Czyn społeczny-plac zabaw

27.08.06, 22:18
Zrobię na Was analizę ile kobiet i ich rodzin zgłosiło by się do wykonania
placu zabaw na osiedlu w ramach czynu społecznego. Zakładając, że
spółdzielnia kupuje materiał a mieszkańcy wykonują prace.
    • be.em Re: Czyn społeczny-plac zabaw 27.08.06, 22:19
      ja bym poszła
    • triss_merigold6 Re: Czyn społeczny-plac zabaw 27.08.06, 22:23
      Ja bym poszła pod warunkiem, że ten plac zabaw byłby ogrodzony i tylko dla
      dzieci mieszkańców.
    • mamadominika3 Re: Czyn społeczny-plac zabaw 27.08.06, 22:30
      Ja bym poszła jak w dym, bo ten plac, na którym bawi się moje dziecko, jest po
      prostu żałosny. Jeździmy z młodym na inne osiedle, żeby choć przez chwilę
      pobawił się na normalnym, fajnym i bezpiecznym placu zabaw.
    • jusytka walczę na moim osiedlu 27.08.06, 22:35
      Szlag mnie trafia jak starsza generacja lokatorów (na szczęscie w mniejszości)
      potrafi wyganiać nasze dzieci z placu zabaw, bo ... grajac w piłke trawnik
      niszczą, a raczej chwasty, bo trawnika to to juz nie przypomina. Na pytanie
      dzieci, to gdzie maja grać? - pokazują osiedlową drogę z polbruku po której auta
      jeżdżą, ech sad
      Bronię więc dzieciaków jak mogę włączając w to spółdzielnie, ale nie zawsze tam
      jestem sad
    • czarna_maruda Re: Czyn społeczny-plac zabaw 27.08.06, 23:03
      Ja tak jak triss
    • mammutka Re: Czyn społeczny-plac zabaw 28.08.06, 00:24
      ja bym poszła i męża zabrała ze sobą.. i jak najwięcej znajomych ...... plac
      musiałby byc tylko ogrodzony - kożystac mogłyby z niego wszystkie dzieci -
      kolejny mój warunek - po 22 plac zamykany przez najbliżej mieszkającego
      "dozorcę" na klucz coby małolaty tam nie pijały alkoholów..
    • nchyb do czynów się nie nadaję... 28.08.06, 07:40
      swoje czyny społeczne odbębniłam w dawnym systemie i w nowym nie zamierzam.
      Trudno, aspołeczna wyjdę w ankiecie.

      Podobnie, nie myję podłóg na klatce schodowej. Jest pani dozorczyni, niech ona
      się tym zajmie. Wyjątkowo, jeżeli nabrudzę, to po sobie posprzątam. Ale w
      ramach dyżurów, jak to niektórzy praktykują, już nie...

      I społecznie nie myłam nigdy okien w szkołach, nie czyściłam klas itp itd. I
      nie mam zamiaru...
      • aleksandrynka Re: do czynów się nie nadaję... 28.08.06, 09:56
        no ja jakoś też siebie nie widzę w czynie społecznym wink
    • iwonag25 Re: Czyn społeczny-plac zabaw 28.08.06, 10:09
      Ja ja ja!!! bym poszla. Kolo mnie jest rewelacyjny plac, na ktorym starszaki
      graja w pilke i kopia nam w podworka. Myslalam zeby z sasiadami isc do gminy
      zeby zrobic wlasnie plac zabaw, jest u nas sporo malych dzieci, sporo sie
      narodzilo, ale niestety od pazdziernika beda tam dzialki budowlanesad
      • l.e.a po fakcie ;P 28.08.06, 10:15
        no więc mało tego, że bym się z mężem zgłosiła - my już tak uczyniliśmy, a i
        materiał zdobywaliśmy samodzielnie, nikt nam nic nie dał.
        • mamagd Re: po fakcie ;P 28.08.06, 19:25
          A moglibyście napisać coś więcej na temat waszego czynu. Czy dostaliscie bez
          problemu pozwolenie ze spoldzielni,jak organizowaliscie ludzi, co z
          bezpieczeniem placu po budowie, itd?
          • aetas Re: po fakcie ;P 28.08.06, 21:11
            ja pod warunkiem, że ogrodzony, czyli jak pisałyście, no i dobrze, żeby był
            większy niż znaczek pocztowy. Ostatnio niedaleko mnie zrobili ogrodzony plac
            zabaw o powierzchni mniejszej niż moje mieszkanie, a wokół pełno wolnych
            terenów, trawy, ładnej, ale to dla piesków wyboeg,. a pośrodku tego wszystkiego
            ogrodzony żałosny naleśnik dla dzieci, smutne... uncertain
    • malwisienia Re: Czyn społeczny-plac zabaw 28.08.06, 10:18
      a ja bym nie poszła bo jak to się mawia: żadna praca nie hańbi oprócz społecznej
    • mynia_pynia Re: Czyn społeczny-plac zabaw 28.08.06, 10:50
      Super, tylko pamiętajcie, że każda budowa ma kierownika budowy, musi być
      zabezpieczona, jeżeli wam się coś stanie na placu budowy to tylko wasze
      ubezpieczenie was chroni, a jak nie macie to pech.
      Jeżeli komuś się coś stanie (obcemu) to spółdzielnia może was pociągnąć do
      odpowiedzialności za nie zabezpieczenie budowli po godzinach pracy.
      A poza tym już widzę kłótnie i foch, bo Józek z 18/2 był tylko 3h na budowie a
      Kazio z 18/3 harował cały czas, a co z dziećmi rodziców którzy nie pracowali???
      Będzie zakaz wchodzenia???
      Proponuje wymóc na spółdzielni żeby sami zrobili ten plac, mniej kłopotu.
    • anek.anek Re: Czyn społeczny-plac zabaw 28.08.06, 18:50
      Poszłabym. Też bym chciała żeby plac był ogrodzony (psy), ale wcale nie musi być
      wyłącznie dla dzieci mieszkańców.

      Rzeczy wykonane w czynie społecznym z reguły dłużej cieszą oko: użytkownicy
      wkładając w to odrobinę pracy, mają poczucie własności, a to z reguły wiąże się
      z szanowaniem i dbaniem o takie rzeczy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja