Dodaj do ulubionych

Ziemkiewicz u Lisa.

02.02.07, 09:09
Oglądał ktoś?
Jak można w ten sposób powiedzieć publicznie o kobiecie? Nawet gdy tą kobietą
jest pani Renata Beger. Co za cham. I taki ktoś śmie zarzucać innym, że
obrażają ludzi (tekst do Niesiołowskiego). Od dawna wiedziałam, że Ziemkiewicz
nie panuje nad swoim jęzorem (w radio wyzywał ludzi, z którymi się nie zgadzał
od idiotów (zawsze poza oczami), ale miałam do niego do wczoraj resztki
sympatii.
Czy on nie ma lustra? Osobiście kijem bym go nie tknęła, już Renata wydaje mi
się bardziej pociągająca seksualnie (mimo że jestem zdecydowanie hetero).

Wczoraj u Lisa Ziemkiewicz mówiąc o wizycie i "negocjacjach" posłów PIS u
Beger stwierdził ni z gruszki ni pietruszki coś w tym stylu: "Nie wyobrażam
sobie, że mężczyzna może chcieć czegoś innego od pani Beger."
Słyszałam, że tego pana ostatnio lansuje telewizja publiczna.
Dlaczego wyznawcy PIS tak lubią obrażać ludzi?
Obserwuj wątek
    • chloe30 Re: Ziemkiewicz u Lisa. 02.02.07, 09:25
      Powiem szczerze, że zamarłam po tym tekście.
      Na miejscu Beger najpierw wytłukłabym go po tej ohydnej mordzie, potem pozwała
      do sądu.
      I mam nadzieję, że ona to zrobi.
      A ja swoja droga wysmaruje mu dzisija maila.
      Cham będzie najłagodniejszym słowem.
      • dzindzinka Re: Ziemkiewicz u Lisa. 02.02.07, 09:29
        Masz namiary na niego? Chętnie też coś mu napiszę.
        Jest mi przykro, bo kiedyś nawet go lubiłam za świeżość spojrzenia na wiele
        spraw, choć zawsze zdawałam sobie sprawę, że nie grzeszy kulturą osobistą.
        • chloe30 Re: Ziemkiewicz u Lisa. 02.02.07, 09:47
          Na niego na razie nie znalazlam, ale wyslalam maila do Maziarskiego, wice
          Newsweeksa, któryz to tygodnik nie wiedzieć czemu publikuje teksty ziemkiewicza.
          W swoim imieniu zażadałam przeprosin dla Beger. Chociaz cala Samoobrona koło
          tyłka mi lata, to nie będzie dupolizacz pisiorowy obrażał kogokolwiek.

          A temu palantowi chciałam powiedzieć, ze nie wiem co sobie wyobraża, ale na
          widok jego nalanej geby mam odruch wymiotny.
          Zdecydowanie wole Beger.
          • dzindzinka Re: Ziemkiewicz u Lisa. 02.02.07, 09:50
            Dzięki. Też napiszę. Mam to samo na widok Ziemkiewicza, jakoś go znosiłam w radio.
            • janka007 Re: Ziemkiewicz u Lisa. 02.02.07, 21:45
              Już dawno tego pacana nie trawię.
    • bammbi Re: Ziemkiewicz u Lisa. 02.02.07, 09:32
      a propos Pana Niesiołowskiego to w komunie zadenuncjował swoją narzeczoną,
      która trafiła przez niego do więzienia i opisywała nie raz jaka to kanalia z
      Pana Stefanka
      • dzindzinka Re: Ziemkiewicz u Lisa. 02.02.07, 09:42
        Niesiołowski po Jacku Kuroniu najdłużej przesiedział w więzieniu
        komunistycznym. To wg mnie o czymś jednak świadczy. A że prawdopodobnie mu się w
        wyniku lat spędzonych za kratami poprzekręcało w głowie, to inna sprawa.
        Co do denuncjacji, nie można wierzyć ślepo jednej osobie, mogło być różnie,
        pewnie ma tylko podejrzenia, a nie pewność. Gdyby to było pewne, to na pewno
        byłoby wykorzystane przez licznych przeciwników.
        Moim zdaniem i Niesiołowski i Ziemkiewicz są równie dobrzy w obrażaniu ludzi.
    • morgen_stern Re: Ziemkiewicz u Lisa. 02.02.07, 09:34
      A co powiedział konkretnie Ziemkiewicz? Nie oglądałam.
      • dzindzinka Re: Ziemkiewicz u Lisa. 02.02.07, 09:44
        Napisałam co powiedział.
    • chupachups1 Re: Ziemkiewicz u Lisa. 02.02.07, 09:37
      Skoro sobie nie wyobraża, to powinien przedczytać któryś z numerów Wysokich
      Obcasów, tam jest reportaż o niej i jej mężu. I wynika z niego, ze jej mąż
      sobie jak najbardziej wyobraża.
      A ja sobie nie wyobrażam, że jakaś kobieta może chcieć czegoś od pana
      Ziemkiewicza.
    • melka_x Re: Ziemkiewicz u Lisa. 02.02.07, 09:49
      Programu nie oglądałam, więc wypowiadać się nie będę. Ale Ziemkiewicza czytam.
      Naprawdę trudno go nazwać 'wyznawcą PiS-u', mało kto tak dotkliwie (bo
      inteligentnie) bije w PiS. Z Ziemkiewiczem jest ten problem, że mnóstwo ludzi
      leci prymitywnym automatem pt'facet wali w PO, SLD i inne, to musi być
      zwolennik PiS'. Ano nie musi. Ziemkiewicz jest zdeklarowanym liberałem
      (ponieważ w Polsce to jest niejasne określenie, dodam, że w sprawach
      gospodarczych), wrogiem i prześmiewcą tak bliskiej pisowskiemu sercu
      gloryfikacji robotnika, zwolennikiem brutalnego stwierdzenia 'chodziło się na
      wagary, teraz trzeba dźwigać ciężary'. Żaden liberał nie poprze egalitarnego,
      socjalistycznego PiS-u, nawet jeśli w niektórych sprawach zgadza się z kimś z
      PiS-u.
      • dzindzinka Re: Ziemkiewicz u Lisa. 02.02.07, 10:06
        Nie zauważyłam, żeby bił w PIS, akurat odwrotnie, ale Ty Melka skoro go czytasz
        wiesz lepiej, bo ja ostatnio czytam go wyrywkowo i zawsze odnosiłam wrażanie, że
        bardzo sprzyja PIS. Ostatni czytałam jak pisał o taśmach prawdy.
        Być może nie jest wyznawcą PIS, ale na pewno mu sprzyja. Świadczy o tym
        chociażby miejsce u LIsa.
        • melka_x Re: Ziemkiewicz u Lisa. 02.02.07, 10:13
          Bez złośliwości, ale naprawdę czytasz Ziemkiewicza wyrywkowo.
          Będę się upierać, że lepiej czytać, niż oceniać miarę sprzyjania PiS na
          podstawie miejsca wyznaczonego przez Lisabig_grin
          • dzindzinka Re: Melka 02.02.07, 12:51
            Stwierdzenie, że czytam tego człowieka wyrywkowo nie jest złośliwościąsmile To
            prawda. Na szczęście czytanie jego felietonów nie jest obowiązkowesmile
            Od pewnego czasu zaczął mnie bardzo irytować i przestałam go czytać w ogóle,
            więc nie wiem czy obecnie krytykuje PIS, z tego co mówiła mi teściowa i co
            zdążyłam zauważyć gdy jeszcze go czytałam, to sprzyjał PIS-owi, ale może
            faktycznie zagalopowałam się w nazwaniu go "wyznawcą". Wierzę Ci, bo Tak się
            składa, że pamiętam Cię z forum i zawsze cenię Twoje zdanie, często nie pisałam
            nic w jakimś wątku, bo Ty napisałaś zgrabnie wszystko to co ja myślałam.
            Wczoraj napatoczyłam się na Z. przypadkowo i tym razem jego chamstwo mnie
            wyjątkowo zbulwersowało, zwłaszcza że facet ma wygląd mocno nieszczególny.

            Czytałaś Melko ostatnie dzieło pana Z.? Nosi tytuł "Ciało obce". Nabrałam się i
            kupiłam. Obrzydliwość, pierwszy raz w życiu nie doczytałam do końca. Książka
            wyjątkowo wulgarna, język rynsztokowy, odnosi się nieodparte wrażanie, że facet
            szczerze nienawidzi kobiet. Wcześniej czytałam "Polactwo" i w wielu sprawach
            przyznałam mu rację, choć uważałam, że przesadza z nienawiścią do Michnika
            (którego sama szczerze nie lubię od lat).
            • dzindzinka Re: Melka 02.02.07, 13:24
              Przeczytałam sobie moją recenzję "dzieła" Ziemkiewicza i stwierdziłam, że głupio
              zabrzmiała, więc muszę coś dodać. Nie chodzi o to, że jestem jakaś delikatna
              lilija i nie mogłam znieść nieustannych opisów ekscesów seksualnych (jak
              ciekawie napisane, to nie mam nic naprzeciwkosmile ) czy przekleństw. Ta powieść to
              moim zdaniem jeden bełkot, fabuła byle jaka i piekielnie nudna, spodziewałam się
              czegoś lepszego, bo przecież Z. ma praktykę jako powieściopisarz. (Jego
              fantastyki nie czytałam, bo mnie zniechęcił brat i z tego rodzaju literatury
              toleruję tylko J.A. Zajdla i R. Bradburego, ale chyba zła nie jest). Miałam też
              nieodparte wrażenie, że Ziemkiewicz prywatnie również nienawidzi kobiet, takie
              samo wrażenie miałam czytając Łysiaka i chyba miałam rację. Wystarczyło poczytać
              co pan Ł. wypisywał o wdowie po Herbercie. Wszelkie obsesje mnie brzydzą po prostu.
              • melka_x Re: Melka 02.02.07, 13:45
                Dzindzinko "Ciało obce" również nie podobało mi się.

                Co do oceny PiS-u, to o tyle masz rację, że Ziemkiewicz faktycznie nie ukrywał,
                że wiązał z PiS-em duże nadzieje, kiedyś więc pewnie można by określić
                sympatykiem PiS. Ale nie ukrywa również, że te okazały się płonne. W swoich
                felietonach za uparte trzymanie się idei ogromnej liczby spółek z udziałem
                skarbu państwa, za niechęć do prywatyzacji, za gloryfikowanie braku
                wykształcenia i biedy, za dotowanie rolników, górników i cholera wie kogo i
                czego jeszcze, za prowadzenie wojny z niemal wszystkimi środowiskami (lekarze,
                dziennikarze, prawnicy), za formę dyskusji z lekarzami (sławetne kamasze), za
                zakusy na wolny handel, za Włoszczową i naprawdę wiele innych, bił w PiS mocno.
                Inna sprawa, że w inne ugrupowania bił równie mocno i to w wielu oczach jest
                dowodem na na popieranie PiS-u. A jeszcze inna, że niestety wszystkim należy
                się, od lewa do prawa, niestety (IMO SLD równie ochoczo rujnowało kraj, tyle że
                robiło to dyskretniej i z większym wdziękiem, PO wykonuje jakieś kompletnie nie
                przemyślane ruchy, jak poparcie LPR-u w sprawie becikowego, byleby PiSowi
                zrobić na złość i wiele innych głupot, a o reszcie to już szkoda gadać)

                Nie czytałam tego co mówił Łysiak o wdowie po Herbercie, choć mogę się domyślać
                zarzutów. To chyba jednak za mało, żeby dyskutować.
                • dzindzinka Re: Melka 02.02.07, 15:16
                  Dzięki Melko, rozjaśniłaś mi w głowie, bo już zaczęłam wątpić w niewątpliwą
                  inteligencję Ziemkiewicza.
                  Też jestem zdania, że wszyscy są dobrzy i nie dalej jak dziś powiedziałam do
                  męża, że choć nie znoszę SLD, to miało ono więcej subtelności. Smutne to sad
                  Co do zarzutów Łysiaka wobec wdowy po Herbercie, były one moim zdaniem jak
                  najbardziej słuszne, ale forma była okropna, czuło się, że ten człowiek jest
                  mizoginem, pamiętam fragment o słuszności zwyczaju palenia na stosie wdów. Nie
                  smaczne i tyle.
                  Pozdrawiam.
                  • dzindzinka Re: Melka 02.02.07, 15:19
                    Ło matko! "Niesmaczne" oczywiście. Przepraszam za błąd.
                    • chloe30 Re: Melka 02.02.07, 15:27
                      Melka i Dzindzinka,

                      czy jednak wychwalan przez was inteligencja ziemkiewicza i jego świeże
                      spojrzenie w jakikoliwek sposób usprawiedliwiają wczorajsze zachowanie????
                      Jest mniej chamski przez to??
                      • melka_x Re: Melka 02.02.07, 17:16
                        Wypowiadałam się jedynie w sprawie stosunku Ziemkiewicza do PiS na podstawie
                        tego co pisze. Programu nie oglądałam, więc niby mogę dyskutować bez
                        obciążeńwink, ale to chyba jednak nie o taką dyskusję Dzindzince chodziło.
                        Samo zdanie, że trudno Ziemkiewiczowi wyobrazić sobie, że do Begerowej można
                        przyjść w celach erotycznych (o ile dobrze zrozumiałam, że tak powiedział),
                        choć niewątpliwie nieładne, jakoś straszliwie mnie nie oburza, no co ja zrobię?
                        Poza tym uważam, że Beger wprowadzając nową bezpośrednią i bezpruderyjną jakość
                        do życia publicznego wypowiedziami o seksie, koniach, owsach, ku..kach itd.
                        sama w pewnej mierze wyznaczyła taki poziom dyskusji z sobą (w pewnej mierze,
                        całkowicie to nie usprawiedliwia, przyznaję). Dzindzinka i inne wypowiadające
                        się tutaj mają inne zdanie, i ok mają prawo.

                        Może coś ze mną nie tak, ale na miejscu Begerowej bardziej bym się obraziła za
                        udokomentowanie przez Majewskiego faktu skopiowania fryzury od Alfa.

                        Znacznie bardziej mnie oburzają wypowiedzi posłanek Samoobrony dotyczące
                        seksafery, np. wypowiedź Sandry Lewandowskiej (było nie było z frakcji
                        intelektualistówwink w Samoobronie), że molestować to można małe dzieci, a nie
                        30letnie kobiety (molestowanie z pedofilią jej się pomyliło?). Wypowiedzi Beger
                        w tej kwestii też były niezłe, to była prawdziwie antyfeministyczna jazda bez
                        trzymanki. Kto mieczem tego mieczem itd, nie pochwalam, ale łez ronić nie będę.
                      • dzindzinka Re: Chloe 02.02.07, 18:34
                        chloe30 napisała:

                        > Melka i Dzindzinka,
                        >
                        > czy jednak wychwalan przez was inteligencja ziemkiewicza i jego świeże
                        > spojrzenie w jakikoliwek sposób usprawiedliwiają wczorajsze zachowanie????
                        > Jest mniej chamski przez to??


                        Jasne, że nie. W końcu to ja jestem najbardziej zbulwersowana jego wczorajszym
                        wyczynem i tak samo jak Ty wysmarowałam liścik do pana Z (mam nadzieję, że mu
                        przekażą). Uważam (w przeciwieństwie do Melki), że nic go nie usprawiedliwia,
                        nawet wypowiedzi pani B o seksie. W końcu Begertowa nigdy nie mówiła o seksie z
                        kim innym niż własny mąż, który na pewno nie podziela "pogladu" Ziemkiewicza.
                        Inteligencja Ziemkiewicza jest raczej w tym wypadku okolicznością obciążającą.
                        Wypowiedzi Begertowej można tłumaczyć zwykłą głupotą.
                        Osobiście lubię inteligentnych facetów, ale co do Ziemkiewicza mam zdanie takie
                        samo jak Triss: "nie ma takiej ilości wódki". Dotyczy to wszystkich obleśnych
                        typów np. Urbana (też niewątpliwie inteligentny.)
              • dagu75 Re: Melka 06.02.07, 23:08
                ja czytałam jego fantastykę i wg mnie jest niezła. Ale zawsze szokuje mnie
                fakt, że to i tamto ( felietony, itp) pisze ta sama osoba. Bardzo nie lubię
                jego wypowiedzi i pisania ( poza fantasy), jest szowinistyczna i chamska.
    • triss_merigold6 Re: Ziemkiewicz u Lisa. 02.02.07, 17:38
      Nie wyobrażam sobie, że jakaś kobieta może chcieć czegoś od red. Ziemkiewicza.
      On podpada pod kategorię "nie ma takiej ilości wódki".
      • phantomka Re: Ziemkiewicz u Lisa. 02.02.07, 17:57
        A mnie sie jednak zdaje z ostatnich wypowiedzi ww pana, ze on jednak kibicuje
        obecnemu rzadowi - pamietam jego felietony sprzed dwoch czy trzech lat i jego
        jezyk byl zdecydowanie bardziej ostry. Na dzien dzisiejszy, to on mi sie widzi
        jako zafajdany konformista, ktory w zaleznosci dla ktorej stacji tv sie
        wypowiada jest albo za albo nawet i przeciw.
      • melka_x Re: Ziemkiewicz u Lisa. 02.02.07, 17:59
        triss_merigold6 napisała:

        > Nie wyobrażam sobie, że jakaś kobieta może chcieć czegoś od red.
        > Ziemkiewicza. On podpada pod kategorię "nie ma takiej ilości wódki".

        Ziemkiewiecz jaki by nie był i jakby nie wyglądał jest bardzo inteligentnym
        facetem, ma też cenioną przeze mnie umiejętność płynięcia pod wszelkie prądy (i
        te z lewa, i prawa). Są kobiety, które lecą na intelekt, i to bez grama wódki
        np. jabig_grin

        No to teraz możecie sobie po mnie pojeździćwink.
        Ale pamietajcie, tylko zdechłe ryby płyną z prądemwink
        tongue_out
        • triss_merigold6 Re: Ziemkiewicz u Lisa. 02.02.07, 19:09
          Ziemkiewicza podobał mi się "Walc stulecia", reszta średnio.
          W kwestii wyglądu - jestem płytka i bardziej doceniam walory wizualne faceta.wink
        • janka007 Re: Ziemkiewicz u Lisa. 02.02.07, 21:49
          Melka, jakoś Ziemkiewicz inteligencją mnie nie powala. Są o wiele
          inteligentniejsi. Nie jest możliwe być inteligentym i jednoczesnie tak
          uprzedzeonym, zajadłym, nienawidzącym durniem jak Ziemkiewicz. Inteligentni sa
          w stanie, przynajmniej od około 6-7 roku życia, spojrzeć na świat z cudzej
          perspektywy i dostrzec, ze nie wszystko jest czarno-białe. Ziemkiewicz tego nie
          potrafi. Może jeszcze zaraz napiszesz, ze ob. Łysiak Waldemar inteligentnym
          jest?
        • paw_ko Re: Ziemkiewicz u Lisa. 05.02.07, 09:54
          Hm, hm...
    • paw_ko Re: Ziemkiewicz u Lisa. 05.02.07, 10:03
      w pewnym stopniu dodatkowym usprawiedliwieniem red RAZ chyba jednak jest fakt,
      iż dokłądnie tę poetykę wprowadził do dysputy szanowny poseł, minister
      K.Filipek. Było nie było jest to partyjny koleżka wielce szanownej posłanki B.,
      gdy mówił o (byłej ale jednak) pani expert Samoobrony. Wtedy żadna z pań
      posłanek nie raczyła się oburzyć czy nawet zdystansować. Można więc pokusić się
      o założenie, iż taki językowy i argumentacyjny kolorycik w dyskusji im
      odpowiada i nie obraża. Czy to powód by się tak (publicznie) zniżać pewnie nie,
      ale też jakoś nie mam specjalnie chęci walczyć o szacunek dla kobiet
      Samoobrony.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka