Dodaj do ulubionych

Ryczące ```~~~40~~~``` **+**

28.04.05, 15:34
Tak więc, inauguruję nowy wątek dla mam dojrzałych już zupełnie.Bo 30 latki
to dla nas dzieciuchy ,jako że niektóre mają dzieci w tym właśnie wieku tak
jak ja na przykład..

Zapraszam do rozmów,przy herbacie,kawie a może przy kieliszku czerwonego
wina ..
Obserwuj wątek
      • reniuszka Re: Ryczące ```~~~40~~~``` **+** 28.04.05, 18:09

        Witam. Myślę, że jak najbardziej się tu nadaję z moją 45-tką
        na karku, chociaż duchem młoda. Zgadzam się z Olą w 100 %,
        życie zaczyna się po 40- ce... A jeśli mamy dzieci w różnym wieku
        więc i radości, i problemy sa różne.
        Pozdrawiam Mamusie.
      • vitalia Re:W i t a m..ryczące czterdziestki.!!!!! 28.04.05, 19:44
        I to będzie właśnie dla nas miejsce ..
        Przecież dziecko nie przestaje być dzieckiem,,nawet jak ma własne
        dzieci,Prawda.. Bo ja mam maleńką wnusię i jestem z tego powodu bardzo
        szcząęśliwa..Wiecie jak to wspaniele pobawić się,wypieszczochać,utulić a jak
        się już nasycisz to poprostu oddajesz w ręce mamusi....Jakie to piękne..W końcu
        babcie są od tego żeby wnuczki rozpieszczac a od wychowywania są rodzice..Czy
        zadzacie się z tym ,bo może ktoś ma inne zdanie.???
        • romanska.3463 Re:W i t a m..ryczące czterdziestki.!!!!! 28.04.05, 20:19
          Zgadzam się z Tobą w zupelności. Ja też tęsknię do wnuków - tylko kiedy moi
          synowie uczynią mnie babcią będę miała jakieś 70 lat, więc wątpię czy
          ewentualna synowa powierzy mi dziecko (buuuuuuu) - ale cóż nie ma nic za darmo -
          póżne macierzyństwo ma też swoje uroki.Ola
            • vitalia Re:W i t a m..ryczące czterdziestki.!!!!! 28.04.05, 20:31
              Ja tam jeszcze na co dzień się zmagam z moją najmłodszą 10cio latką, więc
              jestem właściwie na bieząco.Ale jak ona podrosła, to już mi tęskno było do
              małego dzieciaczka.
              babcią to teoretycznie mogłam zostać w wieku 36 lat,,bo córka najstarsza miała
              17 ,,teoretycznie zaznaczam chichi...
            • romanska.3463 Re:W i t a m..ryczące czterdziestki.!!!!! 28.04.05, 20:55
              Gdybym była biologiczną mamą moich skarbów to jednego bym rodziła w wieku 35 a
              drugigo 37 lat. A tak od razu zostałam mamą odchowanej dwójki. Ale bardzo sobie
              cenię te póżne macierzyństwo. Ja poprostu już nie tęsknię do szalonych imprez,
              niespodziewanych wypadów w góry itp. A jako, że nie mam komu powierzyć opieki
              nad chłopakami, więc wieczorami siedzę w domu i..... bardzo to sobie chwalę. A
              szalone wyjazdy odbywamy teraz razem z chłopcami. Ola
              • vitalia Re:W i t a m..ryczące czterdziestki.!!!!! 28.04.05, 21:25
                romanska.3463 napisała:

                > Gdybym była biologiczną mamą moich skarbów to jednego bym rodziła w wieku 35
                a
                > drugigo 37 lat. A tak od razu zostałam mamą odchowanej dwójki. Ale bardzo
                sobie
                >
                > cenię te póżne macierzyństwo. Ja poprostu już nie tęsknię do szalonych
                imprez,
                > niespodziewanych wypadów w góry itp. A jako, że nie mam komu powierzyć opieki
                > nad chłopakami, więc wieczorami siedzę w domu i..... bardzo to sobie chwalę.
                A
                > szalone wyjazdy odbywamy teraz razem z chłopcami. Ola


                OLU.!!!!!
                ja też nie jestem jak już chyba wiesz biologiczną babcią.. Ale babcią bo kocham
                to maleństwo ..Moja córka Ania miała problemy z zajściem w ciążę , choć lekarze
                twierdzą że mogłaby to jednak nie zachodzi..Ale czas pokaże.
                Adoptowali z mężem maleńką , i są najszczęśliwsi na świecie chociaż i trosk
                mają z nią wiele..Nieważne jednak bo nawet rodząc własne dziecko nie ma się
                przecież gwarancji że będzie zdrowe..Ale nic to serdeszko się zoperuje i będzie
                dobrze..Operacja 16_ go maja w ŁOdzi...Przypomnę Wam abyście trzymały wtedy
                kciuki..
            • reniuszka Re:W i t a m..ryczące czterdziestki.!!!!! 28.04.05, 21:01

              Mnie ta babcia chyba dopadnie (może raczej zaszczyt mnie spotka) juz lada moment; jak tak obserwuję poczynania moich synów, 21 ojtka i 23 l. Michała.
              Te późne powroty od dziewczyny, wypady na 3 dni w góry itp.
              A własnie, najbliższy długi weekend spędzą też z dziewczynami.
              Z ta tylko róznica, że Wojtek w styczniu zaręczył się ze swoja Agą
              no i miłość kwitnie... Na pociechę zostanie mi najmłodzy Olek (prawie 12-latek)
              bo moje córy- buntowniczki to stroją fochy i trudno mi się z nimi
              ostatnio dogadać. Kasia - 17, a Basia ma prawie 16 lat. Codziennie
              mnie czyms zadziwiają, nie tylko pozytywnie. Też macie problemy z dorastającymi córkami ?
              Bo ja to bym mogła pisać i pisać...
              pozdrawiam ciepło.
              Renata
              • vitalia Re:W i t a m..ryczące czterdziestki.!!!!! 28.04.05, 21:20
                Ooooo.. dorastanie dwóch córek mam już za sobą i powiem szczerze ,ciężko bło
                czasami w okresie buntu,,>>A co mama się martwi<< Co mi się może stać ??? itd.

                Teraz jeszcze tylko Julcia i koniec...
                No a pozostaje jeszcze 19sto latek.Uczy się więc jest dobrze i narazie kłopotów
                nie sprawia..
                • reniuszka Re:W i t a m..ryczące czterdziestki.!!!!! 28.04.05, 21:32

                  U mnie dokładnie tak samo odpowiadają. Nie pomagają przykłady
                  z moich lat, dla nich nie do pomyślenia jest fakt, że ja mając
                  20 lat, pracujac nawet musiałam się pytać rodziców o kazde wyjscie
                  na dłużej, nie mówąc juz o wyjeździe z moim przyszłym mężem. Jak było nie, to nie, a one sie z tego smieją. Czasy się zmieniły ale niestety na gorsze...
                  Czy kiedys było tyle rozbojów i przestępstw wsród młodzieży ?
                  Najbardziej bolał mnie fakt, że przez ponad dwa lata ubierały się tylko
                  na czarno, takie "metalówki" z nich były, czarny ubiór, czarne włosy,
                  makijaż no i glany. Przeszło tak jednej jak i drugiej i kolor zawitał w ich szafach. Nawet na plazy nosiły czarne stroje kapielowe i te glany !
                  Było, minęło ale co mnie jeszcze czeka, dużo, dużo rozmów
                  i "pertraktacji". Małe kobietki ale potrafią zasmucić swoją mamę, a ja je tak kocham ! Basieńka pisała testy gimnazjalne przez ostatnie dwa dni, czekamy teraz na wyniki. Dam znać jak jej poszło.
                  Renata
                          • jol5.po Re: kciuki za Basię gimnazjalną 29.04.05, 00:08
                            trzymam kciuki za Basię również, pozdrawiam wszystkie czterdziestki
                            Aankoo Ty przed 30 czy czterdziestką?? tam wyżej pisze, że przed 30, a w sygnaturce, że matura córki?? a może coś źle doczytałam?
                            może być takie zaproszenie we wstępie forum??
                            jak coś zmienić krzyczcie - tuszę, że ryczące czterdziestki potrafią głośno krzyczećwink
                            Jola
                            (chyba wyjdzie Wam bardzo fajny wąteksmile)
                            • eury1 Re: kciuki za Basię gimnazjalną 29.04.05, 08:13
                              Hihi - a ja zastanawiałam sie czy zaliczać się do tych ryczących czy może jeszcze nie.Przeciez jeszcze rok mi został smile)) Ale jak czytam o tych nastolatkiach, to jakoś mi się tak ciepło robi, że nie tylko ja "walczę" z galanami,metalem i zapuszczaniem włosów - czytaj Jarek 17lat.Bartek (19) wrócił do normalnej długości i koloru włosów,za to zbiera kase na buciki,rewelacyjne na lato -czytaj glany smile))
                              Hihi o kolorze w szafie zaponij smile))
                              Dobrze że Daria i Marek (9 i 11) kończą tylko na naśladownictwie w słuchaniu muzyki,ale też długo nie są w stanie ciężkiego metalu i gotyku słuchać.Lekkie wersje ku zgrozie tatusia ,mamusia też słucha smile)) - teraz rzadziej bo trzymiesięczny krasnal ma zdecydowanie inne upodobania muzyczne i robi się lekko niespokojny przy "wyciu"
                              • vitalia Re: eury1 !!! 29.04.05, 09:25
                                No moja droga już jak najbardziej pasujesz ..witamy Cię serdecznie..Rozgość
                                się ..
                                Ja też przechodziłam etapy różnej muzyki Nawet byłam Depechem ,,jak córka była
                                zakochana e idolu..Depeche Mode.. Coż zrobić.Trzeba iść z duchem czasu
                                • reniuszka Re: eury1 !!! 29.04.05, 11:30
                                  Tak, kochane, upodobania naszych dzieci do metalu
                                  i wszystkiego co z ty związane po prostu musimy
                                  przeczekać. Moje dziewczyny (16 i 17) zmieniły styl
                                  chwała Bogu, teraz słuchają hip-hopu, a jedyną pamiatką
                                  po metalu zostały długie włosy Michała (23), który studiuje
                                  informatykę na AE w Katowicach i twierdzi, ze nie zetnie
                                  włosów bo wyróżnia się tym w grupie. Mnie to wcale nie
                                  przeszkadza, o włosy dba ale ile wody dziennie wylewają !

                                  Witam wszystkie mamy - czterdziestki i 40 + serdecznie
                                  i zyczę miłego weekendu majowego smile))

                                  Renata
          • verdana Re: Ryczące ```~~~40~~~``` **+** 29.04.05, 23:01
            Pozdrawiam wszystkie poczterdziestkowe, maturalne i egzaminacyjne mamy. Ja po
            maturze dopiero w połowie maja.
            Naprawdę walczycie z glanami? Ja raczej zazdroszczę glanów i nie mogę odżałowac
            ze za stara jestem. Najzdrowsze buty, zdaniem ortopedów, he, he.
            • aankaa Re: Ryczące ```~~~40~~~``` **+** 30.04.05, 20:35
              akurat mam to szczęście (?), że z glanami i cudacznymi (jak na mój gust)
              ciuchami walczyć nie muszę smile Z butami mam jednak największy problem -
              przestali robić takie, które moi synkowie raczyliby na kopytka nałożyć, a że
              Bozia dała nóżkę ~45 to naprawdę jest kłopot ...
              • eury1 Re: Ryczące ```~~~40~~~``` **+** 30.04.05, 21:23
                Hihi to się ciesz że twoi panowie nie znają się z moimi,nóżki im oscyluja w granicach nr 47 i glany bez problemu kupują.Ostatnio Bartek wypatrzył sobie jakieś cieniowane a Jarek kupił czarne przed kostkę.Nie wiedziałam że cos takiego produkują.
                A w co do glanów dla nas drogie panie,to wzbudziłam falę zazdrosci u kolezanek moich synów kupując sobie glany długie,hihihi kozaki.Tylko nie smiejcie się...ale wtedy nie miałam pojęcia że to też glany....a tak bardzo podobały mi się że mimo że kosztowały straszne pieniadze to mąż mi je kupił ze stwierdzeniem "fajne,takie jakie nosiła Nel w Pustyni i puszczy" hmmmmm
                Mam je już z 5 lat i patrzeć na nie już nie mogę a one dalej są całe!!!!!
      • czesiula Re: Re Juleńka na stole... 19.05.05, 16:35
        Jestem myślami z Wami.To prawda, trudno się nie martwić, ale szczęście tym
        większe im z większym trudem osiągnięte. Taka sobie stara filozofia, ale
        sprawdza się w praktyce. Moja Agatka niestety musi leżeć, leżeć i leżeć.I też
        jestem dobrej myśli, że się uda.
        Ula, młodsza córka czuje się dobrze.Podobno urodzi się córeczka.Pozdrawiam i
        czekam na wiadomość od Ciebie o Waszym maleństwie.
        • eury1 Re: Re Juleńka na stole... 19.05.05, 23:44
          Musiałam zajzeć...zobaczyc czy sa już jakieś nowiny....

          ....i pomyśleć że kiedyś śmiałam się jak moja babcia mówiła
          "kochanie,jak będziesz juz matką to nie odetchniesz nigdy - bo dzieci ma się na całe zycie"
          Patrzę na tych moich prawie dorosłych synów i tak dziwnie mi jakoś - trzy dni temu rówieśnik mojego Bartka,syn mojej przyjaciółki,został ojcem....

          Wierzę w to że operacja się udała i w wasze maluszki które mają ten świat powitać.
          Myślami jestem cały czas z wami.
    • vitalia Re: Ryczące ```~~~40~~~``` **+** 20.05.05, 09:21
      Już po wszystkim.Mała leży pod respiratorem i prześpi tak dwie doby.Póżniej
      wyjmą respirator i Juleńka pierwszy raz złapie porządny pełen oddech..
      Za 8 dni wracają i rozpocznie się rechabilitacja ruchowa bo mała ma
      zaległości..Wiem że będzie dobrze,że zacznie rosnąć i jeść,do tej pory chore
      serduszko nie pozwalało na normalny rozwój fizyczny..Ale miłość mamy i
      wspaniali lekarze pomogą malęj cieszyć się nareszcie życiem...
      Ja wróciłam z dalekiej podróży,,mimi to że wiedziałam że musi być dobrze to
      podśwadomość mnie męczyła..
      Napiszę potem jak poszło wybudzanie i pierwsze pełne oddechy..No i jak pięknie
      bije naprawione serduszko..
      Dzięki dziewczyny,,Wiecie,wnuki podobno kocha się inną miłością jak własne
      dzieci,,inną nie znaczy większą cze mniejszą,,Ja mam to szczęście że już
      wiem,czego i Wam życzę w przyszłości..
      EWA
          • czesiula Re: Ryczące ```~~~40~~~``` **+** 22.05.05, 11:59
            Cześć Vitalio.Cieszę sie,że Ty sie cieszysz.Myślę o Tobie i Twojej rodzinie.
            Jak to dobrze jest widzieć i czuć tę radość, która towarzyszy nam przy
            wychodzeniu z opałów i kłopotów. Tylko tak to jest, żę pojawiają się następne.
            Ale nic to , jak mawiał Mały Rycerz,widocznie tak trzeba. Miłej niedzieli. U
            nas ciepło i słońce, ale wieje silny wiatr.
            • vitalia Re: Ryczące ```~~~40~~~``` **+** 22.05.05, 15:35
              Witam
              To pogodę mamy taką samą,,Ale dla mnie dwa słoneczka świecą..Malusia dziś
              pierwszy raz na rękach u mamy się znalazła.Słaba jest bardzo i nie ma siły
              nawet główki trzymać a przecież już prawie siadała,,za parę dnie jednak
              wszystko powinno wrócić do normy.Ach te dzieci!!!!
              Teraz jedę na spacer z psem nad morze,,wybiegamy się obie.
              Pozdrawiam i pogody zyczę (ducha również)
          • pkdekj Re: Ryczące ```~~~40~~~``` **+** 14.06.05, 14:55
            A my na wakacje jak zwykle do Gdańska. I to całą rodzinką. Tzn.
            Ja+Mąż+Paulina+Jasiek(jej mąż)+Zuzia(ich córcia)+moje wszystkie dzieci. Ogólnie-
            wesoło. Wykopiemy grajdoł na plaży, nawrzucamy ręczników, picia i foremek i
            będziemy się tam kitwasić całe lato. Będę pilnować synów z lataniem za
            panienkami, Mojej córki z opalaniem, bo Paulinka ma b, wrażliwą cerę, Jaśka,
            tak jak moich synów, mojego męża, jak poprzednich, Karolinkę przed
            wytrzaskaniem swojej komórki w pierwszy dzień wyjazdu, Julkę+Zuzię przed
            wszystkim razem(oprócz latania za panienkami i wytrzaskiwania komórki) Już
            dzisiaj jest taaak gorąco. Jak ja to wytrzymam? No przecież jestem doświatczoną
            matka! Pozbędę się dzieci i tyle. Zapowiadają się suuuper wakacje. Pozdrawiam
            słonecznie.

            Na dole przypomnienie:
            Paulinka 21, moja córka
            Konrad,Dominik,Emil synowie od 19 do 14 lat.
            Karolinka 12 lat córka
            Julka 7 lat córka
            Jasiek 22 lata, mąż mojej córki(czyli na codizień syn)
            Zuzia,3, córka moejj córki.
            Mąż,wiek...hm.
    • vitalia Re: ~~**~~**KOCHANE MAMY**~~**~~ 26.05.05, 12:28
      Życzę Wam i ja w tym pięknym majowym dniu,abyście miłości na co dzień od swych
      pociech zaznawały..Zby nigdy chmurki Wam nieba nie przesłaniały,a dzieci zdrowe
      były i się na wzajem kochały i sznowały,wtedy Wasze życie jako mam spełni
      się..Bądżcie szczęśliwe i radosne.
    • vitalia Re: Ryczące ```~~~40~~~``` **+** 01.06.05, 00:14
      No...nareszcie mogę cieszyć się malutką..Jest już w domu. Wygląda teraz
      zupełnie inaczej jak przed operacją.Ma zupełnie inny kolor..i ciepłe różowe
      stópki..
      Jeszcze budzi się w nocy z płaczem i boi się obcych,ale to wszystko minie i
      będzie dobrze.Za miesięc jeszcze raz do Łodzi na kontrolę i badania..A potem
      rehabilitacja i fizykoterapia..
      A potem to już tylko nad jeziorko i świże kaszubskie powietrze..
      A co robicie w wakacje..???che.
      • ladyhawke12 Re: Ryczące ```~~~40~~~``` **+** 01.06.05, 07:18
        Jakze sie ciesze, hura hura hura ze sie udalo, zamiesc tez informacje na
        chorym, dziewczyny sie uciesza, bo trzymaly kciuki.

        A poza tym sie przedstawie mam na imie Anka, zagladam ty czasem, jestem po 40,
        jestem mama dwojki juz duzych dzieciaczkow, oraz trzech maluszkow ktore
        odeszly.Kibicuje wam, w waszych zmaganiach z taka gromadka i ciesze sie waszymi
        radosciami.
        • vitalia Re:Foto ..Julci dla kochanych cioć..... 23.07.05, 00:23
          romanska.3463 napisała:

          > Vitalio, co słychać u Julci. Czy powraca do zdrowia ??????

          Nie za bardzo niestety..Ma zakażenie krwi,jest wszpitalu.Nabawiła się tego przy
          przetaczaniy krwi po operacji serduszka.Taraz jest podejrzenie o mukowiscydozę
          trzewną.Ja nie mam pojęcia co to jest.Nigdy nie słyszałam o takiej
          odmianie..Malusia jest bardzo dzielna,strasznie cierpiała.jak temu dziecku to
          wynagrodzić? Co zrobić? Zanim się urodziła walczyła o życie,a teraz ciągle się
          męczy,ciągle jest chora.Może w poniedziałek wypuszczą ją do domku,,ale już ma
          skierowanie do Akademii med.w Gdańsku na te badania ,i potem jeszcze neurolog.
          Napiszę jak coś się wyjaśni.
          • romanska.3463 Re:Foto ..Julci dla kochanych cioć..... 23.07.05, 09:01
            Tak bardzo zasmuciła mnie ta wiadomość. Tulę Waszą rodzinę do serca i bardzo
            mocno całuję maleńką Julcię. Forumowa Ciotka Ola z Grzesiem i Krzysiem.

            P.S. Kiedyś pediatra opiekujący się moim Grzesiem powiedział, że dzieci, które
            czują, że są kochane o wiele lepiej znoszą cierpienie spowodowane chorobą. A
            tak jest w przypadku Juleńki. MUSI BYĆ DOBRZE, a za kilka lat Jula nie będzie
            pamiętała tego koszmaru chorób, tak jak niewiele pamięta dziś mój Grześ.
      • eury1 Re:Bunia i Nusia........ 06.06.05, 23:00
        Super dziewczyny na fotografii smile)
        Bardzo cieszę się że królewna juz się usmiecha i jak widać w najlepsze się śmieje.
        Mam nadzieję że Ty tez juz stanęłaś na nogi.
        Słodziutkie buziaczki dla wnusi smile)
            • vitalia Re:Bunia i Nusia........ 11.06.05, 16:36
              Wiesz..jak wcześnie ma się dzieci to i wcześnie można babcią zostać..A malytka
              faktycznie jakby podobna ,,już mi to ludzie mówili.Widać tak miało być,że
              dziecko Bóg dał i jeszcze podobne do buni..
              Pozdrawiam Julu.
                • jol5.po Re: Nusia........i pierwsza truskaweczka. 13.06.05, 10:48
                  truskawka prawie taka wielka jak Nusiasmile))
                  smacznego krasnoludkusmile)))

                  (takie krasnoludki widzą często aniołki - zauważcie, że małe dzieci często uśmiechają się gdzieś w przestrzeń - do kogo??
                  niewiadomo, bo potem człowiek już nie może powiedzieć, nie pamięta, bo jako dorosły zapomina jak to jest widzieć aniołysmile
                  • vitalia Re: Nusia........i pierwsza truskaweczka. 13.06.05, 12:58
                    jol5.po napisała:

                    > truskawka prawie taka wielka jak Nusiasmile))
                    > smacznego krasnoludkusmile)))
                    >
                    > (takie krasnoludki widzą często aniołki - zauważcie, że małe dzieci często
                    uśmi
                    > echają się gdzieś w przestrzeń - do kogo??
                    > niewiadomo, bo potem człowiek już nie może powiedzieć, nie pamięta, bo jako
                    dor
                    > osły zapomina jak to jest widzieć aniołysmile

                    To prawda..Moja córka najmłodsza nawet gadała w powietrze,uśmiechała się i
                    machała łapkami. Zawsze się zastanawiałam do KOGO ona tak gaworzy..Myślę,że
                    może też duchy ??
      • vitalia Re Witaj wśrod dojrzałych mamusiek.. 13.06.05, 12:55
        pkdekj napisała:

        > 40 lat, szóstka dzieci, wnuczka i pełnia życia smile Najmłodsze dziecko: 7 lat.
        > Najstarsze: 21 lat. Kocham swój wiek i nie zmieniłąbym go na żaden inny.
        > Pozdrawiam.

        Z takim podejściem do życia, można świat dżwigać,choćby nie wiem jaki ciężki
        był..A wiek ?? najpiękniejszy ten który właśnie przeżywamy..
        Pozdrawiam serdecznie..
            • romanska.3463 Re: Re Witaj wśrod dojrzałych mamusiek.. 14.06.05, 08:39
              Cześć Vitalia, lato spędzamy w domu. Ja nie mogę pozwolić sobie w lecie na
              urlop, a dzieci jeszcze nie są psychicznie gotowe, aby samodzielnie wyjechać
              np. na kolonię. Będziemy więc dużo czasu spędzać na ogrodzie, na wycieczkach w
              okoliczne lasy, na basenie. Mam tylko nadzieję, że to ostatnie takie lato w
              domu.
              • romanska.3463 Re: Re Witaj wśrod dojrzałych mamusiek.. 14.06.05, 08:44
                za szybko mi się kliknęło. Chcę tego lata jak najwięcej czasu spędzić z nimi,
                bo w ciągu roku szkolnego, to wiadomo:szkoła, lekcje itp, itd. Tym bardziej, że
                Grzesia czekają trudne chwile. Mimo, że bardzo się starał nie otrzyma promocji
                do następnej klasy (tak zdecydowaliśmy wszyscy tj. psycholog, pedagog,
                wychowawczyni, my-rodzice no i oczywiście Grześ), ale mimo to pewnie będzie Mu
                smutno. A Krzysiu, też potrzebuje, aby Mu poświęcić dużo uwagi. Tak więc
                szykują się takie "domowe" wakacje
                  • jol5.po Re: Re Witaj wśrod dojrzałych mamusiek.. 20.06.05, 13:17
                    Olu, Tobie też musiał być ciężko przy okazji kłopotów Grzesia - moja Małgosia, która jest teraz w 1 klasie ma kłopoty - gdyby były stopnie to nie wiem jakby było, ale na szczęscie jeszcze nie ma.
                    We wrześniu przejdę się z nią do poradni pedagogicznej. Wg mnie ona wykazuje cechy nadpobudliwości, tylko bez tego elementu ruchliwości - znaczy się nie chodzi po klasie, nie rzuca się z pomoca, kiedy nauczyciel prosi innych. Ale wszystkie inne elementy pasują jak ulał.

                    Widzę teraz jak ciężko jest rodzicowi, którego dziecko ma kłopoty (starsza dwójka ich nie miała). Szkoła bombarduje takie rodzica pretensjami, uwagami. Pomóc najlepiej można sobie samemu, to znaczy drążenie, szukanie informacji itd. spada tylko i wyłącznie na własne barki.
                    No i liczy się dla szkoły efekt, niespecjalnie praca, jaką dziecko włoży w ten efekt. Czyli co, system edukacyjny odrzuca takie dzieci, znaczy one nie mieszczą się w grupie branej pod uwagę, wobec której edukacja ma być skuteczna?
                    Nie wyobrażam sobie takie sytuacji na płatnym kursie językowym. - Dziekujemy pani, ale pani urodziła się niezdolna językowo, więc nie wrózymy sukcesów i nie ukończy pani naszego kursu.
                    Kiedy wchodzą w grę pieniądze, szuka się metod, nowych sposobów, no i wszyscy uczęszczający posuwają się do przodu. I w końcu przyswajają język.

                    A najlepsze, że wiem, iż moja Małgosia nie jest opóźniona, nie ma gorszej inteligencji niż reszta dzieci w jej wieku, jest inna i przez to ma kłopoty i opóźnienia. Wiem, bo dokopałam się do informacji. Szkoła dała mi inny przekaz - dziecko nie nadąża, jest gorsze.

                    Olu, dużo siły. Serdeczne pozdrowienia dla Grzesia i Krzysia
                    Jola


                  • eury1 Re: Re Witaj wśrod dojrzałych mamusiek.. 20.06.05, 13:31
                    Vitalia smile) - jutro wyjeżdżam !!! - przez tydzień będę łapała wiatr we włosy!!!
                    Zabieram Darię (9),Marka (11) i Wojtusia skrzacika.Jarek (17)zostaje w domu (Hurra będę miał urlop od dzieciaków)a Bartek(19) dojeżdża w środę,do pracy do męża.Na razie Bartek "ma stresa" bo zawlił geografię i w środę musi(!)ją zaliczyć a potem rzut na głęboką wodę - tydzień pracy pod okiem ojca smile)

                    Odwiedzę wszystkie kochane kąty,odwiedzę babcię,rodziców - zresztą u nich zostawię średniaczki,a ja "zamelinuję się z mężem" hihihi romantyczny tydzień ze skrzacikiem - oj raczej nie,mężulo raczej będzie zalatany smile
                    Gdynię też odwiedzę - a co...smile)Karuzela chyba niezmiennie jest przy Skwerze Kościuszki - dzieciaczki poszaleją
                    Może gdzieś byśmy zlocik zrobiły??
                    Viola
                      • eury1 Re: Re Witaj wśrod dojrzałych mamusiek.. 21.06.05, 00:04
                        Olu,Jolu - na szczęście nie zawsze jest tak beznadziejnie jak by się na początku wydawało i nie wszystkie szkoły tak tragicznie podchodzą do dzieci tzw"problematycznych".
                        W sumie z czystym sumieniem mogę tak pisać od tego roku,bo Marek trafił na fantastycznego wychowawcę i grono nauczycieli...Wyobrazcie sobie jak oni wspaniale do niego podchodzą skoro dla niego ulubiona lekcją jest teraz j.polski....Dla dziecka z tak dużą wadą??!!
                        Poprostu w głowie mi się nie mieści.
                        Fakt że Marek bardzo cięko pracuje - a ja razem z nim.Oboje przezywamy swoje porazki wynikajace bardzo często z mojego lenistwa sad( To niestety ja czasami przymykam oko na ćwiczenia logoprdyczne....a potem staram sie nadganiać w każdym momencie kiedy tylko rozmawiam z Markiem.
                        Martwi mnie bardzo fakt,że ostatnio Daria zrobiła się zazdrosna o Marka.Faktycznie poswięcam mu bardzo duzo uwagi.Jemu , Wojtusiowi i Bartkowi - bo niestety Bartek jeszcze nie zrozumiał że oszukując mnie najbardziej oszukuje siebie.A mnie dostarcza tylko niepotrzebnych stresów i pochłania moj czas na poszukiwanie jego nowych kłamstewek.
                        Wracając do szkolniaków.Dobrze poprowadzona reedukacja i wspólpraca z pedagogiem jest kluczem do sukcesu.
                        Jolu,nie czekaj z wizyta w poradni.Jeżeli udałoby ci się zdiagnozować szybko Małgosie,to na początku roku szkolnego mogłabyś walczyc juz o reedukację.Bo niestety zdobycie bezpłatnej reedukacji jest prawdziwym wyzwaniem.
                        Wycałujcie wszystkie dzieciaczki z problemami szkolnymi.Nie mozna na nie krzyczec tylko dlatego ze takie nam sie urodziły.Im i tak jest ciezko w konfrontacji z klasą.Teraz na koniec roku mozna im dać solidnego buziaka i zrobic wszystko aby zapewnic im fachowa pomoc w nowym roku szkolnym.
                        A swoja drogą trzeba by porozglądać się czy ktoś nie robi wakacyjnych warsztatów ....
                        Viola