Dodaj do ulubionych

a co mi tam

03.03.05, 14:53
Wróciłam ze spaceru i jest mi baaardzo wesoło. Moja mała 1,5 r uwielbia sanki
a dziś stoi trzyma sznurek i mówi mama pokazujac na sanki. Ja mówię nie to
Wiktorcia ma siedzieć a mam będzie ciągnęła saneczki. A ona z uporem - mama.
Usiadłam, zaczęłam przebierać nogami i pojechałyśmy. Jaką miała radochę!! A
jaką radochę mieli ludzie którzy nas mijali. A co mi tam, niech się śmieją.

tylko nogi trochę bolą


Justyna i Wicia
Obserwuj wątek
    • koleandra Re: a co mi tam 03.03.05, 15:58
      Pewnie wszyscy mysleli "jezu, co za wyrodna matka, dziecku każe się na sankach
      wozić". hihi
    • czajkax2 Re: a co mi tam 03.03.05, 16:36
      Super pomysl,ze tez ja na to nie wpadlam,zeby córcia zapracowalawink) na wikt i
      opieruneksmile
    • wegatka Re: a co mi tam 03.03.05, 18:09
      Mnie moje córeczki też ciągnęły. W ogóle to stwierdziłam, że posiadanie dzieci
      to fajna sprawa, szczególnie zimą bo sama bym na sanki nie wyszła, a z
      dziewczynami mogę sobie pozjeżdżać, ulepić bałwana, nawet aniołka na śniegu
      zrobić i nikogo to wtedy nie zdziwi smile)
      • lila1974 Re: a co mi tam 04.03.05, 08:53
        Ja też doceniam tę stronę posiadania dzieci.
        Bez krępacji mogę sobie w ich towarzystwie pozwolić na niezłe wygłupy.
        Moja 3,5 córcia lubi sanki przez pięć minut, potem woli wszelkie eksperymenty,
        a sanki stoją na górce. Więc w lutym wyciągnęłam z wózka moją 6m i razem z nią
        zjeżdżałam. Mała tak się śmiała, że później miała kaszelek, bo nałykała się
        zimnego powietrza. Głupia mama nie wsadziła jej do buzi smoczka.
        • wieczna-gosia Re: a co mi tam 04.03.05, 08:58
          a wiecie jak to fajnie jest miec starsze dzieci?
          teraz jest taka moda ze sie zjezdza na deskorolkach bez kolek niby ze na
          snowbordzie wink

          No wiec traumatyczna 30 tez jest w stanie na takiej desce ustac wink)) chociaz
          slalomem to juz nie dalam rady wink poza tym od labluszka starczy tylek mnie boli wink

          kocham zime wink)
          • ada_zie Re: a co mi tam 04.03.05, 09:09
            na sankach ja i synek - a mój mąż "robił" za renifera
            to było w tamtym roku sad(( jak Kacper był mały i nie chciał sam siedzieć na
            sankach - było świetnie
    • lyla1 Re: a co mi tam 04.03.05, 11:29
      Oj fajnie mieć dzieci. JA siadam na sankach z 2 latkiem i zjeźdzamy z
      najbardziej stromej górki w mieście z krzykie na ustach. Fakt, że Julek ma
      teraz przeziębione gardło, ale co było zabawy to nasze. Dodam, że mój mąż się
      bał zjeżdzać z małym.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka