Gość edziecko: guest
IP: *.*
23.10.01, 13:45
Jesteśmy półtora roku po ślubie (z musu),jako para od 5 lat.A ostatnio urządzamy sobie piekło.Uważam,że mój mąż jest nieodpowiedzialny i mam na to liczne dowody.On twierdzi,że cały czas jestem niezadowolona.Nie mamy o czym rozmawiać,sex nie daje (przynajmniej mnie)satysfakcji,czuję się samotna,nierozumiana.Mojemu mężowi do szczęścia potrzebny jest komputer i rozmowy na gadu-gadu (gdzie nota bene jest szalenie uroczy dla innych pań).Odnoszę wrażenie,że on nie spieszy się do domu, nie chce spędzać ze mną czasu.Twierdzi,że jest zmęczony (ze mną jest to samo).Czy to tylko chwilowy kryzys czy niezgodność charakterów daje znać o sobie?Przewija się nam słowo"rozstanie"w rozmowach.Nie wiem jak sobie z tym poradzić?