Dodaj do ulubionych

samodzielny tata

14.01.16, 11:59
same żale na tych forach,samotny samotna z dzieckiem ale wszyscy jakoś ciągną ten wózek. wychowuję sam trójkę dzieci i nie jest kolorowo ale daję radę .brakuje czasem kobiety i nie mam na myśli nic kudłatego ,ot pogadać przytulic pośmiać się. jeśli jest tu ktoś kto czuje się podobnie zapraszam
Obserwuj wątek
    • iwona.m.78 Re: samodzielny tata 14.01.16, 15:08
      Witam,
      niestety nie każdemu w życiu układa się jak w bajce. Ja jestem od 4 lat sama z córką i jak większość samotnych rodziców dajemy sobie radę.Wszyscy narzekają ale to nic nie da. Nie ma ludzi idealnych i nie można wszystkich pakować do jednego worka. Życzę wszystkim dużo miłości i uśmiechu :)
    • dissapointed_girl Re: samodzielny tata 30.01.16, 23:49
      No w końcu ktoś nie bał się i napisał jak jest ...:) wicio1 -100% racji-każdy z nas-samotnych rodziców nie ma lekko. Nie ma sensu się licytować, która z płci samotnie wychowujących dzieci ten krzyż bolesnych doświadczeń, codziennych zmagań z przeciwnościami ma cięższy...ponieważ on jest ciężki jednakowo!! Ja chciałabym znaleźć kogoś , z kim tak jak piszesz mogłabym porozmawiać, pośmiać sie poprzytulać, ot-być po prostu...chciałabym też kiedyś znaleźć kogoś z kim dane mi będzie zestarzeć się...tylko coraz bardziej wątpię czy znajomosci w sieci to gwarantują, natomiast na to, że nagle spotkasz kogoś w życiu realnym, na ulicy, w sklepie, w banku i przerodzi sie to w znajomość...oj byłoby pięknie, ale mało to realne... Jednak nadziei nie tracę, aczkolwiek obecnie mam podejście bardzo na "nie" ;) ale to wynika z ostatnich życiowych małych niepowodzeń. Jednak jako, ze jestem osobą o serduchu miękkim a twardej...innej części ciała daję sobie i innym wciąż szanse i sama nie wiem..- ułudę?(ale to też nam czasem potrzebne ;) ) na to, że jeszcze nic straconego, że jeszcze zaświeci słońce ;) a nawet jesli będzie pochmurno...no cóż..wtedy tez bywa pięknie...
      Kiedyś gdzieś usłyszałam, ze jeśli człowiek już potrafi być sam, żyć sam, wtedy dopiero gotowy jest na nowy związek..myślę, ze sporo w tym prawdy.
      Pozdrawiam :)
      • wicio1 Re: samodzielny tata 02.02.16, 22:02
        Fajnie to napisałaś i dokładnie tak jest . Natomiast problem stanowi czas on nam ucieka i to mnie martwi . Reszta to totolotek skreślamy liczby i do losowania jesteśmy weseli .A potem jak zwykle.......Pozdrawiam dziękuję . Odezwij się jesli chcesz
        • dissapointed_girl Re: samodzielny tata 04.02.16, 13:57
          Wiesz jak to mówią: żeby wygrać...trzeba grać ;) chętnie porozmawiam, powymieniam doświadczenia, nie podałeś tylko namiaru do siebie ;) a ja nie mam tu poczty ale możesz napisać na mój mail, już gdzieś go tutaj podawałam, ale podam raz jeszcze: agnes.8411@gmail.com
    • krzysztofopolskie Re: samodzielny tata 15.02.16, 21:52
      witam jestem samodzielnym tata 2 córek 7 i 5 od prawie 4 lat czas szybko mija niestety...praca dzieci dom zajmują większość myśli,lecz jedna natrętnie powraca w takich chwilach jak teraz,kiedy one juz śpią a ja myślę o jutrze,niczego nam niebrakuje,no prawie nieczego...w zasadzie to wiekszosć tego co myślę zostało juz tu napisane,mogę dodac tylko ze istnieje taka obawa przed przywyczajeniem sie do tej samotni,wiem są dzieci one daja naped i szczescie ale czy poznamy kogoś kto wypełni pustkę którą tylko my czujemy,dzieciom nie wyjasnimy,dobra mina do złej gry...i nawet zanim pomyslimy ze może nas jeszcze cos dobrego spotkac jest sto znakow zapytania,czy warto poznawac kogos w ciemno bo byc może spotka nas zawód,czy dzieci Ją,Jego polubią,czy to wogóle ma sens,czy można obarczyc kogos taka odpowiedzialnością,czy sam bedzie sie czuł odpowiedzialny,jak to bedzie w perspektywie czasu,wiem ze zaryzykowac trzeba ale czy trzeba?
      • ewelciaa8585 Re: samodzielny tata 16.02.16, 20:49
        Sadze, ze niestety wiekszosc z nas czuje samotnosc/pustke jak dzieci juz spia..
        tak czas szybko mija u mnie tez juz minely ponad 4 lata. Praca, dom, moj maly Mezczyzna.
        To co lubie w swojej pracy to ludzie, ktorzy daja mi nadzieje..poznalam mnostwo ludzi po rozwodach z dziecmi/dzieckiem ktorzy w wiekszosci ulozyli sobie szczesliwe zwiazki na nowo. Jednym zajelo to malo czasu innym dlugi czas nawet 10 lat.
        Moze sie myle, ale gdzies w glebi serca mam nadzieje ze sie wszystko ulozy...a jak nie to i tak zawsze sobie damy rade haha (choc wolalabym pierwsza opcje :) )
        • dissapointed_girl Re: samodzielny tata 17.02.16, 00:04
          Tak, to prawda, gdy dzieci śpią my mamy moment dla siebie i wtedy...zaczyna się rozmyślanie...ale ja szczerze Wam powiem, ze z biegiem czasu chyba jest łatwiej...bynajmniej ostatnio zaczynam tak odczuwać, nie wiem, może to dlatego, ze postanowiłam nie robić już nic na siłe, nie działać pochopnie, w pośpiechu...może dlatego, ze w końcu zaczynam otaczać się takimi ludźmi, jakimi zawsze chciałam, takich spotykam ostatnio :) Ewelcia8585 ma rację, ludzie na prawdę mogą ułożyć sobie życie, też chce w to wierzyć, ba! wierzę w to! :P Będzie dobrze, mamy dzieci , nawet jeśli mamy być tylko z nimi, jeśli nie udałoby się nam tego KOGOŚ spotkać na naszej drodze, a dzieciaki później wyfruną z gniazda...no to cóż...będziemy mogli np. zacząć podróżować o świecie, spełniać jakieś swoje ukryte pasje, zakurzone marzenia...Myślę, ze nie ma co wybiegać za bardzo w przyszłość...bo co ma być to i tak będzie. Żyjmy w zgodzie ze sobą, skupmy się na fajnych drobiazgach...Ja zauważyłam, że odkąd tak robię, jakoś mi tak..lepiej? nie wiem może wariuję ale wiecie co? dobrze mi z tym :P
          Życzę wszystkim spokojnej nocy! :)
            • ninka8124 Re: samodzielny tata 25.02.16, 11:29
              dzieci są szczęśliwe kiedy rodzice są szczęśliwi...wydaje nam się że dzieci nie widzą kiedy jesteśmy zamyśleni,posmutniali, mimo że staramy się dobrze grać ...dzieci widzą więcej niż nam się wydaje...ja też uważam że nie ma na co czekać i trzeba próbować...ja mam 4 letniego synka i wielokrotnie mały mnie pyta o czym myślę i czemu jestem smutna,choć naprawdę na co dzień jestem wesoła,tylko nocą przychodzi lekki smutek i zaduma....krzysztofopolskie to mój mail nika81@op.pl odezwij się to wymienimy poglądy...pozdrawiam samodzielni rodzice.
    • alleksandrab1976 Re: samodzielny tata 26.02.16, 08:57
      To i ja dołącze do grona Dzielnych Samotnych Rodziców. Jestem wdową od ponad 2 lat. Sama wychowuję 2 synów, 5 i 12 lat. Tak jest ciężko, ale staram się nie poddawać i myśleć pozytywnie. Niestety ciągle choruję więc jak tylko odbije się od dna i wydaje mi się, ze wychodzimy na prostą to zaraz znów "leżę na łopatkach".
      dissapointed_girl podobnie myślimy, też chciałabym poznać kogoś w realu ale szanse małe. Do znajomości internetowych podchodzę sceptycznie ale chyba nie ma wyboru ;)
      Teraz takie "online" czasy. Życzę wszystkim duuuużo zdrowia.
    • aniabgd Re: samodzielny tata 28.03.16, 10:01
      Ja mam świetną, 11letnią córkę, pracę, którą daje mi dużo radości i satysfakcji, jednak gdy przychodzi czas na zatrzymanie się, spotkanie z rodziną, albo po prostu wieczór, gdy dziecię śpi, chciałoby się z kimś dorosłym porozmawiać, pobyć , rzeczywiście, nie wirtualnie. Jestem z Warszawy, bardzo będzie mi miło porozmawiać z panem o podobnych doświadczeniach, chcącemu życiu dać jeszcze raz szansę
    • gabiwit Re: samodzielny tata 28.03.16, 11:20
      Hej. Ja się dopiero uczę samodzielnego bycia rodzicem! mam dwie cudowne córcie! dzięki nim już nigdy nie będę sama :) ich ojciec - eh szkoda gadać! generalnie zawsze będę mu wdzięczna za to, że je mam ale nasze drogi się rozeszły już jakiś czas temu! jestem z okolic Łodzi ale chętnie pogadam z samotnymi rodzicami z całej Polski :) podaje @ iskierka1979@o2.pl i pozdrawiam wszystkich
      • dissapointed_girl Re: samodzielny tata 28.03.16, 12:37
        Hej Gabiwit ;) to prawda dzięki dzieciom same nie będziemy, ale samotne w ten szczególny sposób...tutaj już może być różnie ;) nie ma co jednak się roztkliwiać, prawda?co ma być to będzie. W jakim wieku masz córeczki? Moja a 5 lat. Myślę już powoli nad wakacjami...fajnie byłoby wybrać się wspólnie z samotnymi rodzicami i pociechami :-) można pomyśleć i coś zorganizować ;) pozdrawiam
        • gabiwit Re: samodzielny tata 28.03.16, 12:51
          Pewnie, że nie ma się co roztkliwiać :) Trzeba wierzyć, że jeszcze to co dobre przed nami :) Moje córeczki mają 6,5 roku i 20 miesięcy :) Co do wakacji to my jedziemy nad polskie morze :) z moimi rodzicami i przyjaciółmi :) ale na jakieś takie spotkanie samotnych rodziców z dziećmi chętnie się piszę :)
    • szymcikowa12 Re: samodzielny tata 01.04.16, 19:24
      No łatwo nie jest ale" kocham Cię mamo " jest tego warte . Czy to mama czy Tata najważniejsze to się nie poddawać . Alleluja i do przodu . Rano naczytalam się bzdur a teraz ..... Teraz myślę że oszołomów jest pełno w każdym stanie . Czy wdową,wdowiec,samotny Tata czy mama dajemy radę. Jeśli się obudzilismy tzn że Bóg jeszcze z nami nie skończył .Pozdrawiam wszystkich dzielnych rodziców! !!!!!!!!!!!
    • janekjanek126 Re: samodzielny tata 02.05.16, 23:45
      Witam.
      ja tez jestem samotnym ojcem 2 dzieci.
      sa one dla mnie wszystkim. Spedzam z nimi kazda wolna chwile jednak.... no wlasnie. Im nie mozna sie zwierzyc z problemow. Pogadac od serca. Przytulic tak"inaczej".
      Niby jestem szczesciarzem bo mam te cudowne dzieciaki ale jednak do pelni szczescia kogos brakuje.
      Chetnie pogadam z kims kto czuje tak jak ja. Moj mail : janekjanek126@gmail.com
      jestem ze slaska
      • kikasia80 Re: samodzielny tata 11.05.16, 22:21
        Trafiłeś w samo sedno. Mój syn to największy skarb na świecie, rozmawiamy o "wszystkim". Ten cudzysłów, no właśnie... Szczególnie, że szkrab rozumie już absolutnie wszystko, trzeba liczyć się z każdym słowem wypowiadanym nawet w rozmowie telefonicznej. Dlatego też chętnie porozmawiałabym z kimś wieczorem, gdy synek zaśnie. Tak otwarcie, o problemach, których my samotni rodzice mamy mnóstwo. Ale też o fajnym filmie czy przeczytanej ostatnio książce (i nie mam tu na myśli Kubusia Puchatka). Ja jestem z Krakowa. Pozd
        • wicio1 Re: samodzielny tata 11.05.16, 22:49
          Lubię Kubusia Puchatka jest szczery a dziś to tylko dzieci (małe) to potrafią.Chętnie pogadam ale na filmie zasypiam a książki dzieciaki mi potarmosiły ;) mieszkam 100km od Ciebie POZDRAWIAM
    • gab.ged Re: samodzielny tata 13.05.16, 23:51
      cześć Wicio. ja chętnie przyłączę się do śmiechu. mam synka 8 lat i dość smutów. trudno się ich pozbyć, ale nie pomagają w nicym, więc lepiej ich nie "hodować"
    • marta251254 Re: samodzielny tata 15.05.16, 12:39
      Hejka widzę ze rozkręca sie wątek wiec dołączam Jestem Marta mam 28 lat i córeczkę 4 letnia jestem sama od 1.5 roku miałam szczęście w nieszczęściu ze spotkałam byłego swojego dał mi najwspanialszy prezent pod słońcem Wiktorie :) zycia bez niej sobie nie wyobrażam chociaż zycie nas nie rozpieszcza radzimy sobie same jak najbardziej ale jest nam smutno czasami . Chciałabym zeby miała piękne wspomnienia dzieciństwo cudowne . Ciesze się ze jej tata okazuje choć trochę zainteresowania i zabiera ją do siebie i uczestniczy w jej życiu ale to nie wystarcza ... potrzebujemy obie więcej męskiego towarzystwa przytulenia wspólnych spacerów wycieczek rowerowych i mile spędzonego czasu . Tyle ode mnie pozdrawiam Samotnych rodziców :) podaje meila jak by ktoś miał ochotę napisać marcia17_1987@o2.pl Jesteśmy z pod Warszawy :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka