Dodaj do ulubionych

Ryczące ```~~~40~~~``` **+**

28.04.05, 15:34
Tak więc, inauguruję nowy wątek dla mam dojrzałych już zupełnie.Bo 30 latki
to dla nas dzieciuchy ,jako że niektóre mają dzieci w tym właśnie wieku tak
jak ja na przykład..

Zapraszam do rozmów,przy herbacie,kawie a może przy kieliszku czerwonego
wina ..
Obserwuj wątek
    • romanska.3463 Re: Ryczące ```~~~40~~~``` **+** 28.04.05, 17:56
      zgłaszam się. Czterdzieści skończyłam parę lat temu, a mamą zostałam w wieku
      42 - więc powiedzieć mogę z prawdziwym przekonaniem - życie zaczyna się po 40-
      ce. Ola
      • reniuszka Re: Ryczące ```~~~40~~~``` **+** 28.04.05, 18:09

        Witam. Myślę, że jak najbardziej się tu nadaję z moją 45-tką
        na karku, chociaż duchem młoda. Zgadzam się z Olą w 100 %,
        życie zaczyna się po 40- ce... A jeśli mamy dzieci w różnym wieku
        więc i radości, i problemy sa różne.
        Pozdrawiam Mamusie.
        • czesiula Re: Ryczące ```~~~40~~~``` **+** 29.04.05, 21:51
          A ja mam 49, czworo dzieci ,dwoje wnucząt i niedługo będzie jeszcze dwoje,
          trochę siwych włosów i bardzo mi się chce po prostu żyć.Kocham ludzi,
          serdecznie Cię witam i cieszę się,że jestęś z nami..Czesia.
    • aankaa Re: Ryczące ```~~~40~~~``` **+** 28.04.05, 18:16
      "wielodzietna" (tuż przed 30-tką) - z przypadku wink
      rycząca - jak najbardziej
      • vitalia Re:W i t a m..ryczące czterdziestki.!!!!! 28.04.05, 19:44
        I to będzie właśnie dla nas miejsce ..
        Przecież dziecko nie przestaje być dzieckiem,,nawet jak ma własne
        dzieci,Prawda.. Bo ja mam maleńką wnusię i jestem z tego powodu bardzo
        szcząęśliwa..Wiecie jak to wspaniele pobawić się,wypieszczochać,utulić a jak
        się już nasycisz to poprostu oddajesz w ręce mamusi....Jakie to piękne..W końcu
        babcie są od tego żeby wnuczki rozpieszczac a od wychowywania są rodzice..Czy
        zadzacie się z tym ,bo może ktoś ma inne zdanie.???
        • romanska.3463 Re:W i t a m..ryczące czterdziestki.!!!!! 28.04.05, 20:19
          Zgadzam się z Tobą w zupelności. Ja też tęsknię do wnuków - tylko kiedy moi
          synowie uczynią mnie babcią będę miała jakieś 70 lat, więc wątpię czy
          ewentualna synowa powierzy mi dziecko (buuuuuuu) - ale cóż nie ma nic za darmo -
          póżne macierzyństwo ma też swoje uroki.Ola
          • aankaa Re:W i t a m..ryczące czterdziestki.!!!!! 28.04.05, 20:22

            do wnuków (jeszcze) nie tęsknię, ale ... moja teściowa została (po raz
            pierwszy) babcią będąc niewiele starszą ode mnie ...

            ---
            aankaamałpagazetakropkapeel
            matka-maturalna-siwiejąca-po-nocach-nie-śpiąca
            • vitalia Re:W i t a m..ryczące czterdziestki.!!!!! 28.04.05, 20:31
              Ja tam jeszcze na co dzień się zmagam z moją najmłodszą 10cio latką, więc
              jestem właściwie na bieząco.Ale jak ona podrosła, to już mi tęskno było do
              małego dzieciaczka.
              babcią to teoretycznie mogłam zostać w wieku 36 lat,,bo córka najstarsza miała
              17 ,,teoretycznie zaznaczam chichi...
          • vitalia Re:W i t a m..ryczące czterdziestki.!!!!! 28.04.05, 20:34
            Olu ,ja Julkę urodziłam jak miałam 39 lat ,a najstarsza miała wtedy 20 .
            jak rodził się mój Kamil to miałam 31 i już wtedy wydawało mi się że jestem //
            za dojrzała//
            • romanska.3463 Re:W i t a m..ryczące czterdziestki.!!!!! 28.04.05, 20:55
              Gdybym była biologiczną mamą moich skarbów to jednego bym rodziła w wieku 35 a
              drugigo 37 lat. A tak od razu zostałam mamą odchowanej dwójki. Ale bardzo sobie
              cenię te póżne macierzyństwo. Ja poprostu już nie tęsknię do szalonych imprez,
              niespodziewanych wypadów w góry itp. A jako, że nie mam komu powierzyć opieki
              nad chłopakami, więc wieczorami siedzę w domu i..... bardzo to sobie chwalę. A
              szalone wyjazdy odbywamy teraz razem z chłopcami. Ola
              • vitalia Re:W i t a m..ryczące czterdziestki.!!!!! 28.04.05, 21:25
                romanska.3463 napisała:

                > Gdybym była biologiczną mamą moich skarbów to jednego bym rodziła w wieku 35
                a
                > drugigo 37 lat. A tak od razu zostałam mamą odchowanej dwójki. Ale bardzo
                sobie
                >
                > cenię te póżne macierzyństwo. Ja poprostu już nie tęsknię do szalonych
                imprez,
                > niespodziewanych wypadów w góry itp. A jako, że nie mam komu powierzyć opieki
                > nad chłopakami, więc wieczorami siedzę w domu i..... bardzo to sobie chwalę.
                A
                > szalone wyjazdy odbywamy teraz razem z chłopcami. Ola


                OLU.!!!!!
                ja też nie jestem jak już chyba wiesz biologiczną babcią.. Ale babcią bo kocham
                to maleństwo ..Moja córka Ania miała problemy z zajściem w ciążę , choć lekarze
                twierdzą że mogłaby to jednak nie zachodzi..Ale czas pokaże.
                Adoptowali z mężem maleńką , i są najszczęśliwsi na świecie chociaż i trosk
                mają z nią wiele..Nieważne jednak bo nawet rodząc własne dziecko nie ma się
                przecież gwarancji że będzie zdrowe..Ale nic to serdeszko się zoperuje i będzie
                dobrze..Operacja 16_ go maja w ŁOdzi...Przypomnę Wam abyście trzymały wtedy
                kciuki..
                • reniuszka Re:W i t a m..ryczące czterdziestki.!!!!! 28.04.05, 21:37
                  Vitalio, zycze zdrowia wnuczce i trzymam kciuki. Bedzie dobrze, musi
                  być dobrze. Będę się modlić o jej zdrówko. Pozdrawiam Was serdecznie.
                  Renata
                • romanska.3463 Re:W i t a m..ryczące czterdziestki.!!!!! 28.04.05, 21:55
                  a wiesz, że nie wiedziałam. Całuję serdecznie Twoją Córkę, Jej Mężą i to
                  słodkie maleństwo. Jestem całym sercem z Wami, a w dniu operacji będę mocno
                  ściskała kciuki za powodzenie i modliła się do swojego Boga o zdrowie dla
                  malutkiej. Powiedz proszę Córce, że bardzo , bardzo serdecznie ją pozdrawiam
                  (tak serdecznie jak serdecznie pozdrowić może adopcyjna mama, adopcyjną mamę).
                  Ola
                  • vitalia Re:W i t a m..ryczące czterdziestki.!!!!! 28.04.05, 22:10
                    Olu
                    Przekaże Ani te słowa ,,bardzo ją to uciaszy. Dziękuję..
                • aankaa 16-go maja - mocno zaciśnięte kciuki 28.04.05, 22:04

                  • czesiula Re: 16-go maja - mocno zaciśnięte kciuki 29.04.05, 22:00
                    Jestem z Wami 16-go maja.Polecam słodkie maleństwo Bogu w modlitwach.
            • reniuszka Re:W i t a m..ryczące czterdziestki.!!!!! 28.04.05, 21:01

              Mnie ta babcia chyba dopadnie (może raczej zaszczyt mnie spotka) juz lada moment; jak tak obserwuję poczynania moich synów, 21 ojtka i 23 l. Michała.
              Te późne powroty od dziewczyny, wypady na 3 dni w góry itp.
              A własnie, najbliższy długi weekend spędzą też z dziewczynami.
              Z ta tylko róznica, że Wojtek w styczniu zaręczył się ze swoja Agą
              no i miłość kwitnie... Na pociechę zostanie mi najmłodzy Olek (prawie 12-latek)
              bo moje córy- buntowniczki to stroją fochy i trudno mi się z nimi
              ostatnio dogadać. Kasia - 17, a Basia ma prawie 16 lat. Codziennie
              mnie czyms zadziwiają, nie tylko pozytywnie. Też macie problemy z dorastającymi córkami ?
              Bo ja to bym mogła pisać i pisać...
              pozdrawiam ciepło.
              Renata
              • vitalia Re:W i t a m..ryczące czterdziestki.!!!!! 28.04.05, 21:20
                Ooooo.. dorastanie dwóch córek mam już za sobą i powiem szczerze ,ciężko bło
                czasami w okresie buntu,,>>A co mama się martwi<< Co mi się może stać ??? itd.

                Teraz jeszcze tylko Julcia i koniec...
                No a pozostaje jeszcze 19sto latek.Uczy się więc jest dobrze i narazie kłopotów
                nie sprawia..
                • aankaa Re:W i t a m..ryczące czterdziestki.!!!!! 28.04.05, 21:23
                  mam (tylko) synów - więc cieszę się, że córka to ew. "przybrana" (pamiętam
                  swoje wybryki)
                  • vitalia Re:W i t a m..ryczące czterdziestki.!!!!! 28.04.05, 21:26
                    jak Ci się trafią dobre synowe ,to jak córki będą.
                    • aankaa Re:W i t a m..ryczące czterdziestki.!!!!! 28.04.05, 21:29

                      mam taką nadzieję
                      bo, wiesz, mając tyle lat tylko synów ... ckni mi się do jakiejś dzieweczki

                      ---
                      aankaamałpagazetakropkapeel
                      matka-maturalna-siwiejąca-po-nocach-nie-śpiąca
                      • romanska.3463 Re:W i t a m..ryczące czterdziestki.!!!!! 28.04.05, 21:57
                        ja też chciałabym mieć jeszcze córeczkę.
                      • czesiula Re:W i t a m..ryczące czterdziestki.!!!!! 29.04.05, 22:10
                        A mnie się udało. Mam dwie córki-26 i 21 lat i dwóch synów, prawie 19 letniego
                        i 15 latka.Dwa na dwa.Gdyby wszystkie były zaplanowane, pewnie by tak nie
                        wyszło. A co? Super, prawda.
                • reniuszka Re:W i t a m..ryczące czterdziestki.!!!!! 28.04.05, 21:32

                  U mnie dokładnie tak samo odpowiadają. Nie pomagają przykłady
                  z moich lat, dla nich nie do pomyślenia jest fakt, że ja mając
                  20 lat, pracujac nawet musiałam się pytać rodziców o kazde wyjscie
                  na dłużej, nie mówąc juz o wyjeździe z moim przyszłym mężem. Jak było nie, to nie, a one sie z tego smieją. Czasy się zmieniły ale niestety na gorsze...
                  Czy kiedys było tyle rozbojów i przestępstw wsród młodzieży ?
                  Najbardziej bolał mnie fakt, że przez ponad dwa lata ubierały się tylko
                  na czarno, takie "metalówki" z nich były, czarny ubiór, czarne włosy,
                  makijaż no i glany. Przeszło tak jednej jak i drugiej i kolor zawitał w ich szafach. Nawet na plazy nosiły czarne stroje kapielowe i te glany !
                  Było, minęło ale co mnie jeszcze czeka, dużo, dużo rozmów
                  i "pertraktacji". Małe kobietki ale potrafią zasmucić swoją mamę, a ja je tak kocham ! Basieńka pisała testy gimnazjalne przez ostatnie dwa dni, czekamy teraz na wyniki. Dam znać jak jej poszło.
                  Renata
                  • aankaa kciuki za Basię gimnazjalną 28.04.05, 22:02
                    ja jeszcze (tylko ???) dwa tygodnie i po maturze
                    potem już tylko zagonić perły do nauki coby się na studia (zamiast do armii)
                    dostały
                    • romanska.3463 Re: kciuki za Basię gimnazjalną 28.04.05, 22:06
                      trzymam mocno kciuki i za Basię i za maturzystów - przyszłych studentów
                      • aankaa Re: kciuki za Basię gimnazjalną 28.04.05, 22:25
                        przydadzą się wszystkie smile)) dzięki smile
                        9-go maja kończę siwieć-po-nocach-nie-sypiać
                        • reniuszka Re: kciuki za Basię gimnazjalną 28.04.05, 23:39
                          Przydadzą, a jakże. Dziękuję i Basia dziękuje.
                          Buziaki na dobranoc.
                          Renata
                          • jol5.po Re: kciuki za Basię gimnazjalną 29.04.05, 00:08
                            trzymam kciuki za Basię również, pozdrawiam wszystkie czterdziestki
                            Aankoo Ty przed 30 czy czterdziestką?? tam wyżej pisze, że przed 30, a w sygnaturce, że matura córki?? a może coś źle doczytałam?
                            może być takie zaproszenie we wstępie forum??
                            jak coś zmienić krzyczcie - tuszę, że ryczące czterdziestki potrafią głośno krzyczećwink
                            Jola
                            (chyba wyjdzie Wam bardzo fajny wąteksmile)
                            • eury1 Re: kciuki za Basię gimnazjalną 29.04.05, 08:13
                              Hihi - a ja zastanawiałam sie czy zaliczać się do tych ryczących czy może jeszcze nie.Przeciez jeszcze rok mi został smile)) Ale jak czytam o tych nastolatkiach, to jakoś mi się tak ciepło robi, że nie tylko ja "walczę" z galanami,metalem i zapuszczaniem włosów - czytaj Jarek 17lat.Bartek (19) wrócił do normalnej długości i koloru włosów,za to zbiera kase na buciki,rewelacyjne na lato -czytaj glany smile))
                              Hihi o kolorze w szafie zaponij smile))
                              Dobrze że Daria i Marek (9 i 11) kończą tylko na naśladownictwie w słuchaniu muzyki,ale też długo nie są w stanie ciężkiego metalu i gotyku słuchać.Lekkie wersje ku zgrozie tatusia ,mamusia też słucha smile)) - teraz rzadziej bo trzymiesięczny krasnal ma zdecydowanie inne upodobania muzyczne i robi się lekko niespokojny przy "wyciu"
                              • vitalia Re: eury1 !!! 29.04.05, 09:25
                                No moja droga już jak najbardziej pasujesz ..witamy Cię serdecznie..Rozgość
                                się ..
                                Ja też przechodziłam etapy różnej muzyki Nawet byłam Depechem ,,jak córka była
                                zakochana e idolu..Depeche Mode.. Coż zrobić.Trzeba iść z duchem czasu
                                • reniuszka Re: eury1 !!! 29.04.05, 11:30
                                  Tak, kochane, upodobania naszych dzieci do metalu
                                  i wszystkiego co z ty związane po prostu musimy
                                  przeczekać. Moje dziewczyny (16 i 17) zmieniły styl
                                  chwała Bogu, teraz słuchają hip-hopu, a jedyną pamiatką
                                  po metalu zostały długie włosy Michała (23), który studiuje
                                  informatykę na AE w Katowicach i twierdzi, ze nie zetnie
                                  włosów bo wyróżnia się tym w grupie. Mnie to wcale nie
                                  przeszkadza, o włosy dba ale ile wody dziennie wylewają !

                                  Witam wszystkie mamy - czterdziestki i 40 + serdecznie
                                  i zyczę miłego weekendu majowego smile))

                                  Renata
                            • aankaa Re: kciuki za Basię gimnazjalną 29.04.05, 20:28

                              przed 30-tką zostałam wielodzietną matką, dalej już chyba proste smile
                              a matura synków
                              ---

                              aankaamałpagazetakropkapeel
                              matka-maturalna-siwiejąca-po-nocach-nie-śpiąca
                • czesiula Re:W i t a m..ryczące czterdziestki.!!!!! 29.04.05, 22:05
                  A mój prawie 19 latek ma tzw. lataczke, jak powiedziała zaprzyjażniona pedagog,
                  i muszę to wtrzymac. Też uważa, że nic złego się nie dzieje.
        • czesiula Re:W i t a m..ryczące czterdziestki.!!!!! 29.04.05, 21:55
          Napisałaś wszystko tak ja ja myślę, a wnusia Twoja jest kochana tak jak moje.A
          te nasze dorosłe dzieci ciągle wydają się malutkie. Zrozumieją to, jak już będą
          takie duże jak my.
    • czesiula Re: Ryczące ```~~~40~~~``` **+** 29.04.05, 21:46
      Witaj, cieszę się,że jesteśmy u siebie. Pozdrawiam,ściskam serdecznie.
      • mamaanieli Re: Ryczące ```~~~40~~~``` **+** 29.04.05, 22:04
        Taka DUUUUŻA jak Ty to ja będę bardzo niedługo... Coś pewnie około lipca, a w
        sierpniu i wrześniu to może nawet większa. hihi smile
        • czesiula Re: Ryczące ```~~~40~~~``` **+** 29.04.05, 22:17
          Ach Ty. Wydałaś mnie, że jestem Duża. Nie, nie na pewno nie będziesz, chyba, ze
          jak urodzisz czwartego motylka.
          • verdana Re: Ryczące ```~~~40~~~``` **+** 29.04.05, 23:01
            Pozdrawiam wszystkie poczterdziestkowe, maturalne i egzaminacyjne mamy. Ja po
            maturze dopiero w połowie maja.
            Naprawdę walczycie z glanami? Ja raczej zazdroszczę glanów i nie mogę odżałowac
            ze za stara jestem. Najzdrowsze buty, zdaniem ortopedów, he, he.
            • aankaa Re: Ryczące ```~~~40~~~``` **+** 30.04.05, 20:35
              akurat mam to szczęście (?), że z glanami i cudacznymi (jak na mój gust)
              ciuchami walczyć nie muszę smile Z butami mam jednak największy problem -
              przestali robić takie, które moi synkowie raczyliby na kopytka nałożyć, a że
              Bozia dała nóżkę ~45 to naprawdę jest kłopot ...
              • eury1 Re: Ryczące ```~~~40~~~``` **+** 30.04.05, 21:23
                Hihi to się ciesz że twoi panowie nie znają się z moimi,nóżki im oscyluja w granicach nr 47 i glany bez problemu kupują.Ostatnio Bartek wypatrzył sobie jakieś cieniowane a Jarek kupił czarne przed kostkę.Nie wiedziałam że cos takiego produkują.
                A w co do glanów dla nas drogie panie,to wzbudziłam falę zazdrosci u kolezanek moich synów kupując sobie glany długie,hihihi kozaki.Tylko nie smiejcie się...ale wtedy nie miałam pojęcia że to też glany....a tak bardzo podobały mi się że mimo że kosztowały straszne pieniadze to mąż mi je kupił ze stwierdzeniem "fajne,takie jakie nosiła Nel w Pustyni i puszczy" hmmmmm
                Mam je już z 5 lat i patrzeć na nie już nie mogę a one dalej są całe!!!!!
                • romanska.3463 Re: Ryczące ```~~~40~~~``` **+** 01.05.05, 21:19
                  a co tu dziś taki spokój? czyżby 40-tki straciły werwę do pisania, rozleniwione
                  4 dniowym weekendem. Dajmy przykład młodszym koleżankom. Tematów nam przecież
                  nie brakuje np. o kosmetykach, odchudzaniu, modzie , pogodzie nie tylko tej za
                  oknem ale i ducha. Ola
                  • aankaa o odchudzaniu i reszcie - w skrócie, na początek 01.05.05, 21:27
                    jak to mi niedawno uświadomiono:

                    jest czas gdy ma się 20, 30, 40 i więcej lat

                    jest czas gdy zaczyna się mieć zmarszczki (głównie od uśmiechania się, to
                    oczywiste smile). Przy czym obecne 20-30-stki będą chyba miały - w naszym wieku -
                    gorsze cery niż my, ich "starsze koleżanki" - mało której z nas wpadło do głowy
                    (i na szczęście nie były ogólnie dostępne) używanie tak silnych kosmetyków

                    i jest czas kiedy wygląda się jak wieszak w supermarkecie i czas, gdy "nie
                    wypada" klekotać kościami
                    • aankaa Re: o odchudzaniu i reszcie - w skrócie, na począ 01.05.05, 21:29
                      nie mówiąc o tym, że noszenie rozmiaru 38/40 to nie tragedia smile
                      • romanska.3463 Re: o odchudzaniu i reszcie - w skrócie, na począ 01.05.05, 21:34
                        czyżbyś miała ten wymarzony przeze mnie rozmiar ? OLa rozmiar 46
                        • aankaa Re: o odchudzaniu i reszcie - w skrócie, na począ 01.05.05, 21:40
                          osiągnęłam swój wymarzony - jeszcze ze dwa lata temu radzono mi udanie się
                          do ... sklepu dziecięcego (bo i wzrost raczej - jak na obecne standardy -
                          krasnoludkowy - 163/164)
                          • romanska.3463 Re: o odchudzaniu i reszcie - w skrócie, na począ 01.05.05, 21:43
                            zazdroszczę i podziwiam, ja mam wzrost 170 i rozmiar 46. Wyglądam jak baba-
                            czołg. Ale ja tak kooooooocham jeść, więc pretensje mogę mieć tylko do siebie.
                            • aankaa Re: o odchudzaniu i reszcie - w skrócie, na począ 01.05.05, 22:03
                              nie ma co podziwiać - całe życie wyglądałam jak szkielet - tłumaczyłam to sobie
                              przemianą materii i jędzowatym charakterem wink. W miarę upływu lat dobroć do
                              otaczającego świata zaczęła na mnie wywierać zbawienny wpływ. Tylko jedno mnie
                              martwi - coraz bardziej kocham otoczenie tongue_out

                              czy to znaczy, że 50-tkę będę obchodzić jako kwadracik ??

                              co ma też dobre strony (obserwuję swoją sąsiadkę - niewiasta dobrze po 60 a
                              buzia gładziutka jak u dziecka). A wszelkie "braki" figury można ukryć szatami
                              (pora poszukać dobrej krawcowej, bo to, co w sklepie "dają" nadaje się do ...)
                              • romanska.3463 Re: o odchudzaniu i reszcie - w skrócie, na począ 01.05.05, 22:43
                                co do ciuchów masz absolutną rację. Znalazłam krawcową, tylko jako osoba mająca
                                wiele Klientek ceny ma też odpowiednie, w związku z tym mogę sobie pozwolić na
                                extra ciuch nie tak często jakbym chciała. Pozostaje odchudzanie
                                • eury1 Re: o odchudzaniu i reszcie - w skrócie, na począ 02.05.05, 14:43
                                  Wiecie,bardzo cieszę się że wagi w domu nie posiadam.Wystarczająco dołujące jest to że nie wchodzę w żadne sowje przedciążowe ciuchy.Wałeczki jakieś wylewaja mi się po bokach....błeeeee....
                                  Mam 178cm wzrostu,nosiłam 38,a teraz 42 to akuracik,kurcze!biustowe A zastapiło duże C...a jak D do karmienia okazało się dobre to lekko zwątpiłam.
                                  Wszelkiej maści "życzliwi" znajomi pocieszaja mnie że "w tym wieku nie tak łatwo bedzie odzyskac figurę,skóra nie ta...i macica Ci się tak nie obkurczy"....Uch, w życiu nie odchudzałam się!!!!i wychodzi na to że będzie trzeba coś z tym zrobić....ech.A ja tak uwielbiam wszystko co słodkie!!!!Dzień bez batonika albo dwóch dniem straconym.
                                  • ada16 Można dołaczyć? 02.05.05, 15:14
                                    A ja byłam chuda do 35 lat, a potem zaczęlo mi przybywać . Jakoś nie mogę się
                                    zmusić do chudnięcia, jedzenie coraz większą przyjemnośc sprawia, tylko te
                                    ciuchy jakieś ciasne sie robią.
                                    Padło tu już moje ulunione stwierdzenie, ze w pewnym wieku chudym być nie
                                    wypada....
                                    • vitalia Re: Można dołaczyć? 02.05.05, 16:13
                                      Ja się jakoś trzymam wagi od wielu lat.Przy wzroście 174 cm. ważę 65 kg i ni w
                                      górę ni w dół..nie narzekam ,ale też słodyczy jadam bardzo nie wiele ,za to
                                      dużo ryb i warzyw..Jakoś tak lubię to co niektórym przez gardło gorzej
                                      przechodzi..Może dlatego nie mam kłopotów z wagą.??
                              • vitalia Re: aanka Ty lepiej gadaj jak tam 05.05.05, 16:01
                                Matura..Jeszcze nie osiwiałaś??
                                Ja mam przed sobą jeszcze jedną maturę..Julci , za 8 lat.. i koniec z maturami
                                nareszcie..
                                • aankaa Re: aanka Ty lepiej gadaj jak tam 05.05.05, 21:38
                                  vitalia napisała:

                                  > Matura..Jeszcze nie osiwiałaś??

                                  jutro angielski, w poniedziałek matma _i_koniec_ !!!!!!!!!!

                                  a we wtorek pójdę do fryzjera i każę sobie łeb do porządku doprowadzić wink
                                  • vitalia Re: aanka Ty lepiej gadaj jak tam 06.05.05, 10:46
                                    Oj ,,masz kobieto o czym teraz myśleć..Ale nie chcę Cię straszyć ...A dalej ?
                                    Studia ,egzaminy..Brrrrrr
                              • czesiula Re: o odchudzaniu i reszcie - w skrócie, na począ 07.05.05, 19:08
                                No tak, jestem puszysta, zmarszczek prawie nie mam , ale jak schudnę, to co
                                będzie? Będzie dobrze......
                    • czesiula Re: o odchudzaniu i reszcie - w skrócie, na począ 07.05.05, 19:04
                      I kościami nie klekocę i uśmiecham się częściej niż te kościste i przyjaciól
                      mam wielu....ale postaram się trochę schudnąć. Dla zdrowia, a co.....
                • ulkad Re: Ryczące ```~~~40~~~``` **+** 03.05.05, 22:05
                  Ja tez jestem milosniczka glanów, choc ze meni troche mlodsza mama. Niestety -
                  moje ulubione troche popekaly sad


                  Pozdraiwam - Ula
                  • vitalia Re: Ryczące ```~~~40~~~``` **+** 04.05.05, 11:27
                    Łikęd...był piękny ,choć pogoda różna.Ale zato wszystkie dzieciaki się zeszłu i
                    jak to w kupie wesoło było.. Obiadek u mamci ! a jakże.Rosołek na kurze i
                    klopsiki w sosie koperkowym ..To jest to co lubię tygryski..
                    • vitalia A co Wy kobietki takie zajęte.. 07.05.05, 17:46
                      Po spacerku już dziś jestem z moją Nusię ukochaną i z córcią najmłodszą..Lody
                      były a jakże i Pepsi i frytki. Same świństwa..Jak można dziecku takie rzeczy
                      dawać do jedzenia?? no ...można.
                      • czesiula Re: A co Wy kobietki takie zajęte.. 07.05.05, 19:00
                        No tak, rzeczywiście jestem dzisiaj bardzo zajęta.Jak to w sobotę po całym
                        tygodniu w pracy. Moja córka Agata( 5 miesiąc ciąży ) jest w szpitalu z powodu
                        jakichś niedobrych bóli. Miała już dwie kroplówki.Mam nadzieję, że będzie
                        wszystko dobrze. A ja nareszcie kupiłam sobie rower damkę-tylko dla siebie,a do
                        domu stacjonarny. I ćwiczę, mając nadzieję na pozbycie się chociaż kilku
                        kilogramów nadwagi - dużej. Hi, hi....Cały dzień mocno pada i dlatego jestem w
                        domu.Moja wnusia Anielka też lubi frytki i lody,a roczny Niejadek Juletk frytki
                        uwielbia i pewnie tylko to by jadł.
                        • vitalia Re: A co Wy kobietki takie zajęte.. 07.05.05, 19:44
                          Trzymam mocno kciuki za córkę,będzie dobrze,,musi być.
                          Ja muszę w końcu rower wyciągnąć i też pojeżdzić sobie.U nas pogoda do południa
                          była makabryczna a teraz się rozpogodziło ale jest zimno .Co za maj??? qrcze
                          kiedy w końcu będzie ciepełko?? tu nad morzem ciągle wieje wiatr,ale latem jak
                          jest gorąco to jest zbawienny..

                          Czesiula powodzenia w zrzucaniu,, bagażu!!!!!
                          • czesiula Re: A co Wy kobietki takie zajęte.. 07.05.05, 20:04
                            Kocham morze.Kocham morze.Kocham morze.
                            • vitalia Re: A co Wy kobietki takie zajęte.. 07.05.05, 22:00
                              Ja też, ja też, ja też.
                              • vitalia Re: Pierwszy ząbek.. 09.05.05, 09:57
                                Wczoraj dzwoni telefon...Mamooooooo Juleńka ma zębaaaaaaa.. Jednego na dole..a
                                drugi już idzie.Marydzi i troszkę gorączkuje,boję się czy to nie będzie
                                przeszkodą w operacji..jak będzie miała stan podgorączkowy?? wie ktoś????
                                • jol5.po Re: Pierwszy ząbek.. 09.05.05, 10:46
                                  Nie wiem nic o gorączce i opracjisad(, ale przy zębach jest obnizona odpornośc to pewne, moje dzieci lubiły wtedy chorować, jakieś anginy się przyplątywały - lekarze będa wiedzieli i postanowią, nie martw się.
                                  Powodzenia w przetrwaniu okresu ząbkowania dla córki (dla babci teżsmile
                                  Czesiulu pozdrów córkę, trzymam kciuki za Agatę, niech nie forsuje sie za bardzo. Zyczę dużo siły do opieki nad wnukami Jola
                                  (ps. Vitaliu, co znaczą hieroglify na dole Twojej sygnaturki?? - czy to powtórzony napis z góry z języku staro-persko-chińsko-mongoskim??)
                                  • vitalia Re: Pierwszy ząbek.. 09.05.05, 11:21
                                    To po hebrajsku..tylko.
                                  • czesiula Re: Pierwszy ząbek.. 09.05.05, 18:32
                                    Dzięki serdeczne. Pozdrowię na pewno. Agatka nadal jest w szpitalu i martwię
                                    się.W tym problem, że ja nie mogę na codzień opiekować się wnukami, bo mieszkam
                                    w innym mieście i pracuję.Jakoś się ułoży, mam nadzieję.Jakoś......Pa.
                          • czesiula Re: A co Wy kobietki takie zajęte.. 09.05.05, 18:34
                            Wczoraj ćwiczyłam, dzisiaj też i mam zdecydowanie lepsze samopoczucie.W dodatku
                            świeci słońce....
                            • vitalia Re: A co Wy kobietki takie zajęte.. 10.05.05, 22:08
                              czesiuła jak będziesz tak ćwiczyć to ja się zarażę i chyba też zacznę...Niunia
                              ma już dwa ząbki,, jeden za drugim poszedł..
                              Pozdrówka..
                              Trzymam kciuki za Agatkę..
                              • eury1 Re: A co Wy kobietki takie zajęte.. 10.05.05, 22:46
                                Ej,bo widac to taki zakręcony czas....
                                W niedziele moja Daria Komunię miała i na komputerek czasu nie było.Teraz trzeba było zdjęcia poodchudzać i porozsyłać bo obraza boska jakas będzie albo co...smile)
                                Synowie starsi na szczęście w koszule się powbijali,na moja propozycję krawatów usłyszałam - mama nie przeginaj.....No to nie przeginałam,dobre i koszule,do galnów jak znalazł smile)
                                Ząbkującemu maleństwu nie zazdroszczę....ale co za radocha takie bielutkie ząbki w paszczy uśmiechniętej zobaczyć.
                                Agata tez niech sie dzielnie trzyma i w szpitalu nie stresuje.Maleństwo ma jeszcze czas.Musi podrosnąć.
                                A za morzem,zatoka strasznie mi się tęskni - toż ja dziewucha z Trzójmiasta smile) na wygnamiu od prawie 20 lat.Jej jak strasznie to zabrzmiało...
                                • vitalia Re: A co Wy kobietki takie zajęte.. 11.05.05, 01:29
                                  eury to Ty z 3City jasteś ?? a skąd jeśli można wiedzieć dokładniej
                                  Pozdrawiam..
                                  • eury1 Re: A co Wy kobietki takie zajęte.. 11.05.05, 11:09
                                    Ano jestem smile)
                                    Dorastałam i do 10-tego roku zycia mieszkałam we Wrzeszczu,na Słowackiego.Potem przeprowadzka do blokowiska pt Zaspa smile))
                                    Ech,nad zatokę miałam 20 min spacerkiem
                                    Teraz pojawiam się tam kilka razy w roku,rodzinkę odwiedzać.
                                    • vitalia Re: A co Wy kobietki takie zajęte.. 11.05.05, 17:51
                                      Jak by nie było ,nasza jesteś Trójmieszczanka emigrantka.
                                      zaspa może i blokowisko ,ale coraz ładniej tam i na plaże blisko i to piękną
                                      plażę . Ech poszło by się po piasku połazić..
                                      • czesiula Re: A co Wy kobietki takie zajęte.. 11.05.05, 17:59
                                        Poszłoby się,poszło.... Agatka planuje wyjazd nad morze w czerwcu, ale nie wiem
                                        jak będzie w tej sytuacji.
                                • czesiula Re: A co Wy kobietki takie zajęte.. 11.05.05, 17:49
                                  Agatka jest już w domu, ale nie jestem pewna,czy się nie stresuje. Dzięki.
                                  Pozdrawiam.Mama Agaty.
                                  • vitalia Re: A co Wy kobietki takie zajęte.. 11.05.05, 19:09
                                    czesiula napisała:

                                    > Agatka jest już w domu, ale nie jestem pewna,czy się nie stresuje. Dzięki.
                                    > Pozdrawiam.Mama Agaty.

                                    Będzie Ok..lato niedługo to i chumor będzie lepszy u wszystkich chyba..
                              • czesiula Re: A co Wy kobietki takie zajęte.. 11.05.05, 17:52
                                Cwiczę, ale nie powiem, żeby było łatwo.Agatka już jest w domu, ale dziś
                                jeszcze z nią nie rozmawiałam.A mój Julek już chodzi sam. Ściskam i pozdrawiam.
                                • bei Re: A co Wy kobietki takie zajęte.. 11.05.05, 18:30
                                  Mam 42 lata...synów 22, 15 i 0.5 roku...i macochuję 10 latkowismilesmilesmile..i nie
                                  mogę teraz więcej napisac...bo pólroczniak dokazujesmile
                                  • vitalia Re: Cześć bei..... 11.05.05, 19:08
                                    czasami wpadnij ,wyżal się lub pochwal... wiemy jak to z maluchami ..saaaama
                                    słodycz..
                                    Pozdrawiam..
                                    • mamaanieli Re: Cześć bei..... 11.05.05, 21:33
                                      Dziękuję wszystkim za kciuki smile A nad morze pojadę Czesiulu kochana!! I tyle smile
                                      • vitalia Re: Poproszę o ciepłe myśli... 16.05.05, 10:11
                                        Dla mojej małej wnusi..Dzisiaj o 4.30 rano pojechała z mamą do Centrum Zdrowia
                                        Matki Polki w Łodzi,,bardzo się martwię bo mała żle się czuje,nie mogłe jechać
                                        samochodem bo ma duszności . Dzisiaj chyba zapadnie decyzja czy stan ogólny
                                        pozwoli na operację serduszka..Proszę niech ktoś potrzyma ze mną kciuki..
                                        • jol5.po Re: Poproszę o ciepłe myśli... 16.05.05, 10:18
                                          przesyłam ciepłe mysli, oby się udało
                                          • eury1 Re: Poproszę o ciepłe myśli... 17.05.05, 23:19
                                            och!musi się udać!!!!
                                            Napisz jak poszło-jest już jutro!!!
                                            • vitalia Re: Poproszę o ciepłe myśli... 18.05.05, 12:00
                                              Nie jest dobrze...Operacja jutro rano jest maleńka cały czas jest pod
                                              monitorem..Jeszcze coś tam wykryli ,ale Ania nie może się doprosić aby ktoś jej
                                              to wytłumaczył,,Dziurka w serduszku jest ogromna , ale doszedł jeszcze tętniak
                                              w aorcie....No i to coś czego nie wiemy..
                                              Dzięki dziewczyny za wsparcie.
                                              • eury1 Re: Poproszę o ciepłe myśli... 18.05.05, 16:01
                                                Biedna kruszynka sad i biedna Twoja Ania biegajaca za lekarzami.
                                                Ale bedzie dobrze!!Tam pracuja naprawde dobrzy specjaliści.Poradzą sobie!!!
                                                Vitalia teraz musisz mieć naprawde duzo siły aby pomóc córce...

                                                Trzymam kciuki bardzo ,bardzo mocno.Myślami jestem z Wami.
                                                Niech wszystkie dobre duchy czuwają nad Wami.

                                                members.lycos.co.uk/norhaji/phpBB2/viewtopic.php?t=57
                                              • czesiula Re: Poproszę o ciepłe myśli... 18.05.05, 20:37
                                                Będzie dobrze, kochana.Będzie dobrze.Modlę sie za Was i Wasze Maleństwo.Czuję
                                                Wasze rozterki, niepokój i oczekiwanie. Jestem z Wami.
                                                • reniuszka Re: Poproszę o ciepłe myśli... 18.05.05, 23:47
                                                  Witajcie. Wspieram modlitwą Twoją Wnusię i całą Rodzinę,
                                                  badźcie dobrej myśli.
                                                  Pozdrawiam.
                                                  Renia
    • vitalia Re Juleńka na stole... 19.05.05, 15:05
      operacyjnym.. za 5 godzin będzie po wszystkim...Tylko te 5 godzin ??jak
      przetrwać?? co robić?
      • reniuszka Re: Re Juleńka na stole... 19.05.05, 15:16

        Vitalio... jestem z Toba. Myślą i modlitwą. Będzie
        dobrze, życzę Wam tego z całego serca.
        Trzymaj się.Pozdrawiam.

        Renata
      • czesiula Re: Re Juleńka na stole... 19.05.05, 16:35
        Jestem myślami z Wami.To prawda, trudno się nie martwić, ale szczęście tym
        większe im z większym trudem osiągnięte. Taka sobie stara filozofia, ale
        sprawdza się w praktyce. Moja Agatka niestety musi leżeć, leżeć i leżeć.I też
        jestem dobrej myśli, że się uda.
        Ula, młodsza córka czuje się dobrze.Podobno urodzi się córeczka.Pozdrawiam i
        czekam na wiadomość od Ciebie o Waszym maleństwie.
        • eury1 Re: Re Juleńka na stole... 19.05.05, 23:44
          Musiałam zajzeć...zobaczyc czy sa już jakieś nowiny....

          ....i pomyśleć że kiedyś śmiałam się jak moja babcia mówiła
          "kochanie,jak będziesz juz matką to nie odetchniesz nigdy - bo dzieci ma się na całe zycie"
          Patrzę na tych moich prawie dorosłych synów i tak dziwnie mi jakoś - trzy dni temu rówieśnik mojego Bartka,syn mojej przyjaciółki,został ojcem....

          Wierzę w to że operacja się udała i w wasze maluszki które mają ten świat powitać.
          Myślami jestem cały czas z wami.
          • reniuszka Re: Re Juleńka na stole... 20.05.05, 00:25

            I ja zajrzałam... Mysle, że noc bedzie spokojna.
            Dobranoc.
            Renata
    • vitalia Re: Ryczące ```~~~40~~~``` **+** 20.05.05, 09:21
      Już po wszystkim.Mała leży pod respiratorem i prześpi tak dwie doby.Póżniej
      wyjmą respirator i Juleńka pierwszy raz złapie porządny pełen oddech..
      Za 8 dni wracają i rozpocznie się rechabilitacja ruchowa bo mała ma
      zaległości..Wiem że będzie dobrze,że zacznie rosnąć i jeść,do tej pory chore
      serduszko nie pozwalało na normalny rozwój fizyczny..Ale miłość mamy i
      wspaniali lekarze pomogą malęj cieszyć się nareszcie życiem...
      Ja wróciłam z dalekiej podróży,,mimi to że wiedziałam że musi być dobrze to
      podśwadomość mnie męczyła..
      Napiszę potem jak poszło wybudzanie i pierwsze pełne oddechy..No i jak pięknie
      bije naprawione serduszko..
      Dzięki dziewczyny,,Wiecie,wnuki podobno kocha się inną miłością jak własne
      dzieci,,inną nie znaczy większą cze mniejszą,,Ja mam to szczęście że już
      wiem,czego i Wam życzę w przyszłości..
      EWA
      • jol5.po Re: Ryczące ```~~~40~~~``` **+** 20.05.05, 09:52
        smile))))))))))))))))))
      • mama_kasia Re: Ryczące ```~~~40~~~``` **+** 20.05.05, 12:06
        Jeszcze trzech lat brakuje mi do "ryczących 40-tek", ale czytam Was
        regularnie. Modliłam się o pomyślną operację i bardzo się cieszę, że
        wszystko jest na dobrej drodze ku wyzdrowieniu.
        Pozdrawiam serdecznie - Kasia.
        • eury1 Re: Ryczące ```~~~40~~~``` **+** 20.05.05, 12:17
          Cieszę się bardzo smile))))))))
        • reniuszka Re: Ryczące ```~~~40~~~``` **+** 20.05.05, 13:37
          Jaka ulga smile)) Jakze serdecznie pozdrawiam,
          życzę zdrowia i myslę o Małej, no i o Tobie Vitalio.

          Renata
      • czesiula Re: Ryczące ```~~~40~~~``` **+** 20.05.05, 15:50
        Och,jak dobrze. Trzymajcie się, będę w kontakcie.
        • vitalia Re: Ryczące ```~~~40~~~``` **+** 22.05.05, 11:30
          www.gdynia.pl/?
          zapraszam ,,,chociaż wirtualnie,Ale może ??gdybyście gdzieś bliżej ...no nie
          będę zapeszać..
          • czesiula Re: Ryczące ```~~~40~~~``` **+** 22.05.05, 11:59
            Cześć Vitalio.Cieszę sie,że Ty sie cieszysz.Myślę o Tobie i Twojej rodzinie.
            Jak to dobrze jest widzieć i czuć tę radość, która towarzyszy nam przy
            wychodzeniu z opałów i kłopotów. Tylko tak to jest, żę pojawiają się następne.
            Ale nic to , jak mawiał Mały Rycerz,widocznie tak trzeba. Miłej niedzieli. U
            nas ciepło i słońce, ale wieje silny wiatr.
            • vitalia Re: Ryczące ```~~~40~~~``` **+** 22.05.05, 15:35
              Witam
              To pogodę mamy taką samą,,Ale dla mnie dwa słoneczka świecą..Malusia dziś
              pierwszy raz na rękach u mamy się znalazła.Słaba jest bardzo i nie ma siły
              nawet główki trzymać a przecież już prawie siadała,,za parę dnie jednak
              wszystko powinno wrócić do normy.Ach te dzieci!!!!
              Teraz jedę na spacer z psem nad morze,,wybiegamy się obie.
              Pozdrawiam i pogody zyczę (ducha również)
              • ladyhawke12 gratuluje Vitalia 23.05.05, 08:22
                Bardzo sie ciesze ze malutka jest juz po wszystkim , trzymalam kciuki. Ucaluj i
                usciskaj odemnie swoja core, i wnusie. Zycze samych slonecznych dni.
              • czesiula Re: Ryczące ```~~~40~~~``` **+** 23.05.05, 16:16
                Cieszę się. A nad tym morzem wyganiaj się też za mnie. Ja już czuje ten wiatr,
                szum fal i słońce i zapach kochanego morza. Na starość przeprowadzę się nad
                morze. A co!
          • pkdekj Re: Ryczące ```~~~40~~~``` **+** 14.06.05, 14:55
            A my na wakacje jak zwykle do Gdańska. I to całą rodzinką. Tzn.
            Ja+Mąż+Paulina+Jasiek(jej mąż)+Zuzia(ich córcia)+moje wszystkie dzieci. Ogólnie-
            wesoło. Wykopiemy grajdoł na plaży, nawrzucamy ręczników, picia i foremek i
            będziemy się tam kitwasić całe lato. Będę pilnować synów z lataniem za
            panienkami, Mojej córki z opalaniem, bo Paulinka ma b, wrażliwą cerę, Jaśka,
            tak jak moich synów, mojego męża, jak poprzednich, Karolinkę przed
            wytrzaskaniem swojej komórki w pierwszy dzień wyjazdu, Julkę+Zuzię przed
            wszystkim razem(oprócz latania za panienkami i wytrzaskiwania komórki) Już
            dzisiaj jest taaak gorąco. Jak ja to wytrzymam? No przecież jestem doświatczoną
            matka! Pozbędę się dzieci i tyle. Zapowiadają się suuuper wakacje. Pozdrawiam
            słonecznie.

            Na dole przypomnienie:
            Paulinka 21, moja córka
            Konrad,Dominik,Emil synowie od 19 do 14 lat.
            Karolinka 12 lat córka
            Julka 7 lat córka
            Jasiek 22 lata, mąż mojej córki(czyli na codizień syn)
            Zuzia,3, córka moejj córki.
            Mąż,wiek...hm.
    • vitalia Re: ~~**~~**KOCHANE MAMY**~~**~~ 26.05.05, 12:28
      Życzę Wam i ja w tym pięknym majowym dniu,abyście miłości na co dzień od swych
      pociech zaznawały..Zby nigdy chmurki Wam nieba nie przesłaniały,a dzieci zdrowe
      były i się na wzajem kochały i sznowały,wtedy Wasze życie jako mam spełni
      się..Bądżcie szczęśliwe i radosne.
      • reniuszka Re: ~~**~~**KOCHANE MAMY**~~**~~ 26.05.05, 13:31
        Dołączam się do tych życzeń, a od siebie życzę Wam dużo
        uśmiechu i słoneczka na każdy dzień, i cierpliwości
        bo nie zawsze jest pięknie.
        Pozdrowienia.

        Renata
    • vitalia Re: Ryczące ```~~~40~~~``` **+** 01.06.05, 00:14
      No...nareszcie mogę cieszyć się malutką..Jest już w domu. Wygląda teraz
      zupełnie inaczej jak przed operacją.Ma zupełnie inny kolor..i ciepłe różowe
      stópki..
      Jeszcze budzi się w nocy z płaczem i boi się obcych,ale to wszystko minie i
      będzie dobrze.Za miesięc jeszcze raz do Łodzi na kontrolę i badania..A potem
      rehabilitacja i fizykoterapia..
      A potem to już tylko nad jeziorko i świże kaszubskie powietrze..
      A co robicie w wakacje..???che.
      • ladyhawke12 Re: Ryczące ```~~~40~~~``` **+** 01.06.05, 07:18
        Jakze sie ciesze, hura hura hura ze sie udalo, zamiesc tez informacje na
        chorym, dziewczyny sie uciesza, bo trzymaly kciuki.

        A poza tym sie przedstawie mam na imie Anka, zagladam ty czasem, jestem po 40,
        jestem mama dwojki juz duzych dzieciaczkow, oraz trzech maluszkow ktore
        odeszly.Kibicuje wam, w waszych zmaganiach z taka gromadka i ciesze sie waszymi
        radosciami.
    • vitalia Re:Foto ..Julci dla kochanych cioć..... 02.06.05, 11:46
      republika.pl/camaro/julcia.bmp
      Tydzień po operacji..
      • romanska.3463 Re:Foto ..Julci dla kochanych cioć..... 21.07.05, 23:27
        Vitalio, co słychać u Julci. Czy powraca do zdrowia ??????
        • vitalia Re:Foto ..Julci dla kochanych cioć..... 23.07.05, 00:23
          romanska.3463 napisała:

          > Vitalio, co słychać u Julci. Czy powraca do zdrowia ??????

          Nie za bardzo niestety..Ma zakażenie krwi,jest wszpitalu.Nabawiła się tego przy
          przetaczaniy krwi po operacji serduszka.Taraz jest podejrzenie o mukowiscydozę
          trzewną.Ja nie mam pojęcia co to jest.Nigdy nie słyszałam o takiej
          odmianie..Malusia jest bardzo dzielna,strasznie cierpiała.jak temu dziecku to
          wynagrodzić? Co zrobić? Zanim się urodziła walczyła o życie,a teraz ciągle się
          męczy,ciągle jest chora.Może w poniedziałek wypuszczą ją do domku,,ale już ma
          skierowanie do Akademii med.w Gdańsku na te badania ,i potem jeszcze neurolog.
          Napiszę jak coś się wyjaśni.
          • romanska.3463 Re:Foto ..Julci dla kochanych cioć..... 23.07.05, 09:01
            Tak bardzo zasmuciła mnie ta wiadomość. Tulę Waszą rodzinę do serca i bardzo
            mocno całuję maleńką Julcię. Forumowa Ciotka Ola z Grzesiem i Krzysiem.

            P.S. Kiedyś pediatra opiekujący się moim Grzesiem powiedział, że dzieci, które
            czują, że są kochane o wiele lepiej znoszą cierpienie spowodowane chorobą. A
            tak jest w przypadku Juleńki. MUSI BYĆ DOBRZE, a za kilka lat Jula nie będzie
            pamiętała tego koszmaru chorób, tak jak niewiele pamięta dziś mój Grześ.
    • vitalia Re:Bunia i Nusia........ 04.06.05, 18:51
      www.republika.pl/camaro/6.bmp
      To ja z moim skarbeczkiem..czyli bunia i nusia..
      • eury1 Re:Bunia i Nusia........ 06.06.05, 23:00
        Super dziewczyny na fotografii smile)
        Bardzo cieszę się że królewna juz się usmiecha i jak widać w najlepsze się śmieje.
        Mam nadzieję że Ty tez juz stanęłaś na nogi.
        Słodziutkie buziaczki dla wnusi smile)
        • romanska.3463 Re:Bunia i Nusia........ 08.06.05, 12:13
          Super uśmiechnięte kobietki. Wspaniałe i dzielne. Zarówno duża jak i mała.
          Całuski
          • jol5.po Re:Bunia i Nusia........ 10.06.05, 12:28
            Vitalio to Ty??????
            byłam przekonana, że to Twoja córka
            no wyglądasz rewelacyjnie
            malutka śliczna i wiesz, może się sugeruję, ale wydajecie mi się podobnesmile
            dużo zdrówka
            Jola
            • vitalia Re:Bunia i Nusia........ 11.06.05, 16:36
              Wiesz..jak wcześnie ma się dzieci to i wcześnie można babcią zostać..A malytka
              faktycznie jakby podobna ,,już mi to ludzie mówili.Widać tak miało być,że
              dziecko Bóg dał i jeszcze podobne do buni..
              Pozdrawiam Julu.
              • vitalia Re: Nusia........i pierwsza truskaweczka. 12.06.05, 16:21
                republika.pl/camaro/9.bmp
                • jol5.po Re: Nusia........i pierwsza truskaweczka. 13.06.05, 10:48
                  truskawka prawie taka wielka jak Nusiasmile))
                  smacznego krasnoludkusmile)))

                  (takie krasnoludki widzą często aniołki - zauważcie, że małe dzieci często uśmiechają się gdzieś w przestrzeń - do kogo??
                  niewiadomo, bo potem człowiek już nie może powiedzieć, nie pamięta, bo jako dorosły zapomina jak to jest widzieć aniołysmile
                  • vitalia Re: Nusia........i pierwsza truskaweczka. 13.06.05, 12:58
                    jol5.po napisała:

                    > truskawka prawie taka wielka jak Nusiasmile))
                    > smacznego krasnoludkusmile)))
                    >
                    > (takie krasnoludki widzą często aniołki - zauważcie, że małe dzieci często
                    uśmi
                    > echają się gdzieś w przestrzeń - do kogo??
                    > niewiadomo, bo potem człowiek już nie może powiedzieć, nie pamięta, bo jako
                    dor
                    > osły zapomina jak to jest widzieć aniołysmile

                    To prawda..Moja córka najmłodsza nawet gadała w powietrze,uśmiechała się i
                    machała łapkami. Zawsze się zastanawiałam do KOGO ona tak gaworzy..Myślę,że
                    może też duchy ??
    • pkdekj Re: Ryczące ```~~~40~~~``` **+** 13.06.05, 11:22
      40 lat, szóstka dzieci, wnuczka i pełnia życia smile Najmłodsze dziecko: 7 lat.
      Najstarsze: 21 lat. Kocham swój wiek i nie zmieniłąbym go na żaden inny.
      Pozdrawiam.
      • vitalia Re Witaj wśrod dojrzałych mamusiek.. 13.06.05, 12:55
        pkdekj napisała:

        > 40 lat, szóstka dzieci, wnuczka i pełnia życia smile Najmłodsze dziecko: 7 lat.
        > Najstarsze: 21 lat. Kocham swój wiek i nie zmieniłąbym go na żaden inny.
        > Pozdrawiam.

        Z takim podejściem do życia, można świat dżwigać,choćby nie wiem jaki ciężki
        był..A wiek ?? najpiękniejszy ten który właśnie przeżywamy..
        Pozdrawiam serdecznie..
        • romanska.3463 Re: Re Witaj wśrod dojrzałych mamusiek.. 13.06.05, 13:25
          witam baaaaaaaaaaaaaaardzo serdecznie. Ola
          • vitalia Re: Re Witaj wśrod dojrzałych mamusiek.. 13.06.05, 21:08
            romanska.3463 napisała:

            > witam baaaaaaaaaaaaaaardzo serdecznie. Ola

            Cześć ola..
            jak tam dzieciaczki..Lato się zbliża i czas urlopów..a gdzie spędzacie wakacje??
            • romanska.3463 Re: Re Witaj wśrod dojrzałych mamusiek.. 14.06.05, 08:39
              Cześć Vitalia, lato spędzamy w domu. Ja nie mogę pozwolić sobie w lecie na
              urlop, a dzieci jeszcze nie są psychicznie gotowe, aby samodzielnie wyjechać
              np. na kolonię. Będziemy więc dużo czasu spędzać na ogrodzie, na wycieczkach w
              okoliczne lasy, na basenie. Mam tylko nadzieję, że to ostatnie takie lato w
              domu.
              • romanska.3463 Re: Re Witaj wśrod dojrzałych mamusiek.. 14.06.05, 08:44
                za szybko mi się kliknęło. Chcę tego lata jak najwięcej czasu spędzić z nimi,
                bo w ciągu roku szkolnego, to wiadomo:szkoła, lekcje itp, itd. Tym bardziej, że
                Grzesia czekają trudne chwile. Mimo, że bardzo się starał nie otrzyma promocji
                do następnej klasy (tak zdecydowaliśmy wszyscy tj. psycholog, pedagog,
                wychowawczyni, my-rodzice no i oczywiście Grześ), ale mimo to pewnie będzie Mu
                smutno. A Krzysiu, też potrzebuje, aby Mu poświęcić dużo uwagi. Tak więc
                szykują się takie "domowe" wakacje
                • vitalia Re: Re Witaj wśrod dojrzałych mamusiek.. 14.06.05, 14:11
                  Ukochaj Grzesiaczka bardzo ,bardzo mocno.W takim wspaniałym domu i z takimi
                  rodzicami wszystko może być piękne.
                  • jol5.po Re: Re Witaj wśrod dojrzałych mamusiek.. 20.06.05, 13:17
                    Olu, Tobie też musiał być ciężko przy okazji kłopotów Grzesia - moja Małgosia, która jest teraz w 1 klasie ma kłopoty - gdyby były stopnie to nie wiem jakby było, ale na szczęscie jeszcze nie ma.
                    We wrześniu przejdę się z nią do poradni pedagogicznej. Wg mnie ona wykazuje cechy nadpobudliwości, tylko bez tego elementu ruchliwości - znaczy się nie chodzi po klasie, nie rzuca się z pomoca, kiedy nauczyciel prosi innych. Ale wszystkie inne elementy pasują jak ulał.

                    Widzę teraz jak ciężko jest rodzicowi, którego dziecko ma kłopoty (starsza dwójka ich nie miała). Szkoła bombarduje takie rodzica pretensjami, uwagami. Pomóc najlepiej można sobie samemu, to znaczy drążenie, szukanie informacji itd. spada tylko i wyłącznie na własne barki.
                    No i liczy się dla szkoły efekt, niespecjalnie praca, jaką dziecko włoży w ten efekt. Czyli co, system edukacyjny odrzuca takie dzieci, znaczy one nie mieszczą się w grupie branej pod uwagę, wobec której edukacja ma być skuteczna?
                    Nie wyobrażam sobie takie sytuacji na płatnym kursie językowym. - Dziekujemy pani, ale pani urodziła się niezdolna językowo, więc nie wrózymy sukcesów i nie ukończy pani naszego kursu.
                    Kiedy wchodzą w grę pieniądze, szuka się metod, nowych sposobów, no i wszyscy uczęszczający posuwają się do przodu. I w końcu przyswajają język.

                    A najlepsze, że wiem, iż moja Małgosia nie jest opóźniona, nie ma gorszej inteligencji niż reszta dzieci w jej wieku, jest inna i przez to ma kłopoty i opóźnienia. Wiem, bo dokopałam się do informacji. Szkoła dała mi inny przekaz - dziecko nie nadąża, jest gorsze.

                    Olu, dużo siły. Serdeczne pozdrowienia dla Grzesia i Krzysia
                    Jola


                    • romanska.3463 Re: Re Witaj wśrod dojrzałych mamusiek.. 20.06.05, 22:04
                      Dziękuję Jolu, za miłe i ciepłe słowa. Rzeczywiście nie jest lekko, ale o wiele
                      łatwiej znieść takie przeciwności, jak można się na forum wyżalić, a serdeczne
                      osoby pocieszą. Dziękuję Wam kochane dziewczyny
                  • eury1 Re: Re Witaj wśrod dojrzałych mamusiek.. 20.06.05, 13:31
                    Vitalia smile) - jutro wyjeżdżam !!! - przez tydzień będę łapała wiatr we włosy!!!
                    Zabieram Darię (9),Marka (11) i Wojtusia skrzacika.Jarek (17)zostaje w domu (Hurra będę miał urlop od dzieciaków)a Bartek(19) dojeżdża w środę,do pracy do męża.Na razie Bartek "ma stresa" bo zawlił geografię i w środę musi(!)ją zaliczyć a potem rzut na głęboką wodę - tydzień pracy pod okiem ojca smile)

                    Odwiedzę wszystkie kochane kąty,odwiedzę babcię,rodziców - zresztą u nich zostawię średniaczki,a ja "zamelinuję się z mężem" hihihi romantyczny tydzień ze skrzacikiem - oj raczej nie,mężulo raczej będzie zalatany smile
                    Gdynię też odwiedzę - a co...smile)Karuzela chyba niezmiennie jest przy Skwerze Kościuszki - dzieciaczki poszaleją
                    Może gdzieś byśmy zlocik zrobiły??
                    Viola
                    • vitalia Re: Re Witaj wśrod dojrzałych mamusiek.. 20.06.05, 19:46
                      violu.....
                      Koniecznie musimy się spotkaC,bo skoro będziesz w Gdyni to jak by to było,żeby
                      nie wykorzystać sytuacji.Chć na chwilkę na pogadanie....napiszę Ci na
                      maila..jak się spotkać w Gdyni.
                      • eury1 Re: Re Witaj wśrod dojrzałych mamusiek.. 21.06.05, 00:04
                        Olu,Jolu - na szczęście nie zawsze jest tak beznadziejnie jak by się na początku wydawało i nie wszystkie szkoły tak tragicznie podchodzą do dzieci tzw"problematycznych".
                        W sumie z czystym sumieniem mogę tak pisać od tego roku,bo Marek trafił na fantastycznego wychowawcę i grono nauczycieli...Wyobrazcie sobie jak oni wspaniale do niego podchodzą skoro dla niego ulubiona lekcją jest teraz j.polski....Dla dziecka z tak dużą wadą??!!
                        Poprostu w głowie mi się nie mieści.
                        Fakt że Marek bardzo cięko pracuje - a ja razem z nim.Oboje przezywamy swoje porazki wynikajace bardzo często z mojego lenistwa sad( To niestety ja czasami przymykam oko na ćwiczenia logoprdyczne....a potem staram sie nadganiać w każdym momencie kiedy tylko rozmawiam z Markiem.
                        Martwi mnie bardzo fakt,że ostatnio Daria zrobiła się zazdrosna o Marka.Faktycznie poswięcam mu bardzo duzo uwagi.Jemu , Wojtusiowi i Bartkowi - bo niestety Bartek jeszcze nie zrozumiał że oszukując mnie najbardziej oszukuje siebie.A mnie dostarcza tylko niepotrzebnych stresów i pochłania moj czas na poszukiwanie jego nowych kłamstewek.
                        Wracając do szkolniaków.Dobrze poprowadzona reedukacja i wspólpraca z pedagogiem jest kluczem do sukcesu.
                        Jolu,nie czekaj z wizyta w poradni.Jeżeli udałoby ci się zdiagnozować szybko Małgosie,to na początku roku szkolnego mogłabyś walczyc juz o reedukację.Bo niestety zdobycie bezpłatnej reedukacji jest prawdziwym wyzwaniem.
                        Wycałujcie wszystkie dzieciaczki z problemami szkolnymi.Nie mozna na nie krzyczec tylko dlatego ze takie nam sie urodziły.Im i tak jest ciezko w konfrontacji z klasą.Teraz na koniec roku mozna im dać solidnego buziaka i zrobic wszystko aby zapewnic im fachowa pomoc w nowym roku szkolnym.
                        A swoja drogą trzeba by porozglądać się czy ktoś nie robi wakacyjnych warsztatów ....
                        Viola
                        • vitalia Re: Re Co słychać mamuśki??? 29.07.05, 23:46
                          Wakacje na półmetku,aż mnie ciarki przechodzą,jak sobie pomyślę o wrześniu.
                          Jak tam urlopy,wyjazdy?? Opalone ?? zadowolone??
                          • eury1 Re: Re Co słychać mamuśki??? 01.09.05, 23:06
                            Podciagam Nas troszkę w górę...bo cos strasznie nisko spadłyśmy kochane Czterdziestki smile)
                            Vitalia jak się czuje Julka? Jakies nowe zdjęcia byś wstawiła...bo pewnie przez wakacje bardzo się zmieniła.
                            Uffff potrzebuję wiadro spokoju do przezycia ekscesów nastolatków.Ratunku!!!
                            Viola
                            • vitalia Re: Re Co słychać mamuśki??? 02.09.05, 22:37
                              cześć eury...
                              Wkleję zdjęcie Julci ..jutro może tu zajrzyj.. Mała już sama siedzi i ma pięć
                              ząbków,,ale nadal mało je i jest malutka poprostu wolno rośnie.Ale jest
                              najsłodsza na świecie , gada po swojemu i naprawdę fajnie się rozwija...
                              A co do nastolatków to Cię rozumiem,bo jestem na bieżąco ..Trzymaj się i walcz
                              dzielnie...nastolatek też człowiek.
                              • vitalia Re: Re Co słychać mamuśki??? 10.09.05, 19:44
                                www.republika.pl/nuvola/happy.jpg
                                To jest aktualne zdjęcie Juleńki....Taaaaka duża jestem pokazuje każdemu..
                                • jol5.po Re: Re Co słychać mamuśki??? 10.09.05, 23:00
                                  łojej jak urosła, ślicznasmile)
      • romanska.3463 Re: Ryczące ```~~~40~~~``` **+** 16.06.06, 20:12
        hej, czyżby sympatyczne czterdziestki opuści ly ten wątek sad ?
        • mamaanieli a jedna przestała być dzisiaj 40:):):) 16.06.06, 21:04
          CZesiula, sto lat!!!
          • czesiula Re: a jedna przestała być dzisiaj 40:):):) 16.06.06, 22:20
            Dzięki...Właśnie tyle zamierzam przeżyć...Hihi...
            • jol5.po Re: a jedna przestała być dzisiaj 40:):):) 18.06.06, 22:32
              Czesiulu, to Ty młoda babka jesteśsmile)
              No i teraz to masz fajne życie - dzieciaki odchowane
              Sto lat, sto latsmile)
              wszystkiego dobrego
              • eury1 Re: a jedna przestała być dzisiaj 40:):):) 19.06.06, 18:38
                No Czesiula....zdróweczka i radości smile
                • mamaanieli Re: a jedna przestała być dzisiaj 40:):):) 19.06.06, 19:11