Dodaj do ulubionych

Straż narodowa.

27.10.20, 09:11
Wiecie co seniorzy wymyślili? Powołać straż narodowa, która tą dzicz opętaną rozgoni. Właśnie przeczytałam na profilu facebookowym pewnej emerytki. Do tego wojsko, policję, armatki i zagazować towarzystwo. Która to pisała, że seniorom powinno się odebrać prawa wyborcze? Jestem za!
A wczoraj gadałam z moją matka. Aż tak radykalną nie jest, ale ona by nie zrobiła, bo miłość daje siłę do opieki nad takim dzieckiem. Podrzuciłam jej parę artykułów, pare wystąpień matek kochających takie dzieci. I nawet się zapowietrzyła jak jej przedstawiłam wizję samotnej matki, która była, ale nie z dzieckiem zdrowym jak ja, a tym chorym właśnie.
Czy te baby czytają wybiórczo? Słuchają wybiórczo? Ślepe są? Czy im się rozum wyłącza na starość?
Obserwuj wątek
      • hrabina_niczyja Re: Straż narodowa. 27.10.20, 09:29
        Ależ ja to wiem, ale moja seniorka ma trochę myślenie od sasa do lasa. Trochę tutaj troche tam. Jak szły babki ulicami to spoko. Jak poszly do katedry, a to już inaczej. Innym seniorkom to już rozum się wywrócił po całości. Ja się już nie dziwię, że im zafundowano PRL, stan wojenny i inne kwiatki. To jest pokolenie, które niewolę już przeżyło i wniosków nie mają żadnych. Kościół, kościół ich ocali.
      • sabek81 Re: Straż narodowa. 27.10.20, 09:55
        daniela34 napisała:

        > To nie chodzi o to,czy Twoja seniorka by usunęła. Moja też by nie usunęła, a p
        > rotesty popiera, bo wie, że chodzi o wybór.

        dokładnie tak, chodzi o możliwość wyboru!! Jedna by usunęła bez dwóch zdań a inna podjęła się wychowania i na zdrowie, ale każda powinna sama o tym móc zdecydować., a nie ktoś za nią w imię swoich religijnych przekonań, ja im do łózka i życia nie wchodzę i proszę o to samo.
    • lodomeria Re: Straż narodowa. 27.10.20, 09:36
      Mojej mamie (choć jest jak najbardziej za protestami) podrzuciłam parę argumentów, które jej nie przyszły do tej pory do głowy. Jednym z takich argumentów było to, że wiele z tych ciąż, które teraz wymagają aborcji, za jej czasów były po prostu ronione naturalnie.

      No i opowiadała mi, że w jej pokoleniu, bez badań, bez USG, to kobiety rzeczywiście musiały się liczyć z wszystkim aż do samego porodu. Wiele z nich wtedy zinternalizowało sobie, że dziecko chore się kocha i nic innego nie wolno mówić, no bo co miały innego do wyboru? Choć tyle dobrego, że miały socjalizm i najczęściej rodzinę na podorędziu.

      Ale wierzę w to, że są takie starsze kobiety, które przeszły traumę, bardzo przeżyły wyczekiwanie na to, czy ich dziecko urodzi się 'normalne', że zrobią wszystko, żeby nam nie ułatwić życia w ramach sprawiedliwości dziejowej.
    • asdfg2018 Re: Straż narodowa. 27.10.20, 09:38
      Tak przy okazji .
      Osoba z mojej rodziny mocno koleżankuje się z żoną organisty . Kiedyś ten organista z żoną mieszkał w budynku plebanijnym . Organiścina mówiła że zaszła w ciążę z księdzem który też mieszkał na tej plebanii .
      Ksiądz nakazał jej usunięcie ciąży . Dał pieniądze na aborcję i organiścina ją usunęła . Co ja mówię usunęła , ona wg ideologii katolickiej "zamordowała dziecko poczęte".
      Osoba z mojej rodziny opowiadała mi to parę lat temu przy okazji tych Czarnych Marszy i zaczęła od słów "niech ci księża tak nie piiiii...o aborcji bo moja koleżanka jak mieszkała na plebanii....."
      Znam organiścinę . Teraz to trochę starsza pani . Rozwiodła się i z małymi dziećmi wyjechała za granicę . Organista nie żyje . Co z księdzem tego nie wiem ale muszę z ciekawości popytać o tego zakłamanego ciula .
      Macie przykład na księżowską "świętość osoby ludzkiej" , tfu !

      ...............
      www.facebook.com/sokzburaka/photos/a.1452235865010437/3016431071924234/?type=3&theater
      • araceli Re: Straż narodowa. 27.10.20, 09:43
        asdfg2018 napisała:
        > Macie przykład na księżowską "świętość osoby ludzkiej" , tfu !

        Przykład z Poznania sprzed paru lat:
        gloswielkopolski.pl/porod-na-poznanskiej-plebanii-dziecko-ksiedza-umarlo-on-ukarany-klasztorem-pelna-wersja/ar/617011
      • hrabina_niczyja Re: Straż narodowa. 27.10.20, 09:48
        Takich przykładów to na pęczki można mnożyć. Osobiście byłam z księdzem, który na wakacje zabrał swoją kucharkę. Ten sam ksiądz latami chlał, a jak już nie mógł to mu się specjalne wino mszalne robiło. Byłam też w domu kobiety z 2 dzieci, dzieci księdza.
    • hanusinamama Re: Straż narodowa. 27.10.20, 10:12
      Nic mi nie mów. Jestem czarną owcą w rodzinie. Tatuś wyznawca jarka, matka kościelna i nie mogąca w domu miec innego zdania niż mąż i brat wielbiciel Bosaka...i ja Lewaczka smile
      Brat uciekający od swoich zdrowych dzieci, bo jego ojcostwo męczy (ale core maja sie rodzic...kto sie nimi ma opiekować matki)
      Moj ojciec gardłujący ze chore trzeba rodzić...ale nie był w stanie pojawić sie nawet raz w szpitalu jak miałam operacje w dzieciństwie...on sie szpitali boi, chorych nie lubi.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka