Dodaj do ulubionych

Do płaczu? Do śmiechu? Czy do rzucania kamieniami?

07.01.05, 18:04
Hmmm, ten poniższy tekst przysłał mi przed chwilą drogą internetową dalszy
znajomy. Nie wiem, skąd pochodzi cytat, nie wiem, czy jest wiarygodny - choć
słuchajać dotychczasowych wypowiedzi kontrowersyjnego autora - jest całkiem
wiarygodny. W każdym razie chciałam się nim z Wami podzielić i posłuchać
opinii: do śmiechu to, czy do płaczu? A może do brania na serio?


Niech Będzie Pochwalony!

Kochani,
Jerzy Owsiak i jego przestępcza organizacja działająca pod płaszczykiem
fundacji dobroczynnej do spółki ze skorumpowaną przez niego
żydokomunistyczną Telewizją Publiczną po raz trzynasty będą próbowali
wyciągnąć z Was ostatni grosz, za który kupią sprzęt medyczny z
zagranicy.
Ta zbrodnicza działalność powoduje transferowanie Waszych, prywatnych
pieniędzy poza Polskę, co więcej - wszystkie te pieniądze zwolnione są z
jakichkolwiek zobowiązań podatkowych. Akcja Jerzego Owsiaka prowadzi do
upadku polskich przedsiębiorstw, wzrostu bezrobocia i zubożenia nas -
Polaków. Beszczelnie chwali się na wielkoformatowych plakatach ile to
milionów wyprowadził z Waszych pieniędzy za granicę.
Jeżeli masz chęć pomóc potrzebującym - zrób to w sposób właściwy,
uczciwy i rozsądny! Jesteś częścią społeczności kościelnej, a od jej rozwoju
zależy Twój rozwój. Dlatego na stronie internetowej
www.radiomaryja.pl/02.htm znajdziesz numery kont, na które możesz
w jedyny mądry sposób wpłacić datki dla potrzebujących!

Szczęść Boże,

o. Tadeusz Rydzyk

PS.: Wpłacając datki nie zapomnij o dopisku: "Dar na cele kultu
religijnego" - to dla nas jedyna forma, żeby uchronić się przed
podatkiem!




Obserwuj wątek
    • sweet.joan Re: Do płaczu? Do śmiechu? Czy do rzucania kamien 07.01.05, 18:06
      Radiu Maryja pieniędzy nie dam na pewno. Krótko i supełkowato
    • e_r_i_n Re: Do płaczu? Do śmiechu? Czy do rzucania kamien 07.01.05, 18:09
      To PS sugeruje, że raczej jest to ironiczne potraktowanie wypowiedzi Rydzyka.
      Dla mnie on i jemu podobny ksiądz Jankowski to 'szkodniki', które w zyciu nie
      powinny wypowiadać się w imieniu kościoła, bo tylko szkodzą jego autorytetowi.
      Ale w sumie czemu się dziwić - jak samemu nie jest w stanie zorganizować takiej
      akcji, który uaktywnia tłumy i przynosi ogromne zyski, to pozostaje tylko
      krytyka tych, którym chce się zrobić coś dla innych, nie tylko dla siebie. Co
      ciekawe, Caritas na przykład nie krytykuje WOŚP...
      Niestety niektórzy ludzie kupią butelkę wina z podobizną ks. Jankowskiego i
      wesprą budowę ołtarza z bursztynów, zamiast dać pare złotych na orkiestre.
      • marianka15 Re: e_r_i_n ? 07.01.05, 18:18
        To są butelki wina z podobizną Jankowskiego???? Ludzie...!!!!!!!!!!!
        • e_r_i_n Re: e_r_i_n ? 07.01.05, 18:20
          marianka15 napisała:

          > To są butelki wina z podobizną Jankowskiego???? Ludzie...!!!!!!!!!!!

          Ano są... Zyski ze sprzedaży mają być przeznaczone na jakże szczytny cel -
          budowe tego nieszczesnego, bursztynowego ołtarza.
          Widziałam rozmowę z Jankowskim, w której to dziwił się, gdy dziennikarz zapytał
          go o znak akcyzy na butelkach (twierdził on, że nie musi takowej być).
          Żałosne, jak dla mnie.
    • marianka15 Re: Do płaczu? Do śmiechu? Czy do rzucania kamien 07.01.05, 18:15
      marianka15 napisała:

      > Hmmm, ten poniższy tekst przysłał mi przed chwilą drogą internetową dalszy
      > znajomy. Nie wiem, skąd pochodzi cytat, nie wiem, czy jest wiarygodny - choć
      > słuchajać dotychczasowych wypowiedzi kontrowersyjnego autora - jest całkiem
      > wiarygodny. W każdym razie chciałam się nim z Wami podzielić i posłuchać
      > opinii: do śmiechu to, czy do płaczu? A może do brania na serio?
      ---------
      Małe sprostowanie:

      Pisząc tutaj o wiarygodności - nie miałam na myśli, że zacytowany tekst jest
      dobry (tzn. ma pozytywną, madrą wymowę), tylko, że nie wydaje mi się być
      prefabrykatem stworzonym przez kogoś podającego sie za Rydzyka, dla
      rozśmieszenia publiczności antyklerykalnej (czyt.: "antyradiowejmaryjnej").
      Więc tylko nie odbierzcie mnie, że słucham z uwagą i uważam za zbawcze to, co
      mówi Rydzyk smile Bo tego bym chyba nie przeżyła smile
    • isma Re: Do płaczu? Do śmiechu? Czy do rzucania kamien 07.01.05, 18:28
      No, autor tego teksciku, kimkolwiek by byl, jest niewatpliwie na bakier z
      ordynacja podatkowa wink)). Gdyby w takie metody rzeczywiscie wierzyl niejaki
      Ojciec Dyrektor, mialby juz skarbowke na karku wink)). Aha, zakonnicy - a Rydzyk
      jest redemptorysta - maja zwyczaj podpisywac sie lacinskim skrotem nazwy
      zgromadzenia po nazwisku wink)).

      Natomiast, co do wina z Jankowskim, to odgrzewane kotlety. Metropolita gdanski
      juz mu tych zabaw zabronil, zreszta nie z powodu widzimisie, tylko z powodu
      literalnego zakazu prawa kanonicznego.
      • e_r_i_n Re: Do płaczu? Do śmiechu? Czy do rzucania kamien 07.01.05, 18:31
        isma napisała:

        > Natomiast, co do wina z Jankowskim, to odgrzewane kotlety. Metropolita
        > gdanski juz mu tych zabaw zabronil, zreszta nie z powodu widzimisie, tylko z
        > powodu literalnego zakazu prawa kanonicznego.

        A no to o tym nie widziałam.
        Swoją drogą jak to mozliwe, że był proboszcz nie zna prawa?
        • isma Re: Do płaczu? Do śmiechu? Czy do rzucania kamien 09.01.05, 10:26
          Eee, no wiesz. Ja mysle, ze moze i znal, ale liczyl, ze mu ujdzie na sucho. To
          tak, jak z przepisami o obowiazku meldunkowym. Znasz wiecej osob, ktore sie
          melduja w trzeciej dobie pobytu w jakims miejscu niz osob, ktore tego nie
          robia? Znasz osoby, ktore latami mieszkaja gdzie indziej, niz sa zameldowane?
          No, wlasnie wink))
      • marianka15 Re: Isma 07.01.05, 18:34
        OK., Twoje dowody są przekonujące, ale ja odnośnie drugiej części Twojej
        wypowiedzi: to jednak był numer z winem! Trzeba mieć łeb, żeby coś takiego
        wymyślić! No proszę: mogła być sprzedaż pomidorów z podobizną Jankowskiego,
        mogły być telewizory z etykietą bądź inne produkty, a tutaj... wino! Wie
        ojczuś, co dobre, oj wie! I na co jest najwieksze wzięcie! To się nazywa
        znajomość rynku! Świetny specjalista, dobry menager smile
        • prunio4 Re: Isma 11.01.05, 19:34
          A ja bym chętnie takiego winka spróbowała...(hehehihi
      • e_r_i_n Re: Do płaczu? Do śmiechu? Czy do rzucania kamien 21.01.05, 13:44
        isma napisała:

        > Natomiast, co do wina z Jankowskim, to odgrzewane kotlety. Metropolita
        > gdanski juz mu tych zabaw zabronil, zreszta nie z powodu widzimisie, tylko z
        > powodu literalnego zakazu prawa kanonicznego.

        Zakaz zakazem, a Jankowski Jankowskim. Polecam:

        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2502547.html
    • beatak Re: Do płaczu? Do śmiechu? Czy do rzucania kamien 07.01.05, 18:38
      Właśnie jakieś 3 godz. temu mój kolega z pracy powiedział mi, że wczoraj do 2 w
      nocy słuchał audycji w Radiu Maryja (???) gdzie była dyskusja na temat WOSP,
      posypały się teksty: złodzieje, młodziez jest jak masło..., kradną, Owsiak wyje
      jak krowa, chamstwo, łapownictwo itp itd. To wypowiedzi starszych Pań... A
      przepraszam bardzo, ile kościół dołożył się do WOSP??? Czy kościół kupił
      jakąkolwiek karetkę? sprzęt medyczny itp. Odpowiedź brzmi - NIE.
      Swoją drogą uważam, ze jeśli nawet ktoś z wolontariuszy coś ukradnie, bo na
      pewno to się zdarza, nie ma co ukrywać, to co z tego?? Ile pieniędzy pomimo
      tego co roku jest oddawane na dzieci? Ile zakupionego sprzętu? Ile dzieci
      uratowanych?
      A na deser jeszcze coś. Wcxzorajsza wypowiedz starszej pani: po co oni kupują
      ten sprzędo badania uszu dzieci? po co taka matka, która żyje w świadomości, że
      ma zdrowe dziecko, nagle musi dowiedzieć się, że dziecko niedosłyszy? przecież
      i tak nie ma na to pieniędzy, żeby je potem leczyć?
      I co Wy na to? Stara baba, która wielu spraw nie rozumie. Czyli co, ja mam żyć
      w nieświadomości, że moje dziecko traci słuch, bo tak lepiej i wygodniej? bo
      komu się chce włóczyć się po lekarzach?
      Ludzie! Kościół mnie wkurza na maksa z tym nastawieniem na anty na Owsiaka i
      WOSP. Jak ktoś nie chce to niech się nie dorzuca i niech nie marudzi...
      WKurza mnie to tym bardziej, ze w moim mieście ładuje się kasę w wygląd
      kościółka, w kwiatki dookoła, w bukieciory na ołtarzach, w ogrodzenia ze złota
      itp. a po co to komu pytam się? Podobno wszyscy niosący naukę Chrystusa powinni
      żyć w ubóstwie...
      Sory, może trochę nie na temat tego listu, ale się wkurzyłam.
      I ulzyło mi smile
      • e_r_i_n Re: Do płaczu? Do śmiechu? Czy do rzucania kamien 07.01.05, 18:41
        beatak napisała:

        > A przepraszam bardzo, ile kościół dołożył się do WOSP??? Czy kościół kupił
        > jakąkolwiek karetkę? sprzęt medyczny itp. Odpowiedź brzmi - NIE.

        (...)

        > Ludzie! Kościół mnie wkurza na maksa z tym nastawieniem na anty na Owsiaka i
        > WOSP. Jak ktoś nie chce to niech się nie dorzuca i niech nie marudzi...

        Więc właśnie to jest to, o czym w pierwszym poście pisałam. Jankowski i Rydzyk,
        zdecydowanie nie reprezentują pogladow polskiego kosciola, tylko swoje wlasne.
        Kosciol juz tak nie potepia, nie krytykuje... Ale niestety populizm trafia do
        ludzi duzo łatwiej. I podkopuje autorytet całego kościoła.
        • beatak Re: Do płaczu? Do śmiechu? Czy do rzucania kamien 07.01.05, 18:50
          Wyobrtaź sobie, że kościół w moim miasteczku też nie pochwala Owsiaka i nie ma
          zamiaru przyłączyć się do akcji. Nie twierdzę, że całkowicie kościół jest
          przeciw, ale jak widać są jednostki które są. I tego nie da się ukryć.
          I tu chyba nie chodzi o populizm...
          • e_r_i_n Re: Do płaczu? Do śmiechu? Czy do rzucania kamien 07.01.05, 18:52
            beatak napisała:

            > Wyobrtaź sobie, że kościół w moim miasteczku też nie pochwala Owsiaka i nie
            > ma zamiaru przyłączyć się do akcji.

            Wiem, że takie parafie są, ale nie jest to oficjalne stanowisko kościoła.
            W moim kościele na przykład w którymś roku był koncert, na którym zbierano na
            WOŚP.
            • beatak Re: Do płaczu? Do śmiechu? Czy do rzucania kamien 07.01.05, 19:00
              To bardzo miło ze strony jakiegoś mądrego księdza, że zorganizował koncert, bo
              inny by nawet na to nie wpadł. I to jest przykre. Jednak będzie już 13 finał i
              jakoś o aktywności kościoła, przyznasz chyba, nie słyszy się za dużo?
              • e_r_i_n Re: Do płaczu? Do śmiechu? Czy do rzucania kamien 07.01.05, 19:02
                Owszem, niewiele się słyszy. W sumie kościół ma swój Caritas, który wspiera. A
                ludzie, którzy chcą dawać, dają i na jedno, i na drugie. I ok, niech tak
                będzie. Wszystko jest w porządku, jesli takie dwie inicjatywy wspólistnieją i
                przynoszą wiele dobrego.
                • beatak Re: Do płaczu? Do śmiechu? Czy do rzucania kamien 07.01.05, 19:04
                  No i super! Najważniejsze, że i tak zbierane są pokaźne sumki! I można uratować
                  wiele wspaniałych maluchów! I nie drążmy dalej, zeby czegoś nie palnąć i żeby
                  nikomu nie zrobiło się przykro smile
                  • e_r_i_n Re: Do płaczu? Do śmiechu? Czy do rzucania kamien 07.01.05, 19:12
                    Ok smile))
            • kolibeer2 Re: Do płaczu? Do śmiechu? Czy do rzucania kamien 07.01.05, 19:11
              ileż oni tych kont mają ...
              a tak na poważnie , to nie wierzę w tą całą "świątobliwość" Rydzyka , wygląda
              jakby władza i pieniądze uderzyły mu do głowy ..i niestety czesto mija sie z
              prawdą , oglądałam relację na TRWAM z przystanku woodstok, i wyszedł z tego
              całkiem inny przystanek niż ten na którym ja byłam ..
              • e_r_i_n Re: Do płaczu? Do śmiechu? Czy do rzucania kamien 07.01.05, 19:13
                Więc własnie, ten przystanek.
                Mozna tak zmontowac materialy, ze z kazdej imprezy, nawet jak najbardziej
                katolickiej, wyjdzie poganskie wydarzenie.
      • marianka15 Re: Beatak 07.01.05, 19:22
        Całkowicie rozumiem Twój gniew! Zresztą w całkiem niedawnym wątku o spowiedzi,
        pisałam, co myślę na temat bogactwa dzisiejszego kościoła, pisałam podobnie, a
        przynajmniej tak jak Ty myślałam. Też musiałam sobie ulżyć, bo przecież co
        innego mogę zrobić, aby zmienić sytuację?

        Wiesz, w ostatnią niedzielę, po kazaniu, w trakcie czytania ogłoszeń
        parafialnych w naszym kościele ksiądz jak zwykle zaczął mówić o pieniądzach:
        potrzebujemy pieniędzy na to, na to i na to, a państwo nas nie finansuje, a my
        musimy płacić podatki...
        Sprawdziłam, ile może płacić podatku ksiadz takiej jak nasza parafii: ok. 550
        zł KWARTALNIE! Czyli ponad 150 zł miesięcznie. Tyle zarabia ksiądz mizernej
        parafii w trakcie 27 minut odprawiania ceremonii pogrzebowej (msza + pochówek
        na cmantarzu = ok. 1,5 godziny za 500 zł). Poczułam niesmak... Ja na te 150 zł
        zarabiam przez... kilka dni
        • e_r_i_n Re: Beatak 07.01.05, 19:27
          marianka15 napisała:

          > a państwo nas nie finansuje, a my musimy płacić podatki...

          No tak... A z jakiej okazji państwo miałoby finansować kościół? Takie pytanie
          retoryczne smile
          • joasiiik25 Re: Beatak 07.01.05, 19:29

            • joasiiik25 Re: wole dac pieniadze WOSP niz na RM 07.01.05, 19:30

          • marianka15 Re: Beatak 07.01.05, 19:42
            Słuchaj, ale tak naprawdę oni coś dostają, jest jakieś dofinasowanie. Zresztą,
            choć nie prowadzą np. typowej działalności gospodarczej, to jednak dochód mają,
            z czego, uważam, powinni się rozliczyć. A i tak wiele pieniędzy trafia do
            szarej strefy. Dlaczego nie wystawiają rachunków za odprawieie mszy za
            zmarłego, za ceremonię chrztu, ślubu itd.? Za wizytę duszpasterską, gdzie
            panuje tzw. "co łaska"? To są spore pieniądze. Fakt, że z tego płacą rachunki i
            załatwiają bieżące potrzeby kościoła, jednak chyba coś zostaje, skoro nie
            jeżdżą mizernymi, 20-letnimi maluchami? Mają dobre samochody, dobry sprzęt,
            plebanie podłączone są do internetu (u nas proboszcz miał ten luksus jako jeden
            z pierwszych). Niby wszystko mozna usprawiedliwić potrzebami. No dobrze, ale
            skoro ksiadz posiada dobry samochód, który mało pali, to dlaczego dodatkowo
            naraża na wydatki biedotę wiejską, która wozi go z wioski do wioski, kiedy
            udaje się z zapowiedzianą wizytą, tzw. "po kolędzie"? Przynajmniej tak jest u
            nas. Ludzie wożą prywatnymi samochodami księdza, umawiają się, odwożą potem na
            plebanię. Wielka, masowa organizacja wizyty, w czasie której ksiądz inkasuje
            pieniądze od wiernych, a nie ponosi żadnych kosztów własnych, bo przecież
            cielaczka na obiad dostanie, na benzynę nie wyda.
            • e_r_i_n Re: Beatak 07.01.05, 19:47
              marianka15 napisała:

              > Słuchaj, ale tak naprawdę oni coś dostają, jest jakieś dofinasowanie.

              No jest tak zwany fudusz koscielny, z ktorego oplacane jest np. ubezpieczenie
              zdrowotne. I teraz SLD chce ten fundusz zlikwidowac.
              Powstal on jako rekompensata za odebranie nieruchomosci kosciolowi.

              > Zresztą, choć nie prowadzą np. typowej działalności gospodarczej, to jednak
              > dochód mają, z czego, uważam, powinni się rozliczyć.

              Też tak uwazam.

              > Mają dobre samochody

              Parafia, do której należą moi rodzice jest prowadzona przez księży saletynów i
              oni wiele rzeczy (na przykład samochód) dostają w darach. Akurat księża w tej
              parafii są jak najbardziej godni naśladowania, ale już w parafii sąsiedniej
              mamy 'klona' księdza Rydzyka.
              Jak zwykle - róznie bywa.
              • marianka15 Re: Beatak 07.01.05, 19:55
                No właśnie, bywa różnie... Z tego wniosek, że nie należy uogólniać. Ucząc się
                na błędach, wracam do swojego postu i poprawiam: nie wszyscy księdza jeżdżą
                dobrymi samochodami, nie wszyscy mają internet (no, ale skoro ja mam, to
                dlaczego oni nie mogą?), nie wszyscy mają antenę satelitarną i nie wszyscy są
                źli. Uff..., ale mnie to kosztowało wysiłku smile
              • e_r_i_n Fundusz kościelny 07.01.05, 20:02
                Tak sobie z ciekawosci poszukałam na ten temat informacji i oto, czego się
                dowiedziałam:

                Cele Funduszu Kościelnego to m.in.:
                - finansowanie składek na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne duchownych
                - wspomaganie kościelnej działalności charytatywnej
                - wspomaganie kościelnej działalności oświatowo-wychowawczej i opiekuńczo-
                wychowawczej, a także inicjatyw związanych ze zwalczaniem patologii społecznych
                oraz współdziałania w tym zakresie organów administracji rządowej z Kościołami
                i innymi związkami wyznaniowymi,
                - odbudowę, remonty i konserwację obiektów sakralnych o wartości zabytkowej

                Aktualnie - na mocy konkordatu - Fundusz Kościelny jest finansowany z budżetu
                państwa. W 2004 otrzymał on z budżetu państwa dotację w wysokości 78,3 mln zł,
                co stanowi 0,04% wydatków budżetu państwa w tym roku.

                Inne formy finansowania kościoła przez państwo:
                - Finasowanie uczelni wyznaniowych. W tym Katolickiego Uniwersytetu
                Lubelskiego, Papieskiej Akademii Teologicznej oraz Chrześcijańskiej Akademii
                Teologicznej. W 2002 wyniosły one łącznie 67,5 mln zł.
                - Finansowanie wydziałów uczelni. Państwo finansuje również wydziały
                teologiczne innych uczelni.
                - Zwolnienie z podatku dochodowego. Księża nie pracujący etatowo (np. jako
                katecheci) są zwolnieni z podatku dochodowego, płącąc jedynie ryczałt (znacznie
                niższy niż podatek dochodowy).
                - Finansowanie nauczania wyznaniowego. Finansowanie nauczania religii w
                szkołach. Według MENiS w 2002 wynosiły one ok. 560 milionów złotych samych
                pensji w szkołach (bez przedszkoli). Do tego dochodzi bezpłatne udostępnienie
                sal i innej infrastruktury.
                - Wspomaganie przez władze samorządowe. Kościół otrzymuje często od samorządów
                organiczenia wysokości podatków lokalnych i możliwość tańszego zakupu
                nieruchomości.
                - Kościoły otrzymują różne wpłaty od spółek skarbu państwa. Według szacunków
                ministerstwa skarbu, w 2001 r. wynosiły one 3,78 mln zł w gotówce i 1,06 mln zł
                w majątku rzeczowym.
                - Kościołom przysługują ulgi celne.
                - Kościoły otrzymują dotacje na konserwacje obiektów zabytkowych znajdujących
                się w ich posiadaniu.

                Źródło: pl.wikipedia.org/wiki/Fundusz_ko%C5%
                9Bcielny#.C5.B9r.C3.B3d.C5.82a_finansowania

                Najciekawszy jest ten zapis: "Kościołom przysługują ulgi celne". Swego czasu
                była afera ze sprowadzanymi z zachodu samochodami, w któej jedną z ról grał
                ksiądz (wykorzystując własnie tę ulgę).
                • marianka15 Re: Fundusz kościelny 07.01.05, 20:12
                  E_r_i_n, ciekawych rzeczy się dowiedziałam z Twojego postu smile
                  Wiesz, ten mój proboszcz, który płakał na podatki, marudził też z ambony, że
                  musiał wyremontować zabytkową kaplicę na cmentarzu. Zastanawialiśmy się wówczas
                  z mężem, co on wygaduje? Przyszło nam do głowy, że chyba - jak każda instytucja
                  mająca pod sobą obiekt zabytkowy, musi dostawać coś na ten cel z kasy
                  państwowej. Zresztą ja nie pamiętam, aby ostatnio coś się działo z kaplicą w
                  tymże zakresie. Aha, pomalowali drzwi, na olejno, taką ohydną brązową farbą.
                  Ile to może kosztować? W każdym razie Twój post potwierdził, że pieniążki z
                  budżetu państwa mu się należą. Inna kwestia, jak dlugo musi na nie czekać? W
                  każdym razie na cmentarzu niewiele się zmieniło.
                  Niezły teatr odstawił proboszcz w niedzielę w kościele smile To się nazywa
                  aktorstwo smile
                  • marianka15 Re: Fundusz kościelny 07.01.05, 20:17
                    P.S. Czy inne kościoły wyznaniowe również mają tego typu dotacje?
                    • e_r_i_n Re: Fundusz kościelny 07.01.05, 20:22
                      Zgodnie z konstytucją: "Kościoły i inne związki wyznaniowe są równouprawnione."
                      i muszę mieć te same prawa. Teoretycznie więc wszystkie powinny dostawać z
                      panstwa pieniądze. W praktyce najwięcej dostaje kosciow katolicki.
                      Znalazlam taki artykul na temat:
                      polityka.onet.pl/artykul.asp?DB=162&ITEM=1100735&MP=1
                  • e_r_i_n Re: Fundusz kościelny 07.01.05, 20:18
                    Jeśli chodzi o remonty, to:
                    "Ze względu na utrzymująca się od lat i pogłębiającą się w ostatnim okresie
                    znaczną dysproporcję pomiędzy wielkością środków finansowych Funduszu
                    Kościelnego a zgłaszanymi pod jego adresem potrzebami w tym zakresie, dotacje
                    Funduszu przyznaje się wyłącznie na remonty i konserwację zabytkowych obiektów
                    o charakterze sakralnym i to tylko na wykonywanie podstawowych prac
                    zabezpieczających sam obiekt, a w szczególności remonty dachów, stropów, ścian
                    i elewacji, osuszanie i odgrzybianie, izolację, remonty i wymianę zużytej
                    stolarki okiennej i drzwiowej, instalacji elektrycznej, odgromowej,
                    przeciwwłamaniowej i przeciwpożarowej itp.

                    Fundusz nie finansuje remontów i konserwacji ruchomego wyposażenia obiektów
                    sakralnych jak np.: obrazy, ikonostasy, stalle, epitafia, szaty i naczynia
                    liturgiczne, instrumenty muzyczne, dzwony a także stałych elementów wystroju
                    wnętrz jak polichromie, freski, witraże i posadzki."

                    marianka15 napisała:

                    Inna kwestia, jak dlugo musi na nie czekać?

                    "Tryb i kryteria przyznawania dotacji

                    Dotacje z Funduszu Kościelnego przyznawane są na wniosek osób prawnych
                    kościołów i innych związków wyznaniowych lub z inicjatywy własnej Zarządu
                    Funduszu Kościelnego. (...) Wpływające wnioski tworzą trzy listy wniosków
                    oczekujących ­według kryterium celów. (...) Spośród wniosków o dotacje
                    spełniających wymogi formalne Zarząd Funduszu ustala odrębnie w ramach każdej
                    listy wniosków oczekujących wykaz wniosków przewidzianych do uwzględnienia w
                    danym roku budżetowym. Przy ustalaniu wykazów Zarząd Funduszu korzysta z opinii
                    przedstawicielstw, jakie przy Funduszu Kościelnym mogą tworzyć osoby prawne
                    kościołów i innych związków wyznaniowych oraz bezpośrednio władz kościelnych.
                    Przed podjęciem decyzji o przyznaniu dotacji Fundusz Kościelny, w miarę
                    możliwości, dokonuje wizytacji obiektu objętego wnioskiem, w trakcie której
                    konfrontuje złożoną dokumentację ze stanem faktycznym i dokonuje oceny
                    faktycznych potrzeb. (...) Dotacje z Funduszu Kościelnego mają charakter celowy
                    i mogą być wykorzystane wyłącznie na zadania określone w decyzji o ich
                    przyznaniu i tylko przez kościelną jednostkę organizacyjną, której dotacja
                    została przyznana. O przyznaniu dotacji i jej celu Fundusz powiadamia
                    wnioskodawcę pisemnie. Zmiana sposobu wykorzystania dotacji wymaga uprzedniej
                    zgody Zarządu Funduszu. Dotację przekazuje się jednorazowo w formie
                    bezgotówkowej ­przelewem bankowym z rachunku MSWiA na wskazany przez
                    wnioskodawcę rachunek bankowy kościelnej osoby prawnej lub właściwej kościelnej
                    jednostki organizacyjnej nie posiadającej osobowości prawnej realizującej
                    dotowane zadanie. W uzasadnionych przypadkach w uzgodnieniu z wnioskodawcą
                    dotacja może być przekazana w ratach."

                    Jeśli masz ochotę jeszcze poczytać:
                    bip.mswia.gov.pl:8080/_service/page_render.asp?sd=true&nodeid=0&topicnodeid=82&docnodeid=175
                    • marianka15 Re: Fundusz kościelny 07.01.05, 20:29
                      E_r_i_n, dobra jesteś! smile Niezły instynkt detektywistyczny smile To był oczywiście
                      komplement!
                      Dziękuję za wyczerpujące informacje
                      • e_r_i_n Re: Fundusz kościelny 07.01.05, 20:51
                        Hehe, sama byłam ciekawa, jak to wszystko jest uregulowane.
        • beatak Re: Beatak 07.01.05, 19:54
          No dokładnie: chrzty, sluby - jak ja mialam slub, to zaswiadczenie, ze moja
          parafia zgadza sioe na slub w innej parafii kosztowalo... 200 zł - 1 swistek,
          ale tak niby to co łaska...
          A jak moja siostra brała slub i powiedzila, że nie mają kasy to ksiądz
          powiedział: A za co ja wyremontuję sobie samochód? Proszę Pani, tydzień temu
          krowa mi pod koła weszła! Sam ma się zreperować??
          I co Wy na to!
          Uważm, że tacy księża to złodzieje!
          I wiem, że są też uczciciwi, no, może uczciwsi, lub starający się być uczciwymi
          ludżmi, bo sama takich 2 znam!
          Ja też na swoje pieniądze musze zapracować, nie chodzę z tacą po biurze i nikt
          mi nie wrzuca...
    • malgra Re: Do płaczu? Do śmiechu? Czy do rzucania kamien 07.01.05, 20:50
      dzięki Jurkowi i Jego fundacji moje dziecko miało zrobione badanie słuchu a
      przyjaciółki malec leżał w inkubatorze zakupionym przez Fundację.
      To przemawia samo przez siebie.
      Jeśli będę chciała się pomodlić to pomodlę się do Boga a nie do bursztynowego
      ołtarza,który chce zbudować o.Rydzyk.
      • malgra Re: Do płaczu? Do śmiechu? Czy do rzucania kamien 07.01.05, 20:56
        o sorry to Jankowski od tego ołtarza, ale w sumie jeden drugiego wart.
    • kawad Re: Do płaczu? Do śmiechu? Czy do rzucania kamien 07.01.05, 21:53
      Ja rzucam kamieniem a nawet głazem bo to co zacytowałaś jest tragicznym
      przejawem głupoty. W nosie mam Rydzyka i Radio Maryja. Wiem jednak, że są
      jeszcze porządni księża. Nasz proboszcz bez mrugnięcia okiem udzieli ślubu za
      darmo, ochrzci dziecko itp. Gdy krótko po wprowadzeniu się był u nas na
      kolędzie i zobaczył puste ściany i kartony zamiast szafek to nie wziął od nas
      koperty z pieniędzmi!!!!!!! Pierwszy raz spotkałam się z takim zachowaniem.
    • anek.anek ale to chyba żart? 07.01.05, 21:59
      Jeśli nie to wysłałabym to do Owsiaka, powinien złożyć w sądzie wniosek o
      proces o pomówienie i obrazę.
      • e_r_i_n Re: ale to chyba żart? 07.01.05, 22:01
        Myślę, że akurat ten tekst jest tylko kpiną z tego, co Rydzyk mówi. Ale podobne
        treści przewijały się w emitowanym przez TV Trwam programie o "przystanku
        Woodstock' i WOŚP. A Owsiak stwierdza, że taka krytyka tylko nagłasnia akcję smile
        • maw51 Re: ale to chyba żart? 07.01.05, 22:28
          info.onet.pl/1034526,11,item.html
          • marianka15 Re: ale to chyba żart? 08.01.05, 15:15
            Maw51, przejrzałam tekst, do którego podałaś link.
            Wydaje mi się, że zawsze ludzie będą dociekać, ile się zarabia na orkiestrze,
            co z tego ma Owsiak i inni. Podejrzewam, że zawsze organizatorzy coś tam sobie
            uszczkną. Może nawet niemało. Jednak w tym wszystkim, a właściwie pomimo tego
            wszystkiego - zasługa WOŚP jest niepodważalna. No, ale kto z Was jest w stanie
            znaleźć link z pochwałą kościoła katolickiego skierowaną pod adresem właśnie
            WOŚP? Od samego początku więcej w tym wszystkim było krytyki, mniej natomiast
            ciepłego, ludzkiego słowa.
            Osobiście tak naprawdę nie potrafię jednoznacznie odnieść się do taplania w
            błocie i wybryków młodzieży na koncercie. Nigdy tam nie byłam, więc zdania nie
            mam. Ale moja siostra, osoba wykształcona, bez nałogów, z ambicjami, daleka od
            imprezowego stylu życia - jeździ na Przystanek nałogowo (hehe, a jednak ma
            nałóg), żadnego nie opuściła. Wiem, że gdyby rzeczywiście było tam tragicznie,
            a zbiorowe orgie ćpających golasów przeszkadzały w kontemplacji sztuki
            muzycznej - z pewnością dałaby sobie spokój. A jednak jeździ...

            Mam wrażenie, że istnieje tutaj coś w rodzaju poczucia kompleksu niższości
            klerykalnych tępicieli Owsiaka. Bo oto jeden człowiek, zupełnie fizycznie
            niepozorny, w dodatku pozbawiony elokwencji typowej dla osób publicznych
            (czytaj: jąkała), porywa za sobą całą Polskę. I w dodatku z każdym rokiem
            odnosi coraz większe zasługi, więcej zbiera. A impreza dotąd jeszcze nie
            upadła, nie skończyła się śmiercią naturalną. No pomyślcie, dziewczyny, jak tu
            nie zazdrościć? To przecież normalne smile Najlepiej, aby impreza upadła, prawda?
            I co dalej? Na podium wkroczy wówczas o.Rydzyk i siłą swojego wdzięku i haryzmy
            porwie rzesze emerytów - wiernych słuchaczy radia M., którzy wyciągną z
            kieszeni resztki swojej emerytury i rzucą na księżowską tacę. Tylko pytanie: na
            co będą zbierać? Na dzieci? Na sprzęt? Czy na nową polską bazylikę a la Licheń?
            O.Rydzyk znalazłby większy szacunek w moich oczach, gdyby zamiast bursztynowego
            ołtarza (gdzie na wydobycie bursztynu dostał specjalne przyzwolenie Millera),
            wybudował schronisko dla ubogich, dom samotnej matki... Ile wart jest ten
            ołtarz?
            • olamad Re: ale to chyba żart? 09.01.05, 15:16
              No właśnie tego zezwolenia na wydobycie bursztynu nie dostał i stąd ten pomysł
              ze sprzedażą wina.. Jak sobie pomyslę, ile pieniędzy władowano w ten ołtarz, to
              mi się nóż w kieszeni otwiera. Jestem z Gdańska i znam kilka historii dot. ks
              Jankowskiego, jak to odsyłał spod drzwi plebanii głodujące matki z malutkimi
              dziećmi, albo na początku lat 80ych brał grubą kase za leki, które otzrymywał z
              darach z Zachodu.
              A wracając do WOŚP - co roku Owsiak publikuje liste sprzętu zakupionego dla
              poszczególnych szpitali (robi wrazenie, jest ogromna), oraz rozliczenie
              wszystkich innych wydatków Fundacji. Moje osobiste zdanie jest takie, że nawet
              jesli Owsiak jeździłby Porsche i mieszkał w pałacu za pieniądze orkiestry to i
              tak robi wystarczajaco dużo dla polskich szpitali, by było to dla nasz
              wszystkich zauważalne. Pewnie już nigdy nikt w naszym kraju niczego takiego
              nigdy nie osiagnie..
              A dlaczego Kościół tak się burzy? Bo widzi te miliony złotych wrzucanych do
              puszek WOŚP, a przecież społeczeństwo mogłoby rzucić je na tace, prawda?
              Zrobiliby spektakularna akcję pt. zakup jakiegoś drogiego sprżętu dla jakiegoś
              szpitala a reszta po cichutku trafiłaby pod sutanny. W końcu jest tyle nowości
              na rynku motoryzacyjnym...
              Pozdrawiam,
              • marianka15 Re: Olamad 11.01.05, 19:04
                Strasznie to smutne, ale się z Tobą zgadzam - ten smutek dotyczy oczywiście nie
                Twojej osoby, tylko faktu, że rzeczywistość jest taka, jak opisałaś smile Przykro
                mi, że kościół nie potrafił do tej pory zrobić porządku z osobami, które
                zdecydowanie naruszają jego wizerunek (chodzi mi m.in. o Jankowskiego, o
                Rydzyka). Czasami mam wrażenie, że nadal traktuje się nas, społeczeństwo, jak
                ciemną masę rodem ze średniowiecza, która nie ma własnego rozumu. Chwała tylko
                za to, że inkwizycja nie działa... Jeszcze!
    • acham Re: Do płaczu? Do śmiechu? Czy do rzucania kamien 07.01.05, 23:27
      Mój synuś po porodzie miał zrobione przesiewowe badanie słuchu (na szczęście
      wyszło dobrze )i na aparacie była naklejka WOŚP a nie ojca Rydzyka .Kościół
      chyba wkurza to, że ta akcja to nie ich zasługa, a ludzie w tym dniu więcej dają
      na WOŚP a nie na tacę.
    • adsa_21 Re: Do płaczu? Do śmiechu? Czy do rzucania kamien 08.01.05, 15:42
      Rydzykowi nigdy nie dam ani grosza, na Orkiestre daje co roku choc za
      Owsiakiem tez nie przepadam, ale wiem ze te pieniadze sa nalezycie spozytkowane
      • iwcia75 Re: Do płaczu? Do śmiechu? Czy do rzucania kamien 09.01.05, 09:46
        a ja slyszalam,ze jakies kregi (psychologiczne??)wybraly Jankowskiego
        czlowiekiem roku za jego duchowosc (!!!). nagrodę wreczył Lepper.
        ale to chyba byla kpina, bo niemozliwe,zeby to byla prawda-jeden autorytet
        duchowy(lepper)daje nagrode drugiemu)jankowski)

        moze cos wiecie na ten temat?
    • asia255 Re: Do płaczu? Do śmiechu? Czy do rzucania kamien 11.01.05, 19:48
      Do rzucania kamieniami!
      Ten przeklęty Rydzyk już sam nie wie, co z pieniędzmi robić, a jeszcze mu mało.
      To gnida cholerna!
      Nie, no nie wytrzymam! Czy to w ogóle może być prawda? Czy ten kretyn jest
      głupszy niż myślałam i publicznie się do tego przyznaje?!
      Mam nadzieję,że nie znajdą się żadni naiwni i nie dostanie złamanego grosza na
      to swoje diabelskie konto.
      To dopiero złośliwość losu, że ktoś taki chodzi w sutannie a nie z widłami i
      usmolony smołą!
      • misiabella Re: Do płaczu? Do śmiechu? Czy do rzucania kamien 12.01.05, 06:33
        Na szczescie Owsiak ma pozwac Rydzyka do sadu za te kalumnie.I bardzo
        dobrze,moze ten oszust wreszcie zaplaci za te brednie?
    • 82nati Re: Do płaczu? Do śmiechu? Czy do rzucania kamien 12.01.05, 07:34
      Noż k************a brak mi słów!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • 82nati Re: Do płaczu? Do śmiechu? Czy do rzucania kamien 12.01.05, 07:37
      a tak poza tym kiedy będzie dostępne te wino z jankowskim????????????
    • iwles I dlatego nie słucham radiaMaryja ani tv Trwam 12.01.05, 08:42
      Z początku myślałam, że to żart, ale po dalszych wypowiedziach.........
      Aż nie chce mi się wierzyć, że to prawda...........
      Nie tylko kamienie, ale i nóż się w kieszeni otwiera........
    • goonia Re: Do płaczu? Do śmiechu? Czy do rzucania kamien 21.01.05, 17:48
      wiecie o czym pomyslalam? jak niski poziom umyslowy reprezentuja osoby, do
      ktorych to jest skierowane. nie a ww. satyre mi chodzi, tylko glupie gadanie,
      ze pieniadze za granice ida i zabira sie prace w kraju itp. itd.
      przeciez to obled jakis.
      Ja si specjalnie nie orientuje, ale w Polsce sie chyba nie produkuje wysokiej
      klasy sprzetu medycznego? Moze jakis ale na pewno nie wszstko. To jak czegos
      nie mozna kupic w kraju to sie kupuje poza, logiczne chyba, moze tylko dla
      niektorych.
      Oswieccie mnie bo ja nic nie rozumiemsad
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka