KRYZYS MAŁŻEŃSKI

IP: *.* 23.10.01, 13:45
Jesteśmy półtora roku po ślubie (z musu),jako para od 5 lat.A ostatnio urządzamy sobie piekło.Uważam,że mój mąż jest nieodpowiedzialny i mam na to liczne dowody.On twierdzi,że cały czas jestem niezadowolona.Nie mamy o czym rozmawiać,sex nie daje (przynajmniej mnie)satysfakcji,czuję się samotna,nierozumiana.Mojemu mężowi do szczęścia potrzebny jest komputer i rozmowy na gadu-gadu (gdzie nota bene jest szalenie uroczy dla innych pań).Odnoszę wrażenie,że on nie spieszy się do domu, nie chce spędzać ze mną czasu.Twierdzi,że jest zmęczony (ze mną jest to samo).Czy to tylko chwilowy kryzys czy niezgodność charakterów daje znać o sobie?Przewija się nam słowo"rozstanie"w rozmowach.Nie wiem jak sobie z tym poradzić?
    • Gość edziecko: guest Re: KRYZYS MAŁŻEŃSKI IP: *.* 23.10.01, 15:14
      Jesli moge cos poradzic - to pakuj siebie , meza i wyjezdzajcie gdzies razem - na lono przyrody gdzie nie ma ludzi i komputerow. Nie mowie ze na 2 tyg ale chociaz na 5 dni.Ten czas wykorzystaj, aby z nim spokojnie porozmawiac o waszym zwiazku, oczekiwaniach , planach .... bez wzajemnych oskarzen. Pamietaj, ze milosc jest jak mala krucha roslinka- jesli sie o nia nie dba to usycha i umiera ... Walcz o swoje malzenstwo !Mysle, ze nie powinnas poddawac sie bez walki. Przynajmniej ja bym tak zrobila.Pozdrawiam i zycze powodzenia
      • Gość edziecko: guest Re: KRYZYS MAŁŻEŃSKI IP: *.* 23.10.01, 15:48
        Masza, przede wszystkim musisz się zapytać siebie samą a potem jego czy chcecie być razem, czy czujecie do siebie to samo. Być może to tylko chwilowy kryzys (nadmiar obowiązków itp). Jeżeli chcecie obydwoje być razem to warto walczyć o ten związek, nawet jeśli tobie nie podoba się wiele rzeczy w nim, a on się skarży na twoje zachowanie. Małżeństwo jest pełne kompromisów a czasami wyrzeczeń. Trzeba dużo wysiłku aby funkcjonować w nim z zadowoleniem. Musicie poważnie porozmawiać najpierw z samym sobą a potem z partnerem.pozdrawiamKasia
      • Gość edziecko: guest Re: KRYZYS MAŁŻEŃSKI IP: *.* 23.10.01, 15:49
        Zgadzam się z Anitą: uczucie trzeba pielęgnować, a jeśli zachodzi taka potrzeba także o nie walczyć. W końcu przysięgaliście sobie dozgonną miłość. Nie można się poddawać przy pierwszym napotkanym problemie (to byłoby zbyt łatwe ;-) ) Pogadajcie na spokojnie, przedstawcie racjonalnie swe problemy, oczekiwania, rozterki, itp.; obgadajcie je ze wszystkich stron i spróbujcie wzajemnie zrozumieć. A że mąż lubi komputer, czy ma inne zainteresowania, cóż... takie jego prawo. Nie masz prawa na wyłączność nawet jeśli jest Twym mężem.Życzę cierpliwości, spokoju i... dużo Miłości
        • Gość edziecko: guest Re: KRYZYS MAŁŻEŃSKI IP: *.* 24.10.01, 08:59
          A co to znaczy małżeństwo z musu? Kto kogo zmuszał? Może teraz właśnie musicie przejść przez pikiełko, żeby uświadomić sobie, że chcecie, a nie musicie być razem?I trzymaj się rad dziewczyn powyżej, ale pamiętaj, że nic nie musicie i ślub nie powinien być z musu...Bo o co potem się oprzeć w chwilach trudnych jak nie o to: przecież mnie chciałeś (chciałaś) dlaczegoś i szukaniu tego czegoś co uciekaruda kasia
    • Gość edziecko: guest Re: KRYZYS MAŁŻEŃSKI IP: *.* 24.10.01, 11:33
      Ja również polecam rady dziewczyn.Dodam tylko jedno.Mój obecny mąż to też zagorzały "komputerowiec".Na początku myślałam tak jak ty.Wierz mi,zmieniłam alkoholika na komputerowego maniaka i wcale tego nie żałuję.Do komputera można się przyzwyczaić do alkoholizmu nie.Pozdrawiam.
    • Gość edziecko: guest Re: KRYZYS MAŁŻEŃSKI IP: *.* 24.10.01, 11:42
      Ja jestem mężatką od 3,5 roku - i też czasami się dziwie że jest to dla mnie zupełnie obcy facet(takie przynajmniej odnoszę wrażenie czasmi).I coś ci powiem -ja też lubię rozmowy na Gadu-Gadu - i wiesz co dowartościowuje mnie to-naprawdę .Ostatnio poznałam bardzo miłego mężczyzne właśnie w ten sposób.Gadamy tak już 3 mc.- i on zaproponował mi spotkanie- i wiesz co -zastanawiam się czy tego nie zrobić......Poradzę ci coś - pogadaj ze swoim mężem właśnie przez GG jako zupełnie ktoś obcy - może w ten sposób rozwiążesz swoje problemy z mężem!
    • Gość edziecko: guest Re: KRYZYS MAŁŻEŃSKI IP: *.* 25.10.01, 08:17
      Przyznaję,użyłam złego złowa."Mus"tzn.byłam w ciąży,a ślub zupełnie nieplanowany(nie byliśmy pewni czy chcemy być ze sobą na zawsze).Ale to dobry pomysł żeby odezwać się do niego przez gadu gadu.Swoją drogą obowiązków też mamy masę.A do tego mieszkamy w środowisku młodych niezależnych ludzi(bezdzietnych) i odnoszę wrażenie,że mój mąż czasem się zapomina i wydaje mu się że i on ma taką sytuację.Niestety wyjazd póki co jest niemożliwy z przyczyn od nas niezależnych.Dziękuję za rady.Zobaczymy co z tego wyniknie.Pozdrawiam
Pełna wersja