efekt.papageno
11.12.25, 00:56
Moja siostra jest ostatnio jakaś dziwna. Przed pandemią taka nie była. Spotykałyśmy się zawsze po wszystkich świętych, posmialysmy się, poplotkowalyśmy. Zawsze przynosiła mój ulubiony napój. Ja ją też czymś ugościlam.
Widziałam ją ostatnio z 5 razy, zawsze przypadkowo, na ulicy. Zawsze mnie zaczepia, ale do mojej przyjaciółki, która parę razy była ze mną, słowem się nie odezwała, choć ta próbowała nawiązać z nią kontakt. 4 razy brała mój numer telefonu, za 5 razem kazałam jej puścić sygnał. Ma mój nr zapisany. Jednak nigdy nie dzwoni, nie pisze. Myślałam, że po wszystkich świętych coś się zmieni. Nie zmieniło się.
Jakiś czas temu odezwal się do mnie mój siostrzeniec, jej syn. Radził mi, żebym założyła sobie Onlyfansa. Odmówiłam. Nie chcę wystawiać swojego ciała na widok publiczny. Nie nadaję się do tego.
Czy Wy też macie w rodzinie kogoś, kto się zmienił o 180 stopni i nagle zerwał kontakt? Zawsze marzyłam, by zaprosić siostrę na wigilię, ale jak co roku pewnie ją spędzę u obcych ludzi. Zawsze jeżdżę do syna i synowej mojej przyjaciółki. Kiedyś nawet vwysłałam siostrze SMS z życzeniami. Takimi naprawdę od serca. Odpisała mi tylko: "Ania (imię zmienione) nie ma mnie w domu, wesolych świąt". Przyznam, że nie tego spodziewałam się po katoliczce, która codziennie biega do kościoła, a w niedzielę to nawet ze dwa razy.