rosapulchra-0
06.08.22, 15:48
Tydzień temu, dokładnie w nocy z soboty na niedzielę przewróciłam się, ale na tyle niefortunnie, że.. nie wiem jak to napisać, bo Anglicy mrowią: broken shoulder. Chodzi o to, że rtg wykazał niepełne złamanie, więc wysłali mnie na tomografię komputerową. Wynik będzie w poniedziałek. Mają zadzwonić, poinformować mnie jak głębokie jest złamanie i czy będzie potrzebna operacja, czy nie.
Dlatego proszę was bardzo o kciuki, żeby jednak operacji nie było.
Ledwo co wróciłam ze śpiączki farmakologicznej, a teraz mam wracać i znowu poddawać się procedurom medycznym z takiego powodu? No nie uśmiecha mi się to. chciałabym pojechać do najstarszej, pobawić się z wnusią moją najdoskonalszą na świecie. Chciałabym pojechać do średniej, wypić kawę, zjeść kawałek ciasta w jej wykonaniu. No i do najmłodszej bym chciała..
Potrzymacie za mnie kciuki jutro? Proszę..