towarem się uginały, tyło większość społeczeństwa nie miała co do gara włożyć. Może czas przypomnieć sobie w jakich okolicznościach i po co została wprowadzona kuroniowka . O ile w latach 80 każdy na wigilię miał stół suto zastąpiony o tyle w latach 90 w wielu domach stoły puste .
            • niennte Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 14:12
              I znowu chrzanisz głupoty.
            • dyzurny_troll_forum Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 14:15
              makurokurosek napisała:

              > O ile w latach 80 każdy na wigilię miał stół suto zastąpiony o tyl
              > e w latach 90 w wielu domach stoły puste .
              • grrrrw Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 14:32
                Ustawa Wilczka, a fakt, że w 1989 była trzycyfrwa inflacja i puste sklepy.
        • aqua48 Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 12:27
          majenkir napisała:

          > NIe wiem gdzie one to kupowaly. U nas nie bylo niczego. Pamietam, ze czesto po
          > szkole musialam "zajac kolejke" do rzeznika czy spozywczego. Jak sprzedawali po
          > jednej paczce maki czy 5 (!) jajek i takie tam.

          W Krakowie mąkę często sprzedawano na wagę - ale trzeba było mieć ze sobą jakąś torebkę lub torbę na nią, bo inaczej nie dostałeś. Nie by,o też grysiku (kaszy manny), jak gdzieś kupiłam, to wymieniałam z koleżanką, która miała małe dziecko na cukier bo u nas cukru z kolei wychodziło więcej. no i rajstopy też kupowało się jakie akurat rzucili bez względu na rozmiar i wymieniało potem.

      • 45rtg Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 07:23
        zawsze-w-drodze napisała:

        > I od razu po wątasku widać kto z jakiej rodziny i środowiska pochodzi. Ja pami
        > etam upodlenie w kolejkach po wszystko. Pamietam internowanie ojca. A są forum
        > ki, które „ wszytko po prostu kupowały”. Moze w sklepach za żółtymi firankami.

        Tacy, co to "pamiętają internowanie ojca" to nie umieją inaczej rozmawiać, jak tylko wyjeżdżając od razu z żółtymi firankami. Raz sobie wbili w głowę i już nie popuszczą.
      • riki_i Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 12:34
        zawsze-w-drodze napisała:

        > A są forum
        > ki, które „ wszytko po prostu kupowały”. Moze w sklepach za żółtymi firankami.

        Wątpię. To raczej kreacje a la Jola.

        BTW bardzo duża w tamtych hooojowych czasach była rola zakładów pracy. Zarówno u mojej matki, jak i u ojca dawano pracownikom (czy też pozwalano kupić, tego nie wiem) wielkie paczki z mięsem (różne rodzaje, duża ilość) i innymi artykułami żywnościowymi.
        • kochamruskieileniwe Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 13:11
          O właśnie... zakład pracy ojca (IBJ) miał "wejście" na święta do fabryki na Żeraniu... Pracownicy sami musieli podzielić mięso na porcje . Hm.Ojciec raz prawie rękę stracił w tej rzeźni... (a raczej sprawnie posługiwał się narzędziami wszelakimi)
      • bi_scotti Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 13:34
        zawsze-w-drodze napisała:

        >Pamietam internowanie ojca. A są forum
        > ki, które „ wszytko po prostu kupowały”. Moze w sklepach za żółtymi firankami.

        Easy. Wspominane sa swieta 40 lat temu (2019 - 40 = 1979) czyli przedostanie swieta za Gierka wiec o internowaniu kogokolwiek nie ma co rozmawiac. Koncowka Gierka byla …. hmmm … bohemian … czulo sie oddech zdychajacego systemu ale jak i na Titanicu, tance byly i hulanki, i swawole wink Ciemnosc zapadla 2 lata pozniej, nie ma co przyspieszac nawet we wspomnieniach.
        Swoja droga ciakawe, ze nikt (chyba) nie wspomnial rok wczesniejszych swiat czyli 1978/79 kiedy to otrzymalismy od Matki Natury zime stulecia smile Pamietacie butelki mleka pekajace pod sklepami? It was different world, eh … Life.
        • aqua48 Re: święta 40 lat temu 25.12.19, 12:25
          bi_scotti napisała:

          > Swoja droga ciakawe, ze nikt (chyba) nie wspomnial rok wczesniejszych swiat czy
          > li 1978/79 kiedy to otrzymalismy od Matki Natury zime stulecia smile Pamietacie bu
          > telki mleka pekajace pod sklepami?

          Pamiętam, dwa tygodnie dodatkowego wolnego w liceum, z powodu mrozów. Super sprawa smile
          Ale ja pamiętam jeszcze zimę stulecia z 1964 roku smile i te wysokie stożkowate zaspy śnieżne na chodnikach, wówczas sporo przewyższające moją trzyletnią wysokość smile I bardzo szczególny zapach składu węglowego w którym rodzice dokupywali opał bo nie starczyło go w normalnej ilości. Pan przyjmujący zamówienie pisał je ołówkiem kopiowym, co mnie wtedy zachwycało, a w kanciapie pyrkotał mu samowar z herbatą. Klimaty jak u Czechowa.
          • grrrrw Re: święta 40 lat temu 25.12.19, 14:36
            Byłaś dzieckiem, nie zdawałaś sobie sprawy, że ilość węgla do wykupienia obliczana byla wg. skomplikowanego wzoru, który brał od uwagę nie tylko powierzchnię mieszkania, ale i liczbę lokatorow w tym specjany % dla +60 i -15.
            W zimy szczególnie mroźne można bylo dokupić po 2 kg na łebka.
      • lwica_24 Re: święta 40 lat temu 25.12.19, 20:46
        No więc tak: niczego nie kupowaliśmy w sklepie za żółtymi firankami. U "baby z cielęciną" owszem, także jajka i mięso. Kolejki były, część rzeczy na kartki, część trudno dostępna.
        Mieliśmy jakąś pomoc w postaci paczek z Francji ( tam mieszkała ciotka), ale bez szaleństw.
        Była choinka, były prezenty ( na miarę tamtych lat). Jesli chodzi o Wigilię to niczym sie nie rózniła od dzisiejszej ( prócz zmiany pokoleniowej).
        • aqua48 Re: święta 40 lat temu 26.12.19, 14:52
          lwica_24 napisała:

          > No więc tak: niczego nie kupowaliśmy w sklepie za żółtymi firankami.

          Koleżanka mojej Mamy kupowała. Był taki sklep przy jednostce wojskowej, dla żon oficerów, kupowało się tam za okazaniem książeczki wojskowej męża. Ze dwa razy nawet pożyczyła tę książeczkę mojej Mamie. Więcej się bała, że mąż będzie miał nieprzyjemności mimo iż był oficerem rezerwy. Potem i tak zawężono dostęp do tego sklepu do rodzin oficerów służby czynnej.
          • grrrrw Re: święta 40 lat temu 26.12.19, 14:56
            W wucechach można było czasem kupić coś bez książeczki, warto było zajrzeć.
            Na bardziej chodliwe towary (np. trykotowe kalesony) mieli "kartę zaopatrzenia".
    • kosmos_pierzasty Re: święta 40 lat temu 23.12.19, 23:34
      Pamiętam tylko jak stałam z mamą po czekoladę, żeby można było wziąć więcej.
      I jak mama mówiła, że mięso kupuje w biurze od "baby ze wsi".
      Pamiętam też kartki na paliwo i chyba też jakoś na lewo się to paliwo kupowało, ale pewna nie jestem. Pamiętam za to, że na wyjazdy się brało dodatkowe kanistry, bo nie było wiadomo, czy na stacji będzie.
      I to chyba właśnie ze Świąt u kogoś wracaliśmy - możliwe? - jak była godzina policyjna i ludzie próbowali się upchnąć w tramwaju, żeby dojechać do domu przed tą godziną (to zdaje się ostatni tramwaj był). A tata wsadził nas z mamą do tego tramwaju, a sam powiedział, że pójdzie pieszo (jakieś 7 km), bo jego zdaniem w takiej sytuacji tylko kobiety i dzieci powinny jechać. Mama błagała go, żeby też wsiadł, ale nie chciał. I nic się nie stało, doszedł niewiele później niż tramwaj dojechał.
      • kosmos_pierzasty Re: święta 40 lat temu 23.12.19, 23:37
        I chyba kartki na alkohol można było wymienić właśnie na paliwo czy mięso, z czego rodzice chętnie korzystali.
        • aankaa Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 00:04
          na czekoladę
          kartki na paliwo były poza "strefą wymiany"
      • nickbezznaczenia Re: święta 40 lat temu 23.12.19, 23:39
        To co opisujesz to dopiero w stanie wojennym.
        Z wyjątkiem mięsa.
      • morekac Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 06:49
        >A tata wsadził nas z mamą do tego tramwaju, a sam powiedział, że pójdzie pieszo (jakieś 7 km), bo jego zdaniem w takiej sytuacji tylko kobiety i dzieci powinny jechać.

        Normalnie jak ostatnia szalupa z Titanica...

        Pamiętam te migawki z DTV, że przybił statek z cytrusami. I te paczki z bananem i pomarańczą - do dzisiaj zapach pomarańczy to dla mnie zapach świąt. Jako nieletnie dzieciątka byłyśmy też z siostrą użytkowane jako stacze kolejkowi w kolejce po pieczywo. Właściwie kolejki w sklepach były permanentne - wiele produktów ważyła ekspedientka, nie było też kodów kreskowych i czytników.
        No i pamiętam używanie gazet, gdy zabrakło papieru toaletowego. I kolejki po watę (używało się zamiast podpasek, o podpaskach ze skrzydełkami nie było mowy.
        • kochamruskieileniwe Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 07:04
          dla mnie zapach swiąt to mieszanina pasty do podłogi, świeżych firanej, pomarańczy i piernika.
          Zapach świąt z dzieciństwa.
          • chatgris01 Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 08:15
            kochamruskieileniwe napisała:

            > dla mnie zapach swiąt to mieszanina pasty do podłogi, świeżych firanej, pomarań
            > czy i piernika.
            > Zapach świąt z dzieciństwa.

            No jak to, a gdzie zapach świeżej, zimnej, dopiero co przyniesionej (z zewnątrz lub z balkonu) choinki???
            • kochamruskieileniwe Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 12:15
              też -ale to zapach wigilijnego dnia (u mnie choinkę ubiera się w wigilię). Dzień wcześniej - jak wyżej
              smile
              • chatgris01 Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 13:53
                Ale pachniała już wnoszona (przenoszona przez mieszkanie na balkon), a nie tylko ubierana smile
        • kokosowy15 Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 07:28
          Nie było też też telefonów komórkowych, robotów sprzatajacych, bezrobocia i bezdomnych.
          • tiszantul Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 08:23
            Teraz też nie ma bezrobocia
            • kokosowy15 Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 09:17
              Pewnie, ten milion bezrobotnych, dwa miliony skrajnie ubogich, to drobiazgi niewarte uwagi.
              • grrrrw Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 12:01
                Skrajnie ubodzy i bezrobotni za PRL byli, choć żebractwo było zakazane. Bezdomnych od czasu wprowadenia dowodów osobistych i obowiazku melbunkowego nie było.
          • dyzurny_troll_forum Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 12:19
            kokosowy15 napisał(a):

            > Nie było też też telefonów komórkowych, robotów sprzatajacych, bezrobocia i bez
            > domnych.

            Bezrobocie było olbrzymie.
            W zasadzie cały naród siedział na bezrobociu i żył z państwowego zasiłku.
            Dopiero w latach '80 zaczęły powstawać pierwsze realne przedsiębiorstwa zwane przedsiębiorstwami polonijnymi - jako, że oparte miały być na pomocy Polonii z zagranicy, która zabezpieczać miała podstawowe materiały do produkcji.
            • kokosowy15 Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 13:49
              Bezrobotni odbudowali połowę kraju, wybudowali wielkie osiedla mieszkaniowe, huty, fabryki, stocznie, szkoly. Podobno jeszcze utrzymywali połowę ZSRR i Kubę.
              • dyzurny_troll_forum Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 14:13
                kokosowy15 napisał(a):

                > Bezrobotni odbudowali połowę kraju, wybudowali wielkie osiedla mieszkaniowe, hu
                > ty, fabryki, stocznie, szkoly. Podobno jeszcze utrzymywali połowę ZSRR i Kubę.

                Jak na 8 potęgę gospodarczą świata przystało!
          • aqua48 Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 12:30
            kokosowy15 napisał(a):

            > Nie było też też telefonów komórkowych, robotów sprzatajacych, bezrobocia i bez
            > domnych.

            Bezdomni byli, a jakże, tylko nikt o nich nie wspominał, bo przecież w państwie socjalistycznym nie wypadało mieć bezdomnych, a bezrobocie było tyle że tzw. ukryte.
            • chatgris01 Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 13:56
              Tak samo z narkomanami. Oficjalnie ich nie było, zwłaszcza w latach 60 i 70 (zaczęto coś powszechniej mówić i pisać dopiero w latach 80, ale wtedy to już słoń był tak wielki, że nijak nie dało się go schować pod kołderką, wystające zewsząd fragmenty były już zbyt wielkie).
        • grrrrw Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 11:58
          Kolejki brały sie też stąd, ze jedna pani ważyla, druga liczyla, trzecia z kartki nozyczkami kupon wycinala.
        • dyzurny_troll_forum Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 12:16
          morekac napisała:

          > Pamiętam te migawki z DTV, że przybił statek z cytrusami.

          Słynny statek z cytrusami, który wyruszał z portu na Kubie to miał lepszy tracking niż teraz paczka w DHLu.....
      • riki_i Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 12:38
        kosmos_pierzasty napisała:

        > Pamiętam też kartki na paliwo i chyba też jakoś na lewo się to paliwo kupowało,

        Jak się miało chody na stacji CPN to owszem. Znajomy mego ojca z miasta Łodzi za to falszowal kartki na paliwo i jakieś stemple datowniki też podrabial (nie wiem do czego to było potrzebne). Był bardzo skuteczny.

    • ga-ti Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 00:01
      40 lat temu w święta to ja byłam 10 miesięcznym brzdącem, który jak wynika z rodzinnych opowieści, miał lekką mowę i mówił pokazując na choinkę "lala" (na choinkowe pajacyki) oraz "sii" (na kującą choinkę). Mama z babcią przygotowywały święta, a mną zajmował się dziadek. Tata chyba był w pracy. O i tyle wink
      Rodzice byli młodzi i szczęśliwi, ze zdrowym maluszkiem i z widokami na 'własne' mieszkanie.
      Mieszkaliśmy na wsi więc o mięso nie musieliśmy się martwić, warzywa z ogródka, jajka od własnych kur, nabiał chyba ze sklepu, a po mleko chodziłam do pobliskiego pegieeru, na wieczorne dojenie (ale to jakieś 8-10 lat później).
      Pamiętam pomarańcze tylko na święta, pamiętam czekoladę dzieloną na pół, bo po całej nie było, pamiętam paczki, jakie dostawała koleżanka od rodziny z Niemiec (ach te gumy i czekolady w sreberkach).
      Ale nie pamiętam uczucia, że mi czegoś brakuje, dzieciak chyba tak na prawdę to niewiele potrzebuje do szczęścia.
    • thaures Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 00:21
      Pamiętam kolejki po papier toaletowy, sprzedawali po 10 sztuk i nanizali na sznurek. Potem szło się z tym papierem przewieszonym przez głowę.
      Pamiętam też kolejkę po karpie przed świętami. Stałam z koleżanką, jakiś starszy mężczyzna zaslabl, zabrało go pogotowie, a on później wrócił do tej kolejki, która nadal stała.
      Pamiętam też że rzucali tz drobnicę. Stało się i kupowalo to, co akurat rzucili.
      • bi_scotti Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 00:24
        Narty w Zakopcu, Sylwester w Pieciu Stawach, jakis crazy sex, jakies dyskusje polityczne, wspolne jedzenie z ludzmi z calej Polski, przemakajace buty … mlodosc, eh … smile To se ne vrati - pieknie bylo! Cheers.
        • swinki_trzy Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 06:55
          I z tego szczęścia spier...liłaś za ocean.
          • dyzurny_troll_forum Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 12:37
            swinki_trzy napisała:

            > I z tego szczęścia spier...liłaś za ocean.

            Największym możliwym szczęściem w PRL było z niego uciec.
          • bi_scotti Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 13:45
            swinki_trzy napisała:

            > I z tego szczęścia spier...liłaś za ocean.

            Well, actually, jesli chcesz byc precise, to zostalismy zmuszeni do opuszczenia PRL i pojechalismy pociagiem do Paryza. Tam mieszkalismy czas jakis i dopiero z Paryza, jak to elegancko ujelas "spierdzielilismy za ocean", bo akurat sam Paryz byl dla mnie osobiscie czarna dziura na Ziemi uncertain I tak bywa. Life.
        • kochamruskieileniwe Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 07:08
          Wieczorem w drugi dzień świąt wyjeżdżaliśmy z przyjaciółmi w Tatry. Powrót w Nowy Rok.
          Oczywiście jazda Rzeźnią*.
          Jakoś dało się to przeżyć big_grin Wtedy. Dzisiaj chyba już by mi się nie chciało.

          *Rzeźnia - nocny pociąg relacji Warszawa-Zakopane. Nie bez kozery tak nazywana.... Wyjaśnienie dla niezorientowanych
          • riki_i Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 12:45
            Rzeźnia to było coś strasznego, ostatni raz jechałem tym syfem w końcu lat 90-tych jak nam uciekł pociąg międzynarodowy na Słowacji i jakimś regionalnym dostaliśmy się do Krakowa. A tam była dostępna już tylko owa nocna rzeźnia z Zakopanego. Wchodzenie przez okno do JEDNEGO dodatkowego wagonu jaki podstawili w Krakowie oraz jazda w 10 osób w przedziale. Do tego telepanie się zdezelowaną ósemką przez Kielce, Radom, zasypane tory i mega opóźnienie. Hard core. Nie polecam absolutnie nikomu.
            • kochamruskieileniwe Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 12:54
              Ale wtedy - jakoś dało się to znieść big_grin Młodość dużo wybaczała.
              Wesoło było.
              Może dlatego, że w sumie wyboru zbyt wielkiego nie było...Tatry rano jeździły - szkoda było dnia wink

              • riki_i Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 13:14
                Tatry jeździły tak jak teraz, rano z Warszawy i po południu z Zakopanego. Zawsze była rezerwacja miejsc, bywało że miejscówek brakło. Do rzeźni sprzedawano biletów ile kto chciał. Ja jeździłem jeszcze kuszetkami i sypialnymi, które doczepiano do rzeźni. Tam też było zawsze pełne wypełnienie i kwiatki typu matki z dziećmi na jednej kuszetce. Jaki taki komfort gwarantowal tylko wagon sypialny, ale raz że był wtedy dość drogi (jeździły też takie pierwszej klasy, po dwa łóżka w przedziale), a dwa ciężko było o miejsca. Kuszetek dawali po dwa wagony, ale luda było tyle, że podróż również wspominam hardkorowo.
          • heca7 Re: święta 40 lat temu 26.12.19, 23:46
            O matko. Kiedyś całą noc tak wracałam! Był tak zapchany, że siedziałam na własnym plecaku w pociągowym kiblu. Nie dało się wyjść , wejść ani przesunąć. I było strasznie zimno.
      • aqua48 Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 09:22
        Kolejki były po wszystko praktycznie, pamiętam że rzucili przed świętami do sklepów mango w syropie w puszkach, nikt nie wiedział co to jest i jak to jeść, ale kupowali. Ja zrobiłam z tym mango na imieniny dla przyjaciół drinki z wódką i białym winem. To było pyszne - pierwszy raz w życiu się ubzdryngoliłam smile bo byłam już pełnoletnia. A na święta jako jedyna wędlina figurował na stole gotowany boczek. Nie byłam żerna więc mi to nie przeszkadzało wcale, i nie zajmowało mnie specjalnie wówczas zaopatrzenie domu, ale Mama mocno ubolewała. Nie, tak jak wiele osób nie mieliśmy żadnej rodziny na wsi i wszystko trzeba było wystać godzinami w kolejkach, albo kupić od "baby z mięsem" która przyjeżdżała do miasta i miała "swoje" mieszkania.
        Nie mieliśmy też telefonu (w Krakowie były jakieś kosmiczne problemy z przyznaniem tego dobra, moi Rodzice na telefon czekali równe 24 lata od złożenia pierwszego podania ponawianego co jakiś czas) i wobec tego co chwilę ktoś wpadał na pogaduchy i dzielił się rozmaitymi informacjami, To było fajne.
        • dyzurny_troll_forum Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 12:40
          aqua48 napisała:

          > Nie mieliśmy też telefonu (w Krakowie były jakieś kosmiczne problemy z przyznan
          > iem tego dobra, moi Rodzice na telefon czekali równe 24 lata od złożenia pierws
          > zego podania ponawianego co jakiś czas)

          Koszmarne problemy z telefonem to był obraz całego PRL. Telekomunikacja od zawsze opierała się na technologii, której 8 potęga świata nie była po prostu w stanie ogarnąć. A kupić od Alcatela czy Siemensa tez nie bardzo było za co.... No i oczywiście nie za bardzo był drut miedziany dostępny smile

          W mojej rodzinie zresztą pierwszy telefon to '92 albo '93...
    • makurokurosek Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 00:37
      Wszystko zależy od wspomnień konkretnych ludzi i ich podejścia do życia. Moja teściowa czasy komuny wspomina jako tragedię, ale po zadaniu kilku dodatkowych pytań wychodzi, że mięso mieli od znajomego ze wsi, ser, jaja, mleko, masło w ilościach nie do przejedzenia przywoziła im jej mama , która pracowała w rozlewni mleka. Najbardziej śmieszą mnie jej opowieści o trudnościach z dostaniem tekstyliów ( pieluch, pościel), a miała ich tyle że na ,dwójkę dzieci starczyło i jeszcze nówki sztuki zostały dla mojej młodej, fakt że gatunkowo lepsze niże te z lat obecnych, ale na litość boską ile ona musiała tych pieluch nakupować by jeszcze po trzydziestu latach mieć je w tak dużej ilości.
      • ga-ti Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 00:53
        smile oszczędzała może? albo jak trafiła, że były to brała ile mogła, nigdy nie wiadomo, kiedy znowu się trafią, a może komuś odsprzeda, podaruje?
        • makurokurosek Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 01:07
          To taki typ. Meble też kupili dwa lata przed otrzymaniem mieszkania, potem postawili u znajomej która z nich przez te dwa lata korzystała. Musiałoby mnie zdrowo kopnąć, aby kupić meble nie mając gdzie ich postawić. Żelazek, maszyn do szycia również nakupiła w takich ilościach, że jeden stary łucznik nawet mi się trafił , z czego się oczywiście cieszę bo całkowicie mi wystarczy do mojego użytkowania, ale gdzie tu sens i logika kupować w takich ilościach.
          • aankaa Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 02:21
            małżonek poszedł do sklepu hydraulicznego po uszczelkę do kranu
            kolejka, no to stanął
            w trakcie okazało się, że "dają po 2 wanny i 3 umywalki"
            kupił uszczelki, dla współstaczy owe wanny i umywalki (wtedy każdy miał kasę na niespodziewane zakupy)
            • makurokurosek Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 02:23
              I wielu ludzi takie idiotyczne zakupy robiło, Bóg wie po co , ot psychologia tłumu.
              • dyzurny_troll_forum Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 12:45
                makurokurosek napisała:

                > I wielu ludzi takie idiotyczne zakupy robiło, Bóg wie po co , ot psychologia tł
                > umu.

                Ile masz lat?

                Tobie się wydaje teraz, z obecnej perspektywy, że to były idiotyczne. A wtedy brało się co jest, bo być może wymieni się wannę na szczęki hamulcowe do syreny. Albo na jakieś inne dobro. Mówimy o czasach, gdy pieniądz (złotówka) nie miała żadne realnej wartości i żadnego pokrycia w towarze, więc dobrze ją było wymienić na cokolwiek.
                • makurokurosek Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 14:19
                  Mam 41 , i tak takie kupowanie po kilka sztuk na pozniej jest idiotyczne . Co pokazał nawet przykład moich teściów. Najpierw ludzie kupowali na zapas ,a później po 20 ,30 latach nowe w opakowaniach wywalali na śmietnik. Marnotrawstwo i głupota . Od teściowej dostałam kilka "nowych" prześcieradł co z tego że nówka sztuka jak po trzydziestu latach leżenia po kilku prania się rozpadły
                  • niennte Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 14:28
                    A jakbyś miała 70, to by Cię to tak nie dziwiło. Tak było. Moja teściowa tak nabyło okazyjnie pralkę automatyczną, której nigdy nie wyjęła z opakowania, a po jej śmierci już nie odpaliła i poszła na złom. Ale dzięki jej obrotności i smykałce mieliśmy wszyscy co jeść.
                    Z kolei jak mi się zepsuł odkurzacz, to ojczym dał mi swój talon, bo pracował w hucie, a u mnie w budżetówce nie dawali.
            • taniarada Serio przytachał 25.12.19, 21:14
              aankaa napisała:

              > małżonek poszedł do sklepu hydraulicznego po uszczelkę do kranu
              > kolejka, no to stanął
              > w trakcie okazało się, że "dają po 2 wanny i 3 umywalki"
              > kupił uszczelki, dla współstaczy owe wanny i umywalki (wtedy każdy miał kasę na
              > niespodziewane zakupy)
              >
              2 wanny i trzy umywalki.O ile pamiętam to te towary nie były reglamentowane.Bo każdy z zasady to miał.Coś mi tu ściemniasz annka.
              • aankaa Re: Serio przytachał 25.12.19, 22:19
                jak to już wcześniej kilka osób napisało - kupowało się to, co "akurat rzucili"
                głównie na handel (wtedy też budowano/remontowano mieszkania - ci akurat potrzebowali a nie mieli tyle szczęścia żeby wejść do sklepu i kupić)
                • taniarada I miał kasę przy sobie? 26.12.19, 17:51
                  aankaa napisała:

                  > jak to już wcześniej kilka osób napisało - kupowało się to, co "akurat rzucili"
                  > głównie na handel (wtedy też budowano/remontowano mieszkania - ci akurat potrze
                  > bowali a nie mieli tyle szczęścia żeby wejść do sklepu i kupić)
                  >
                  (wtedy każdy miał kasę na
                  > niespodziewane zakupy) Za Bieruta strzelanina, za Gomułki suche bułki, dzisiaj mamy chleb i serek, niech nam żyje Edward Gierek.Chcesz cukierka idź do Gierka. Po drugie, dla wielu osób nastawionych sentymentalnie lata 70. były okresem młodości i życiowego sukcesu (na miarę czasów). Przez to okres ten oceniać będą raczej korzystnie.Ja pamiętam wcześniejsze. W latach 70. nie było żadnego dobrobytu. Było za to bardzo drogo.Andrzej Rosiewicz mógł smętnie śpiewać: „Dwadzieścia cztery miliardy, po tysiąc dolców na głowę – i co nam z tego zostało? Trudności paszportowe! Płynęła rzeka zielona i złote miały być karpie, a teraz i naród głodny, i cała klika się szarpie”. Siema.
                  • grrrrw Re: I miał kasę przy sobie? 26.12.19, 18:32
                    Za Lenina strzelanina, za Stalina dyscyplina, za Bieruta Nowa Huta, za Gomułki puste półki. A za Gierka tańczymy ogierka. Krok do przodu i klaszczemy, trzy kroki do tylu i siedzimy cicho.
          • majenkir Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 04:48
            makurokurosek napisała:
            >Musiałoby mnie zdro
            > wo kopnąć, aby kupić meble nie mając gdzie ich postawić. Żelazek, maszyn do szy
            > cia również nakupiła w takich ilościach, że jeden stary łucznik nawet mi się tr
            > afił , z czego się oczywiście cieszę bo całkowicie mi wystarczy do mojego użytk
            > owania, ale gdzie tu sens i logika kupować w takich ilościach.


            Kupowalo sie wszystko, co sie dalo, bo byla straszna inflacja i pensja ci w oczach topniala w rekach.
            A rzecz pozna bylo potem odsprzedac/wymienic na cos innego.
            • makurokurosek Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 12:12
              "Kupowalo sie wszystko, co sie dalo, bo byla straszna inflacja i pensja ci w oczach topniala w rekach."

              Chyba lata pomyliłaś inflacja to był początek lat 90, natomiast kartki to na mięso funkcjonowały do połowy lat 80. W latach 90 kupić można już było wszystko, sklepy zawalone były towarem tylko kasy ludzie nie mieli
              • grrrrw Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 13:25
                Inflacja była zarówno pod koniec Gierka jak i w 1981 a największa w 1989. Wiosna 1990 wszystko, co ludzie wykupili pojawilo się na bazarach i w ogłoszeniach "sprzedam".
                • makurokurosek Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 14:22
                  Inflacja jest zawsze ale hiperinflancja to lata30 i 90 ,a nie 80 . Tłumaczenie wiec kupowania x żelazem czy pralek inflacja świadczy o całkowitej nieznajomości tematu.
                  • grrrrw Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 14:35
                    Miarą inflacji jest cena dolara lub wódki (czystej). W latach 90 inflacji już nie było.
                  • majenkir Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 16:20
                    Moze sie palnelam o dekade wink. W kazdym razie wiem, ze przez cale moje dziecinstwo (rocznik 71) dorosli mieli pod gorke.
                    • makurokurosek Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 18:26
                      W latach 90 gdy bezrobocie w wielu rejonach przekraczało 50%, a do zamknięcia szykował się kolejne zakłady mieli za to z górki .
                      • grrrrw Re: święta 40 lat temu 25.12.19, 15:47
                        Twoja teściowa kupujac mięso od baby płacila za nie więcej niż w sklepie.
                        • kokosowy15 Re: święta 40 lat temu 25.12.19, 19:43
                          Niewidzialna ręka rynku. W kapitalizmie to normalne.
                          • grrrrw Re: święta 40 lat temu 25.12.19, 20:24
                            Toteż "nie staliśmy za peerelu w kolejkach" dotyczy najbogatszych.
            • makurokurosek Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 18:23
              Hiperìnflacja to lata 90 ,a nie 80
          • leni6 Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 07:53
            Następna okazja na zakup mebli mogła być 5 lat później, niestety takie czasy to były.
            • nocnamagia Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 09:01
              Meble były trudno dostępne, trzeba było "wystać " w kolejce. Moi rodzice stali w takiej kolejce po "puszczę" na zmianę przez 2 tyg (pamietam, bo były ferie zimowe, byłam wówczas w 5 klasie), sprawdzano obecnośc, a gdy kogoś nie bylo, zostawał skreślony z listy.
              Doskonale pamietam tez, jak mama wychodziła o 3 czy 4? nad ranem w kolejkę po mięso. Tata wychodził wówczas do pracy.
              Mieszkaliśmy w mieście.
              Kiedyś sąsiadka zgarnęła mnie i siostrę z podworka, bo rzucili w sklepie papier toaletowy (w sklepie na sąsiednim osiedlu). Poszłyśmy stać w kolejkę przez kilka godzin. Moja mama szukała nas na osiedlu, nie wiedziała gdzie jesteśmy. Po powrocie zrobiła sąsiadce awanturę, ze zabrała dzieci bez pytania
        • aankaa Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 02:15
          z pieluch, ew. tetry na metry szyło się spódnice, bluzki
          a jakie pomysły miały niewiasty żeby ów ciuch był niepowtarzalny big_grin
          • alpepe Re: święta 40 lat temu 25.12.19, 12:29
            owe, to jest odmienne.
            • nickbezznaczenia Re: święta 40 lat temu 25.12.19, 12:47
              Owe ciuch?
            • niennte Re: święta 40 lat temu 25.12.19, 12:47
              Owszem, ale ów ciuch.
            • 35wcieniu Re: święta 40 lat temu 25.12.19, 12:52
              Odmienne, ale "owe ciuch" to jednak dość oryginalny pomysł. big_grin
              • alpepe Re: święta 40 lat temu 26.12.19, 10:32
                Moja wina, fakt, tu pojedyncza.
          • ultimate.strike Re: święta 40 lat temu 27.12.19, 04:16
            z pieluch, ew. tetry na metry szyło się spódnice

            No i mamy pozytywny aspekt PRLowskiej gospodarki.
            • grrrrw Re: święta 40 lat temu 27.12.19, 13:06
              A ze sznurka do snopowiązałki - torby plażowe i wycieraczki.
              • chatgris01 Re: święta 40 lat temu 27.12.19, 13:23
                I makramy! Dekoracyjne na ścianę, albo wiszące uchwyty na doniczki z roślinami pokojowymi.
                • grrrrw Re: święta 40 lat temu 27.12.19, 13:38
                  Dlatego "kampania żniwna" wymagała od rolników wiele samozaparcia.
      • grrrrw Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 12:08
        Mięso od znajomego ze wsi, jak i jaja i mało było kilka razy droższe od sklepowego. Stad kolejki, szczególnie po I gatunek.
      • lwica_24 Re: święta 40 lat temu 25.12.19, 20:49
        Komuny czyli.....? okresu stalinowskiego? Czasów Gomółki? Wczesnego Gierka? A może schyłku Gierka? Stanu wojennego? Okresu, kiedy PRL chylił sie ku upadkowi? Wszystko to jest w worku "komuna" a były to zupełnie inne czasy.
    • marianna1960 Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 06:26
      Może niczego nie było ale nie było tego konsumpcjonizmu, materialzmu, pędu za wszystkim. Ludzie więcej się że sobą spotykali, rozmawiali. Święta były przeżyciem duchowym a nie lataniem po sklepach po jeszcze jakiś badziewia. Tamte czasy może były szare ale ludzie bardziej szczęśliwi..
      • morekac Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 06:52
        >Święta były przeżyciem duchowym a nie lataniem po sklepach po jeszcze jakiś badziewia.

        A świstak siedzi i zawija w sreberka...😂
      • kamin Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 07:38
        Przed świętami trzeba bylo pół miasta zjezdzić żeby cokolwiek na prezent kupić. To było wiele godzin łażenia i szukania, a w końcu się kupowało byle co, bo nic innego nie było.
        Teraz zakupy świąteczne mogę w godzinę przez internet zrobić.
        • kokosowy15 Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 09:14
          To wtedy internetu nawet nie było? Ach, ta komuna...
      • maslova Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 07:48
        marianna1960 napisała:

        > Może niczego nie było ale nie było tego konsumpcjonizmu, materialzmu, pędu za w
        > szystkim. Ludzie więcej się że sobą spotykali, rozmawiali. Święta były przeżyci
        > em duchowym a nie lataniem po sklepach po jeszcze jakiś badziewia. Tamte czasy
        > może były szare ale ludzie bardziej szczęśliwi..

        Tia... Pamiętam moją utyraną matkę, której ledwo starczało.od wyplaty do wypłaty. I czasami nawet wielogodzinne kolejki po mięso czy kawę. Mam na myśli lata 80-te. Tak, moja mama była mega szczęśliwa żyjąc w tamtych czasach uncertain
        • riki_i Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 12:50
          Czasy były okrutnie parszywe, ale to że życie towarzyskie kwitlo a ludzie byli do siebie życzliwi to fakt niezaprzeczalny.
          • grrrrw Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 13:26
            Zycie towarzyskie było konieczne dla wymiany towarów i usług .
            • riki_i Re: święta 40 lat temu 25.12.19, 01:36
              grrrrw napisała:

              > Zycie towarzyskie było konieczne dla wymiany towarów i usług .

              Eeee tam, ludzie balangowali dla samego balangowania.
              • grrrrw Re: święta 40 lat temu 25.12.19, 14:31
                Wymieniali też informacje. Dziś praktycznie wszystko znajdziesz w necie.
                • ultimate.strike Re: święta 40 lat temu 27.12.19, 04:06
                  Wymieniali też informacje. Dziś praktycznie wszystko znajdziesz w necie.

                  Ale nikt nie szuka, a jak sie mu podrzuci to wygasi nicka.
      • yuka12 Re: święta 40 lat temu 25.12.19, 15:14
        Ciekawe bo moja mama prawie 90 lat powtarza, że nigdy nie było jej tak dobrze jak teraz. Jakoś nie wspomina z nostalgią kolejek za wszystko, niemożności kupienia papieru toaletowego czy zwykłych majtek (te drugie ciężko było kupić w moim mieście jeszcze pod koniec lat 80.), prania późnym wieczorem w blokowej pralni we "frani" i powrotu wieczorem do zimnego mieszkania, bo znowu były problemy z osiedlową kotłownią.
        Ja również mam cichy żal, że w czasach kiedy byłam młoda i zgrabna, musiałam się ubierać w to, co udało się kupić, dostać od kogoś czy wyszperać w darach, zamiast noszenia ubrań pasujących do mnie i w których czułabym się dobrze.
        A z roku 1979 pamiętam smak podajże stucli jabłkowej czyli takiego batonika jak wafel, i smak bananów. Bo kolejne banany jadłam dopiero 10 lat później, a ten batonik kupiłam rok temu w sklepie.
        Świąt w 1979 nie pamiętam specjalnie, bo potem miałam dużo więcej przeżyć, które pamiętam do dzisiaj.
        • dyzurny_troll_forum Re: święta 40 lat temu 26.12.19, 11:31
          yuka12 napisała:

          > prania późnym wieczorem w blokowej pralni
          > we "frani" i powrotu wieczorem do zimnego mieszkania, bo znowu były problemy z
          > osiedlową kotłownią.

          Ach przypomniał mi się legendarny 10 stopień zasilania (czyli bezsilności) i częste wyłączenia prądu.

          Tak, wiem kokosowy, siedziało się cały wieczór przy świeczkach, było romantycznie i więcej dzieci się rodziło. Nie to co teraz! Pizza na telefon i durexy - zero romantyki.
          • kokosowy15 Re: święta 40 lat temu 26.12.19, 19:11
            Coś słabo z pamięcią, stopień zasilania wymagający redukcji obciążenia był dwudziesty, obowiązujący zresztą również dziś.
      • yuka12 Re: święta 40 lat temu 25.12.19, 15:59
        Ludzie nie byli bardziej szczęśliwi i materializm też był tylko w innej formie 😁. Natomiast brak elektroniki i braki w sklepach wymuszały częstsze kontakty społeczne i tworzenie różnego rodzaju wspólnot, paczek czy klik. Generalnie znajomości i powiązania regulowały życie 😊. Zresztą w pewien sposób do dzisiaj tak jest.
        Celowo nie piszę o różnego rodzaju aktywnościach antysystemowych czy oboksystemowych, chociaż i to też wiązało ludzi.
        Ale i wtedy były chamidła, roszczeniowcy, łgarze, donosiciele i sadyści. Jak zawsze i wszędzie 😉.
    • lot_w_kosmos Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 06:38
      Mam 43 lata.
      Te sprzed 40 niewiele pamiętam.
      Ale pamiętam wiele późniejszych fajnych swiąt smile
      Jestem ze wsi, tutaj biedy prlowskiej tak się nie odczueało.
      • kochamruskieileniwe Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 07:12
        bo jak już to zostało wspomniane - wspomnienia zależą od ... punktu siedzenia.
        Jadna rodzina kupowała w pewexie, inna miała rodzinę na wsi, a jeszcze inna - klepała biedę, bo pracowała w państwowej instytucji (np. naukowej) i nie miała znajomych w sklepach czy rodziny na wsi suspicious
        Róznie bywało.
        • riki_i Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 12:56
          Naukowcy to źle raczej nie mieli. Było ich mało, a władza się ich obawiała. Można się było ob łowić na stypendiach i wyjazdach zagranicznych do wolnego świata. Byli tacy, co dawali tamże nogę np. mój znajomy który czmychnal do Stanów Zjednoczonych i został profesorem na uniwersytecie stanowym.
          • kochamruskieileniwe Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 13:25
            nie kazdy...
            Ci z "odpowiednich wydziałów", należący do POP, z plecami - owszem.
            Także wybitni, z marką na świecie. Ich (tych z marką) nawet opinia POP nie wzruszała.

            Stypendia - to była wiedza tajemna, żazdrośnie strzeżona, by konkurencji nie było. Najłatwiej było dostać się na DAAD albo dostać stypendium rządu francuskiego.

            Naukowcy niepokorni, lub niezaangazowani w system - nie mieli łatwo.
        • makurokurosek Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 14:26
          To samo tyczy się wszystkich czasów. Warszawianki lata 90 przynajmniej tu na forum wspominają jako świetny okres ,ale ci z poza warszawy z rejonów przemysłowych jako biedę i dramat tysięcy rodzin
          • alpepe Re: święta 40 lat temu 26.12.19, 10:33
            Ja z Zagłębia nie, bo rodzice pracowali w hutach i jednak jakoś te przędły, jedna zresztą jest do dziś.
        • yuka12 Re: święta 40 lat temu 25.12.19, 15:33
          Mieszkaliśmy w rejonie rolniczo-przemysłowym, na wsi królowały PGR-y, mama pracowała w budżetówce, a tato w lokalnym kombinacie budowlanym. Słyszałam, jak zazdrościli górnikom przywilejów, pracownikom dużych przedsiębiorstw dodatkowych przydziałów, a osobom ze znajomościami łatwości w dostępie do różnych dóbr, które my musieliśmy zdobywać i wystać, albi po orostu wyczekać n- lat (jak telefon).
    • nota_bene0 Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 07:35
      Najlepsze było to, że magazyny były pełne. Córka sąsiadów moich rodziców, jako młoda wtedy dziewczyna miała jakąś praktykę w magazynie i mówiła, że towaru jest mnóstwo. Ponoć o ile pamiętam wywozono do Rosji. 😒
      • kropka_kom Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 09:50
        też tak słyszałam że wszystko szło na wschód
      • makurokurosek Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 14:30
        Proponuje zapoznać się z sytuacją gospodarczo-polityczna Polski tamtego okresu. Polska miała gigantyczne pożyczki na budowę zakładów przemysłowych i kupno technołogii ,które musiała spłacać ,a jednocześnie na Polskę zostało nałożone embargo. Tak więc sprzedawać mogliśmy przede wszystkim spożywcze.
        • alpepe Re: święta 40 lat temu 25.12.19, 14:07
          Nie do końca tak, teraz nie dopytam matki, ale wiem że pociągi z węglem też jechały na Wschód i owszem, faktury wystawiano, ale nie były płacone.
          • makurokurosek Re: święta 40 lat temu 25.12.19, 18:28
            Za " wyzwolenie Polski" trzeba było płacić, stąd wiele produktów przez lata jechało na wschód, ale to bardziej okres lat 60 i początek 70. Sytuacja się bardzo pogorszyła po wprowadzeniu embargo, spłacać pożyczki na choćby wcześniejszy zakup technologii i budowy fabryk trzeba było, natomiast na wyprodukowane w tych fabrykach produkty przemysłowe nałożone było embargo, stąd trzeba było zwiększyć eksport tego na co nie było nałożone embargo, w efekcie tych produktów zaczęło brakować na polskim rynku.
    • terazkasia Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 07:44
      Zima cudowna na tych zdjęciach! smile smile smile
    • julita165 Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 08:04
      Pierwsze BN która pamiętam to 1981 chyba dlatego, że akurat przeprowadziliśmy się do nowego domu. Miałam 7 lat ( wcześniejsze wspomnienia to tylko jakieś pojedyncze obrazy ). Przyznam że do mnie wiedza o trudnościach w "zdobywaniu" produktów jakiś nie bardzo docierala. Na pewno nie stałam w jakiś kolejkach. Pamiętam tylko zabawne sytuacje - np faceta w skarpetkach i sandalkach w środku zimy. Albo taka sytuacje- przed BN byłam u babci. Nagle w domu zrobił się jakiś ruch, bo ktoś przyniósł info że w pobliskim mięsnym "cos rzucili". Babcie mnie za rękę i biegiem do sklepu. A tam owszem rzucili ale... pizamy. Babcia oczywiście wzięła i była bardzo zadowolona. Pamiętam też tzw "cielęcine", tak mówiło się na kobiete, która co jakiś czas przyjeżdżała z jakiejś wsi i sprzedawała mięso po domach, wprost z walizki. Lepiej pamiętam druga połowa lat 80-tych ale wtedy rzeczywiście bardziej dostępne były pewexy plus pojawiły się bazary. Stamtąd w każdym razie na święta pojawiały się Coca cola, czekolady, gumy do zucia
    • tiszantul Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 08:08
      "obok pracy miałam nieduży sklep spożywczy
      ktoś zaszedł, kupił masło (!!) i rozpuścił wici po firmie (nie było internetu)"

      Typowa zwolenniczka KOD-u. Osobiście pamięta czasy, kiedy brakowało masła (i już wtedy pracowała)
      • lena36 Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 15:02
        Tisz typowy zwolennik Pisu. Nie będzie dobrze spał jak nie dowali komuś nawet jeśli wątek jest tak obojętny politycznie. Idź Ty sobie włącz Martyniuka i staraj się mniej aktywizowac publicznie bo wzbudzasz wstręt.
    • pani-nick Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 08:34
      Komentarze mnie przerażają.
      • jola-kotka Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 10:00
        Dlaczego?
        • pani-nick Re: święta 40 lat temu 25.12.19, 07:37
          Bo ludzie piszą, ze chcieliby tamtego systemu, bo była praca, bo był spokoj. Ja byłam dzieckiem, a pamietam obrazki w katalogach bonprix i innych domów wysyłkowych, które tata przywoził z zagranicy. Myślałam, dlaczego u nas nie ma takich rzeczy? Dlaczego buty mama kupowała jak były, a nie jak potrzebowaliśmy, dlaczego jeździć musieliśmy do Gniezna, Sremu i na jakieś zadupia, żeby coś kupić?
          Dlaczego lody bambino rzucali tylko czasem i trzeba było stać po nie w kolejkach?
          Dlaczego soki bobofruit, mleko w proszku i pieluchy to był rarytas? Na który trzeba było polować?
          Ludzie to jednak głąby są.
          • mid.week Re: święta 40 lat temu 25.12.19, 07:44
            Dlaczego do domu przychodza smętni panowie i licza mieszkańców oraz dopytuja o nieobecnych a zameldowanych...
            Dlaczego nie mozna mowic ze jest źle, jak źle jest? Dlaczego więzienia pełne ludzi, ktorzy nie ugryzli sie w jezyk? Dlaczego wszyscy wszystko kradna, jak tylko mogą, bo wszystko jest niczyje.
            Faktycznie cudowne czasy.
          • niennte Re: święta 40 lat temu 25.12.19, 11:01
            Pamiętam mój zachwyt butelkami z napojem o smakach owoców w markecie w Budapeszcie. Pamiętam radość z paczek od znajomych z Niemiec, w których były produkty z Lidla, nic nie smakowało wtedy lepiej niż pianki w czekoladzie...
            Cóż, że pamiętam? Nigdy, nigdy nie chciałabym, żeby te czasy wróciły! Robię zakupy w Lidlu, ale to jest normalne, a nie jakieś nadzwyczajne. I w ogóle to poczucie: idę do sklepu i kupuję, czego mi potrzeba, a nie walczę o to, zdobywam, wyszarpuję, załatwiam, otrzymuję w darze, marzę o pomarańczach dla dzieci...
            • pani-nick Re: święta 40 lat temu 25.12.19, 17:53
              Dokładnie Niennte. Pamietam wycieczki do Berlina zachodniego... po stokroć bardziej wole jechac dziś do którejkolwiek ze stolic Europy i nie czuć tego idiotycznego „wooooow”, po stokroć bardzie wole czuć się wszędzie jak u siebie. Moc wejść do kafejki na kawę i nie czuć powiewu luksusu, tylko normalność. To jest dla mnie niedorzeczne, ze ludzie ckliwie wspominają zapach pewexu, a nie widza ze ich dzieci dorastają w świecie bez granic, z ogromnymi możliwościami, takimi samymi jak koledzy z „zachodu” (dla nas, kilkadziesiąt lat temu, mitycznego).
              • kokosowy15 Re: święta 40 lat temu 25.12.19, 19:49
                Zdajesz sobie sprawę, że nie wszyscy, a nawet nie większość wyjeżdża do owych zachodnich stolic, wchodzi do kafejki na kawę i żyje na innym poziomie niż ty?
                • pani-nick Re: święta 40 lat temu 26.12.19, 10:01
                  Dobrze, to może inaczej... widząc dziś Ukraińców robiących zakupy w Biedronce czy Lidlu, widzę Polaków w latach 80/90 za granica. Widzę te ich szepty, żeby nie zdradzić ze są Ukraińcami - nie zapomnę nigdy upokarzającego robienia zakupow w jakimś markecie, w absolutnej ciszy, bo na drzwiach marketu był jebitny napis: „Polaków nie obsługujemy”.
                  Wtedy widząc Polaka za granica, mozna było z góry założyć, ze jest w pracy. Tak jak dziś Ukraińcy u nas.
                  • tiszantul Re: święta 40 lat temu 26.12.19, 15:26
                    "Widzę te ich szepty, żeby nie zdradzić ze są Ukraińcami"

                    Normalnie rozmawiają, gdzie ty szepty widzisz? I czego mają się wstydzić, jak czasem w biedrze połowa klientów to Ukraińcy?
                    • pani-nick Re: święta 40 lat temu 26.12.19, 20:46
                      Normalnie. Widzę. Dyskusje o cenach, przeliczanie itd.
              • riki_i Re: święta 40 lat temu 26.12.19, 11:15
                pani-nick napisała:

                >Pamietam wycieczki do Berlina zachodniego... po stokroć bard
                > ziej wole jechac dziś do którejkolwiek ze stolic Europy i nie czuć tego idioty
                > cznego „wooooow”, po stokroć bardzie wole czuć się wszędzie jak u siebie. Moc w
                > ejść do kafejki na kawę i nie czuć powiewu luksusu, tylko normalność. To jest d
                > la mnie niedorzeczne, ze ludzie ckliwie wspominają zapach pewexu, a nie widza z
                > e ich dzieci dorastają w świecie bez granic, z ogromnymi możliwościami, takimi
                > samymi jak koledzy z „zachodu” (dla nas, kilkadziesiąt lat temu, mitycznego).

                Ufff, swobodny strumień świadomości... 😂 Sorry, ale poziom cen w Polsce jest dzis chyba najniższy w całej Europie, nawet w Rosji ceny w sklepach są wyższe (polecam stosowne filmiki na YouTube). Więc Kochaniutka, gdzie nie pojedziesz, a zwłaszcza jak pojedziesz sobie na zachód, to jest DROGO. Wypij sobie kawkę w kafejce w CH, to się nakryjesz nogami. Ceny w polskich restauracjach są absurdalnie niskie - vide biznes lunch za 18 zł w Warszawie. Za tyle nie zjesz nawet kanapki na żadnym europejskim lotnisku. Więc nie opowiadaj mi o normalności, bo normalność to może była w lipcu 2008 roku, jak EUR było po 3,20 zł. Dziś żadnej normalności nie ma, a zwykły Polak nie milioner, jak gdzieś wyjedzie, to jest kalwaryjskim dziadem i tyle.
                I jeszcze bredzenie o możliwościach. Jeśli w ogóle młody Polak ma dziś jakieś możliwości, to raczej na dzikim wschodzie niż na zachodzie.
                • dyzurny_troll_forum Re: święta 40 lat temu 26.12.19, 11:38
                  riki_i napisał:

                  > Wypij sobie kawkę w ka
                  > fejce w CH, to się nakryjesz nogami.

                  Jak dobrze pamiętam z 7-10CHF.
                  Ale to jest jeden z droższych krajów w Europie.

                  > Ceny w polskich restauracjach są absurdaln
                  > ie niskie - vide biznes lunch za 18 zł w Warszawie.

                  Byłem ostatnio w Wawie, byle zupina w knajpie 12-15 PLN czyli 3-4E. Normalna europejska cena.

                  > Za tyle nie zjesz nawet kan
                  > apki na żadnym europejskim lotnisku.

                  Byłeś kiedyś na Rome Fumicino? Za 4.5 euro kupisz sobie kawę z kanapką....
                  • kokosowy15 Re: święta 40 lat temu 26.12.19, 19:37
                    20 zł za kawę z kanapka to drożej niż wymieniony przez Rikiego lunch. Może to jest tanio, ale połowy ludzi w Polsce nie stać na tego rodzaju fanaberie na stale. Sześć stów miesięcznie na obiady i drugie sześć na śniadania za mediane i poniżej?
                • pani-nick Re: święta 40 lat temu 26.12.19, 13:13
                  Co ty za bzdury gadasz. Jeżdżę po świecie i ceny są bardzo porównywalne. Skończyło się przeliczanie na złotówki.
                  • riki_i Re: święta 40 lat temu 26.12.19, 20:31
                    pani-nick napisała:

                    > Co ty za bzdury gadasz. Jeżdżę po świecie i ceny są bardzo porównywalne. Skończ
                    > yło się przeliczanie na złotówki.

                    Nie mam zamiaru się kłócić. Wpisz sobie na YT ceny w..... i sprawdź. Zazwyczaj są dostępne filmy nie starsze niż pół roku. Kręcone przez zwykłych ludzi, którzy sobie jeżdżą po świecie.
                    • pani-nick Re: święta 40 lat temu 26.12.19, 20:45
                      Czlowieku. Nie muszę sprawdzać w necie. Opieram się na doświadczeniach w realu.
          • yuka12 Re: święta 40 lat temu 25.12.19, 15:48
            Ja długo tęskniłam za tamtymi czasami. Bo oczywiście doskwierały mi braki i absurdy, i szarość i kolejki, ale też pamiętałam wyjątkową łączniść między ludźmi, grimadne spotykanie się rodzinne, gdy brakowało światła na grę w karty przy świecach, wspól ne sąsiedzkie obchodzenie imienin czy po prostu wsparcie, potajemne grupowe akcje antysystemowe młodzieży, a przede wszystkim poczucie, że jak by nie było źle i beznadziejnie, praca jakaś zawsze się znajdzie i na chleb starczy. Jak napisałam wyżej, pochodzę z rejonu rolniczo- przemysłowego i lata 90. przyniosły ogromne bezrobocie i strach o jutro. Ja też żyłam tym strachem, bo pracę miałam, ale też mogłam ją w każdej chwili stracić. Straciłabym wtedy też podstawy bytu, bo zarabiałam tyle, żeby przeżyć, oszczędności nie miałam. Wiele osób tak miało. Nic dziwnego, że dla nas lata komuny jawiły się jako okres szarego życia za to bez strachu o przyszłość.
    • ivaz Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 09:38
      w 81 miałam 7 lat, pochodzę z niewielkiego miasta, u nas w domu nigdy biedy nie było, a wręcz przeciwnie nawet powiedziałabym że żylismy w przepychu, jak na tamte czasy, mieliśmy telefon, samochód, pralke automatyczną, a mama w życiu nie stała w klejkach, dlatego że mój ojciec był prezesem GS SCH, która zaopatrywała gminę we wszelakie "dobra". W latach 2000 sprzedawałam rodzinny dom i trzeba było posprzątać strych, pamiętam ze wywałiłam ze trzy regały typu Kopernik, kilka bel firan i zasłon, kilka sztuk pralek Frania, masę pościeli i wszystko to było kupione za PRLu i składowane na jeszcze gorsze czasy, które całe szczęscie nie nadeszły.
      • igge Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 09:48
        U nas żadnej biedy też nie było, choć na wiele rzeczy nie było nas stać. Księgarz odkładał dla mnie bajki pod ladą dla mamy. Auta nie było ale mało kto je miał. Na telefon matka czekała DWADZIEŚCIA lat bez skutku. Pralkę automatyczną kupił w prezencie brat mamy i siedzieli pierwsze pranie jak przed tv gapiąc sięsmile , starą franię wyrzuciliśmy.
        Telefon taki czarny starodawny to pamiętam jeszcze w domu u swojej babci, wtedy to dopiero była rzadkość! I auto dziadka marki warszawa, które znam tylko z opowiadań.
      • kropka_kom Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 09:52
        u nas też telefon był od może 77 a maluch od 74 smile
        • mokka39 Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 11:13
          u mnie też telefon był, rodzice mieli maluchy od lat siedemdziesiątych, a dziadek poloneza.
    • igge Re: święta 40 lat temu 24.12.19, 09:40
      Słabo pamiętam tak odległe czasy, byłam dzieckiem.
      Jakieś paczki ze słodyczami i pomarańczami, z pracy mamy chyba. Kolejki owszem ale to była normalność, mama nie stała bez sensu więc pamiętam rok kiedy szynki w ogóle nie było nigdy. Święta u cioci u babci, która zarządzała wigilię na 12 w południe. Kolejka po karpie. W wannie to biedne stworzenie i traumatyczne mordowanie zwierzaka przez rodzicielkę. Prezenty opakowane szaroburo w brązowy papier lub wcale i bardzo skromne raczej. Na Pewexy nie było matki stać, nauczycielka, ale rzeczywiście od wujka dostałam z takiego pewexu upragnione bordowe sztruksy. Evasion woda toaletowa kosztowała 4 dolarysmile, wydawała wtedy się luksusem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka