Dodaj do ulubionych

przyjma albo i nie...

29.04.09, 23:41
Dzis z dusza na ramieniu skladalam podanie do przedszkola integracyjnego.

Michal nie nadaje si edo pracy z grupie normalnej.
Po wstepnej diagnozie w ppp ma cehcy bapewno Zespolu Aspergera, do dalszej
diagnozy.
Diagnoze zaczynamy 6 maja (super szybko sie udalo).

Oto nasze plusy:
- ta opinia z ppp
- informacja od alergologa (o azs, diecie i diagnostyce w kierunku astmy
oskrzelowej)
- info, ze jestem samotna matka.

W nerwach zyje do 11 maja.
Nie wiem, co zrobie jak maly sie nie dostanie.
Obserwuj wątek
    • net79 Re: przyjma albo i nie... 30.04.09, 09:51
      pewnej forumowej mamy synek z aspargerem daje radę w zwykłym przedszkolu, ba
      nawet miał wskazanie do integracji w zwykłej grupie od psychologa... mam wiele
      walk z przedszkolem stoczyła,ale u chłopca ogromny postęp... byli teraz na
      testach do pierwszej klasy w prywatnej szkole i testy kwalifikowały go do klasy
      trzeciejsmile ale mama bardzi duzo z nim pracuje tzw homeschoolingiem i kreatywną
      zabawąsmile
      A Tobie oczywiście życzę, aby dziecko się dostało i postępy czyniłosmileMali Aspie
      zazwyczaj swój intelekt w jakiejś dziedzinie doprowadzają do perfekcji, warto
      szukać talentów i dziecko na pewno będzie się czymś wyróżniaćsmile
        • madziulec Re: przyjma albo i nie... 01.05.09, 16:05
          Gdzies rok temu juz myslalam, ze koniec z problemami, ze skonczylismy.
          Teraz scyntygrafia znow wykazuje jakies poszerzenie jednego moczowowdu czy czegos.
          Maly nadal dziwnie siusia (pierwsze siusianie w ciagu dnia potrafi byc o 11:30 w
          ilosci 0,4 litra - tak, dobrze przeczytalas, nawet dr Paruszkiewcz nie chcial
          wierzyc, ale sama to mierzylam...).

          Do tego te problemy...

          A, wyjdziemy i z tego.
          Ale musimy sie na nogi postawic, Misiek ma 5 lat, zaraz idzie do szkoly, a w tym
          stanie sobei tam nei poradzi
            • madziulec Re: przyjma albo i nie... 01.05.09, 19:31
              Dokladnie jest napisane tak:

              "sporadycznie nawiazywal kontakt wzrokowy, ekspresja mimiki twarzy byl
              aograniczona. W rozmowie czesto zbaczal z tematu, wplatal rozne niezrozumiale
              watki. W tarkcie zabawy czesto zwracal uwage na nieistotne szczegoly.
              Zaobserwowano ponadto nieprawidlowy chwyt olowka, lateralizacja jest nieustalona.
              Wynik przeprowadzonego kwestionariusza rozwoju spolecznego i komunikowania sie
              wskazuje na mozliwe wystepowanie u chlopca ZA lub podobnych trudnosci
              spoleczno-komunikacyjnych. Zaleca sie w zwiazku z tym kontynuowanie diagnozy pod
              tym katem i ewentualne objecie dziecka adekwatna do jego potrzeb terapia.
              Wykonane testywskazuja jednoczesnie na prawidlowy rozwoj intelektualny. Michal
              posiada adekwatny do wieku zasob slow, potrafi definiowac proste pojecia. Jest
              spostrzegawczy, ma dobra pamiec wzrokowa, potrafi skupic sie na zadaniu. Slabszy
              jest zakres bezposredniej pamieci sluchowej, procesy myslenia rozwiniete sa na
              przecietnym poziomie. zaburzona jest koordynacja wzrokoro-ruchowa, chlopiec ma
              duze problemy podczas odwzorowywania nawet prostych figur, rozwoj rysunku jest
              opozniony"

              "Wskazania:
              - diagnoza pod katem wystepowania u chlopca ZA
              - diagnoza integracji sensorycznej
              - poglebienei diagnozy neurologicznej
              - zapewnienie chlopcu czasu i miejsca na wyciszenie, pomc w radzeniu sobei z
              emocjami
              - stosowanie jasnych i krotkich komunikatow kierowanych bezposrednio do chlopca
              - zaznajamianie chlopca ze schematem dnia; uprzedzanie o zmianach, ktore maja
              nastapic
              - rozwijanie sprawnosci grafomotorycznej".

              Z ta pania w ppp umowiona jestem tak:
              Idziemy na diagnoze w sprawie ZA. Jak ja dostaniemy wracam do ppp.
              I praktycznie z automatu dostaje orzeczenie, ktore daje do przedszkola.
              • guderianka Re: przyjma albo i nie... 02.05.09, 08:00
                Slabsz
                > y
                > jest zakres bezposredniej pamieci sluchowej, procesy myslenia
                rozwiniete sa na
                > przecietnym poziomie. zaburzona jest koordynacja wzrokoro-ruchowa,
                chlopiec ma
                > duze problemy podczas odwzorowywania nawet prostych figur, rozwoj
                rysunku jest
                > opozniony"


                To wszystko może być tez efektem problemów ze słuchem i problemami
                ruchowymi w dzieciństwie-niekoniecznie z zaburzeniami SI lub też ZA.
                Ale warto sprawdzić skoro ktoś zwrócił na to uwagę. A Ty jak myślisz
                jako matka-co dla Michała byłoby najlepsze-jaka placówka?
                Z tymi integracyjnymi bywa różnie-my np ze względu na prawidłowy
                rozwój intelektualny nie zdecydowaliśmy sie na integracyjne w naszym
                mieście-zresztą za radą innych-ponieważ są tam głównie dzieci
                głęboko zaburzone, dzieci z ZD i innymu upośledzeniami umysłowymi.
                Integracja w nim polegała na tym że integrowały sie dzieci
                niepełnosprawne z niepełnosprawnymi..To było takie miejsce zrzutu
                dla dzieci, które nie mogły iść nigdzie indziej uncertain Jak wygląda to u
                was?
                • madziulec Re: przyjma albo i nie... 02.05.09, 10:28
                  Problem jest, ze np. psycholg w przedszkolu udaje, ze problemu nie ma.
                  Nie wezwano mnie ani razu mimo, ze widac, ze np. Michaska rysunki sa takie jakie
                  sa, czyli odstaja.
                  Panie nauczycielki tez nic nie powiedzialy, nei daly zadnej informacji.

                  Dopiero teraz jak sama poszlam do ppp to one mowia "o, dobrze pani zrobila, bo
                  Michas sobei tu nei radzi".
                  U nas integracyjne przedszkole jest w miare normalne. W sensie, ze plusem jest
                  to napewno, ze jest mala grupa, wiec ja musze patrzec pod katem takim, ze Michal
                  bedzie mial lepsza opieke, ze jest nauczyciel wspomagajacy, ze bedzi emial od
                  razu SI w przedszkolu.

                  Dla niego to pewnie najlepsze byloby teraz siedzenie w domu i jakies nauczanie
                  indywidualne, ale nie ma na to warunkow
              • net79 Re: przyjma albo i nie... 02.05.09, 10:27
                też sobie tak pomyślałam...moje dziecko podczas badań psychologa wypada zupełnie
                inaczej niż jest w rzeczywistości... i jak ci mówi twoja matczyna intuicja, jak
                z odwzorowywaniem i innymi zajęciami kiedy ćwiczycie to w domku...
                • madziulec Re: przyjma albo i nie... 02.05.09, 10:30
                  W domu Michal rysuje kolorowe plamy.
                  I tak to duzo, bo pol roku temu byly to tylko kreski, pojedncze.

                  Nie ma kolek, nei ma postaci ludzkich, nawet koslawych.
                  Misiek nie odworowuje figur, nei rysuje domkow..

                  Nic w tym stylu.
                  Nie za bardzo koloruje obrazki.

                  I ma 5 lat...
                  • guderianka Re: przyjma albo i nie... 02.05.09, 14:20
                    A uczyłaś go rysować?
                    Ty z kredką on z kredką i ty rysujesz koło a on powtarza, albo
                    trzymanie za rączkę i prowadzenie?Robiłaś to ?
                    Może po prostu gdzieś w gonitwie za zdrowiem i walką z bakteriami i
                    innymi historiami przegapiłaś to ?
                    • madziulec Re: przyjma albo i nie... 02.05.09, 17:50
                      On nie chcial rysowac, tak jak nie chcial lepic. Ni epomagaly cwiczenia, nie
                      pomagaly proby.

                      To nie ten problem. U niego wynika to tez z problemow z raczkami, gdzie w obu
                      dloniach byly przykurcze.
                      Zostalo to troszke roztrenowane, ale jak widac nei do konca.
                      • guderianka Re: przyjma albo i nie... 02.05.09, 19:09
                        Wiesz-bo może być tak,że braki wynikające z przykrurczy skompensował
                        gdzie indziej, niekoniecznie musi to świadczyć o chorobie. Dzieci z
                        dysfunkcjami tak mają. Np. moja córa ma zalecone przez okuliste
                        łapanie i rzucanie piłki, skupianie wten sposób wzroku. Przez brak
                        ruchu, biegu nie grała w piłkę -i ma braki w tej dziedzicznie
                        zarówno w sferze ruchu jak i wzroku
                        • madziulec Re: przyjma albo i nie... 02.05.09, 20:13
                          On w tej chwili tworzy rysunki.
                          Ale sa to kolorowe plamy.

                          Jesli ma cokolwiek narysowac to wlasnie jest to zbior kolorow, nigdy jeden. I
                          takie wlasnie plamy, jakby to byl paczwork.
                          Mniej wiecej takie
                          static.squidoo.com/resize/squidoo_images/-1/lens1618003_1211333675cat_drawing_with_children_B.jpg
                          tylko ze kolory narazie sa kreskami rysowane.

                          I podobny do tego rysunek on opisuje, ze jest to na przyklad spiderman. I mowi
                          co tam ten spiderman robi.


                          Michal mial braki dodatkowo w sluchu. Nie iwem jak teraz, czekam na badanie
                          sluchu po drugim zabiegu
                          • gorgona_1 Re: przyjma albo i nie... 03.05.09, 07:32
                            A czy Michał będzie mógł chodzić do dotychczasowego przedszkola,
                            jeżeli nie dostanie się do integracyjnego?
                            Bo może najlepiej byłoby, gdyby został w swojej grupie - zwłaszcza,
                            że nauczycielki i psycholog przedszkolny, czyli osoby, które więcej
                            wiedzą o dziecku, niż psycholog z poradni, nie widzą przeciwskazań -
                            a diagnozę i ew. terapie prowadzić po zajęciach? Może wystarczy
                            przekazać wychowawczyniom z przedszkola diagnozę i wskazania PPP, i
                            nawiązać z nimi bliższy kontakt?

                            Jakoś nie rozumiem, dlaczego problemy z rysowaniem miałyby być
                            wskazaniem do przenoszenia dziecka do innej placówki, dlaczego nie
                            mogą sobie z nimi poradzić nauczycielki ze zwykłego przedszkola?
                            Może większym problemem są kontakty społeczne? Ale czy ich
                            rozwiązanie ułatwi zmiana środowiska?
                            Poza tym zastanów się, jak konieczność zmiany wytłumaczyć dziecku?

                            A ten obrazek jest fantastyczny!
                            • marzena123marzena Re: przyjma albo i nie... 03.05.09, 14:44
                              Rysunek ładny, dziecko ma wyobraźnię, umie rozmawiać o rysunku to ważne, choć 5
                              latki więcej rysują.Nie wiem czy chodzisz z małym na rehabilitację, jakiś masaż,
                              terapia ręki.To z pewnością pomoże rączkom sprawniej działać. Jeśli radzi sobie
                              dobrze w dotychczasowym przedszkolu i dobrze się czuje, nie płacze to
                              zastanowiłabym się nad przenoszeniem go do integracyjnego.Ale... w integracyjnym
                              ma terapię, w zwykłym nie.Natomiast na terapie możecie też chodzić do ppp.
                              • asik_w Re: przyjma albo i nie... 03.05.09, 21:07
                                Gdyby moj tak rysowal to bylabym szczesliwa, my bylismy w poradni staralam sie o
                                wczesne wspomaganie i nie dostalismy bo rozwoj umyslowy jest w normie.
                                Madziulec a gdzie bedziesz diagnozowac ZA?
                                • madziulec Re: przyjma albo i nie... 09.05.09, 22:21
                                  Co do normalnego przedszkola to problm jest taki, ze nie moglam skladac wniosku
                                  o przyjecie do "naszego"przedszkola, bo u nas, w naszej miejscowosci wypelnia
                                  sie tylko 1 druk. Jesli wypelni sie dwa moga w ogole skreslic dziecko z rekrutacji.

                                  Misiek nie moze chodzic do tego "naszego" przedszkola. Nie respektuja tam diety
                                  Miska (zasw. o azs i alergii na np. czekolade, a maly dostaje kanapki z nutella).
                                  Nie ma poza tym mozliwosci , by ktokolwiek z nim pracowal, bo grupa liczy prawie
                                  30 osob, a nauczycielka jest 1.
                                  Pani psycholog z przedszkola przez 2 lata w ogole nei zwracala nam uwagi, ze cos
                                  jest nie w porzadku.

                                  Co do samej diagnozy ZA: bylismy jzu na pierwszym spotkaniu u dr Kaminskiej
                                  (Warszawa). Dr Kaminska pracuje z dr Skotnicka. Drugie spotkanie mam 27 maja.
                                  Wyglada na to, ze juz wtedy bedzie diagnoza, bo dr Kaminska twierdzi, ze po tym
                                  co go sobie poobserwowala i to, co mnie wypytala to swiadczy o ZA i ze Misiek
                                  jest ewidentnym przypadkiem.

                                  A wracajac do terapii: odbieram malego o 16:20 z przedszkola. Prawde mowiac on
                                  zasypia mi w samochodzie (nie wiem skad sie bierze takie zmeczenie). Gdy
                                  jedziemy teraz 2 razy w tygodniu na zajecia terapeutyczne to on jest zmeczony i
                                  z reguly nie chce pracowac, zreszta w ogole praca z nim jest dosc ciezka.
                                  Mielismy zajecia 4 razy w tygodniu, ale to mijalo sie z celem, bo tylko Miska
                                  meczylo.

                                  Aktualny rysunek Misiaka:
                                  www.kki.pl/~magdunia/DSC00102.JPG - jak chcecie wiedziec to jest lew z
                                  podczepionym czyms tam

                                  Inne rysunki Misiaka wygladaja mniej wiecej tak
                                  www.kki.pl/~magdunia/DSC00069.JPG - chociaz przyznam, ze ten rzeczywiscie
                                  jest bardzo wymowny, traktor na trawie... ( w lewym gornym rogu jest slonce)
                                    • net79 Re: przyjma albo i nie... 10.05.09, 14:47
                                      ja tam wszystko na tych rysunkach widzę i lwa i traktor..., a jak oglądam czasem
                                      prace dzieci z grupy Zuzi, to... oczywiście są o wiele lepsze, są na tym
                                      "poziomie" i tu w cudzysłów bo sporo zależy od wyobraźni, potrzeb i podejścia do
                                      rysowania dzieci... ale też zdarzy się praca wogóle nie na temat, taka praca
                                      huragan...
                                        • madziulec Re: przyjma albo i nie... 10.05.09, 19:42
                                          Ha!!!
                                          To nie jest pysk lwa smile

                                          Jak juz napisalam wczesniej... To jest to cos tam z portalem zwiazane. Ja tez
                                          myslalam, ze to pysk lwa, ale nie. To by bylo za proste.


                                          Co do zabaw w grupie, powinnam zadac pytania: jakie zabawy w grupie????
                                          Nie ma praktycznie zabaw w grupie, a jesli sa to polegaja na tym, ze Michaas
                                          gania sie i tyle. Nic wiecej.

                                          Zabawy na niby. Tu nie ma czegos takiego. A wlasciwie.. Jemu nie sa potrzebne
                                          zabawki, by sie bawic. Teraz siedzi w wannie i bawi sie gumowa gruszka, to jest
                                          jego prysznic, do tego opowiada cos.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka