Dodaj do ulubionych

Finanse w związku

02.07.20, 10:32
Jak rozwiązujecie (lub rozwiązywałyście przedmałżeńsko) dysproporcję w dochodach między partnerami?
Czy wobec sytuacji, w której pewne przyjemnosci i atrakcje realizuje się wspólnie przychodzi Wam do głowy jakiś inny wariant niż któryś z poniższych:

1) osoba z większymi dochodami pokrywa większą część danego wydatku
2) obydwie osoby rezygnują z danej aktywności (ew. osoba o większych dochodach realizuje ją samodzielnie).

Osoba gorzej zarabiająca pracuje nad zwiększeniem dochodów, ale dysproporcja będzie istnieć zawsze (różnica w stażu pracy).


Obserwuj wątek
    • azja001 Re: Finanse w związku 02.07.20, 10:38
      Jeśli osobie więcej zarabiającej przeszkadza fakt że na droższe atrakcje musi pokrywać w większym stopniu to musi z tych atrakcji zrezygnować lub znaleźć partnera zarabiającego na podobnym poziomie.
      A tak serio to życie w związku gdzie tak się mierzy ile kto zarabia musi być nie do zniesienia. Sama jestem w związku gdzie facet trochę więcej zarabia i wszelkie atrakcje czy wyjazdy pokrywamy wspólnie proporcjonalnie do swoich możliwości finansowych i mamy frajdę ze wspólnie spędzonego czasu. Gdybym tylko odczuła że facet ma problem bo on więcej płaci niż ja to odeszłabym od razu
      • guacamole2020 Re: Finanse w związku 02.07.20, 12:20
        Moja koleżanka była z takim, który studiował paragony ażeby każdy rzetelnie zapłacił za to co zjadł (nie wiem jak rozstrzygał sytuacje kiedy ktoś komuś podjadał z talerza wink).Trochę jej się zajęło skumanie ze to nie jest szeroko pojęta norma.
        • trampki-w-kwiatki Re: Finanse w związku 02.07.20, 17:07
          Brat samiec pewnie.
    • auksencja15 Re: Finanse w związku 02.07.20, 10:39
      Od początku jak zamieszkaliśmy razem kasa była wspólna, bylo to dla nas naturalne. Każda inna sytuacja to patologia dla mnie big_grin
    • trampki-w-kwiatki Re: Finanse w związku 02.07.20, 10:41
      1)

      Nie wyobrażam sobie, że jedno korzysta z fajnych atrakcji, a drugie w tym czasie siedzi w domu. A jak ta para będzie mieć dziecko, to ten bogatszy małżonek też będzie ograniczał mu wydatki, bo mama /tato za mało zarabia? Była tu taka jedna, której mąż jeździł z dziećmi na wczasy a ona zostawała w domu, bo za mało zarabia. Jeny.
      • hanusinamama Re: Finanse w związku 02.07.20, 11:11
        Znam taka pare, Pan jeździ 3 razy w roku na drogie wakacje, Pani jak uzbiera to jedzie z nim raz....
        • annajustyna Re: Finanse w związku 02.07.20, 11:17
          To małżeństwo? 🙄
          • hanusinamama Re: Finanse w związku 02.07.20, 14:46
            Tak.
        • triismegistos Re: Finanse w związku 02.07.20, 11:22
          Chore...
        • default Re: Finanse w związku 02.07.20, 14:57
          No to u nas poniekąd tak jest - ja wyjeżdżam wakacyjnie 2-3 razy w roku, mąż jedzie ze mną raz - wtedy on płaci. Jak jadę sama czy z córką - to płace ja.
          Ale to nie ma związku z jego niższymi dochodami.
          • iberka Re: Finanse w związku 02.07.20, 17:05
            A z czym?
            • trampki-w-kwiatki Re: Finanse w związku 02.07.20, 17:08
              Pewnie z ilością urlopu albo z tym, że chłop nie lubi tych "babskich" form spędzania czasu, albo one dwie lubią sport a on plażing.
              • default Re: Finanse w związku 02.07.20, 21:20
                No coś w tym stylu. On w ogóle nie przepada za wyjazdami wakacyjnymi, uważa je za stratę czasu. Ileż w tym czasie mógłby zrobić w ogrodzie ! smile
    • triismegistos Re: Finanse w związku 02.07.20, 10:43
      Mieszkacie razem, czy tylko chodzicie ze sobą?
    • triss_merigold6 Re: Finanse w związku 02.07.20, 10:49
      Zależy czy chodzicie ze sobą, czy jesteście w związku ze wspólnym mieszkaniem i budżetem.
    • enigma81 Re: Finanse w związku 02.07.20, 10:55
      U nas jest dysproporcja zarobków i była zawsze - mąż zarabia 2 razy więcej niż ja. Jednak jakie to ma znaczenie skoro kasa jest wspólna? Jak oboje macie w głowie, ze kasa jest wspólna to cała reszta rozwiązań (konta wspólne lub osobne, kto płaci przy kasie w sklepie czy na wakacjach) to są sprawy czysto techniczne, jak komu wygodniej.

      Mam na myśli oczywiście normalny związek a nie jak ktoś wyżej pisał "chodzenie ze sobą" wink
    • ms.piggy Re: Finanse w związku 02.07.20, 10:55
      osoba z mniejszymi dochodami - czyli ja - nie partycypuje w żadnych kosztach wspólnych smile moja pensja jest tylko dla mnie na waciki, na koniec m-ca zostaje mi 80% -100%
      pensje partnera są wspólne, większe wydatki nawet jeżeli są dla mnie to też płacę z jego konta ( buty, torebki, ciuchy takie powyżej 400 zł to tez z jego)
      • angazetka Re: Finanse w związku 02.07.20, 10:58
        A to zaskakujące. I co się dzieje z tą twoją kasą? Tak sobie leży i cieszy twe oko?
        • ms.piggy Re: Finanse w związku 02.07.20, 11:00
          dokładnie, leży na marnych lokatach
        • aragorna71 Re: Finanse w związku 02.07.20, 11:04
          u mnie jest podobnie jak u ms.piggy. Moja kasa idzie na konto oszczednosciowe, czesc pensji meza zreszta tez. Z oszczednosci cos kupujemy, wyjezdzamy itp. Jestesmy razem 20 lat i nigdy nie bylo problemow, na poczatku ja sporo wiecej zarabialam, potem sie wyrownalo a teraz maz zarabia duzo wiecej. Zawsze wszystko jest wspolne i nie ma zadnych wymowek.
          • ritual2019 Re: Finanse w związku 02.07.20, 11:30
            U nas podobnie. Ze swojej pensji kupuje polowe jedzenia 4 osob, jakies ubrania, telefony dzieci itp, zostaje mi 70% pensji ktora odkladam.
          • ms.piggy Re: Finanse w związku 02.07.20, 11:42
            eee, chyba nie jest podobnie, bo moje oszczędnosci są nadal moje i nie kupujemy z nich nic dla nas, jego oszczednosci tez leżą na jego koncie i nie ma potrzeby korzystania z nich, są na tzw. czarna godzinę
            Nie jesteśmy małżeństwem, jestesmy razem ok. 3 lat
            Zarabiam kilkadziesiąt razy mniej i branie do wspolnego budżetu mojej pensji było by jak wyprzedzenie kulawego w maratonie
            • ritual2019 Re: Finanse w związku 02.07.20, 11:49
              Napisalam podobnie a nie tak samo. Moj partner placi za wszystko inne , takze za czesc jedzenia I czesc wydatkow zwiazanych a dziecmi I wciaz ma oszczednosci, ja place czesc I wciaz mam oszczednosci ktore sa moje. Nie placimy osobno za wakacje, mnie nie byloby stac na takie jak stac jego wiec ona placi za nas wszystkich. Podobnie z innymi atrakcjami.
              • ms.piggy Re: Finanse w związku 02.07.20, 12:00
                hm, hm..ale ja nie tobie odpisywałam, popatrz na drzewko
                • ritual2019 Re: Finanse w związku 02.07.20, 12:08
                  Twoja odpowiedz jest pod moja. Jesli u ciebie wyglada inaczej to przepraszam.
            • beneficia Re: Finanse w związku 02.07.20, 13:40
              > Zarabiam kilkadziesiąt razy mniej

              Kilkadziesiąt? Tzn. Ty zarabiasz 2000 a on 60 000?
              • ms.piggy Re: Finanse w związku 02.07.20, 16:03
                ja trochę więcej niz 2 k. pensja urzędnicza - kierownicza smile
    • swiecaca Re: Finanse w związku 02.07.20, 10:59
      od zamieszkania razem wszelka zarabiana kasa jest wspólna i nie rozkminiamy kto ile % czego pokrywa.
    • lucerka Re: Finanse w związku 02.07.20, 11:06
      Kiedyś mąż zarabiał dużo więcej i kasa była wspólna teraz ja zarabiam więcej i kasa też jest wspólna. W kwestiach, w których nie zgadzamy finansowo, jedno ustępuje drugiemu. I jest git.
    • pitupitt Re: Finanse w związku 02.07.20, 11:10
      Nie odpowiem na to pytanie, bo mamy wspólne konto i kto potrzebuje na cokolwiek, to z tego bierze. Większe wydatki ustalamy wspólnie, żeby nie było zdziwienia, że nagle wsiorbało np 2000. Kosztownych hobby póki co nie mamy.
    • hanusinamama Re: Finanse w związku 02.07.20, 11:14
      KOnto mamy wspólne od poczatku ( na poczatku ja zarabiałam mnie....duzo mniej bo mi sie pracy na uczelni zachciało). Kasa szła na wspolne konto, z niego opłacalismy rachunki, zakupy czy wakacje. NIgdy sie meża nie pytałam "czy mogę" ale fakt droższe zakupy typu nowy samochód ustalalismy razem. Teraz zarabiamy podobnie. Nie widzę siebie w związku na zasadach współokatorów.
    • black_halo Re: Finanse w związku 02.07.20, 11:18
      Nie wiem, ja od poczatku kase mam wspolna, jak maz zarabial a ja jeszcze nie to wlasciwie nie dalo sie inaczej. Potem ja zaczelam pracowac ale chodzilam jeszcze do szkoly ciagnelam tylko pol etatu wiec on oplacal rachunki, ja jedzenie i ubranie. Potem ja zaczelam zarabiac wiecej, potem bylo rozne, raz ja, raz on. Ale kase mamy wspolna, wspolne cele oszczednosciowe. Nie wyobrazam sobie inaczej szczerze mowiac.
    • anika772 Re: Finanse w związku 02.07.20, 11:18
      U nas jest wspólnota i prawna, i rzeczywista.
      Nikomu to nie przeszkadza, działa.
    • cosmetic.wipes Re: Finanse w związku 02.07.20, 11:20
      Dopóki nie jesteście małżeństwem ze wspólnota majątkowa to rozwiązujecie kwestie finansów tak, jak się umówicie.

      Ale jak strona zarabiająca więcej jest skąpa, to nawet po ślubie możecie mieć prze$rane.
    • ludzikmichelin4245 Re: Finanse w związku 02.07.20, 11:25
      Dziękuję za odpowiedzi.
      Uściślając - raczej ja mam problem w głowie z ideą bycia sponsorowaną - nie druga strona ze sponsorowaniem (nie do tego stopnia, żeby sabotować wszelkie aktywności).
      Chyba kwestia wdrukowana w domu rodzinnym, że wszystko co dostajemy trzeba "odpracować" sad
      • ludzikmichelin4245 Re: Finanse w związku 02.07.20, 11:27
        Oraz brak umiejętności otwartego rozmawiania o sprawach finansowych - najwyższy czas się nauczyć.
      • anika772 Re: Finanse w związku 02.07.20, 11:29
        Aż strach Ci ofiarować diamenty albo zapłacić za kolację😉
    • nunia01 Re: Finanse w związku 02.07.20, 11:30
      My przeszliśmy przez wszystkie układy: raz jedna strona więcej, raz druga więcej, raz jedna strona bez dochodu z inwestycją we własną firmę, raz druga strona ciężko chora przez dłuższy czas, jeszcze ciąża, macierzyński, praca w ograniczonym zakresie i co tam sobie jeszcze można wymyślić (no bez długotrwałego bezrobocia).
      Od zawsze kasa jest wspólna. na poczatku wystarczało tylko na potrzeby, jak się trochę poluzowało to wprowadziliśmy system, że jakiś procent dochodu (10, 20 %) zostaje u generującego dochód na indywidualne potrzeby, ale bywały czasy kiedy to, które miało dawało temu które nie miało na indywidualne potrzeby (głównie wzajemne prezenty + mąż na hobby, ja częściej na jakieś ciuchy czy wyjścia). Wszystkie wydatki oceniamy wspólnie (czy stać, czy rezygnujemy) bez względu kto w danym momencie więcej zarabia. Z czasem system się trochę zmieniał, kont mamy kilka a nie jedno, co nie zmienia faktu, że kasa jest wspólna i o jej wydatkowaniu (bądź nie) decydujemy wspólnie.
    • jolie Re: Finanse w związku 02.07.20, 11:31
      Nigdy nie był to problem i nie wiem, dlaczego. Od poczatku relacji szło jakoś naturalnie. O seks i pieniądze z mężem nigdy się nie kłóciłam. Dopóki nie byliśmy małżeństwem, każdy miał swoją kasę i osobne konta, od ślubu wspólne konto i tyle. Ja jestem oszczędna i chyba bardziej zarządzam budżetem całej już rodziny.
    • m_incubo Re: Finanse w związku 02.07.20, 11:33
      To ja jestem chyba wyjątkiem, bo od początku mam rozdzielność majątkową, osobne konta i nie wyobrażam sobie inaczej. Zarabiamy teraz podobnie, bywa, że ja więcej, choć nieczęsto, a mąż wcześniej sporo więcej ode mnie, mamy dzieci z poprzednich związków.
      Nie wyobrażam sobie SIEBIE (to nie znaczy, że ogólnie sobie nie wyobrażam) w sytuacji, gdy facet zarabia wielokrotność mojej pensji, a ja uważam to za "wspólne", podobnie jak nie praktykuję jeżdżenia na wakacje czy mieszkania w domu, gdzie "ktoś" pokrywa 80% kosztów, ja 20%, ale uważam, że utrzymujemy to "wspólnie".
      W drugą stronę nie mam problemu, mój mąż mógłby się zająć lepieniem garnków z gliny za darmo, gdyby miał fantazję.
      Ale jakoś tak mi się ułożyło, że zawsze byłam w związkach, gdzie nie było dysproporcji w zarobkach, gdyby miało być inaczej, nigdy bym na taką wspólnotę nie poszła.
      • swinki_trzy Re: Finanse w związku 02.07.20, 14:18
        Wiesz, to chyba zależy kiedy weszło się w związek. My z mężem poznaliśmy się na studiach, oboje bez grosza przy duszy i dorabialiśmy się wszystkiego wspólnie od zera. Dlatego też dla nas normalne jest wspólne konto, wspólna kasa, a rozdzielność i rozliczanie się to jakiś kosmos. Zapewne gdybym się teraz znalazła w sytuacji nowego związku, z jakimś tam dorobkiem życiowym i swoimi latami, też bym celowała w rozdzielność majątkową. Choć nie wiem, jak miała by wyglądać kwestia rozliczania wydatków.
        • ludzikmichelin4245 Re: Finanse w związku 02.07.20, 14:25
          My jesteśmy "około trzydziestki". Czyli już nie studenciaki, ale jeszcze bez znaczącego dorobku.
        • jolie Re: Finanse w związku 02.07.20, 14:52
          Zgadzam się. My z mężem też wszystkiego dorabiamy się sami, pierwsze lokum też kupiliśmy już jako małżeństwo. Gdybym się rozwiodła, to myślę, że nie chciałabym już w nowym związku ani ślubu, ani żadnej wspólnoty majątkowej. I nowych dzieci też.
      • trampki-w-kwiatki Re: Finanse w związku 02.07.20, 17:23
        Wiesz, ale wy już macie jakąś przeszłość, majątek i dzieci oddzielne. Ja w starym małżeństwie miałam wszystko wspólne. W nowym związku nie mamy nic wspólnego.
    • przepio Re: Finanse w związku 02.07.20, 11:41
      Mój mąż zarabia więcej, ale od niedawna. Kasa była zawsze wspólna, z tym, że nią zarządzałam. Ponieważ mój mąż nigdy nie wiedzial ile zarabia, ile mamy oszczędności i za każdym razem się pytał, czy może coś tam kupić, co mnie doprowadzało do szału, bo potrafił spytać o 50 zł, to założyłam na naszym wspólnym koncie podkonto nazwane jego imieniem i na to przelewam kasę z jego fuch. Teraz już dotarło do niego, że to jego, nawet orientuje się ile tam ma i bez pytania korzysta. I on zadowolony i ja szczęśliwsza. 😁 Tak więc różnie bywa, mnie nieraz bardzo męczyło to jego niewtrącanie się w wydatki, niewiedza czy pytania.
    • stephanie.plum Re: Finanse w związku 02.07.20, 11:42
      u nas pieniądze są wspólne, ale fakt, że teraz, gdy mąż zarabia o niebo więcej, to się od niego brylantów i ferrari nie domagam. kiedyś on nic nie zarabiał, to też nie miał wygórowanych oczekiwań co do stopy życiowej.

      natomiast dla aktualnie bogatszej osoby zawsze było oczywiste, że pieniądze wydajemy razem jako rodzina.

      co nie znaczy, że nie dochodzi do karczemnych awantur z wrzaskami: "ty nierobie, palcem palec nie stukniesz, leżysz tylko i żresz!!!"
      ;~D
    • kosmos_pierzasty Re: Finanse w związku 02.07.20, 11:46
      Szczerze, to mnie nigdy nie przyszedł do głowy inny wariant niż kasa na wspólne konto i wspólnie decydujemy, co co NAS stać. A dysproporcje odkąd mamy dziecko są coraz większe.
    • princy-mincy Re: Finanse w związku 02.07.20, 11:50
      Odkad zamieszkalismy razem, kasa zawsze byla wspolna, wspolnie tez ustalalismy, jakie atrakcje wybieramy.
      Nie wyobrazam sobie ze jedna strona siedzi w domu, podczas gdy druga realizuje cos, na co tej drugiej strony nie stac.
    • str8.up Re: Finanse w związku 02.07.20, 11:51
      Na początku związku ja zarabiałam, a konkubent studiował i żył z tego co zarobił w wakacje, więc się dogadywaliśmy w kwestii finansowania droższych rozrywek / zakupów (o ile były wspólne) . A odnosząc się do większości wypowiedzi tutaj, to szczerze mówiąc, nie wyobrażam sobie posiadania wspólnej kasy od pierwszych miesięcy związku. Nie wiem jak by to miało wyglądać, poznajemy się i w drogę do banku założyć konto? Czy przed pierwszymi wakacjami to konto czy jak?
      • swiecaca Re: Finanse w związku 02.07.20, 13:55
        my założyliśmy wspólne konto jak razem zamieszkaliśmy
      • netlii Re: Finanse w związku 02.07.20, 14:43
        Są pary, które po kilku miesiącach a nawet i tygodniach od zapoznania znały wzajemnie swoje PIN-y do kart. Dla mnie też rzecz niewyobrażalna na tym etapie właściwie zapoznawania, w każdym razie co pary to inna strategia dotycząca finansów.
        • str8.up Re: Finanse w związku 02.07.20, 14:48
          O kurde, i tak po każdym związku zmieniają te PINy? Strasznie to upierdliwe smile
      • triismegistos Re: Finanse w związku 02.07.20, 15:55
        My do dzisiaj mamy osobne konta, ale kasa jest wspólna.
    • wapaha Re: Finanse w związku 02.07.20, 12:12
      3
      2
      1

      start

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka