wielki_czarownik
09.05.08, 20:53
Tak sobie pomyślałem - co jest złego w żądaniu seksu w zamian za pracę? Mówimy o kimś, kto ubiega się o pracę. Jasny układ - dwoje dorosłych ludzi. Właściciel firmy i osoba zainteresowana pracą. Właściciel chce dać pracę, ale żąda seksu. Druga strona albo się godzi, albo szuka innej firmy. Nie rozumiem, co jest tu takiego, że musi się zakończyć procesem?
A jakbym dajmy na to dał ogłoszenie w stylu:
Szukam sekretarki - 2000 na rękę lub 5000 jeśli zgodzi się na seks. Co w tym złego?