Dodaj do ulubionych

czy Wasi mężowie do Was przeklinają?

28.02.07, 11:04
mam na myśli kłótnie, słowa wypowiedziane w złości.
Czy podzielacie zdanie, że w czasie "wojny domowej" można się przekonać o
tym, czy partner nas szanuje, czy nie?,
oraz że kłócić się też trzeba umieć?


przepraszam, że tak "po gramatycznemu" piszę, mam nadzieję, że zrozumiecie o
co mi chodzi
Obserwuj wątek
    • sebaga Re: czy Wasi mężowie do Was przeklinają? 28.02.07, 11:06
      maż nigdy mi nie ubliżył i tego nie zrobi.
    • syriana Re: czy Wasi mężowie do Was przeklinają? 28.02.07, 11:08
      a jakie słowa masz na myśli konkretnie?

      powiedzenie np. "ty głupia ku.." nawet w największej złości jest dla mnie
      niedopuszczalne i nie bardzo chciałabym po takim epitecie mieć potem kontakt z
      wypowiadającym go

      kurcze, chyba nic innego z przeklinania nie przychodzi mi do głowy..

      sama mówię czasami "jesteś głupi na maksa" ale raczej żartobliwie, z nutką
      złośliwej podśmiechujki w głosie wink
      • soemi Re: czy Wasi mężowie do Was przeklinają? 28.02.07, 11:11
        Tak, nasze małżeństwo to już tylko układ ekonomiczny. Mnie jest przykro, że
        mnie nie szanuje. Odpuściłam walkę o męża.
        • karcia85 Re: czy Wasi mężowie do Was przeklinają? 28.02.07, 15:54
          Mam tak samo...
      • marta_mamamaciunia Re: czy Wasi mężowie do Was przeklinają? 28.02.07, 11:33
        Nie mam na myśli konkretnych słów, nie będę żadnych przytaczać, bo
        mnie "skasują", ale zwroty, których nigdy nie wypowiada Wasz partner w
        normalnej rozmowie,
        myślę o epitetach, które podczas kłótni po prostu "podcinają Wam kolana"...
    • wjw2 Nie 28.02.07, 11:22
      w kłótni to ja wiodę prym, mąż milczy, kiwa z politowaniem głową, ewentualnie
      mówi "nooo, już"
    • mathiola Re: czy Wasi mężowie do Was przeklinają? 28.02.07, 11:24
      Nigdy. Nawet kłócić się trzeba z szacunkiem smile
    • hexella Re: czy Wasi mężowie do Was przeklinają? 28.02.07, 11:30
      Jeśli chodzi o to, czy małżon używa w stosunku do mnie obraźliwych inwektyw w
      stylu "ty głupia k...", to nie, byłby to zapewne ostatni dzień jego życia;P
      Natomiast często podczas kłótni bluzgamy oboje, używając "przecinków" do
      podkreślenia emocji.
    • tigra8 Re: czy Wasi mężowie do Was przeklinają? 28.02.07, 11:35
      Jak to dobrze wiedziec, że nie tylko my się kłócimy. A wracając do tematu, to
      nie przeklinamy w klasyczny sposób, natomiast niektóre słowa są nieraz mocne.
      Mamy sie za co potem przepraszac, przy czym to niestety ja jestem tą
      agresywniejszą stroną.
    • neomia Re: czy Wasi mężowie do Was przeklinają? 28.02.07, 11:50
      Można.
      Kłócic się by siebie nawzajem nie zranić jest wielką sztuką.
      Podczas kłótni nie padają obraźliwe, raniące słowa po adresem partnera. Bywa
      burzliwie, ale język jest przyhamowany.
      Nie pozwoliłabym na inwektywy pod moim adresem. Skończyłoby się to naprawdę
      źle. Ale działa to w obie strony.
      • soemi Re: czy Wasi mężowie do Was przeklinają? 28.02.07, 12:17
        Już kilka z Was napisało, że jakby mąż obraził Was to źle by się to skończyło
        itp. Ciekawa jestem jak? Co to wg Was znaczy? Macie na myśli rozwód,
        nieodzywanie sie przez miesiąc czy coś innego.
        • tigra8 Re: czy Wasi mężowie do Was przeklinają? 28.02.07, 12:28
          Wszystko zależy jakie są inne relacje między małżonkami. Jeśli słowa te nie
          wydostają się poza obręb kłótni to znaczy, że jeszcze nie jest tak źle ale
          jeśli ludzie nie zwracają sie do siebie inaczej jak np.ty ku..., czy ch... to
          już myślałabym o rozwodzie. Mój teśc nie odzywa się do teściowej inaczej jak ty
          głupia pi.... Nie przejmuje się czy są w pobliżu goście czy dzieci , to jest
          bardzo przykre i wiem, że gdybym była na jej miejscu rozwiodłabym się bez
          skrupułów, zreśztą nie raz ją uderzył.
          • aguskin Re: czy Wasi mężowie do Was przeklinają? 28.02.07, 12:36
            nie raczej nie,
            ja bardziej buzgne ale to w eter, a nie tak do niego,
            on się obraża, a ja jak kończę darcie to nie pamiętam,
            wiec nie rozumie o co obrazony,
        • mathiola Re: czy Wasi mężowie do Was przeklinają? 28.02.07, 12:40
          Rozwód z powodu przeklęcia? No chyba nie. Z takich powodów nie rozwala się
          rodziny. Ale mój miałby w domu przez długi czas najbardziej niemiłą i chamską
          żonę, jaką tylko w snach i to najgorszych można sobie wyobrazić. Póki by nie
          przyszedł i się nie ukorzył, nie przeprosił.
          Ale najpierw bym mu powiedziała jasno i dobitnie, że powiedział takie coś do
          mnie poraz ostatni i że sobie nie życzę. A potem bym była wredna dopiero. No,
          żeby wiedział za co i się nie musiał domyślać smile
    • necessity Re: czy Wasi mężowie do Was przeklinają? 28.02.07, 12:40
      Tak mój mąż przeklina. Nie nazwał mnie głupią, ani kur... itp., ale na
      przykłady potrafi używać innych epitetów i obraźliwych czasowników, o których
      tutaj nie wspomnę. Nie walczę już o nasze małżeństwo. Jestem już wypalona.
      Bardzo długo próbowałam, ale nie mam już siły, już mi nie zależy. Cieszę się
      gdy go nie ma w domu. Czasami nie mogę na niego patrzeć i mam ochotę go pobić.
      Gdzie ja miałam oczy?
    • neomia Re: czy Wasi mężowie do Was przeklinają? 28.02.07, 15:11
      Rozwód jak na początek byłby zbyt radykalnym środkiem. Ale ciche dni,
      emocjonalna oziębłóść, obojętność, brak czystej odzieży, osobne łóżko, brak
      innych drobiazgów ułatwiających życie, byłby naprawdę dotkliwy. Pewnie w takiej
      sytuacji powstałoby tysiąc innych pomysłów.
      Wymagam poszanowania swojej osoby, ale jednocześnie szanuję osobę mego małża.
      Dla mnie obraźliwe odzywki ocierają się o znęcanie psychiczne...
      • madziaaaa nie!!!!!!!!!!!!! 28.02.07, 15:21

    • anna-pia Re: czy Wasi mężowie do Was przeklinają? 28.02.07, 15:32
      Czasem podejrzewam, że najgorszym przekleństwem, jakie mojemu mężowi przejdzie
      przez gardło, jest "cholera jasna". To ja rzucam "przerywnikami", ale _nigdy_
      się nie wyzywamy. Możemy się kłócić, ale się szanujemy smile
      • marta76 nie 28.02.07, 15:40

        • mamaemmy klnie :) 28.02.07, 17:11
          i to baardzo..ja zresztą jeszcze gorzej tongue_out zwłaszcza w kłótni,a ostatnio się
          dośc często klócilismy-mamy kryzys-tzn ja mam bardziej mam niz on..
          Klnie jak szewc,ale mnie nie wyzywa.
          Ale teksty poniżej pasa-u nas kiedyś były w każdej kłótni-choć częściej ja je
          rzucałam..Teraz się pilnuję.
          Mój mąż niestety jest straaasznym cholerykiem,a ja umiem go rozpalać do
          czerwoności,ba,do białości nawet!..
          Wczoraj dostałam katalog ze Swiata Książki-i jest tam książka dla zony
          choleryków pt "Jak kochać gniewnego człowieka"hmm,niedaleko mam do rynku,więc
          chyba sobie ją przejrzę i zobacze-ponoć jest pelna zlotych rad,jak uniknąc
          takich agresywnych sytuacji.
          Chociaż u mnie wystarczyłoby pewnie,żebym JA zamkneła japę,a nie
          przygadywała..big_grinD Tylko,ze czasem po prostu nie umiemtongue_out
          Poczytam troszkę forum i już jestem nastawiona feministycznie i bojowotongue_out
          • buzka25 Re: klnie :) 01.03.07, 08:24
            HEHEHE, mój tez klnie jak nie wiem, czasem nawet bez kłotni a na prace i jejgo
            wspólpracowników a przy kotni to bez kija do niego nie podchodźsmilesmile, no wiec ja
            tez niczego sobie kobita zaczynam na niego tylko ze mi sie to raczej zamienia w
            pisk i tchu zawze mi braknie, ale mąz nigdy mnie nie wyzwał zadnymi epitetami,
            ale czeesto jego słowa mnie zatykaja i nie wiem co powiedziec, taz zastanawiałam
            sie nad książka, ze swiata ksiązki, Moze cos w tym jest??
    • monia145 Re: czy Wasi mężowie do Was przeklinają? 28.02.07, 19:44
      Nie klnie.
      To ja jestem cholerykiem w naszym związku... i rzucam doniczkamismile
      • jagoda.li Re: czy Wasi mężowie do Was przeklinają? 01.03.07, 08:42
        nigdy
    • oskar322 sex 04.03.07, 14:08
      jak czesto sie kochacie?
    • mbwj88 Re: czy Wasi mężowie do Was przeklinają? 04.03.07, 14:09
      nie nigdy
    • kropencjaa Re: czy Wasi mężowie do Was przeklinają? 04.03.07, 15:18
      niech by spróbował smile. Mój mąż jest naprawdę wyjątkowo cierpliwym człowiekiem,
      ja niestety nie!!! I wiem, ze chociaz czasami miałby ochotę coś powiedzieć, to
      woli to przemilczeć, bo moja reakcja rozpętalaby już prawdziwą wojnę
      domowę big_grinbig_grin Z reguły on wyraża swoje zdanie już po kłótni, bo w trakcie nie da
      rady, a ja wtedy wysłucham i czasami przemyślę smile
      • renia1807 Re: czy Wasi mężowie do Was przeklinają? 04.03.07, 15:42
        Przypomniała mi się pewna starsza pani z którą pracowałam.
        Przez 40 lat trzymała swojego mężą pod pantoflem. W dzień jej 60-tych urodzin
        mąż zbuntował się i powiedział do niej- dość tego ty stara kur.o.
        Wiecie co ona przeżywała, w pracy szlochała, wyglądała tak jakby kogoś
        straciła. Oczywiście mąż ją przeprosił, ale dla niej to był cios poniżej pasa.
        Po tylu latach małżeństwa usłyszeć coś takiego!

        Tak więc dziewczyny, kto wie co usłyszymy od naszych mężów, powiedzmy za 30 lat!
        W moim związku to ja jestem ta gorsza, jak się kłócimy to też klniemy ale
        raczej w powietrze. Zawsze sobie obiecuje że nie będę przeklinać, ale narazie
        to są obiecanki- cacankisad
        • mamakasienki1 Re: czy Wasi mężowie do Was przeklinają? 05.03.07, 14:25
          Nigdy nie przeklął w mojej obecności, ale małżeństwem jesteśmy dość krótko
          zaledwie 3 lata.
          Ja nigdy nie użyłabym wulgarnego słowa i mój mąż tego również nie robi. Zresztą
          nigdy nie potrzebowałam wulgaryzmów do określania swoich emocji. Wolę
          powiedzieć że jest mi bardzo przykro, albo że jestem rozdrażniona lub
          zdenerwowana.
          Z mężem raczej się nie kłócimy, częściej są to drobne sprzeczki.
    • ik_ecc Re: czy Wasi mężowie do Was przeklinają? 05.03.07, 15:56
      Nie, ani maz do mnie nie przeklina, ani ja do niego. Klocimy sie z reguly
      bardzo ostroznie, a jesli jest bardzo zle, to ja jestem strona wrzeszczaca, on
      z reguly milczy. Nie pamietam co najgorszego mu powiedzialam, pewnie cos w
      rodzaju "jestes denerwujacy".

      Poza tym klne, glownie za kierownica. wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka