30.04.24, 17:14
Mamy maturzystów piszących rozszerzenia z biologii i chemii- pochwalcie się planami swoich dzieci na studia.
Moj tegoroczny maturzysta myślał do tej pory o lekarskim, ale widzę, że się waha. Jakie kierunki wybierają wasze dzieci?
Obserwuj wątek
    • little_fish Re: Biol-chem 30.04.24, 17:16
      Znajomy zeszłoroczny absolwent wybrał biotechnologię.
    • ruta59 Re: Biol-chem 30.04.24, 17:40
      Sciences biomedicales w Belgii
    • ga-ti Re: Biol-chem 30.04.24, 20:19
      Moje dziecko na biol-chem myśli o czymś ze zwierzętami, może nie zupełnie weterynaria albo coś w kierunku technologii żywienia, kiedyś marzyło o kryminologii, kryminalistyce, ale chyba się odwidziało.
      Jednak w klasie z dodatkowo rozszerzoną matmą większość myśli o medycynie.
    • ekstereso Re: Biol-chem 30.04.24, 20:39
      Dzieci przyjaciół fizjo, dietetyka, psychologia, biotechnologia.
    • bazia_morska Re: Biol-chem 30.04.24, 21:22
      Biotechnologia, bioinformatyka, chemia, może farmacja.
    • kurt.wallander Re: Biol-chem 01.05.24, 01:18
      biologia
    • mava12 Re: Biol-chem 01.05.24, 07:07
      mój syn wybrał biotechnologię, wiele lat temu. Właściwie bylismy zadowoleni bo to takie perspektywiczne...W efekcie okazało się, że to praca w laboratorium, z wielogodzinnym tam siedzeniem, czekając na wyniki doświadczeń a w pracy - badań. Nuda, nuda i jeszcze raz nuda. No chyba, że ktoś jest wybitnie zdolny i znajdzie się we własciwym miejscu, gdzie ma szanse odkryć możliwości wykorzystania "grafenu". Większosc jednak kończy w nudnym labie. Zresztą okazało się, że jego kuzynka także skończyła biotechnologię, jakieś stypendia w USA itp itd, na studiach błyszczała ale po studiach było jak zawsze - siedzenie w labie.
      No, co kto lubi. Mój syn nie lubił i skończył na licencjacie bo powiedział, że nie wyobraża sobie takiej pracy. Przebranżowił się.
      Jego koledzy z LO poszli na lekarskie albo stomatologię.
      • alpepe Re: Biol-chem 01.05.24, 08:09
        Moja koleżanka z podstawówki po biotechnoogii wylądowała jako nauczycielka przedmiotów zawodowych w technikum.
      • kurt.wallander Re: Biol-chem 01.05.24, 10:39
        mava12 napisała:

        > mój syn wybrał biotechnologię, wiele lat temu. Właściwie bylismy zadowoleni bo
        > to takie perspektywiczne...

        W Polsce właśnie nie bardzo. Trzebaby się nastawić na szukanie pracy za granicą.

        W efekcie okazało się, że to praca w laboratorium, z
        > wielogodzinnym tam siedzeniem, czekając na wyniki doświadczeń a w pracy - bada
        > ń.

        Moja starsza córka studiuje biotechnologię i planuje albo w czasie trzeciego roku, albo po zrobieniu licencjatu zacząć drugi kierunek, na WUM (ale nie stricte medyczny), bo mówi, że po nim będzie miała lepsze perspektywy zawodowe. A magisterkę z biotechnologii zrobi albo nie, zależy jak bardzo będzie obciążona na tym drugim kierunku.

        To, o czym piszesz, to by jej nawet odpowiadało, ale i tak ciężko o pracę w zawodzie, w ogłoszeniach o pracę biotechnologia, jesli w ogóle, to jest wymieniana jako opcjonalna, w pierwszej kolejności wymagają innych kwalifikacji.
        • marzec2022 Re: Biol-chem 01.05.24, 17:20
          No właśnie tego obawiamy po biotechnologii, braku ciekawych perspektyw zawodowych. Syn zaczyna myśleć nad fizjoterapii, która pojawiła się w jednej z prop
          • marzec2022 Re: Biol-chem 01.05.24, 17:20
            *propozycji
            • marzec2022 Re: Biol-chem 01.05.24, 17:21
              Za szybko wysłane.
              Macie jakieś doświadczenia z kierunkiem fizjoterapia? Jest szansa na sensowna pracę po tym?
              • brydzia1969 Re: Biol-chem 01.05.24, 17:34
                Mój starszy syn jest po fizjoterapii na AWF Warszawa. Same studia sobie chwalił, chyba do anatomii się musiał trochę przyłożyć. Praca po tym jest tylko trzeba się raczej ukierunkować i trochę kursów skończyć, które nie są tanie niestety. Raczej pracują po fizjo na wlasnej działalności albo zlecenie. Syn kończyl jeszcze uprawnienia trenera personalnego co chyba jednak bardziej go kręci. U nas są kolejki do dobrych fizjoterapeutów i stawki są wysokie.
              • mava12 Re: Biol-chem 02.05.24, 06:58
                >Macie jakieś doświadczenia z kierunkiem fizjoterapia?

                ja specjalnych doswiadczeń nie mam. Za to często wyjeżdżam do takiego nadmorskiego prywatnego osrodka "sanatoryjno-rehabilitacyjnego", gdzie odbywają się różne zabiegi, m.in. właśnie takie fizjoterapeuteczne. Tym zajmowała się dziewczyna, mgr fizjoterapii - tak sie przedstawiła...
                No ja bym chciała taką pracę mieć...Nad morzem, do 13.00 gdzieś zajęcia (praca), a potem plażing i relaksing. Nie wiem ile zarabiała.
                Jednak zważywszy na starzejące sie społeczeństwo to powinien być to perspektywiczny zawód. Z kolei seniorzy nie mają kasy jakos specjalnie (na prywatne zabiegi) a NFZ tez nie więc fizjoterapeuta jest chyba na ostatnim miejscu w świadczeniach.
                Chyba że akurat trafi się ciekawa perspektywa zawodowa ale to loteria raczej
      • shmu Re: Biol-chem 01.05.24, 21:48
        Sama jestem po biotechnologii i latach pracy w labie. Jeśli jest to praca naukowa, to na pewno są jakieś nudne powtórzenia eksperymentów lub długie protokoły, ale w zasadzie na okrągło się uczysz lub dowiadujesz czegoś nowego. Moim zdaniem to jest piękne i fascynujące w tym zawodzie. Jeśli to praca w laboratorium analitycznym, gdzie jest w kółko Macieju to samo, i w zasadzie interpretacja wyników nas nie interesuje, to rzeczywiście może być nudne. Obie prace mają swoje wady i zalety. Po biotechnologii można też pracować w firmach i to w wielu sektorach: farma, żywność, kosmetyki, sprzęt medyczny, środowisko, rolnictwo itp. Ja zmieniłam pracę, bo szukałam więcej stabilizacji, ale czasem tęsknię za wieloma aspektami pracy w laboratorium.
        • mava12 Re: Biol-chem 02.05.24, 07:05
          >ale czasem tęsknię za wieloma aspektami pracy w laboratorium.

          kuzynka, o której wspomniałam wyżej, prowadziła jakieś badania na swojej uczelni (w której została zatrudniona), jakieś glony karmiła czy coś. I musiała to robić w określonym czasie. Do laba jeździła także w nocy, żeby te glony nakarmić. To powiedzmy, trochę kłopotliwe jest, dezorganizujące życie, w dodatku absolutnie finansowo niesatysfakcjonujące.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka