elejna
08.09.05, 15:26
Nie wiem być może jestem przewrażliwiona ale wkurza mnie to ze tesciowa
probuje wnikac ze szczegółami w meza i moje zycie. Pomimo że nie mieszkamy
razem mam wrazenie że chce własciwie wiedziec o wszystkim co nas dotyczy,
przechodzi samą siebie przepytując mnie np o wizyty lekarskie mojego dziecka
nad ktorymi czuwa,sprawy zawodowe,najgorsze co robi to to ze rozlicza nas z
załatwionych i niezałatwionych spraw.Zachowuje sie tak jakbym miała lat 5 a
moj drogi mąz niewiele wiecej bo przeciez chyba w taki sposob nie traktuje
sie dorosłych ,mających swoje zycie i rodzine ludzi prawda?
Czuje sie przytłoczona jej osobą , nie wiem jak mam reagować ona wypytuje
mnie o nasze sprawy ,kontroluje meza, czuwa .Nie chce rodzinnej wojny a nie
wiem jak mam z nią postepowac??Czy mam jej zrobic awanture ze przesadza?Jak
prawidłowo sie zachować by uciąc tą jej ciekawosc, sprawic by przestała zyc
naszymi sprawami?