Dodaj do ulubionych

Kanada - jaki proszek do prania

08.02.04, 15:51
Temat może nie zupełnie dziecinny ale jestem pewna, że kto jak kto ale mamy
napewno będą znały odpowiedź na nurtujące mnie pytanie.
Chodzi mianowicie o pranie. Nie wiem czy to wina pralki, wody czy proszku
ale moje pranie nie wydaje mi się wyprane porządnie. A z plamami to już
prawdziwe urwanie głowy - rzadko która schodzi. Używam Cheer do kolorów i
Tide witch bleach do białych ale bez spodziewanych efektów. Ostatnio kupiłam
bawełniany, biały golf, nosiłam i prałam może ze 4 razy i już zauważyłam
żółte plamy pod pachami. W Polsce zdarzało mi się to może wyjątkowo z
naprawdę wielokrotnie używanymi rzeczami.
Pralki i wody zmienić nie mogę ale może proszek albo jakiś odplamiacz.
Dziewczyny proszę poradzcie co mam zrobić aby pranie wyglądało jak jak
wyprane. Jakiś proszek, odplamiacz, czy też inne babcine sposoby. Aha
gotować tych ubrań nie mogę bo nadają się najwyżej na 40 stopni a czasem
tylko do zimnej wody.
Obserwuj wątek
    • ma.pi Re: Kanada - jaki proszek do prania 09.02.04, 15:17
      Monikaj, o tych kanadyjskich pralkach to ja nie mam najlepszego zdania, one nie
      piora, a tylko mocza. Pol biedy jak masz swoja wlasna to pierzez wszystko kilka
      razy, ale jak chodzisz do pralni to postaraj sie znalezc taka co ma
      pralki "europejaskie", tzn ladowane z przodu, bez tej sruby w srodku i piora
      dwa razy i trzy razy plukaja.

      Ja nie uzywam proszkow, bo zawsze zostawal mi na praniu. Uzywam plynow do
      prania. Do rzeczy delikatnych i dla malych dzieci moge polecic taki no-name
      kupowany w No-Frils. w zoltej butelce. Tam pisze, ze to jest dla dzieci,
      hyperalergiczny.

      Chociaz zazwyczaj uzywam plynu Sunlight (proszek tez tej firmy jest).
      Absolutnie nie polecam ABC.

      Jak robie biale pranie to najpierw nastawiam na ciepla wode (max. czas jaki
      pralka pozwala). Jak samo pranie sie skonczy (bez plukania) przestawiam pranie
      na goroca wade, dolewam plyn drugi raz i puszczam cale pranie. Potem po
      zakonczeniu nastawiam jeszcze raz plukanie. I wtedy widac, ze to jest wyprane,
      a nie tylko namoczone. Odplamiaczy nie stosuje bo zazwyczaj to wystarcza. W
      skrajnych wypadkach uzywam "Jawex" do bialych rzeczy.
      Nawet jak na czyms pisze, zeby prac w chlodnej wodzie to i tak piore jak wyzej,
      bo tutejsze pralki nie gotuje. A goraca woda to jest to co leci z rury czyli
      pewnie ok. 45 st. Zalezy jak masz ustawione.

      Kolorowe piore roznie czasem raz czasem dwa razy, zalezy od stopnia zabrudzenia.

      Pozdr.
      • monikaj Re: Kanada - jaki proszek do prania 09.02.04, 23:12
        Mapi masz rację co do pralek kanadyjskich sad. Ja niestety nie mam wyboru bo
        wynajmujemy mieszkanie i muszę korzystać z pralek w pralnii dla mieszkanców
        budynku. Ale już zapowiedziałam mężowi, że jak będziemy we własnych czterech
        kątach to kupuję europejską pralkę... niestety to pewnie jeszcze potrwa. Póki
        co spróbuję zastosować się do Waszych rad, za które serdecznie dziękuję.
        A jeszcze jako ciekawostkę: Moja amerykańska koleżanka strasznie narzekała na
        pralke europejską (taką naszą automatyczną, ładowaną z przodu i dodatkowo z
        szuszarką, dwa w jednym), którą musiała używać jak mieszkała w Londynie.
        Kiedyś przyszłam do niej jak akurat kiedy robiła pranie i dobrze się stało.
        Pralka zaczęła wylewać masę piany na podłogę a moja koleżanka, stała i
        patrzyła nie wiedząc co ma z tym zrobić. Tak się zastanawiam, że może te
        europejskie pralki są za skomplikowane na rynek amerykanski... wink))))
        • rpg-1 Re: Kanada - jaki proszek do prania 10.02.04, 02:59
          Masz racje co do tego ze sa dla nich za skomplikowane , jak kupowalismy nasza
          a dlugo jej szukalismy to sprzedawca ostrzegal nas ze to produkt europejski i
          jest zupelnie inny , ze trzeba umiec go obslugiwac itd, myslelismy ze zartuje
          ale on mowil serio , na wszelki wypadek jak bym sobie nie radzila to
          powiedzial ze w srodku jest instrukcja na video i to pomoze ! Myslalam ze moze
          ta pralka rzeczywiscie jakas inna ale to zwykla pralka ,mniej ma funkcji niz
          moja pralka w Polsce , najprostrze programy .
          • monikaj Re: Kanada - jaki proszek do prania 10.02.04, 23:28
            Ja sobie zażartowałam a tu prosze wyszło na to że mam rację hihihihihi
            Nigdy nie wydawało mi się aby obsługa pralki europejskiej była specjalnie
            skąplikowana. Niektóre opcje video wymagają większej gimnastyki umysłowej niż
            pralka ale cóż co kraj to obyczaj ....
            Pozdrawiam cieplutko
        • aga_rn Re: Kanada - jaki proszek do prania 10.02.04, 03:36
          Moniko, czy mozesz mi wytlumaczyc co Ty zrobilas jak ta europejska pralka
          zaczela wylewac mase piany na podloge ? Bo ja przyznam sie szczerze nie wiem
          co bym zrobila, a pralam w Polsce oczywiscie w pralce europejskiej (nie
          zdarzylo mi sie cos takiego, co prawda), ale nie widze zwiazku - co takiego
          musialabym zrobic nie tak, zeby pralka zaczela wylewac wode - poza, oczywiscie,
          jakas wada techniczna samej pralki. Gdzie przyglup amerykanski musi nacisnac,
          na ten przyklad (czy moze nie nacisnac) zeby pralka zaczela wode wylewac ???
          Z piana ...
          Zeby nie bylo tak rozowo, pewnien polski przyglup (nizej podpisana) uzyl
          odrobinki zwyklego plynu do zmywania naczyn w zmywarce automatycznej. Bylo to
          kupe lat temu, kiedy zmywarka byla dla mnie totalnie egzotycznym urzadzeniem,
          nie byla moja ani w moim mieszkaniu, cos tam wiedzialam ze zwyklego plynu sie
          nie uzywa, ale do glowy mi nie przyszlo ze pare kropel moze narobic tylu
          szkod. I zbieralam wode (z piana) z podlogi ... Mialam dobra nauczke na
          przyszlosc.
          Roznica jest glownie w tym ze pralki tutaj nie podgrzewaja wody, pobieraja taka
          jaka jest w danym momencie w kranie (rurach), proszki tez sa inne niz w Europie
          (tutejszego proszku w Europie zdaje sie ze w ogole nie mozna uzywac, bo za
          bardzo sie pienia), pranie trwa o wiele krocej, co dla wielu ludzi ma rowniez
          znaczenie.
          Ja jakos nie przezywam tego tak bardzo wink, w uzyciu jest Javex i to czesto
          (bielizna, skarpetki !!!), proszek jaki tam jest na "sale" i jakos zyjemy smile
          Pozdrowienia
          AgaRN
          • ma.pi Re: Kanada - a uzywacie suszarek? 10.02.04, 14:50
            aga_rn napisała:


            > Ja jakos nie przezywam tego tak bardzo wink, w uzyciu jest Javex i to czesto
            > (bielizna, skarpetki !!!), proszek jaki tam jest na "sale" i jakos zyjemy smile
            > Pozdrowienia
            > AgaRN

            Ja daltego piore biale 2X zeby nie uzywac Javex'u. Nie cierpie tego zapachu,
            nawet jak dziesiec razy wyplucze to mi pranie smierdzi.
            Poza tym niszczy tkanine, no i mam wrazenie, ze taka bielizna wyprana w Javexie
            nie jest zdrowa dla naszej skory. (A moze to tylko ja taka wrazilwa jestem).

            I mam pytanie czy uzywacie suszarek? Ja nie, i chyba jestem niereformowalna w
            tej dziedzinie, wszyscy sie pukaja w glowe.
            Dla mnie te suszarki to sa po to aby wyciagnac tylko wiecej pieniedzy z
            kieszeni klienta. Po paru suszeniach ubrania sie kurcza. I tutaj jest pewnien
            ewenement kurcza sie ubrania dzieciece, dla doroslych mniej. Gumki w
            skarpetkach i bieliznie sie rozciagaja. I wogule takie pranie z suszarki to dla
            mnie wyglada jakby bylo juz uzywane, a nie swiezo wyprane. No i ten zapach
            prania wysuszonego na lince, a w suszarce. Nie mam porownania. Dla mnie z
            suszarki jest po prostu nieswieze. I dlatego zawsze cala chalupe mam
            pozawieszana praniem.

            Ciekaw czy ktos jeszcze ma takiego bzika?

            Pozdr.
            • aga_rn Re: Kanada - a uzywacie suszarek? 10.02.04, 15:15
              Nam Javex nie przeszkadza, raczej nie zdarza mi prac czy plukac po klika razy.
              Bez suszarki zycia juz sobie nie wyobrazam - akurat dla mnie to jest ulatwienie
              zycia a nie wyciagnanie pieniedzy - na suszarke zawsze bede gotowa zaplacic.
              Nie chcialoby mi sie czekac az sie ciuchy wysusza na lince - zreszta pol roku
              trzeba suszyc w domu ze wzgledu na pogode, tylko gdzie to robic ?
              O nie, dla mnie suszarka to jedyna opcja smile
              • ma.pi Re: Kanada - a uzywacie suszarek? 10.02.04, 15:36
                aga_rn napisała:

                > Nam Javex nie przeszkadza, raczej nie zdarza mi prac czy plukac po klika
                razy.
                >
                > Bez suszarki zycia juz sobie nie wyobrazam - akurat dla mnie to jest
                ulatwienie
                >
                > zycia a nie wyciagnanie pieniedzy - na suszarke zawsze bede gotowa zaplacic.
                > Nie chcialoby mi sie czekac az sie ciuchy wysusza na lince - zreszta pol roku
                > trzeba suszyc w domu ze wzgledu na pogode, tylko gdzie to robic ?
                > O nie, dla mnie suszarka to jedyna opcja smile

                Aga jakie pol roku, zima i latem jak wieczorem powiesze pranie to wszystko jest
                suche juz rano. Jedynie na jesieni jak jeszcze piec nie wlaczony, a na dworze
                pogoda deszczowa to dluzej schnie. No i zima nie trzeba nawilzacza wlaczac.
                A suszarke, tez mam i sie kurzy w piwnicy. Jedyna rzecz ktora w niej susze to
                puchowa kurtka.

                Pozdr.
                • aga_rn Re: Kanada - a uzywacie suszarek? 10.02.04, 15:54
                  Chodzi mi o to ze na dworze nie mozna suszyc caly rok, no bo zima, a w domu nie
                  mam gdzie. Bo w living roomie sobie linek nie porozwieszam smile
                  Poza tym nie lubie tak suszyc bo wiekszosc ciuchow trzeba potem prasowac, a ja
                  uzywam zelazka tylko w wyjaaatkowych sytuacjach - nienawidze prasowania.
                  • ma.pi Re: Kanada - a uzywacie suszarek? 10.02.04, 19:02
                    aga_rn napisała:

                    > Chodzi mi o to ze na dworze nie mozna suszyc caly rok, no bo zima, a w domu
                    nie
                    >
                    > mam gdzie. Bo w living roomie sobie linek nie porozwieszam smile
                    > Poza tym nie lubie tak suszyc bo wiekszosc ciuchow trzeba potem prasowac, a
                    ja
                    > uzywam zelazka tylko w wyjaaatkowych sytuacjach - nienawidze prasowania.


                    W living room nie mam linekwinkwink o co Ty mnie podejzewasz!!!! Mam taka plastykow-
                    druciana suszarke, ktora rozkladam w sypialni i tam sie susza male rzeczy. Duze
                    typu spodnie, bluzy, spodnice wieszam na wieszakach i to rzadkiem na tym drazku
                    do shower curtin w lazience. Nikomu tonie zawadza i wszyscy nauczyli sie tak
                    kapac coby prania nie pochlapac.
                    Prasowac nic nie trzeba bo do plukania dodaje plynu zmiekczajacego i wszystko
                    jest OK. Zelazka to podejzewam chyba nawet nie mam. A przynajmniej po ostatniej
                    przeprowadze jeszcze mi w oczy nie wpadlo. winkwink
                    A rozwieszanie i skladanie wcale tak duzo czasu nie zajmuje.

                    Pozdr.
                    • aga_rn Re: Kanada - a uzywacie suszarek? 10.02.04, 19:28
                      Ja mam wstret do ciuchow z linki jeszcze z Polski kiedy pralam w tych
                      najlepszych pralkach europejskich z dodatkami plynow typu Coccolino, itp. a i
                      tak sciagalam ze sznurkow pranie w takim stanie ze trzeba bylo prasowac.
                      Ja jestem jak Kramer z "Seinfelda" wink- najbardziej lubie ciuchy cieplutkie,
                      prosto z suszarki smile Jakos nie widze zeby mi sie cos za bardzo rozciagalo czy
                      kurczylo (to ciekawe, jedna suszarka, a dwa zupelnie odwrotne zarzuty wink ).
                      Co sie da to prosto na wieszak, inne poskladane, i gotowe.
                • monikaj Re: Kanada - a uzywacie suszarek? 10.02.04, 23:38
                  No ja uzywam elektrycznej szuszarki do ręczników i pościeli bo jest szybciej
                  no i trudno je szuszyć inaczej.
                  Pozostałe rzeczy wieszam na suszarce, takiej rozkładanej kupionej w Canadian
                  Tire lub na wieszakach i drzwiach. Przeważnie następnego dnia wszystko jest
                  suche. Nie wyobrażam sobie abym mogła wrzucić sweter albo coś delikatnego do
                  suszarki.
                  Żelazka używam naprawde sporadycznie. Jak się odpowiednio naciągnie i powiesi
                  to nie ma potrzeby pracowania.
            • rpg-1 Re: Kanada - a uzywacie suszarek? 10.02.04, 18:31
              Calkowicie zgadzam sie z ma.pi , suszarke mam ale uzywam tylko sporadycznie
              jak szybko czegos potrzebuje lub mam duzo prania , szkoda mi niektorych ubran
              poprostu a juz zupelnie dzieciecych bo licze ze jeszcze je wykozystam .Niszczy
              sie to wszystko strasznie , np mam ulubiny rodzaj dzinsow i normalnie po roku
              byly ok , drugie przywiezione tu ale tej samej firmy itd po suszarce kilku
              razach sie wysiepaly .schnie mi wszystko ladnie bo mam pralnie przy kuchni na
              poziomie domu nie w piwnicy, to byl duzy plus domy przy kupnie ,nie trzeba sie
              nachodzic .Takie dodatkowe pomieszczenie to super sprawa , prania nie
              widac .Ostatnio nawet rozmawialm z malzonkiem czy ktos ma takiego bzika jak ja
              dobrze wiedziec ze nie jestam sama.Na osiedlu jestem napewno wyjatkiem ,
              zdecydowanie wszyscy uzywaja suszarek ,wyciagaja z nich bluzy i podkoszulki ,
              strzasaja i gotowe , bez prasowania . Rozumiem skad stereotyp amarykanki w
              rozciagnietym podkoszulku smile Nie zwrocilam uwagi na kurczenie , o ja biedna
              myslalam ze mi dziecko tak szybko rosnie a to ciuszki sie kurczyly....Z
              drugiej strony to pocieszajace bo moze ja wcale nie tyje tylko to ta
              suszarka ....pozdrowienia
              • aga_rn Re: Kanada - a uzywacie suszarek? 10.02.04, 19:22
                rpg-1 napisała:

                Na osiedlu jestem napewno wyjatkiem ,
                > zdecydowanie wszyscy uzywaja suszarek ,wyciagaja z nich bluzy i podkoszulki ,
                > strzasaja i gotowe , bez prasowania . Rozumiem skad stereotyp amarykanki w
                > rozciagnietym podkoszulku smile Nie zwrocilam uwagi na kurczenie , o ja biedna
                > myslalam ze mi dziecko tak szybko rosnie a to ciuszki sie kurczyly....Z
                > drugiej strony to pocieszajace bo moze ja wcale nie tyje tylko to ta
                > suszarka ....pozdrowienia

                No to w koncu jak to jest z tymi suszarkami - kurcza sie ciuchy czy
                rozciagaja ?
                • ma.pi Re: Kanada - a uzywacie suszarek? 10.02.04, 20:22
                  aga_rn napisała:

                  > rpg-1 napisała:
                  >
                  > Na osiedlu jestem napewno wyjatkiem ,
                  > > zdecydowanie wszyscy uzywaja suszarek ,wyciagaja z nich bluzy i podkoszulk
                  > i ,
                  > > strzasaja i gotowe , bez prasowania . Rozumiem skad stereotyp amarykanki w
                  >
                  > > rozciagnietym podkoszulku smile Nie zwrocilam uwagi na kurczenie , o ja biedn
                  > a
                  > > myslalam ze mi dziecko tak szybko rosnie a to ciuszki sie kurczyly....Z
                  > > drugiej strony to pocieszajace bo moze ja wcale nie tyje tylko to ta
                  > > suszarka ....pozdrowienia
                  >
                  > No to w koncu jak to jest z tymi suszarkami - kurcza sie ciuchy czy
                  > rozciagaja ?

                  Z moich obserwacji wynika, ze damskie podkoszulki kurcza sie dlugosc a
                  rozciagala na szerokosc.

                  A z dzieciecymi ciuchami to jest tak, ze kurcza sie (prawie wszystkie) we
                  wszystkich mozliwych kierunkach. Dostaje ciuchy od mojej ciotki, ktora uznaje
                  tylko suszenie w suszarce, dla mojego starszego syna po jej wnuku. Moj syn nosi
                  teraz rozmiar S albo czasem M (rozmiar 10 srednio, zalezy jaka rozmiarowka). A
                  te ciuchy co od niej dostaje to sa rozmiar L (14-16) i sa dobre na mojego syna.
                  A ciotka idzie do sklepu i kupuje wnukowi kolejne ciuchy rozmiar L, ktore za
                  pol roku odziedziczy moj syn. (czy ktos cos z tego zrozumial?).

                  Pozdr.

                  • aga_rn Re: Kanada - a uzywacie suszarek? 10.02.04, 21:02
                    ma.pi napisała:

                    > aga_rn napisała:
                    >
                    > > rpg-1 napisała:
                    > >
                    > > Na osiedlu jestem napewno wyjatkiem ,
                    > > > zdecydowanie wszyscy uzywaja suszarek ,wyciagaja z nich bluzy i podko
                    > szulk
                    > > i ,
                    > > > strzasaja i gotowe , bez prasowania . Rozumiem skad stereotyp amaryka
                    > nki w
                    > >
                    > > > rozciagnietym podkoszulku smile Nie zwrocilam uwagi na kurczenie , o ja
                    > biedn
                    > > a
                    > > > myslalam ze mi dziecko tak szybko rosnie a to ciuszki sie kurczyly...
                    > .Z
                    > > > drugiej strony to pocieszajace bo moze ja wcale nie tyje tylko to ta
                    > > > suszarka ....pozdrowienia
                    > >
                    > > No to w koncu jak to jest z tymi suszarkami - kurcza sie ciuchy czy
                    > > rozciagaja ?
                    >
                    > Z moich obserwacji wynika, ze damskie podkoszulki kurcza sie dlugosc a
                    > rozciagala na szerokosc.
                    >
                    > A z dzieciecymi ciuchami to jest tak, ze kurcza sie (prawie wszystkie) we
                    > wszystkich mozliwych kierunkach. Dostaje ciuchy od mojej ciotki, ktora uznaje
                    > tylko suszenie w suszarce, dla mojego starszego syna po jej wnuku. Moj syn
                    nosi
                    >
                    > teraz rozmiar S albo czasem M (rozmiar 10 srednio, zalezy jaka rozmiarowka).
                    A
                    > te ciuchy co od niej dostaje to sa rozmiar L (14-16) i sa dobre na mojego
                    syna.
                    >
                    > A ciotka idzie do sklepu i kupuje wnukowi kolejne ciuchy rozmiar L, ktore za
                    > pol roku odziedziczy moj syn. (czy ktos cos z tego zrozumial?).
                    >
                    > Pozdr.
                    >

                    Ja musze isc swoje dzieci pomierzyc bo chyba mi sie kurcza smile bo chociaz
                    oczywiscie, i suszenie, (i pranie tez) ma czasem negatywny wplyw na material, i
                    cos sie moze rozciagnac, a cos zbiec, ale z tego co czytam na tutaj na temat
                    suszarek to wynika ze moje ciuchy powinny byly juz dawno zniknac z oblicza
                    ziemi, ewentualnie skurczyc sie do rozmiaru takiego dla krasnoludka, tymczasem
                    chociazby moj syn biega po domu w koszulkach kupionych w ubieglym roku na
                    wiosne i w lecie, i jakos dramatycznych zmian nie zauwazylam. A wszystko susze
                    w suszarce bo dla mnie jest to najlatwiejsze.
                    Ciekawostka dla mnie jest fakt ze dorosle podkoszulki rozciagaja sie na
                    szerokosc i kurcza na dlugosc (oczywiscie, zdarza sie), a ta zasada ciuszkow
                    dzieciecych juz nie dotyczy (te sie tylko kurcza we wszystkich kierunkach).
                    wink
                    Od czego to zalezy ? Od wieku ? Czy rozmiaru ? A moze po prostu zalezy to od
                    rodzaju tkaniny, od temperatury w ktorej sie robi suszenie, od jakosci wyrobu,
                    itp. Moze suszyc tez trzeba sie nauczyc ...

                    • ma.pi Re: Kanada - a uzywacie suszarek? 10.02.04, 21:38
                      aga_rn napisała:

                      >
                      > Ja musze isc swoje dzieci pomierzyc bo chyba mi sie kurcza smile bo chociaz
                      > oczywiscie, i suszenie, (i pranie tez) ma czasem negatywny wplyw na material,
                      i
                      >
                      > cos sie moze rozciagnac, a cos zbiec, ale z tego co czytam na tutaj na temat
                      > suszarek to wynika ze moje ciuchy powinny byly juz dawno zniknac z oblicza
                      > ziemi, ewentualnie skurczyc sie do rozmiaru takiego dla krasnoludka,
                      tymczasem
                      > chociazby moj syn biega po domu w koszulkach kupionych w ubieglym roku na
                      > wiosne i w lecie, i jakos dramatycznych zmian nie zauwazylam. A wszystko
                      susze
                      >
                      > w suszarce bo dla mnie jest to najlatwiejsze.
                      > Ciekawostka dla mnie jest fakt ze dorosle podkoszulki rozciagaja sie na
                      > szerokosc i kurcza na dlugosc (oczywiscie, zdarza sie), a ta zasada ciuszkow
                      > dzieciecych juz nie dotyczy (te sie tylko kurcza we wszystkich kierunkach).
                      > wink
                      > Od czego to zalezy ? Od wieku ? Czy rozmiaru ? A moze po prostu zalezy to
                      od
                      >
                      > rodzaju tkaniny, od temperatury w ktorej sie robi suszenie, od jakosci
                      wyrobu,
                      > itp. Moze suszyc tez trzeba sie nauczyc ...
                      >

                      Aga, Ty sie mnie nie pytaj od czego to zalezy, bo dla mnie to wyzsza szkola
                      gornej jazdy, ja tylko pisze co zaobserwowalam.
                      Moze faktycznie zalezy to od np. temperatury suszenia i jak sie da za goraca to
                      sie skurcza, a Ty masz akurat wyczucie w tym wzgledzie winkwink
                      Albo i od klasy czy producenta suszarki. Ja mam kurtke puchowa, ktora susze w
                      suszarce. Tam w instrukcji suszenia tej kurki jest zeby ja suszyc w "low temp"
                      2 godz. Jak ja tak susze to po tych dwoch godzinach wyciagam mokra i
                      przestawiam suszarke na "high temp". Ciekawe jak dlugo ta kurtka wytrzyma. Na
                      razie suszylam 2x.

                      I zalezy tez jak material jest tkany. Dlatego te podkoszulki (nie wszystkie)
                      wykazuja takie dziwne wlasciwosci. Zauwaz jak sa szyte, te szczegolne
                      wlasciwosci wykazuja koszulki, ktore nie maja szwow po bokach. Zrobine z
                      jednego kawalka.

                      I jeszcze jeden fenomen. Mam ciuchy, ktore chcialabym aby sie skurczyly i tych
                      zadne sztuczki sie nie chwytaja, jak juz to sie rozciagna.

                      Oczywiscie sa rzeczy, ktore nie podlegaja tym dziwnym prawom fizyki, o ktorych
                      pisze w tym watku. A moze ja kupuje w jakis dziwnych sklepach, albo mam
                      jakis "szosty zmysl" i podobaja mi sie rzeczy, ktore sa z tych kurczliwych
                      materialow.

                      A nie zdazylo Ci sie, ze przescieradlo na lozko typu "fited sheet" po jakim
                      czasie nie dalo sie naciagnoc na materac, bo ja mam kilka takich sztuk. Mozesz
                      przyjechac i Ci zademonstruje. Brakuje 5-10 cm przescieradla. Ukradli czy
                      co? winkwink

                      Pozdr.
                      • aga_rn Re: Kanada - a uzywacie suszarek? 13.02.04, 01:58
                        Ma.pi, no wlasnie odpowiedzialas sobie na pytanie smile Na pewno chodzi o temp. i
                        tkanine, i jakosc, itp.
                        Ja wszystko susze w suszarce. Kiedys, dawno temu, w apartamencie mialam taka
                        suszarke skladana, plastikowa, wtedy mialam swoja mala pralke apartamentowa
                        (nielegalna) wiec pralam w domu, i czasem rozwieszalam rzeczy na tej wlasnie
                        suszarce (najczesciej jednak lecialam z wypranymi ciuchami do suszarki na dole).
                        Nigdy tego nie polubilam. Fakt ze plynu do plukania notorycznie nie mialam w
                        domu (zapominalam kupic) ale tak samo bylo w Polsce kiedy uzywalam tego super
                        pachnacego Coccolino - ubrania byly po prostu sztywne ( moze mam pecha).
                        Ja tez mam fitted sheet - no bo jak tu miec jakiekolwiek inne. Nie mam tego
                        problemu, mi nic nie ukradli LOL . W lozeczku Kuby uzywam DWA na zmiane - od
                        prawie 2 lat. Naciagam oba na materac bez problemow. Nie wiem dlaczego masz
                        takie doswiadczenai z suszarka. Tak jak pisalam, gdyby mi sie tak wszystko
                        kurczylo to bym musial ciagle dzieciom nowe ubrania kupowac, te przescieradla,
                        sobie np. uniformy do pracy, itp.
                        Ale jakos tego nie robie, wiec nie wiem juz jak to jest.
                        Ja suszarki uzywam na codzien (no, moze nie doslownie, ale za kazdym razem kied
                        robie pranie). Dla mnie to niezastapiony sprzet kuchenny.
                        AgaRN
                        • aga_rn Re: Kanada - a uzywacie suszarek? 13.02.04, 01:59
                          aga_rn napisała:
                          Dla mnie to niezastapiony sprzet kuchenny.
                          > AgaRN
                          tfu, domowy oczywiscie, niestety, pralnie mam w piwnicy
                        • ma.pi Re: Kanada - a uzywacie suszarek? 13.02.04, 14:37
                          aga_rn napisała:

                          > Ma.pi, no wlasnie odpowiedzialas sobie na pytanie smile Na pewno chodzi o temp.
                          i
                          >
                          > tkanine, i jakosc, itp.

                          Tylko, ze jest maly problemik, wiekszosc suszarek ( a juz napewno wszystkie,
                          ktore sa w pralniach ogolnodostepnych) sa kiepskiej jakosci. Mozna wybrac tylko
                          suszenie na gorace albo na chlodne powietrze. Zadnych posrednich temperatur.
                          W domu zreszta tez taka mam, bo taka byla w wyposazeniu. I jak ustawisz na
                          chlodne powietrze to nie wysuszy, no chyba, ze ktos jest tak ambitny i bedzie
                          trzy razy placic za suszenie.

                          I wiem, ze dziwna jestem, ale dla mnie takie pranie, ktore nie jest troche
                          sztywne to jest nieswieze. To co wyciagam z suszarki jest wymietolone (nawet
                          jak wyciagam jeszcze cieple) wlasnie dlatego, ze jest takie mieciutke. Dla Was
                          plus dla mnie minus. Ale to jest tylko takie moje male "zboczenie" i nie mam
                          zamiaru nikogo przekonywac na sile, ze powinien suszyc na sznurku.
                          Chociaz jakbysmy zaczely dyskutowac ile wytrzymaja dzinsy suszone w suszarce a
                          ile na sznurku to jestem pewna, ze moje wygraja. winkwink

                          Pozdr.
                          • edytkus Re: Kanada - a uzywacie suszarek? 14.02.04, 20:05
                            ma.pi napisała:

                            > Chociaz jakbysmy zaczely dyskutowac ile wytrzymaja dzinsy suszone w suszarce
                            a
                            > ile na sznurku to jestem pewna, ze moje wygraja. winkwink
                            >
                            A ja lubie zmiany: im szybciej sie zniszcza tym szybciej mozna kupic nowe wink
                            • aga_rn Re: Kanada - a uzywacie suszarek? 16.02.04, 03:46
                              U mnie w szafie sa ze 4 pary dzinsow ktorych nie nosze - zyja mimo prania w
                              kanadyjskiej pralce i suszenia w suszarce - a ja NIE che ich nosic. Bo juz
                              wyszly z mody, znudzily sie itp.
                              Wiec mi nie zalezy - moga nie wytrzymac i rozpasc sie na kawalki wink
                              • ma.pi Re: Kanada - a uzywacie suszarek? 16.02.04, 15:55
                                aga_rn napisała:

                                > U mnie w szafie sa ze 4 pary dzinsow ktorych nie nosze - zyja mimo prania w
                                > kanadyjskiej pralce i suszenia w suszarce - a ja NIE che ich nosic. Bo juz
                                > wyszly z mody, znudzily sie itp.
                                > Wiec mi nie zalezy - moga nie wytrzymac i rozpasc sie na kawalki wink


                                Aga, przyslac Ci mojego syna coby te dzinsy wykonczyl. Dla niego nowe spodnie
                                to na 15 min wystarczaja. Potrafi tak przeskoczyc przez plot, ze juz nawet do
                                zadnej naprawy sie nie nadaja. Wlasnie tak zalatwil nowe sopdnie. Tylko ubral
                                i wyszedl przed dom poczekac na mnie.

                                Pozdr.
                                • aga_rn Re: Kanada - a uzywacie suszarek? 16.02.04, 16:04
                                  ma.pi napisała:

                                  >
                                  >
                                  > Aga, przyslac Ci mojego syna coby te dzinsy wykonczyl. Dla niego nowe spodnie
                                  > to na 15 min wystarczaja. Potrafi tak przeskoczyc przez plot, ze juz nawet do
                                  > zadnej naprawy sie nie nadaja. Wlasnie tak zalatwil nowe sopdnie. Tylko
                                  ubral
                                  > i wyszedl przed dom poczekac na mnie.
                                  >
                                  > Pozdr.
                                  Ma.pi Ty mnie nie strasz, wiesz ze ja dopiero mam 2.5 roku doswiadczenia z
                                  chlopakami, z Karolina takich problemow nie mialam (oprocz plam po trawie ktore
                                  faktycznie trudno doprac) ale przynajmniej przez ploty nie skakala.
                                  Wszystko przede mna wink
                                  • ma.pi Re: Kanada - a uzywacie suszarek? 16.02.04, 19:03
                                    aga_rn napisała:

                                    > ma.pi napisała:
                                    >
                                    > >
                                    > >
                                    > > Aga, przyslac Ci mojego syna coby te dzinsy wykonczyl. Dla niego nowe spod
                                    > nie
                                    > > to na 15 min wystarczaja. Potrafi tak przeskoczyc przez plot, ze juz nawet
                                    > do
                                    > > zadnej naprawy sie nie nadaja. Wlasnie tak zalatwil nowe sopdnie. Tylko
                                    > ubral
                                    > > i wyszedl przed dom poczekac na mnie.
                                    > >
                                    > > Pozdr.
                                    > Ma.pi Ty mnie nie strasz, wiesz ze ja dopiero mam 2.5 roku doswiadczenia z
                                    > chlopakami, z Karolina takich problemow nie mialam (oprocz plam po trawie
                                    ktore
                                    >
                                    > faktycznie trudno doprac) ale przynajmniej przez ploty nie skakala.
                                    > Wszystko przede mna wink

                                    Poczekaj az syn pojdzie do szkoly. Trzy laty na jednych spodniach to norma. Ale
                                    tutaj mozna kupic takie samoprzylepne, co to tylko zelazkiem przyprasowujesz.
                                    Chociaz mojemu to ja musze i zelazkiem i nitka, bo jak tylko zelazkiem to na
                                    drugi dzien wraca bez lat.

                                    Pozdr.
                    • rpg-1 Re: Kanada - a uzywacie suszarek? 10.02.04, 22:02
                      Mysle ze to faktycznie zalezy od tkaniny, mam sporo ciuchow malej z H&M i nic
                      im sie nie dzieje ale i tak je nie susze w suszarce bo moze po kilku takich
                      suszeniach cos by sie zmienilo.Moj maz uwaza ze w suszarce blednie kolor ! Nie
                      mam pojecia czy to ma jakies uzasadnienie ale faktycznie chyba tak jest , moze
                      to temperatura ?
          • monikaj Re: Kanada - jaki proszek do prania 10.02.04, 23:24
            Aga, pralka była akurat w fazie prania kiedy zaczęła wylewać tą pianę.
            Prawdopodobnie moja koleżanka dała za dużo proszku a poza tym prała coś trudno
            przemakalnego i w sporych ilościach (chyba jakies elementy wózka dla dziecka,
            oczywsicie te z materiału). Ja poprostu przestawiłam pralkę na spuszczanie
            wody (w europejskich pralkach jest ta opcja) i jak skonczyła to jeszcze raz.
            Pozniej wyjęłysmy czesc rzeczy i nastawilysmy płukanie i odwirowywanie, to
            samo z drugą partią. Piane z podłogi musiała posprzatac niestety ręcznie wink))).
            Obawiam sie ze w amerykanskiej pralce ta sztuczka nie by wyszła....
        • ma.pi Re: Kanada - jaki proszek do prania 10.02.04, 14:41
          monikaj napisała:

          > Mapi masz rację co do pralek kanadyjskich sad. Ja niestety nie mam wyboru bo
          > wynajmujemy mieszkanie i muszę korzystać z pralek w pralnii dla mieszkanców
          > budynku. Ale już zapowiedziałam mężowi, że jak będziemy we własnych czterech
          > kątach to kupuję europejską pralkę... niestety to pewnie jeszcze potrwa. Póki
          > co spróbuję zastosować się do Waszych rad, za które serdecznie dziękuję.
          > A jeszcze jako ciekawostkę: Moja amerykańska koleżanka strasznie narzekała na
          > pralke europejską (taką naszą automatyczną, ładowaną z przodu i dodatkowo z
          > szuszarką, dwa w jednym), którą musiała używać jak mieszkała w Londynie.
          > Kiedyś przyszłam do niej jak akurat kiedy robiła pranie i dobrze się stało.
          > Pralka zaczęła wylewać masę piany na podłogę a moja koleżanka, stała i
          > patrzyła nie wiedząc co ma z tym zrobić. Tak się zastanawiam, że może te
          > europejskie pralki są za skomplikowane na rynek amerykanski... wink))))

          Monikaj, jak mieszkalam w bloku to nigdy nie korzystalam z pralek, ktore tam
          oferuja. Wozilam pranie do pralni, gdzie byly pralki ladowane z przodu (praly 2
          razy i 3 razy plukalay). I w tej pralni spotykalam duzo ludzi, ktorzy mieszkali
          w tym samym bloku. Moze w Twojej okolicy tez uda Ci sie znalezc taka pralnie.
          A moze sprobuj moczyc pranie w domu zanim wrzucisz do pralki, bo inaczej
          zbankrutujesz jak bedziesz wszystko 2 razy prala.

          Pozdr.
          • monikaj Re: Kanada - jaki proszek do prania 10.02.04, 23:43
            Wow Mapi nie miałam pojęcia, że w pralni mogę znaleźć inne pralki, myślałam że
            tam wszędzie są takie same amekańskie jak najprostrze w obsłudze. Dzięki za
            info. Rozglądne się po okolicy ale mój mąż pewnie postuka się w głowę i powie
            że mam hopla smile)))
    • rpg-1 Re: Kanada - jaki proszek do prania 09.02.04, 19:54
      Temat nie jest dziecinny. To moja zmora od poczatku pobytu czyli od 7 m-cy.
      Jak bylam w wynajmowanym mieszkaniu to byla zupelna kleska teraz w domu jest
      lepiej bo kupilismy pralke tzw europejska ladowana z przodu choc i tak jest
      gorsza od tej w Polsce choc wieeeeele drozsza. Do tego stopnia mnie to wkuza
      ze jak bylam w Polsce to w nocy przed wyjazdem pralam wszystkie nasze rzeczy i
      przywiozlam proszki i odplamiacze ! Uzywam tego co Monika ,teraz spobuje
      polecanych przez mapi bo sama niestety nie mam metody ,porazka za porazka.O
      plamach z ubranek Majki nie wspomne , ciuchy do wyrzucenia , teraz je owinieta
      praktycznie cala lub w starych ubraniach co nie sprzyja wspolpracy smile.
    • edytkus Re: Kanada - jaki proszek do prania 10.02.04, 03:37
      Hi hi, jak pierwszy raz przyszlo mi uzyc pralke ze sruba to czekalam dwa dni az
      mi ktos wyjasni z czym to sie je wink Myslalam ze jak amerykanska, i taka inna,
      to pewnie technologicznie zaawansowana smile)) Wielka mi technologia smile)))))))) Ja
      tez uwazam ze to cudo tylko moczy a nie pierze, czasem nawet rzeczy sie nie
      kreca (czy takze macie problem z posejpanymi recznikami po praniu ?). Ktos mi
      kiedys mowil ze do takich pralek nie wolno sypac proszku bo raz ze sie moze nie
      splukiwac, a dwa nie rozpuszcza sie w wodzie i z biegiem czasu zapycha rury.
      Osobiscie do bialych uzywam proszku Tide w/bleach i jestem zadowolona, jesli
      cos sie nie dopiera to wyrzucam, ale znalazlam swietne odplamiacze do
      przepoconych ubran firmy Carbona (kupuje w supermarkecie, tyle ze mieszkam w
      USA a nie w Kanadzie). Kiedys w publicznej pralni uzylam plynu do plukania
      Coccolino z Polski, jeju jak sie wszyscy zastanawiali skad ten zapach smile
      • aga_rn Re: Kanada - jaki proszek do prania 10.02.04, 03:50
        A czy coccolino to nie jest Snuggle? Ten misiu wyglada tak samo smile Na temat
        zapachu sie nie wypowiadam bo plynow do plukania w ogole nie uzywam.
        • edytkus Re: Kanada - jaki proszek do prania 13.02.04, 01:13
          aga_rn napisała:

          > A czy coccolino to nie jest Snuggle? Ten misiu wyglada tak samo smile Na temat
          > zapachu sie nie wypowiadam bo plynow do plukania w ogole nie uzywam.

          Ano wlasnie, tez sie zastanawialam. To pewnie tak samo jak w przypadku Mr.
          Cleaner (Mr. Proper), Mentadent (Signal), Crest (Blend-a-med), Oil of Olay (Oil
          of Olaz) i jeszcze kilka innych rzeczy by sie znalazlo.

          A co do suszenia to jak najbardziej uzywam suszarki, a kurczenie i rozciaganie
          zwalam na pralke. Susze wszystko z chodnikami wlacznie, chyba ze cos ma jak wol
          napisane zeby w suszarce nie suszyc. Plynu do plukania uzywam dla zapachu, do
          suszarki chusteczek. Moja siostra suszy na sznurku ale podrzuca mi ubrania dos
          uszarki twierdzac ze ladniej pachna i sa potem "czyste". Jak dla mnie pranie ze
          sznurka jest strasznie sztywne i wlasnie takie skurczone wink Ale dziwi mnie ze
          nie prasujecie, ja prasuje prawie wszystko, ale ja nie jestem pod tym wzgledem
          normalna: jeszcze do niedawna prasowalam nawet majtki i reczniki i tylko z
          braku czasu zrezygnowalam smile
          • rpg-1 Re: Kanada - jaki proszek do prania-do edytkus 13.02.04, 01:32
            Ja tez zawsze prasuje wszystko , dzinsy i reczniki tez , lubie gdy wszystko
            jest idealnie rowne , moj ukochany nazywa to moim standardem i gdy cos sam robi
            to na pytanie jak pyta czy wg standardow swiatowych czy moich smile.Majtek nigdy
            nie prasowalam to fakt ale reszta obowiazkowo chocby w nocy , lepiej sie tak
            czuje poprostu .Fakt ze pranie z szuszarki jest miekkie , takie wytrzepane ale
            najczesciej mi szkoda ubran. pozdr
          • aga_rn Re: Kanada - jaki proszek do prania 13.02.04, 01:46
            Ja tez do suszarki uzywam chusteczek. Plynu do plukania do pralki nie uzywam z
            glupiego powodu - nigdy nie pamietam aby go kupic, w sumie to pozostalosc
            zycia w apartamencie przed laty - bo w pralni byly pralki ktore nie mialy
            specjalnego pojemnika na plyn do plukania, a mi nie chcialo sie czatowac na
            dole zeby dodac plynu w odpowiednim momencie.
            I tak mi zostalo chociaz teraz mam pralke do ktorej mozna dodac plynu do
            pojemnika w tej srubie ktora sie kreci smile
            Dla mnie tez to pranie ze sznurka jest sztywne, nawet jak sie doda plynu do
            plukania.
            Prasowanie - tu mnie masz Edytkus wink, ja po prostu jestem leniwa, dlatego
            prasowanie, podwojne/potrojne pranie czy plukanie, albo, co gorsza, wozenie
            prania po okolicy zeby odpowiednia pralki w pralni znalezc - nie wchodzi w
            gre wink Moze raz na jakis czas by to przeszlo ale nie na "regular basis". Tak
            ze ja sie "dostosowalam" do panujacych warunkow LOL
            Zeby nie bylo - cos tam od czasu do czasu oczywiscie prasuje, zelazko mam.
            Tyle ze unikam jak ognia. Do suszarki wlozylam kiedys koc z chenille (chyba
            tak to sie pisze ) - oczywiscie zbiegl sie sad Tzw. lepsze rzeczy oddaje do
            pralni.
            A
            • edytkus Re: Kanada - jaki proszek do prania 14.02.04, 20:13
              Chyba w broszurze z Sears widzialam drying cabinet (czy jakos tak). Wygladalo
              jak szafka z polkami na rzeczy ktore nie moga sie obracac, pod spodem byla
              czesc z wirnikiem. Nie powiem, interesujacy pomysl.
              Z ciekawosci zapytam jak duzo prania robicie w tygodniu. Ja na trzy osoby
              srednio mam 8-10 pelnych pralek, prasuje to wszystko do 2-3 nad ranem, do tego
              oczywiscie dochodza ubrania oddawane do pralni chemicznej (odkad "siedze" w
              domu niewiele ale jednak). Juz mi rece opadaja, a mimo to nie wyobrazam sobie
              spania codziennie w tej samej pidzamie, lub uzywania tego samego recznika
              wiecej niz raz dziennie. A tak w ogole te super capacity washers maja super
              mala pojemnosc (przez ta srube w ktora wszystko sie wkreca) surprised
              • magdas74 Re: Kanada - jaki proszek do prania 15.02.04, 04:27
                czesc dziewczynysmile))
                Ja mam juz swoj wymarzony domek i pierwszy zakup jaki zrobilismy to byla pralka
                wirhpool skladana w niemczech.Jestem z niej bardzo zadowolona ale uzywam tylko
                proszkow do niej przeznaczonych ,czyli Tide z napisem hd "high definition" oraz
                kupuje w niemieckim sklepie "Brand" proszek Persil sprowadzany z Niemiec.Nie
                jest on tani ale wystarcza na bardzo dlugo.Polecam.A notabene mieszkam tu juz 8
                lat i do dzisiaj nie moge sie przyzwyczaic do ubogiej oferty rynkowej ,nie
                tylko w proszki ale to samo jest z jogurtami,serkami czy nawet maslem.Pozdrawiam
                • rafkin Re: Kanada - jaki proszek do prania 16.02.04, 00:23
                  Na plamy tylko Oxi Clean. Nie pomaga tylko na rdze. Reszta schodzi przy
                  pierwszym praniu choc bardziej przybrudzone ubrania polecam namoczyc.
                  Jejku przy moich ilosciach prania gdybym miala prac jeden "ladunek" kilka razy
                  lub gimnastykowac sie przelaczajac to bym chyba zwariowala.
                  Szczerze polecam Oxi. Cudo w proszku.
                  Pozdrowka
                  Rafkin
                • rpg-1 Re: Kanada - jaki proszek do prania 16.02.04, 01:32
                  Zazdroszcze ci tego cuda , tez sie do niej skradalismy ale byla troche za
                  droga , mamy europejska ale tutejszej firmy i tez jest ok. Nie pamietam ktora z
                  dziewczyn pisala ze sie zlosci jak mowimy otych naszych :sofistycznych :
                  pralkach .Dla mnie one nie sa sofistyczne tylko to norma ktorej uzywalam od lat
                  i skoro mialam zle doswiadczenia z tutejszym modelem to naturalnie chcialam
                  taki sprawdzony. Inaczej z lodowka , podobaly mi sie te tutejsze i zakupilismy
                  taka 'szafe'.Gdzie konketnie sa sklepy' Brand ', Persil naprawde byl swietny
                  wiec super by bylo go uzywac .
                  • aga_rn Re: Kanada - jaki proszek do prania 16.02.04, 03:12
                    "Ktoras z dziewczyn" nie napisala ze "sie zlosci", nie wiem gdzie to
                    wyczytalas... Napisalam ze "zgrzyta" mi jak sie z gory okresla iz dla tubylcow
                    ta europejskia pralka jest za skomplikowana - czyli podtekst taki, tubylcy to
                    przyglupy ktorzy nie byliby w stanie obslugi pralki sie nauczyc. Poprawia
                    samopoczucie ?
                    Dla Ciebie ta pralka to, jak sama okreslilas, "norma", dla nich - nie.
                    • rpg-1 Re: Kanada - jaki proszek do prania 16.02.04, 17:49
                      Bardzo przepraszam , zupelnie nie zrozumialam wyrazu zgrzyta , nigdy nie
                      uzywalam go w takim kontekscie .Ale teraz jak mi to wytlumaczylas to moge tylko
                      dodac ze fakt ze europejskie pralki sa za skomplikowane powiedzial mi
                      sprzedawca w Searsie przy jej kupnie , pisalm o tym i o tych kasetach z
                      instrukcja i wtedy tez wydalo mi sie to conajmniej dziwne.Pozdr.
              • rpg-1 Re: Kanada - jaki proszek do prania 16.02.04, 01:25
                Czy tu mowisz powaznie ze uzywasz codziennie innej pizamy i innego recznika ?
                Matko ja zmieniam te rzeczy co okolo 4-6 dni wiec na 3 osoby mam okolo 4 pralki
                tygodniowo.
                • edytkus Re: Kanada - jaki proszek do prania 17.02.04, 00:37
                  rpg-1 napisała:

                  > Czy tu mowisz powaznie ze uzywasz codziennie innej pizamy i innego recznika ?
                  > Matko ja zmieniam te rzeczy co okolo 4-6 dni wiec na 3 osoby mam okolo 4
                  pralki
                  >
                  > tygodniowo.


                  Jak najbardziej smile

                  Na plamy polecam rozowy Spray'n'Wash - suuuuper, ale nie wiem czy macie w
                  Kanadzie?
                  Czy do suszarek uzywacie kits zastepujacych pranie w pralniach chemicznych? Co
                  o tym myslicie? Moim zdaniem zle wywabiaja plamy, zostawiaja zacieki. Idealne
                  do "czystych" ubran o nieswiezym zapachu wink
                  • aga_rn Re: Kanada - jaki proszek do prania 17.02.04, 16:35
                    Spray'n'Wash jest w Kanadzie, tez go czasem uzywalam.
                    Tych zestawow (chodzi Ci o dry cleaning ?) nigdy nie uzywalam -
                    odnosze "lepsze" rzeczy (ktorych i tak duzo nie mam bo ze mnie Kanadyjka nie
                    dbajaca o mode sie zrobila wink ) do pralni, niedrogo, no i tych pralni jest
                    wszedzie na peczki.
                    Pozdr.
                    • rpg-1 Re: Kanada - jaki proszek do prania 17.02.04, 17:57
                      Kobiety
                      O jakie chusteczki wam chodzi ? Jest cos co dodaje sie do prania po wlozeniu do
                      suszarki ? Ja dodaje czasem plynu do zmiekczania ale do pralki i to tylko do
                      niektorych rzeczy bo robia sie zacieki.
                      • aga_rn Re: Kanada - jaki proszek do prania 17.02.04, 18:16
                        Sa takie chusteczki do suszarki - wklada sie je razem z mokrym praniem.
                        Nazywaja sie "fabric softener sheets", sa rozne marki (no name, Snuggle itp.) -
                        w sklepie w tym samym dziale co proszki do prania.
                        To jest to samo co plyn do zmiekczania ktory dodajesz do pralki smile Ja nigdy
                        plynu do zmiekczania nie mam w domu bo z reguly zapominam kupic, ale chusteczki
                        mam zawsze.
                        Pozdr.
                        AgaRN
                        • ma.pi Re: Kanada - jaki proszek do prania 17.02.04, 18:41
                          A plyn do pralki nalezy dodac jak juz sie woada nabierze to nie bedzie plan na
                          ubraniach po plynie.

                          Pozdr.
                          • edytkus Re: Kanada - jaki proszek do prania 18.02.04, 02:47
                            ma.pi napisała:

                            > A plyn do pralki nalezy dodac jak juz sie woada nabierze to nie bedzie plan
                            na
                            > ubraniach po plynie.
                            >
                            Chyba jednak nie, ja zawsze nalewam na poczatku i plam nie ma, ale plamy byly
                            dopoki nie zaczelam rozcienczac plynu z woda.
                            • ma.pi Re: Kanada - jaki proszek do prania 18.02.04, 14:45
                              edytkus napisała:

                              > ma.pi napisała:
                              >
                              > > A plyn do pralki nalezy dodac jak juz sie woada nabierze to nie bedzie pla
                              > n
                              > na
                              > > ubraniach po plynie.
                              > >
                              > Chyba jednak nie, ja zawsze nalewam na poczatku i plam nie ma, ale plamy byly
                              > dopoki nie zaczelam rozcienczac plynu z woda.
                              >

                              Kzdy ma swoj sposob, my tu tylko podpowiadamy co mozna sprobowac aby swoj
                              problem rozwiazac.

                              Pozdr.
                            • rpg-1 Re: Kanada - jaki proszek do prania 18.02.04, 17:51
                              Jak kozystac z doswiadczenia to do konca , w jakiej proporcji rozcienczasz ten
                              plyn ? Sprobuje wg twojej recepty i z chusteczkami , moze bedzie efekt lepszy ,
                              szkoda ze nie uzywam suszarki tak czesto bo skonczyl by mi se problem plam , (
                              mam nadzieje ze po chustaczkach wszystko jest ok.) cale czas nurtuje mnie to
                              twoje pranko , jednorazowy recznik konkretnie , moze lzej ci by bylo uzywac
                              naprawde jednorazowych ? smileJa myslalam ze mam chopla z praniem i prasowaniem
                              ale jestem daleko w tyle z porzadkiem widze ...
                              • ma.pi Re: Kanada - jaki proszek do prania 18.02.04, 21:33
                                Zazwyczaj do pralki wlewasz jedna czy pol nakretki. Zalezy od plynu i zalecenia
                                producenta. Wez sloik czy jakis inny pojemnik np. jednolitrowy wlej plyn dolej
                                wody do pelna i mozesz wlewac do pralki.

                                Pozdr.
                                • rpg-1 Re: Kanada - jaki proszek do prania 18.02.04, 23:04
                                  O matko , to mialo byc o proporcje pytanie do Edytkus , ale masz mnie pewnie za
                                  czubka skoro mam nie wiedziec ile plynu, biorac pod uwage ze to jest naapisane
                                  na opakowaniu. Masz cierpliwosc ...Pomyslalam ze skoro ona rozciencza i nie ma
                                  plam to skozystam z gotowych ,wyprobowanych proporcji.Sorry
                                  • edytkus Re: Kanada - jaki proszek do prania 19.02.04, 05:10
                                    Proprcji zadnych wyliczonych nie uzywam, plynu i proszku uzywam tyle ile sie
                                    nabierze (zawsze wiecej niz podaja, w koncu to piana wyplukuje brod a nie sama
                                    woda), a plyn do plukania wlewam do pojemnika w pralce gdzies tak 1/3 objetosci
                                    i dopelniam na maxa (no prawie) woda.
                                    Nie wiem czy dobrze zrozumialam Twoj post, ale chusteczki sa do suszarki, nie
                                    do pralki. Najlepiej zebys wybrala takie same jak plyn do plukania.
                                    Reczniki papierowe zuzywamy rolkami wink i w ogole wszelkie jednorazowe
                                    wynalazki: serwetki do czysczenia mebli, zbierania kurzu, mycia podlog,
                                    dezynfekcji itp. Ale nie non stop, bo jednak prawdziwych porzadkow tym sie
                                    zrobic nie da.
                                    Ma.pi of course my tu sie tylko wymieniamy doswiadczeniami smile I w ramach tego
                                    pochwale sie wink nowo spranymi swetrami: skrocone na dlugosc i podwojnie
                                    rozciagniete na szerokosc - ale w pralce a nie w suszarce!
                                    • aga_rn Re: Kanada - jaki proszek do prania 19.02.04, 12:22
                                      Wiecie co mi sie przypomnialo - ze wlasnie w Polsce w tych europejskich
                                      pralkach to odchodzil najwiekszy damage wink Zbiegniete lub pofarbowane ciuchy
                                      tam zdarzaly mi sie o wiele czesciej niz tutaj.
                                      A tak jeszcze a propos' tej amerykanki o ktorej pisala wczesniej Monika - mysle
                                      ze to co ona wsadzila w Londynie do tej europejskiej pralki (ze zaczela sie
                                      woda wylewac) to tutaj nie spowodowaloby problemu, ani za duzo proszku, ani
                                      malo namakalne rzeczy - nie widze sytuacji w ktorej woda by sie zaczela wylewac
                                      z typowo amerykanskiej pralki. Raczej mozna use it and abuse it smile
                                    • ma.pi Re: Kanada - jaki proszek do prania 19.02.04, 15:04
                                      edytkus napisała:

                                      > Proprcji zadnych wyliczonych nie uzywam, plynu i proszku uzywam tyle ile sie
                                      > nabierze (zawsze wiecej niz podaja, w koncu to piana wyplukuje brod a nie
                                      sama
                                      > woda), a plyn do plukania wlewam do pojemnika w pralce gdzies tak 1/3
                                      objetosci
                                      >
                                      > i dopelniam na maxa (no prawie) woda.
                                      > Nie wiem czy dobrze zrozumialam Twoj post, ale chusteczki sa do suszarki, nie
                                      > do pralki. Najlepiej zebys wybrala takie same jak plyn do plukania.
                                      > Reczniki papierowe zuzywamy rolkami wink i w ogole wszelkie jednorazowe
                                      > wynalazki: serwetki do czysczenia mebli, zbierania kurzu, mycia podlog,
                                      > dezynfekcji itp. Ale nie non stop, bo jednak prawdziwych porzadkow tym sie
                                      > zrobic nie da.
                                      > Ma.pi of course my tu sie tylko wymieniamy doswiadczeniami smile I w ramach tego
                                      > pochwale sie wink nowo spranymi swetrami: skrocone na dlugosc i podwojnie
                                      > rozciagniete na szerokosc - ale w pralce a nie w suszarce!

                                      Ja mam pralke bez dozownika na plyn to musze uzywac innych kombinacji.

                                      A z tymi swetrami to przebials chyba wszystkich, bo przeciez Twoja pralka nie
                                      gotuje. A taka sytuacje to tylko potrafie sobie wyobrazic, jak nastawi sie
                                      pralke na gotowanie przy praniu swetrow.

                                      Mi to sie co najwyzej zdarza, ze kieszeni nie posprawdzam i klineksy wypiore.
                                      Jak pranie po takiej akcji wyglada to chyba nie musze mowic.

                                      Pozdr.
                                      • edytkus Re: Kanada - jaki proszek do prania 19.02.04, 22:26
                                        ma.pi napisała:

                                        >> A z tymi swetrami to przebials chyba wszystkich, bo przeciez Twoja pralka
                                        nie
                                        > gotuje. A taka sytuacje to tylko potrafie sobie wyobrazic, jak nastawi sie
                                        > pralke na gotowanie przy praniu swetrow.

                                        A to Cie rozczaruje, pralam wedle instrukcji (i to juz po raz ktroys tam z
                                        kolei) czyli w zimnej wodzie na gentle cycle i tylko te dwa swetry. Gdybym
                                        miala rachunek moglabym zareklamowac, kiedys byly mojej siostry zrobil plame na
                                        spodniach i oddal do sklepu mowiac ze to w praniu wyszlo smile)

                                        Aga,, masz racje ze mimo wszystko tutaj katastrofy w praniu rzadziej sie
                                        zdarzaja chociaz pierze sie czesciej i wiecej. Przede wszystkim, szczegolnie
                                        odkad Shout wypuscil na rynek serwetki sciagajace barwnik, juz nie pamietam
                                        kiedy zdarzylo mi sie sie cos pofarbowac.

                                        >
                                        > Mi to sie co najwyzej zdarza, ze kieszeni nie posprawdzam i klineksy wypiore.
                                        > Jak pranie po takiej akcji wyglada to chyba nie musze mowic.

                                        Znamy, znamy smile
                                  • ma.pi Re: Kanada - jaki proszek do prania 19.02.04, 15:01
                                    rpg-1 napisała:

                                    > O matko , to mialo byc o proporcje pytanie do Edytkus , ale masz mnie pewnie
                                    za
                                    >
                                    > czubka skoro mam nie wiedziec ile plynu, biorac pod uwage ze to jest
                                    naapisane
                                    >
                                    > na opakowaniu. Masz cierpliwosc ...Pomyslalam ze skoro ona rozciencza i nie
                                    ma
                                    > plam to skozystam z gotowych ,wyprobowanych proporcji.Sorry

                                    Renata, zadnych zlych skojazen nie mialam. Podzelilam sie tylko tym co sama
                                    kiedys probowalam robic. A teraz czekam zeby sie pralka napelnila, ale jeszcze
                                    nie zaczela "chodzic", bo wtedy ubrania sa jeszcze zbite po wirowaniu i mozna
                                    tak plyn wlac, ze nie leje sie go bezposrednio na ubrania. Tez mi sie zdarzylo
                                    pare razy miec plamy z plynu do plukania na ubranich. Mozna sie tego pozbyc,
                                    pluczac pozniej taki ciuch, albo najlepiej plame pod zlew i lac wode. W
                                    wiekszoaci przypadkow usuwalne.

                                    Pozdr.
    • edytkus Re: Kanada - jaki proszek do prania 25.02.04, 02:22
      W niedziele wydalo mi sie ze psuje mi sie pralka (Kenmore top loaded) wiec
      zadzwonilam do serwisu. Przyjechal pan z Sears, rzucil tylko okiem, stwierdzil
      ze pranie bylo off balance, obnizyl ustawienie i po problemie. Nie omieszkalam
      zapytac o front loaded washers i oto czego sie dowiedzialam:
      Pralki Kenmore sa robione przez Whirpool. Kenmore HE sa najlepsze, odkad sa na
      rynku (2 lata) nie ma na nie reklamacji. Facet slyszal tylko o jednej z
      wadliwym "koputerem." Problemy i owszem zdarzaja sie ale dotycza ulamanych
      drzwi albo zapchania monetami (brak filtra!). Tak naprawde trudno powiedziec
      ktore sa lepsze, top l. sa drozsze ale np. zuzywaja mniej wody, komputer w nich
      srednio po dwoch latach sie psuje a wymiana kosztuje ok. $500. Wg niego top l.
      lepiej piora, Kenmore w nowych wlasnie skrocil czas cykli poniewaz praly tak
      dobrze ze az material sie spieral i producent doszedl do wniosku ze cykl
      powinien byc krotszy.

      Tak wiec im bardziej pospierane ubrania tym lepsza pralka?
    • edytkus Re: Kanada - jaki proszek do prania 25.02.04, 02:23
      Dowiedzialam sie tez ze w swojej pralce nie moge prac comforters poniewaz sa za
      ciezkie surprised

      --
      ----------\\- -//-----
      • ma.pi Re: Kanada - jaki proszek do prania 25.02.04, 15:38
        No wlasnie tak nazekamy na te amerykanskie, prymitywne pralki (lacznie ze mna).
        Ale jedna rzecz, ktora zauwazylam tutaj, te pralki sa niezniszczalne. Pamietam
        w Polsce jeszcze "ruski automaty", pozniej polskie. Wiecznie jakies problemy,
        juz na gwarancji sie psuly, a po 10 latach uzytkowania to juz napewno trzeba
        bylo kupowac nowa.

        Tutaj (znowu podam przyklad mojej ciotki, bo ona juz 35 lat w Kanadzie mieszka)
        pralki sa niezniszczalne. Moja ciotka kupila dom ponad 20 lat temu, gdzie juz
        byla pralka uzywana przez poprzednich wlascicieli. Ona ta pralke uzywala przez
        20 lat mieszkania w tym domu. Ani razu sie nie zepsula. Pozniej sprzedala ten
        dom z ta pralka. Pewnie dalej chodzi.

        I znam wiecej takich szczesliwych wlascicieli niezniszczalnych pralek. Czy ktos
        zna taki przyklad z Polski czy Europy. Bo tak sie nam marza te europejskie
        pralki.

        Pozdr.
        • mama5plus Re: Kanada - jaki proszek do prania 25.02.04, 21:49
          ma.pi napisała:

          > No wlasnie tak nazekamy na te amerykanskie, prymitywne pralki (lacznie ze
          mna).
          > Ale jedna rzecz, ktora zauwazylam tutaj, te pralki sa niezniszczalne.

          O zesz! A mi sie marzy szalenie taka hamerykanska maszyna.
          Ty ma.pi masz racje z ta trwaloscia a raczej nietrwaloscia europejskich cacek.
          One moze na lekkie pranko dla maciupkiej rodziny sa dobre ale przy naszym
          przerobie>>>surprised
          Juz w historii mielismy i whirpooli i hoover i bosha.
          Wszystkie padaly jak muchy. 20lat hwe hwe!
          Raz na pol roku srednio szla albo pompa albo programer, albo inne sofistykowane
          urzadzenie.
          I za kazdym razem min. £60 funtow taka impreza.
          I zeby cos nie tak robic ale ona po prostu ilosci pran nie wytrzymywala.
          Teraz mozna sobie choc na dluzej gwarancje wykupic co jest w tym przypadku
          dobra inwestycja uncertain
          Moja znajoma (pol-Amerykanka zreszta)ma taka hamerykanska specjalnie
          sprowadzona.
          Prowadzi duze B&B wiec pierze codziennie mega ilosci poscieli itd.
          Jeszcze nie miala z nia problemu.

          Patrzylam zawistnym okiem na ilosci jakie ona w tym czolgu upycha. Buuuuuuuuu!
          Suszarke tez ma zza oceanu.
          Dziwilam sie swego czasu jak ona sobie radzi z prowadzeniem tego B&B, sama
          pierze, pasuje itede.
          Ona wrzuca jedna partie dziennie, pozniej szuszy, sklada i po krzyku surprised

          Chusteczki sa super. Ja suszarki tez uzywam ale nie do wszystkiego mi sie
          sprawdza.
          Czesciej w zimie.
          I tez po zbyt dokladnym suszeniu takie lepko- wymemlane mi sie niektore rzeczy
          wydaja, a z kolei po mniej dokladnym - lekko wilgotne i trzeba je na dzien-dwa
          do tej szafy z boilerem wrzucic.
          Jakie by nie bylo, szuszarka ratuje mi czesto zycie.
          Nie prasuje, chyba, ze musze.
          Niektore rzeczy tylko.
          Jesli cos bardzo uciazliwe w tym kierunku- pozbywam sie bez skrupulow
          Latem bardzo lubie szuszyc na zewnatrz bo pieknie pachnie i super sie sklada.
          A jak wyprasowane smile)

          Oxiclean to CUDO!!! ktore odkrylam za przyczyna amerykanskich psiapsiolek
          Juz mialam zamawiac zza oceanu bo tak chwalily ale jakos tak `chwile pozniej`
          zaczeli do UK sprowadzac.
          Rzeczywiscie sie potwierdzily te zalety.
          Pieknie plany zlaza. Nawet bez spierania. Tylko w moczeniu.
          Jest jeszcze Orange glo, ale juz nie pamietam jakie ma dokladnie zastosowanie.

          Z kanadyjskim pozdrowieniem (dzieci wlasnie ogladaja `Road to Avonlea` na
          video wink )
          • aga_rn Re: Kanada - jaki proszek do prania 25.02.04, 22:27
            mama5plus napisała:

            > Ty ma.pi masz racje z ta trwaloscia a raczej nietrwaloscia europejskich cacek.
            > One moze na lekkie pranko dla maciupkiej rodziny sa dobre ale przy naszym
            > przerobie>>>surprised

            No wlasnie Bogusia, dla mnie to jest glowna przyczyna dla ktorej za europejska
            pralka nie tesknie. Malo na raz wchodzi i za dlugo trwa jedno pranie. Ja
            musialabym robic pranie codziennie chociaz tylko 2 dzieci (plus my), ale ciuchy
            po jednym razie na grzbiecie (nawet czasem nie calodniowym) laduja w koszu, to
            samo z recznikami (cos a 'la obsesja Edytkusa wink - ja sobie zdalam z tego
            sprawe ze tez reczniki najczesciej sa wrzucane do brudow).
            A tak robie pranie co 3 dni (srednio), 2 loads (kolory i biale), suszarka i
            zrobione.
            >
            > Oxiclean to CUDO!!! ktore odkrylam za przyczyna amerykanskich psiapsiolek
            > Juz mialam zamawiac zza oceanu bo tak chwalily ale jakos tak `chwile pozniej`
            > zaczeli do UK sprowadzac.
            > Rzeczywiscie sie potwierdzily te zalety.
            > Pieknie plany zlaza. Nawet bez spierania. Tylko w moczeniu.
            > Jest jeszcze Orange glo, ale juz nie pamietam jakie ma dokladnie zastosowanie.

            Musze ten oxiclean kupic bo do tej pory uzywalam. A Orange glo to chyba
            widzialam reklame, jezeli mnie pamiec nie myli to ma jakies bardzo wielorakie
            zastosowanie, tzn. dobry na wszystko smile

            > Z kanadyjskim pozdrowieniem (dzieci wlasnie ogladaja `Road to Avonlea` na
            > video wink )

            smile
            Pozdr.
            AgaRN
            • edytkus Re: Kanada - jaki proszek do prania 26.02.04, 00:17
              O to ja mam pecha bo w mojej amerykanskiej pralce urwal sie beben po ok. 5
              latach. Ale trzeba przyznac ze chodzila prawie non-stop (a co tam, chodniki
              lazienkowe tez w pralce piore) i poza ta jedna usterka innych problemow nie
              bylo smile Ale te bajerki z podgrzewana woda i wywazaniem poziomu to jednak bym
              miec chciala... Co do pojemnosci amerykanskich pralek, w tej chwili mam "super
              capacity plus" i wchodza najwyzej 4 pary jeansow + 1 sweatshirt, moim zdaniem
              to malo (o dziwo recznikow moge napchac o wiele wiecejd).
              • ma.pi Re: Kanada - jaki proszek do prania 26.02.04, 01:41
                edytkus napisała:

                > O to ja mam pecha bo w mojej amerykanskiej pralce urwal sie beben po ok. 5
                > latach. Ale trzeba przyznac ze chodzila prawie non-stop (a co tam, chodniki
                > lazienkowe tez w pralce piore) i poza ta jedna usterka innych problemow nie
                > bylo smile Ale te bajerki z podgrzewana woda i wywazaniem poziomu to jednak bym
                > miec chciala... Co do pojemnosci amerykanskich pralek, w tej chwili
                mam "super
                >
                > capacity plus" i wchodza najwyzej 4 pary jeansow + 1 sweatshirt, moim zdaniem
                > to malo (o dziwo recznikow moge napchac o wiele wiecejd).

                Tez zauwazylam, ze dzinsy to takie jakies "nefortunne" do upychania w pralce.

                Pozdr.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka