Dodaj do ulubionych

Tak sobie myślę...

02.03.05, 17:10
Mamusie czy często wspominacie moment kiedy przyszło na świat wasze
maleństwo? Jutro Kubuś o godzinie 11.40 skończy pól roczku a ja często wracam
myślami do dnia kiedy położono go na moim brzuchu, kiedy patrzył na mnie tymi
swoimi malutkimi, niebieskimi oczkami. Każdego dnia widzę jak moje dziecko
się rozwija, jak nabywa nowych umiejetności i zawsze zakręci sie w moim oku
łza, bo przypomne sobie tego małego, bezbronnego ludzika. No w kazdym razie
juz teraz nie jest taki mały a i swój "punkt widzenia" tez lubi przedstawiać.
Czy wy też macie takie chwile melancholii?
Obserwuj wątek
    • makoc Re: Tak sobie myślę... 02.03.05, 18:57
      Nie wspominam najlepiej porodu i dlatego rzadko myślę o naszych pierwszych
      chwilach razem. Pierwsze miesiące też były katorgą. Przeżywałam je bardzo
      ciężko. Dopiero niedawno odkryłam na dobre uroki macierzyństwa i to właśnie tymi
      ostatnimi miesiącami się najbardziej rozczulam...
      • aniutka009 Re: Tak sobie myślę... 02.03.05, 19:29
        Ja też nie wspominam dobrze porodu..brr już nie chcę tego wracać.Chyba miałam
        depresję poporodową, bo niby wszystko przy dziecku robiłam, ale jakoś wielkiej
        czułości i miłości w tym nie było.. Oczywiście za czasem wszystko się
        zmieniło.Nie wyobrażam sobie zycia bez mojego krzykacza smile
        Mam coś takiego - że często sobie wyrzucałam że jestem złą matką, bo czasem
        oglądam telewizje z małym. Daję mu siebie przez 24 h i teraz myśle ze troche
        przesadzam, bo non stop mu czytam, śpiewam, cwicze, masuję...A cały czas i tak
        sobie wyrzucam czy nie robię dla niego za mało. W nocy budzę się i sprawdzam
        czy oddycha, jak za długo śpi to juz nie wiem co ze sobą zrobić. Ale myślę że
        to przez brak funduszy ostatnio. Nie mogę iść na zakupy, do fryzjera itp więc
        całą uwagę skupiam na małym.
    • anija84 Re: Tak sobie myślę... 02.03.05, 21:31
      Dziewczyny jak juz wiecie moj porod tez do najmilszych nie nalezal, ale mimo
      wszystko czesto wracaja do mnie te pierwsze chwile razem zwlaszcza, gdy synus
      pokaze cos nowego to od razu mam przed oczami to bezradne malenstwo. Coz takie
      ze mnie sentymentalne stworzenie.
      Rozumiem tez Was mamusie. Chcialam sie tylko dowidziec czy jest wiecej osob,
      ktore z jakiegos wzgledu rozczulaja sie nad pewnymi sprawami.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka