mik5 28.10.05, 08:36 bo zostałam odtrącona. Bo nowa koleżanka w pracy dała mi wyraźnie do zrozumienia, że nie chce ze mną gadać towarzysko. Bo nie rozumiem dlaczego, bo nie mam przyjaciół. Pocieszcie... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ada_zie Re: jest mi smutno 28.10.05, 08:40 A musisz z nią gadać towarzysko w pracy?? Nie chce to nie narzucaj się. Poczytaj o prawdziwych problemach to z pewnością spojrzysz na to inaczej... Uszy do góry! Odpowiedz Link Zgłoś
mik5 Re: jest mi smutno 28.10.05, 08:43 no własnie poczytałam o prawdziwych problemach, a pogadać towarzysko jednak też bym z kimś chciała... Odpowiedz Link Zgłoś
lila1974 Re: jest mi smutno 28.10.05, 08:55 Może to chwilowa sytuacja? Może zajęłaś miejsce kogoś, kogo ona bardzo lubiła i teraz w ramach solidarności z tamtą osobą okazuje Ci niechęć. Może zajęłaś stanowisko, na którym widziała siebie. Może miała swoją kandydatkę po znajomości i nie udało się jej wkręcić. A może zwyczajnie rekompensuje sobie Twoim kosztem kompleksy - pokazuje nowej, kto tu rządzi. Postaraj się przejść do porządku dziennego nad jej zachowaniem. Bądź ponad to. Z czasem okrzepniesz w firmie, pokażesz, że jesteś wartościową osobą i może dziewczyna przekona się do Ciebie. Przeszłam podobne rozterki, gdy zaczynałam obecną pracę. Nawet spotkało mnie coś gorszego jak bojkot towarzyski - nagonka mająca na celu usunięcie mnie ze stanowiska. Odpowiedz Link Zgłoś
mik5 Re: jest mi smutno 28.10.05, 09:10 Kiedy to jest tak, że to ona jest nowa...Nie rozumiem dlaczego dosyć stanowczo odrzuca moje przyjazne nastawienie. Bojkot towarzyski - chyba też to znam. Zwykle się trzymam, ale dziś tak mnie jakoś przycisnęło, że się skarżę. Odczułam ze brakuje mi przyjaciół, dzielenia się radościami i smutkami. Wczoraj z gazety dowiedziałam sie o urodzeniu się dzieci u znajomych i też nie maiałamz kim o tym pogadać... Odpowiedz Link Zgłoś
lila1974 Re: jest mi smutno 28.10.05, 09:13 Czyli dziewczyna zadziera nosa i tyle. Długo już pracuje? Może nie masz przyjaciół, bo nie masz dla nich czasu, np. za długo pracujesz? Zastanawiałaś się, dlaczego tak się dzieje? Do jakich dochodzisz wniosków? Odpowiedz Link Zgłoś
mik5 Re: jest mi smutno 28.10.05, 09:19 Dzięki za pocieszenie, ale nie umiem sobie jakoś tego tak prosto wytłumaczyć. Myślę że jest coś w moim charakterze,co trochę odstręcza: jestem dosyć zasadnicza, czepliwa, lubię miec inny punkt widzenia. Ciężko się żyje bez przyjaciół... Odpowiedz Link Zgłoś
lila1974 Re: jest mi smutno 28.10.05, 09:26 Sama więc wiesz, gdzie jest pies pogrzebany. Ludzi przyciąga miły uśmiech, życzliwość, poczucie humoru. Spróbuj zatem być mniej czepliwa i zasadnicza. Te cechy męczą zarówno innych, jak i samą Ciebie. Przymknij oko na ludzkie niedoskonałości i nabierz dystansu do samej siebie. Może koleżankę wystraszyłaś? Na pewno jest jakaś dziedzina Twojego życia, w której czujesz się świetnie - tam poszukaj znajomych. Nie stroń od ludzi ale też nie narzucaj się im, bo się wystraszą. Zagadnij czasami miło do kogoś, pochwal, skomplementuj, zaczep żartobliwie. A przede wszystkim polub samą siebie, bo mam wrażenie, że masz niesympatyczny stosunek do własnej osoby, czym dajesz innym pozwolenie, by odbierali Cię podobnie. Odpowiedz Link Zgłoś
mik5 Re: jest mi smutno 28.10.05, 09:38 Zgadzam się z tym, ze dystansu do siebie mi troche brak - a to sie chyba kłóci z nielubieniem siebie? Ciężko byłoby mi poszukać znajomych poza pracą, bo zajmuje ona rzeczywiście sporą część mojego czasu. Wiesz dlaczego tak odebrałam zachowanie koleżanki? - bo uważam je za niesprawiedliwe. Czy często czujesz sie potraktowana niesprawiedliwie, czy tylko ja tak mam? Odpowiedz Link Zgłoś
jagasz Re: jest mi smutno 28.10.05, 09:53 Może Cię pocieszę... na przyjaciół w pracy nie liczę, zawiodłam się kilka razy, ktoś mi mówi jedno, za chwilę widzę robi i mówi drugie. Nie rozumiem takich relacji. Przyjaciele poza pracą???? Masz rację, nie ma czasu na szukanie. Najlepsi przyjaciele to koleżanki jeszcze z liceum, studiów. Możemy się nie kontaktować kilka miesięcy ale wimy, ze możemy na sobie polegać. Poza tym dzieci....Mam nadzieję, że będę miała z nimi przyjacielskie kontakty ( nie mylić z kumplowskimi).. Uśmiechnij się, slońce za oknem... aga Odpowiedz Link Zgłoś
mik5 Re: jest mi smutno 28.10.05, 10:05 Pocieszyłaś mnie jednak bojkot towarzyski to naprawdę nic milego... Odpowiedz Link Zgłoś
lila1974 Re: jest mi smutno 28.10.05, 10:03 Nie kłóci się według mnie wcale. Skoro odbierasz się na poważnie i przejmujesz wszystkim, to chyba świadczy o kompleksach? A skoro je dostrzegasz to i nie lubisz. Nie musisz być doskonała. Świat byłby nudny, gdyby chodziły po nim wyłącznie kryształowe i nieskazitelne jednostki. Trzeba się urodzić z pogodą ducha ale można ją też wytrenować w sobie. Spróbuj powiedzieć do siebie "to nic takiego", "są gorsze rzeczy na świecie", "jutro będzie lepiej" ... itd. itp. Uwierz, że to działa. A czemu poczułaś się potraktowana niesprawiedliwie. Piszesz dość ogólnikowo i nie wiem, czy wyciągam poprawne wnioski? Teraz poprzynudzam. Zaczęłam pracę i już po dwóch dniach przyszedł do mnie mój przełożony i powiedział, że są na mnie skargi. Ale nie były to skargi skierowane bezpośrednio do niego, tylko przypadkowo usłyszał rozmowy innych pracownic. Zarzut 1. - Dezorganizuję pracę robiąc wszystko po swojemu. Domyśliłam się o co chodzi i wyjaśniłam. Przełożony stwierdził, że mam absolutnie prawo organizowac sobie stanowisko pracy tak jak mi wygodnie. Zarzut 2. - Powiedziałam do pielęgniarki, która weszła do mnie, żeby wyszła, bo ją przepędzę kopem w dupę. Tu ręce mi opadły i szczena. Bzdurą to było kompletną. Zarządałam więc konfrontacji z osobą, ktora to powiedziala lub ktorą tak potraktowalam. Co nastąpiło następnego dnia. Tylko, że na dywanik wezwana zostala nie pielęgniarka, ktorą teoretycznie tak potraktowałam, a koleżanka z kasy, która przychodzi jako moja zmienniczka. Przełożony powtórzył jej słowa i zapytał, czy potwierdza. Zaczęła się motać i plątać w zeznaniach. Szef już wiedział o co chodzi. Mnie podziękował a jej kazał jeszcze zostać. W takiej sytuacji miałam prawo czuć żal i złość, prawda? Zostałam niesprawiedliwie o coś oskarżona. Nie leży jednak w mojej naturze złośliwość, mściwość, czy co tam jeszcze. Domyślałam się, skąd ta nagonka na moją osobę i tyle. Posunęły się również do oszustwa w papierach, by tylko mnie zdyskredytować w oczach przełożonych. Domyśliłam się tego i podpisywałam wszystkie papiery, które dostawałam do rozliczenia. Od tego momentu nagle przestałam się mylić, co mi zarzucano zanim zaczęłam podpisywać papiery. Niestety, dopięły swego i podziękowano mi za pracę. Na szczęście dla mnie, nie tylko ja się domyśliłam jak wyglądał proceder i po 2 miesiącach poproszono mnie do pracy. Uwierz, że mimo tego zła, ktore mi wyrządziły dziewczyny nie próbowalam się mścić, czy chociaż źle je traktować. Wiedzialam, ze te wszystkie świństwa robiły ze strachu. Przeszlam nad tym do porządku dziennego. Pracuję w tej firmie już 9 rok i teraz nawet tamte dziewczyny traktują mnie dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
mik5 Re: jest mi smutno 28.10.05, 11:23 Nie umiem tworzyć klik, nie umiem się domyslac podstępów przeciwko mnie, chcę grać w otwarte karty (odsłaniam się więc to źle?) Niestety koleżanka jest sekretarką więc chcąc nie chcąc musimy się kontaktowac, a w tej chwili on np. ignoruje moja prośbę o zakup zszywek (a gdy się upomnę to napewno na mnie nakrzyczy). Okropna sytuacja. Odpowiedz Link Zgłoś
lila1974 Re: jest mi smutno 29.10.05, 12:59 Może za bardzo się starasz i w ten sposób dajesz do zrozumienia, że jesteś zdeterminowana? Ludzie czują takie rzeczy i unikają ludzi. bo podejrzewają, że coś znimi jest nie tak, skoro usilnie proszą o przyjaźń. Może przestań się tym zdręczać lub dojdź do sedna problemu. Zrób listę plusów i minusów swojego zycia a nóż dojdziesz do konstruktywnych wniosków. Dziewczyny pomóżcie, bo sama już nie wiem, jak dziewczynę podnieść na duchu. Odpowiedz Link Zgłoś
soffica Re: jest mi smutno 29.10.05, 16:11 Jeśli dała Ci do zrozumienia, że nie ma ochoty uttzymywać kontaktów na stopie towarzyskiej-odpuść... Może poruszasz tematy zawodowe w których ona nie chce/boi się zająć stanowisko/wyrazić własne zdanie? Odpowiedz Link Zgłoś
mik5 Re: jest mi smutno 31.10.05, 08:49 Dziś już mi lepiej. Ale tego właśnie nie rozumiem: dlaczego to jest podejrzane jeżeli komuś zależy?? Odpowiedz Link Zgłoś
lila1974 Re: jest mi smutno 31.10.05, 20:19 Czemu? Chyba temu, ze skoro się mocno starasz to znaczy, że Ci bardzo zależy. Skoro Ci bardzo zależy to znaczy, że jest Ci źle z samą sobą, a w takim razie MUSI być z Tobą coś nie tak skoro nie masz przyjaciół i musisz o nich zabiegać. trzeba więc na tę dziewczynę uważać i najlepiej się nie spoufalać. Podstawą nawiązywania dobrych kontaktów z ludźmi jest lubienie samego siebie, oczywiście bez popadania w samouwielbienie, bo to przegięcie w drugą stronę. Jeśli dajesz sobie prawo do normalności, akceptujesz swoje wady i dostrzegasz zalety, wtedy łatwiej Ci się zyje. Łatwiej również odnaleźć drogę do innych. Wiesz, czego np bardzo nie lubię? ANALIZOWANIA ludzi ale takiego w negatywnym świetle. Powątpiewania w dobre intencje, doszukiwania się podstępów. Brania wszystkiego i wszystkich jednakową miarą. Pisałaś coś na początku, ze masz dosyć sztywne zasady - może to innym przeszkadza? Odpowiedz Link Zgłoś
2005k Re: jest mi smutno 03.11.05, 10:36 Minęło już trochę czasu od twojej informacji jak u ciebie Smutek minął ? Odpowiedz Link Zgłoś
mik5 Re: jest mi smutno 03.11.05, 12:16 Dzięki za zainteresowanie. Sytuacja z koleżanką się poprawiła, także dziś już z tego powodu nie jest mi smutno Odpowiedz Link Zgłoś