Dodaj do ulubionych

Covid i śmierć

21.01.21, 11:41
Dowiedziałam się właśnie, że zmarła na Covida moja koleżanka, o 13 lat ode mnie młodsza, samotna matka 10-letniej córki sad Zachorowała po świętach, od 10 dni była pod respiratorem sad Na nic innego nie chorowała.
Przeraża mnie jedno: jak różnie można to przechodzić. U mnie to taka mocniejsza grypa była, nie wrócił tylko węch- i tyle.
Obserwuj wątek
    • ga-ti Re: Covid i śmierć 21.01.21, 11:50
      Wszyscy,których znam przeszli i uszli z życiem, ale rzadko była to zwykła grypa, przeziębienie. Zwykle wysoka gorączka, mega osłabienie, okropny kaszel, atrakcje jelitowe, w kilku przypadkach tlen w szpitalu, zwykle długa droga powrotu do formy, zmiany na płucach. Ale wszyscy żyją.
      Faktycznie bardzo przykra sytuacja, życiowo niesprawiedliwa. uncertain
      • ykke Re: Covid i śmierć 21.01.21, 14:18
        ga-ti napisała:

        > Wszyscy,których znam przeszli i uszli z życiem, ale rzadko była to zwykła grypa
        > , przeziębienie. Zwykle wysoka gorączka, mega osłabienie, okropny kaszel, atrak
        > cje jelitowe, w kilku przypadkach tlen w szpitalu, zwykle długa droga powrotu d
        > o formy, zmiany na płucach. Ale wszyscy żyją.
        > Faktycznie bardzo przykra sytuacja, życiowo niesprawiedliwa. uncertain


        Dlaczego wszyscy używają sformułowania " zwykla grypa"? Grypa nie jest zwykła, to niebezpieczne choroba, która przechodzi sie podobno cieżko i boleśnie.
        • asia-loi Re: Covid i śmierć 21.01.21, 16:47
          ykke napisała:
          >
          >
          > Dlaczego wszyscy używają sformułowania " zwykla grypa"? Grypa nie jest zwykła,
          > to niebezpieczne choroba, która przechodzi sie podobno cieżko i boleśnie.
          >
          Dlatego że dużo ludzi myli grypę z przeziębieniem, a to nie to samo.
          • little_fish Re: Covid i śmierć 21.01.21, 20:33
            Skąd wiesz, że myli? Skoro covid można przechodzić na wiele sposobów - od niezauważalnego po zgon, to może grypę również? Przecież nikt nie robi masowo testów na grypę.
              • little_fish Re: Covid i śmierć 21.01.21, 22:19
                Pytanie, czy wszyscy tak ją przechodzą? Być może to co niektórzy nazywają "przeziębieniem" , to po prostu grypa o lżejszym przebiegu - przecież nikt tego nie sprawdza testami.
                • olena.s Re: Covid i śmierć 21.01.21, 23:25
                  Zależy kiedy i gdzie. Kraje (ubezpieczyciele) którzy mają na to środki potrafią w wątpliwych przypadkach badać podejrzanego o grypę, bo leki p. wirusowi działają o ile są podane w pierwszych dwóch dobach od zakażenia. A na wirusy przeziębieniowe w ogóle nie działają, plus są dość drogie. Więc te dane są zbierane.

                  Naprawde, lekarze sobie nie wysysają z palców wiedzy. Ona jest jednakowoż gromadzona dzięki badaniom faktów. (Co ciekawe, z jakiegoś powodu wirusy przeziębienia i grypy wzajmnie się wygryzają. - tu widzisz wnioski takie wyszły po badaniu wstecznym kilkunastu tysięcy pacjentów) news.yale.edu/2020/09/04/common-cold-combats-influenza
              • alicia033 Re: Covid i śmierć 22.01.21, 09:21
                olena.s napisała:

                > Dla grypy charakterystyczna jest dość wysoka gorączka i bóle mięśni.

                nie jest.
                Połowa zakażeń grypą jest w ogóle bezobjawowa.
                www.mp.pl/pacjent/grypa/grypasezonowa/79643,grypa
      • aguar Re: Covid i śmierć 21.01.21, 14:47
        Aktualnie przechodzi szwagier i siostrzeniec z siostrzenicą - właśnie jak zwykłe przeziębienie (co nie znaczy, że szwagier lekuchno przechodzi takowe), trochę gardło boli, trochę kaszlą itd.
    • daniela34 Re: Covid i śmierć 21.01.21, 11:55
      Moi znajomi przeszli lekko, leciutko, jak zwykłe przeziębienie. Nawet seniorzy. Po czym po jakimś czasie BUM i u młodego, zdrowego, wysportowanego faceta wyszło takie powikłanie, że liczył się z niepełnosprawnością do końca życia. Ustąpiło po leczeniu, na szczęście.
      • pani07 Re: Covid i śmierć 21.01.21, 12:03
        ajr27 napisała:

        > Nieprzewidywalność tej choroby jest najbardziej przerażająca.

        No to właśnie. Starszy syn wczoraj był na badaniu- dziś czeka na wyniki, jest w kwarantannie- czuje osłabienie, ból mięśni itd.
        Ale przeraża, że młodszych ludzi, także bez chorób, potrafi ten syficzny wirus tak brać sad
      • aandzia43 Re: Covid i śmierć 21.01.21, 12:43
        Nieprzewidywalność tej choroby to jedyne co nieco destabilizuje mój buddyjski spokój. Nie mam sraczki ani w jedną, ani w drugą stronę, charakter plus okoliczności życiowe. Ale jak kompletnie nie wiem kto i czego może się spodziewać w zetknięciu z zarazą to ciut głupieję i tracę grunt pod nogami.
        • snakelilith Re: Covid i śmierć 21.01.21, 12:55
          Znam kogoś, kto leży właśnie po tlenem. Jest to osoba starsza, 80 lat, ale zdrowa, sprawna, bez chorób współtowarzyszących, bez nadwagi i wydawało się, że ten ktoś ma szanse dożyć do setki. Infekcja miała burzliwy przebieg, najpierw po kontakcie z wirusem długo nic, potem raz wysoka gorączka, po kilku godzinach temperatura wróciła do normalnego stanu, potem nagle saturacja spadła na łeb i szyję. Martwię się, bo przy tej chorobie nie można nic przewidzieć, myśli się, że jest lepiej, a zaraz potem się pogarsza. Z godziny na godzinę sytuacja może się diametralnie zmienić. uncertain
          • ajr27 Re: Covid i śmierć 21.01.21, 13:16
            No właśnie. Niby lepiej, a po tygodniu, dwóch można się posypać. Z 2 strony, mam znajomą 70 lat, która z uszkodzonymi po wypadku płucami i pozytywnym wynikiem covid została wypisana do domu bez jednego objawu. Dziwne to jest, każdy reaguje inaczej na zakażenie.
        • tiszantul Re: Covid i śmierć 21.01.21, 23:09
          "Ale jak kompletnie nie wiem kto i czego może się spodziewać w zetknięciu z zarazą to ciut głupieję i tracę grunt pod nogami"

          Kowid jest daleko na liście chorób, które mogą człowieka wyeliminować. Serio nowotwory i choroby krążenia są lepsze, bo stabilnie i masowo zabijają zamiast zabijać tylko promil chorych? Kowidianie już zatracili wszelkie proporcje w swoim obłędzie
        • kaka-llina Re: Covid i śmierć 22.01.21, 00:27
          aandzia43 napisała:

          > Nieprzewidywalność tej choroby to jedyne co nieco destabilizuje mój buddyjski s
          > pokój. Nie mam sraczki ani w jedną, ani w drugą stronę, charakter plus okoliczn
          > ości życiowe.

          Dokładnie moje podejscie i ja dopiero teraz (po roku prawie przecież) zaczynam sie bać...
          Juz gdzies tu pisałam, moja babcia 92 lata przeszła jak troche gorsze przeziebienie, moja znajoma 42 w szpitalu pod tlenem była, mój kolega z pracy 45 lat zmarł po trzech dniach pod respiratorem (5 dni od testu chyba) wszyscy z nich super zdrowi, zadnych problemów (no babcia jak na swój wiek to w ogóle tytan).
          I teraz pewni znajomi zaczynają mnie wyzywac od panikar bo nie chciałam wpuscic do domu "kolezanki", która chciała "tylko na kawe" (u nas w ogóle nie ma odwiedzin teraz, jestem w najgorszej strefie w UK) , a wcześniej mi powiedziała, że miała kontakt w pracy i kazali jej sie izolować (no ale nie moze chodzic do pracy i jej sie nudzi do do nas wpadnie).... Wygoniłam, i teraz wielka obraza.... Kurcze serio normalnie bym ja wpusciła ale ona na izolacji powinna byc i w ogóle tyłka z domu nie ruszać... I sorry, ze to powiem ale to kolejna kretynka z Podkarpacia, Podkarpacie to jednak stan umysłu (nastepnego dnia jej maz do nas zapukał bo coś tam chciał pozyczyć)....
      • pani07 Re: Covid i śmierć 21.01.21, 12:23
        lajtova napisał(a):

        > Ale jak? Taki katarek zabija? Wymyślona plandemia?
        >
        Czy widziałaś kiedyś, aby kiedykolwiek RAZ w takim stylu napisała? To paskudny wirus, na który ludzie różnie reagują. Jest niebezpieczny.
        Antymaseczkowcy, antyszczpionkowcy to taka nasza wersja płaskoziemców.
        • ultimate.strike Re: Covid i śmierć 21.01.21, 14:29
          Bzdura, mamy ruskiego fejka i sfałszowaną dokumentację medyczną, maseczki nie chronią przed wirusami, służą do terroryzowania społeczeństwa, co do szczepionek, sami producenci i hurtowi nabywcy puszczają balony że są nieskuteczne. Pandemiści to taka wersa islamistów, chcą wszystkich zmusić do swojego szariatu. A rosyjskie służby się cieszą z armii pozytecznych dla nich idiotów.
          • nie-mama Re: Covid i śmierć 21.01.21, 14:52
            Wstydzilbys sie znowu wypisywac te swoje farmazony w takim watku!

            Idz porozmawiac z innymi foliarzami i licz na to ze covid przejdziesz lekko jak cie dopadnie. A w watku o zmarlej samotnej matce 10 letniej dziewczynki po prostu zamilcz, bo wystawiasz sobie obrzydliwe swiadectwo.
            • ultimate.strike Re: Covid i śmierć 22.01.21, 02:00
              Nie, to Wy sobie wystawiacie świadectwo, zmuszając ludzi do wierzenia w ruskie fejki, że na Covid się umiera. Nie, Ematki na Covid się nie umiera, umiera się i dostaje się wpis o Covidzie w akcie zgonu, a sprawą powinien zajmować się prokurator. I to właśnie chcę znajomym i rodzinom tajemniczo zmarłych przekazać. Docieajcie prawdziwej przyczyny śmierci!
            • pitupitt Re: Covid i śmierć 22.01.21, 15:22
              Po co dyskutujesz z tym idiotą bez majtek. Na pierwszy rzut oka widać, że mu jaja przemroziło i pierdoli jak potłuczony. Wygasić, nie odpowiadać, OLEWAĆ!!!!!!
          • pani07 Re: Covid i śmierć 22.01.21, 07:46
            myslozbrodniarka napisała:

            > pani07 napisał(a):
            >
            > > Nie, nie miała i to przeraża. Ten wirus po prostu jest "zeżarł" płuca sad
            >
            > Respirator jej rozwalił płuca.
            Puknij się w głowę, mocno. Po ciężkiej operacji przed laty mój mąż leżał przez jakiś czas pod respiratorem- nic z jego płucami się nie stało, uratowało mu to życie. Ty durna płaskoziemianko.
            • kira02 Re: Covid i śmierć 22.01.21, 08:03
              A mówili: powszechna edukacja wyeliminuje ciemnotę. Ludzie będą wykształceni i świadomi. No jak widać nie, świry są wszędzie.

              A córce koleżanki bardzo współczuję, biedne dziecko 😢
            • tarsyliaa Re: Covid i śmierć 22.01.21, 12:13
              Ja nie wiem dlaczego moderacja nie usuwa takich chamskich wpisów.

              A do pani 07 - zanim się kogoś zacznie obrażać i wyzywać od durniów i płaskoziemców, należałoby się upewnić, czy czasem samemu nie należy się do tej grupy.

              Tak, respiratory przy Covid mogą uszkadzać płuca i w wielu przypadkach prowadzą do śmierci. Alarmowało o tym wielu lekarzy.

              polish.mercola.com/sites/articles/archive/2020/05/28/dzialania-niepozadane-mechanicznie-wspomaganej-wentylacji.aspx

              www.o2.pl/artykul/koronawirus-respiratory-moga-uszkodzic-pluca-lekarze-zaniepokojeni-6499697279567489a

              naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news%2C81943%2Ceksperci-covid-19-nie-tylko-choroba-pluc-powoduje-zakrzepy-i-udary.html

              www.rynekzdrowia.pl/Uslugi-medyczne/Respiratory-szkodza-pacjentom-z-COVID-19,206251,8.html

              To, że twojego męża uratował respirator to naprawdę nic dziwnego, bo respiratory z reguły ratują życie, ale też żaden dowód na to, że w przypadku koronawirusa respirator nie może doprowadzić do śmierci.
              Widać nie rozumiesz mechanizmu dla którego w przypadku covid, kiedy mamy często do czynienia z zatorowością płucną, respirator przynosi więcej szkody niż pożytku.

              A teraz zaproponowałabym radę o walnięciu się w łeb zastosować do siebie samej.


      • lauren6 Re: Covid i śmierć 21.01.21, 12:31
        A to jakaś istotna informacja? Jeśli miała nadwagę lub niedoczynność tarczycy to odetchniesz z ulgą i uznasz, że ciebie problem nie dotyczy?

        Młodzi i w średnim wieku też umierają na covida. Nie jest to kwestia chorób tylko zbyt silnej reakcji układu odpornościowego.
          • aandzia43 Re: Covid i śmierć 21.01.21, 12:56
            Właśnie się dowiedziałam, że znajomy 60+ gruby jak hipopotam z kupą chorób najprzeróżniejszych a poważnych przeszedł covida jak przeziębienie, a jego zdrowa jak byk, krzepka i szczupła żona ledwo przeżyła (szpital, tlen, nie wiem czy nie i respirator).
            • pani07 Re: Covid i śmierć 21.01.21, 12:59
              aandzia43 napisała:

              > Właśnie się dowiedziałam, że znajomy 60+ gruby jak hipopotam z kupą chorób najp
              > rzeróżniejszych a poważnych przeszedł covida jak przeziębienie, a jego zdrowa j
              > ak byk, krzepka i szczupła żona ledwo przeżyła (szpital, tlen, nie wiem czy nie
              > i respirator).
              >
              O o o , TO właśnie, że nie ma jednej reguły, jak to paskudztwo działa.
            • bi_scotti Re: Covid i śmierć 21.01.21, 15:28
              Exactly, my tez znamy faceta, ktory jest (znow) na dializach, bo po raz 3 w zyciu czeka na transplant. No i najprawdopodobniej przy okazji dializowania zlapal byl Covid. Przeszedl go lekkim twistem zaliczajac wylacznie katar i lekki stan podgoraczkowy. It's completely unpredictable uncertain Life.
    • gaskama Re: Covid i śmierć 21.01.21, 12:47
      Mocniejsza grypa? Chyba grypy nigdy w życiu nie miałaś. Przy grypie człowiek się czuję jak kawałek goowna. Mój syn przy grypie wylądował w szpitalu z podejrzeniem sepsy. Ja po grypie mam uszkodzony mięsień sercowy.
      Moja koleżanka była wczoraj na pogrzebie kuzyna, 40 latka, bez jakichkolwiek chorób towarzyszących. Wśród moich znajomych na covid zmarło sporo osób starszych. No ale młodych to też niestety niekiedy dotyka.
      • pani07 Re: Covid i śmierć 21.01.21, 13:01
        Nie,wiem, że grypę można bardzo ciężko przechodzić, także tak, jak wyżej opisałaś. Ale u mnie grypa to takie paskudne samopoczucie, kaszel, ból mięśni- czułam to podobnie i myślałam, że to u mnie grypa.
        • aandzia43 Re: Covid i śmierć 21.01.21, 13:21
          Grypa to taki ból mięśni i głowy że się wyje z bólu, niemoc straszna, wysoka gorączka. No, któryś z czynników może być mniej rozbuchany, ale jak się przeszło ileś różnych infekcji wirusowych i grypę to się czuje różnicę. Grypy porządne miałam 3 albo 4, tylko po jednej jakiś czas czułam się słaba (ale bez powikłań), po pozostałych wstawałam po tygodniu leżenia w łóżku plus tygodni siedzenia w domu i szybko rozkręcałam się do normalnego trybu życia. Miałam podawane antybiotyki z powodu tendencji do nadkażeń bakteryjnych, anginy. Ci co mieli powikłania przechodzili grypy ciężko i od razu trafiało ich to powikłanie. Po covidzie, czasem bardzo lekkim przebiegu, ludzie zdrowieją, a potem nagle przychodzą jakieś powikłania, słabość. Wkurzające.
          • nutella_fan Re: Covid i śmierć 21.01.21, 14:42
            Grypa do bół taki, że jak raz to przejdziesz, będziesz dokładnie wiedziała, że jak to odróżnić od zwykłego przeziębienia. Ból każdej komórki jakbyś umierała, ciało jakby się rozpadało z bólu. Przeszłam jako młoda 25 letnia dziewczyna, do tej pory pamiętam ten ból i gorączkę, leżałam nieprzytomna z bólu przez kilka dni.
    • bei Re: Covid i śmierć 21.01.21, 13:19
      Niestety, pośród naszych znajomych COVID zabił dwóch młodych mężczyzn- 25 i 41 lat, i w rodzinie sąsiadki kuzyna w wieku 52 lat, przyjaciółkę kolezanki- chyba 43 lata miała. Umarli tez siedemdziesięcio letni seniorzy, ale tu to powiecie, ze wiek. Znam tez dużo osób, co przeszły dosyc lekko COVID, znam i takiego, co bardzo ciężko chorował-ale w domu, i bardzo ciężko-w szpitalu, i obaj czują się teraz znośnie. Nieprzewidywalne choróbsko.
      • aqua48 Re: Covid i śmierć 21.01.21, 13:43
        Wśród moich krewnych i znajomych zmarły na covid dwie osoby. Jedna 45 lat, druga po 60. Średnio ciężko przechorowały sześćdziesięcioletnie, natomiast ich rodzice po 80, chorujący w tym samym czasie przeszli covid lekko. Dwie osoby trafiły do szpitala bo była taka potrzeba, reszta męczyła się w domu. Nic pewnego i na nic w tej chorobie liczyć nie można.
        Ja dwa lata temu po zwykłej grypie, którą przeszła cała rodzina w trzy dni, dostałam zapalenia płuc.
    • ultimate.strike Re: Covid i śmierć 21.01.21, 14:24
      Mnie przeraża, że lekarze sałszują dokumentację medyczną, mam podejrzenia, że łowcy skór wrócili na znacznie większą skalę. Zbierajcie informacje o tajemniczych zgonach na to przeziębienie, przyda się dla Trybunału d/s Zbrodni Covidowej.
      • snakelilith Re: Covid i śmierć 21.01.21, 14:33
        Jesteś bezwstydną kreaturą. Osoba, o której ja pisałam, miała zrobione dwa testy. Jeden przed pokazaniem się objawów i drugi, gdy saturacja spadała do 65% i wezwano kartetkę. Oba były pozytywne. Jeżeli umrze więc, to nie jest to tajemniczy zgon na przeziębienie, a śmierć z powodu covida. Ale pandemia jeszcze się nie skończyła, więc kto wie, może ty też się przekonasz, jakie to przeziębienie do przejścia z palcem w twojej wrednej, gołej doopie....
        • ultimate.strike Re: Covid i śmierć 21.01.21, 14:46
          |Przecież mnie wygasiłaś. Kłamałaś?

          Próbowałaś w bezczelny i chamski sposób dyskredytować akcję promocji proilaktyki chorób nowotworowych. Do tego stopnia, że wrzucałaś wątki-paszkwile na mnie, specjalnie i tylko po to, by jak najwięcej ludzi zmarło na raka, a teraz śmiesz stawiać się jako obrończyni ludu przed chorobami?

          Przykro mi z powodu śmirci ludzi, ale skoro lekarze fałszują akty zgonu, to dlaczego mamy ufać testom? Jest polityczne zapotrzebowanie na jak największą liczbę chorych i umierających na Covida, dla władzy dyktatorskiej robi się wszysko, z uśmiercaniem pacjentów włącznie.
          • ultimate.strike Re: Covid i śmierć 21.01.21, 14:53
            Miejscowy premier staje na uszach żeby wprowadzić godzinę policyjną. Ilość zachorowań zaczęła rosnąć rok później, niż w pozostałej części Europy, dopiero niedawno, po wprowadzeniu maseczek. Wprowadzono więc lockdown, co zwiększyło liczbę chorych jeszcze bardziej. Wczoraj premier w wywiadzie, z płaczem wrzeszczał, że godzina policyjna to jedyny sposób byśmy wszyscy nie zmarli na Covid. Tak, o jedyny sposób, zwłaszcza, że jest lockdown, wszysko zamknięe, nikt w nocy nie chodzi, bo nie ma dokąd w nocy pójść. Bzdura na bzdurze i bzdurą pogania. Tyle jest warta ta cała Pandemia. A o przypadki śmierci na Covid oskarżam lekary. Mam dowód bezpośredni, że fałszują w Polsce akty zgonu oraz dowody pośrednie na fałszowanie statystyk we Włoszech, Hiszpanii oraz Holandii. Nie wierzę w przekazy Covidowe, są warte tyle samo, co przekazy o gwałtach kolońskich.
              • tiszantul Re: Covid i śmierć 21.01.21, 15:53
                "Jak wytlumaczysz 100% wzrost zgonow w moim miescie w przedziale od polowy pazdziernika do konca roku, w stosunku do analogicznych okresow w latach ubieglych?"

                Efekt likwidacji Służby Zdrowia w wyniku koronapaniki. Po paru miesiącach pojawiły się efekty chociażby zaprzestania diagnostyki nowotworów czy chorób serca. Chorych z zawałem czy udarem nie wpuszczano do szpitali, a Ty się dziwisz, ze zgony wystrzeliły.
                Służba Zdrowia do dzisiaj prawie nie działa i masz jak w banku druga taką nadwyżkę umieralności na poziomie kilkadziesiąt tysięcy. Bynajmniej nie są to zgony na kowida
                • tiszantul Re: Covid i śmierć 21.01.21, 15:55
                  Lekarze zadowoleni - roboty o wiele mniej, a za "teleporady" lecą niezłe pieniądze. Warto by jeszcze wprowadzić diagnostykę przez Whatsapp i leczenie przez Tik Toka
                • evee1 Re: Covid i śmierć 22.01.21, 09:25
                  Tia, na calym swiecie Ci sluzbe zdrowia zlikwidowali przez korona panike. I te dodatkowe zgodny to na co sa moze? Na raka i na serce? I tak w przeciagu kilku miesiacy teleporad ludzie zaczeli umierac na serce i nowotwory?
                  • alicia033 Re: Covid i śmierć 22.01.21, 12:15
                    evee1 napisała:

                    > I tak w przeciagu kilku miesiacy teleporad ludzie zaczeli umierac na serce i nowotwory?

                    wiem, że wam, covidianom ciężko w to uwierzyć ale NAPRAWDĘ covid nadal nie jest jedyną śmiertelną chorobą na świecie.
                    I nie, ludzie nie "zaczęli umierać na serce i nowotwory" bo na nie zawsze umierali a teraz umiera ich, z powodu waszej covidowej histerii, która doprowadziła do wyrzucenia pacjentów z placówek ochrony zdrowia, dużo więcej
                    biqdata.wyborcza.pl/biqdata/7,159116,26656014,zgony-w-2020-r.html
                    Ten rok i pewnie co najmniej 2-3 lata po tym, jak ludziom wróci rozum i zrezygnują z covidowej histerii zapowiada się w liczbie zgonów podobnie rekordowy, bo zaniedbania w ochronie zdrowia niestety mszczą się przez długi czas.
                    • evee1 Re: Covid i śmierć 22.01.21, 23:22
                      No właśnie dlatego, że nadal istnieją inne choroby, a nie tylko covid, to nie można udawać, że covid to nic takiego. Czy histerią nazywasz przyjmowanie do szpitala ludzi chorych na covid, którzy wymagają leczenia? Nie wiem czy jesteś świadoma tego, że u ludzi pod respiratorami stosuje się te same leki anestezjologiczne, które używane są do operacji i im więcej takich ludzi, tym mniej można robić biopsji i operacji, także na serce i nowotwory. Obecnie jest kryzys światowy jeżeli chodzi o leki anestezjologiczne. Ale można chować głowę w piasek i udawać, że covid, to nic takiego, a problemy, zaniedbania i błędy w służbie zdrowia, to tylko efekt "histerii".
                      PS. Nie odnoszę się tylko do PL, bo tam jest wielki burdel na kółkach.
      • tiszantul Re: Covid i śmierć 21.01.21, 15:59
        "O właśnie, Ematka zwątpiła w Pandemię i już mamy kolejną grupę instruktorek fitness zmarłych na Covida. To działa!"

        Fakt, pandemia szaleje, a tak panikarskiego wątku nie było od dwóch miesięcy. Tyle że każdy temat się zużywa. Przypomnijmy sobie tylko, gdzie byli kowidianie wiosną, a gdzie są dzisiaj i jak są odbierani
    • bi_scotti Re: Covid i śmierć 21.01.21, 15:22
      Najmlodszy zmarly z mojego circle of friends to 58letni ski instructor - uber fit, nieslychanie pozytywny i zawsze okreslany jako "fighter" - m.in. pracowal wiele lat przy poszukiwaniach turystow zapodzianych w Rocky Mountains, zawsze "walczyl do konca", no taki naprawde super-man sad A z jakiegos powodu Covid zmiotl go bezwzglednie.
      Pani07, wyrazy wspolczucia na okolicznosc smierci Twojej kolezanki, ogromne wyrazy wspolczucia dla dziewczynki, ktora zostala. Peace.
    • chersona Re: Covid i śmierć 21.01.21, 15:54
      moja 70 letnia znajoma, z głęboką niedowagą - BMI 13,34, czyli wygłodzenie - Covida nabawiła się w szpitalu. test miała robiony trzy razy, zanim wypuścili ją z izolatki. Przeszła bez żadnych objawów. Gdyby nie to, że w szpitalu wykryto ognisko i pacjentów poddano badaniu, to nawet by się nie zorientowała.
      • margerytka73 Re: Covid i śmierć 22.01.21, 12:09
        Moja 60 letnia - duża nadwaga, cukrzyca, nadciśnienie - przeszła gładko jak zwykłe przeziębienie. I bądz tu mądry.
        Ale każdy nawrót może być inny, teraz chorują ponownie Ci, którzy już to przechodzili w zeszłym roku. Stąd szczepienia, bo nigdy z tego nie wyjdziemy jako społeczeństwo i bez przerwy będą ograniczenia, zamknięcia i kwarantanny. Ileż można.
        Jeszcze rok temu uważano, że raz przebyty covid daje odporność na zawsze co jak widać jest nieprawdą
      • akacja06 Re: Covid i śmierć 21.01.21, 17:07
        No to tak..... sąsiad, mężczyzna 89lat,demencja lekka,na chodzie,od jakiegoś czasu problemy z pęcherzem, czasem krew w moczu,ale samopoczucie dobre.
        W nocy idąc do toalety przewraca się, pogotowie zabiera do szpitala....po dwóch dniach rodzina dostaje wiadomość , że nie żyje....
        Zgadnijcie co wpisano w karcie zgonu?
    • molik28 Re: Covid i śmierć 21.01.21, 20:23
      Współczuję. Biedna mała. Mam nadzieję, że jest jakaś bliska rodzina. Kolega z pracy pod koniec covidu (już było lepiej) dostał udaru. Jest lewostronnie sparaliżowany i ma problemy z mową. Przed 40tką.
      • holina Re: Covid i śmierć 21.01.21, 21:57
        Kolega siostry 40 lat, bez chorób i nałogów zmarł na Covid, mój bliski znajomy 44 lata nałogowy palacz, lubiący %, z astmą i nadciśnieniem stracił na tydzień smak i węch, żadnych innych objawów.
        • molik28 Re: Covid i śmierć 22.01.21, 10:01
          Nie wiem jaki rodzaj udaru i wydaje mi się niewłaściwe wypytywanie jego żony o szczegóły w takiej sytuacji. Tym bardziej, że to ona go zaraziła. Jest pielęgniarką i prawdopodobnie przywlokła z pracy. I tak sytuacja jest trudna. Kolega jest teraz w ośrodku rehabilitacyjnym, ale podobno słabo jest i mowa nie za bardzo powraca. Mogę tylko wspierać duchwo, bo niestety grozi mu kalectwo.
      • karme-lowa Re: Covid i śmierć 23.01.21, 00:09
        ultimate.strike napisał:

        > Udało się, mamy godzinę policyjną, funkcjonariusze spałują nocne zakażenia, Wir
        > us wyląduje na dołku, nie umrzemy na Covid. Jesteśmy bezpieczni.
        >
        Ty naprawdę jesteś chory.
        Najpierw wmawiasz raka i inne choroby przez noszenie spodni, a teraz to?
        Weźcie go w końcu zbanujcie.
        Czemu już do prokuratury nie poszedłeś?
    • cosmetic.wipes Re: Covid i śmierć 22.01.21, 07:36

      Chyba nigdy nie chorowałaś na grypę. Ja miałam raz i żadna infekcja mnie tak nie sponiewierała jak grypa. Za to covid przeszłam lekko jak pierdnięcie komara, gdyby nie utrata węchu i smaku, to w ogóle bym się nie zorientowała, że byłam chora.
      • anvalley Re: Covid i śmierć 22.01.21, 10:06
        Dokładnie - u mnie identycznie. Zorientowałam się po tygodniowej utracie węchu i smaku bez kataru i innych objawów. Gdyby nie to, że wszędzie trąbią że to jeden z głównych objawów, to bym nawet nie wiedziała. Za to 3 lata temu przeszłam wirus grypy - atakował w dwóch rzutach: pierwszy lekka gorączka 37,5-38 , suchy kaszel - jak już mocno sponiewierał, to objawy się uspokoiły, ale to nie koniec: po kolejnych 2-3 dniach znowu gorączka dużo silniejsza 39 stopni, straszne osłabienie, bóle mięśni, suchy kaszel - całość trwała około 2 tygodni. Myślałam, że się wykończę. To był początek maja, a do sił wróciłam w czerwcu. No ale wtedy nikt nie zamykał szkół (mimo że to dziecko przyniosło tego wirusa) i nie było całej tej paniki jak teraz (mimo że sporo osób wtedy zmarło "na grypę" w moim rejonie, w tym dzieci).
      • trilllian Re: Covid i śmierć 22.01.21, 11:57
        cosmetic.wipes napisała:

        >
        > Chyba nigdy nie chorowałaś na grypę. Ja miałam raz i żadna infekcja mnie tak ni
        > e sponiewierała jak grypa. Za to covid przeszłam lekko jak pierdnięcie komara,
        > gdyby nie utrata węchu i smaku, to w ogóle bym się nie zorientowała, że byłam c
        > hora.
        >

        Ktoś kto przechodził ciężko covid mógłby napisać "chyba nigdy nie chorowałaś na covid". Każdy inaczej przechodzi każdą chorobę, jednakowoż grypa (jako mniej śmiertelna) jest przeciętnie łagodniejsza.
    • cruella_demon Re: Covid i śmierć 23.01.21, 01:01
      Moderacjo usuń ten wątek!
      Daleka jestem od histerii covidowej, zresztą moje poglądy większość tu zna, ale jak czytam tu o rozsadzających płuca respiratorach, czy kłamliwe bzdury tego czubka bez majtek, to mi się włos na głowie jeży.
      Niech utrzymają dłużej naukę zdalną, to będziemy mieć zalew takich debili od skrętnych witamin.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka