czajkax2
30.04.05, 00:16
Mloda amerykanska turystka w Paryzu wchodzi do kabaretu. W czasie jednego z
wystepów na scenie pojawia sie mezczyzna. Kladzie na krzesle wloski orzech,
rozpina spodnie, wyciaga swojego najlepszego przyjaciela i rozbija nim
skorupe orzecha. Na Amerykance pokaz ten wywiera tak silne wrazenie, ze gdy
odwiedza Paryz po raz drugi, juz jako starsza 60 letnia osoba, natychmiast
kieruje sie do kabaretu. O dziwo, wystepuje w nim ten sam mezczyzna teraz juz
dystyngowany staruszek. Wchodzi na scene, kladzie na krzesle orzech kokosowy
i wykonuje swój popisowy numer. Zaskoczona Amerykanka udaje sie do garderoby
artysty.
- Jak to mozliwe, ze 40 lat temu rozbijal pan orzech wloski, a teraz kokosowy.
Artysta odpowiada niesmialo:
- Och, prosze pani, wzrok juz nie ten