serdelka5
27.11.05, 18:16
Doznałam dzisiaj szoku.Mój świat zawalił się. Moje zycie poszło nie wiem w
jaką stronę.Moje małżeństwo...nie wiem ..czy jeszcze moze istnieć.
Dlatego zmieniłam nic,przepraszam, ale zawsze lubiłam tu zaglądać i wydawało
mi się, ze jestem szczęśliwa.
Sprawa jest delikatna, dotyczy oczywiście seksu.
Zawsze wydawało mi się, że jest ono jak najbardziej poprawne, urozmaicone .
Byłam szczęśliwa, i myslalam , że mój mąz też.
Od jakiegoś czasu mój mąz zaczoł zagadywac mnie na temat seksu grupowego,
tak w zartach, tak miedzy wierszami, że może jakaś jeszcze jedna para. Moze
byłoby fajnie.
smilismy sie oboje i zapomniałam o tym.
Aż tu nagle w piatek mieli przyjechać do nas znajomi, często sie spotykaliśmy,
miło, towarzysko, wesoło.
Zwykle zostawali u nas na noc, tym raczem tez tak mialo być.
Więc jak to na imprezach bywa, alkohol, miła atmosfera.
I wtedy właśnie , nasi znajomi zaczęli dość dziwnie się zachowywać.
najpierw dość namiętnie między sobą, potem kolezanka zabrała sie za mojego męża.
Byłam zszokowana i kiedy jej mąz niby w żartach zaczol dobierac sie do mnie ,
nie wytrzymałam, zrobiłam straszna awanture, wytrzeźwialam od razu.
wyrzuciłam ich z domu, a potem mój mąz wsiadł na mnie , ze nie potrafię się
zachowac , ze przecież o tym rozmawialiśmy itd.
nie wiedziałam, ze moi dobrzy znajomi.
czy to juz koniec? przeciez teraz nie wpuszcze go do łózka.