nazik2
08.09.07, 14:09
Mogę śmiało napisać,że kocham moją tesciową.Jestesmy
przyjaciółkami.Tak wiele razy na tym forum czytałam jakie macie
problemy z tesciowymi a tymczasem moja jest istnym
przeciwienstwem.Nawet nie wiem od czego zacząc to wychwalanie.No
np.zawsze liczy sie z moim zdaniem,nigdy mnie nie krytykuje,zachwala
w szczegolnosci w towarzystwie mojego męza moje zalety,to jak
wychowuje dziecko,jak prowadze dom.Uwaza ze jej corki powinny brac
ze mnie przyklad.Mogę zawsze z nią pogadac popsioczyc na meża.Jest
zawsze sprawiedliwa.Chce naszego szczęscia.Do wychowywania naszych
dzieci nigdy się nie wtrąca.Uważa że teraz są inne metody niż
kiedys.Zajmuje się wnukami wtedy kiedy może nas odciążyc.Zawsze
wpaja swoim synom szacunek do żon i podkresla wartosci jakim jest
dom.Nie mieszkamy razem ale bardzo czesto się widujemy.Czasem
spędzamy razem wakacje.Z męzem jestem 14 lat.Czy któras z was może
tak jaj ja pochwalić się tesciową?