19.11.04, 09:42
Od początku.Mam 16 lat,w lipcu skończę 17,mieszkam w Warszawie.Mam na imię
Kasia.Mieszkam z Tatą(moja mama nie żyje).5 dni temu dowiedziałam się że
jestem w 2 mies. ciąży.Nie wiem o tym nic,to znaczy o ciążach i porodach
itd.Bardzo,bardzo się boję.Na razie nikt o tym nie wie,tylko moja
przyjaciółka.Nie chcę usuwać dziecka.To był przypadek...Ojcem dziecka jest
mój chłopak,kocham go,ale nie powiedziałam mu jeszcze.Nie wiem czy mogę na
niego liczyć.Szukam pomocy,może są jakieś domy opieki,czy coś w tym stylu?
Proszę o pomoc.Z góry dziękuję.
Obserwuj wątek
    • zaneta.b Re: Pomocy 19.11.04, 10:02
      Bardzo ci współczuje bo jeseteś bardzo młoda, mam siostrę w twoim wieku. Jeżeli chodzi o ciążę to niejest to nic strasznego a i poród nie jest taki straszny, raczej twoim największym zmartwieniem teraz jest to że będziesz musiała jak najszybciej powiedzieć o tym swojemu tacie i chłopakowi. Wtym drugim przypadku jezeli tez jest niepełnoletni powinni wiedziec odrazu o cciąży tez jego rodzice. Trudno mi właściwie teraz ci coś doradzić bo mało piszesz o swojej sytuacji w domu i z chłopakiem. NIewiem też skąd jesteś więc niewiem jaki ośrodek cci polecić, napoczatek proponuję żebyś przeszła się do najbliższej placówki opieki społecznej tam są ludzie którzy powinni ci udzielić wsparcia, a możesz tam iść jeszcze przed rozmową z tata bo jeżeli sie boisz możesz zawsze poprosić oto żeby ktoś był obecny przy rozmowie z tatą. Życzę powodzenia.
      Napisz coś więcej.
    • mamaigora1 Re: Pomocy 19.11.04, 10:14
      Cześć,
      przede wszystkim wazne jest wsparcie. Mam nadzieję, że będziesz mogła liczyc na
      najbliższa Rodzinę - takie wsparcie pozwoli Ci pokonać trudy tak mlodego
      macierzyństwa...
      ja zostałam Mamą mając 29 lat, ale podczas wizyt kontrolnych u ginekologa
      dowiedzielismy sie od niego, że został ojcem mając 18 lat (teraz ma ok. 35 lat
      i ma naprawde poukładane zycie - bardzo pomogli im Rodzice obojga).
      Trzymam za Cioebie kciuki

      aha, koniecznie idź do ginekologa...
      • maja45 Re: Pomocy 19.11.04, 10:45
        Dużo zależy od tego, jakie masz relacje z własnym ojcem. Jeśłi dobre, po
        początkowym szoku powinien Ci pomóc. Jeśli jednak nienajlepsze, to pomysł by
        przy rozmowie z tatą była obecna osoba trzecia ( pracownik socjalny, nauczyciel
        do którego masz zaufanie) wydaje mi sie dobry.O osrodki dla matek z dziećmi
        możesz pytac w Ośrodku Pomocy Społecznej , a także w Powiatowym Centrum Pomocy
        Rodzinie-tam są prawnicy i psychologowie, którzy udzielą Ci wsparcia.
        Jeśli zdecydujesz , że nie mozesz zatrzymać dziecka, istnieje mozliwośc oddania
        go do adopcji. W tym celu możesz skontaktowac sie z Osrodkami Adopcyjnymi,
        których jest sporo.
        Pozdrawiam Cię.
        Marta
    • klubiale1 Re: Pomocy 19.11.04, 10:56
      Mam nadzieję,że wszystko dobrze się ułoży, jednak na wszelki wypadek przesyłam
      linki do adresów domów samotnej matki:
      nace.teleadreson.com.pl/ochrona_zdrowia_opieka_socjalna/opieka_socjalna_z
      _zakwaterowaniem/domy_samotnej_matki_(85.31.25).htm
      bazy.ngo.pl/search/wyniki.asp?szukanie=zaawans1&kryt_typ_instyt_multi=59&baza=17
      www.przyjaciele.org/pomoc/gdzie_pomoc.php?kategoria=14&miasto=
      www.nazaretanki.pl/Warszawa/adresy.htm
      U sióstr Urszulanek na ul.Dobrej w Warszawie jest podobno gabinet
      ginekologiczno-psychologiczny, gdybyś miała kłopoty z lekarzem lub z
      odnalezieniem się w tej trudnej sytuacji może warto zajrzeć:
      www.sjk.pl/page.php?nr=adresy/dziela.php&id=pld

      Pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki
    • dysia_j Re: Pomocy 19.11.04, 13:41
      Kasiu, przede wszystkim gratuluje Ci opanowania i tak odpowiedzialnego
      podejscia do sprawy. Dziewczyny juz duzo napisaly, gdzie i jak najlepiej szukac
      pomocy. Chcialam tylko od siebie dodac, ze mam nadzieje, ze tata zaakceptuje
      sytuacje i to, ze zostanie dziadkiem i pomoze Ci. No i oczywiscie, ze Twoj
      chlopak oraz jego rodzina rowniez. Jestem przekonana, ze mogac liczyc na
      Rodzine i ojca dziecka bedziesz mogla po odchowaniu Malenstwa wrocic do szkoly.
      Naprawde, dziecko w mlodym wieku nie oznacza przekreslenia przyszlosci. Wazne,
      aby nie byc samemu w tej sytuacji.
      Pozdrawiam Cie smile
      • wiewioreczka3 Re: Pomocy 19.11.04, 21:52
        pisze na twojego priva
    • miriam_b Re: Pomocy 19.11.04, 22:42
      No cóż sytuacja trudna ale ja przed pięcioma laty byłam w podobnej
      sytuacji...tyle tylko że mam mame a zaszłam w ciąże w klasie maturalnej mając
      ledwo skończone 18 lat...urodzilam miesiac po maturze..i niestety ale pomoc
      rodziny jest bardzo ważna.,..udało mi się skończyć szkołe...córa jest zdrowa
      jedynie żałowałam pospiesznego ślubu z ojcem dziecka bo i tak jesteśmy już
      rozwiedzeni....ale poza tym naprawde mi się udało..na początku jest trudno ale
      dziecko to piękne kochane serduszkosmile
    • steffa Re: Pomocy 19.11.04, 23:19
      Mam znajomych, którzy 'zaszli w ciążę' przed maturą. Teraz ich dzieci (bo i
      drugie po czasie jakimś), mają 11 i 13 lat. Trudno im było, szkołę
      skończyli 'później'. Ale na ludzi wyszli, czyli da się. I nikt im nie
      pomagał. Pozdrawiam.
    • mlodamama3 Re: Pomocy 20.11.04, 10:27
      Mój tata wie.Przyjął to chyba do wiadomości...No cóż może nawet TROCHĘ się
      cieszy.Ale na pewno jest zawiedziony...Chciał żebym poszła na studia,znalazła
      pracę...Za to mój chłopak zachował się wspaniale.Mówi że już kocha to
      dziecko,że będzie dobrze,weźmiemy ślub...A ja się strasznie boję.Nie znoszę
      szczepionek,ryczę jak pięciolatek,to samo z dentystą...Boję się że coś będzie
      nie ok,że będzie bolało,chędnie bym cofnęła czas do tamtego dnia...
      • texus Wszystko na pewno będzie ok 20.11.04, 13:03
        Z biegiem czasu zupełnie zmieni się twoje podejście do ciąży i dziecka. Ja
        byłam okropnym tchórzem, bałam się wszystkiego. Posiadanie dziecka bardzo
        odmieniło moje życie. Zaczęłam zupełnie inaczej na wszystko patrzeć. Z tobą
        zapewne będzie podobnie. Nie wyobrażałam sobie, że będę w stanie iść z
        dzieckiem na szczepienie...mdlałam na widok igły.
      • aleksandrynka Re: Pomocy 20.11.04, 22:30
        Hej, to wspaniałe, że Twój tata w miarę dobrze to przyjął. Myślę, że możesz na
        niego liczyc i mieć w nim oparcie, skoro tak zareagował. Zachowanie Twojego
        chłopaka jest dość dojrzałe, to piękne, że tak się zachował, nie histeryzuje,
        wręcz przeciwnie. Co do slubu to bym sie jednak wstrzymała, nie chcę burzyć
        entuzjastycznej atmosfery, ale wiesz, jeśli macie być razem, to i tak
        będziecie, a ślub w takiej sytuacji jest moim zdaniem niepotrzebny, sztuczny...
        No ale wszystko zostawiam Waszemu osądowi. Teraz najważniejsze, żebyś zadbała o
        siebie. Skoro dotarłaś na to forum zakładam, że jesteś osobą rozsądną i
        odpowiedzialną, szukasz pomocy i chcesz by wszystko było jak najlepiej. Teraz
        lekarz, dobre, zdrowe jedzonko, dużo pozytywnych myśli. smile
        Co do studiów - przecież nic straconego, tyle tylko, że będzie to u Ciebie
        wyglądało trochę inaczej niż u niedzieciatych, do przejścia!
        Trzymam kciuki, pisz co i jak.
        Aha, co do Twoich lęków - przebieg ciąży bywa różny, ale to chyba nie takie
        straszne wink Poród boli i już, najważniejsze jest podejście. Masz mnóstwo czasu,
        dużo czytaj, wiedza uspakaja, daje poczucie bezpieczeństwa, kiedy wiesz, co się
        z Tobą dzieje łatwiej to zrozumieć, zaakceptować i znieść. A dziecko dodaje
        sił, uwierz!
        Pozdrawiam serdecznie!
    • zuzneta Re: Pomocy 20.11.04, 21:40
      Cześć!
      Ja mam prawie 20 lat i roczną córeczkę, zobaczysz jak to małe cudo przyniesie
      Ci duzo szczesciasmile))))). Nie boj sie porodu, w ostateczności mozesz wziasc
      znieczulenie zewnatrzoponowe,ale ono kosztuje (nie pamietam dokladnie,ale chyba
      kolo 200zł).
      A co do mojej sytuacji, ja tez nie mam mamy, moj ojciec wiadomość o ciąży jakos
      przezyl (z trudem), ale teraz Zuzia jest jego ukochana wnuczkąsmile)) tylko
      roznimy sie w jednym, mnie chłopak zostawił,ale studiuje i daje sobie radesmile)),
      pomaga mi duzo moja rodzina, starsza siostra i troche moj ojciec. Mam
      nadzieje,ze Ty tez sobie jakos dasz radesmile)) a moze pomyslisz o liceum
      zaocznym,bo z taka mala niunia to za wiele sie nie nauczysz, wierz mi. Jak
      chcesz pogadać to pisz na adres gazetowy,
      Pozdrawiam Aneta i śpiąca Zuziasmile)))
    • wiewioreczka3 Re: Pomocy 20.11.04, 22:51
      mam nadzieje ze czytalas mojego maila wyslanego na adres gazetowy! no i czekam
      na odpowiedz jesli tylko bedziesz miala ochote. ja tez sie balam powiedziec
      mamie (bo mi z kolei zmarl tata), ale rowniez przyjela to dobrze. podziwiam
      chlopaka! (bylo podobnie jak u mnie). jednak ze slubem sie nie spieszylismy, na
      to zawsze jest czas! nie mamy go, a zyje nam sie super (mimo zgrzytow). bardzo
      sie ciesze, ze ci sie uklada. trzymam kciuki!!! a propo nauki: nie rezygnuj! ja
      nie zrezygnowalam i mimo wszystko daje sobie rade. jestem myslami z toba! mam
      nadzieje ze wszystko sie ulozy. pozdrawiam
    • zaneta.b Re: Pomocy 20.11.04, 23:30
      Czesc to znowu ja, bardzo sie ciesze ze masz juz za soba te wazne rozmowy. Teraz pora pomyslec o sobie i dziecku mam nadzieje ze wszystko sie ulozy i bedziesz bardzo szczesliwa eMamą. Ja mam 25 lat i dwie córki są calym moim zyciem, a propo nauki wszystko jest do zrobienia jak czegos bardzo mocno chcemy to zawcze sie udaje.
      Moja przyjaciółka zaszla w ciąże jak miała niecałe 18 lat w ciazy zdała mature, chociaz ciaza niebyła łatwa musieła lezec w szpitalu, urzodziła pieknego synka ktory ma teraz 2,5 roku a teraz studjuje i postarała sie o drugi i wieze ze jej wszystko sie uda bo bardzo tego chce.Jezeli chodzi o slub to wzieli go dopiero teraz i sa szczesliwi.
      Poród niejest taki straszny tżeba tylko sobie uswiadomic ze ten mały człowiek potrzebuje w tym momencie ciebie jak nigdy w zyciu i pomuc mu z całych sil sie wydostac na swiat, to bardzo mobilizuje i zeden bol wtedy niejest silny. Trzeba myslec o dziecku dla niego to jest pewnie najgorsze przezycie w małym życiu, bo jest ciasno i nieprzyjemnie ale potem jest mama i cyc, a to dwie najwarzniejsze rzeczy dla bobaska. Sama zobaczysz, pomysl o szkole rodzenia bardzo pomaga.
      Jezeli chcesz pogadac to łap mnie na gg 6647466 Żaneta
      lub napisz na adres gazetowy.
      Pozdrawiam i zycze powodzenia.
    • aniabasia71 Re: Pomocy 21.11.04, 09:58
      Tylko się nie przejmuj! Poradzisz sobie; wychowanie dziecka to wcale nie taka
      trudna sprawa; na studia NIGDY nie jest za póżno. Czym jest się młodszym, tym
      łatwiej wszystko sobie zorganizować. Proponuje jednak po porodzie stosować
      skuteczną antykoncepcję,tj pigułkę. Pod żadnym pozorem nie wierz w zapewnienia,
      że kalendzarzyk, i inne bzdury wystarczą.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka