Dodaj do ulubionych

DZIS KONCZE 33 LATA.....

IP: *.* 27.05.02, 06:34
Zaraz wychodze do pracy,wiec musze sie streszczac.No wlasnie,mam urodzinki-pierwsze zyczenia dostalam juz wczoraj(tata dzwonil z Polski),a dzis mezus juz o 7 godz. rano wreczyl mi pezencik...Kochane,trzymajcie za mnie kciuki,zebym ...no,wiecie coMusze juz leciec,pa-pasmile))))eBeatka
Obserwuj wątek
    • Gość: kasienkkaa Re: DZIS KONCZE 33 LATA..... IP: *.* 27.05.02, 06:41
      No to wszystkiego najlepszego Beatko!!!! samych radosnych i szczesliwych dni w twoim zyciu!!!! ja tez mieszkam w Niemczech, moze sie zapoznamy? mieszkamy w Bad Salzuflen(NRW), mam 3 dzieci..........ale mozesz o mnie poczytac w "przedstawmy sie", zapraszam! mozesz tez napisac na priv......... jeszcze raz wszystkiego naj-naj-naj!!!! kasia w. z rodzinka
    • Gość: Basia70 Re: DZIS KONCZE 33 LATA..... IP: *.* 27.05.02, 07:19
      Wszystkiego najlepszego :) :) :)
    • Gość: Kasia_M Re: DZIS KONCZE 33 LATA..... IP: *.* 27.05.02, 07:34
      Wszystkiego najlepszego!!!! dużo pięknych i jak najmniej stresowych dnismile samych uśmiechów i słodyczy - KAsia z rodzinką życzysmile
      • Gość: Agucha Re: DZIS KONCZE 33 LATA..... IP: *.* 27.05.02, 09:34
        I niech nastepnych tyle będzie jeszcze bardziej udanych, obfitujących w miluśkie niespodzianki i spełniające się marzenia. Agucha z Mateuszkiem
    • Gość: GocAnna Za wcześnie skończyłam 33 lata IP: *.* 27.05.02, 09:17
      Były góry, chatki studenckie, gitara, wyjazdy co dwa tygodnie stopem przed siebie i zawsze mialo tak być. Żadnych instynktów macierzyńskich, żadnych ślubów, żadnych obiadków i skarpetek do prania. Zakochiwałam się co miesiąc w innym facecie i biegałam po Bieszczadach cała szczęśliwa.Aż tu nagle mąż, dziecko, własne mieszkanie do obrobienia i firma przynosząca straty. Duży kubeł zimnej wody wprost na oszołomiony łeb w wieku 27 lat. Dziś mam już 33, drugie dziecko i czasem już nie mogę. Wcale się nie przyzwyczaiłam. Nie mogę sobie darować tych wszystkich ograniczeń, tych siwych włosów, bólów w kręgosłupie, nadwagi po dzieciach, idiotycznego wyglądu jak się uczeszę w dwa warkoczyki i spódniczek podfruwajek. I będzie coraz gorzej, starzej a przewartościowanie życia jakoś mi nie wychodzi. Wciąż jeżdżę na chatki i gram na gitarze, ale już tylko co 3 - 4 miesiące (mam dobrego męża co zostaje z dziećmi). Nie mogę już jednak wydurniać się jak parę lat temu a chciałabym, tak strasznie mi tego potrzeba. Czasem mam ochotę rzucić to wszystko, zapakować plecak i już nigdy nie wracać, ale kocham dzieci i męża. I jeszcze jeden problem, chyba największy: nie chcę być stara, pomarszczona, obolała. Nie chcę być ryczącą czterdziestką i patrzeć na dwudziestoparolatków z zazdrością skręcającą mi wnętrzności. A kiedy ustąpią mi miejsca w autobusie to chyba się pochlastam. Zatrzymajcie czas dobre bieszczadzkie duszki, zatrzymajcie mnie zanim się rozpłynę we mgle jak Janek Pradera w Siekierezadzie Stachury. A do tego nie wierzę z żadnego Boga.
      • Gość: Basia70 Re: Za wcześnie skończyłam 33 lata IP: *.* 27.05.02, 10:41
        Wiesz chyba każda z nas miala za sobą okres młodzieńczych szaleństw i każda wspomina ten okres z łeską w oku. Ale czy napewno chcialabyś by te czasy wróciły? By nie było męża i dzieci? Wątpię. Jestem Twoją rówieśnicą i mam na utzymaniu dom( splatak kredytu), męża ( z przyczyn ekonomicznych zamuje się dzieckiem) no i oczywiście najwspanialszą Misię ( chyba powinnam wymieniać to w odwrotnej kolejności) i wydaje mi się ,że przynajmniej udalo mi się dzieki temu wyrosnąc. Już nie najważniejsze jest spotkanie w pubie czy wyjazd na imprezę. Cieszę się,że mogę pobyć w domu z rodzinką ,że oni po prostu są i to jest najważniejsze . Ale miło jest mieć wspomnienia i 32- lata i te kilogramy i te siwe włosy , bo to wszystko oznacza to co przeżyłam .Basia
      • Gość: Vialle Re: Za wcześnie skończyłam 33 lata IP: *.* 27.05.02, 14:49
        po pierwsze moc serdecznosci dla eBeatki - trzymaj sie staruszko, wszystko przed Toba! Duzo zdrowia i pogody! Chcialam tez napisac pare slow zainspirowana postem GocAnny. Ja tez mialam bardzo burzliwa "mlodosc" - niekoniecznie w sensie bieszczadzkim, ale mam za czym tesknic i co wspominac. I roznorodnosc byla, i faceci, i blichtr i swoboda i plany podboju swiata. Teraz mam 30 lat, sporo mi wyszlo m.inn zawodowo, jestem z cudownym (ale bardzo spokojnym!) facetem, nie jestem prezydentem USA ani nawet dyrektorem zarzadzajacym jakiegos koncernu miedzynarodowego. Mam kilkoro przyjaciol i rodzicow, o ktorych staram sie dbac oraz cudownego synka i cicha mysl o drugim dzieciaku. Zamiast o podbijaniu swiata mysle bardziej o swoim miejscu na ziemi i najblizszych.Psychologowie twierdza, ze w okolicy 30tki dokonuje sie nieswiadomie "podsumowania osiagniec". I zwykle wychodzi nam ilez to szans zmarnowalismy, ilez to rzeczy nie wyszlo, ile mamy na sobie kajdanow i jak wiele jest mozliwosci, ktore juz nie wroca. Tylko ze to zwykle tak wyglada bo - frazes powiem - najtrudniej zauwazyc to co sie ma. Zeby to zauwazyc trzeba zwykle mocno sie naprzygladac, bo siedzac "w srodku" nie widzimy szczegolow. Ja sobie czasem robie takie mentalne cwiczenie pod haslem "dlaczego jestem szczesliwym czlowiekiem" - pomaga, naprawde. Zwlaszcza zebym nalezycie docenila mojego faceta! Nie mowiac o tym, ze nie wiemy wcale jak by sie wszystko potoczylo i jak bysmy sie czuly gdybysmy wybraly inaczej, z kim innym, bez dzieci, w innym kraju.... mozna gdybac, ale zwykle to pytania bez odpowiedzi. A co do uplywu czasu i starosci... to temat na osobny watek. Mysle o niej, a jakze. Obserwuje znaki uplywu czasu na swoim ciele i nie podobaja mi sie. Jednoczesnie chyba powoli nabieram do niego dystansu. Nie zeby mi nie bylo troche cno jak patrze na jedrne 20tki (ach ten moj niegdys piekny biust!). Ale daje sobie wiecej luzu i na ogol mi sie udaje ;) Mysle ze starosc przyjdzie czy mi sie to podoba czy nie i trzeba sie bedzie w niej znalezc. I to ze jedne rzeczy wypadaja z naszego zycia i w ich miejsce pojawiaja sie inne to nie jest nasza porazka czy strata - to jest kolej rzeczy i kazdy okres ma swoja wartosc. A jednoczesnie nie trwa wiecznie! Moze jest sposob na klimatyczne bieszczadowanie bez warkoczykow? Niedlugo - jak maluchy beda wieksze - bedzie na to wiecej czasu. Moze jest powrot do niektorych klimatow, ciut inaczej?A moze nie ma - bo to my sie zmieniamy, w srodku, potrzebujemy i chcemy innych rzeczy? To nowe "my"! Nowe zycie! Przeciez to w sumie jest super!Namacilam..... ?
    • Gość: Gosia1 Re: DZIS KONCZE 33 LATA..... IP: *.* 27.05.02, 09:30
      eBeatko, życzę Ci abyś zawsze miała powody do radości, szczęścia, dumy!!! I nigdy łez! Olbrzymie, niewyczerpalne pokłady optymizmu!! Wszystkiego najlepszego! :-)Całuski - starsza koleżanka Gosia :lol:
    • Gość: rglod Re: DZIS KONCZE 33 LATA..... IP: *.* 27.05.02, 13:10
      Wszystkiego naj naj dużo uśmiechu,miłości,zdrowia,spełnienia marzeń!!!
    • Gość: teresato Re: DZIS KONCZE 33 LATA..... IP: *.* 27.05.02, 13:40
      100 lat 100 lat 100 lat:hap: :hap: :hap: :hap: :hap: :hap: :hap: :hap: :hap: :hap: i trzymam kciukiMisiek
    • Gość: eBeatka Re: DZIS KONCZE 33 LATA..... IP: *.* 27.05.02, 17:39
      Kochane emamyserdecznie dziekuje za mile slowasmile))))Chcialabym napisac pare slow odniosnie postu GocAnny,ktory troszeczke mnie zadziwil.Aniu, przeciez 33,35 czy 40 lat to nie starosc,to nawet nie wiek sredni,skad te gorzkie mysli?Trzeba cieszyc sie tym,ze mamy juz za soba "lata chmurne,durne",ze jestesmy dojrzalsze,bogatsze w nowe doswiadczenia-to nowy okres naszego zycia,inny,juz nie taki beztroski i zwarjowany jak ten po 20-stce,ale to nie znaczy,ze gorszy,ze nic tylko zamknac sie w domu i plakac.Ja osobiscie nie chcialabym miec znowu 20lat za nic w swiecie-jakaz ja wtedy bylam naiwna,jaka nieroztropna,ile bledow popelnilam,ilu ludzi zle potraktowalam przez swoja lekkomyslnosc i egoizm.Wtedy tego nie widzialam,dzisiaj dostrzegam to bardzo wyraznie.Pewnie ,byly i mile chwle-imprezki do rana,zycie studenckie,wypady z kumplami gdzies wPolske,nocne dyskusje z psiapsiulami z akademika itp."Ale tojuz bylo i nie wroci wiecej" jak spiewa Marylka.Zamiast ogladac sie na dawne dni,trzeba patrzec przed siebie.:))))Ja bynajmniej nie czuje sie "stara":czuje sie madrzejszaA starosc to dla mnie 80 letnia babunia,podpierajaca sie laska,pomarszczona jak jabluszko,i otoczona gromadka wnukow,a nie trzydiesto-paro-latka,na Boga.I na koniec odnosnie jedrnych cial i zmarszczek-nie kazda 20-stka ma piekna figure...niektore maja,i tym zazdroszcze,ale w swojej zlosliwosci(hihi)pocieszam sie tym,ze i na nie przyjdzie kryska...;)))))Zmarszczki... tja...no,trzeba je albo zlikwidowac albo polubic,inaczej kazda babka siedzialaby przed lustrem i rozpaczala... i po co?Faceci tez sie starzeja,tez tyja i sie marszcza i nie robia z tego takiego problemu,jak my kobitki.Ale to chyba taka juz nasza natura...Pozdrawiam cieplo,eBeatkasmile)))
      • Gość: GocAnna Do Basi70, eBeatki i Vialle IP: *.* 28.05.02, 10:46
        Przede wszystkim chciałabym przeprosić Ciebie, eBeatko. Tak się wczoraj zagalopowałam, że zamiast życzeń urodzinowych dostałaś ode mnie wywód pełen zgożknienia. Nie tak miało być. Życzę Ci abyś dalej trzymała kurs, na który próbowałaś mnie skierować i czerpała radość ze swojej dojrzałości.Reasumując Wasze wypowiedzi, dziewczyny, nasuwa mi się wcale nie pozytywna myśl. Nie zrozumiałyśmy się. Po raz kolejny mój bełkot nie został zrozumiany. Nie czuję się stara, czuję się zbyt młoda na ograniczenia, jakie stawia mi życie i codzienność. Nie chciałabym mieć znów 20 lat bo byłam przeraźliwie głupia. Pewnie dużo mi z tej głupoty zostało bo nie potrafię wyciągać wniosków z doświadczeń jakimi mnie raczy dzień dzisiejszy. Nie czuję się wolna i nie daję się ponieść nurtowi rodziny. Nie umiem się cieszyć z miłości, jaką mnie obdarzają dzieci i mąż. Jestem dla nich niesprawiedliwą i złą matką i żoną. Nie dorosłam do dnia dzisiejszego, pogubiłam gdzieś po drodze kawałki puzzli, z których miałam ułożyć napis: SZCZĘŚCIE. Rzeczywistość mnie przerosła, rozłazi mi się jak sweter zjedzony przez mole. I pewnie mogłabym Wam jeszcze długo sypać przymiotnikami nie..., ale za wysłuchiwanie takich wywodów psychoterapeuta bieże słoną zapłatę. Nic mi nie zrobiłyście przecież abym Was atakowała tym wszystkim. Dziękuję Wam za słowa otuchy, ale to i tak nic nie da. Spadam i życzę Wam szczęścia.
    • Gość: Anna72 Re: DZIS KONCZE 33 LATA..... IP: *.* 27.05.02, 21:28
      Trzymam kciuki! I STO LAT!!! :hello: Anka.
    • Gość: Barbie Re: DZIS KONCZE 33 LATA..... IP: *.* 28.05.02, 12:48
      Serdeczne zyczonka urodzinowe. Trzymaj się ciepło Beatko.Ja też niedługo ( za pół roku ) kończę 33 lata. Masz rację weszłyśmy w wiek mądrości życiowej. Etap bzikowania nastoletniego mamy dawno za sobą. Jesteśmy kobietami, matkami, żonami, partnerkami. Mamy domy, pracę i oczywiście edziecko :-)))Cieszmy się tym co nadejdzie i nie rozpaczajmy za tym co było.33 - to przecież Chrystusowe lata!Barbie
    • Gość: flaska Re: DZIS KONCZE 33 LATA..... IP: *.* 29.05.02, 00:43
      Wszystkiego co naj Beatko !i "żebyś ...no , wiecie co " - powodzenia!ewa
    • Gość: Siunia Re: DZIS KONCZE 33 LATA..... IP: *.* 30.05.02, 23:48
      spóźnio0ne, jednak szczere i gorące zyczenia urodzinowe, zdrowia, szcęścia, pomyślności, kupe forsy i radości ;)- Siunia ślepy gamoniek
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka