Słuchajcie moje kochane eMamusie... Mamy 25 lutego... Jeszcze kilka dni i...
minie rok od śmierci naszego ukochanego Papieża...

(
Jestem katoliczką praktykantką, wierzę bardzo gorliwie i strasznie przeżyłam
odejście Jana Pawła II. A jak Wy sobie z tym poradziłyście? A Wasze
dzieciaczki? Moje były jeszcze za malutkie...
Słuchajcie, a jak sobie radzicie z upływem czasu? Ten rok umknął nam tak
straszliwie szybko... A wydaje mi się, że te smutne dni były jakby kilka dni
temu...
Wypowiedzcie się, jeśli macie ochotę.