Chyba zwariuje

10.09.05, 16:43
Jestesmy z mezem malzendtwem 3 lata, bardzo go kocham. Mamy roczna dzidzie i
wszystko byloby dobrze gdyby nie jego Ex( oni nigdy nie mieli slubu a ja nie
bylam powodem rozpadu ich zwiazku). Jestem klebkiem nerwow, ona zatrowa nam
zycie. Przezylam juz przez nia wiele, jej matka uderzyla mnie w twarz,
nastepnie glupie telefony i oczywiscie przykre wyzwiska. Gdy bylam w ciazy
zadzwonila podajac si za jakas kobiete twierdzac ze jest z moim mezem w
ciazy, chyba wiecie co wtedy przezywalam. Caly czas placze, krzycze i nie
potrafie normalnie funkcjonowac. Maz za kazdym razem jak zaczynam o tym mowic
to krzyczy i mowi ze jestem glupia i sama stwarzam problemy. On ma tez juz
dosc patrzenia na moje placze, rzucanie. Klocimy sie caly czas. Chcialabym
uciekac z tad jak najdalej ale maz nigdy sie z Tad nie wyprowadzi a ona nigdy
nie da nam spokoju. Wydzwania z glupimi rzeczami. Raz nawet dzwonila zeby
umowic sie z moim mezem, innym razem zadzwonila do mnie do pracy i kolezance
ktora odebrala kazala aby mi przekazala zebym trzymala meza od niej z daleka.
Co ja mam robic , tak nie da sie zyc a ja mam dziecko dla ktorego musze byc
zdrowa. Raz bylam nawet gotowa odebrac sobie zycie ala e maz mi przeszkodzil
(uderzajac mnie w twarz) Wiem ze to okropne nigdy
tego nie zrobie przecierz musz byc dla swojego malenstwa, ale czasami
nachodza mnie okropne chwile i wtedy poprostu nie wiem co robic. Rozmowa z
mezem odpada on dostaje furii na sama mysl o tej rozmowie. Dziewczyny
doradzcie mi co powinnam zrobic?
    • lola211 Re: Chyba zwariuje 10.09.05, 16:49
      Opanowac sie.Zmienic numer telefonu i go zastrzec.
    • aleksaa1 Re: Chyba zwariuje 10.09.05, 17:01
      Tak - zmienic nr telefonu to raz. Przestań histeryzować (choć to pewnnie
      trudne) , wybierz się do fryzmera, fajny makijaz ,moze nowy ciuch - bądz
      piękna , bądz inna a maz niech bedzie trochę zazdrosny.(postaraj się o to np
      wyjdz na kilka godz nie mówiac mu gdzie )
      On nie chce na temat tej kobiety rozmawiać więc nie rozmawiajcie o niej.
      Tak ,jakby jej nigdy nie było. Najlepszym rozwiazaniem będzie ignorowanie tej
      pani -moze da sobie spokój.
      Nie pozwól by to toksyczne babsko bez honoru zniszczyłoTwoje małzenstwo> Pozdr
    • ma.dzia Re: Chyba zwariuje 10.09.05, 17:10
      Tak jak radza dziewczyny + spacer z mezem kolo jej domu, w objeciach jak byscie
      byli zakochani w sobie do szalenstwa. A poza tym to Twoj maz,wiec nie panikuj
      tylko zasmiej sie kobiecie prosto w twarz lub do ucha jak zadzwoni. Nie pokazuj
      jej,ze ona Cie stresuje bo to ja pewnie bawi. Pokaz jej,ze jej zabiegi nie
      robia na tobie wrazenia. No i wiecej zaufania do mezawink
    • lajlah Re: Chyba zwariuje 10.09.05, 18:04
      A ja zrobiłabym tak, koniec histerii, męża pod pache, przejechać się do tej
      sympatycznej pani i powiedziećstanowczo, albo ona przestaje, alebo sprawa idzie
      do prokuratury o nękanie psychiczne. Swiadkowie są, bo przecież koleżanka z
      pracy słuyszała, telefony można nagrać. Wiem ,że trudne, ale trzymam kciuki za
      Ciebie kochanie.
Pełna wersja