Dodaj do ulubionych

kto mieszka w swoim domu?

05.08.06, 15:24
tak mi się nasunęło w związku z tym wątkiem o życiu za 1000 zł i gdzie się
okazało że to jakaś zbrodnia mieć gdzie mieszkać.
My mieszkamy w piętrowym domu. Na dole moja mama, na górze my. Mieszkania
osobne, liczniki też, tylko klatka i centralne wspólne. Mnie się ten układ
podoba. Mojej samotnej mamie też.
Kto jeszcze tak ma i dobrze mu z tym?
Obserwuj wątek
    • zuzanna56 Re: kto mieszka w swoim domu? 05.08.06, 15:45
      Na razie mieszkam w swoim mieszkaniu. Cieszę się że je mam dzięki swojej i męża
      pracy. Może uda nam sie wybudować dom. Mamy takie plany. To nasze marzenie od
      lat.
      Nie byłabym w stanie mieszkać aż tak blisko rodziców lub teściów.
      • betty214 elena 05.08.06, 16:27
        Ale ty nie mieszkasz we własnym domu tylko mieszkasz z własną rodziną w domu
        swojej mamy bo nie masz pieniędzy na własny dom.
        • elena70 połowa domu jest moja! 05.08.06, 16:30
          Połowa po ojcu jest moja. Drugą połowę mama zapisała mi w testamencie.
          • betty214 Re: połowa domu jest moja! 05.08.06, 16:39
            Nie wszyscy mają taka sytuację. Nieraz rodzice mieszkają sami w niewielkim
            mieszkaniu. Nie masz być z czego dumna. Odziedziczyłaś ten dom.

            O co chodzi w twoim pytaniu???
            • elena70 betty! 05.08.06, 16:43
              chodziło mi o osoby, które mają podobną sytuację. Ty chyba nie masz takiej,
              więc po co się dopisujesz?
              Mam mieć poczucie winy, że rodzice zapisali mi dom?
              • betty214 Re: betty! 05.08.06, 16:51
                Nie masz mieć poczucia winy. Ale nie wiem po co zadajesz takie pytanie.
                Jeśli tobie jest dobrze z mamą to OK.
                Mam własny dom. Co prawda na kredyt (jeszcze 10 lat) ale przy moich zarobkach
                nie stanowi on problemu.
                • elena70 Re: betty! 05.08.06, 16:57
                  a napisałam w "swoim", bo tak się u nas mówi. Ludzie dzielą się na tych, co
                  mieszkają w bloku i w "swoim" domu właśnie.
                  • betty214 Re: betty! 05.08.06, 17:04
                    No dobrze.
                    A ci co są z bloku to gorsi? Mieszkam pod Krakowem. Mieszkanie w Krakowie 70 m
                    jest więcej warte niż dom w małym mieście.
                  • kasik751 Re: betty! 05.08.06, 17:08
                    Ludzie dzielą się na tych, co
                    > mieszkają w bloku i w "swoim" domu właśnie.


                    Tak sie ludzie dziela powiadasz???
                    Poniewaz nie moge uzyc slowa niecenzurowanego, bo mnie wykasuja, posluze sie
                    eufemizmem: odnosze silne wrazenie graniczace z pewnoscia, ze jestes niemadra.

                    Ale chetnie Cie jeszcze poslucham, bo to zabawne - wytlumacz mi prosze ten
                    podzial blizej. Co to jest "swoj" dom, ktory nie do konca jest swoj, bo biedna
                    mama jeszcze zyje i jak sie ma do tego "swoje" zaplacone mieszkanie, ktore jest
                    faktycznie "swoje" i gdzie jest tak planeta, na ktorej mieszkasz i tak sie u
                    was mowi?
                    • elena70 O matko! 05.08.06, 17:16
                      Co ja poradzę, że u nas się tak mówi i tak mi się napisało?
                      Znam masę małżeństw, które są w takiej sytuacji jak ja i myślałam że tu też
                      ktoś ma podobnie, ale okazuje się że nie i trudno!
                    • betty214 Własny dom (będzie kiedyś) 05.08.06, 17:16
                      W innym wątku elena mówi że jej 4 osobowa rodzina żyje bardzo dobrze za 3
                      tysiące złotych miesięcznie i dziwi się na co ludzie wydają pieniadze.
                      Najlepiej mieszkać z mamą i mówić że po jej śmierci ten dom będzie jej.
                      Otóz eleno ludzie SAMI kupują sobie mieszkania lub domy.
                      • elena70 Betty?! 05.08.06, 17:18
                        Mam ci zeskanować akt własności?
                        • betty214 Re: Betty?! 05.08.06, 17:20
                          Ale po co? Nie rozumiem tylko po co zakładałaś ten wątek. Cieszysz sie że
                          mieszkasz z mamą choc masz już własną rodzinę? OK.
                        • kasik751 Re: Betty?! 05.08.06, 17:28
                          Najwyrazniej nie zalapalas o co chodzi. Niezupelnie o akt wlasnosci.
                          Moze ja sprobuje wytlumaczyc big_grin
                          Tak sie pechowo sklada dla mnie, ze oboje moi rodzice zyja, wiec nie mieszkam w
                          ich domu, bo go jeszcze nie odziedziczylam, co sie z pewnoscia stanie, wiec to
                          nie jest "swoj" dom smile)))
                          Mam za to zupelnie swoje mieszkanie w bloku, za ktore sama zaplacilam i ono
                          jest jak najbardziej "swoje", bardziej "swoje" niz ten dom, ktory bedzie "swoj"
                          jak tylko moj tata zechce zejsc smiertelnie (rodzice wybaczcie mi te pierdoly,
                          ktore wypisuje!) big_grinDD
                          Jesli chcesz juz dzielic ludzi pod wzgledem systemu w jakim mieszkaja, to moze
                          trzymaj sie faktow i podziel ich na takich, ktorzy sami badz w duzej mierze,
                          ale zapracowali na swoje lokum i na takich, co je dostali.
                          Wiesz - dom czy mieszkanie, jest dla wielu ludzi tak duzym wyrzeczeniem,
                          osiagnieciem i powodem do dumy, ze ktos moze sie poczuc urazony takim ujeciem
                          tematu jak u Ciebie.
                          • betty214 Kasik 05.08.06, 17:33
                            Aaa.........
                            To o to chodzi.........

                            Kurcze, moi rodzice też żyją. Musiałam wziąć kredyt.
                            • kasik751 Re: Kasik 05.08.06, 17:34
                              Ten moj wywod byl do autorki jakby co smile
                              • betty214 Re: Kasik 05.08.06, 17:38
                                Wiem ale tak cudownie jej to wyjaśniłaś!!!

                                A na powaznie to też mnie denerwują takie osoby.
                              • elena70 Ale się przyczepiłyście! n/t 05.08.06, 17:39

                                • kasik751 Re: Ale się przyczepiłyście! n/t 05.08.06, 17:53
                                  Przyznaje, ze sie czepilam zupelnie swiadomie, bo na codzien z dystansem
                                  traktuje to co sie na forum wypisuje, ale sa dni, kiedy mam ochote naprawic ten
                                  swiat i wytlumaczyc wszystko wszystkim. Padlo na Ciebie big_grin
                  • luxure Re: betty! 05.08.06, 19:03
                    Ludzie dzielą się na tych, co
                    > mieszkają w bloku i w "swoim" domu właśnie.

                    No nie tylko, dzielą się takrze na dobrych i złych, homo i heteroseksualnych,
                    mięsożernych i wegetarian, lubiących zwierzęta albo nie, a także na tych co
                    używają głowy do myślenia albo tylko do noszenia włośów. A co do sytuacji
                    mieszkaniowej można domu nie mieć za to wynajmować w bloku lub w domu...
    • burza4 Re: kto mieszka w swoim domu? 05.08.06, 16:45
      mieszkam w domu, bez rodziców. Trudno żeby mi nie było z tym dobrze, dziwne
      pytania zadajeszsmile
    • lidkakn Re: Eleno odpowiadam na Twe pytanie 05.08.06, 17:46
      nie czepiając się ( dziś chyba biometr niekorzystny i dziewczyny się wyżywają).
      TAK mam podobną sytuację do twojej. Mieszkam w dużym domu. Na dole mieszkają
      rodzice, na górze ja z mężem i córkami. Dom jest już naszą własnością - rodzice
      nam go przepisali. Mamy wspólny licznik i CO, rachunki płacimy na połowę.
      Osobne wejścia, kuchnie. Nie jetem zbyt szczęśliwa w tym układzie. Wolałabym
      mieszkać jednak osobno.
      • elena70 Dzięki :))) 05.08.06, 17:56
        Ja początkowo też nie byłam zachwycona. Teraz kiedy mama jest coraz starsza i
        ma problemy ze zdrowiem nie muszę nigdzie jeździć i cały czas mam ją na oku.
        Aspekt pomocy finansowej dla mamy też nie jest bez znaczenia. Łatwiej mi
        gotować dla wszystkich, czy kupić opał na zimę na jeden dom a nie dwa osobne
        mieszkania. Moja mama jest emerytowaną nauczycielką, więc sama rozumiesz...
        • lidkakn Re: Dzięki :))) 05.08.06, 18:03
          Moja też jest emerytowaną nauczycielką.
    • kayah73 Re: kto mieszka w swoim domu? 05.08.06, 17:57
      Ja mieszkam w swoim domu, bez rodzicow czy tesciow i taka sytuacja mi odpowiada.
      • betty214 Kto mieszka wspólnie z rodzicami? 05.08.06, 18:00
        • elena70 Załóż swój wątek, bo to nie to samo...n/t 05.08.06, 18:02

      • betty214 Kto mieszka wspólnie z rodzicami? 05.08.06, 18:04
        Przepraszam ale naprawdę nie zrozumiałam twojego pytania.
        Chyba trzeba było napisać tak: kto mieszka w dużym domu wspólnie z rodzicami i
        ma w nim swoje odrębne mieszkanie? Kto jest z tego zadowolony a kto nie? Bo ja
        jestem.
        • elena70 nareszcie gadasz jak człowiek n/t 05.08.06, 18:05

          • kasik751 Re: nareszcie gadasz jak człowiek n/t 05.08.06, 18:24
            Za to Ty znowu jakas taka arogancja zalecialas.
            Rodzina, dom, praca- najwazniejsze wartosci w zyciu, a latwo nie jest. Forum
            publiczne, ludzie z roznych miejsc i sytuacji, to rozne reakcje - z tym musisz
            sie zawsze tu liczyc.
    • ominika Re: kto mieszka w swoim domu? 05.08.06, 18:36
      No i proszę. Kolejny spór nierozwiązywalny dopóki świat się kręci tak jak ten
      między rodzącymi siłami natury a tymi, które przez cc, między tymi co karmią
      piersią a tymi co butelką, między tymi, które zostały w domu z dziećmi a tymi,
      które wróciły dopracy, między tymi, co wszystko muszą od życia wyszarpać i
      dorabiać się a tymi, którzy dostają, bo tak się świat ułożył...
      Mieszkam we własnym domu, bo dom to dla mnie nie budynek, ale coś więcej i ten
      dom od kilku lat buduję codzinną uwagą i troską. I nieważne, że ten mój dom to
      ma raptem 60 metrów kw. i jest na II piętrze i jeszcze z kredytem na kilka
      dobrych lat. Ale jest mój... Nieiwem, co zrobią moi rodzice z kilkuset metrami
      na kilku pozimach. Nie mampojęcia, co zrobią dziadkowie, z pięknym domem na
      wsi... Ja czułam potrzebe, aby mieć SWÓJ dom i nie czekac na zadne inne
      rozwiązana, ale rozumiem, że każdy jest inny. I takie trochę głupie jest
      udowadnianie, że ten co się obłożył kredytem na kilkanascie lat na własne set
      metrów jest lepszy od tego, który został w rodzinnym domu mając ku temu prawo i
      chęci. Szczytem głupoty byoby dla mnie, gdyby autorka postu uniosła się chora
      ambicją i wyprowadzila się z domu, który jest jej, bo tak chcieli jej
      rodzice...
      • monika.janicka Re: kto mieszka w swoim domu? 05.08.06, 18:45
        Czesto mieszkanie w domu z samotnym rodzicem to nie zawsze wygodnictwo a
        czasami zapewnienie spokojnej starosci, godnej osamotnionej matce , ojcowi.
        Spor dom , spore wydatki.Samotny rodzic ,jedna pencja..wiadomo ze musialaby byc
        bardzo sowita by utrzymac taki dom i zyc..godnie bo chyba taka powinna byc
        starosc , spokojna i godna. Gdyby jej matka nie zajmowala polowy domu
        musialaby sam utzrymac sie gdzies..nie sadze by wystarczala jej na to z
        emeryturki nauczycieli. Ech takie zycie ma pewne plusy..ale ma tez mase minusow
        bo jest sie odpowiedzialnym takze za ta osobe(w jej wypadku matke) z ktora si
        emieszka. Bedzie za nia odpowiedzialna dokonca jej dni.Nie tylko teraz gdy jest
        wpelni sprawna ale kiedys gdy np. bedzie sparalizowana..
        • burza4 Re: kto mieszka w swoim domu? 05.08.06, 21:53
          Są inne sposoby na opiekę nad starszymi osobami i zapewnienie im godnej
          starości - choćby wynajmując fragment domu; w warunkach większego miasta
          dawałoby to podejrzewam większy dochód niż pomoc otrzymywana ze strony dzieci.
          • monika.janicka Re: kto mieszka w swoim domu? 05.08.06, 21:59
            No pewnie ..dom spokojnej starosci i inne przychowki.. Sorki ale dopuki nie
            bedziemy stare i nie bedzie czekalo to nas to chyba nie wiesz o czymm mowa.
            Ludzie sa rozni i nie wszyscy chca starosc spedzac wsrod pielegniarek.Sa tacy
            ktorzy nie wyobrazaja sobie zyc gdzieindziej niz sie urodzili. W Ub. roku
            pochowalam swoja babcie i chyba serce by jej peklo gdybym na stare lata miala
            zamieszkac wsrod obcych w 4 scianach.
            • asia_mama_alusia Re: kto mieszka w swoim domu? 05.08.06, 22:47
              moniko, ale burza mówi o czymś zupełnie innym, może przeczytaj dokładniej...
              mówi o tym, że mama eleny mogłaby komuś wynajmować górę domu, a w większym
              mieście, to się bardzo opłaca i nie musiałaby się wtedy staruszka martwić, jak
              wyżyć z nauczycielskiej emerytury...

              czytanie ze zrozumieniem !! żenua...
              • monika.janicka Re: kto mieszka w swoim domu? 06.08.06, 09:37
                Zrozumialam o czym pisze burza ale po 1.nie wszyscy starsi ludzie chca mieszkac
                z obcymi.2.Ci ludzie ktorzy teraz sa juz po 60,np. moja tesciowa pod upada na
                zdrowiu,grozi jej wozek..I wtedy co..opieka dochodzaca?CZy to rozwiaze problem
                jesli bede np. 100km dalej?A moze pielegniarka srodowiskowa.TAk mam sie jej
                odwdzieczyc za o ze dala mi takiego wspanialego meza?..3 moja mama zamieszkala
                w naszym domu.Dalismy jej 1 pietro.Ma bialaczke ,pewnie ze moglam jej pomoc
                wynajac cos i mialabym "problem zglowy".Ale tak naprawde nie mialabym
                bo ..ciagle zastanawialabym sie czy wszystko ok.. 4 dla mnie bezsensu jest by
                samotna ,emerytka wynajmowala polowe domu komus by zyc samej a corka budowala
                swoj dom i mieszkala osobno.W ten dom jej rodzice wlozyli swoj trud swoja prace
                i chcieli cos zostawic corce i co masie na to wypiac w imie czego?..
      • kasik751 Re: kto mieszka w swoim domu? 05.08.06, 18:51
        Zauwaz, ze linie podzialu wprowadzila sama autorka zadajac pytanie w sposob
        taki a nie inny, wyjasniajac jak dzieli ludzi, a nastepnie brnac dalej tak, ze
        ja nadal nie rozumiem o co wlasciwie chodzi.
        Osobiscie nie splacam kredytu, ale tez nie mieszkam w domu moich rodzicow, nie
        mam zadnych zahamowan ani kompleksow w tej dziedzinie, bo mam tak duze
        mieszkanie, ze rownie dobrze moglabym je zamienic na dom - kwestia wyboru li
        tylko.
        Natomiast czasami na forum powstaja w duzej liczbie watki wartosciujace ludzi
        na najbanalniejsze sposoby i na dluzsza mete bywa to irytujace. Dla mnie smile
        • monika.janicka Re: kto mieszka w swoim domu? 05.08.06, 18:57
          A mi sie wydaje ze ela juz na wstepie zostala za atakowana chodzby przez betty
          i sie bronila. OSobiscie zrozumialam je pytanie najprosciej .."kto zajmuje dom
          wspolnie z rodzicami i mu z tym dobrze" Dla mnie nie jest to adekwatne do bycia
          na utrzymaniu tych rodzicow badz dostaniu domu od nich..
          • vharia Re: kto mieszka w swoim domu? 05.08.06, 22:08
            A ja rozumiem pytanie w ten sposób: kto mieszka w czyms, co jest jego własnością
            (dostał/wygrał/ukradł/kupił-ale-spłacił, nieważne) a kto wynajmuje lub mieszka w
            lokum obciazonym hipotecznie, bo z tego wynikają niewąskie obciazenia finansowe.
            W takim kontekście pojawiała sie ta kwestia w poprzednim watku. Tylko nijak nie
            rozumiem czemu ktoś "miałby odnieść wrazenie, ze to zbrodnia niemalże".
            • igge Re: kto mieszka w swoim domu? 06.08.06, 00:28
              Ja. To mój trzeci "swój" dom. Mieliśmy 19 lat z niemężem kiedy wyprowadziliśmy
              się do pierwszego "swojego" domu - wynajmowanego poza Warszawą skąd codziennie
              dojeżdżaliśmy pociągiem na studia. Potem się ożeniliśmy i kupiliśmy za
              pożyczone od dalekiej rodziny (bo oboje pracowaliśmy na umowę zlecenie i bank
              nie chciał nam pożyczyć) pieniądze 30-metrowe "swoje" mieszkanko, które
              spłacaliśmy kilka lat. A sześć lat temu sprzedaliśmy mieszkanie i wzieliśmy
              250000 kredytu na "swój" dom, który będziemy jeszcze spłacać jakieś kilkanaście
              lat. Aha i moja mama też jest emerytowaną nauczycielką. A babcia (posiadaczka
              kawalerki) ma 93 lata i ma się bardzo dobrze, będzie żyła pewnie 110 !
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka