Dodaj do ulubionych

Jaka jestem

IP: *.* 11.06.01, 20:32
Przepraszam, ze to tu pisze. Oszukalam meza. Strasznie i podle go oszukalam, bo balam sie przyznac, ze nawalilam. Nie, nie bije mnie ani nic, tylko to beznadziejne uczucie, ze znowu nawalilam.... Tak wiec klamalam mu prosto w oczy, wymyslalam beznadziejne wybiegi. Oczywiscie wszystko wyszlo na jaw. Widzialam w jego oczach bol. Przez to, ze tak klamalam nie potrafie uzyc slow, juz ja nawet w nie nie wierze. Bardzo chce mu to wynagrodzic, zmienic sie. Czas jest ciezki, on moze stracic prace, a ja numery odwalam. Chcialabym cofnac czas i nie byc taka idiotka. Ale sie nie da. A jak on bedzie chcial odejsc? Nie wiem czy on mi wybaczy nie wiem czy ja sobie wybacze. Nie wiem jak po takim czyms zyc.
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: Jaka jestem IP: *.* 11.06.01, 20:42
      Ten problem znam od drugiej strony. To co sie czuje jest nie do opisania, ale mozna to zniesc. Moj maz zastosowal technike malo slow duzo czynow, zmienil sie, stara sie i jest ok. Nie poddawaj sie walcz jesli Ci na tym zalezy zalezy to od Was obojga, na jedno tylko nie licz, ze zapomni... Moze to mniej boleć, ale nie da sie zapomniec, niestety.... ALe mozna z tym zyc i to szczesliwie. Powodzenia.
    • Gość: guest Re: Jaka jestem IP: *.* 11.06.01, 20:59
      Chyba wiem o czym mowisz - z wlasnego doswiadczenia .... :((Zgadzam sie z Jadzka - malo mow, duzo rob, chociaz sprobuj wytlumaczyc dlaczego tak sie stalo .... walcz jesli Ci zalezy, a jesli Wam bedzie zalezec wyjdziecie z Tego, bez obciazen na przyszlosc i z wybaczeniem ......Na pewno jednak zostanie w Tobie kac moralny i chec wyciecia sobie tego kawalka mozgu z tymi wspomnieniami ....Tak czy owak walcz - na pewno warto !!!!!
      • Gość: guest Re: Jaka jestem IP: *.* 11.06.01, 21:09
        Nie nie zdradzilam- jesli tak to zostalo odebrane. Ale tak zdradzilam przyjaciela. Zawiodlam zaufanie. To jest jak instynkt- odsuwanie nieuniknionego. Chcialabym zniknac, boje sie, ze przez moja uleglosc straci do mnie resztke szacunku, jaka byc moze jeszcze w nim zostala, ze nie bede mu juz partnerem, tylko kim... nieudacznica, co nawali, ostatnie grosze wyda i juz w progu jeszcze sklamie ze zgubila. Dzieki dziewczyny za promyczek nadzieji. Chce walczyc, nie chce bez niego zyc. Dlaczego tak wiele czasem trzeba, zeby zrozumiec taka glupote?
    • Gość: guest Re: Jaka jestem IP: *.* 12.06.01, 07:55
      Witaj, myślę że być może już dzisiaj patrzysz na to trochę chłodniej. Powiem Ci że gdyby nie takie doświadczenia (wiem wiem ze bolesne)to pewnie człowiek niczego by się nigdy nie nauczył. Spróbuj sobie powiedzieć że nie ma tego zlego ...i spójrz na całą sprawę z innej strony, może dzięki temu coś sobie wyjaśnicie a Ty dowiesz się że masz mnóstwo wartościowych cech i jesteś dużo warta. Powiedz uczciwie co czujesz, to zawsze działa!
    • Gość: guest Re: Jaka jestem IP: *.* 21.06.01, 10:00
      Cześć, gdybyś napisała jaśniej co się wydarzyło, może łatwiej byłoby nam Cię wesprzeć w tym trudnym momencie. Prawdę mówiąc ja też zrozumiałam, że zdradziłaś swojego męża. Nie chcę pisać na wiatr nie znając sytuacji, bo może to być tylko wielkie nieporozumienie. W każdym razie życzę Ci powodzenia w Twoich staraniach o naprawę tej sytuacji. Uważam, że zawsze warto walczyć o bliską sobie osobę, zwłaszcza o męża.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka