Dodaj do ulubionych

Nie wytrzymałam.....

17.07.06, 23:39
Nie wytrzymałam i dałam w pysk! Byłam w pracy i nie powinnam tego robić, ale
to już przeszło moje najśmielsze wyobrażenia, po prostu się zagotowałam. Ale
zacznę od początku. Z racji swojej pracy ( w Straży Miejskiej, w patrolu
interwencyjnym) spotykam się z wieloma sytuacjami, tutaj opiszę trzy,
najbardziej mnie bulwersujące.

1. Nocny patrol, godzina 2:00, widzę na ulicy parkę, wesoło śpiewają (czyt.
drą się na całą ulicę),a chodnik był im za wąski. Zatrzymuję się i co widzę?
Facet ma na sobie nosidełko z ok. rocznym dzieckiem!!!! Było dosyć zimno, ja
byłam w swetrze, a dziecko miało na sobie koszulkę z krótkim rękawem i
cienkie spodenki!!! Zapakowałam towarzystwo do samochodu, dziecko się
rozpłakało, matka próbowała je uspokoić, ale mizernie jej to wychodziło,
bałam się, że zaraz upuści małego. Zaproponowałam, że może ja wezmę dziecko,
na co usłyszałam, żebym się odczepiła , że ona jest trzeźwa ( bełkotała) i że
ja wogule to się nie znam ( a mam 6 m-czną córę) i że ona to kocha swoje
dziecko najbardziej na świecie. Do tego dołączył się facet (ojciec dziecka)
który „dosadnie” powiedział, żebym się odczepiła. Dziecko coraz bardziej
płakało, więc zaczęli wyrywać sobie nawzajem tego dzieciaka. Efekt był taki,
że mały wylądował na podłodze radiowozu. Nie wytrzymałam, zabrałam to
dziecko, a ich na kopach wywaliłam z samochodu. Policja przebadała ich
alkomatem, wynik: ona- 1,5 promila, on- 2 promile. Dziecko pojechało do babci
a „kochający” rodzice na Izbę Wytrzeźwień. Jak rozmawiałam z babcią, to taka
sytuacja to już nie pierwszy raz miała miejsce. Żałowałam, że nie dałam w
pysk tej matce...

2. Też noc, 4:00, na przystanku kobieta usiłuje podtrzymać faceta, facet
narąbany jak trąba, a obok 4 letni chłopczyk. Grzecznie zapytałam, dokąd
jadą, bo mi się szkoda dziecka zrobiło, a usłyszałam wiązankę od faceta.
Ledwo stał na nogach a chciał się bić ze mną. Kobieta była trzeźwa i starała
się go uspokoić, ale jaj to nie szło. Widać było, że facet porywczy, bo babka
miała podbite oko, a syn posiniaczone ręce. Skończyło się tak, że facet
wylądował na Izbie Wytrzeżwień, a kobitkę i dziecko odwieźliśmy do domu.


3. I ostatnia, a za razem najbardziej bulwersująca sytuacja. Godzina 16:00,
patrolowaliśmy z kolegą klatkę schodową gdzie bardzo często przesiadują
narkomani. Wchodzę na 3 piętro i co widzę?????? Kobietę i faceta ze
strzykawkami w ręku, A WSZYSTKIEMU PRZYGLĄDA SIĘ 1,5-ROCZNE DZIECKO W
WÓZKU!!!!!!!!! W strzykawkach jak się później okazało była heroina!!!
Dziewczyna była bardzo pyskata i próbowała mi wmówić, że mam omamy wzrokowe,
gdzie na rękach było widać liczne ślady po igle! Strzykawki leżały na ziemi,
a dziecko wskazując na nie palcem woła „mama, mama!”. Zrobiło się zamieszanie
i dziecko zaczęło płakać, a ta panna zaczęła się na nie drzeć i nim
potrząsać, ale to tak, że mu główka latała na wszystkie strony. Wtedy nie
wytrzymałam, zabrałam jej dziecko, oddałam swojemu koledze z patrolu, a jej
po prostu dałam w pysk, a że nie należę do ułomnych to ją zakręciło.

To wszystko miało miejsce w przeciągu dwóch tygodni, temu przy tej narkomance
już nie wytrzymałam. Wiem, że nie powinnam była tego zrobić, ale to było już
przegięcie. Ja nie wiem co się dzieje teraz z ludźmi, co nimi kieruje, że
postępują w ten sposób, narażając na niebezpieczeństwo bezbronne istoty.
Dochodzę do wniosku, że takich rodziców, jak ci przedstawieni tutaj ( oprócz
kobity z opowieści nr.2) powinno się kastrować, by nie mogli już więcej
krzywdzić dzieci. Nie rozumiem postępowania tych kobiet, przecież jako matka
to ma naturalny instynkt, by chronić to swoje dziecko, nie wiem, po prostu
nie wiem....
Obserwuj wątek
    • shamsa Re: Nie wytrzymałam..... 17.07.06, 23:42
      czy pokierowalas te sprawy do odpowiednich instytucji?
      • mruwa9 zeby ta narkomanka 17.07.06, 23:48
        nie pokierowala sprawy do odpowiednich instytucji.
        Bez wzgledu na wlasne wzburzenie, nie mialas prawa do uderzenia kogokolwiek.
        Zachowanie nie tylko bardzo nieprofesjonalne, ale na dobra sprawe zwiazane z
        paragrafem KK. Przeciwko Tobie.
        • mruwa9 to bylo do uli oczywiscie n/t 17.07.06, 23:49
          • berecik7 Re: to bylo do uli oczywiscie n/t 17.07.06, 23:54
            Dobrze zrobiłaś. Ja też bym dała w pysk. Może się gowniara otrzeżwi.
            • mruwa9 cos ci sie pomylilo 18.07.06, 00:00
              jesli chcesz sie prywatnie, jako berecik, wytargac z sasiadka za kudly, przy
              obupolnej zgodzie- prosze bardzo.
              Jesli uli wystepowala jako funkcjonariusz (straznik miejski) wobec obywatelki,
              ktora bez wzgledu na swoja macierzynska dysfunkcyjnosc i narkomanie, dalej jest
              obywatelem w pelni swoich praw obywatelskich, to jej (uli) zachowanie bylo co
              najmniej przekroczeniem uprawnien sluzbowych, za co powinna popniesc
              konsekwencje sluzbowe, a w zasadzie wyczynem o charakterze kryminalnym,
              zwiazanym z naruszeniem nietykalnosci cielesnej drugiego czlowieka. Stalo sie,
              niech sie uli modli, zeby ta narkomanka nie zlozyla na nia doniesienia. Ale
              przynajmniej nie chwal sie tym wyczynem publicznie, bo to nie jest zaden powod
              do dumy, raczej do wielkiego wstydu.
              • uli111 Re: cos ci sie pomylilo 18.07.06, 00:14
                Narkoman na głodzie nie kontroluje siebie.Jak zabrałam jej dziecko,żeby mu
                krzywdy nie zrobiła, to ona rzuciła się z pazurami na mnie. Ta kobieta wpadła w
                furię. Uderzenie ją trochę otrzeźwiło, później usiadła na schodach i zaczęła
                płakać i przepraszać nas dziecko i wszystkich do okoła. To nie chodziło o
                jakieś wytarganie się za włosy. Mam moralniaka,że tak postąpiłam, ale nie było
                innej możliwości, ale też się tego nie wstydzę.
              • lucerka Re: cos ci sie pomylilo 18.07.06, 08:56
                Mruwa - ta babka sie na nia rzucila, czy Uli miala nastawic drugi policzek?
                Dzialanie Uli podchodzi pod obrone wlasna.
              • mk110 Re: cos ci sie pomylilo 21.07.06, 11:00
                Ale oprócz przepisów i całej odpowiedzialności o której piszesz ludzie mają
                jeszcze uczucia ja pewno "w pysk " bym nie dała ale jestem wstanie zrozumieć
                taką sytuację.
          • uli111 Re: to bylo do uli oczywiscie n/t 17.07.06, 23:58
            Sprawami zajęła się policja. Wiem mruwo,że przegiełam, że zachowałam się nie
            profesjonalnie, ale uwież, na moim miejscu wiele osób zachowało by się
            podobnie.Jestem osobą bardzo opanowaną, wiele razy gotowało się we mnie, ludzie
            wyzywali mnie od najgorszych, wielu próbowało mnie sprowokować do bójki,ale w
            sytuacji z tymi narkomanami, po prostu nerwy mi puściły. Dziewczyna była na
            głodzie, tuż przed wstrzyknięciem sobie narkotyku, jeszcze dziecko dostało
            prawie histerii, bo panna zaczęła na mnie krzyczeć, to się po prostu zaczęła
            wyżywać na dziecku, i tak jakoś wyszło.
            • shamsa Re: to bylo do uli oczywiscie n/t 18.07.06, 00:08
              mialam na mysli sad rodzinny, pogotowie opiekuncze itp
              • uli111 Re: to bylo do uli oczywiscie n/t 18.07.06, 00:16
                policja przekaże to dalej.
                • shamsa Re: to bylo do uli oczywiscie n/t 18.07.06, 00:21
                  oby
            • dorianne.gray Re: to bylo do uli oczywiscie n/t 18.07.06, 00:10
              Uli, mruwa niech sobie gada, a ja Cię rozgrzeszam - trzeba było jeszcze z
              drugiej strony poprawić, żeby równo spuchło.
              • madda71 Re: to bylo do uli oczywiscie n/t 18.07.06, 00:12
                mruwa by pewnie poglaskala i pomogla wbic igle zeby rowno weszla...

                osobiscie jak bym mogla,to bym skopala jej tylek. nie mruwie oczywiscie,tylko
                tej cpunce.
          • igielka6 Re: to bylo do uli oczywiscie n/t 19.07.06, 22:08
            Że nie powinnaś jej uderzyć, bo paragrafy itd, a Ty na służbie to inna sprawa.
            Takie prawo i nie wdawajmy się w dyskusję, czy słuszne. ale powiem Ci jedno.
            Mój mąż pochodzi z małej miejscowości gdzie wszyscy się znają przynajmniej z
            widzenia. Kilka lat temu w patrolu był jeden facet. Jak jechał na interwencję
            do domowej awantury, to najpieerw lał po mordzie ochlaptusa, który tą awantur e
            wywołał, a potem zadawal pytania. A był konkretnej postawy. Zwykle do jednego
            domu dwa razy nie musiał jechać. Jak tauś raz dostał od niego plombę, to już na
            rodzienie się nie wyżywał, bo wiedział, że sam oberwie. Niestey właśnie ktoś na
            niego donisł i go przenieli. Ale te biedne kobiety i maltretowane dzieciaki do
            dziś w pas mu się kłaniają.
    • gacusia1 Re: Nie wytrzymałam..... 18.07.06, 00:58
      To prawda,nie powinnas,ale uwierz mi,ze na Twoim miejscu zrobilabym to samo.
    • luxure Re: Nie wytrzymałam..... 18.07.06, 07:39
      Ja Ci sie nie dziwię. Też bym się zagotowała. Pytam tylko po co tacy ludzie
      mają dzieci? Czego ich nauczą? Jakie wartości przekażą?
    • be.em Re: Nie wytrzymałam..... 18.07.06, 08:39
      uli - ja też bym dała w pysk! jeśli chodzi o dzieci i kretyńskich rodziców, mam
      w nosie paragrafy! przy okazji podziwiam za odwagę pracowania tak ciężko! pozdr!
    • pucia78 Re: Nie wytrzymałam..... 18.07.06, 08:45
      łzy mi sie zbierają, chyba bym zaadoptowała te dzieci. Mam 5 m córeczkę.
    • moofka Re: Nie wytrzymałam..... 18.07.06, 08:57
      moze zmien zawod skoro az tak emocjonalnie traktujesz kazda interwencje
      dziecku nalezy zapewnic nalezytą opieke, przekazac sprawy do odpowiednich
      instytuacji skutecznie,
      towarzystwo oddelegowac na izbe i juz
      a gdyby ona byla silniejsza od ciebie, to co dlugo byscie sie tak naparzaly na
      tych melinach?
      tez znamienne, ze nie walnelas awanturujacego sie zula na przystanku, tylko
      narkomanke ktora ledwo co na nogach stala
      wiadomo, ze on by oddal, a ty byc z nim szans nie miala
      jako straz miejska masz chyba odpwiednie narzedzia, zeby nie okielznac
      niesudordynowane tałatajstwo, a tu najwyrazniej chcialas sobie ulzyc, na oczach
      dzieci, co tez jest dyskusyjne
      jest masa ludzi, ktorzy na codzien stykają sie z patologiami
      opieka spoleczna, policja, lekarze, sady, domy dziecka
      wszystkim im dajemy prawo do uzywania przemocy wedlug wlasnego widzimisie?
      • lubie_zime Re: Nie wytrzymałam..... 18.07.06, 11:09
        Moofka, jesteś strażnikiem miejskim, znasz ich pracę, procedury? Pewnie nie. Ja
        tez nie i nie ośmieliłabym się krytykowac postępowania uli i udzielac jej
        pouczenia jak powinna sie zachować, a tym bardziej sugerowac zmianę zawodu.
        Domyslam się , że praca strażnika jest cięzka, stresująca i nie raz nerwy trzeba
        siła powstrzymywać. Trzeba umieć zachowac dystans do patologii , którą się widzi
        na codzień, żeby nie zatruć sobie życia emocjami, ale jednocześnie zachować
        wrażliwośc na cierpienie i ludzką krzywdę.
        Ja pewnie załamałambym się po pierwszej takiej interwencji.
        Uli, trzymaj się.
    • siasiuszek Re: Nie wytrzymałam..... 18.07.06, 08:59
      Paragrafy paragrafami a człowiek człowiekiem. Ma swoje odczucia, które jakoś
      prawa słuchać się nie chcą. Podziwiam cię za opanowanie, bo ja bym nie mogła
      pracować w takich służbach nerwy by mi nie wytrzymały. Pamiętam jak moja
      spokojna siostra będąc jeszcze podlotkiem skopała chłopaka (równolatka), który
      katował psa. Miała później problemy, bo biedaczkowi kilka siniaków wyszło.
      Czasami najbardziej nawet opanowanemu człowiekowi nerwy puszczają przy takich
      sytuacjach.
    • oneway9 Re: Nie wytrzymałam..... 18.07.06, 11:20
      i dobrze zrobilas tylko sie tym nie chwal bo zaraz nie oni, a ty bedziesz miala
      klopoty -taki swiat medrcow nie brakuje, tylko jak trzeba dzialac to sie
      chowaja za paragrafami
      • jacha5 Re: Nie wytrzymałam..... 19.07.06, 16:26
        oneway9 napisała:

        > i dobrze zrobilas tylko sie tym nie chwal bo zaraz nie oni, a ty bedziesz
        miala
        >
        > klopoty -taki swiat medrcow nie brakuje, tylko jak trzeba dzialac to sie
        > chowaja za paragrafami

        Nie będzie miała kłopotów jesli jej partner jej nie wsypie. Jesli nawet ta
        narkomanka coś powie, a partner temu zaprzeczy: komu uwierzą?! I po problemie.
        Uli wcale się nie dziwię, że trzasnęłaś tą dziewuchę. Powodzenia.
        Przypomina mi się przy okazji sytuacja, której byłam świadkiem: jakiś typek
        wyrwał kobiecie torebkę. Był już późny wieczór, a na ławce siedziało 2 kolesi i
        piło piwko. Kolesie zaczęli gonić typka, w tym czasie koleżanka ofiary
        zadzwoniła po policję. Zanim przyjechała kolesie dorwali typka i tak mu gębę
        sprali, że krew aż zalewała mu oczy. Policja przyjechała, kolesie wytargali
        typka z krzaków, a ten zaczyna skarżyć się i lamentować, że został pobity,
        kolesie na to, że widzieli jak się przewrócił, panie to potwierdziły, policja
        nie wnikała, zamnkęli typka i nikt się kolesi nie czepiał.
    • agaa_p Re: Nie wytrzymałam..... 18.07.06, 12:11
      nawet nie wiecie jak częst trzeba trzymać swoje nerwy na postronkach, jak częst ma się ochotę dać kopa w zadek, strzelić w pysk a nawet wyrzucić przez okno czy utopić. a tu niestety - prawo, które chroni nie tak jak powinno, za słabo tych, których chronić powinno najmocniej.
      jestem tylko kuratorem, ale wiekszość rodziców moich podopiecznych to ludzie, z którymi nie ma o czym dyskutować a kto cierpi? - dzieci trzymane najczęściej dlatego, że za jego istnienie dostają forsę. ileż razy myślałam, że nie wytrzymam i zrobie coś.... nawet słowo "głupiego" ma tu jakieś dziwne brzmienie".
      do tego nie można się przyzwyczaić czy znieczulić /przynajmniej dla kobiety/
      ale nie można też tak jak uli...niestety.
      • niusianiusia Re: Nie wytrzymałam..... 18.07.06, 12:44
        no mam takich sąsiadów... i mieszane uczucia. Mają tórjkę dzieci. Oboje piją.
        Dzieci, już są całkiem spote, bo kilkunastoletnie. Szkoda mi ich, ale z drugiej
        strony nie wiem, czy miałyby lepiej w domu dziecka. Awantur nie słyszę,
        sporadycznie. Dzieci zadbane. Jak pojawiły się truskawki, to stary leciał z
        siatka truskawek. Nie raz słyszałam, że ojciec lub matka gotowali obiad dla
        nich.... odkad tu mieszkam, to się zastanawiam co byłoby lepsze dla nich.
        dzieciaki do szkołu chodzą, jedno do specjalnej z internatem, bo miało jakieś
        problemy. Dwie dziewczynki do gimnazjum. Nie raz słyszałam jak matka do
        koleżanek przez domofon mówiła, że którjś tam nie ma, na co koleżanki
        komentowały, ze pewno się uczy i nie chce wyjsc. Ostatnio wiem ze dziewczyny
        pracują dodatkowo w markecie po szkole...
    • oxygen100 Re: Nie wytrzymałam..... 18.07.06, 12:36
      zdecydowanie powinnas zmienic zawod. Nie masz chyba prawa bic ludzi bez wzgledu
      na to co zrobili jesli nie jest to w obronie wlasnej. Na jej miejscu zlozylabym
      na Ciebie skarge. Nie jestes Bogiem tylko patrolujesz ulice.
      • magda_0609 Re: Nie wytrzymałam..... 18.07.06, 16:27
        Nie jestes Bogiem tylko patrolujesz ulice.


        no Bogiem nie jest, ale tylko na patrolowaiu ulic Straż miejska nie powinna
        poprzestawać.
        Mam wątpliwości, czy nadajesz się do tej pracy, w sumie nie mnie to oceniać. Ja
        jestem "wyrywna", dlatego na strażnika miejskiego, policjanta, przedszkolankę
        czy (uchowaj Boże) nauczyecielkę sie nie nadaję. Za bardzo mi ludzie na nerwy
        działają, podobnież nieprzeciętnie niegrzeczne dzieci, jestem zresztą matką
        takiego trzylatkasmile
    • niusianiusia Re: Nie wytrzymałam..... 18.07.06, 12:47
      uli dobrze zrobiłaś, być moze ktoś dawno powinien to zrobić a nie zrobił... mam
      nadzieję, ze odbiorą narkomanom dziecko. Czy w naszym kraju narkomania jest
      wystarczajacym argumentem dla sądu do zabrania lub ograniczenia praw?
      • niusianiusia Re: Nie wytrzymałam..... 18.07.06, 12:48
        dodat, ze dzięki temu co napisałaś nabrałam szacunku dla straży miejskiej.
        Wydawało mi się, ze zajmowaliście się głównie wypisywaniem mandatów za
        przekroczenie czasu parkowania.
    • gruba-buba Re: Nie wytrzymałam..... 18.07.06, 16:18
      Ja to bym chętnie chlasnęła w ryło już przy pierwszej sytuacji, niestety nasze
      prawo bardzo ogranicza możliwości ingerencji i działania straży miejskiej czy
      innych tego rodzaju służb. Sama byłam w sytuacji, gdy po prostu straż miejska
      (właśnie ten patrol interwencyjny) nie była w stanie mi pomóc, bo takie
      zakichane są przepisy. Czyli tym samym chroniące winnego przed konsekwencjami,
      nie dające natomiast żadnej ochrony poszkodowanemu. Zgodnie z zasadą "ruszysz
      gó... za człowieka siedzisz".
      Oj, niejednemu przydało by się tak po prostu w ryło trzasnąć.

      Trzymam kciuki Uli.
    • maja209 Re: Nie wytrzymałam..... 18.07.06, 16:53
      wspolczuje Ci takiej pracy, ja bym jzu przy pierwszej takiej sytuacji dala w
      pysk Biedne dziecinki az sie poplakalam ! Co to za skur**** maja dzieci ! i jak
      mozna pomoc takiej bezbronnej istotce ?
    • moofka Re: Nie wytrzymałam..... 19.07.06, 09:23
      słodka i pokretna ta wasza mamusiowa wrazliwosc
      bosz jakie bieden malnstwa az sie poplakalam, a tych sq...m to bym pierwsza w
      ryj dala
      mniót po prostu
      a pani straznik nalezy chyba uswiadomic ze ma do wyboru skuteczniejsze
      narzedzia pracy niz lanie w morde lewdno trzymającej sie na nogach narkomanki
      a jak ona nie wie i nie umie, to nalezy to przekazac kompetentym sluzbom
      a jak nie umie to sciagnac uniformik i zostac sobie prywatnym mscicielem na
      jawie ktory pomsci wszystkie biedne malenstwa, w cywilu
      • oxygen100 Re: Nie wytrzymałam..... 19.07.06, 09:26
        dobrze moofka gadasztongue_out choc raz sie zgadzam z Tobatongue_outtongue_out
        Moze mafijny egzekutor?? tam jest spore pole do dzialaniatongue_out Pani straznik madra
        az glowa boli a mamusie jeszcze madrzejsze. Bo wszak chodzi o dzidzie prawda?
        najwieksze dobro ludzkosci i ch.. tam ze lamie sie prawo
        • misia_mama_ptysia Ulka 19.07.06, 14:18
          Uli 111 popieram w całej rozciągłości,
          ale mam też pytanie , skoro widziałaś zasiniaczone dziecko, czy nie powinnaś
          zgłosić podejrzenia znęcania się ,bicia dziecka do policji, rzecznika praw
          dziecka, nie wiem gdzie jeszcze. W zasadzie dotyczy to każdej opisanej
          sytuacji, rodzice stwarzali zagrożenie dla swoich dzieci, powinno sie to
          zakończyc co najmniej dozorem kuratora.
          Jak to sie dzieje ,że nikt nie egzekwuuje praw tych najmłodszych, bezbronnych.
          Wiem,że nie można generalizować, ale ile razy doszło do tragedii, choć można
          było temu zapobiec

          Ula napisz , jak to u was w pracy wygląda, jako funkcjonariusze powinniście
          dbać też i o prawa tych najmłodszych, nie tylko osób , którym przeszkadzają
          nocne śpiewy trzeźwych inaczej, chyba że się mylę ....
          pozdrawiam
          misia
          • myelegans Re: Ulka 19.07.06, 18:14
            Jakos mam wrazenie, ze sami nie wiecie jak sie nalezy w pewnych sytuacjach
            zachowac. Czy nie uczyli Was tego na kursach/szkoleniach? Dlaczego pytasz
            tutaj? Szukasz rozgrzeszenia? Przeciez we wlasnym sumieniu wiesz, ze postapilas
            niewlasciwie.
            Bicie dzieci (nawet te niewinne klapsy), czy doroslych nie jest metoda
            postepowania i nic sie przez to nie rozwiaze.
            Poza tym, to czy nie ma prawa, ze stranicy miejscy chodza parami? Gdzie byl
            Twoj wspolnik, ktory mogl w miedzyczasie zadzwonic po posilki? A co by sie
            stalo, gdyby np. ta narkomanka pod wplywem Twojego uderzenia spadla ze
            schodzow, albo upadla na chodnik i sie powaznie uszkodzila? Tez byscie ja tu
            rozgrzeszaly, ze dobrze postapila. Dzieci szkoda, ale ta narkomanka wymaga nie
            mniejszej pomocy.
            • zabelka24 Re: Ulka 19.07.06, 18:17
              Najpierw niestety to ona musi chcieć tej pomocy
              • myelegans Re: Ulka 19.07.06, 18:45
                A skad wiesz, czy nie chce? Rozmawialas z nia? Moze nalezy skierowac ja do
                odpowiedniego progamu?
        • siasiuszek Re: Nie wytrzymałam..... 19.07.06, 16:12
          Tak bo wy to idealne jesteście, zimne jak głaz nie pozwalacie sobie na coś tak
          przyziemnego jak emocje. Tylko pozazdrościć.
    • elyzabeth4 Re: Nie wytrzymałam..... 19.07.06, 16:52
      bardzo dobrze zrobiłaś tylko ja na twoim miejscu jeszce kobitce nr1 też bym
      dowaliła !!!
      • myelegans Re: Nie wytrzymałam..... 19.07.06, 18:16
        Swojego meza tez walisz po pysku jak cos przeskrobie? A moze on Ciebie jak
        nabroisz i zupa za zimna?
        • onlymama Re: Nie wytrzymałam..... 19.07.06, 18:29
          Jaka straz, takie spoleczenstwo. Jakie spoleczenstwo, taka straz. Pani straznik
          bije obywatelke na sluzbie, jej kolega sie temu przyglada, tu na forum kilka
          jesli nie kilkanascie mam pisze, ze to swietnie i tylko sie jedna mama
          troszczy, zeby kolega straznik trzymal jezyk za zebami a w razie czego zeby
          zwyczajnie sklamal kwestionujac ewentualna skarge pobitej przez strazniczke
          dziewczyny. A wszystko to pod pretekstem zaprowadzania porzadku i troski o
          nieletnich. Czysta paranoja. Moofka, Oxygen, Myelegans dolaczam do Was.
          Pozdrawiam.
          • jacha5 Re: Nie wytrzymałam..... 20.07.06, 13:01
            No tak! Zaraz się okaze, że narkomanka została przez Uli skatowana! Dostała w
            pysk bo się rzucała i wszystko! Łatwo osądzać, że Uli postapiła źle kiedy nie
            było się w takiej sytuacji. Metody mordobicia, żeby wmusić zeznania itp sa
            karygodne, ale kiedy ktoś zarobi w pysk z otwartej, żeby się uspokoić nie
            traktuję w takich kategoriach.
            • siasiuszek Re: Nie wytrzymałam..... 20.07.06, 13:09
              Co niektórym szkoda biednej małej narkomanki, która podobnym uderzeniem pewnie
              nie raz na haju potraktowała swoje małe dziecko. Szkoda tylko, że jakoś ja nie
              mogę wykrzesać z siebie ani grama współczucia.
              • jacha5 Re: Nie wytrzymałam..... 20.07.06, 13:16
                Ja jakoś "dziwnie" też jej nie współczuję. Od służb typu straż miejska czy
                policja wymaga się jednocześnie skuteczności i delikatności - niestety czasami
                tak się nie da.
              • marghe_72 Re: Nie wytrzymałam..... 20.07.06, 19:06
                siasiuszek napisała:

                > Co niektórym szkoda biednej małej narkomanki, która podobnym uderzeniem
                pewnie
                > nie raz na haju potraktowała swoje małe dziecko. Szkoda tylko, że jakoś ja
                nie
                > mogę wykrzesać z siebie ani grama współczucia.

                rozmawiamy o tym czy Uli, jako funkcjonariuszowi,wolno uderzyć innego człowieka
                nie o tym komu wspólczujemy lub nie..
                • siasiuszek Re: Nie wytrzymałam..... 20.07.06, 21:36
                  Według prawa pewnie nie, ale prawo tworzą też ludzie, którzy się czasami mylą.
                  Według zdrowego rozsądku tak. A wiadomo, że przeważnie należy kierować się
                  zdrowym rozsądkiem. Znam kilku takich delikwentów i takie uderzenie powinni
                  dostawać codziennie na dobrzy początek może wtedy nie zmarnowaliby życia sobie
                  a przede wszystkim innym osobom.
                  • niepytana Re: Nie wytrzymałam..... 20.07.06, 21:46
                    Aha, czyli dzieciom klapsa dac nie mozna bo to zle i niewychowawcze. Natomiast
                    delikwentom najlepiej codziennie przyfrandzolic w lico, to ich nauczy zapewne.
                    Dulszczyzna i kalizna.
                    • siasiuszek Re: Nie wytrzymałam..... 20.07.06, 21:57
                      A czy ja gdzieś napisałam ze dzieciakowi klapsa nie można dać? Można dać nie
                      wszystkie dzieciaki da się wychować bez klapsów jak i nie wszyscy dorośli to
                      obywatele, których tknąć paluszkiem nie wolno, bo przypadkiem godność stracą,
                      szkoda tylko, że tą godność stracili już dawno temu i co najgorsze nie dają żyć
                      godnie innym.
          • m.fiorella Re: Nie wytrzymałam..... 21.07.06, 09:38
            a spróbuj taka narkomanke uspokoić słownie, jak ona jest w amoku i na głodzie,
            widze ze niewiele wiesz o zyciu, tym plaskaczem tylko szybciej zalagodzila
            sytuacje i pomogla temu dziecku!
    • zabelka24 Re: Nie wytrzymałam..... 19.07.06, 18:21
      Dziwią mnie wypoeidzi Pań "oburzonych". Jasne powinna wezwać posiłki i czekać
      az tamta spokojnie strzeli sobie dawke, ewentualnie pokibicować jej a i broń
      Boże nie wtrącać się do metod wychowawczych ćpunki. Pocieszające ze u
      niektórych ludzi paragrafy nie przysłoniły ludzkich odruchów. i bynajmnij nie
      jest to pochwała samosądów, ale kazda sytuacja jest inna
    • niepytana Re: Nie wytrzymałam..... 19.07.06, 19:11
      uli111 napisała:

      > 3. I ostatnia, a za razem najbardziej bulwersująca sytuacja. Godzina 16:00,
      > patrolowaliśmy z kolegą klatkę schodową gdzie bardzo często przesiadują
      > narkomani. Wchodzę na 3 piętro i co widzę?????? Kobietę i faceta ze
      > strzykawkami w ręku, A WSZYSTKIEMU PRZYGLĄDA SIĘ 1,5-ROCZNE DZIECKO W
      > WÓZKU!!!!!!!!! W strzykawkach jak się później okazało była heroina!!!
      > Dziewczyna była bardzo pyskata i próbowała mi wmówić, że mam omamy wzrokowe,
      > gdzie na rękach było widać liczne ślady po igle! Strzykawki leżały na ziemi,
      > a dziecko wskazując na nie palcem woła „mama, mama!”. Zrobiło się z
      > amieszanie
      > i dziecko zaczęło płakać, a ta panna zaczęła się na nie drzeć i nim
      > potrząsać, ale to tak, że mu główka latała na wszystkie strony. Wtedy nie
      > wytrzymałam, zabrałam jej dziecko, oddałam swojemu koledze z patrolu, a jej
      > po prostu dałam w pysk, a że nie należę do ułomnych to ją zakręciło.

      Pozniej zaczelas dodawac, ze to jednak ta kobieta sie rzucila na Ciebie itd.
      itp. Po pierwsze to jak widac ciezko Ci trzymac sie scenariuszu/sza. Rozumiem.
      Sytuacje z ktorymi masz do czynienia sa wyjatkowo dramatyczne, emocjonalne,
      itd. Ciezko panowac nad soba, kim innym i emocje biora gore. Nie powinny jednak
      w Twoim zawodzie. Zakladam ze to jeszcze nie byla najgorsza sytuacja z jaka
      jeszcze przyjdzie Ci sie zetknac. Bardzo ciezki zawod byc policjantem. Nie
      mozna mieszac wlasnych emocji, niestety. Ja bym tego nie potrafila robic wiec
      nie robie. Mruwa bardzo dobrze pisala. Jesli jako Ula masz ochote sie z kims
      szarpac to sie ewentualnie szarp. Jesli jako przedstawiciel panstwa/miasta masz
      ochote sie szarpac to poprostu NIE WOLNO CI. Kwestionuje rowniez argument dla
      jakiego zamiescilas post. Rozgrzeszenie? Ze nastepnym razem jak tak zrobisz to
      bedzie ok? Nie. Nie ode mnie. Slabosc? Wypadek przy pracy? Tak. Trudno. Niech
      szlag trafi ten caly element i te pierunskie dylematy odnosnie dobra dzieci,
      praw rodzicielskich, wolnosci obywatelskich itd. Ale taka Twoja praca, Ula.
      Musisz sie z tym pogodzic, wyciagnac wnioski z sytuacji jaka miala miejsce i
      podjac decyzje czy potepiasz wlasne zachowanie i zostajesz przy tym zawodzie,
      czy zmieniasz profesje. Bardzo wspolczuje i pozdrawiam.
    • marghe_72 Re: Nie wytrzymałam..... 19.07.06, 23:54
      Nie miałaś prawa Jej uderzyć
      Własnie dlatego ,ze jestes pracujesz w Straży Miejskiej
    • malwus Re: Nie wytrzymałam..... 21.07.06, 09:17
      dobrze zrobiłaś i tyle!
    • m.fiorella Re: Nie wytrzymałam..... 21.07.06, 09:36
      dobrze zrobilas i nie przejmuj sie, w tej chwili najważniejsze było zdrowie
      dziecka i nie ma co udawać ze pouczenie słowne coś by tu pomogło, znam sie na
      tych sprawach od strony policji i wiem ze często to jedyny sposób- dac w pysk i
      jest spokój, nikt tu przeciez nie mówi o jakims katowaniu, jak taka narkomanka
      jest w szale i na glodzie to niestety tylko plaskacz pomoże. Przeciez chodzi o
      tyo abyś swoją interwencją pomogła i załagodziła sytuacje a tłumacząc jej
      słownie to niewiele byś osiągneła, brawo!
      kurde praca musi być ciężka psychicznie!
      • melmire Re: Nie wytrzymałam..... 21.07.06, 10:52
        No kurde balans, dziecko narkomanki bylo na rekach kolegi kiedy jego matka
        dostala w pysk od autorki postu. Czyli nic mu nie grozilo, czyli dala jej w
        pysk bo tak jej sie zachcialo, nerwy ja poniosly. A ja sie boje mundurowych
        ktorych nerwy ponosza, dobrze ze straz miejska broni palnej nie ma...
        Po cos istnieje prawo, a prawo nie zaklada ze kara za narkomanie przy dziecku
        jest lanie po mordzie. A kobiet trzesacych dzieciakami widzialam mnostwo, z
        baaaaardzo roznych warstw spolecznych.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka