Dodaj do ulubionych

znowu zdrada

05.06.06, 15:18
mam męża i jestesmy 15lat razem.13 lat temu miał romans,ale mielismy małe
dziecko,wybaczyłam.Dało sie razem zyc,naprawde bardzo sie starał.
Od 2-3 miesiecy zaczal dostawać sygnałki,sms-y od jakiejs
nieznajomej.Normalne propozycje seks.Cały ten czas razem dochodzilismy kto to
jest.udało sie.Niestety moj mąż nie przyznał sie że 2 dni wczesniej juz
wiedział.Ze był u niej w pracy a potem w domu....

Co ja mam zrobić?Nie moge patrzec na niego.mówi że nie wie co mu sie stało,ze
żałuje.Że nie było zbliżenia ,ona tylko zrobiła mu laske..."tylko"!!
Mamy dwoje malych dzieci,jestem u kresu sił,nie wiem co mam zrobić.Nie dam
sobie sama rady z dziecmi.Nie dam sobie rady sama ze soba.

Wiem że już nic nie bedzie takie samo.Co ja mam robic?Udawac przed dziecmi ze
nic sie nie stał?dopiero niedawno moja córka ze łzami mowiła że rodzice
kolezanki sie rozwodzą.Mam jej zrobic to samo?Pomożcie bo oszaleje
Obserwuj wątek
    • kasia1302 Re: znowu zdrada 05.06.06, 15:23
      To te dzieci Wam nie rosną? 13 lat temu małe, teraz też małe. Daj Boże, żeby
      moje szybciej rosły.
      • zdradzonaznowu Re: znowu zdrada 05.06.06, 15:26
        mam 14-letnią córkę i 2 synków..3lata i 1,5 roku
        • zdradzonaznowu Re: znowu zdrada 05.06.06, 15:28
          faktycznie napisałam bez sensu...dwoje małych bo o corce nie mysle że
          jest "mała"
          • jacha5 Re: znowu zdrada 05.06.06, 15:31
            Znajdź miłego, przystojnego i zdrowego faceta, zrób mu laskę, powiedz meżowi.
            Ale koniecznie dodaj, że bardzo Ci przykro, że przecież nic takiego sie nie
            stało bo "tylko" mu laskę zrobiłaś. Powinno mu dac to do myślenia.
            • be.em Re: znowu zdrada 05.06.06, 16:00
              ooo... podpisuję się obiema rekamiwink) fakt.. brzmi idiotycznie, ale dałoby
              facetowi do myslenia... tylko "laskę" dżizes... gdzie oni mózgi mają..? w
              majtach cały czas!!!
              • triss_merigold6 Re: znowu zdrada 05.06.06, 16:06
                Przepraszam bardzo ale jak można byc tak naiwnym, żeby wierzyć, że kobieta z
                ktorą pan spotkał się w celach erotycznych tylko zrobiła mu laskę?! Czy ta pani
                to instytucja charytatywna, żeby panu dobrze zrobić i dla siebie żadnej frajdy?
                Prostytutka rozumie, zapłacił za laskę i dostał laskę.
                • jacha5 Re: znowu zdrada 05.06.06, 16:10
                  Wszystko jedno czy to prawda czy nie. Jeśli tak - oko za oko, jeśli nie - a mąż
                  autorki mysli tak jak Ty - będzie miał jeszcze większy problem do zgryzienia
                  (chodziaż ja chyba bym wolała przespać się z kimś niż zrobić loda w ramach
                  rewanzu)
                  • a.lenard Re: znowu zdrada 05.06.06, 16:22
                    Ja bym odeszła, ale w twoim przypadku z trójką dzieci to trochę trudne, no
                    chyba ze jestes mocno niezalezna finansowo. Bym sie odegrała, ale jesli nie
                    masz na to ochoty to nie warto przespać sie z kimkolwiek tylo po to zeby mu
                    pokazać jak to boli. Trzecie wyjście to bez rozwodu żyć osobno, poprostu ułóż
                    sobie życie bez niego. Możecie nawet razem mieszkac a ty zafunduj sobie
                    romansik z młodszym przystojniakiem smile Tak jak on przed laty miał romans.
                    Dlaczego tylko on ma cie ranić a ty masz się godzić? To są wyjścia ostateczne
                    wg mnie. Najważniejsze zebyście porozmawiali. Jak on widzi wasze dalsze życie?
                    Bo przecież facet który zdradza musi się liczyc z konsekwencjami!!! No chyba ze
                    myśli ze jak raz wybaczylaś to drugi raz tez przejdzie. ( dlatego ja nie
                    wybaczam zdrad ).
                    • triss_merigold6 Re: znowu zdrada 05.06.06, 16:30
                      Tylko spokój. Spokój i racjonalne myślenie. Pytanie dlaczego pan to zrobił:
                      - dowartościował się?
                      - pozycie dotychczasowe z żoną mu nie pasiło?
                      - pani wrzuciła mu kwasa do drinka i nie panował nad sobą?
                      - potrzeba adrenaliny?
                      - typ wiecznego łowcy?
                      - na złość żonie się z inną panią bzyknął?
                      - chciał zwrócić na siebie uwagę?

    • mama.tadka Re: znowu zdrada 05.06.06, 15:35
      Bardzo ci wspólczuję sad
    • aneta76 Re: znowu zdrada 05.06.06, 15:49
      A w razie ostatecznosci, pamietaj TO NIE TY DZIECIOM ROZWOD FUNDUJESZ NIE
      ZGADZAJAC SIE NA ZDRADY MEZA< ALE TO ON ZAWINIL!!!!
      Przepraszam za krzyk, ale wkurza mnie obwinianie sie kobiet o rozpad zwiazku,
      ktory jest w istcie wina faceta...
      A poza tym nie daruj tak "po prostu" bo nie bedzie mial zachamowan nastepnym
      razem. Nawet jak masz przebaczyc to zrob taka afere zeby wiedzial, ze jak to
      nie bedzie ostatni raz to NAPRAWDE bedzie koniec...
    • triss_merigold6 Re: znowu zdrada 05.06.06, 15:59
      Współczuję ale pomyśl racjonalnie. Jeśli nie jest zadurzony w tej pannie to
      wystarczy potężna awantura, skrócenie smyczy itd. Jesli jest zauroczony to
      postawiony pod murem może się ambitnie wyprowadzić więc lepiej przeczekać.

      W jedno nie wierz na pewno: w to, że panna tylko zrobiła mu laskę. Nie jest
      koleś prezydentem USA więc spotkanie kobiety, która charytatywnie robi loda i
      nic z tego nie ma, jest mało prawdopodobne.
      Nie ma również takiej opcji, żeby obca kobieta nęciła telefonicznie gościa,
      którego nie widziała na oczy.
    • bri Re: znowu zdrada 05.06.06, 16:28
      Bosze.. Nie dość, że zdradza to jeszcze głupi rozdaje swój numer telefonu.
    • lajlah Re: znowu zdrada 05.06.06, 16:38
      Co za sukinsyn.ek! Jak tak można! Ja na Twoim miejscu już trzeci raz nie
      uwierzyłabym temu draniowi. A dzieci, to żaden argument, żeby nadal być razem.
      Lepiej osobno mama i tata, niż nieszczęśliwi razem. Takie jest moje zdanie, ale
      rozumiem, że jest Ci bardzo trudno i trzymam za Ciebie.
    • elza78 Re: znowu zdrada 05.06.06, 19:50
      trzeba bylo 13 lat emu wystawic panu walizki i kopa w dupe na rozped zeby sie
      wynosil do swojej lali...
      takei rzeczy sie powtarzaja nikt mi nie wmowi z efacet pod tym wzgledem sie
      zmienia - raz zdradzil, bedzie zdradzal dalej nie wierze w cudowne nawrocenie
    • rita75 Re: znowu zdrada 05.06.06, 19:54
      Zamiast pisac, ze jestes u kresu sil- proponuję dzialac.
      Przedsięwziąść takie dzialania- by gosciem wstrzasnac.
      Wydaje mi sie, ze na tym etapie juz sama karczemna awantura nie wystarczy, na
      twoim miejscu zmierzalabym do konfrontacji z lasią, wszelkie metody ponizenia
      jej wskazane + rozmowa na temat: czy to ladnie sie wpier. w czyjes malzenstwo,
      a samego mezusia radzilabym potraktowac jak chloptasia- za uszy i do domu...no
      i wiecej kontroli proszę pani wink
      albo to zadziala,- gosc sie opamieta, lasia go kopnie w d... albo nie- mozesz
      oczywiscie utrzymywac fikcję, niektore kobiety dobrze sobie z tym radzą...
      lub mozesz sie rozwiesc- tylko nie zaslaniaj sie dziecmy, ze male, bo
      tlumaczysz tylko swoj brak dzialania, a dzieic kiedys i tak dorosna.
      • zdradzonaznowu Re: znowu zdrada 05.06.06, 21:14
        dziewczyny ja naprawde nie mam siły na nic.Z boku to sie dobrze mówi zrób to
        czy tamto.A ja siedze i rycze,sama nie wiem nad czym czy nad kim.Ten moj pożal
        sie Boże mąż do wczoraj był mi naprawde bliski,jest wspaniałym ojcem a i męzem
        też..był.Boże nie moge w to uwierzyc.Jak w ciągu kilku godzin dwoje bliskich
        sobie ludzi staja sie zupełnie obcy.

        ta dziewucha to mezatka,ma dziecko a maz pracuje za granicą.nie jest zupełnie
        nieznajoma bo poznalismy sie kiedyś ale nawet nie pamietalismy o jej istnieniu.
        Takie kompletne dno...ja nie jestem nawet o nia zazdrosna.Zostałam oszukana i
        okłamana,moje zaufanie i poczucie bezpieczenstwa nie istnieje.
        Maz powiedzial ze pozalował tego natychmiast po..i co mi z tego jego cholernego
        zalu?
        • triss_merigold6 Re: znowu zdrada 05.06.06, 21:21
          Ok., to już coś wiesz. Wiesz na pewno, że Twój mąż jest głupi, bo powiedział.
          Za to ma punkty za szczerość. Wiesz, że pani kochanka nie chce Twojego chłopa
          na stałe wiec nie rób scen i nie dzwoń do niej, bo naprawdę nie macie o czym
          rozmawiać.
          Spokój. Wódki się napij albo melisy.
          Pan jest głupi niewątpliwie i nawet mu wierzę, że żałuje. Dostał chętki,
          poniosło go i trudno, to wcale nie znaczy, że Ciebie nie kocha i nie chce
          spędzić z Tobą reszty życia. Nie traktuj tego bzykania osobiście o ile możesz.
          W znaczeniu: ani Ci facet nie chciał dokopać, ani nie pokochał tej pani wielką
          miłością. Po prostu NIE MYŚLAŁ.
          • be.em Re: znowu zdrada 05.06.06, 21:22
            i zgadzam się w 100%!! przełożyć przez kolano, dupę przetrzepać, za ucho
            wytargać i do kąta!
            • triss_merigold6 Re: znowu zdrada 05.06.06, 21:29
              Należy zrobić awanturę. Dzieci oddać dziadkom i zrobić dym. Spokojnie mozna
              krzyczeć, bluzgać, łkać i wywoływać poczucie winy przez parę godzin, tak koło 3
              nad ranem pan powinien się czuć jakby czołg go przejechał. Należy mu skrócić
              smycz niewątpliwie ale bez rozliczania z każdego kwadransa, bo się zatnie i
              pójdzie szaleć. Należy wyegzekwoać coś dla siebie: żądaj natychmiast kolii,
              wycieczki na Dominikanę, remontu łazienki itd. czegoś na co zawsze panu
              brakowało kasy i czasu.
              • iljana Re: znowu zdrada 05.06.06, 22:04
                Popieram triss.

                A tak swoją drogą... to coś bym tej chętnej babie tez narobiła. Jak ona taka
                otwarta i szczera. to moze i ty badź otwarta i szczera... i powiedz jej mężowi.
                A jej samej coś w stylu, ze ty "nie bierzesz"... ale zgodziłas sie by mąż zaraz
                po namiętnym numerku z Tobą leciał do niej by mu zrobiła ....

                Ogólnie to współczuje. Wydaje mi się, ze z czystej, wyrachowanej przyjemności,
                mozesz powiedzieć mężowi, ze sama też poszłaś na całość z kims innym. Niech
                poczuje się tak jak ty.
                • triss_merigold6 Re: znowu zdrada 05.06.06, 22:13
                  Mężowi to dama wcisnie kit w guście "Kotku, wariatka". A mąż to łyknie, bo ma
                  zero realnych możliwości sprawdzenia, zwłaszcza jesli jest daleko.

                  Sorry ale żeby ściemniać o zdradzie i pamiętnych chwilach to trzeba być
                  wiarygodnym a autorka w tej kwestii raczej wiarygodna nie będzie. Jak ktoś sam
                  ma coś na sumieniu to na zdradę inaczej reaguje niż bezradnym łkaniem.
            • rita75 Re: znowu zdrada 05.06.06, 21:44
              > i zgadzam się w 100%!! przełożyć przez kolano, dupę przetrzepać, za ucho
              > wytargać i do kąta!

              i zakaz komputera przez 2 tygodnie!
              • aureliana Re: znowu zdrada 05.06.06, 22:12
                triss, normalnie niezla jestessmile)))
                rada na wage zlota! naprawde! zdrada niekoniecznie rowna sie rak milosci, palant
                ze sie przyznal, bo teraz ty cierpisz. ale spokojnie. awantura na maksa i wozic
                sie dluugo, dluugo.. kolie, minety, wycieczki, o czym tam marzyszwink
                • triss_merigold6 Re: znowu zdrada 05.06.06, 22:17
                  Praktyka czyni mistrza. PPPP Mnie przyprawiono rogi, ja przyprawiałam rogi więc
                  standardowe reakcje znam.wink
                  Pan zdradzający jest ewidentnie początkujący i na 100% nie ma w sobie nic z
                  rasowego dziwkarza. Ot, głupi był i teraz żałuje bardzo a zdradzona żona
                  powinna na tym pograć byle bez przesady. Jak wygląda przesada też mogę
                  opowiedzieć. D
                • rita75 Re: znowu zdrada 05.06.06, 22:17
                  awantura na maksa i wozic
                  > sie dluugo, dluugo.. kolie, minety, wycieczki


                  szczegolnie te minety...co rano.
        • rita75 Re: znowu zdrada 05.06.06, 22:10
          Zostałam oszukana i
          > okłamana,moje zaufanie i poczucie bezpieczenstwa nie istnieje.

          Jestes w ciezkiej sytuacji, nie da sie ukryc...
          Zwiazki z takimi ludzmi jak twoj maz- albo konczy sie radykalnie, albo uczy sie
          zyc ze slabosciami drugiej polowki- on juz zdradzil raz- wtedy moglas
          dzialac...teraz juz nie masz zbyt duzego pola do popisu. On cie moze kchac,
          mozesz byc kobieta jego zycia- ale to, ze ma kurestwo we krwi, co jakis czas
          trąci...Zrobisz karczemną awanturę- on sie poplacze, przyrzeknie poprawe-
          sprawa przschnie i za jakis czas zrobi to ponownie. Tak niestety wygladają
          takie zwiazki.

          > Maz powiedzial ze pozalował tego natychmiast po..

          Nie mozesz go rzucic, to sprobuj wybaczyc, ale najpierw sprobuj wyzyskac jego
          skruche i go chociaz troche wychowac...
          • aureliana Re: znowu zdrada 05.06.06, 22:13
            oj,wcale nie. sa tacy ktorzy naprawde zaluja i naprawde w koncu do nich dociera,
            zezbyt wielkie ryzyko. i sa juz grzeczni
            • rita75 Re: znowu zdrada 05.06.06, 22:21

              > oj,wcale nie. sa tacy ktorzy naprawde zaluja i naprawde w koncu do nich
              dociera
              > ,
              > zezbyt wielkie ryzyko. i sa juz grzeczni


              po pierwszym razie?- zgoda- obiecali poprawe, moglo cos dotrzec...

              ale za drugim?
          • triss_merigold6 Re: znowu zdrada 05.06.06, 22:22
            Weź nie przesadzaj. 2 zdrady w ciągu tylu lat to żadne ku..two, jakby pan był
            doświadczony to by się po bzykaniu nie zwierzał żonie.wink
            • rita75 Re: znowu zdrada 05.06.06, 22:33
              > Weź nie przesadzaj. 2 zdrady w ciągu tylu lat to żadne ku..two, jakby pan był
              > doświadczony to by się po bzykaniu nie zwierzał żonie.wink

              Zdrada to zawsze qrestwo- dla mnie wink...jezeli przylapano kolesia po raz
              drugi, znaczy sie przylapanie po pierwszym razie dalo mu niewielką naukę- mozna
              tez domniemywac, ze miedzy jednym a drugim przylapanym razem mogly byc jakies
              nieprzylapane grzeszki...znam takie przypadki, byc moze z mezem autorki watku
              jest inaczej.
              Nasz kolega nie zwierzyl sie miedzy kawką, a buleczką przy sniadanku trawiony
              wyrzutami sumienia, lecz- podstawiony pod murem- po nieszczesnych,
              przechwyconych sms, po kilku miesiacach romansu.
              • aureliana Re: znowu zdrada 05.06.06, 22:53
                ze tak to ujme; z wlasnego doswiadczenia wiem, ze niektorym mija, niektorym nie.
                i smiem twierdzic, ze kobiety zdradzaja rownie czesto jak faceciwink
                • rita75 Re: znowu zdrada 05.06.06, 22:56
                  mija- zgodze sie, jak rozniez i z tym, ze kobiety zdradzaja...znam takich
                  wiele, alez tym mijaniem...po pierwszej zdradzie i wpadce mozna sie ludzic,
                  ale po kolejnej?wink
                  • triss_merigold6 Re: znowu zdrada 05.06.06, 23:00
                    Halo, od pierwszej zdrady minęło 13 lat bodajże (znaczy od przyłapania), nawet
                    skazanie ulega zatarciu po jakimś czasie.wink Pan głupi jest ale to nie czyni z
                    niego notorycznego dziwkarza.
              • triss_merigold6 Re: znowu zdrada 05.06.06, 22:53
                Nadmieniam: spokojnie trzeba. Pierwszy raz był 13 lat temu, ludzie mają kiepską
                pamięć. Ten kolega rozważał przy małzonce od kogo dostaje smsy i potem szybko
                powiedział o jednym spotkaniu. Gwarantuję Ci, że gdyby trwało to parę miesięcy
                to by trzymał dziób na kłódkę. Gwarantuję również, że gdyby pan miał krótsze
                lub dłuższe romanse regularnie to zachowałby się inaczej. Coś w guście: złapany
                in flagranti mówi do żony "kim jest ta pani co tu goła leży?!"
                Bzykanie, jednorazowe zwłaszcza i z czystej głupoty, należy racjonalnie
                potraktować jak wybryk. Głupi, żałosny ale wybryk. I naprawdę nie warto
                traktować tego osobiście.
                • llilly Re: znowu zdrada 05.06.06, 23:00
                  Popieram Triss, mądra kobieta z Ciebie.
                • rita75 Re: znowu zdrada 05.06.06, 23:04
                  >Ten kolega rozważał przy małzonce od kogo dostaje smsy

                  wydaje mi sie, ze odstawial szopkę

                  i potem szybko
                  > powiedział o jednym spotkaniu.

                  bo sytuacja go zmusila- musial cos powiedziec


                  Gwarantuję również, że gdyby pan miał krótsze
                  > lub dłuższe romanse regularnie to zachowałby się inaczej. Coś w guście:
                  złapany
                  >
                  > in flagranti mówi do żony "kim jest ta pani co tu goła leży?!"

                  i tymze byla ta "laska", ktorąmu rzekomo "tylko" pani zrobila- byc moze musial
                  cos powiedziec- by zabrzmialo prawdopodobnie.
                  Tak sobie to mniej wiecej wyobrazam.
                  • triss_merigold6 Re: znowu zdrada 05.06.06, 23:08
                    Rita, pardon, ale wiesz coś o tym z praktyki? Nikt przy zdrowych zmysłach, kto
                    jest notorycznym zdradzaczem nie rozważa przy partnerce/patrnerze kwestii
                    tajemniczych smsów. Raczej nosi komórkę jak pies kość.
                    • rita75 Re: znowu zdrada 05.06.06, 23:11
                      > Rita, pardon, ale wiesz coś o tym z praktyki?

                      i tak i nie

                      Nikt przy zdrowych zmysłach, kto
                      > jest notorycznym zdradzaczem nie rozważa przy partnerce/patrnerze kwestii
                      > tajemniczych smsów.

                      kwestia kto pierwszy odebral tajemniczy sms
                      jezeli zona? maz jakos musial sie tlumaczyc..


                      -------
                      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=37532
                      • rita75 Re: znowu zdrada 05.06.06, 23:21
                        aha, i jeszce jedna kwestia
                        sms byly wysylane od paru miesiecy. Czyzby zonkos rozplomienil tak kochankę
                        jedną laską ktora pozwolil sobie zrobic? I jaki kochanica miala cel?wysylajac
                        sms? Jak sie okazuje wiedziala o istnieniu zony...sms swadcza tez o tym, ze
                        chciala by zona dowiedziala sie o niej i mężu.

                        Na moje to nie byl przelotny zwiazek.
                • rita75 Re: znowu zdrada 05.06.06, 23:09
                  wiesz, ja to wszytsko pisze, moze nie na podstawie moich doswidczen, ale
                  bliskiej mi osoby- taki przebieg wydarzen tez jest mozliwy.
                  Oczywiscie i z tym co piszesz, sie zgadzam.
    • llilly Re: znowu zdrada 05.06.06, 22:59
      Witam!!!Moim zdaniem:
      -nie ma sensu rozp........ związku jeśli się kochacie, rozumiecie i jest Wam
      dobrze razem dla idei p.t. "Zdrady nie wybaczę" znanej także jako "zrobił to
      dwa razy, zrobi trzeci",
      -zrobienie laski to nie jest "tylko" i należy uświadomić delikwentowi, że
      zdradził ewidentnie i zawiódł na całej linii,
      -należy także uświadomić, iż teraz musi się bardzo starać odbudować Twoje
      nadwątlone zaufanie, jeśli nadal będzie się upierał że koleżanka wczepiła się w
      niego i nie pozwoliła uciec więc to żadna zdrada-tekst "skoro nie potrafisz się
      przyznać sam przed sobą do błędu to nie widzę szans na porozumienie i jutro
      składam pozew o rozwód z Twojej winy i niebotyczne alimenty" powinien
      przywrócić Jego myśleniu właściwe proporcje i postrzeganie sprawy taką, jaką
      jest a nie jak Jemu się wydaje.(Po fragmencie "alimenty" możesz wtrącić "choć
      bardzo Cię kocham"- słynny tekst którym ONI zwykle rozdzierają nam serce,
      działa w obie strony smile)) )
      -nie wiem jak wyglądasz, ale zawsze można coś poprawić-teraz musisz zrobić się
      na wylaszczone megabóstwo, seksowna fryzura i ciuch, perfekcyjna cera i
      koniecznie szpilki, głowa wysoko i odważne spojrzenie zza firanki rzęs-TO
      DZIAŁA,
      -zainwestuj w samorozwój, może kursy doszkalające, nauka języka, joga-coś co
      sprawi Ci przyjemność, a jednocześnie zwiększy poczucie własnej atrakcyjności i
      wartości.
      Więc już nie rycz, wysmarkaj nos, zaparz herbatę i połóż kompresy na oczy
      (zimne wink)) )bo masz robotę do wykonania.Pamiętaj:masz być jak wyniosła
      księżniczka.Ściskam Cię mocno.
      • triss_merigold6 Re: znowu zdrada 05.06.06, 23:02
        Przede wszystkim nie warto dociekać co i kto komu zrobił w szczegółach.
        Inwestycja w wygląd nawet kosztem czynszu wskazana i nie ryczeć. Na Boga, nie
        należy ryczeć. Lepiej się wkurzać z zimną furią niż mazać "jak mogłeś mi to
        zrobić".
      • aureliana Re: znowu zdrada 05.06.06, 23:03
        ja w ogole bym mowila jeszcze, zeby wkurzyc (a dlaczego nie?), ze dzisiaj mi
        ktos minete tylko zrobil. kotku, to nic takiego przeciezwink poplakac w samotnosci
        a jezdzic po facecie do upadlego.
        • aureliana Re: znowu zdrada 05.06.06, 23:05
          no wlasnie. byl taki jeden kiedys, ktorego niestety zdradzilam i jak sie mazal i
          mazal to bardziej wkurzal niz wywolywal u mnie jakies wyrzuty sumienia. nie
          ukrywajmy, popieram triss; najlepiej miec doswiadczenie po obydwustronach
          barykady wtedy wiadomo co i jak dziala.
        • triss_merigold6 Re: znowu zdrada 05.06.06, 23:06
          Ale zrozum, zaryczana kobieta mówiąca, że właśnie ktoś jej coś, za Chiny Ludowe
          nie jest wiarygodna. Wyciągnięcie od niej zwierzenia, że ściemnia zajmie minutę.
          Jak chce w to grać to może ale za jakiś czas i spokojnie.
    • trudy77 Re: znowu zdrada 05.06.06, 23:07
      Ja bym chyba tej specjalistce od robienia laski nie odpuściła tak od razu.
      Postraszyłabym hasłem typu "No to mąż się ucieszy, że uczysz sie nowych pozycji
      na jego powrót..." A mężusia, krótko za ... wiadomo co. Opowiedz mu jak będzie
      wygladało jego życie jak Ciebie straci. Trzymaj się, bądź piękna i zadbana jak
      nigdy. Pamiętaj, że sama musisz o siebie zadbać. Pzdr.
      • triss_merigold6 Re: znowu zdrada 05.06.06, 23:10
        Męża laski olać. Na 100% dama się wykręci. Nie był świadkiem to się nie liczy.
    • trudy77 Re: znowu zdrada 05.06.06, 23:14
      Męża laski olać, ale ją postraszyć. Niech się pomartwi...
      • aureliana Re: znowu zdrada 05.06.06, 23:19
        no co ty.
        nie przejmie sie.
        wysmieje. i jeszcze nabluzga zonie.
        olac, babce nic do tego, to nie ona miala zobowiazania(malzenstwo) wobec
        autorki watku . a ze autorka sie liczy tylko i osoba,ktora ja bezposrednio
        skrzywdzila to monike lewinsky ooolac.
    • g0sik Re: znowu zdrada 05.06.06, 23:17
      Ja bym Pana wykopała na zbity pysk. Sory ale nie potrafiłbym wybaczyć i liczyć,
      że na kolejne 13 lat mam spokój a później jak dożyję to się zobaczy...

      • aureliana Re: znowu zdrada 05.06.06, 23:19
        bywaja gorsze tragedie niz zdrada.
        • trudy77 Re: znowu zdrada 05.06.06, 23:22
          No pewnie, ale autorce właśnie z tego powodu ziemia się usuneła spod nóg. Dla
          każdego jego nieszczęście jest najgorsze...
          • aureliana Re: znowu zdrada 05.06.06, 23:23
            wiem, ze dla autorki chwilowo jest to tragedia zyciowa i wlasnie dlatego
            napisalam, zeby wiedziala,ze z perspektywy czasu to naprawde nie jest najwazniejsze
            • llilly Re: znowu zdrada 05.06.06, 23:33
              Też tak uważam.Jeśli w związku od dawna jest źle i zdrada staje się tego
              przypieczętowaniem to jasne-olać, podpalić, zakopać; ale jeśli facet po prostu
              robi wyskok którego konsekwencji sam nie był w stanie przewidzieć to szkoda
              niszczyć wszystko.Miłość po zdradzie może istnieć nadal, a na to, że idealny
              mąż nigdy nie zdradzi i tak nie ma co liczyć, równie dobrze może zdradzić raz,
              dwa czy pięć, mieć stado kochanek albo odejść nagle do faceta.Takie życie i
              tyle.
    • g0sik Re: znowu zdrada 05.06.06, 23:39
      Ok, może zdrada to nie największa tragedia i bywają większe. Ja na wszelki
      wypadek ciężko pracuję, żeby w przypadku zdrady mieć luksus kopnięcia w doopę a
      nie przymus wybaczenia...
      • rita75 Re: znowu zdrada 05.06.06, 23:41
        Ja na wszelki
        > wypadek ciężko pracuję, żeby w przypadku zdrady mieć luksus kopnięcia w doopę
        a
        >
        > nie przymus wybaczenia...

        i tak trzymaj
    • rotera Re: książka Dziewczyny 06.06.06, 10:41
      Polecam do przeczytania książke pt Dziewczyny, właśnie skończyłam, wło się
      jeży. Książka o świecie warszawskich burdeli z nazwami ulic, dokaładnym opisem
      owych przebytków. Praca od 10 do 22 największy ruch w porze lunchu... klient
      bierze prysznic, one używają chusteczek jednorazowych bo tak szybciej,
      szczegóły aż chwilami obrzydliwe. Wizyta od 150- 300, dopłata za wszystko
      ekstra, bez prezerwatyw...Faktycznie jest tam kilka razy takie zdanie, że
      przychodzi facet żeby mu dziewczyna zrobiła laske bo nie chce zdradzić
      żony...śmiechu warta hipokryzja.
      zdady nigdy nie wybaczę
      wiem że z dziecmi samej może Ci być bardzo ciężko,że nie chcesz zrobić tego
      córce, ale córka będzie z Tobą jeszce jakieś 10 lat, a co potem? co przez te 10
      lat? na podsłuchy, drżysz przy każdym jego sms, nasłuchujesz jak rozmawia,
      sprawdzasz jak wraca ciut pozniej. jeśli zrobił to raz, a teraz drugi to chyba
      już igdy mu nie zauwasz, brak zaufania to dla mnie koniec związku.

      Jeszcze jedno, a co jeśli sex był bez zabezpieczenia, a co jeśli coś złapał,
      AIDS to nie coś co jego, Ciebie nie dotyczy.Nawet jaśli teraz wszystko ok,
      czego zca`łego serca życze, to co potem...załóżmy pogodzicie się,a Ty co tak na
      wszelki wypadek co rok na badania z bijącym sercem bo może jednak oszukuje i
      zdradza. A gdyby nie daj Boże coś nie tak z badaniami to co wtedy z dziecmi?

      Życie jest tylko jedno, warto być szczęśliwym, mieć poczucie własnej wartości,
      dla mnie raczej biednie i szczesliwie, niż w dostatku.
    • elza78 Re: znowu zdrada 06.06.06, 14:28
      tak czytam sobie, czytam i oczom nie wierze...
      kobiety ktore nie chca byc zdradzane na zdrade sie nie godza i nie przymykaja
      oczu nie wybaczaja, wybaczanie IMO nie ma sensu, i wiem to z doswiadczenia jak
      mowia - do trzech razy sztuka, za pierwszym drugim wybaczalam, wychodzila z
      tego wielka KUPA z trzecim jesli dojdzie w ogole do czegos takiego mowie
      kategoryczne WON
      facet to nie PIES!!!
      piszczycie w innych watkach o zwiazkach partnerskich i tak dalej, wobec tego
      jak mozna przyjac do bani tlumaczenie... pan byl glupi skrocic smycz...
      no same sobie gotujecie taki los smile ja nie zcierpialabym zycia z dziwkarzem,
      ale zycie z glupkiem to juz zupelnie byloby ponad moje sily... a glup[ota
      tlumaczycie laskowy wybryk pana...
      nastepnym razem, pani tylko pozwoli sie bzykac i tak dalej a na koniec tylko mu
      syfka sprzeda...
      gdaczecie jak stado kokoszek normalnie i jakbyscie nie tlumaczyly tego co koles
      zrobil to i tak wybaczajac autorka watku bedzie dawala sie dalej w czlona
      robic... mozecie sobei teoorie o meskiej glupocie dopisywac do praktyki i
      o "tylko lasce" faceci bardzo sie ciesza ze takie jestescie naiwniaczki i
      spogladacie z gory jak to oni jak pieski, tu se ruchnie tam se ruchnie, ale to
      w koncu nic nie znaczy jedna laska w lewo druga w prawo smile
      smiech na sali
      zastanawia mnie czy aby druga strona tez nie mysli o glupocie... waszej smile
    • lollypop Re: znowu zdrada 07.06.06, 04:53
      Przede wszystkim zadaj sobie pytanie czego Ty teraz chcesz i oczekujesz. Jesli
      nie mozesz wybaczyc to nie zostawaj z mezem dla dobra dzieci. Ja bylam takim
      dzieckiem dla ktorego dobra jest sie razem i wiele lat pozniej z ulga przyjelam
      rozwod rodzicow, sama latalam ze wszystkimi papierami zeby przespieszyc! Inna
      sprawa ze mozesz sobie nie dac rady materialnie i na to nie ma prostej
      odpowiedzi.

      Ale rozwaz tez czy jest to naprawde sprawa wagi narodowej ze tak powiem. Nasze
      spolecznstwo wiele wagi przyklada sprawom seksu a tak naprawde czwlowiek jest
      przeciez monogamista seryjnym...i seks jest czesto po prostu aktem fizycznym i
      niczym wiecej. Moze macie pod tym wzgledem odmienne poglady ale jesli macie
      dalej razem zyc to jakies porozumienie musi byc. Zapytaj meza wprost jak on
      sobie wyobraza ze bedziesz go dalej darzyc zaufaniem? A moze zaproponuj zwiazek
      otwarty i zobacz jaka bedzie reakcja. Jak sie oburzy na mysl ze Ty tez z kims
      bys sie bzyknela to ta karta mozesz grac o dalsza wiernosc, a jak sie
      propozycja zachwyci to tez skorzystasz, tylko ze inaczej...
    • tango45 Re: znowu zdrada 07.06.06, 05:23
      Za cnote zadnego chlopa nie dalabym 5 groszy. Nie rob glupstw nie rozwalaj
      dzieciom domu. Nie dasz sobie rady. Jesli taka jest koniecznosc zyj z nim z
      rozsadku. Popatrz na slawne kobiety Jacklin Kennedy, Hilary Clinton. Byly takie
      osmieszone ale dla dobra sprawy przetrwaly. U Ciebie dzieci sa ta sprawa.
      • g0sik Re: znowu zdrada 07.06.06, 12:56
        > Nie rob glupstw nie rozwalaj dzieciom domu. Nie dasz sobie rady. Jesli taka
        >jest koniecznosc zyj z nim z rozsadku.

        Żenada. Powinnaś dodać - I kochaj się z nim z uśmiechem na ustach, jak trzeba
        będzie to udawaj orgazm przecież to nic strasznego wiele kobiet tak robi...
        A nie lepsza prostytucja - przynajmniej kasa własna?
        I jak facet ma taką szanować skoro ona sama się nie szanuje?
      • twoje_marzenie Re: znowu zdrada 07.06.06, 13:53
        Hej!

        A co byście zrobiły na moim miejscu.
        Mieliśmy imprezkę ,ja mąż i nasz najlepsza koleżanka.
        Mój tak się zapomniał,że "zerżną jej dupę "przy mnie.
        Przyznam ze moja koldaje d..y każdemu ale tego się nie spodziewałam,znamy sie
        kilkanaście lat.
        Bolało,ale przeszło.
        Stweirdziłam,ze nie ma się co przejmowac i tracic nerwy z głupią dz...kę.
        Znajomość sie skonczyła w każdym razie.
        A mąż,skruszony,że to nie on,tylko wódka itp.
        Sama świeta nie jestem /może dlatego było mi łatwiej/ale to takiego urestwa bym
        się nie posuneła.
        • g0sik Re: znowu zdrada 07.06.06, 14:37
          >A co byście zrobiły na moim miejscu. Mieliśmy imprezkę ,ja mąż i nasz
          >najlepsza koleżanka. Mój tak się zapomniał,że "zerżną jej dupę "przy mnie.


          No cóż skoro "rżnięcie" na Twoich oczach Ci nie przeszkadza to "na mieście" jak
          nie widzisz też nie będzie bolało. Widocznie jesteś tak zdesperowana, ze
          koniecznie musisz mieć męża....
          • twoje_marzenie Re: znowu zdrada 07.06.06, 15:52
            Nie muszę ale czy warto rozpierniczyc przez to 15 lat małżeństwa ?
            To,ze mi nie przeszkadza to ty napisałaś,a co ja czułam to wiem tylko ja !
            Co nas nie zabije to nas wzmocni przecież
            • g0sik Re: znowu zdrada 07.06.06, 16:34
              >...ale czy warto rozpierniczyc przez to 15 lat małżeństwa ?

              Ja bym sobie raczej zadała pytanie czy warto przez kolejne 15 lat być z kimś,
              komu już nigdy bym nie zaufała?
              • olusza3 Re: znowu zdrada 07.06.06, 17:50
                Zasadnicze pytanie to czy jestes w stanie dalej z nim byc.

                Czy potrafisz mu wybaczyć i ponownie zaufać.

                Jeśli odpowiedź brzmi NIE, to chyba pora się rozstać.

                Tłumaczenie że nie dasz sobie sama rady nie jest w tej dyskusji argumentem.

                Liczysz sie ty i twoje samopoczucie,jeśli zostaniecie razem tylko dla dzieci ,zrobicie im krzywdę.

                Jeśli natomiast odpowiedz brzmi TAK ,to proponuje zastosowac sie do rad triss i llilly-niezłe sa.

                Jesli masz możliwośc wyjechać gdzieś sama z dziećmi,to tez moze ci dobrze zrobic,przemyślec wszystko, a szanowny małżonek może uświadomi sobie jak będzie wyglądało jego życie jak zostanie sam, w konsekwencji swojej głupoty.

                Osobiscie powiadomiłabym meza lasencji,może uwierzy ,może nie,ale krwi jej napsujesz.

                A i szansa pewna ,że twój idiota w zęby dostanie to może mu się odechce
                romansów na przyszłość. ;P

                Bardzo ci współczuję i trzymaj się
              • twoje_marzenie Re: znowu zdrada 07.06.06, 19:10
                myslę,ze masz male doświadczenia życiowe.Człowiek jest madry gdy stoi obok ,a
                jak znajdzie sie w danej syt.to już mu trudniej znleżdz włąściwe wyjście z
                sytuacji.Trzeba cos przejsc,przezyć a pozniej mozna mieć dobre rady....
                • triss_merigold6 Re: znowu zdrada 07.06.06, 19:14
                  Kurde, przestańcie. To nie mydło, nie wymydli się. Bzykanie to bzykanie, można
                  sportowo bez dorabiania teorii o głębi uczuć.
                • olusza3 Re: znowu zdrada 07.06.06, 19:38
                  twoje_marzenie napisała:

                  > myslę,ze masz male doświadczenia życiowe.Człowiek jest madry gdy stoi obok ,a
                  > jak znajdzie sie w danej syt.to już mu trudniej znleżdz włąściwe wyjście z
                  > sytuacji.Trzeba cos przejsc,przezyć a pozniej mozna mieć dobre rady....

                  Wcale nie twierdzę że jest inaczej,i wcale nie uwazam że jestem taaaaakaaaa mądra.Dziwczyna pyta co robic i staramy sie podsunać jej jakieś wyjscie.Decyzja należy do niej.

                  A na marginesie: zgadza sie w TEJ kwestii mam małe doswiadczenie życiowe na szczescie,za to przezyłam inne małe dramaty.Kazdy niesie własny krzyż.

                  Ale Tobie się dziwię...
                  • twoje_marzenie do Oluszy 3 08.06.06, 07:39
                    sory ale to nie była odpowiedz na twój post.Przepraszam jelsi tak to wygladało.

                    Ale co dziwnienia się..ja tez się kiedys dziwiłam róznym osobą ,że robia tak
                    nie inaczej.Do czasu kiedy sakma nie zaczełam doświaczać pewnych rzeczy.A zycie
                    jest pełne zakrętów
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka