Dodaj do ulubionych

boję się zostawić synka

IP: *.* 30.12.02, 23:45
No właśnie :( Za miesiąc muszę wrócić do pracy - nie dlatego że czeka mnie niewiadomo jaka kariera, ale po to żeby normalnie żyć. I z jednej strony dziękuję Bogu za to że mam pracę( chociaż od urodzenia synka nie mijają mnie napady paniki dot. naszej przyszłości). A z drugiej strony panicznie boję się zostawić Mikiego z nianią. Znalazłam wspaniałą kobietę, ale...już jestem o nią zazdrosna, choć widziałyśmy się ledwo 3 razy :ouch: Miki jest jeszcze bardzo malutki - skończy za kilka dni 6 m-cy, a ja boję się, czy będzie mnie poznawał jak będę wracała po 9 godzinach do domu. Czy jak będzie mu źle to będzie szukał mnie czy też będzie biegł do niani? Nie mogę znieść myśli że synek może być bardziej przywiązany do obcej w sumie kobiety niż do mnie. Wiem, że to tylko pewnie nieuzasadnione lęki ale to właśnie one (oprócz niepewności o przyszłość finansową) zatruwają mi ostatnie dni urlopu macierzyńskiego. Raczej jestem pogodną osobą ale ostatnio się nie poznaję :gun: Jak mam sobie z tym poradzić? Jak radzić sobie przez pierwszy okres w pracy? ( bo nie jest ona tak fascynująca żebym rzuciwszy się w jej wir zapomniała że zostawiłam w domu dziecko). Co zrobić żebym nie zalewała się nagle łzami kiedy wszystko ( praca, dziecko, mąż) jest OK? Pozdro, Asia mama Mikołajka
Obserwuj wątek
    • Gość: murzyn Re: boję się zostawić synka IP: *.* 31.12.02, 04:18
      moja córeczka ma dopiero 2 miesiące i już myślę o tym, że będę musiała ją zostawić z babcią; mam podobne obawy jak ty, ale myślę sobie, że taka jest kolej rzeczy - szkoda, że nie mam wystarczająco dużo pieniędzy, by sobie pracę odpuścić; postanowiłam, że wezmę trochę urlopu wychowawczego - niestety nie przysługuje mi 6 m. macierzyński i musiałabym zostawić córeczkę już za chwilę; u mnie problem jest innego rodzaju - ty sobie opiekunkę wybrałaś, a u nas chętne do opieki nad małą są dwie babcie; ktoś może powiedzieć, że to fantastycznie, ale ból jest taki, że ja nie mogę patrzeć na swoją teściową i chcę, by dzieckiem, pod moją nieobecność, zajmował się wyłącznie moja mama; teściowej mam tak serdecznie dość, że jeszcze chwila a eksploduję- przychodzi od początku 5 razy w tygodniu i siedzi przy dziecku od 1,5 do 4 godzin; siedzi nie ważne czy jest potrzeba czy nie i czy mam ochotę się przespać lub czy po prostu chcę być sama; nie wiem jak ją bez urazy wyprosić crying i na samą myśl, że ona chce zajmować się małą dostaję szału; wiem że ona mnie nie lubi, a ja też nie zdołałam jej polubić przez 10 lat znajomości, ale to jej jedyna wnuczka i mimo, że nie chcę pozbawiać ją kontaktów z małą to szukam sposobu jak bezstresowo zostawiać w przyszłości dziecko tylko z moją mamą- może znasz jakiś sposób???
      • Gość: Anika Re: boję się zostawić synka IP: *.* 31.12.02, 10:46
        asik, doskonale Cie rozumiem, miałam takie same obawy jeszcze 5 m-cy temy. Ja wróciłam do tej cholernej roboty z taki samych przyczyn jak ty, jak Michas miał 7.5 m-ca. Strasznie to przeżywałam. Ale terz już jet dobrze. Uwierz mi , że nie musiśz się bać, synek będzie za Tobą tęsknił i Ciebie pozna od razu. No chyba że nie będzie Cie po kilkanaście godzin dziennie. Ja przcując 8 godzin wracam do domku na skrzydłach i wiem że tam czeka mój malutki Zuczek. W oknie z babcią wygląda mamusi. Ma 12 m-cy. Jak tylko wysiąde z autobusu juz cieszy sie pysio. I ten cudowny śmiech jak już wejdę do domku, a potem cycuś...Fakt , że nia raz ściska mnie serduszko, jak mama mi opowiada o wyczynach Miśka, no cóż nie dane nam w zyciu wszystko na raz. Za to pop powrocie z pracy jesteśmy tylko dla siebie, tulimy się, bawimy itd. Asiu, maluszek na pewno Cie nie zapomni, przecież to Ty jesteś jego mmamusią, i od Ciebie zależy jak wynagrodzisz mu to czekanie na Ciebie,A zobaczysz jakie słodkie bywaja przywitania..Trzmaj sie cieplutko, nie jesteś jedna z takim problemem.Ania z Misiem Pysiem
    • Gość: lili Re: boję się zostawić synka IP: *.* 01.01.03, 12:14
      Asik hej!Mój synek ma prawie 18 miesięcy a ja go jeszcze nie zostawiłam z nikim, jakoś nie mogę się z nim rozstać. Może dlatego, że długo nie mogłam zajśc w ciąże, a później byłam na podtrzymaniu? Nie wiem...wiem tylko że częśc moich znajomych patrzy z tego względu na mnie bardzo dziwnie, ale ja się tym nia przejmujęsmile)Po macieżyńskim chciałam wrócić do pracy( w zasadzie chciałam ale nie chciałam, myślę że wiesz co chcę powiedzieć), ale mój szefo powiedział, że nie ma już dla mnie miejsca( zupełnie nie zgodnie z prawem pracy).Początkowo się załamałam, co to będzie ? jak sobie poradzimy? i takie tam... Mąż bardzo mnie pocieszał, że wszystko bedzie ok( i rzeczywiście jest!)Napisałam podanie o zaległe urlopy i o urlop wychowawczy, na które szef pod naciskiem inspekcji pracy musiał się zgodzić.Myślę, że Tobie też wszystko ułoży się jak najlepiej,nie wiń się za nic i staraj się wynagradzać czułością chwile rozstania bąbelkowi. Powodzenia i dużo pomyślności w Nowym RokusmilepozdrawiamDorota i Kacperek
    • Gość: zula Re: boję się zostawić synka IP: *.* 01.01.03, 13:13
      AsikJa zostawiłam moją 7-miesięczną córkę pod opieka teściowej. Musiałam wrócić do pracy. Na szczęście pracuję 4-5 godzin dziennie. Ale nie obce są mi Twoje obawy. Pisałam tu na forum jak bardzo jestem zazdrosna o dziecko. Myślałam, że teściowa mi ją "skradnie". Było mi bardzo trudno. Postanowiłam, że po powrocie z pracy cały czas poświęcę dla niej. Ale to nie jest łatwe, mamy przecież "obowiązki domowe". Chciałam się podzielić nimi z mężem ale nie za bardzo nam to wyszło. Mąż wraca bardzo późno do domu. Znalazłam inne wyjście. Ograniczyliśmy wydatki "rozrywkowe" i "konsumpcyjne" do godnego minimum i wynajeliśmy panią do sprzątania raz w tygodniu. Mam duży dom i jest to dla mnie nieoceniona pomoc. Kosztuje mnie to 80 zł miesięcznie a mam czas dla córeczki. Nie dla każdego jest to wyjście, ja nie płacę za opiekunke. Chodzi mi o to, że zawsze jest jakies wyjście. Musisz czas po pracy spedzac z córką. Jak najwiecej. To zaprocentuje. Mieszkanie nie musi lśnić czystością, obiad nie musi być dwudaniowy, itp. Moja mała na początku biegła do babci jak wracałam z pracy a teraz jak wracam mówi do teściowej "pa, pa" i tuli się do mnie. Czas, jak najwięcej czasu jej poświęć i wszystko będzie dobrze. Jesteś dla niej najważniejsza.
    • Gość: zula Re: boję się zostawić synka IP: *.* 01.01.03, 13:16
      AsikJa zostawiłam moją 7-miesięczną córkę pod opieka teściowej. Musiałam wrócić do pracy. Na szczęście pracuję 4-5 godzin dziennie. Ale nie obce są mi Twoje obawy. Pisałam tu na forum jak bardzo jestem zazdrosna o dziecko. Myślałam, że teściowa mi ją "skradnie". Było mi bardzo trudno. Postanowiłam, że po powrocie z pracy cały czas poświęcę dla niej. Ale to nie jest łatwe, mamy przecież "obowiązki domowe". Chciałam się podzielić nimi z mężem ale nie za bardzo nam to wyszło. Mąż wraca bardzo późno do domu. Znalazłam inne wyjście. Ograniczyliśmy wydatki "rozrywkowe" i "konsumpcyjne" do godnego minimum i wynajeliśmy panią do sprzątania raz w tygodniu. Mam duży dom i jest to dla mnie nieoceniona pomoc. Kosztuje mnie to 80 zł miesięcznie a mam czas dla córeczki. Nie dla każdego jest to wyjście, ja nie płacę za opiekunke. Chodzi mi o to, że zawsze jest jakies wyjście. Musisz czas po pracy spedzac z córką. Jak najwiecej. To zaprocentuje. Mieszkanie nie musi lśnić czystością, obiad nie musi być dwudaniowy, itp. Moja mała na początku biegła do babci jak wracałam z pracy a teraz jak wracam mówi do teściowej "pa, pa" i tuli się do mnie. Czas, jak najwięcej czasu jej poświęć i wszystko będzie dobrze. Jesteś dla niej najważniejsza.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka