sowa_hu_hu
25.04.05, 12:26
dzisiaj mielismy iść oglądać mieszkanie i pewnie bysmy je wzieli bo cena
dobra... a tu prosze jaki SOPRAJS mnie spotkał z samego rana...
przyłapałm mojego "lubego" na kolejnym kłamstwie - nie ejst to tym razem
niewinny wybryk...
prawie że w dziką furie wpadłam... kazałam mu sie wynosić... własnie sie
pakuje... a ja nie wiem co ze soba zrobić...
mam dosyć ciągłych kłamstw...
nie wiem jak ja sobie teraz ze wszystkim poradze... a jkak pomysle o
perspektywie mieszkania z moją mamą... jakoś sobie tego nie wyobrażam... i to
wszystko akurat kiedy zaczynam prace nad nową kolekcją i kiedy mam najcięższe
egzaminy na studiach....
musze sobie to wszystko jakoś zoorganizować...
teraz to juz nikt sie nie przyczepi że bezprawnie zasiłek dla samotnej matki
pobieram... wiem że to głupie gadac o tym teraz ale boje sie rozklejać... i w
sumie to nie wiem co mam pisac , mówić , mysleć , czuć...