Dziewczyny, moze pomozecie, bo koncza mi sie pomysly. Lekarzom chyba tez.
Od jakichs 3 lat mam problemy z dretwieniem rak. Wiecie, jak to jest, uczucie mrowienia, potem trzeba rozmasowac zeby funkcjonowac. Nocami budze sie jakies 10x, musze sie poruszac, bo inaczej nie usne znow. Zrobiony rezonans i tomograf kregoslupa, wyszlo ze jakies zwapienia i zwyrodnienie, ale ortopeda mowi ze nic tragicznego. Podejrzenie MS sie nie potwierdzilo.
A jest coraz gorzej.

Jadac samochodem dretwieja mi rece na kierownicy juz po paru kilometrach, jeszcze rok temu dopiero po jakichs 50.
Ciezko w ogole funkcjowac. Czytanie ksiazki, gotowanie, sprzatanie...wszystko staje sie problemem.
Lekarze rozkladaja rece.
Co to moze byc?